Dwa samoloty, dwie wieże, niewinny kontroler.

03.06.10, 20:46
Dedykuję ten wątek Zuzce,co z uporem twierdziła, że IŁ zerwał linię ;)
Kosztowało mnie to masę pracy i rzutem na taśmę olśniła mnie ta koncepcja.
BYŁY DWIE WIEŻE I DWA SAMOLOTY.
Co mnie naprowadziło na trop ?
400 m nad NDB. To jest niemożliwe,a jak mówi Talmud: jak coś jest niemożliwe -
to jest niemożliwe ;)
Co jeszcze stanowi dówd słuszności koncepcji ?
Stenogram 8.29.48,7
- Kto tam ?
- U Ciebie też ?
Zacząłem się cofać do wysokości ok. 400 m,to było na 8 km.
Z tego wychodzi, że lecący przed TU-154 samolot (IŁ ?) był nad NDB na
"prawidłowej glissadzie i kierunku" i dał obraz na radarze.
Wychodzi z tego, że IŁ leciał 23 sekundy i 1900 m przed TU.
Do wyliczeń przyjąłem nowe założenia:
V= 300 km/h (83,3 m/s)
Średnia prędkość wyliczona ze stenogramu to 80,3 m/s.
kąt ścieżki schodzenia 2,82 stopnia
prędkość pionowa 4,11 m/s.
Kontroler rozmawiał z innym samolotem (IŁ)
a TU rozmawiał z innym kontrolerem.
Stąd zdziwienie kontrolera, że nie znali liczebników piloci.
Stąd też informacja, że samolot odleciał (bo IŁ odleciał),
a potem po "zrozumieniu" co się stało panika i próba ucieczki.
    • hal9000 Re: Dwa samoloty, dwie wieże, niewinny kontroler. 03.06.10, 21:04
      > Kontroler rozmawiał z innym samolotem (IŁ)
      > a TU rozmawiał z innym kontrolerem.

      Masz na myśli Urząd Kontroli Skarbowej?
    • madameblanka Re: Dwa samoloty, dwie wieże, niewinny kontroler. 03.06.10, 21:26

      AE...weź sobie to jeszcze raz przeczytaj. zacznij od 10:29:27 "APMy rozstawili"
      do końca wymiany zdań ok 10:29:58.

      II pilot gada z JAKiem, w międzyczasie jakiś głos "A" mówi "niezr."
      10:29:46 - pada kolejno "słyszałeś", "fajnie" > dot. IŁa.
      10:29:47 - pada "kto tam?" - kapitan /do tego głosu "A"/
      10:29:51 - "u ciebie tez? " - II pilot odpowiada właśnie temu głosowi
      "niezr" "A".
      10:29:53 - teraz odpowiada mu ten niezr. głos "A"

      10:27:57 - po 6 sekundach kapitan "tak, Bartku, Artku?"....juz na inny
      temat.

      przecież kapnęli by sie że gadają z kimś innym, zwłaszcza że ci z IŁa jak i z
      wieży gadają tylko po rusku, to wiedzieliby że cos nie gra słysząc obcy język.
      • ae911truthorg Re: Dwa samoloty, dwie wieże, niewinny kontroler. 03.06.10, 21:31
        Oni wiedzieli, że rozmawiają ze sobą.
        Pojawił się obcy głos, nieistotne w jakim języku mówił.
        • madameblanka Re: Dwa samoloty, dwie wieże, niewinny kontroler. 03.06.10, 21:39

          no właśnie istotne...przeciez wiadomo że zareagowaliby coś w stylu "ty, on gada
          po rusku, kto to"... nie sądzę żeby przed chwilą rozmawiali z JAKiem o ILe który
          odszedł, żeby w tym samym momencie mieć ich w słuchawce /tych z IŁa czy z
          wieży/. Zdziwieni powinni byc. A nie byli.
          Czyli głos "A" wcina sie jakimiś półsłówkami a oni odpowiadają, zauważ że
          dzieje sie to wszystko w przeciągu kilku sekund, normalna wymiana zdań. A
          przecież po rosyjskich słowach, spojrzeliby na siebie zdziwieni dodając pewnie
          komentarz, a to trwa kolejne sekundy których nie ma.
          • ae911truthorg Re:Samolot był na 300 m, ale na 400 - cud. 03.06.10, 22:02
            madameblanka napisała:

            >
            > no właśnie istotne...przeciez wiadomo że zareagowaliby coś w stylu "ty, on gada
            > po rusku, kto to"... nie sądzę żeby przed chwilą rozmawiali z JAKiem o ILe któr
            > y
            > odszedł, żeby w tym samym momencie mieć ich w słuchawce /tych z IŁa czy z
            > wieży/. Zdziwieni powinni byc. A nie byli.
            > Czyli głos "A" wcina sie jakimiś półsłówkami a oni odpowiadają, zauważ że
            > dzieje sie to wszystko w przeciągu kilku sekund, normalna wymiana zdań. A
            > przecież po rosyjskich słowach, spojrzeliby na siebie zdziwieni dodając pewnie
            > komentarz, a to trwa kolejne sekundy których nie ma.

            Jak zwykle uczepisz się, że niemożliwe, ja , że możliwe.
            Nie chcesz nie wierz.
            Popatrz na przekrój Amielina, akurat prawidłowo narysował, sprawdziłem.
            Samolot jest nad NDB gdzie powinien być na 300 m, rzędna terenu ok 250 m i nie
            zmienia się, a nawigator podaje 400 m.
            Mówi ci to coś. Jaki wysokościomierz tak podaje, 100 m za wysoko.
            Przecież byli na ścieżce, kontroler potwierdza cały czas.
            Za trudne ?
            To porozmawiaj z igorem.
            • madameblanka Re:Samolot był na 300 m, ale na 400 - cud. 03.06.10, 22:10

              masz ten przekrój Amielina gdzies pod ręką? daj link.
              kiedy te konkretne 400m pada w stenogramie, patrzyłeś? Bo ja nie, tylko sie pytam.
      • igor_uk Re: Dwa samoloty, dwie wieże, niewinny kontroler. 03.06.10, 21:33
        madameblanka,mozesz mnie podac chociaz by jeden przyklad tego,ze
        aecostam,odpisal na bardzo powazny kontrargument w taki sposob-"o
        kurcze,rzeczewiscie tego nie zauwazylem". On bedzie z uporem maniaka udowodniac
        swoi bzdury,a jak nawet polapie sie,ze cos jest nie tak,to zalozy nowy watek ,z
        kolejna bzdura.
        • madameblanka Re: Dwa samoloty, dwie wieże, niewinny kontroler. 03.06.10, 21:44

          hehhe, no chciałabym to usłyszeć, wtedy gadka wyglądałaby inaczej. Pomylił sie, trudno każdemu sie zdarza coś przeoczyć.
          • igor_uk Re: Dwa samoloty, dwie wieże, niewinny kontroler. 03.06.10, 21:49
            madameblanka napisała: "Pomylił sie, trudno każdemu sie zdarza coś przeoczyć".

            Pomazyc to sobie mozesz.
    • state.of.independence Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent... 03.06.10, 21:50
      ... trzeźwy i bez kaca na drugi dzień.

      To równie interesująca koncepcja, chociaż nie znam ani jednego przypadku, który
      by ją potwierdził. Moje osobiste doświadczenia wręcz zaprzeczają tej
      koncepcji... ale nadal z uporem maniaka w nią wierzę ;-)
      • madameblanka Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 21:58


        state, rozwiń mysl "moje osobiste doświadczenia...":D

        Jak na razie mam jeden trunek przed sobą, i nie zamierzam zmieniać...zobaczymy
        co bedzie jutro...

        --
        • state.of.independence Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 22:06
          O moich osobistych doświadczeniach z mieszaniem kilku rodzajów trunków na jednej
          imprezie (wszak pić się wtedy chce niesamowicie) oraz późniejszych
          konsekwencjach zdrowotnych wiele można napisać.

          Zazwyczaj sprowadza się to u mnie do nocnych podróży "do Rygi przez Ząbkowice",
          tudzież do tak zwanej "rozmowy z lwem" :-)))

          No nie wiem, czy ta cenna myśl, która Cię zaintrygowała została przeze mnie
          należycie rozwinięta.
          • iminie Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 22:10
            Przyłączam się, będę do upadłego (na razie tylko wino) broniła Twej
            koncepcji :D:D:D
            • state.of.independence Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 22:18
              No wiesz, ale ja bronię tej koncepcji chociaż nie ma na nią żadnych dowodów. To
              trochę ryzykowne :-)

              Czekaj, czy to nie Ty maczałaś palce w wykrakiwaniu pewnych rzeczy co do
              tajemniczego pana od tak zwanego "widmometru" czy "widmomierza"? Pan okazał się
              tyleż samo atrakcyjny co uroczy :-)
              • iminie Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 22:24
                Eee? Nie ja. Ale o co chodzi? Jaki atrakcyjny pan??? :D

                Co do koncepcji, skoro inni bronią do upadłego (oczywiście rozmówców)
                swoich bzdrurnych koncepcji, to dlaczego ja nie mogę bronić Twojej?
                Spodobała mi się i mogą wszyscy leżeć trupem (przepraszam,
                nieodpowienie słowo na tym forum) a ja będę twierdzić, że to możliwe
                i już! Inni też tak robią, od wielu tygodni i dobrze im z tym :D
                • state.of.independence Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 22:37
                  Nie Ty... Hmmm... To muszę poszperać w starych wątkach, żeby znaleźć ukatrupić
                  winnych (tudzież poubijać ich tuda). Pan owszem atrakcyjny i któraś z forumowych
                  koleżanek wykrakała to zanim go w ogóle na oczy zobaczyłam.

                  A jeśli chodzi o tę moją koncepcję - dobrze, brońmy jej do upadłego. I z
                  pewnością inni będą leżeć, ale nie trupem, tylko pod stołami jeśli w nią
                  uwierzą, he he :-)
        • igor_uk Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 22:26
          madameblanka napisała: tate, rozwiń mysl "moje osobiste doświadczenia..."


          state musiala by zalozyc nowy watek.Pamjetam,ze na ten temat ona z vobo7 z trzy
          dni zdaniami wymieniali sie.
          • state.of.independence Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 22:39
            igor_uk napisał:

            > Pamjetam,ze na ten temat ona z vobo7 z trzy
            > dni zdaniami wymieniali sie.

            Trzeba było się przyłączyć do dyskusji. Przypuszczam, że masz równie bogate
            doświadczenie osobiste w tej kwestii jak my, o ile nie bogatsze :-)
            • iminie Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 22:42
              Ooo to ja tyle fajnych wątków tu przeoczyłam? Niedopuszczalne!

              State, grunt, że żyjesz :D:D:D:D
              • state.of.independence Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 22:49
                iminie napisała:

                > State, grunt, że żyjesz :D:D:D:D

                Pamiętam jak raz na Sycylii z dwoma kolegami z pracy obaliliśmy w jeden wieczór
                pięciolitrowy baniak taniego lokalnego wina. Ja wstałam od stołu, poszłam prosto
                do swojego pokoju, zamknęłam drzwi za sobą... i dopiero wtedy wyrżnęłam głową w
                futrynę. Pod prysznic szłam chwiejnym krokiem, ale nieprędko doszłam, bo zaczęło
                mnie mdlić.

                Czym prędzej "porozmawiałam z lwem" i była to długa rozmowa, a raczej
                kilkakrotnie powtarzany monolog. Dopiero po tych nocnych modłach nad sedesem
                wykąpałam się. Rano zjadłam tylko jogurcik, ale ogólnie czułam się nienajgorzej.
                Przechodząc koło pokoju kolegów usłyszałam, że "rozmowy z lwem" oni dopiero
                wtedy zaczęli, he he :-)))))))

                Do wieczora mieli zielonkawy kolor skóry na twarzy :-p
                • iminie Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 22:53
                  :D:D:D:D:D
                  5L na 3 osoby??? Miszczu!!!
                  • state.of.independence Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 23:03
                    No, nie chwaląc się był to największy wyczyn w moim życiu :-)))
                    Nie udało mi się tego więcej powtórzyć, bo na sam widok takiego baniaka (nawet
                    pustego) dostaję od tej pory torsji. A było to chyba jakieś 7 lat temu, więc
                    zdążyłam nawet nieco spoważnieć od tego czasu.

                    A te 5 litrów na 3 osoby to przecież nie jednym duszkiem wypiliśmy. Chyba ze dwa
                    filmy w telewizji obejrzeliśmy zanim opróżniliśmy owo zdradzieckie naczynie :-D
                    • iminie Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 23:10
                      Dobra dobra, na Twoje usprawiedliwienie dodajmy jeszcze, że to nie
                      miało za dużo procentów :D Miszczu :)

                      I muszę przyznać, że faktycznie takie "przedobrzenie" na jakiś czas
                      pomaga, działa jak AA.
                      • state.of.independence Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 23:15
                        A bo ja wiem, ile to procentów miało? Przecież etykietki nikt nie czytał, bo po
                        włosku była ;-P
                        • absurdello Innym obrazowym określeniem rozmów z lwem jest 04.06.10, 00:27
                          straszenie muszli ;)))
                    • igor_uk Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 23:46
                      state.of.independence napisała: zdążyłam nawet nieco spoważnieć od tego czasu""

                      state,jak teraz jest troche spowazniala,to jak byla wtedy?! Jestes
                      .chyba ,tak samo szurnieta ,jak i ja.
                      • state.of.independence Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 23:51
                        Ależ Igorku, ja prywatnie jestem bardzo poważną osobą. Taka tam spokojna
                        pani przed czterdziestką, he he :-)))

                        A Ty mnie o szurnięcie podejrzewasz?
            • igor_uk Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 22:45
              state.of.independence ,bardzo nsie mylisz.po rozpiciu politra wodki na trzech,z
              tym ze dwa pozostale pili po calemu kiliszku,a ja tylko po pol,To ja nastepny
              dzien odchorowal.
              • state.of.independence Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 22:54
                Igor, ale samo Ci się to nie porobiło chyba? Ja czym starsza jestem tym mniej
                pije, bo mnie już otrzepuje na samo wspomnienie niektórych błędów młodości :-)))

                Swoją drogą to ciekawe, że nigdy w życiu się nie upiłam, co najwyżej
                doprowadziłam się do stanu w którym żołądek odmówił totalnie posłuszeństwa.
                • igor_uk Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 22:58
                  state.of.independence, mnie przyznam sie,dawno temu (pierwszy raz ,jak mialem 7
                  lat) pare raz film sie urwal,ale patrzac na swoich znajomych stwierdzilem,ze
                  takiej przyszlosci ja niechce.
                  • state.of.independence Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 23:06
                    Mnie się nigdy film nie urwał, bo co wleję jedną stroną to za moment wycieka z
                    drugiej... To po co tracić czas i pieniądze na wlewanie w gardło jak za 5 minut
                    wszystko wysikam, albo się porzygam??? No i tak z wolna robi się ze mnie
                    abstynentka z, dopuszczająca się co prawda okazjonalnych wybryków grubszego
                    kalibru, ale tak kilka razy w roku to wolno poszaleć ;-P
                  • iminie Igor, przepraszam 03.06.10, 23:12
                    ile lat? Mógłbyś skorygować te 7 lat :D:D:D
                    • igor_uk Re: Igor, przepraszam 03.06.10, 23:21
                      iminie,co dotyczy wieku,kiedy mnie npierwszy raz urwal sie film,to zadnych
                      sugestji sluchac nie bede,Mialem 7 lat,kiedy ze starszym kolega (on mial 8)
                      nazbierale puste butelki i sprzedali ich do skupu,a za te pienjadze kupili
                      jakies wino (pamjetam ze pojemnosc bylo 0.75 l) i upilisie w smierc,ale
                      p[rzezyli.Pamjetam smak tego winka-bylo slodkie.
                      • iminie Re: Igor, przepraszam 03.06.10, 23:46
                        To ja jestem jakieś 15 lat za Tobą :)
                • esther-leah Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 23:08
                  i oto jak watek o "winie kontrolera" cudownie przemienil sie w watek o "winie
                  mieszanym z innymi trunkami"...
                  ("Co pijesz ?"
                  "kieliszek "wina kontrolera", a Ty ?"
                  "lampke "wina Blasika".) ;)
                  • state.of.independence Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 23:16
                    Kolejny cud na miarę Kany Galilejskiej :-)))
                    • esther-leah Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 23:20
                      A w Kanie Smolenskiej, ktos chyba dalej wina tu-polewa :)
                      • state.of.independence Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 23:22
                        Ja tak sobie myślę, że to może wina wina? ;-)
                        • esther-leah Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 23:29
                          Bo w kokpicie byla winJarka :)
                          • state.of.independence Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 23:33
                            Ja tam myślę, że tam była wina trzech, a w tym piwa-Lech :-)
                            • igor_uk Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 23:38
                              Slyszalem,ze niema nic gorszego,jak mieszac alkohol z piwa .ale piwo, przeciez,
                              tez jest alkoholem!
                              • iminie Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 23:40
                                Ni nie, chyba jednak z winem, tzn. wódkę z winem :)
                                • state.of.independence Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 23:43
                                  Mnie się już wszystko pomieszało: na zasadzie efektu placebo nawalona jestem
                                  równo, chociaż ani kropli alkoholu nie wypiłam dzisiaj.

                                  Jednak dzięki temu forum mam sporą oszczędność pieniędzy - nie potrzeba wydać
                                  ani grosza, żeby się upić na całego :-)
                                  • esther-leah Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 23:48
                                    a ja sacze, ale tak po mesku, Merlota i zaczyna mi sie rymowac z pilota,
                                    palikota, behemota, Jarek ma kota, paszport z blota...
                                    • state.of.independence To ja opowiem kawał 03.06.10, 23:57
                                      Jaruś, chcąc podnieść swoje notowania wyborcze zwołał konferencję naukową,
                                      której tematem przewodnim było "Co oznacza imię Alik?".

                                      Oczywiście przybyli eksperci z różnych ugrupowań politycznych. Eksperci z PIS
                                      dali kilka powalających na kolana referatów, których konkluzja brzmiała "Jak
                                      widać, imię kot Alik pochodzi prosto od słowa katolik".

                                      Po szumnych owacjach przyszła kolej na ekspertów z PO, którzy wygłosili swoje
                                      referaty, a w końcu przystąpili do konkluzji:
                                      "Jak widać imię Alik-kot pochodzi prosto od słowa Palikot".
                                      • esther-leah Re: To ja opowiem kawał 04.06.10, 00:02
                                        hahhahaaha :) A anagram Palikota, to katolip, badz patolik :)

                                        A Zuzka na dnie watku lezy taka przerazliwie trzezwa...
                                        • iminie Re: To ja opowiem kawał 04.06.10, 00:08
                                          Zuuuuuzka, chodź do nas, polejemy :)
                                          • esther-leah Re: To ja opowiem kawał 04.06.10, 00:16
                                            Nie badz Zuziu taka dretwa : Lampka wina Il-76 dobrze Ci zrobi ! Igor z reszta
                                            zapewnial, ze jest bez-porna. Tu polejemy :)Dzięki Tobie Forum może być lepsze!
                                            Podyskutuj o swoim kandydacie!
                                            • state.of.independence Re: To ja opowiem kawał 04.06.10, 00:24
                                              esther-leah napisała:

                                              > Lampka wina Il-76 dobrze Ci zrobi!

                                              Chyba otworzę winiarnię. Niektóre nowe marki win mogą wkrótce pobić wszelkie
                                              rekordy sprzedaży :-)
                                          • state.of.independence Re: To ja opowiem kawał 04.06.10, 00:18
                                            Ja tak myślę, że nie przyjdzie do nas. Jak leży, do tego na samym dole wątku, to
                                            ona prędko nie wstanie. Pokój jej duszy...
                                      • iminie Re: To ja opowiem kawał 04.06.10, 00:04
                                        :)
                            • esther-leah Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 23:42
                              a na deser... cukierki eklerki firmy Wawel.
                              • iminie Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 23:45
                                "> a na deser... cukierki eklerki firmy Wawel."

                                :):):)
                                nie no, ja aż tyle nie wypiłam, aby mnie miała taka głupawka
                                dopaść :D
                                • state.of.independence Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 23:48
                                  Mnie głupawka dopadła na samo wspomnienie błędów młodości i mojej ówczesnej
                                  kondycji :-)
                                  • iminie Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 04.06.10, 00:04
                                    No ja bym u siebie co nieco wymazała z pamięci gdybym mogła :D:D:D
                                    • state.of.independence Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 04.06.10, 00:19
                                      Eeee, wspomnienia - piękna rzecz. Zwłaszcza jak latka lecą i sił do szczenięcych
                                      wygłupów już brak :-)
                      • joanna_on-line Re: Dwie flaszki, dwa rodzaje trunków, delikwent. 03.06.10, 23:46
                        esther-leah napisała:

                        > A w Kanie Smolenskiej, ktos chyba dalej wina tu-polewa
                        :)

                        po prostu cudne :)
                        • iminie esther masz talent 03.06.10, 23:50
                          albo najwięcej dziś wypiłaś i stąd takie cudne riposty :D:D:D
                          • esther-leah Re: esther masz talent 03.06.10, 23:56
                            Troche wypilam, nie da sie ukryc, synek mial dzis czwarte urodziny, goscie
                            poszli, oprozniam kieliszki, ale juz dzis nie bede zmywac.
                            • iminie Re: esther masz talent 04.06.10, 00:03
                              Po gościach opróżniasz?!? Nie no, przestań natychmiast, masz dość :)

                              Wszystkiego najlepszego dla Synka :D Sto lat!
                              • esther-leah Re: esther masz talent 04.06.10, 00:10
                                Dzieki Iminie :) :*
                                (Juz nie wyprozniam, teraz wcinam resztki. Zostala porcja "fondant au chocolat",
                                nie wiem jak to sie nazywa po polsku (w Polsce bylam tylko w przedszkolu i
                                pierwszej klasie podstawowej). Lepsze od eklerkow, tylko znowu keyboard
                                zapaprany...)
                                • iminie Re: esther masz talent 04.06.10, 00:18
                                  Nie no ja tego czytać nie mogę. Od dziś wprowadziłam
                                  niejedzeniepoosiemnastej a Ty sobie takie orgie jedzeniowe
                                  urządzasz :O
                                  • esther-leah Re: esther masz talent 04.06.10, 00:31
                                    Ojej, Iminie, pszykro mi... Ten fondant byl raczej kiepski, przypalilam go.
                                    Ide spac, zycze pysznego sniadania (juz niedlugo) i milych snow, o dwoch wiezach
                                    pieknego palacu i niewinnej pieknej kontrolerce, wspinajacej sie bezpiecznie po
                                    wlasnym przeslicznym rudym warkoczu.
                                    • esther-leah Re: esther masz talent 04.06.10, 00:34
                                      ps. mialo byc "przykro", jeszcze mi przykrzej :) (ale wlasciwie wesolo)
    • zuzka111 Re: Dwa samoloty, dwie wieże, niewinny kontroler. 03.06.10, 22:22
      :) dzięki.
      mogła być jedna wieża, a 2 kontrolerów prowadziło 2 samoloty. Pokręcili
      coś i uciekali.
      Ił wywołał turbulencje, w które wpadł TU-154. stracił sterowność i spadł
      gwałtownie o 100 metrów. Odliczali mając nadzieję, że go wyprowadzą. I to
      wcale nie musiało byś "spokojne" odliczanie.
      • ae911truthorg Re: Trochę wyliczeń 04.06.10, 10:19
        Odliczanie końcowe nie jest tak spokojne, wypowiadanie każdego słowa trwa
        krócej. Zauważ, że kontrolerzy "mylili" się cały czas.
        Podam na przykładzie odległości (moje zestawienie, nie wiem czy zgadza się z tym
        Amielina).
        komunikat-prawda
        4.0 km - 4,5 km
        3,0 - 3,5
        2,0 -2,5

        Co ciekawe, pilot doskonale stosował kartę podejścia
        na odcinku 8-6,1 km.
        V= 83,3 m/s 300km/h - referencyjne 300 km/h
        schodzenie 4,07 m/s - referencyjne 4,11 m/s
        Schodził trochę wolniej, dlatego na 8 km był na 400 m zamiast na 394 m.

        Gdyby była jedna wieża, to chyba TU słyszał by ich, tak jak inne samoloty.
        Zdanie "Kto tam", mogło dotyczyć usłyszanego polecenia przejścia drugiego
        samolotu na inną częstotliwość.
        Co ciekawe, wypowiada je chyba po polsku ????
        Po rosyjsku mówi się: kto to - Kto eta.
        • zuzka111 Re: Trochę wyliczeń 04.06.10, 10:44
          Zauważ, że kontroler zwracając się do polskiego samolotu podaje jego
          numer TU - 101.
          niektóre komendy bez numeru 101 mogą odnosić się do innego samolotu - w
          tym wypadku na przykład IŁa.
          Jakiś samolot informuje
          08:27:58 Bort (niezr.) Zakończyłem zrzut, zniżanie na wschód.
          08:28:02 A (niezr.)
          08:28:04 Bort Pozwolili.

          Może to jest rozmowa z Iłem.

          (A) - niezidentyfikowany tekst może być pytaniem o to, czy dostali (IŁ)
          zgodę na lądowanie...

          Stąd potem pytanie TU do Jaka o Rosjan - czy wylądowali.



          > Gdyby była jedna wieża, to chyba TU słyszał by ich, tak jak inne
          samoloty.
          > Zdanie "Kto tam", mogło dotyczyć usłyszanego polecenia przejścia
          drugiego
          > samolotu na inną częstotliwość.

          Może był jeden kontroler, prowadzący 2 samoloty i mu się te samoloty
          pomyliły. Tak niestety wynika z potwierdzania prawidłowej ścieżki, mimo,
          że ścieżka prawidłowa już nie była.

          > Po rosyjsku mówi się: kto to - Kto eta.
          Ten stenogram jest tak napisany, że nie wiadomo jaki jest język źródłowy.

          Oni odliczają z pewnością w napięciu maksymalnym (jak będzie odczyt
          urządzeń będzie wiadomo co robili piloci) czekając, na odzyskanie
          samolotu. Mogli go odzyskać w końcówce, ale było niestety za późno.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja