Raport MAK kłamie na temat przeciążenia

04.06.10, 15:27
rzekomo w chwili katastrofy było 100g!
\
i to przeciażenie rzekomo zabiło pasazerów momentalnie

to niemożliwe przy takim kącie uderzenia i takim podłozu ( drzewa,
krzewy, grząski grunt)
wieslawg.salon24.pl/186822,przeciazenie-100-g
w podobnej katastrofie Tu-134 w Rosji
zgineło tylko 6 osób
www.airdisaster.ru/database.php?id=97
    • avgas80 Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 04.06.10, 15:41
      niegracz napisał:

      > rzekomo w chwili katastrofy było 100g!
      > \
      > i to przeciażenie rzekomo zabiło pasazerów momentalnie
      >
      > to niemożliwe przy takim kącie uderzenia i takim podłozu ( drzewa,
      > krzewy, grząski grunt)
      > wieslawg.salon24.pl/186822,przeciazenie-100-g
      > w podobnej katastrofie Tu-134 w Rosji
      > zgineło tylko 6 osób
      Spróbuj!
    • hal9000 Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 04.06.10, 15:55
      Sądzisz, że krzaczki powinny zamortyzować takiego samolotu?
      • hal9000 Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 04.06.10, 15:56
        Miało być:

        > Sądzisz, że krzaczki powinny zamortyzować upadek takiego
        samolotu?
        • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 04.06.10, 16:47
          hal9000 napisał:

          > Miało być:
          >
          > > Sądzisz, że krzaczki powinny zamortyzować upadek takiego
          > samolotu?
          ..
          do szkoły chodziłeś?

          rozumiesz co oznacza przeciazenie 100g ?
          • hal9000 Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 04.06.10, 17:02
            > do szkoły chodziłeś?
            >
            > rozumiesz co oznacza przeciazenie 100g ?


            Owszem, skończyłem fizykę i pracowałem potem przez parę lat na
            uczelni zanim postanowiłem więcej zarabiać :)

            100g = 981 m/s2
            • ae911truthorg Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 04.06.10, 19:01
              hal9000 napisał:

              > > do szkoły chodziłeś?
              > >
              > > rozumiesz co oznacza przeciazenie 100g ?

              >
              > Owszem, skończyłem fizykę i pracowałem potem przez parę lat na
              > uczelni zanim postanowiłem więcej zarabiać :)
              >
              > 100g = 981 m/s2

              To może pamiętasz zasadę zachowania pędu ?
              Przedstaw obliczenia.
              Z chęcią zobaczę jak ci wychodzi 100 g.
              Albo chociaż, ile czasu upłynęło od uderzenia do zatrzymania.
              • qwakacz Po co liczyć oczywiste oczywistości . 04.06.10, 19:09
                Kilka postów niżej masz przykład 75G.
                • ae911truthorg Re: Liczyć trzeba umieć 04.06.10, 19:47
                  75 g Kubicy ?
                  On się odbił od ściany opon. Gdyby z tą samą prędkością, to tak jakby jechał 460
                  km/h .
                  • qwakacz Re: Liczyć trzeba umieć 19.08.10, 22:26
                    a=V^2/2S a-przeciążenie V-prędkość S-droga hamowania

                    Przeciążenia z którymi stykamy się na co dzień
                    * 10,4 g – podczas upadku z krzesła.
                    * 8,1 g – podczas schodzenia ze schodów.
                    Przy obliczaniu przeciążenia istotna jest w zasadzie droga hamowania . Jeżeli
                    droga dąży do zera to wynik dąży do plus nieskończoności bez względu na
                    predkość o ile jest ona wieksza od zera . Jak ktos chce się bawić w liczenie
                    niech obliczy sobie przeciążenie podczas podskoku bosą stopą na pięty. Mozna
                    przyjąć że człowiek po podskoku opada z szybkością 10 m/s a droga hamowania
                    zależy od grubości skóry na jego pięcie . Potem zaś obliczyć to samo z
                    załozeniem że pod pietą jest obcas z miekkiej gumy który ugnie się na wysokość
                    10 mm . Można też przeprowadzić doświadczenie praktyczne .
                    W całej katastrofie istotne jest który pasażer jak hamował , kto na kamieniu ,
                    kto na drzewie a kto uderzył w konstrukcję samolotu. Moim zdaniem na pasażerów
                    działały siły około / do 100g i nie da się generalizować bo inne przeciązenie
                    działało na rękę , inne na nogę a inne na głowę każdego pasażera a różnice
                    ogły siegać nawet 99G
                    • niegracz Re: Liczyć trzeba umieć 19.08.10, 22:39
                      wakacz napisał:

                      >
                      > Przy obliczaniu przeciążenia istotna jest w zasadzie droga hamowania . Jeżeli
                      > droga dąży do zera to wynik dąży do plus nieskończoności bez względu na
                      > predkość o ile jest ona wieksza od zera .
                      . Moim zdaniem na pasażerów działały siły około / do 100g i nie da się
                      generalizować bo inne przeciązenie
                      > działało na rękę , inne na nogę a inne na głowę każdego pasażera a różnice
                      > ogły siegać nawet 99G
                      .
                      piszesz totalne bzdury
                      ale widac jak skutecznie działa propaganda MAk na Nieuków
                      Jakby podali 500G to bys pisał
                      : Moim zdaniem przeciażenie było ok. 500G
                      - precież dży do nieskonczoności :)))
                    • niegracz Re: Liczyć trzeba umieć 20.08.10, 21:10
                      qwakacz napisał:

                      >
                      > Przeciążenia z którymi stykamy się na co dzień

                      > * 8,1 g – podczas schodzenia ze schodów.
                      ..
                      przepisujesz bezmyślnie bzdury z Wikipedii
                      • qwakacz Re: Liczyć trzeba umieć 23.08.10, 18:40
                        Przy ustalaniu przeciązenia istotne jest to co znajduje się pod kreską
                        ułamkową , czyli droga hamowania.Im jest krótsza tym wynik jest wyzszy. W
                        przypadku jak spadniesz z krzesełka na glebę to.droga hamowania będzie w
                        okolich zera. Zgadzam się że bezmyślność to zła cecha a bezmyślność w
                        wykonaniu oszołoma to tragedia .
                        • niegracz Re: Liczyć trzeba umieć 23.08.10, 20:29
                          qwakacz napisał:

                          > Przy ustalaniu przeciązenia istotne jest to co znajduje się pod
                          kreską ułamkową , czyli droga hamowania.Im jest krótsza tym wynik
                          jest wyzszy. W przypadku jak spadniesz z krzesełka na glebę
                          to.droga hamowania będzie w
                          > okolich zera.
                          .
                          te Mądrala
                          lepiej opowiedz o Twoich odczuciach
                          jak schodziles po schodach z przeciażeniem 8G :))

                          ( przy 7G pilot wojskowy moze utracic przytomność)
                          • qwakacz Re: Liczyć trzeba umieć 24.08.10, 20:19
                            Zanim zaczniesz latać jako pilot wojskowy skocz na bose pięty ze schodka na
                            schodek a potem oblicz przeciążenie jakie przezyłeś . Jako ekspert najwyższych
                            lotów zapewne wiesz , a jako ekspert od manipulacji zapewne zatajasz żę pilot
                            traci przytomność przy 7g nie dlatego że mu urywa głowę tylko że odpływa krew
                            z mózgu. Czemu służy ta manipulacja ?
                        • wojtekviki Re: Liczyć trzeba umieć 27.09.10, 18:36
                          Po co zajmujecie sie matematycznymi wyliczeniami,może ktoś mi odpowie ile ważył samolot z 96 pasażerami i iluś tonami paliwa?przy szybkości około 200 km/h(lub większej),kiedy podchodzi do lądowania, masa samolotu zbudowanego z lekkiego materiału(chyba duraluminium i jakieś inne lekkie stopy+kompozyty),gdy traci sterowność,mimo nadludzkich wysiłków,a jak wiemy doskonale tracąc skrzydło, przewalił sie na"plecy",ludzie przebywający w środku, zbudowani z tkanki miękkiej,zostali po prostu porozrywani i zniekształcone zwłoki trudne do rozpoznania przez najbliższych,wymagały badań DNA,aby potwierdzić z całkowitą pewnością,że TA lub TEN jest bliska osobą.
                          • niegracz Re: Liczyć trzeba umieć 28.09.10, 17:39
                            wojtekviki napisał:

                            > Po co zajmujecie sie matematycznymi wyliczeniami,może ktoś mi odpowie ile ważył
                            > samolot z 96 pasażerami i iluś tonami paliwa?przy szybkości około 200 km/h(lub
                            > większej),kiedy podchodzi do lądowania,
                            itd
                            widocznie malo wiesz na ten temat a nawet nie zadałe s sobie trudu przeczytania wątku w tym linków do katastrof o podobnych parametrach

                            a liczyć trzeba umieć
                            w tym wątku wypowiada się wielu osłów

                            poniżej masz przykład jak jeden z tych oszolomów myli się w wyniku obliczenia 10 razy
                            ale jest święcie przekonany że to ona ma rację :))

                            wychodzi ma wartośc przeciążenia 14g gdy wynik jest 140g

                            to typowe zjawisko na forach intermetowych- do głosy dochodzą ydjoci
                            a to matematyka ze szkoły podstawowej !
                          • niegracz Re: Liczyć trzeba umieć 18.04.12, 21:43
                            wojtekviki napisał:

                            > Po co zajmujecie sie matematycznymi wyliczeniami,może ktoś mi odpowie ile ważył
                            > samolot z 96 pasażerami i iluś tonami paliwa?przy szybkości około 200 km/h(lub
                            > większej),
                            ....mimo nadludzkich wysiłków,a jak wiemy doskonale tracąc skrzydło, przewa
                            > lił sie na"plecy",ludzie przebywający w środku, zbudowani z tkanki miękkiej,zos
                            > tali po prostu porozrywani i zniekształcone zwłoki trudne do rozpoznania przez
                            > najbliższych
                            ,wymagały badań DNA,aby potwierdzić z całkowitą pewnością,że TA lub
                            > TEN jest bliska osobą.
                            ,
                            nieprawda
                            co najmniej kilka ofiar nie miało zewnetrznych oznak dramatycznych uszkodzen ciała
              • pit_44a Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 04.06.10, 19:13
                Przeciążenie wynikało głównie z siły odśrodkowej.
                I musiało być potężne, skoro pourywało ofiarom kończyny.
                • kon_napoleona Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 04.06.10, 19:44
                  No kończyny to pewnie Ruskie odrąbywali:)
                • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 04.06.10, 22:53
                  pit_44a napisał:

                  > Przeciążenie wynikało głównie z siły odśrodkowej.
                  > I musiało być potężne, skoro pourywało ofiarom kończyny.
                  .
                  bzdura
                  siła odśrodkowa była niewielka
                  gdyż taka masę o takiej szybkosci bardzo trudno wprawić w ruch obrotowy
                  - a poza tym przy kązdym ruchu obrotowym jest os obrotu gdzie siła
                  odśrodkowa jest zero ( jak ktos był blisko osi to siła odśrodowa była
                  nieznaczna)

                  - to co zabijało pasażerów to zderzenie z przeszkodą, bezpośrednie lub
                  zmiażdzenie wyniku takiego zderzenia fragmentu samolotu w którym się znajdowali
                  • pit_44a Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 05.06.10, 01:48
                    niegracz napisał:
                    > bzdura
                    > siła odśrodkowa była niewielka

                    Tak jak twoja znajomość dynamiki
              • hal9000 Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 04.06.10, 21:02
                > To może pamiętasz zasadę zachowania pędu ?

                Do tego nie potrzeba zasady zachowania pędu... :)

                > Przedstaw obliczenia.

                Załóżmy, że samolot leciał z prędkością 250 km/h = 70m/s.

                Jeżeli na działa deceleracja 100g = 981 m/s2 to zatrzyma się ono po
                t = v/a = 70/981 = 0,07 sek.

                Droga którą przebędzie w czasie deceleracji s = a * t2 / 2
                (przyspieszenie * kwadrat czasu / 2)
                s = 981 * (0,07)**2 / 2 = 2,4 metra.

                Czyli aby było 100g należy zatrzymać się od 250 km/h do zera na
                drodze 2,4 metra.

                Należy pamiętać, że TU uderzył w ziemię odwrócony - grzbietem na dół
                i dlatego rozleciał się na kawałki. Dlatego, chociaż zbierano jego
                kawałki na sporym obszarze, to nie można obliczać dla niego
                przspieszenia jako jednej bryły.

                Wyobraź sobie, że walisz w glebę przypięty do fotela głową w dół.
                Twoja głowa wali w glebę i doznaje już deceleracji a reszta twojego
                ciała jeszcze nie. A teraz powiedz - na wyczucie - czy głowa oderwie
                sie od reszty tułowia czy nie? Wbije się na 2,4 metra w glebę? Im
                mniej tym przyspieszenie większe...
                • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 04.06.10, 21:42
                  hal9000 napisał:

                  >
                  > Załóżmy, że samolot leciał z prędkością 250 km/h = 70m/s.
                  > Jeżeli na działa deceleracja 100g = 981 m/s2 to zatrzyma się ono po
                  > t = v/a = 70/981 = 0,07 sek.
                  .

                  ????\
                  nic takiego nie miało miejsca
                  samolot nie zatrzymał sie w 0,07 sek.Stało by sie tak i to tylko dla
                  jego częsci gdyby samolot uderzył np., w betonowa scianę

                  Jak było tutaj
                  po pierwsze
                  wektor predkosci :
                  - składowa pozioma" 70m/s
                  - skladowa pionowa - ok. 10m/s
                  Samolot uderzył zapewne pod katem ok., kilkunastu stopni o ziemię
                  - Pierwsza absorpcja uderzenia - to ogon ;
                  nastepnie zapewne doszło do pekniec i podziału konstrukcji kadłuba, która
                  stanowi strefy zgniotu
                  te częsci kadłuba znów uderzały i o ziemię i o drzewa , krzewy wytracając
                  predkosc

                  - dopiero pełna analiza mechaniki upadku na podstawie rozmieszczenia części
                  wskazałaby jakie były prawdopodobne przeciążenia dla poszczególnych
                  fragmentów

                  Na podstawie podobnych katastrof - to jest upadku samolotu przed pasem
                  lub upadku tuz po starcie wynika ze w co najmniej 70% przypadków ktoś
                  mimo wszystko przezywał
                  a działo się tak dlatego ,ze szcześliwie dla tych osób ułożyła się
                  sekwencja uderzeń i kolejność przeszkód



                  • hal9000 Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 04.06.10, 21:57
                    samolot nie zatrzymał sie w 0,07 sek.Stało by sie tak i to tylko
                    dla jego częsci gdyby samolot uderzył np., w betonowa scianę


                    Nie doczytałeś tego co napisałem do końca.

                    - dopiero pełna analiza mechaniki upadku na podstawie
                    rozmieszczenia części wskazałaby jakie były prawdopodobne
                    przeciążenia dla poszczególnych fragmentów


                    Być może. Ale pamiętaj, że jeżeli zjawisko jest chaotyczne to
                    ustalenie stanu początkowego na podstawie końcowego może być bardzo
                    trudne. Pomyśl o kulach wrzucanych do maszyny losującej totolotka...

                    ...ktoś mimo wszystko przezywał a działo się tak dlatego ,ze
                    szcześliwie dla tych osób ułożyła się sekwencja uderzeń i kolejność
                    przeszkód


                    Zgadza się. W tym przypadku szans praktycznie nie było. Gdyby
                    samolot uderzył nieodwrócony na grzbiet, to może ktoś by się
                    uratował.
                    • ae911truthorg Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 04.06.10, 22:44
                      Umiesz wykorzystywać wzory.
                      A powiedz co wycieło tą piękną alejkę w lasku ?
                      Znowu ta teoria odwróconego samolotu, opisz jak to niby miało się stać. Wybuchu też nie było ?
                      • hal9000 Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 04.06.10, 23:05
                        Znowu ta teoria odwróconego samolotu, opisz jak to niby miało się
                        stać.


                        Poszukaj sobie w historii forum. O ile pamiętam było to wałkowane i
                        niektórzy zadali sobie trud aby wytłumaczyć to na poziomie
                        popularnonaukowym, tak aby każdy mógł zrozumieć.
                        • ae911truthorg Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 05.06.10, 05:16
                          Nie wiesz czemu alejka wśród drzew jest równo wycięta, nie wiesz czemu spód ogona jest spłaszczony, uhm.
                          Wyszukiwarka nie potrafi znaleźć wielu rzeczy. Kiedy samolot przekręcił się na plecy ? Przy okazji jaką uczelnię kończyłeś ?
                          • qwakacz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 05.06.10, 17:18
                            Zbliżoną do tej co ty
                            Ty zdaje się kurs dla oficerów LWP a on WUML .
                            • ae911truthorg Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 05.06.10, 17:34
                              qwakacz napisał:

                              > Zbliżoną do tej co ty
                              > Ty zdaje się kurs dla oficerów LWP a on WUML .

                              Po głosie i postach poznaję, że ty oborę.
                            • hal9000 Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 05.06.10, 18:39
                              a on WUML

                              ???
                              • hal9000 Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 05.06.10, 18:41
                                a on WUML>

                                ???


                                Wiem co to był WUML. Skąd przyszedł ci taki pomysł?
                                • qwakacz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 05.06.10, 19:36
                                  Wybacz hal.... wiem że z WUMLem nie miałeś nic wspólnego. To była odpowiedź na
                                  zasadzie :głupie pytanie - głupia odpowiedź .
                    • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 04.06.10, 22:50
                      hal9000 napisał:

                      >
                      > Zgadza się. W tym przypadku szans praktycznie nie było. Gdyby
                      > samolot uderzył nieodwrócony na grzbiet, to może ktoś by się
                      > uratował.
                      ..
                      ??
                      skąd wiadomo

                      śledztwo jest w toku

                      przeciążenie 100g to bzdura\

                      uważam ze specjaliści wrócą do tego

                      może Rosjanie chcieli w ten sposób odwrócić uwage od niby akcji ratunkowej
                      opóźnionej

                      wątpię by to był błąd maszynowy
                      • hal9000 Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 04.06.10, 22:54
                        > przeciążenie 100g to bzdura

                        To nie jest bzdura, bo nie odnosi się do całego samolotu, tylko do
                        jego części i pasażerów.
                        • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 05.06.10, 22:47
                          hal9000 napisał:
                          \
                          >
                          > To nie jest bzdura, bo nie odnosi się do całego samolotu, tylko do
                          > jego części
                          .
                          których ?

                          i pasażerów.
                          .
                          wszystkich ?
                          na pewno nie

                          z prostego powodu:
                          jak to już było napisane w tym wątku
                          pionowy wektor prędkości wynosił zapewne ( srednio) ok. 10 m/s
                          nastepnie:
                          przyjmując założenie że samolot upadł do góry kołami
                          to i tak najpierw kadłub stanowi strefe zgniotu(znacznie slabsza niz w
                          przypadku gdyby roztrzaskał sie o ziemie w pozycji jak do ladowania)
                          która zmmiejszyłaby predkośc uderzenia pasazerów( zapietych w fotelach)

                          kadłub rozpadł sie na kilka czesci i jak widac na zdjęciach satelitarnych
                          od zetkniećia z ziemią do zatrzymania sie przebył spora droge co
                          musiało trwac kilka sekund

                          jednak cały kadłub na pewno nie uderzał płasko odwrócóny o 180 stopni
                          gdyż
                          w momencie uderzenia samolot byłby ciągle w trakcie obrotu

                          a poszczególne segmenty uderzały na pewno niejednoczesnie- tak więc jakis
                          fragmnet uderzał juz w dalszej fazie obrotu i fotele z jednej strony
                          byłyby dalej od ziemi a z drugiej strony bliżej

                          ci znajdujacy się w tych fotelach dalej od ziemi zapewne podlegali
                          przeciazeniu zdecydowanie poniżej 10 g!gdyż w trakcie miażdzenia kadłuba ich
                          predkośc opadania względem ziemi zmniejszyła sie.( działanie strefy zgniotu)
                          - pasażerowi niżsi instynktownie skuleni w fotelach mogli wiec nie uderzać
                          głowami o ziemie lecz byc chronieni przez fotele
                          i po pierwszym uderzeniu dalej poruszac sie wraz z fragmentem kadłuba będąc
                          oczywiście nadal narażonymi na cieżkie uszkodzenie ciała



                          • qwakacz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 06.06.10, 00:48
                            A dlaczego ty zakładasz że samolot uderzył w ziemię i sunął po niej jak
                            wierzeje od stodoły . Gdyby iść twoim tokiem rozumowania to przy 10 g
                            pasażerowie mieli szansę przeżycia tyle że wygładałoby to tak jakby wylądowali
                            na d...pie! A może to było tak że samolot uderzył kadłubem o ziemię
                            roztrzaskał się a potem poszczególne częsci odbijały sie jak piłka . Przy
                            takim odbiciu jest gwałtowne hamowanie i odbicie . Może nie czytasz co piszą
                            inni ale granica przy której rozrywa się ciało człowieka to 35 g więc do
                            twoich 12 trochę daleko .
                            wydaje mi się że sama konstrukcja samolotu przeciążenie 12 g zniosłaby bez
                            większych problemów :
                            dervish.wsisiz.edu.pl/~zawadka/
                            "Wyróżniają się konstrukcją modułową ułatwiającą naprawy w warunkach polowych
                            mało kosztują i są niezawodne, są także dostosowane do lotu odwróconego i
                            odporne na przeciążenia do 10g"
                            • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 06.06.10, 08:18
                              qwakacz napisał:

                              > A dlaczego ty zakładasz że samolot uderzył w ziemię i sunął po niej jak
                              > wierzeje od stodoły .
                              .
                              nie zakladam
                              przeczytaj jeszcze raz co napisalem

                              Gdyby iść twoim tokiem rozumowania to przy 10 g
                              > pasażerowie mieli szansę przeżycia tyle że wygładałoby to tak jakby wylądowali
                              > na d...pie!

                              .
                              to juz twój tok rozumowania



                              A może to było tak że samolot uderzył kadłubem o ziemię
                              > roztrzaskał się a potem poszczególne częsci ..
                              ..
                              tak napisałem


                              . Może nie czytasz co piszą
                              > inni ale granica przy której rozrywa się ciało człowieka to 35 g więc do
                              > twoich 12 trochę daleko .
                              ....
                              skąd wiesz że ciała się rozrywały wskutek przeciążenia ?
                              równie dobrze częsci ciał moga byc urwane wskutek zderzenia z przeszkodą
                              - jeżeli ciało porusza się z predkoscia np., 50 m/sek i jego cześć np. zetknię
                              sie z fragmentem konstrukcji, drzewem etc to ta częsc ulegnie oderwaniu
                              choc dla samego ciał przeciażenie jest w tym momencie nieznaczne



                              .

                              w tym mechanizmie upadku nie ma fizycznej mozliwości by generalnie ciała
                              pasażerów doznały przeciążenia 100g
                              mogłoby to np pojedynczych osób
                              -
                              np samolot uderza o ziemię , rozpada sie a pasażer napotyka na drzewo-
                              wtedy zatrzymanie jest natychmiastowe
                              • qwakacz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 06.06.10, 12:21
                                pachniesz mi dziennikarzem bo manipulujesz postami :
                                z mojego tekstu :
                                "A może to było tak że samolot uderzył kadłubem o ziemię
                                roztrzaskał się a potem poszczególne częsci odbijały sie jak piłka" wyciąłeś
                                fragment:
                                A może to było tak że samolot uderzył kadłubem o ziemię
                                roztrzaskał się a potem poszczególne częsci..." który pasował do twojej tezy.
                                Prawdziwa dziennikarska robota . Róznica jest taka że jeżeli poszczególne
                                części po uderzeniu poleca dalej mając ten sam zwrot co przed uderzeniem to
                                droga hamowania jest długa . Jeżeli jednak uderzą o ziemię a potem odbiją się
                                zmieniając kierunek o 180 stopni to droga hamowania równa jest zero . Czy jest
                                możliwe takie odbicie ? jest !
                                Jeszcze jeden szczegół musi być wzięty pod uwagę . Jeżeli smolot uderzał w
                                locie odwróconym to pierwszym elementem który zetknął się z ziemią i hamował
                                resztę maszyny był statecznik lub skrzydło które musiało zaryć w ziemię i
                                stanowić opór . Naturalnym wtedy zdaje się że wtedy w pierwszym momencie cały
                                kadłub uderzy o ziemię .Jeżeli jedziesz na rowerze a ktoś ci włoży kij w
                                szprychy to wywiniesz orła .
                            • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 06.06.10, 08:27
                              qwakacz napisał:


                              > wydaje mi się że sama konstrukcja samolotu przeciążenie 12 g zniosłaby bez
                              > większych problemów :
                              ..
                              tu masz zapewne rację
                              ale dlaczego ignorujesz fakty:
                              Газета также обращает внимание на то, что 75% жертв авиакатастрофы удалось
                              опознать лишь после анализа ДНК, в то же время после падения Ту-154 в
                              Объединенных Арабских Эмиратах в 1997 году с высоты 200 м один из 87 пассажиров
                              даже выжил.

                              najlepszym dowodem jak silna jest to konstrukcja są niestety same katastrofy

                              15 grudnia 1997 roku tu-154 rozbił sie w ZRA podchodząc do lądowania
                              utracił sterownośc i runął z wysokości 200 m
                              jedna osoba przeżyła

                              Jak myślisz czy w tamtej katastrofie pasażerowie poddani byli

                              A/ mniejszemu ?

                              B/ wiekszemu ? przeciążeniu
                              • qwakacz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 06.06.10, 12:29
                                Na budowie kolei w USA metalowy pręt przebił głowę tak że do mózgu można było
                                włożyć palec ? Powinien zginąć ? Przeżył - i o dziwo był zupełnie innym
                                człowiekiem .
                                To że stał się cud nie znaczy że teoria jest niesłuszna . Kubica przezył 75 g
                                ale czy to oznacza że badania mówiące że ciało rozrywa się juz przy 35 g
                                nadaje się do kosza?
                      • qwakacz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 04.06.10, 23:25
                        Może i bzdura... ale przy zderzeniu czołowym dwóch samochodów jadących 100
                        na / godz ludzi daje się rzpoznać . Tutaj ludzi rozpoznawali po bizuterii bo
                        twarze były podobno płaskie . Zresztą pistolet wbity na 70 cm w ziemię też o
                        czymś świadczy . A żeby mógł się wbic w ziemię musiał pewnie przebić kawał
                        blachy z poszycia. Nie wiem na jaką łebokość wbija się w kulochwyt kula
                        karabinowa po wczesniejszym przebiciu blachy. Poza tym moim zdaniem największe
                        przeciążenie wystąpiło w momencie gdy samolot po odwróceniu uderzał nosem w
                        ziemię. Przypszczam że wtedy fotele wyrywały się z podłogi i wszyscy lecieli
                        głową w dół - tak można przypuszczać czytając opisy że głowy były powbijane w
                        tułowie .
                        • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 24.08.10, 21:51
                          qwakacz napisał:

                          > . Tutaj ludzi rozpoznawali po bizuterii bo
                          > twarze były podobno płaskie .
                          .
                          podobno
                          ale też jak cytowałem z rosyjskiej prasy i relacji tuz po katastrofie
                          ciało ksiedza było nie było zmiażdżone ani nie miało oderwanych konczyn

                          nie było tam wiec żaden 100G tylko może w porywach ze 20G


                          Poza tym moim zdaniem największe
                          > przeciążenie wystąpiło w momencie gdy samolot po odwróceniu uderzał nosem w
                          ziemię. Przypszczam że wtedy fotele wyrywały się z podłogi i wszyscy lecieli
                          głową w dół - tak można przypuszczać czytając opisy że głowy były powbijane w
                          tułowie .
                          .
                          taa
                          masz koprofantazję

                          MAK wziął z powietrza te 100G

                          oto przykład wypadku lotniczego gdy samolot uderzył w ziemię ze znacznie
                          większa siłą a 10 osób przeżyło wypadek
                          ( 3 zmarły w drodze do szpitala)
                          obszerny raport z katastrofy plik pdf

                          www.mlit.go.jp/jtsb/eng-air_report/B1816.pdf

                          proponuje obejrzeć zdjecia

                          szczególnie nr 2 i 3 z miejsca katastrofy
                          wrak jest bardziej rozbity niż ten Tu-154

                          gdyż samolot spadł bez kontroli z 500 metrów pod dużym katem

                          ...


                          samolot jest konstrukcją licząca kilkadziesiąt m długości więc przy nawet
                          tak potwornych wypadkach z reguły są odcinki samolotu które wskutek
                          amortyzacji uderzenia przez konstrukcje samolotu podlegają znacznie
                          mniejszym przeciążeniom i zniszczeniom


                          A jakbyś tak qwakacz zbiegł ze schodów z 30 pietra to co te Twoje
                          wymyślone 8G by cię zemdliło ? :))


                      • qwakacz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 25.07.10, 13:05
                        > skąd wiadomo
                        > śledztwo jest w toku
                        > przeciążenie 100g to bzdura\

                        a więc to juz wiadomo ?

                        > uważam ze specjaliści wrócą do tego
                        > może Rosjanie chcieli w ten sposób odwrócić uwage od niby akcji ratunkowej
                        > opóźnionej

                        i oczekujesz że śledztwo musi to potwierdzić ?
                        • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 26.07.10, 22:08
                          qwakacz napisał:


                          > > przeciążenie 100g to bzdura\

                          > a więc to już wiadomo ?
                          ..
                          tak
                          dla osób które mają odrobinę wiedzy z fizyki
                          i orientacji w katastrofach lotniczych

                          tu masz przykład Tu- 154 który rozwalił się drobiazgi
                          -popatrz na zdjęcia kupy drobnych fragmentów jakie z niego pozostały
                          aviation-safety.net/database/record.php?id=19971215-0
                          parametry upadku ostrzejsze niż w Smoleńsku

                          a jeden pasażer przeżył
                          - przeciażenie nie urwało mu głowy ani kończyn
                          ani nie rozerwało mu tkanek

                          nie wielkosć przeciążenia spowodowała śmierć ofiar katastrofy w Smoleńsku
                          MAK popełnił bzdurę
                          zapewne jako element gry propgandowej i trzeba powiedzieć że
                          an masy to zadziałało

                    • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 28.07.10, 18:18
                      hal9000 napisał:


                      > Zgadza się. W tym przypadku szans praktycznie nie było. Gdyby
                      > samolot uderzył nieodwrócony na grzbiet, to może ktoś by się
                      > uratował.
                      .. ....
                      twierdzenie powyższe zostało obalone przez fakty

                      podałęm przykład DC-8 który upadł na grzbiet przy podobnych parametrach(
                      predkośc, szybkosc opadania) a jednak cześć pasażerów przeżyła

                      • absurdello To jest tak samo umotywowane twierdzenie, 25.09.10, 16:00
                        jak to na którym bazują gracze w totolotka opierajacy swoje typowania na statystykach opartych o poprzednie wyniki losowań ... dzięki czemu totolotek żyje w dostatku a gracze nadzieją ...

                        To, że w jednym wypadku (mocno podobnym) ktoś przeżył nie daje pewności, że w następnym ktoś przeżyje. Każdy wypadek jest inny, wystarczy inna sekwencja sił działających na osoby w środku i już będą inne skutki końcowe.

                        A co do przyspieszenia, to zapominasz, że definicja przyspieszenia do przyrost prędkości w czasie:

                        a=dV/dt

                        jeżeli ciało zmniejszy prędkość O 10m/s w ciągu 10 ms (0.01s) to masz już przyspieszenie chwilowe 102g mimo, że ciało nie zatrzymało się do końca. Średnie przyspieszenie może wyjść nieszkodliwie małe na całej drodze hamowania ale te impulsy odcinkowe mogą (szczególnie jak są skierowane w jakimś niekorzystnym kierunku) np. złamać ci kark podczas gdy cała reszta ciała będzie praktycznie nie uszkodzona.
                  • qwakacz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 08.06.10, 01:04
                    "- składowa pozioma" 70m/s
                    - skladowa pionowa - ok. 10m/s
                    Samolot uderzył zapewne pod katem ..... i sunął dalej"

                    Możemy narysować te składowe jako wektory . Składowa pozioma została wygaszona
                    przez wyhamowanie szczątków .
                    Mnie interesuje składowa pionowa 10m/s.
                    Wzór który ja znalazłem :
                    =V^2/2S a-przeciążenie V-prędkość S-droga hamowania
                    forum.ks-ekspert.pl/topic/112035-przeciazenie/
                    Składowa pionowa została wygaszona uderzeniem w ziemię. Droga hamowania
                    składowej pionowej jest więc bliska "Zero" .
                    Podstawiając dane do wzoru otrzymamy a = 10*10 /2*0 .
                    Chyba że Niegracz twierdzi że nie można rozpatrywać składowych oddzielnie .
                    A odnośnie wyliczonych 5 g moge sie tylko usmiechnąć z wybujałej wyobraźni :
                    przykłady podane na stronie :
                    Przeciążenia z ktrymi stykamy suię na co dzień
                    * 10,4 g – podczas upadku z krzesła.
                    * 8,1 g – podczas schodzenia ze schodów.
                    * 3,5 g – podczas kaszlu.
                    * 2,9 g – podczas kichania.

                    Proponuję abys przeniósł sie na tamto forum i przedyskutował problem .
                    Widzę że z Was w PISie tacy fizycy jak z Ziobry prawnik.
                    • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 10.06.10, 21:49
                      qwakacz napisał:


                      > Przeciążenia z którymi stykamy się na co dzień

                      > * 8,1 g – podczas schodzenia ze schodów.
                      ..
                      może chodziło ci o przeciażenie 8 g na 1 kg masy ciała :))))

                      gdyby przy schodzeniu ze schodów przeciążenie wynosiło
                      8,1 g
                      to strzelałyby wiązadła i kości i a schody drewniane - złamałyby sie

                      8,1 g oznacza ze osobnik o masie 80kg poddany jest sile bezwładnosci takiej
                      jakby ważył w tym momencie ponad 640 kg !
                      • absurdello Tylko ktoś tam nie napisał, że to są przeciążenia 25.09.10, 16:07
                        chwilowe (krótko działające) a nie przeciążenia ciągłe i śiły nimi wywołane są rozpraszane przez elastyczność ciała (rozkładają się na wiele kierunków).
                        • niegracz Re: Tylko ktoś tam nie napisał, że to są przeciąż 26.09.10, 10:47
                          absurdello napisał:

                          > chwilowe (krótko działające) a nie przeciążenia ciągłe i śiły nimi wywołane są
                          > rozpraszane przez elastyczność ciała (rozkładają się na wiele kierunków).
                          .
                          nic nie rozumiesz z fizyki -osle
                          i stąd piszesz takie bzdury

                          1. w crash testach- do których link podałem
                          mierzy się przeciazenia chwilowe ( wielkości dotyczą maksimum w przedziel milisekund)

                          coś takiego jak impuils przeciażenia (Absurdello) - nie istniejea prznajmniej wspołczens nauka jeszcze go nie wykryla :)))

                          2. przeciażenie nie zmienia kierunku
                          elastycznośc to wpływa na wielkośc przeciażenia ale nie na kierunek

                        • niegracz Re: absurdalna fizyka naciskowców 27.02.11, 21:12
                          absurdello napisał:

                          > chwilowe (krótko działające) a nie przeciążenia ciągłe
                          i śiły nimi wywołane są
                          > rozpraszane przez elastyczność ciała (rozkładają się na wiele kierunków).

                          .
                          bełkot
                          matołectwo z fizyki
                • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 15.05.11, 10:29
                  hal9000 napisał:

                  >
                  >
                  > Czyli aby było 100g należy zatrzymać się od 250 km/h do zera na
                  > drodze 2,4 metra.
                  >
                  > Należy pamiętać, że TU uderzył w ziemię odwrócony - grzbietem na dół
                  > i dlatego rozleciał się na kawałki.
                  .
                  ?
                  bzdura - na forum masz zdjecia samolotów które walneły na plecy
                  - i nie rozleciały sie na kawalki



                  Dlatego, chociaż zbierano jego
                  > kawałki na sporym obszarze, to nie można obliczać dla niego
                  > przspieszenia jako jednej bryły.
                  .
                  ?
                  oczywiście że nie można
                  ale rozważ np. opoxnienie całego fragmentu ogonowego
                  ten mozna rozważąc jako jedną bryłę

                  >
                  > Wyobraź sobie, że walisz w glebę przypięty do fotela głową w dół.
                  > Twoja głowa wali w glebę i doznaje już deceleracji a reszta twojego
                  > ciała jeszcze nie. A teraz powiedz - na wyczucie - czy głowa oderwie
                  > sie od reszty tułowia czy nie? Wbije się na 2,4 metra w glebę? Im
                  > mniej tym przyspieszenie większe...

                  .i znów wracasz do poziomu chlopka roztropka

                  odnieś się raczej do badań, do raportów z katastrof

                  tu masz materiał dokształcajacy:

                  aerade.cranfield.ac.uk/ara/1958/naca-tn-4158.pdf
                  • qwakacz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 15.05.11, 10:47
                    niegracz napisał:

                    > hal9000 napisał:
                    > > Czyli aby było 100g należy zatrzymać się od 250 km/h do zera na
                    > > drodze 2,4 metra.

                    > bzdura


                    Jaka bzdura ? Sam dowodziłeś że przeciążenie
                    2,5 g = 250 km/h / 100 m jeżeli tak
                    100g = 250 km/h / 2,5 m

                    forum.gazeta.pl/forum/w,1157,116523908,125174205,Naciskowcy_z_reguly_matoly_z_fizyki.html
                    " Rozbawiłeś mnie. Nie potrafisz pokazać wzoru, za to bezbłędnie wyliczyłeś przeciążenie.
                    Coś ci wyjaśnię - do wyliczenia opóźnienia w ogóle nie jest potrzebna droga hamowania. "


                    Ty to musisz być jednak straszny naukowiec skoro na sklecenie odpowiedzi potrzebowałeś prawie ROK
              • absurdello A ty pamiętasz definicję przyspieszenia ? 19.07.10, 12:31
                a=dV/dt

                wystarczy, że dV=-20m a dt=20ms i masz decelerację a=-1000 m/s^2

                przez te 20ms, samolot lecący 80m/s, przesunie się o

                S=V0*t+a*t*t/2=80m/s*0.02s-1000*0.02*0.02/2=1.4m

                czyli wystarczy, że na odcinku 1.4m samolot wytraci 20m/s (1/4
                początkowej) ze swojej prędkosci i masz 20ms impuls 100g łamiący np.
                kręgosłup szyjny. Przyjmując, że ludzka głowa waży od ok. 3.6kg do
                5kg, to siła na nią działająca wynosi od 3600N do 5000N, na sam mózg
                od 1200N do 2000N.

                Dla porównania dodam, że np. poduszka powietrzna otwiera się w 30ms
                i może uszkodzić kręgosłup szyjny jak będziemy w złej pozycji w
                momencie trafienia nią.

                • niegracz MAK kłamie - mylisz matmę z fizyką 19.07.10, 16:58
                  absurdello napisał:

                  > a=dV/dt
                  > wystarczy, że dV=-20m a dt=20ms i masz decelerację a=-1000 m/s^2
                  > przez te 20ms, samolot lecący 80m/s, przesunie się o
                  > S=V0*t+a*t*t/2=80m/s*0.02s-1000*0.02*0.02/2=1.4m
                  > czyli wystarczy, że na odcinku 1.4m samolot wytraci 20m/s (1/4
                  > początkowej) ze swojej prędkosci i masz 20ms impuls 100g
                  .
                  papier jest cierpliwy
                  ale twoje wyliczenia nijak się mają do rzeczywistego przebiegu zdarzenia

                  predkosc 80m/sek to wektor poziomy ruchu
                  a w tym kierunku samolot zatrzymał sie po kilkudziesieciu metrach
                  a nie po kilku
                  jeżeli podstawisz do wzoru dane realne to przeciążenie spadnie do max.
                  kilku G ( no może dla niektórych fragmentów jak - nos samolotu do paru
                  dziesiatek G

                  z kolei jeżeli rozpatrzymy wektor pionowy( opadanie z predkościa ok.15 m/sek
                  to droga hamowania / pochlaniania energii przez konstrukcję tez była wieksza
                  niz w obliczeniu wyżej
                  w rejonie ogona nad grzbiet samolotu wystaje na 5 m ogon
                  nad głowani pasażerów jest jeszcze miejscami 1,5m a ponieważ kadłub nie
                  uderzył idealnie pionowo przynajmniej dla niektorych odcinków to nad
                  głowami mieli jeszcze ze 2,5m konstrukcji

                  Jak to podstawisz do tych samych wzorów to otrzymasz wyniki w zakresie 10G-25G

                  uwzglednij tez prawo zachowania pędu
                  tak ogromna masa - nie hamuje gwałtownie gdyż na jej drodze nie było
                  przeszkód mogących wywrzeć tak olbrzymie siły by zmienic skokowo ped( tak
                  by sie działo przy uderzeniu np. w nasyp czy betonowa przeszkodę)
                  skrzydło/ kadłub łamie drzewo jak zapałke i jego ruch ulega tylko
                  nieznacznemu spowolnieniu

                  samochód upadł na teren podmokły
                  co dodatkowo amortyzowało upadek

                  przy tej prędkości styku kadłuba z ziemią nastepuje poslizg zdeformowa nej
                  konstrukcji i hamowanie przez powierznie ziemi tez nie jest aż tak
                  gwałtowne a w kazdym razie nie odbywa się to skokowo ale raczej nastepuje
                  stopniowe wytracanie predkości na odcinku paru dziesiatek metrów


                  • qwakacz Niegracz- pieprzysz jak potłuczony oszołom 23.08.10, 18:52
                    Nie wiem czy w jakimkolwiek miejscu raportu pisze o przeciązeniu 100 g
                    dotyczącym samolotu . Pisze i owszem oprzeciążeniu jakiemu zostali poddani
                    pasażerowie . Samolot i pasażerowie nie stanowili jednej zwartej bryły która
                    można rozpatrywać jako jedno . To że dziób samolotu zarył w ziemię na
                    głebokość 5 m i dzięki temu miał drogę hamowania dość długą . W tym samym
                    czasie gdy dziób samolotu rył ziemię i łagodnie hamował pasażer z ostatniego
                    rzędu szybował z prędkością lądowania (zasada zachowania pędu) by po
                    pokonaniu długości samolotu wyrżnąć głową w metalową ścianę grodziową kokpitu
                    zarytego w ziemię . Ponieważ ściany nie zdołałprzebić to jego droga hamowania
                    nie wynosiła już pięć metrów tylko "Zero". A czy ty wiesz co znaczy dzielić
                    przez nieskończenie małe liczby ? Wiem - ty zakładasz że droga hamowania
                    zaczyna się liczyć od momentu gdy samolot zaczynał wytracać prędkość .
                    • niegracz Re: Niegracz- pieprzysz jak potłuczony oszołom 23.08.10, 20:32
                      qwakacz napisał:

                      > Nie wiem czy w jakimkolwiek miejscu raportu pisze o przeciązeniu
                      100 g dotyczącym samolotu . Pisze i owszem oprzeciążeniu jakiemu
                      zostali poddani pasażerowie .
                      .
                      i pisze błednie



                      Samolot i pasażerowie nie stanowili jednej zwartej bryły która
                      > można rozpatrywać jako jedno .
                      .
                      o tym napisałem i uzyłem jako argumentu

                      To że dziób samolotu zarył w ziemię na
                      > głebokość 5 m i dzięki temu miał drogę hamowania dość
                      długą .
                      .
                      a to jaks nowośc i kolejna bzdura Twego autorstwa :)))
                      • qwakacz Re: Niegracz- pieprzysz jak potłuczony oszołom 24.08.10, 20:27
                        Pewnie że bzdura- prawda jest taka że ani dziób samolotu ani twój ukochany
                        wódz nie zaryli na głebokość 5 metrów . Ale to była sytuacja nadzwyczajna i
                        można przyjąć że tak było . W końcu prawa fizyki pisali ludzie , to Niegracz
                        może je lekko zmodyfikować aby pasowały do jego teorii.
                        • niegracz no i proszę 25.10.13, 21:44
                          znajduja się jeszcze pojedyncze osoby które znaja fizykę na poziomie szkolnym

                          i temat przeciażen przy chodzeniu łapią w lot

                          Re: Czy znacie pojęcia wektora siły ? przeciąże
                          Autor: hummer ☺ 24.10.13, 19:12

                          OK wiem o co Ci chodzi. Ale naprawdę czasami ciężko jest coś wytłumaczyć tak by pojął to statystyczny Kowalski. Reforma Buzka zbiera żniwo.

                          odpowiadająć na:
                          Czy znacie pojęcia wektora siły ? przeciążenia
                          Autor: niegracz 24.10.13, 19:06

                          hummer napisał:


                          > Ciężar to nie masa. Na swój sposób to wyrażanie siły, siły działającej na powie
                          > rzchnię. Wypowiedź poprawna, choć niefortunna.
                          .
                          zupelnie nie o to chodzi
                          ( cytowałem wypowiedź a w cytacie nie zmienia sie jednostek- taka zasada..)
                          ręce mi opadły gdy w 2010 roku okazało sie że
                          na forum katastrofa w smolensku 99,9 % zwolenników wersji MAK
                          nie rozumie tych pojęc

                          jeden sadził ze jak człowiek schodzi po schodach to dziala na niego 8g

                          inny sądził ze jak na człowieka działa siła ciażenia+ przeciaŻenia 120KG
                          to kolano przenosi 400KG

                          siła to wielkośc wektorowa
                          jeżeli do srodka cieżkości obiekty np człowieka przyłożymy wektor siły skierowany pionow w dól o wartosci 120KG ( cieżar to siła wynikajaca z przeciażenia przy chodzeniu)

                          to i taka jest wartośc siły reakcji podłoża
                          i taka siłe przenosi kolano

                          ( oczwyisćie gdyby ten sam człowiek wykonał głęboki przysiad na jednej nodze to rozkladajać wektor siły równy jego cieżarowi to wartosc siły napięcia mieśni bedzie wieksza niz ten ciężar - i będzie sie zmieniać w zależnosci od kąta)

                          jednak w uproszczonym schamacie chodzenia gdy noga jest prawie wyprostowana
                          noga a wieć i kolano przenoszą taki sam ( prawie) wektor siły jaki wynika z cieżaru + niewielkiego przeciażenia
                          • niegracz MAK kłamie na temat przeciażenia 100g 03.04.14, 21:09

                            -ten Boeing 767 zderzył się ze zboczem gory
                            przy predkosci ok 250 km/godzine
                            About 30 m from the initial impact with trees, there was a hole about 3 m wide, 3.5
                            mlong and 2 m deep
                            uderzenie było tak silne że w zboczu powstał jama o wymiarach 3 x 3,5 x 2m( głębokośc)

                            pomimo tego kapitan ... przeżył
                            nawet wiec w kokpicie przeciązenie mogło byc co najwyzej rzedu 40-50g

                            przezyło też 37 osób

                            ale
                            większosc pasażerów s=zgineła zapewne od potęznego pożaru który trudno było ugasic gdy straz pożarna doatrał ponad godzine po katastrofie
                            • niegracz Re: MAK kłamie na temat przeciażenia 100g 03.04.14, 21:10
                              raport:

                              www.skybrary.aero/bookshelf/books/549.pdf-
            • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 24.09.10, 23:13
              hal9000 napisał:

              > Owszem, skończyłem fizykę i pracowałem potem przez parę lat na
              > uczelni zanim postanowiłem więcej zarabiać :)
              >
              > 100g = 981 m/s2
              ...
              to świetnie
              taki fachowiec na forum jak znalazł
              bo tu kręca się ydyjoci co myślą ze po schodach schodza z przeciażeniem 8g :)))

              do do meritum:
              w sieci znajdziemy tez oczywiście prace badawcze ludzi którzy nie tylko że skonczyli fizyke, mechanikę, itp
              ale specjalizują się w tych dziedzinach i zajmuja sie m.in

              mechaniką katastrof lotniczych
              prace te jasno pokazują że wstepny raport MAK kłamie

              duzy samolot pasażerski to nie jest punkt materialny
              przebieg zderzenia takiego obiektu z podłożem - jest taki ,że Z pewnościa były odcinki samolotu w ktorych przeciażenia były znacznie mniejsza niż w odcinkach blisko punktów pierwszego styku z ziemia

              taka ogromna konstrukcja ma tez duże strefy zgniotu , które pochłania energię uderzenia


              Najpierw pare przykładów autentycznych zdarzeń:
              Boeing 747 ma twarde przyziemienie
              - predkosc opadania 7 m/sek
              - predkosc pozioma 240 km/h
              - zmierzone przeciązenie: 2,86g
              www.aaib.gov.uk/cms_resources.cfm?file=/dft_avsafety_pdf_501899.pdf
              Tu cała seria pomiarów przy rzeczywistych zderzeniach z ziemią
              www.dtic.mil/cgi-bin/GetTRDoc?Location=U2&doc=GetTRDoc.pdf&AD=ADA055343
              I tak np.
              samolot uderza w podłoze pod katem 5 stopni z predkościa poziomą 130km/h
              zmierzone przeciażenie w odległości 6,8m od nosa samolotu wynioslo 2,5g
              przy 156 stopniach wyniosłoby odpowiednio ok. 9g
              patrz m.in str.11 Tablica IV




              Dotarłem tez do pracy badawczej , w której zmierzono wielkośc przeciazenia w samolocie pasażerskim w zależności do odłegłosci od miejsca zderzenia przy predkosci ok 300 km/h pionowa ścianą
              poza kabina pilotów i pierwszymi rzędami siedzen - przeciazenia spadaja dalej tak ,że pasażerowie mają szanse przezycia

              Oszacowanie przeciażenia przy katastrofie w Smolensku na podstawie wstepnego raportu MAK

              - predkosc opadania ok. 20m/sek
              - założenie = upadek na grzbiet( ochylenie od osi pionowej +/- 20 stopni , gdyż rózne fragmenty kadluba zderzaly sie z ziemia w różnej fazie obrotu wokól osi wzdłużnej kadłuba)
              - strefa zgniotu +_ wyhamowania
              sklada sie z wyhamowania w podłozu( błoto, miekka ziemia ( np., 30 cm)
              + zgniot kadłuba minimum 1,2 m nad głową
              razem odcinek 1,5 metra
              przeciązenie średnie: 13,5g

              przeciażenie w osi wzdłużnej przy kacie upadku rzedu 10 stopni , predkosći poziomej 70m/sek i dordze hamowania ok 30m nok. 8 g

              złożenie wektórów daje przeciażenie w granicach 15 g

              to realna wielkośc przeciażenia dla przynajmniej fragmentów kadłuba
              pod fragment w tych rozważanich należy rozumiec odcinek o długosci co najmniej kilku metrów w którym mieści się kilkunastu pasazerów

              przy warunkach zderzenia z ziemia jak opisuje wstępny raport MAK-

              • qwakacz Manipulacja Niegracza 1-sza 26.09.10, 19:35
                Niegracz - ja idiota zarzucam ci, że po pierwsze chowasz się już wewnątrz innych wątków a brak ci odwagi aby podjąc temat w wątkach adresowanych do ciebie .
                Po dugie manipulujesz informacjami w iście PISowskim stylu .
                Napisałeś :
                Boeing 747 ma twarde przyziemienie
                > - predkosc opadania 7 m/sek
                > - predkosc pozioma 240 km/h
                > - zmierzone przeciązenie: 2,86g
                Twoja manipulacja polega na tym że przemilczałeś fakt że:
                and a peak vertical accelerationof 2.86g
                a to oznacza tyle że przeciążenie dotyczy prędkści opadania wynoszącej 7 m sek. Prędkość pozioma gdyby nawet wynosiła 1000 m/sek nie miała by wpływu na wynik przeciążenia pionowego . Ciekawe co oznacza słowo "peak" .
              • qwakacz 2-ga manipulacja Niegracza 26.09.10, 20:23
                niegracz napisał:
                >samolot uderza w podłoze pod katem 5 stopni z predkościa poziomą 130km/h
                >zmierzone przeciażenie w odległości 6,8m od nosa samolotu wynioslo 2,5g
                >przy 156 stopniach wyniosłoby odpowiednio ok. 9g
                >patrz m.in str.11 Tablica IV
                >Dotarłem tez do pracy badawczej , w której zmierzono wielkośc przeciazenia w samolocie >pasażerskim w zależności do odłegłosci od miejsca zderzenia przy predkosci ok 300 km/h pionowa >ścianą
                >poza kabina pilotów i pierwszymi rzędami siedzen - przeciazenia spadaja dalej tak ,że pasażerowie >mają szanse przezycia

                Cytowaną pracę można faktycznie uznać za opracowanie godne uwagi ale żeby na jego podstawie obalać raport MAKu trzeba być Niegraczem . Cytowana praca dotyczy zwartej konstrukcji samolotu .
                Nie wnikająć już w treść pracy widać że zmierzone przeciążenie w odległości ponad 6 metrów przy szybkości 130 km/h . Przeciążenie przy 5 stopniach sobie odpuszczę ale warto się skupic na przeciążeniu przy 156 stopniach . Przeciązenie faktycznie wynosi wtedy 9 g ale strefa zgniotu czyli droga hamowania wynosi właśnie te 6 metrów . Ciekawe czy Niegracz wie co dzieje się z pasażerem który siedzi w "bezpiecznej" strefie samolotu gdy ten nagle zatrzymuje się na przeszkodzie ? - Niegracz zapewne w tym czasie składa Dzieła Wybrane Jarkacza i pakuje się do wysiadania .


                prędkość początkowa v = 130 km /h = 36 m/sek
                droga hamowania S = 6,8 m
                przyspieszenie = v^2/2S = 1296 / 13,6 = 95.3
                g = 95,3 / 9,81 = 9,71
                • qwakacz Zadanie dla Niegracza ... 26.09.10, 20:26
                  Oblicz jakie przeciążenie było w odległości 1 m od nosa samolotu przy tej samej prędkości i przy tym samym kącie .
              • niegracz końcowy raport MAK kłamie na temat przeciążenia 12.01.11, 17:39
                punkt 1.14 to pare zdan beletrystyki
                obszerny punkt 1.13.1 skupia sie na przeciażeniu jakiemu była poddana załoga w kabinie
                wywód dosc obszerny - wydłuzony np. przez podawanie definicji co to jest przeciażenie wynikajaće z ruchu opoxnionego

                manipulacja MAK polega na tym ,ze skupia uwage czytelnika fakcie który jest przynajmniej prawdopodobny( przeciązenie 100g działajaće na osoby w kabinie)

                by póxniej w punkcie 1.14 stwierdzic ze i na pozostałych pasazęrow działało też takie przeciażenie
                co akurat jest niemożliwe( było to uzasadniane wczesniej na forum)
        • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 23.06.11, 13:08
          hal9000 napisał:

          > Miało być:
          >
          > > Sądzisz, że krzaczki powinny zamortyzować upadek takiego
          > samolotu?
          ..
          może Ty :)))

          jak pokazuje - niestety- przykład kolejnej katastrofy
          tym razem Tu-134 rozbijajacy sie o twardy asfalt i twarda ziemie
          a nie o grząski grunt jakw Smoleńsku

          sama konstrukcja samolotu jest wystarcząjacym amortyzatorem
          bo w tym przypadku
          kilkanascie osób przezyło upadek
    • pit_44a Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 04.06.10, 18:50
      > to niemożliwe przy takim kącie uderzenia i takim podłozu

      A jeśli po zaryciu w glebę skrzydłem samolot wywinął ze dwa obroty,
      zanim się rozpadł?
      Siła odśrodkowa musiała być potężna.
    • qwakacz A czemu nie ? 04.06.10, 19:07
      www.f1.v10.pl/Wypadek,Kubicy,ujawniono,dane,2056.html

      Dziś FIA ujawniła dane z bolidu Roberta Kubicy, który uległ makabrycznemu
      wypadkowi podczas Grand Prix Kanady. Zapis z czarnej skrzynki wykazał, że
      przeciążenia podczas uderzenia wyniosły 75G!


      Kubica przeżył - W chwili uderzenia Kubica miał na liczniku 230km/h.
      • kon_napoleona Re: A czemu nie ? 04.06.10, 19:46
        Nie porównywałbym tego.
        • qwakacz Re: A czemu nie ? 04.06.10, 21:09
          Wypadek inny i opony można potraktować jako strefę zgniotu a wielkość
          przeciążenia bliska 75. Pasażer w klatce bezpieczeństwa więc przeżył .
          Jeżeli ktoś chce liczyć służę wzorem:
          Wzór na przeciążenie : a=V^2 / 2S
          a-przeciążenie V-prędkość S-droga hamowania
      • qwakacz Re: A czemu nie ? 06.06.10, 00:32
        Oczywiście - 75 g - wklejałem to:
        forum.gazeta.pl/forum/w,1157,112445568,112453398,A_czemu_nie_.html
        • hal9000 Re: A czemu nie ? 06.06.10, 09:28
          Same wartości przeciążeń jeszcze nic nie mówią. Ważny jest jest
          jeszcze czas w jakim obiekt jest poddany takiemu przeciążeniu.

          Założmy, że człowiek jest zamknięty w sztywnej kapsule na którą
          działą przyspieszenie 100g przez 0,007 sek (czyli 1/10 czasu jaki
          potrzebny jest do zatrzymania od 250km/h do zera przy 100g).
          Przemieszczenie kapsuły względem zamkniętego w niej człowieka
          wyniesie:
          981 * (0,007)**2 / 2 = 0,024 metra, czyli 2,4 centymetra.
          Myślę, że materiały wyściełające kapsułe są grubsze.

          Tak więc, jeżeli przyspieszenia jakim był poddany Kubica składały
          się z serii silnych ale bardzo któtkich impulsów to dlatego
          skończyło się to dla niego szczęśliwie. Naturalnie, gdyby uderzył
          prostopadle w betonową ścianę to żadna kapsuła by mu nie pomogła.
          • ae911truthorg Re: A czemu nie ? 06.06.10, 10:36
            hal9000 napisał:

            > Same wartości przeciążeń jeszcze nic nie mówią. Ważny jest jest
            > jeszcze czas w jakim obiekt jest poddany takiemu przeciążeniu.
            >
            > Założmy, że człowiek jest zamknięty w sztywnej kapsule na którą
            > działą przyspieszenie 100g przez 0,007 sek (czyli 1/10 czasu jaki
            > potrzebny jest do zatrzymania od 250km/h do zera przy 100g).
            > Przemieszczenie kapsuły względem zamkniętego w niej człowieka
            > wyniesie:
            > 981 * (0,007)**2 / 2 = 0,024 metra, czyli 2,4 centymetra.
            > Myślę, że materiały wyściełające kapsułe są grubsze.
            >
            > Tak więc, jeżeli przyspieszenia jakim był poddany Kubica składały
            > się z serii silnych ale bardzo któtkich impulsów to dlatego
            > skończyło się to dla niego szczęśliwie. Naturalnie, gdyby uderzył
            > prostopadle w betonową ścianę to żadna kapsuła by mu nie pomogła.


            Sugerujesz, że obcięcie głowy mieczem samurajskim i wirującym śmigłem, z tymi
            samymi ostrościami krawędzi i przyspieszeniem spowoduje inny rezultat ? Hmm.
            • hal9000 Re: A czemu nie ? 06.06.10, 11:34
              "Sugerujesz, że obcięcie głowy mieczem samurajskim i wirującym
              śmigłem, z tymi samymi ostrościami krawędzi i przyspieszeniem
              spowoduje inny rezultat ? Hmm."


              W przypadku ścinania głowy mieczem (czy czymkolwiek) to raczej nie
              przyspiesznie miecza jest tym co zabija. Im ostrzejszy miecz tym
              mniejsze opory ruchu a co ta tym mniejsze (ujemne) przyspieszenie
              przy ścinaniu. Tak więc to zupełnie co innego.

              Ale jeżeli masz na myśli czy seria impulsów może mieć inny skutek
              niż jeden impuls... Jeżeli pomiędzy impulsami będą spore odstępy
              czasu, to efektywne hamowanie trwa stosunkowo długo, droga hamowania
              jest długa i średnie przyspieszenie stosunkowo małe.
              • ae911truthorg Re: Nie, bo fizyka nie jest propagandą. 06.06.10, 11:50
                hal9000 napisał:
                > W przypadku ścinania głowy mieczem (czy czymkolwiek) to raczej nie
                przyspiesznie miecza jest tym co zabija. Im ostrzejszy miecz tym mniejsze opory
                ruchu a co ta tym mniejsze (ujemne) przyspieszenie przy ścinaniu. Tak więc to
                zupełnie co innego.
                > Ale jeżeli masz na myśli czy seria impulsów może mieć inny skutek niż jeden
                impuls... Jeżeli pomiędzy impulsami będą spore odstępy czasu, to efektywne
                hamowanie trwa stosunkowo długo,
                droga hamowania jest długa i średnie
                przyspieszenie stosunkowo małe.

                To znaczy, że samolot zwalniał w sposób niejednostajny ?
                Szybciej wolniej,szybciej, wolniej,tak jak w czasie lotu ?
                Uhmmm.
                Samolot lądował w locie ślizgowym, policz sobie kąt uderzenia o ziemię. Były dwa
                przeciążenia. Jedno wynikające z prędkości pionowej - ok. 11 m/s (w czasie rzędu
                0,5 s.), drugie z wyhamowania prędkości poziomej ok. 70 m/s ( w czasie ok 2 s.).
                Żadne nie daje 100 g.
                • qwakacz Re: Nie, bo fizyka nie jest propagandą. 06.06.10, 12:42
                  Narysuj sobie samolot odwrócony na plecy lub na bok . Zastanów się co się z
                  nim stanie , jaki będzie kierunek ruchu poszczególnych elementów w momencie
                  gdy najniżej położona część samolotu zawadzi o ziemię . Gdy skrzydło zawadziło
                  o drzewo samolotem targnęło a gdy statecznik zawadził o ziemię ? moim zdaniem
                  w tym momencie dziób pier.... o ziemię zmieniająć kierunek z kąta 2 stopni
                  względem ziemi na 90 stopni . To uderzenie doprowadziło do destrukcji maszyny
                  a potem pojedyncze części leciały dalej .
                  Widziałeś kiedyś na filmie jak ląduje samolot typu Wilga na miękkim podłożu
                  lub kartoflisku ? Ląduje poziomo a wywija orła . Jak rozkładają sie
                  przeciążenia ?
                  • niegracz Re: Nie, bo fizyka nie jest propagandą. 06.06.10, 16:15
                    qwakacz napisał:

                    > . Gdy skrzydło zawadziło o drzewo samolotem targnęło a gdy statecznik
                    zawadził o ziemię ? moim zdaniem
                    > w tym momencie dziób pier.... o ziemię zmieniająć kierunek z kąta 2 stopni
                    > względem ziemi na 90 stopni .
                    .
                    niestety mylisz sie
                    taka nagła zmiana kierunku dla maszyny o tej masie i predkosci nie jest możliwa
                    wynika to bezposrednio z .. praw fizyki
                    i własności materiału z jakiego jest zbudowany samolot

                    fizyka nie jest propaganda i nie da się naginac jej praw

                    Rap;ort MAK podaję własnie propagandową bzdure

                    publika łyknie
                    - bo wiekszosc dziennikarzy i gawiedzi nie zna elementarnych praw fizyki i
                    nie potrafi ich przełozyć na zdarzenia rzeczywiste

                    a tu masz kolejną zagadkę

                    Dlaczego Tu-154 rozpadł się w drobny mak
                    a podobny Tu-204 w podobnej katastrofie pozostał niemal cały
                    Co ciekawe - przed katastrofą Tu-204 zachowywał się podobnie do polskiego
                    Tupolewa. Tracąc wysokość, ścinał drzewa, a w końcu - po uderzeniu w grubą sosnę
                    - stracił duży fragment skrzydła. Upadł na "brzuch", przełamując się w kilku
                    miejscach. Osiem osób znajdujących się w samolocie przeżyło. Cztery z nich
                    odniosły ciężkie obrażenia.


                    i wszyscy na pokładzie ... przeżyli !


                    www.wolnapolska.pl/index.php/czy-tu-154-powinien-wyglda-wanie-tak.html
                    • qwakacz Re: Nie, bo fizyka nie jest propagandą. 06.06.10, 19:10
                      Według ciebie nie możliwe aby tak było bo przy takiej masie samolot nie zmieni
                      tak gwałtownie toru.
                      A ja będę się ipierał że samolot poszedł po najmniejszej lini oporu czyli
                      ryjąc ziemię ogonem dobił do ziemi z taką siłą że obłamał się cały tył
                      samolotu .
                      W samolocie z kółkiem ogonowym który kapotuje tez nie obrywa się najpierw
                      podwozie choć nie jest wcale strasznie mocne tylko wywinie się na plecy a
                      potem jeżeli mu starczy pedu będzie sunął do przodu .
                      A tak poza tym to dla mnie tam mógł panować nawet stan nieważkości . I tak nie
                      zmienia to postaci rzeczy że żaden z gapiów nie sfilmował żadnego trupa i nie
                      zamieścił na Youtube a byłby to dla was teraz dowód że tam byli ludzie z
                      rękoma , głowami i nogami do których można było strzelać z AK47 .
                      • niegracz Re: Nie, bo fizyka nie jest propagandą. 07.06.10, 21:29
                        qwakacz napisał:

                        >
                        > A tak poza tym to dla mnie tam mógł panować nawet stan nieważkości . I tak nie
                        zmienia to postaci rzeczy że żaden z gapiów nie sfilmował żadnego trupa i nie
                        zamieścił na Youtube a byłby to dla was teraz dowód że tam byli ludzie z rękoma
                        , głowami i nogami do których można było strzelać z AK47 .
                        /
                        a więc przyznajesz się praktycznie w tym momencie do porazki w dyskursie
                        - uciekasz w insynuacje
                        - wymyslasz strzelanie z AK47
                        żenada
                        • niegracz kompromitacja MAK c.d. 07.06.10, 21:37
                          pomylili sie w oficjalnym komunikacie o rząd wielkości
                          10 razy!
                          Jak by nie liczyc przeciążenie była gdzies tak w granicach 10G

                          predkośc opadania samolotu 10m/sek (pionowo)
                          czas zgniotu kabiny - ułamek sek,. np 0,1 sek
                          opóźnienie: 100m/sek kwadrat=przeciążenie 10G
                          jeżeli nałozy my jeszcze opoźnienie w kierunku poziomym
                          z predkosci ok. 75m/sek do zera w czasie 1,5 - 2 sek ( opoźnienie poziome
                          ok. 5om sek kwadrat = przeciążenie 5G
                          to i tak łaczne przeciążenie( suma wektorów) jest poniżej 12 g
                          w najgorszym przypadku

                          te 100G MAK wziął z sufitu


                          Dlaczego MAK tak postapił ? Czy na zamówienie ?






                          • kzet69 Re: kompromitacja MAK c.d. 07.06.10, 21:40
                            kto cię uczył matematyki i fizyki??? Bo jakiś kiepski to był
                            pedagog...
                            • niegracz Re: kompromitacja MAK c.d. 07.06.10, 21:49
                              kzet69 napisał:

                              > kto cię uczył matematyki i fizyki??? Bo jakiś kiepski to był
                              > pedagog....

                              podaj to - twoim zdaniem - słuszne rozwiązanie :))))

                          • qwakacz Re: kompromitacja MAK c.d. 08.06.10, 00:07
                            Tak na zamowienie twoje abyś mógł pofantazjować . Pieprznij głową w mur a
                            doznasz przeciążenia 5g to może ci się poprawi .
                          • hal9000 Re: kompromitacja MAK c.d. 08.06.10, 01:13
                            > predkośc opadania samolotu 10m/sek (pionowo)
                            > czas zgniotu kabiny - ułamek sek,. np 0,1 sek
                            > opóźnienie: 100m/sek kwadrat=przeciążenie 10G
                            > jeżeli nałozy my jeszcze opoźnienie w kierunku poziomym
                            > z predkosci ok. 75m/sek do zera w czasie 1,5 - 2 sek ( opoźnienie
                            > poziome ok. 5om sek kwadrat = przeciążenie 5G
                            > to i tak łaczne przeciążenie( suma wektorów) jest poniżej 12 g
                            > w najgorszym przypadku
                            >
                            > te 100G MAK wziął z sufitu


                            To ty wziąłeś swoje czasy "hamowania" z sufitu a dodatkowo zakładasz
                            błędnie że samolot był jedną bryłą a on przecież rozpadł się na
                            kawałki.

                            O ile zmniejszyła się prędkość pasażerów na skutek łamania się
                            poszycia samolotu zanim on uderzyli w ziemię? Sądząc z kawałków
                            jakie z niego zostały to łamiąc się nie przejęło ono wiele energii
                            zderzenia.

                            Tak więc wyobraź sobie pasażerów w fotelach do góry nogami zderzyli
                            się z ziemią z prędkością powyżej 200km/h. Bez kasków. I w takim
                            przypadku przyspieszenia spokojnie moga osiągać 100g. 100g masz np.
                            wtedy, kiedy z prędkością 250km/h wbijesz się w ziemię na głębokość
                            2,4m. Jeżeli wbijesz się na mniejszą, to przyspieszenie jest jeszcze
                            większe. Oczywiście rzeczywiste zderzenie wygląda nieco bardziej
                            skomplikowanie ale już to oszacowanie pozwala przekonać sie, że
                            przeciążenia rzędu 100g są jak najbardziej możliwe.

                            Sądzę, że MAK zapewne nie próbował nawet dokonywać symulacji i
                            liczyć przyspieszeń kinematycznie, ale dokonał szacunków na
                            podstawie obrażeń.
                  • sas125 Re: Nie, bo fizyka nie jest propagandą. 06.06.10, 21:56
                    spoko ,panowie eksperci fizycy - po pierwsze skad ta pewnosc ze samolot upadl od
                    razu na grzbiet ?- slady scinania drzew - swiadczą ze byl w locie wznoszacym
                    /pierwsze sciecia drzewa nizej, drugie -fatalne wyzej/
                    po drugie -wyrazne zabrudzenie blotem gumowych kol podwozia /z jednej strony/
                    swiadczy niezbicie ze uderzenie o ziemię nastapilo rowniez kolami -a poza tym
                    niema krateru -sladu od uderzenia dziobem /kokpitem/ i wogole nie ma zdjeć
                    przedniej czesci samolotu.
                    jest to tym bardziej interesujące ze tu154 ma silniki z tylu a wiec tam jest
                    najbardziej obciazony -samolot mogl przelamac sie w pol
                    i brak krateru od uderzenia przednia czescia /dziobem\/ to potwierdza
                    po utracie skrzydla wykonal rotacje i po czesciowym zamortyzowaniu podwoziem o
                    ziemie/ -wytracil czesciowo szybkosc poziomą ,powstaly sily odsrodkowe - ale
                    juz wtorne -i mniejsze bo przeciez nastepowalo w koncu wyhamowanie .moim
                    zdaniem przewrocil sie na plecy dopiero po uderzeniu podwoziem o ziemię.
          • qwakacz Re: A czemu nie ? 06.06.10, 12:34
            hal - poszukaj coś na ten temat :
            "W 1977 podczas kwalifikacji do wyścigu na torze Silverstone, David Purley
            rozbił się o ścianę przy prędkości 173 km/h i na odcinku 66cm wyhamował do 0
            km/h. Przeżył przeciążenie wynoszące 179,8 g ustanawiając absolutny
            rekord." To byo uderzenie w ścianę .
    • qwakacz Zmieniam zdanie - też nie wierzę w 100g 05.06.10, 17:28
      Od dziś i ja nie wierzę że tam było 100g . Biorąc pod uwagę że były
      porozrywane ciała , roztrzaskany samolot to pewnie było więcej . Podobno ciało
      człowieka zaczyna się rozrwać w okolicach 35g , przy 12 ustaje akcja serca ,
      ale dziś znalazłem informację :
      W 1977 podczas kwalifikacji do wyścigu na torze Silverstone, David Purley
      rozbił się o ścianę przy prędkości 173 km/h i na odcinku 66cm wyhamował do 0
      km/h. Przeżył przeciążenie wynoszące 179,8 g ustanawiając absolutny
      rekord. Złamał w wielu miejscach nogi, miednicę i żebra.
      • madameblanka Re: Zmieniam zdanie - też nie wierzę w 100g 05.06.10, 23:13

        > Od dziś i ja nie wierzę że tam było 100g.

        pamiętasz wypadek Kubicy w Montrealu? Też miał ok 100g.

        Qwacz to są wyjątki, nie zmieniasz chyba światopoglądu przez pryzmat wyjątków:)
      • you-know-who Re: Zmieniam zdanie - też nie wierzę w 100g 06.06.10, 21:12
        179.8 g
        > rekord. Złamał w wielu miejscach nogi, miednicę i żebra.

        facet jechal bez glowy
    • vladexpat Re: Raport MAK NIE kłamie na temat przeciążenia 06.06.10, 19:19
      Niezwykle podobne "podejście do lądowania" obok pasa startowego 12 maja w Libii. No i skutki też podobne.
      • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 02.09.13, 17:25
        vladexpat napisał:

        > Niezwykle podobne "podejście do lądowania" obok pasa startowego 12 maja w Libii
        > . No i
        > skutki też podobne.

        >
        .
        tak maja mózgi zlasowane
        klakierzy MAK

        w Libii samolot walnał z ogrom,na predkościa ponad 400 km/godzine
        ( a jeden pasażer- dziecko - przeżył)
    • niegracz Re: co się działo przy ogonie? 07.06.10, 21:44
      oficjalna wersja propagandowa mówi ze
      dlatego ludzie zgineli natychmiast gdyż samolot uderzył o ziemię w pozycji
      odwróconej
      a kadłub na górze( w tej pozycji na dole) jest bardzo słaby

      - nie do końca...

      popatrzcie na sylwetke tu-154:
      aircraftdrawingsdownload.com/files/tu154.pdf
      trzeci silnik zabudowany jest centralnie i sięga nad ostatnie rzędy siedzeń

      w tym miejscu kadłub na całym obwodzie posiada wzmocnienia dla utrzymania
      potężnego silnika.
      co najmniej więc parę rzędów siedzeń było od góry chronione
      nieporównywalnie bardziej niż reszta


      • qwakacz Re: co się działo przy ogonie? 08.06.10, 00:11
        Wielka szkoda że to nie było twoje miejsce .
        • kzet69 Re: co się działo przy ogonie? 08.06.10, 00:50
          hihhi poczułby moc pracującego silnika z ciągiem 10 T....
          • qwakacz Re: co się działo przy ogonie? 08.06.10, 01:07
            Ale to nie silnik parowy. ;)
        • niegracz Re: co się działo przy ogonie? 08.06.10, 17:09
          qwakacz napisał:

          > Wielka szkoda że to nie było twoje miejsce .
          .
          Jeżeli piszesz takie rzeczy to
          masz coś nie w porządku pod kopułką.
    • qwakacz Temat uważam za zamknięty ! 08.06.10, 01:10
      Wklejam jeszcze raz odpowiedź a niegracza prosze o szukanie nowej dziury w
      całym .


      "- składowa pozioma" 70m/s
      - skladowa pionowa - ok. 10m/s
      Samolot uderzył zapewne pod katem ..... i sunął dalej"

      Możemy narysować te składowe jako wektory . Składowa pozioma została wygaszona
      przez wyhamowanie szczątków .
      Mnie interesuje składowa pionowa 10m/s.
      Wzór który ja znalazłem :
      =V^2/2S a-przeciążenie V-prędkość S-droga hamowania
      forum.ks-ekspert.pl/topic/112035-przeciazenie/
      Składowa pionowa została wygaszona uderzeniem w ziemię. Droga hamowania
      składowej pionowej jest więc bliska "Zero" .
      Podstawiając dane do wzoru otrzymamy a = 10*10 /2*0 .
      Chyba że Niegracz twierdzi że nie można rozpatrywać składowych oddzielnie .
      A odnośnie wyliczonych 5 g moge sie tylko usmiechnąć z wybujałej wyobraźni :
      przykłady podane na stronie :
      Przeciążenia z ktrymi stykamy suię na co dzień
      * 10,4 g – podczas upadku z krzesła.
      * 8,1 g – podczas schodzenia ze schodów.
      * 3,5 g – podczas kaszlu.
      * 2,9 g – podczas kichania.

      Proponuję abys przeniósł sie na tamto forum i przedyskutował problem .
      Widzę że z Was w PISie tacy fizycy jak z Ziobry prawnik.
      • you-know-who Re: Temat uważam za zamknięty ! 08.06.10, 04:44
        zmakniety? nareszcie! fizyka? na forum? brrrrrrr, nie cierpie. (czyz nie dosc,
        ze robie to zawodowo..:-))

        moi drodzy, obiecalem studentom ze podesle im link do denkera, nie wiem, moze i
        wam sie przyda; zapewniam, ze to najlepszy i kompletnie darmowy podrecznik
        aerodynamiki lotu i ogolniej, latania. (bo naisany przez fizyka :^)

        www.av8n.com/how/
      • niegracz Re:kompromitacja MAK- 100g z sufitu 08.06.10, 17:38
        qwakacz napisał:


        > Możemy narysować te składowe jako wektory . Składowa pozioma została wygaszona
        przez wyhamowanie szczątków .
        .
        ? na drodze - dla poszczególnych fragmentów różnie zapewne w zakresie
        50-150m( opoźnienie i przeciazenie łatwo wyliczyć korzystjąc z wiedzy ze
        szkoły podstawowej)

        > Mnie interesuje składowa pionowa 10m/s.
        > Wzór który ja znalazłem :
        > =V^2/2S a-przeciążenie V-prędkość S-droga hamowania
        > forum.ks-ekspert.pl/topic/112035-przeciazenie/
        > Składowa pionowa została wygaszona uderzeniem w ziemię. Droga hamowania
        > składowej pionowej jest więc bliska "Zero" .
        .
        ?
        nieprawda
        srednica kadłuba to 3,8 m
        niektórzy pasażerowie mieli metr nad głowa
        droga hamowania to więc około 1 metra

        > Podstawiając dane do wzoru otrzymamy a = 10*10 /2*0 .
        > Chyba że Niegracz twierdzi że nie można rozpatrywać składowych oddzielnie
        .
        ależ w postach wyżej ropatrywałem oddzielnie
        z tego względu ,że jeżeli mówimy o uderzeniu o ziemie to interesuje nas
        przede wszystkim skladowa pozioma
        .
        .
        > Widzę że z Was w PISie tacy fizycy jak z Ziobry prawnik.
        .
        miesza ci się fizyka - z której jesteś cienki bolek
        z polityką

        pisałem na forum:
        głosuję na Kornela Morawieckiego

        • qwakacz Re:kompromitacja MAK- 100g z sufitu 08.06.10, 19:50
          srednica kadłuba to 3,8 m
          niektórzy pasażerowie mieli metr nad głowa
          droga hamowania to więc około 1 metra

          Chyba nie pamiętasz z fizyki doświadczenia z pięcioma kulkami na nitkach .
          Pierwszą z prawej podnosisz i puszczasz a ona leci uderza w kolejną z tym że
          kolejne trzy ani drgną a ostania leci dalej potem wraca i znowu tak samo .
          Może wiesz na jakie prawo jest to doświadczenie ? Kadłub po uderzeniu jest
          zablokowany o ziemię , ale pasażer leci dalej z szybkością 10 msek w
          dół .Pomijam siłę potrzebną do wyrwania fotela z podłogi . Myżłę że można ją
          pominąć i mozna dopuscić że kadłub zagłebi sie w ziemię , zmiażdzy ale to i
          tak nie da się tego porównać do upadku z krzesła .
          .
          ależ w postach wyżej ropatrywałem oddzielnie
          z tego względu ,że jeżeli mówimy o uderzeniu o ziemie to interesuje nas
          przede wszystkim skladowa pozioma.
          Aco się stało z opadaniem - ta składowa została schowana w krypcie na Wawelu ?
          Teraz zakumałem - jakby uderzył w mur to wtedy interesowałaby cię jako
          wygodniejsza składowa pionowa . Całkiem wygodny sposób myślenia reprezentujesz
          bo jeżeli przyjąć że musisz dowieść kłamstwo drugiej strony to pomijasz fakty
          niewygodne .
          • niegracz Re:kompromitacja MAK- 100g z sufitu 08.06.10, 20:29
            qwakacz napisał:


            > Chyba nie pamiętasz z fizyki doświadczenia z pięcioma kulkami na nitkach .
            .
            mylisz pojęcia zderzenia sprezystego i niesprężystego

            > .
            >? Kadłub po uderzeniu jest
            > zablokowany o ziemię , ale pasażer leci dalej z szybkością 10 msek w
            > dół .Pomijam siłę potrzebną do wyrwania fotela z podłogi . Myżłę że można ją
            pominąć
            .
            jesteś w błedzie - przy projektowaniu samolotu zakłada sie ile g
            ma wytrzymać fotel i pasy

            i mozna dopuscić że kadłub zagłebi sie w ziemię , zmiażdzy ale to i tak nie da
            się tego porównać do upadku z krzesła .
            .
            i znów mylisz pojecia
            tematem wątku jest to czy było 100 g czy np 10g
            a nie to czy pasażerowie byli zmiażdżeni, rozerwani wskutek wypadku
            - można zginąc biegnąc z predkoscia 15km na godzine i zderzając się głowa
            z twarda przeszkoda ale nie znaczy to ze było w tym momecnie 100g
            !



            > .
            >
            > Aco się stało z opadaniem -
            .
            jak to co
            cały czas uwzględniam prędkośc opadania : ok. 10m/sek


            >
            • qwakacz Re:kompromitacja MAK- 100g z sufitu 08.06.10, 22:27
              Oświeć mnie naukowcu !
              Ja się zgadzam z tobą ze składowa pozioma została wyhamowana tarciem kadłuba i
              częsci z kadłuba o podłoże.
              Wyjaśnij gdzie została wyhamowana składowa pionowa ?
              Twierdzisz że droga hamowania pasażerów to 1 m bo tyle mieli nad głową .
              Twierdzisz że fotele sa zamocowane mocno do podłogi bo muszą wytrzymać
              przeciążenia -jaie ? 100 g wytrzymają ? Nawet gdy zgodzę się że droga
              hamowania była w pionie 1 m to i tak daje to 50 g a to jest bliższe informacji
              MAK jak twojemu widzi mi się . Skladowa pionowa wynosiła moim zdaniem dużo
              wiecej jak 100g . Wektor przeciążenia wypadkowy (pion poziom) mógł byc w
              okolicach 100 .
              • niegracz Re:kompromitacja MAK- 100g z sufitu 09.06.10, 18:02
                qwakacz napisał:


                > Wyjaśnij gdzie została wyhamowana składowa pionowa ?
                > Twierdzisz że droga hamowania pasażerów to 1 m bo tyle mieli nad głową .
                .
                niektórzy sporo więcej
                - Jeszcze raz:
                samolot uderza najpierw skrzydłem , potem statecznikiem pionowym ( którego
                wysokośc jest ładnych pare metrów a wytrzymałosc ogromna

                kadlub rozpada się na kilka częsci - najpierw zapewne odpada cześc przy
                gonie - jeżeli samolot uderzył najpierw statecznikiem a nie dziobem

                jednoczesnie kadłuba samolotu obraca sie gdyż po urwaniu kawałka skrzydła
                różne sa rozne siły wyporu powierzchni skrzydeł

                Tak więc:
                rozpatrzmy kawałek kadłuba przy ogonie
                kontrukcja w tym mijscu jest szczególnie wytrzymała ( wręgi , podlużnice)
                gdyż tył samolotu musi przenieśc nie tylko ciężar silników ale i siły ciągu
                ( trzydziesci ton)


                ten fragment kadłuba najpierw wyhamowuje ruch w doł przy uderzeniu
                statecznikiem ( sila potrzebna do zniszczenia / oderwania statecznika
                razy czas daje energię pochłonieta- nie da się tego w prosty sposoób
                oszacowac - jednak taki efekt ma miejsce)
                kadłub w tym miejscu nie łatwo ulega zgnieceniu - to własnie strefa
                zgniotu która pochłania energię i zwalnia prędkość pionową
                - dodatkowo
                samolot jest w fazie obrotu
                fragment kadluba nie spada idealnie poziomo( tylko do ,góry nogami)
                ale jest jakoś skręcony - czyli odleglość głów pasażerów od miejsca
                styku może wynosić i dwa metry - siła wyrywająca pasażerów i fotele
                działa ukosnie do osi pionowej fotela

                jeżeli przyjmiemy ze zgniatanie tych 2 m nad głowa trwa o,2 sek

                to przeciążenie wyniesie ok. 5g


                > Twierdzisz że fotele sa zamocowane mocno do podłogi bo muszą wytrzymać
                > przeciążenia -jaie ? 100 g wytrzymają ?


                . Skladowa pionowa wynosiła moim zdaniem dużo
                > wiecej jak 100g . Wektor przeciążenia wypadkowy (pion poziom) mógł byc w
                > okolicach 100 .

                jak to oszacowałeś ?
                • niegracz Re:kompromitacja MAK- 100g z sufitu 09.06.10, 18:08
                  MAK te 100 g wziął z sufitu

                  w dokumencie MAK stwierdza sie jedynie że do takiej konkluzji zespoł
                  doszedł na podstawie badan medyczno-traseologicznych
                  żadnych sczegółów, wyliczen ,
                  brak pokazania mechaniki uderzenia o ziemię co jest dopiero podstawa do
                  szaxcowania przeciążen

                  - a publisia kupiła to gdyz komisja uzyła brzmiącego bardzo mądrze
                  sformułłowania
                  trraseologiczne

                  - ta opinia MAK została bezkrytycznie powielona przez media
                  a że wiekszośc ludzi nie ma wiedzy ani wyobraźni w zakresie fizyki
                  więc nie jest w stanie zauważyć że to bzdura

                  P.S.
                  Takie przeciażenie mogloby teoretycznie dotyczyc jedynie kilku pasażerów
                  - w kabinie pilota=- jeżeli dziób wryłby sie w ziemie pod sporym kątem
                  jeżeli jednak dziób uderzył płasko o ziemię
                  to przeciązenia w kabiniepilotów były o wiele mniejsze.
                  • ae911truthorg Masz zdrowie,a MAK jest gupi. 09.06.10, 21:59
                    Myślisz, że płetwonogi jest w stanie pojąć "co do niego rozmawiasz" ?
                    On uważa, że na wodę wylatującą z zatrzymanej szklanki działa większe
                    przeciążenie, niż na szklankę. Jakiś geniusz wcześniej martwił się wcześniej, że
                    ciała to elementy nie związane z samolotem i dlatego nie da się policzyć
                    przeciążenia.
                    Te wykształciuchy nie wiedzę co to jest wartość graniczna, wariant ekstremalny itp.
                    Nie może toto pojąć , że stan ciała w tym przypadku, może odpowiadać
                    przeciążeniu 100 g.
                    Tyle tylko, że wywołanego wybuchem.
                    MAK strzelił sobie w stopę, uznał fakt działania siły, która nie mogła wynikać z
                    prędkości i uderzenia o ziemię.
                    Cwaniactwo MAK polega na tym, że nie skłamali, przeciązenie,a dokładniej siła -
                    działała.
                    To tak jak ciemniactwo światowe nie pojmuje, że konstrukcja stalowa WTC nie
                    stopiła się od płomyka świecy(paliwa spalającego się w temp. niższej niż temp.
                    topnienia stali).
                    A nawet jak, to następuje najpierw faza uplastycznienia stali,
                    czyli wykrzywienie się słupa, a nie anihilacja w czasie kilku sekund.
                    No, ale skoro FOX czy tvn pokazał to musi to być prawda.
                    Kto nie wierzy, ten zpiskowiec i gupi ozioł jezd.

                    • sas125 Re: Masz zdrowie,a MAK jest gupi. 09.06.10, 22:43
                      Panowie fizycy- siłę wyrwania foteli mozna przeciez w przyblizeniu policzyc
                      wystarczy przyjąc ze fotele byly przymocowane do podloza
                      wkretami np. 8 wkretow fi 6 na 25 wytrz. na zerwani srub w kazdym poradniku
                      mechanika.
                      radze jednak uwzglednic kolejnosc wydarzen -samolot jest w pozycji poziomejtuz
                      na ziemią pod malym katem do pow. ziemi - bo przeszedl na lot wznoszacy
                      -swiadcza o tym fakt/wg opisow/ ze slady sciecia kolejnej brzozy byly wyzej niz
                      poprzednie. Caly czas lecial pochylony na bok-/wg relacji polskiego
                      dziennikarza/ -uderza w drzewo i traci skrzydlo - opada w dol obracajac sie
                      wzdluz swojej osi podluznej /dziala juz sila nosna tylko jednego skrzydla/
                      uderza jeszcze podwoziem w miekka glebę -widac slady blota na kolach ! i dopiero
                      wtedy przewraca się na grzbiet . byc moze ze przy uderzeniu podwoziem nasatapilo
                      przelamanie kadlubu . cokolwiek by bylo to rozstrzaskanie się w drobny mak
                      czesci kadlubu swiadczy o dzialaniu sil dodatkowych wskazujacych na wybuch
                      -tylko czego ? paliwo w zbiornikach w skrzydlach nie wybuchlo . Osobny temat to
                      predkosc samolotu -slychac bylo przed uderzeniem zwiekszoną gwaltownie glosnosc
                      silnikow - a wiec pilot chcial przyspieszyc ,szansa zadna ze cos wskoral.

                    • qwakacz Wymiękam - ty masz naprawdę problemy . 09.06.10, 22:51
                      Nawet nie chwyciłeś tego jeżeli strukturę niejednorodną będącą w pędzie nagle
                      zatrzymasz to wszystko co zdoła się od struktury oddzielic poleci dalej z taką
                      samą predkością jak leciało . tak jak te odbijane kuleczki i nie dzieje się
                      tak dlatego że coś jest spręzyste .
                  • absurdello A czy MAK gdzieś napisał ... 30.12.10, 23:07
                    JAK DŁUGO TO PRZECIĄŻENIE DZIAŁAŁO I CZY BYŁO CHWILOWE CZY MOŻE ŚREDNIE ?
                    • niegracz Re MAK kłamie w sprawie rzekomych 100g 01.01.11, 13:06
                      absurdello napisał:

                      > JAK DŁUGO TO PRZECIĄŻENIE DZIAŁAŁO I CZY BYŁO CHWILOWE CZY MOŻE ŚREDNIE ?
                      .
                      nie czytałeś ? przeczytaj


                      Z badan amerykańskich

                      symulacja katastrofy lotniczej przez zderzenie samolotu transportowego z pochyła przeszkoda ziemna jako symulacja uderzenia pod katem o ziemię
                      parametry uderzenia:
                      predkosc 155 km/h
                      kąt zderzenia; 29 stopni
                      w punkcie podłogi odległym o 8 m od nosa zarejestrowano przeciażenie 19,3g

                      przy kacie zderzenia 15 stopni zarejestrowano przeciażenie 9g

                      im dalej od nosa tym oczywiście przeciążenia mniejsze
                      • niegracz Re: Re MAK kłamie w sprawie rzekomych 100g 15.04.12, 15:50

                        okazuje sie że łatwo to udowodnić

                        jest do tego profesjonalne narzędzie:
                        Ten program komputerowy zastoswano np,. przy badaniu katastrofy Boeinga 737
                        Report on the accident to Boeing 737-400 - G-OBME near Kegworth,
                        Leicestershire on 8 January 1989

                        parametry uderzenia o ziemie tego Boeinga były porównywalne do Tu-154

                        Boeing miał mniejsza predkośc ale kat uderzenia był wiekszy gdyż
                        Boeing uderzył w przeciwskarpę autostrady

                        wg symulacji komputerowej największe przeciażenie chwilowe wynosiło 29,5g
                        zgineło 47 osób\
                        w tym niktz załogi( kokpitu)
                        przeżyło 79 osób


                        1.16.4 KRASH computer simulation
                        As part of the structures and survivabilityaspects of the investigation, it was decided to attempt a
                        computer-basedmodelling of the ground impact dynamics of ME. The primary objectivewas to
                        refine the deceleration levels at the cabin floor throughoutthe impact sequence. Secondary
                        objectives were to determine theefficacy of such a computer-based model and whether such a
                        studycould achieve useful results within the time-scale of the overallaccident investigation.
                        The two broad groups of computer programsavailable for impact dynamics may be classified as:
                        (i) 'full' finite element programs, which model a vehicle structure in detail using
                        only geometric and material-properties input data.
                        (ii)
                        'hybrid' programs, which use a simpler library of structural elements for the
                        model and incorporate some test-derived data for the collapse properties of
                        key members within the structure.
                        KRASH is a hybrid program and has been developedspecifically for the analysis of aircraft impact
                        problems. Becauseof its simpler modelling, and the availability of full-scale testdata from previous
                        FAA full-scale impact tests, Cranfield ImpactCentre Limited was commissioned to perform the
                        impact study, usingthe KRASH program.
                  • qwakacz Re:kompromitacja MAK- 100g z sufitu 01.07.11, 21:11
                    niegracz napisał:

                    > Takie przeciażenie mogloby teoretycznie dotyczyc jedynie kilku pasażerów
                    > - w kabinie pilota=- jeżeli dziób wryłby sie w ziemie pod sporym kątem
                    > jeżeli jednak dziób uderzył płasko o ziemię
                    > to przeciązenia w kabiniepilotów były o wiele mniejsze.

                    Twoja wiedza pochodzi z sufitu skro twierdzisz że dłuższa droga hamowania - głeboko wryty dziób, powoduje mniejsze przeciążenie .
                • qwakacz Re:kompromitacja MAK- 100g z sufitu 09.06.10, 20:55
                  "jeżeli przyjmiemy ze zgniatanie tych 2 m nad głowa trwa o,2 sek
                  to przeciążenie wyniesie ok. 5g."

                  Dla twojej wygody moge przyjąć że było dwa metry.
                  Wzór którym ja dysponuję to
                  a=prędkość początkowa do kwadratu dzielona na dwukrotność drogi hamowania.
                  czyli a = 10 * 10 / 4 = 25 . Dotyczy składowej pionowej. Z tego co widać na
                  zdjęciu część ogonowa nie została zmiażdżona a kadłub zwyczajnie sie od niej
                  oderwał . Silniki także się oderwały i nie wnikam z powodu jakich sił .
                  Twierdzisz że pasażerowie wyhamowali wraz z kruszeniem kadłuba .
                  Zrób doświadczenie . Nalej do szklanki wody i zamachnij się tak aby odwrócic
                  szklankę dnem do góry nadając jej predkość pionową 10 m/s a potem gwałtownie
                  zwolnij . Z tego co próbujesz mi wcisnąć woda zostanie w szklance i rozleje
                  się na podłogę dopiero jak szklanka dotknie podłogi ? Zdajesz sobie sprawę jak
                  bredzisz ? Widziałeś kiedyś człowieka który w czase zderzenia wypadł z tylnego
                  siedzenia przez przednią szybe w samochodzie i to pomimo że miał zapiete
                  pasy ?
                  Czy zdajesz sobie sprawę z tego że gwałtowne wyhamowanie opadania jest
                  porównywalne z tym że biegniesz z szybkościa 36 km/h i rabniesz czołem w
                  betonową ścianę ?
                  Siły whamowujący to tylko moment wyrwania fotela lub z fotela i potem grubość
                  wygłuszeń w samolocie i odcisk maski w aluminium z poszycia . Mogę przyjąć
                  podobnie jak MAK z dużą dozą prawdopodobieństwa że pęd działający na pasażerów
                  został o połowe zmniejszony przez destrukcje kadłuba , foteli ale reszta
                  została wykorzystana na uderzenie w sufit a tam może było 20 cm materiałów
                  hamujących . Składowa pionowa musiała zostać wygaszona niezależnie z jaką
                  szybkością resztki samolotu przemieszczały się w przód . Samolot to nie
                  samochód w którym składowa pionowa jest pomijalnie mała i do wyliczeń
                  przeciążenia można ja pominąć.
                  Piszesz że komisja ot tak rzuciła że mogły byc takie przeciążenia więc nie
                  kumam czemu żeś się ich czepił . Dostałeś taką dyspozycje z centrali że w tym
                  temacie mozna pomieszać dla szumu ? Jaka w końcu róznica i tak pasażerów
                  trzeba było zeskrzybywać z blach.
                  • niegracz Re:kompromitacja MAK- 100g z sufitu 09.06.10, 23:32
                    qwakacz napisał:


                    > Dla twojej wygody moge przyjąć że było dwa metry.
                    > Wzór którym ja dysponuję to
                    > a=prędkość początkowa do kwadratu dzielona na dwukrotność drogi hamowania.
                    > czyli a = 10 * 10 / 4 = 25 . Dotyczy składowej pionowej.
                    .
                    dobrze policzyłes ale źle zinterpretowałes

                    25 metrow na sekunde kwadrat to opoźnienie które skutkuje przeciążeniem
                    2,5g
                    co nalezało dowieść


                    pasy bezpieczenstwa wytrzymuja kilka g

                    patrz np
                    www.prz.rzeszow.pl/zbigklep/ks/czlowiek.pdf
                    - Co teraz wymyślisz?

                    Gdzie to 100g? !!!


                    • you-know-who co?? jeszcze nie skonczony temat? 10.06.10, 01:55
                      litosci!!!
                      nie bede wymienial moich tytulow naukowych :-) ani mowil wam gdzie sie kto
                      kropnal "uzywajac" wzory. sprobuje prostszej metody:

                      do uruchomienia poduszek w samochodzie musi dojsc do 60g.
                      do pourywania czesci ciala przez jego inercje, ponad 100g.

                      trzy pytania za $500000: 1) czy ofiary katastrofy byly poddane przyspieszeniu
                      mniejszemu czy wiekszemu niz 100g?
                      2) who cares? co za roznica?

                      jesli ktos chcialby dostac galezia lub ziemia w leb przy 250 km/h, nie
                      zapomnijcie przyczepic sobie akcelerometru, zebysmy mogli super dokladnie
                      oglosic tutaj wyniki i zakwestionowac nidokladna ocene rzedu wielkosci podana
                      przez komisje.
                      • ae911truthorg Kubica i spadochroniarz nie narzekają. 10.06.10, 09:03
                        you-know-who napisał:
                        > jesli ktos chcialby dostac galezia lub ziemia w leb przy 250 km/h, nie
                        zapomnijcie przyczepic sobie akcelerometru, zebysmy mogli super dokladnie
                        oglosic tutaj wyniki i zakwestionowac nidokladna ocene rzedu wielkosci podana
                        przez komisje.

                        Może podaj te swoje tytuły,nazwisko i miejsce pracy.
                        Z twojego postu wynika, że ludzie siedzieli na skrzydłach i i uderzały w nich
                        gałęzie, ciekawe.
                        Jak jedziesz samochodem 250 km/h to nie hamujesz,bo głowę ci urwie ?
                        Ciekawe jak Kubica wygląda, bo jeździ jeszcze szybciej.
                        Walenie w ziemię jest z prędkością 36 km/h.
                        A co powiesz na to geniuszu wykształcony.
                        "Przykładowo, prędkość graniczna spadochroniarza w normalnej pozycji podczas
                        swobodnego spadania z zamkniętym spadochronem wynosi około 195 km/h."
                        albo to:
                        "Spadochron stabilizujący otwierany jest na wysokości około 9 kilometrów przy
                        prędkości kabiny wynoszącej 240 m/s. Gdy zmniejszy się ona do 90 m/s, co zwykle
                        następuje na wysokości około 7,5 km, otwiera sie spadochron główny, dzięki
                        któremu kapsuła wyhamuje do prędkości 6 m/s. Tuż przed lądowaniem włączane są
                        małe rakiety hamujące, dzięki którym lądownik opada na Ziemię z prędkością 2-4 m/s."
                        I jakoś nikt nie mówi o niesamowitych przeciążeniach.
                        • you-know-who Re: Kubica i spadochroniarz nie narzekają. 18.07.10, 01:27
                          przeciez wyraznie napisalem, ze *nie* bede podawal tytulow. niektore z
                          osob tu bywajacych znaja mnie i moglyby potwierdzic ze mam ich od
                          cholery i troche, ale dla twojej przyjemnosci nie bede im zawracal
                          glowy, musisz to jakos przecierpiec, ae911. milej nauki fizyki zycze,
                          zartowalem ze to okropna dziedzina. najfajniej wlasnie ze pomaga
                          rozumiec zyciowe sytuacje jak ta o ktorej mowimy.
                          • niegracz Re:MAK klamie na temat przeciazenia 100G 18.07.10, 17:09
                            you-know-who napisał:

                            > przeciez wyraznie napisalem, ze *nie* bede podawal tytulow. ...milej nauki
                            fizyki zycze,
                            > zartowalem ze to okropna dziedzina. najfajniej wlasnie ze pomaga
                            > rozumiec zyciowe sytuacje jak ta o ktorej mowimy.
                            .
                            ano własnie
                            może wiec w przystępny sposób uzasadnisz że MAK pisze bzduty

                            aby w ogóle ocenić jakie mogło byc przeciażenie najpierw nalezałoby na
                            podstawie zapisu parametrów lotu i sladów / szczątków na ziemi
                            dokonac opisu przebiegu uderzenia a ziemie

                            załozmy ze samolot uderza w pozycji odwróconej
                            wtedy dlugi na ponad 40 m kadłub nie może uderzyc w jednej chwili ale
                            np. uderza najpierw ogonem który pochlania spora cześc energii spowalnia
                            ruch
                            pasażerowie siedzący w czesci ogonowej doznalliby wieć znacznie mniejszego
                            przeciażenia
                            czesc ogonowwa jest bardzo mocna gdyz sa tam zamontowane trzy silniki
                            których ogromna siła musi byc przeniesiona na kadłub
                            tak wiec po uderzeniu ogona pasażerowie zapewne doznali silnego wstrzasu
                            byc moze częśc pasażerów/foteli wyrwało nawet z podłogi
                            ale - uwaga
                            - zależy to od kąta uderzenia i rozkładu sił

                            samolot zapewne uderzył ogonem nie prostopadle ale pod pewnym kątem
                            wtedy siła wyrywajaca fotel, byłaby mniejsza
                            a i tak kadłub samolotu był w tym momencie pod pewnym katem względem osi
                            wzdłużnej

                            i tak dalej
                            i tak dalej
                            trzeba by np, wiedzieć czy kadłub przełamał się na czesci juz przy
                            uderzeniu ogonem czy potem
                            na jakie częsci
                            jak one uderzały o ziemię

                            dopiero wtedy można by cos powiedzieć na temat przeciążeń


                            • igor_uk Re:MAK klamie na temat przeciazenia 100G 18.07.10, 17:44
                              niegracz,czego czepiasz sie ludzi? Masz wzor - a=V^2/2S a-przeciazenie
                              V-predkosc S-droga hamowania i oblicz sobie sam.

                              P.S. Pare ciekawostek:
                              z takimi przeciazeniami spotykamy sie codziennie.
                              3,5 g – podczas kaszlu.
                              2,9 g – podczas kichania.
                              10,4 g – podczas upadku z krzesla.
                              8,1 g – podczas schodzenia ze schod0w.
                              Aha jeszcze jedno.MAK podal przyblizonna liczbe-100g.Nigdy nie stwierdzal
                              kategorycznie. I jeszcze ,samolot w momentie zdarzenia z ziemia byl odwrocony
                              podwoziem do gory,czyli walnal "plecami" o glebe,to rowniez mialo wplyw (a moze
                              przedewszystkim),ze nikt nie mial zadnych szans na przezycie.
                              • you-know-who MAK niezle oszacowal a~ 100G 19.07.10, 07:52
                                zarowno z malej drogi hamowania w pionie, jak i chwilami malej drogi
                                hamowania na drzewach wynikaja wielkie przyspieszenia. aby
                                porozrywac samolot na kawalki potrzeba >100g. po prostu wytrzymalosc
                                materialowa jest taka, ze przy mniejszym przyspieszeniu nie
                                rozpadnie sie.

                                dam przyklad na to, ze do wywolania duzych przyspieszen i zabicia
                                pasazerow nawet nie sa konieczne drzewa (ktore bardzo oczywiscie
                                'pomogly' w smolensku). najgrozniejszym wypadkiem przy ladowaniu na
                                zupelnie plaskim terenie czyli pasie startowym jest zaczepienie
                                skrzydlem i koziolkowanie (ground loop). samolot jako calosc
                                koziolkuje i sunie po pasie nieraz nawet sto i wiecej metrow, jednak
                                rzadko kto przezywa. naiwne stosowanie wzoru s=vt/2, a=v/t ==>
                                a=v^2/(2s) i wstawienie s=100m daje (70m/s)^2/(200m) ~ 2.5g, wiec
                                paradoks (niegrozne przyspieszenie!).
                                dlaczego? bo hamowanie nie jest jednostajne tylko jest seria bardzo
                                raptownych uderzen zwiazanych z zamiana ruchu postepowego na obrot i
                                uderzenia w ziemie z duza predkoscia pionowa (obrotowa).
                                chwilowe przeciazenie jest rzedu kilkuset g, co rozrywa samolot na
                                kawalki. z podobnych przyczyn trudno jest przezyc wypadek
                                samochodowy przy 3 x mniejszej predkosci wiec potencjalnie 10 razy
                                mniejszym srednim przyspieszeniu, jesli samochod koziolkuje. do
                                eksperymentow doskonale nadaja sie SUV, bo latwo koziolkuja.

                                czy tu-154 koziolkowal? na pewno. nie tylko koziolkowal na ostatnich
                                200m po udzerzeniu w ziemie w pozycji pomiedzy na sztorc a do gory
                                nogami, ale takze zaczepial o drzewa ktore mowiac obrazowo pociely
                                jego konstrukcje i pasazerow.

                                ktore czesci w jakiej kolejnosci byly niszczone - to tylko mozna
                                odtworzyc w drobiazgowej analizie polozenia szczatkow, a i tam nie
                                zawsze da sie zlozyc z tego piekna animacje ktora fizycznie wyjasnia
                                jak co sie gdzie znalazlo. oszacowac przeciazenie jest duzo latwiej,
                                co zrobiono.

                                kazdy pilot wie, ze jedyna szansa na przezycie jest ladowanie ze
                                skrzydlami poziomo, "do dolu nogami", chociaz przy v=270 km/h i w
                                lesie nie jest latwo nie owinac samolotu wokol ktoregos wiekszego
                                drzewa. jesli drzewa wala w skrzydla i stateczniki ale jakos omijaja
                                czesci kadluba, w tej pozycji (bez koziolkowania) czasem udaje sie
                                przezyc. nie zawsze.

                                • ae911truthorg MAK oszacował nawet godzinę katastrofy 19.07.10, 15:39
                                  Człowieku pisałeś , że chodziłeś do szkoły.
                                  Nie chcesz napisać do jakiej i ja to rozumiem, ale prywatnie
                                  powinieneś się wstydzić za pisanie tych bzdur.
                                  Samolot koziołkował i nie złamał się ?
                                  Jeżeli koziołkował to co ścinało drzewa ?
                                  Czemu ogon jest wgnieciony od spodu ?
                                  Nie pytam o przemianę energii kinetycznej w potencjalną i jak głęboko wbił by
                                  się dziób samolotu w błotko i gdzie jest ślad
                                  uderzenia plecami.
                                  Popatrz na foty z Lockerbie, tam dziób samolotu spadł z 9 000 m
                                  i wygląda lepiej niż ten Tupolewa, który spadł z 15 m.
                                  • you-know-who Re: MAK oszacował nawet godzinę katastrofy 21.07.10, 04:58
                                    rozwiazanie tej trudnej zagadki co scinalo drzewa pozostawiam
                                    specjaliscie, czyli tobie :-)
                                    • niegracz Re: MAK kłaamie na temat przeciążenia 100G 22.07.10, 17:02
                                      you-know-who napisał:

                                      > rozwiazanie tej trudnej zagadki co scinalo drzewa pozostawiam
                                      > specjaliscie, czyli tobie :-)
                                      .
                                      głupkowato przygadywac potrafisz

                                      nawet gdyby Tu-154 zarył prostopadle dziobem w betonową ścianę to i tak
                                      tylko w przedniej czesci byłoby przeciązenie ponad 100G


                                      • qwakacz Re: MAK kłaamie na temat przeciążenia 100G 30.08.10, 21:47
                                        niegracz napisał:

                                        > nawet gdyby Tu-154 zarył prostopadle dziobem w betonową ścianę to i
                                        ta
                                        > k
                                        > tylko w przedniej czesci byłoby przeciązenie ponad 100G

                                        Z moich rachunków wychodzi że dziób uderzyłby z przybliżoną szybkościa ok 45
                                        m/sek i wbił się w beton na głebokość 1 metra bo da to wtedy 45x45/2. Jeżeli
                                        pilot nie wyskoczyłby z fotela zgodnie z zasadą zachowania pedu to pewnie jego
                                        droga hamowania wzrosłaby o 1 m a pasażer z ogona mógłby wtedy juz przezyć i
                                        spełnic pragnienia Niegracza , czyli powiedzieć jak było .

                                • niegracz Re:kłamstwo MAk na temat rzekomego 100g 27.01.11, 16:55
                                  teraz mozna o tym pisac
                                  nie chciałem wczesniej o tym pisac ale teraz ojciec stewardessy
                                  mówi o tym otwarcie
                                  bo to dowód że MAK klamie

                                  ciało jego córki nie było zmasakrowane , zmiażdzone, zauwązył tylko wybroczyny z krwi na skroni


                                  gdyby było 100g to w warunkach katastrofy lotniczej o takch skutkach jak by mozna sądzic po rozkawalkowanym kadlubie - to ciało musiałoby byc co najmniej zmiażdzone , oderwane kawalki kończyn etc.


                                  jak wiadomo tez z relacji rosyjskiej gazety co najmniej jeszcze jedno ciało : ksiedza było prawie nienaruszone

                                  wystarczy sprawdzic gdzie siedziały te osoby by okreslic co najmniej dwa fragmenty kadłuba w których przeciazenia nie byly zapewne wieksze niz ok. 20g





                                  you-know-who napisał:

                                  > zarowno z malej drogi hamowania w pionie, jak i chwilami malej drogi
                                  > hamowania na drzewach wynikaja wielkie przyspieszenia. aby
                                  > porozrywac samolot na kawalki potrzeba >100g. po prostu wytrzymalosc > materialowa jest taka, ze przy mniejszym przyspieszeniu nie
                                  > rozpadnie sie.\
                                  .

                                  czyli wg ciebie ciało ludzkei ma wieksza wytrzymalosc niz duraluminium ?
                                  >ykw napisał:
                                  > czy tu-154 koziolkowal? na pewno. nie tylko koziolkowal na ostatnich
                                  > 200m po udzerzeniu w ziemie w pozycji pomiedzy na sztorc a do gory
                                  > nogami,
                                  .\
                                  jesteś przekonay ? na jakiej podstawie
                                  nawet z raportu MAK nic takeigo niewynika





                                  ale takze zaczepial o drzewa ktore mowiac obrazowo pociely
                                  > jego konstrukcje i pasazerow
                                  . .


                                  a Tu-204 pod Moskwą wyciał hekatar lasu
                                  i to grubych drzew

                                  a tu w Smoelensku na drodze samolotu było tylko jedno grubsze drzewo
                                  >
                                  • niegracz Re:kłamstwo MAk na temat rzekomego 100g 02.09.13, 17:19
                                    wg parametrów upadku
                                    w czesci ogonowej przeciązenia nie były wieksze niz rzędu 20g

                                    moge załazyc się z każdym:
                                    z laskiem
                                    Artymowiczem
                                    i o każda sumę
                                    że MAK kłamał na temat przeciażenia 100g

                                    co wiecej
                                    atwo było to kłamstwo obalic
                                    a i teraz mozna

                                    wystarczy ekshumacja kilku ofiar katastrofy
                                    tych - których ciała po wypadku nie miay widocznych , dużych uszkodzeń
                                    a jak wiadomo był takich ciał na pewno ponad 10\
                                    -kto nie wie:
                                    rózne czesci kośća łamią się przy róznych wilkoscich przeciażen

                                    stąd na podstawie stanu kosci mozna okreslic rząd przeciżeń

                                    czy było ok 100g

                                    czy ok 50g
                                    czy ok 20g



                                    Boeing 737-400
                                    parametry zderzenia z ziemią
                                    predkośc ok 185 km/h predkośc opadania ok 10 m/sek
                                    kąt pochylenia ok. 14 stopni\z tym że
                                    samolot uderza w wał ziemny o pewnym kącie

                                    czyli sumaryczny kat zderzenia z ziemią jest większy

                                    Największe przeciażenia dziłajace na siedzenia( a wieć i pasażerów) - 28g
                                    a przedniej czesci kadłuba

                                    books.google.pl/books?id=B3ng54W3sQ8C&pg=PA48&lpg=PA48&dq=ground++crash++plane++impact++scar&source=bl&ots=tr6xEwE_RQ&sig=nn4XSODSVQrZ-yNPfqjIHNGPFoM&hl=pl&sa=X&ei=IetrUZLQMoKctAaJxYGABQ&redir_esc=y#v=onepage&q&f=false
                                    • niegracz sprawa 100g w Sadzie 04.02.15, 18:33




                                      Lasek dostał ultimatum. Albo pokaże dowody, albo zajmie się nim prokurator
                                      Dodano: 04.02.2015 [10:04]

                                      Szef rządowej komisji "badającej" katastrofę smoleńską Maciej Lasek otrzymał wezwanie do wykonania wyroku. Jeśli nie zareaguje - Adrian Wachowiak, emigracyjny dziennikarz z Wielkiej Brytanii, zapowiedział złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa i wniosek o ukaranie grzywną.

                                      W połowie stycznia informowaliśmy, że uprawomocnił się wyrok wydany 17 października 2014 r. przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, który przyznał rację polskim emigrantom bezskutecznie próbującym uzyskać odpowiedź na szereg pytań dotyczący rządowego raportu komisji ds. badania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Sędzia Iwona Dąbrowska stwierdziła „bezczynność” komisji, której szefuje Maciej Lasek.

                                      Chodzi o fragment raportu Millera: „Oceniając charakter powstałych obrażeń głowy, klatki piersiowej i kręgosłupa, na ciała członków załogi w krótkim czasie oddziaływało udarowe przeciążenie nie mniejsze niż 100 g”.

                                      Polonijny dziennikarz uzyskał opinie specjalistów, którzy jednoznacznie wykazali, że nie można na podstawie oględzin obrażeń ciała obliczyć tej wartości. Polonijny dziennikarz zapytał szefa rządowej komisji, kto z imienia i nazwiska, kiedy, gdzie i w jaki sposób ustalił wartość przeciążenia 100 g. Kiedy nie uzyskał odpowiedzi, skierował sprawę do sądu i wygrał.
                                      • snajper55 Nieprawda 05.02.15, 14:34
                                        niegracz napisał:

                                        > Lasek dostał ultimatum. Albo pokaże dowody, albo zajmie się nim prokurator

                                        Lasek został zobowiązany do rozpatrzenia wniosku o podanie informacji. Tylko o rozpatrzenie wniosku, a nie o pokazanie dowodów.

                                        S.
                                • niegracz Re: MAK skonfabulował te 100g 03.03.11, 21:04
                                  you-know-who napisał:

                                  > zarowno z malej drogi hamowania w pionie, jak i chwilami malej drogi
                                  > hamowania na drzewach wynikaja wielkie przyspieszenia. aby
                                  > porozrywac samolot na kawalki potrzeba >100g. po prostu wytrzymalosc
                                  > materialowa jest taka, ze przy mniejszym przyspieszeniu nie
                                  > rozpadnie sie.
                                  .
                                  to prawda
                                  sa wiec zasadniczo 2 możliwosci:
                                  1. upadek samolotu wyglądal inaczej niz podaje raport MAK

                                  2. po przyziemieniu nastapił wybuch


                                  rozpatrzmy ponownie jaka m mogła byc wielkośc przeciązenia dziłajaća na dziób samolotu który pierwszy uderza w ziemie
                                  rozpatrzmy składową pionowa
                                  predkośc pionowa -max 15 m/sek
                                  rozpatrzmy najpierw przypadek bryły sztywnej - tak jakby dziób był z litej stali

                                  - uderza w miekka glebę i zaglebia sie na powiedzmy 25 cm wyhamowując ruch pionowy do zera -wtedy średnie przeciażenie wynikające z ruchu opoźnionego wyniesie 45g
                                  powiedzmy ze dodamy jeszcze 1/3 tej wartosci gdyż opoźnienie nie jest stałe ale zmienne - otrzymujemy 60g dla powierzchni bryły sztywnej
                                  ( przy drodze hamowania 30cm bedzie to odpoweidnio 38 g i 51g)


                                  ale kokpit to nie bryła sztywna
                                  powierzchnia nosa(kokpitu( stanowi strefe zgniotu która pochlania energię uderzenia)
                                  przyjmijmy że strefa zgniotu wynosi 50cm
                                  razem więc droga hamowania to 25 +50cm =75 cm
                                  a srednie przeciażenie wyniesie 15g - pomnóżmy to nawet dwa razy - to daje zaledwie 30g

                                  ( trzeba by jeszcze uwzględnić składową przeciażenia wynikajaca z ruchu poziomego ale poniewaz tu droga hamowania jest długa- wpływ nie jest istotny)

                                  a jest to czesc samolotu podana największemu przeciązeniu
                                  im dalej od nosa tym przeciażenie mniejsze gdyz nastepuje pochlanianie energii przez niszczoną kanstrukcję

                                  te 100g MAK wziął z sufitu


                                  rzecz wymaga wyjasnienia
                                  • hal9000 Re: MAK skonfabulował te 100g 04.03.11, 08:18
                                    te 100g MAK wziął z sufitu

                                    100g to oszacowanie przeciążenia dla pasażerów (a nie samolotu) dokonane na podstawie obrażeń jakich doznali.

                                    Kadłub uległ totalnej destrukcji - rozpadł sie na kawałki i nie można w ten sposób liczyć przyspieszenia jakby był jedną bryłą (nawet zdeformowaną). Gdy kokpit był zgniatany to nie musiało to spowodować istotnego opóźnienia pozostałych części kadłuba czy też pasażerów w kabinie aż do chwili gdy one same uderzyły w ziemię. Poszycie samolotu nie zachowało sie ani jak bryła sztywna ani jak strefa zgniotu np w samochodach. Zostało rozkruszone na kawałki. Dlatego prędkość pasażerów w chwili uderzenia w ziemię nie była zapewne znacząco mniejsza niż prędkośc samolotu tuż przed uderzeniem w ziemię.

                                    Ponadto gdyby brać tylko składową pionową prędkości dla oszacowania skutków uderzenia w ziemię to możnaby dojść do wniosku, że wyskoczenie z samochodu jadącego z prędkościa, powiedzmy 150km/h niczym nie grozi - składowana pionowa prędkości jest bardzo mała (i niezależna od prędkości poziomej samochodu).
                                    • niegracz Re: MAK skonfabulował te 100g 04.03.11, 19:39
                                      hal9000 napisał:

                                      > te 100g MAK wziął z sufitu
                                      >
                                      > 100g to oszacowanie przeciążenia dla pasażerów (a nie samolotu) dokonane
                                      > na podstawie obrażeń jakich doznali.
                                      .\
                                      aby na pasażerów zadziałało 100g to i na samolot musi

                                      Jaki jest sens szacowania przeciażenia na podstawie obrażen
                                      skoro konstrukcja samolotu zbudowanego ze znacznie bardziej wytrzymałych materiałow
                                      rozleciała się na strzepy ?


                                      >
                                      > Kadłub uległ totalnej destrukcji - rozpadł sie na kawałki i nie można w ten spo
                                      > sób liczyć przyspieszenia jakby był jedną bryłą (nawet zdeformowaną).
                                      .
                                      to jasne ze nie mozna bo kadlub nie jest bryłą sztywna

                                      modelowe obliczenie które podałem słuzy do czegos innego
                                      oszacowanai maksymalnego przeciażenia jakie mogło działać na kadłub
                                      - wielkośc tego przecaiżenia nie wskazuje na możliwośc takiej destrukcji kadłuba wskutek sił przeciażenia


                                      Gdy kokpi
                                      > t był zgniatany to nie musiało to spowodować istotnego opóźnienia pozostałych c
                                      > zęści kadłuba czy też pasażerów w kabinie aż do chwili gdy one same uderzyły w
                                      > ziemię.
                                      .
                                      mylisz się\

                                      podałem po raz kolejny na forum link do badania wielkosci przeciażeń w tescie polegającym na rozbiciu samolotu trasportowego o przeszkodę ( symulowane uderzenie samolotu o ziemie pod okreslonym kątem)

                                      kadłub samolotu działa jak strefa zgniotu i im dalej od punku zetkniecia z ziema tym oczywiscie przeciażenie mniejsze

                                      - podałem też wynik obliczen przeciażęń na dlugości kadłuba samolotu przy prostopadłym uderzeniu z lotu poziomego w pionowa sztywną przeszkodę




                                      Poszycie samolotu nie zachowało sie ani jak bryła sztywna ani jak stref
                                      > a zgniotu np w samochodach. Zostało rozkruszone na kawałki. Dlatego prędkość pa
                                      > sażerów w chwili uderzenia w ziemię nie była zapewne znacząco mniejsza niż pręd
                                      > kośc samolotu tuż przed uderzeniem w ziemię.
                                      .
                                      bzdura - nie masz pojęcia o wytrzymałości materiałów
                                      na kawałki rozkruszyc to sie moglby samolot ale ze szkła
                                      albo ze stopów aluminium .... ale w temperaturze minus 273 stopnie :)))
                                      >
                                      > Ponadto gdyby brać tylko składową pionową prędkości dla oszacowania skutków ude
                                      > rzenia w ziemię to możnaby dojść do wniosku, że wyskoczenie z samochodu jadąceg
                                      > o z prędkościa, powiedzmy 150km/h niczym nie grozi - składowana pionowa prędkoś
                                      > ci jest bardzo mała (i niezależna od prędkości poziomej samochodu).
                                      .
                                      nie rozumiesz widac o co chodzi i filozofujesz jak maly Józio
                                      • hal9000 Re: MAK skonfabulował te 100g 04.03.11, 22:21
                                        aby na pasażerów zadziałało 100g to i na samolot musi

                                        Na poszczególne jego części owszem ale nie jednocześnie ale w kolejności uderzania o ziemię.

                                        modelowe obliczenie które podałem słuzy do czegos innego oszacowanai maksymalnego przeciażenia jakie mogło działać na kadłub - wielkośc tego przecaiżenia nie wskazuje na możliwośc takiej destrukcji kadłuba wskutek sił przeciażenia

                                        bzdura - te obliczenia nie podają maksymalnego przeciążenia.

                                        wyskoczenie z samochodu jadącego z prędkościa, powiedzmy 150km/h niczym nie grozi - składowana pionowa prędkości jest bardzo mała (i niezależna od prędkości poziomej samochodu).
                                        nie rozumiesz widac o co chodzi i filozofujesz jak maly Józio


                                        OK, niech się okaże, kto jest małym Józiem. Ostatecznym sędzią w fizyce jest doświadczenie. Jeżeli wierzysz w swoją teorię (trzeba uwzględnić tylko składową pionową prędkości) to nic ci sie nie powinno stać, prawda? Tak więc przekonaj nas czynem, że wierzysz w to co mówisz. :))

                                        • niegracz Re: MAK skonfabulował te 100g 06.03.11, 16:56
                                          hal9000 napisał:

                                          > aby na pasażerów zadziałało 100g to i na samolot musi
                                          >
                                          > Na poszczególne jego części owszem ale nie jednocześnie ale w kolejności uderza
                                          > nia o ziemię.
                                          >..
                                          taa, burknałes coś pod nosem jednym zdaniem i to bez sensu
                                          - samolot tu-154 ma ponad 40m dlugosci\
                                          nie ma mozliwości by poszczególne segmenty samolotu były poddane przeciążeniu w przybliżeniu o tej samej wartosci



                                          > bzdura - te obliczenia nie podają maksymalnego przeciążenia.
                                          .
                                          to podaj swoja propozycje :)))
                                          >
                                          > wyskoczenie z samochodu jadącego z prędkościa, powiedzmy 150km/h niczym nie
                                          > grozi - składowana pionowa prędkości jest bardzo mała (i niezależna od prędkośc
                                          > i poziomej samochodu).
                                          .
                                          bzdura - filozofujesz jak chłopek roztropek
                                          po pierwsze z samolotu pasazerskiego podczas ladowania nikt nie wyskakuje
                                          moze za duzo ogladasz kreskówek ? :))
                                          pod drugie :
                                          jak wynika z przypadków katastrof lotniczych
                                          nawet przy zderzeniu z betonowym pasem lotniska przy predkości 420 km/godzine oraz predkosci opadania 10m/sek
                                          oraz obrotach rozpadajaćego sie wraku sporo osob przezyło

                                          znów klania sie fizyka katastrof( fizyka to zjawiska fizyczne czyli - rzeczywiste)

                                          Ostatecznym sędzią w fizyce jest do
                                          > świadczenie. Jeżeli wierzysz w swoją teorię (trzeba uwzględnić tylko składową p
                                          > ionową prędkości) to nic ci sie nie powinno stać, prawda?
                                          ,
                                          nie nieprawda
                                          to ty wymysliłes kawadratowe jaja
                                      • maxikasek Re: MAK skonfabulował te 100g 04.03.11, 22:33
                                        > aby na pasażerów zadziałało 100g to i na samolot musi
                                        Bzdura. Crash test motocyklisty- na głowe działają opóxnienia chwilowe ponad 200g, na korpsu "ledow" ponad 60g ;-)
                                        Podonie podczas testów samochodów- opóxnienie konstrukcji rzędu 30g, zaś głowy kierowcy 80-90 g
                                        • niegracz Re: MAK skonfabulował te 100g 05.03.11, 09:48
                                          maxikasek napisał:

                                          > > aby na pasażerów zadziałało 100g to i na samolot musi
                                          > Bzdura. Crash test motocyklisty- na głowe działają opóxnienia chwilowe ponad 20
                                          > 0g, na korpsu "ledow" ponad 60g ;-)
                                          > Podonie podczas testów samochodów- opóxnienie konstrukcji rzędu 30g, zaś głowy
                                          > kierowcy 80-90 g
                                          ..
                                          znów coś bezmyslnie bełkoczesz

                                          zastanów się najpierw nim cokolwiek napiszesz

                                          i tak: sugerujesz tu ze w katastrofie w Smoleńsku - bo o niej mowa-
                                          przeciażenie kadluba samolotu było o wile mniejsze niż przeciązenie dzialajace na pasazerów

                                          proporcjonalnie wg przykładu ktory podałeś
                                          na pasazerów 100g no to na kadłub 33-40g

                                          tylko że przy takim przeciażeniu to kadlub bylby zaledwie zgnieciony miejscami zmiażdzony

                                          a nie - prozrywany na drobne kawaleczki

                                          • maxikasek Re: MAK skonfabulował te 100g 05.03.11, 12:42
                                            CZytanie ze zrozumieniem- to dla ciebie problem, To juz chyba kazdy tu wie.
                                            A teraz przeczytaj jeszcze raz mój post i do którego fragmentu twojej wypowiedzi się odnosiłem. ;-)
                                        • niegracz Re: MAK skonfabulował te 100g 01.07.11, 17:03
                                          maxikasek napisał:

                                          >
                                          > Bzdura. Crash test motocyklisty- na głowe działają opóxnienia chwilowe ponad 20
                                          > 0g, na korpsu "ledow" ponad 60g ;-)
                                          > Podonie podczas testów samochodów- opóxnienie konstrukcji rzędu 30g, zaś głowy
                                          > kierowcy 80-90 g

                                          ..
                                          piszesz nie na temat

                                          jak przebiega katastrofa duzego samolotu pasażerskiego i jakie sa przeciażenia
                                          ( jak rózne na długosci )
                                          pokazała też ostatnia katastrofa Tu-134

                                          jedna pasazerka wyszła z totalnei rozbitego wraku o własnych siłach
                                          kilkanascie osób przęzylo upadek
                                          • qwakacz Co za zmiana poglądów. 01.07.11, 21:04
                                            niegracz napisał:

                                            > jak przebiega katastrofa duzego samolotu pasażerskiego i jakie sa przeciaż
                                            > enia
                                            > ( jak rózne na długosci )

                                            W końcu Niegracz doszedł do tego że przeciążenie ma rózne wartosci w zależności od długości !!!
                                • niegracz Re: MAK niezle oszacowal a~ 100G 23.06.11, 13:13
                                  you-know-who napisał:

                                  > zarowno z malej drogi hamowania w pionie, jak i chwilami malej drogi
                                  > hamowania na drzewach wynikaja wielkie przyspieszenia. aby
                                  > porozrywac samolot na kawalki potrzeba >100g. po prostu wytrzymalosc
                                  > materialowa jest taka, ze przy mniejszym przyspieszeniu nie
                                  > rozpadnie sie.
                                  /..

                                  taaa?
                                  popatrz na stan Tu-134 w ostatniej katastrofie

                                  jest bardziej zmasakrowany niż Tu-154 w Smoleńsku
                                  widac to m.in po stanie czesci ogonowej

                                  wiec wg Ciebie na Tu-134 działało powyżej 100g
                                  ajedna pasażerka wyszła ze szczątków o własnych siłach
                                  • qwakacz Re: MAK niezle oszacowal a~ 100G 25.06.11, 19:40
                                    niegracz napisał:

                                    > popatrz na stan Tu-134 w ostatniej katastrofie
                                    >
                                    > jest bardziej zmasakrowany niż Tu-154 w Smoleńsku
                                    > widac to m.in po stanie czesci ogonowej
                                    > wiec wg Ciebie na Tu-134 działało powyżej 100g
                                    > ajedna pasażerka wyszła ze szczątków o własnych siłach

                                    A ile g działało na TU154 ? Może przypomnisz ?
                                    Ja czytałem " że badania fizykomedyczne wykazały że na pasażerów Tu-154 działało przeciążeniepowyżej 100 g . Pasażerka Tu134 widocznie w czasie katastrofy miała to szczęście że w nic nie uderzyła .
                              • niegracz Re:MAK klamie na temat przeciazenia 100G 26.09.12, 21:08
                                igor_uk napisał:

                                > z takimi przeciazeniami spotykamy sie codziennie.
                                > 8,1 g – podczas schodzenia ze schod0w.
                                .
                                z takimi przeciążeniami spotykacie sie codziennie tylko Wy
                                - Naciskowcy Laduj Dziadu

                                Ja sobie schodzę po schodach codziennie z przeciażeniem do max. 1,4 g
                                Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
                              • niegracz Re:MAK klamie na temat przeciazenia 100G 15.02.14, 11:20
                                tu przykład stosowania symulacji komputerowych wielkości przeciażeń w katastrofach lotniczych za pomoca prgoramu KRASH

                                tak symulacja w przypadku Tu-154 tez moze być wykonana i wykazała by że przeciazenia wskutek upadku samolotu jak w opisie MAK Millera
                                byłybw sporej cześci kadłuba mniejsze niz 20g

                                ^ 19950707 061 - Defense Technical Information Center
                                handle.dtic.mil/100.2/ADA296170‎Tłumaczenie strony
                                G Wittlin - ‎1995 -
                                L-1011 Accident Damage and Breakup. 8. ... Comparison of Transport Aircraft Structural Crash Characteristics 19. IV .... The analyses used KRASH models to evaluate responses ..... model analysis produced mid-fuselage (center section) decelerations of: ... transport airplane accident that occurred in the Florida Everglades ...
                      • niegracz Re: jeszcze nie skonczony temat... 11.06.10, 09:19
                        you-know-who napisał:

                        > litosci!!!

                        > do uruchomienia poduszek w samochodzie musi dojsc do 60g.
                        ..
                        bzdura
                        mylisz jednostki i pojecia


                        > do pourywania czesci ciala przez jego inercje, ponad 100g.
                        .
                        to zapewne tak jest
                        ale w katastrofie Tu-154 nie mogło byc 100g przekroczone
                        przynajmneij dla większości ( może osoby w kabinie pilotów i tylko one)

                        nawet w katastrofie Ił-62 przed Okęciem
                        ciała pasażerów z tylniej częsci samolotu były w całosci -skulone miedzy
                        fotelami
                        choc samolot nurkował bezwładnie ze 100 m po duzym kątem do ziemi
                        a tuz przed tragedią silnik działał pelna mocą

                        100 g było zdecydowanie nie przekroczone
                        >
                        > trzy pytania za $500000: 1) czy ofiary katastrofy byly poddane przyspieszeniu
                        > mniejszemu czy wiekszemu niz 100g?



                        > 2) who cares? co za roznica?
                        >
                        rożnica jest taka:
                        - jeżeli przeciążenia były znacznie mniejsze niz 100g
                        a tak było
                        to Komisja MAK się komprromituje
                        utraciła wiarygodnośc
                        • qwakacz Niegracz , cóż za postęp ? 30.08.10, 21:52
                          A więc już dopuszczasz że na pilotów mogły działać siły 100g. No to odszkaj
                          wątek , bo raport nigdzie nie mówi że na wszystkich pasażerów działały takie
                          siły . A co do IŁa to ja czytałem że owszem ciała były skulone w fotelach ale
                          miały pourywane ręce kurczowo zaciśnięte na innych fotelach . Wyobraż sobie
                          jekiej siły trzeba aby urwać rękę a nie wyrwać elementu zaciskanego :
                          stosunkowo małej bo ile może być siły w palcach lub takiej która tnie jak
                          gilotyna.
                          • niegracz Re: MAK klamie na temat przeciążenia 04.09.10, 09:35
                            qwakacz napisał:

                            > A więc już dopuszczasz że na pilotów mogły działać siły 100g. No to odszkaj
                            > wątek , bo raport nigdzie nie mówi że na wszystkich pasażerów działały takie
                            > siły .
                            .
                            i ty jeszcze masz czelność coś tu kwakac ?
                            masz wiedzę z fizyki którą w szkole okreslało się jak : osioł
                            po schodach ( zdawało ci sie ;)) ) schodziłes z przeciążeniem 8G jako
                            jedyny osobnik na kuli ziemskiej


                            co do raportu MAK
                            MAK podaje ze na pasażerów działało przeciążenie 100 G - przeżycie w
                            tych warunkach było niemożliwe

                            MAK kłamie w dwóch kwestiach
                            1. niemozliwe jest by przy upadku z takiej wysokosci takim samolotem
                            wiekszosc pasażerów była poddana przeciażeniu 100G ( patrz niżej przykład
                            znacznie cieższej katastrofy gdzie przeżyło 7 osób)
                            2. że przeciążenie 100G zawsze zabija( patrz przykład niżej)



                            oto przykład wypadku lotniczego gdy samolot uderzył w ziemię ze znacznie
                            większa siłą a 10 osób przeżyło wypadek
                            ( 3 zmarły w drodze do szpitala)
                            obszerny raport z katastrofy plik pdf

                            www.mlit.go.jp/jtsb/eng-air_report/B1816.pdf

                            proponuje obejrzeć zdjęcia

                            szczególnie nr 2 i 3 z miejsca katastrofy
                            wrak jest bardziej rozbity niż ten Tu-154

                            gdyż samolot spadł bez kontroli z 500 metrów pod dużym katem

                            Samo przeciażenie 100G nie w każdym przypadku zabija.

                            I tak np.
                            Kobieta w wieku 42 lata. Wzrost 157 cm waga 57 kg wyskoczyła z 6 pietra i
                            upadał 17 metrów2 nizej upadając w pozycji na bok do ogrodka na ubita ziemię.
                            Zmierzona droga hamowania( wgłebienie w ziemi) 10cm , prędkość zderzenia 60
                            km /godzina.Przeciażenie 140G.
                            Dozorca budynku , który pierwszy dotarł do ofiary relacjonował:
                            -kobieta wsparła sie na łokciu i powiedziała;
                            6 pietro i żadnych obrażeń ?
                            - Badania medyczne
                            płyny z rdzenia kręgowego nie wykazały zmian.
                            W moczu nie stwierdzono krwi.

                            To najbardziej zadziwiajacy z przykładów analizowanych przez

                            pioniera badań nad wypadkami lotniczymi : Mr. Hugh de Haven.

                            • zuul-uu1 Re: MAK klamie na temat przeciążenia 25.09.10, 02:06
                              > Samo przeciażenie 100G nie w każdym przypadku zabija.

                              > Kobieta w wieku 42 lata. Wzrost 157 cm waga 57 kg wyskoczyła z 6 pietra i
                              > upadał 17 metrów2 nizej upadając w pozycji na bok do ogrodka na ubita ziemię.
                              > Zmierzona droga hamowania( wgłebienie w ziemi) 10cm , prędkość zderzenia 60
                              > km /godzina.Przeciażenie 140G.


                              Na to wpadlesz sam czy to wpolna praca gremium PISS ?
                              • niegracz Re: MAK klamie na temat przeciążenia 26.09.10, 11:47

                                niegracz napisał:Samo przeciażenie 100G nie w każdym przypadku zabija.

                                > Kobieta w wieku 42 lata. Wzrost 157 cm waga 57 kg wyskoczyła z 6 pietra i
                                > upadał 17 metrów2 nizej upadając w pozycji na bok do ogrodka na ubita ziemię.
                                > Zmierzona droga hamowania( wgłebienie w ziemi) 10cm , prędkość zderzenia 60
                                > km /godzina.Przeciażenie 140G.

                                zuul-uu1 napisał: Na to wpadlesz sam czy to wpolna praca gremium PISS ?

                                1. link jest na forum
                                - to cytat z pracy badawczej pioniera w zakresie badan nad zmniejszeniem ryzyka w katastrofach lotniczych

                                • zuul-uu1 Re: MAK klamie na temat przeciążenia 26.09.10, 12:15
                                  Przeciażenie 100G ZAWSZE zabija
                                  I u tej kobiety to jest 14 , 0 G
                                  • polazrski Re: MAK klamie na temat przeciążenia 26.09.10, 12:25
                                    www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=aaDTk0ArbBE
                                  • niegracz Re: MAK klamie na temat przeciążenia 27.09.10, 18:17
                                    zuul-uu1 napisał:

                                    > I u tej kobiety to jest 14 , 0 G
                                    ...................
                                    Jak nie umiesz obliczyć to
                                    - spytaj się igora . :))))

                    • qwakacz Re:kompromitacja MAK- 100g z sufitu 10.06.10, 20:26
                      Pisałem że wymiękam i z propagandą PISu nie wygram ale zżera mnie ciekawość .
                      W końcu może czegoś się douczę ? Dlatego pytam o żródło dlaczego 25 m/sek
                      kwadrat to 2,5 g .
                      Jedna wątpliwość : jak to możliwe że ciało spadające z nieba na smoleńską
                      ziemię zachowuje się wbrew fizyce i zamist przyspieszać opóźnia .
                      W stronie którą zalinkowałeś bardziej mnie zainteresowało to że fotel w
                      samolocie bojowym musi wytrzymać w kierunku do przodu 40g, do góry 6g , do
                      dołu 13g , w bok 4 g .Ciekawe jest uzasadnienie : chodzi o zwykłe lądowanie
                      awaryjne a nie katastrofę. To jedyne dane jakie znalazłem tam odnośnie
                      obniżania lotu i gwałtownego zatrzymania .
                      • niegracz Re:kompromitacja MAK- 100g z sufitu 10.06.10, 21:44
                        qwakacz napisał:

                        > Pisałem że wymiękam i z propagandą PISu nie wygram
                        .
                        ?
                        nie jestem zwolennikiem PIS
                        w tych wyborach zagłosuję na Kornela Morawieckiego
                        - w innych moze na kogoś innego
                        nie jestem przywiązany do pogladów opinii jakiekolwiek partii

                        widac ze masz myslenie skrzywione przez polityke



                        ale zżera mnie ciekawość .
                        > W końcu może czegoś się douczę ? Dlatego pytam o żródło dlaczego 25 m/sek
                        > kwadrat to 2,5 g .
                        .
                        a dlatego:
                        Przeciążenie to stan, w jakim znajduje się ciało poddane działaniu sił
                        zewnętrznych innych niż siła grawitacji, których wypadkowa powoduje
                        przyspieszenie inne niż wynikające z siły grawitacji. Przyjęto wyrażać
                        przeciążenie jako krotność standardowego przyspieszenia ziemskiego. Tak
                        zdefiniowane przeciążenie jest wektorem, mającym kierunek i zwrot.



                        > Jedna wątpliwość : jak to możliwe że ciało spadające z nieba na smoleńską
                        > ziemię zachowuje się wbrew fizyce i zamiast przyspieszać opóźnia .

                        nic takiego nie ma miejsca

                        to ty cały czas źle interpretujesz przebieg takiego zdarzenia
                        • qwakacz Re:kompromitacja MAK- 100g z sufitu 10.06.10, 22:32
                          "Przeciążenie to stan, w jakim znajduje się ciało poddane działaniu sił
                          zewnętrznych innych niż siła grawitacji, których wypadkowa powoduje
                          przyspieszenie inne niż wynikające z siły grawitacji."
                          Interesująca definicja . Oznacza tyle że na człowieka idącego działa
                          przeciążenie bo sła która go popycha do przodu ma zwrot inny niz siła
                          grawitacji.Siła grawitacji powoduje że człowiek stoi?

                          Stan w jakim znajduje się ciało poddane działaniu innych sił niz siła
                          grawitacji ... itd według ciebie trwa w momencie poruszania się ciała zgodnie
                          z kierunkiem ruchu wraku czyli opadania i hamowania . Tymczasem moim skromnym
                          zdaniem zwykłego wiejskiego chłopaka przeciążenie to jest praktycznie
                          odwtotnościa przyspieszenia . Moim zdaniem na ciało działa inna siła i o innym
                          zwrocie niż wynikająca z grawitacji dopiero w chwili gdy ciało dotyka ziemi .
                          Akcja = reakcji . Przeciążęnie ma więc zwrot przeciwny do grawitacji .
                          Nie podałeś mi źródła informacji dlaczego 25m/s kw = 2,5 g .
                          Poza tym już tak na poważnie - zakładasz mylnie drogę hamowania . Zakładasz że
                          droga hamowania wynosił dwa metry - a jeżeli statecznik się tylko odłamał ?
                          Zapewne odłamująć się wytracił część prędkości wraku choćby o połowę to
                          przeciązenie można liczyć zowu dalej. Jeżeli wzór jest właściwy (a nie jestem
                          fizykiem stąd szukałem wzorów na forach) to istotna jest droga hamowania.
                          Jeżeli droga hamowania dąży do zera to wynik dzielenia kwadratu prędkości
                          (początkowej) do drogi hamowania ( anie drogi pokonanej) dąży do plus
                          nieskończoności . Z ciekawostek które znalazłem jeszcze przeciążenie
                          działające na samolot hamowany lina na lotniskowcu wynosi od 4g w początkowej
                          fazie i maleje do 2g w końcowej fazie . Samolot jednak ma dość drogę
                          hamowania .
                          • niegracz Re:kompromitacja MAK- 100g z sufitu 12.06.10, 11:43
                            qwakacz napisał:

                            >
                            > Akcja = reakcji . Przeciążęnie ma więc zwrot przeciwny do grawitacji
                            .
                            przykro mi ale nie masz elementarnej wiedzy z fizyki
                            probujesz klepac znane wzory i formułki ale nie rozumiesz ich

                            akcja = zawsze reakcji
                            przeciążenie ma zwrot taki jaki wynik a zkierunku ruchu ! moze wiec i byc
                            zgodny z grawitacją i przeciwny i o 90 stopni i w dowolnym kierunku

                            Jednak gdy rozpatrujemy składowa opadania w kierunku Ziemi

                            to przeciażenie zwiazane z ruchem opoxniajacym ma zwrot identyczny jak siła
                            grawitacji
                            oczywiscie poawiająsię tu siły przeciwnie skierowane: akcja = reakcji

                            przeciażenie probuje wyrwac człowieka z fotelem a pasy bezpieczeństwa
                            przenosza na ciało człowieka siłe o zwrocie przeciwnym

                            .
                            > Nie podałeś mi źródła informacji dlaczego 25m/s kw = 2,5 g .
                            -
                            bo to elementarne
                            9,81 m sek kwadrat to 1 g
                            to ile to jest 25 m sek kwadrat ?
                            • ae911truthorg Re:kompromitacja MAK- 100g z sufitu 12.06.10, 12:56
                              W sposób zrozumiały dla gęsi można to wytłumaczyć ruchem samochodu.
                              Przy gwałtownym ruszaniu przeciążenie skierowane jest przeciwnie do ruchu (start
                              samolotu).
                              Przy hamowaniu (uderzenie o ziemię) zgodnie z ruchem-grawitacją.
                              Chociaż zajęty kwakaniem może i tego nie zrozumieć.
                            • qwakacz Re:kompromitacja MAK- 100g z sufitu 12.06.10, 18:43
                              "przeciążenie ma zwrot taki jaki wynik a zkierunku ruchu ! moze wiec i byc
                              zgodny z grawitacją i przeciwny i o 90 stopni i w dowolnym kierunku"

                              Mnie się wydawało że wynik może byc zawsze tylko dodatni.

                              "9,81 m sek kwadrat to 1 g" tu masz rację i tego nie brałem pod uwagę .

                              Biorąc więc poprawkę pasażer który wyleciał z fotela w odwróconym kadłubie
                              z szybkością opadania 10 m/sek i uderzył w sufit musiał w nim wybic dziurę na
                              głebokość 5 cm. 100 g = 981 m/s^2 = 10m/s * 10m/s / 2 * 0,05m
                              Oczywiście głową blachy nie przebił . A co się działo z pasażerami zapiętymi w
                              pasy skoro te maja wytrzymać - juz nie pamietam ile ? One chamowały ruch ciał
                              juz w momencie uderzenia - w samochodzie pasy kruszą żebra a w samolocie ?
                              A co się działo z pasażerami którzy na kawałku blachy sunęli po ziemi z
                              szybkością x km godzinę na spotkanie z drzewem ?

                              Dzięki za doszkolenie z fizyki . Możesz nie wierzyć w te 100 g . Początkowo
                              tez wydawało mi się ostro przesadzone i brakowało mi wiedzy z fizyki.
                              Teraz wszystko gra - nawet sobie sprawdziłem ten wynik rekordzisty i wszytsko
                              gra. Na wszystkich pasażerów takie przeciążenie pewnie nie dziłało ale jednak
                              jest możliwe że na niektórych tak a MAK nie twierdził chyba że na 100%
                              pasażerów działały takie siły .
                        • qwakacz Re:kompromitacja MAK- 100g z sufitu 10.06.10, 22:36
                          Zwracam honor skoro nie jestes zwolennikiem PISu . Ale gdzie tajemnica
                          głosowania ? Ja ci nie powiem na kogo zagłosuję ale tez nie jestem
                          zwolennikiem podziału władzy między dwie partie kolesiów.
                          Moja zasada Qrwa - qrwie łba nie urwie .
                          Władza ciągnie bardziej niz magnes . Pociąg do wladzy może byc porównywalny
                          jedynie z pociągiem do d....!
    • ingeborga.dapkunaite Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 18.07.10, 13:29
      A jakby było 50 to nie zabiłoby? Człowiek nie jest z żelaza, nawet
      na ważnym stanowisku mu fizjologia nie zmienia się (no chyba że w
      mózgu). Jak ludziom głowy powbijało w brzuch (tym których przywieźli
      w pierwszej turze, rozpoznawalnej), to sami sobie tego nie zrobili.
      Kręgosłup jest dość mocny ale na przeciążenia reaguje niezależnie od
      naszych życzeń.

      Mam wrażenie, że chcesz obejrzeć makabryczne zdjęcia medycyny
      sądowej z tego, co zostało z tych ludzi. Po co?
      • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 18.07.10, 15:44
        ingeborga.dapkunaite napisała:

        > A jakby było 50 to nie zabiłoby?
        .
        zabić może i 2G
        przy niekorzystmym układzie przeszkód np. głowa zdreza się z betonowa ścianą

        ale
        1. MAK jeżeli chce byc traktowany powaznie powinien podawac rzetelne
        informacje i formułowac rzeczowwe opinie
        - tu na pewno MAK palnął bzdure

        2. w podobnych katastrofach ( totalna rozwałka samolotu spadajacego przed
        lotniskiem\
        w 60-70 % przypadków ktoś przezywał

        3. być może ten komunikat został wymuszony na MAK przez odpowiednie służby
        np. żeby ukryć poważne zaniedbania w akcji ratowniczej

        a tak to dziennikarze i opinia są już urobieni( w przeważajacej częsci)
        hasełkiem:
        " przeżycie przy przeciażeniu 100G było niemożliwe"


        • ingeborga.dapkunaite Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 18.07.10, 18:35
          Nie wiem, bo nie jestem komisją, czemu podali tę wartość. Domyślam
          się, co się działo z pasażerami, zamkniętymi w żelaznej puszce, ale
          staram się nie wyobrażać. Może MAK podał to na wyrost? Jednak nie
          zmienia to faktu, że przeżyć w takim czymś byłoby wielkim cudem,
          graniczącym z niemożliwością, a nie przeżył nikt i z tym trzeba się
          pogodzić. I chyba z tym pogodzeniem się wiele osób ma problem. Nie
          mam racji?
          • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 18.07.10, 19:11
            ingeborga.dapkunaite napisała:

            > Nie wiem, bo nie jestem komisją, czemu podali tę wartość.. Może MAK podał to
            na wyrost? .. a nie przeżył nikt i z tym trzeba się
            > pogodzić. I chyba z tym pogodzeniem się wiele osób ma problem. Nie
            > mam racji?

            . nie
            nie o to chodzi
            komisja po prostu nie prawa pisać bzdur

            • ingeborga.dapkunaite Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 18.07.10, 19:14
              Jak się na kogoś naciśnie, to jeszcze gorsze bzdury napisze.
            • igor_uk Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 18.07.10, 19:21
              niegracz napisał: komisja po prostu nie prawa pisać bzdur

              Ty z kolei masz do tego prawo i korzystasz z niego bez umiaru.
              • ingeborga.dapkunaite Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 18.07.10, 19:55
                Słucham???
                • igor_uk Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 18.07.10, 20:00
                  ingeborga.dapkunaite napisała:

                  > Słucham???<.

                  ingeborga.dapkunaite ,a kogo sluchasz?Jak mnie ,to moj post byl adresowany do
                  niegracza.Czy ty przypadkiem nie pomyslala ,ze byl adresowany do ciebie?!!
                  • ingeborga.dapkunaite Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 18.07.10, 20:05
                    Zdziwiłam się. ok.
                    • igor_uk Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 18.07.10, 20:19
                      ingeborga.dapkunaite,to chyba skutek upalow.Jak by jak mogl cos takiego napisac
                      do ciebie? Ty nigdy nie dala ku temu podstaw.
    • wariant_b Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 18.07.10, 20:03
      Żebyśmy mieli skalę porównawczą:

      Oczywiście, regulamin EC 33 określa zachowanie się konstrukcji
      pojazdu przy zderzeniu z betonową ścianą przy prędkości około
      50 km/h. Próby przeprowadzane są z udziałem manekinów naszpikowanych
      czujnikami elektronicznymi. Aparatura rejestruje przeciążenia
      działające na manekiny w czasie zderzenia. Okazuje się,
      że najbardziej narażona na przeciążenia jest głowa kierowcy.
      Ale jednocześnie może najwięcej wytrzymać - aż do 90 g.


      Czyli w typowym crashteście samochodowym przy szybkości 50km/h
      głowa pasażera doznaje przyspieszenia do 90g w czasie 0.1 sek.

      Przy wypadku TU-154M przy prędkości ok. 270 km/h przeciążenia
      zapewne są wystarczające, by część kończyn i głów była oddzielnie.
      • ingeborga.dapkunaite Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 18.07.10, 20:35
        Czyli - paskudnie napiszę: urwało ludziom wszystkie wystające
        części: głowy, ręce. Nie da się przeżyć z takimi obrażeniami, a w
        mediach było o tym, że głowy były wbite w brzuch. Inna bajka, czyli
        ktoś dał sygnał, by się schylić. A tak mówi się, gdy samolot
        podchodzi do awaryjnego lądowania. I nie dla bezpieczeństwa
        pasażerów, tylko po to, by rozpoznać zwłoki (łepek w brzuchu należy
        do korpusu ciała). Ktoś dał sygnał, że ląduje się awaryjnie i ludzie
        schowali głowy. Przy normalnym lądowaniu tego by nie zrobili.
      • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 18.07.10, 20:46
        wariant_b napisał:

        > Żebyśmy mieli skalę porównawczą:
        >
        > zachowanie się konstrukcji
        > pojazdu przy zderzeniu z betonową ścianą przy prędkości około
        > 50 km/h. ..Okazuje się,
        > że najbardziej narażona na przeciążenia jest głowa kierowcy.
        > Ale jednocześnie może najwięcej wytrzymać - aż do 90 g.
        > [/i]

        > Czyli w typowym crashteście samochodowym przy szybkości 50km/h
        > głowa pasażera doznaje przyspieszenia do 90g w czasie 0.1 sek.
        > Przy wypadku TU-154M przy prędkości ok. 270 km/h przeciążenia
        > zapewne są wystarczające, by część kończyn i głów była oddzielnie.

        .
        porównujesz nieporównywalne
        kabina samolotu ma kilkadziesiat metrów dlugosci
        a samochodu kilka

        w podobnych katastrofach ludzie jednak przezywali
        Газета также обращает внимание на то, что 75% жертв авиакатастрофы удалось
        опознать лишь после анализа ДНК, в то же время после падения Ту-154 в
        Объединенных Арабских Эмиратах в 1997 году с высоты 200 м один из 87 пассажиров
        даже выжил.

        najlepszym dowodem jak silna jest to konstrukcja są niestety same katastrofy

        15 grudnia 1997 roku tu-154 rozbił sie w ZRA podchodząc do lądowania
        utracił sterownośc i runął z wysokości 200 m
        jedna osoba przeżyła

        Jak myślisz czy w tamtej katastrofie pasażerowie poddani byli

        A/ mniejszemu ?

        B/ wiekszemu ? przeciążeniu
        • igor_uk Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 18.07.10, 21:05
          niegracz ,ty rowniez poruwnujesz nie poruwnywalne.Co ma wypadek TU154M z 1997
          roku do tego co my omowiamy. Wtedy samolot podchodzil do ladowania i "siadl" nie
          doleciaw do pas z winy zalogi.Samolot nie przewrocil sie na plecy,a i tak
          zgineli praktycznie wszysci,ocalal tylko nawigator,dzieki temu ,ze go
          "wyrzucilo" z kokpitu . I jeszcze,co znaczy ze samolot runal z wysokosci 200
          metrow?On co,byl zawieszony na sznurkach na tej wysokosci?
          • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 22.08.10, 10:19
            igor_uk napisał:

            > niegracz ,ty rowniez poruwnujesz nie poruwnywalne.Co ma wypadek TU154M z 1997
            roku do tego co my omowiamy. Wtedy samolot podchodzil do ladowania i "siadl" nie
            > doleciaw do pas z winy zalogi.
            .
            podałem juz dośc przykladów także z przewracaniem na plecy
            takze predkoscią znacznie wyższa niz miał Tu-154

            te przykłady dowodza że nawet w katastrofach które na pierwszy rzut oka
            wydają sie nie dawac nadziei na przezycie- często ktoś przeżywa

            i o żadnym 100 G nie ma mowy - jezeli chodzi o tych co przeżyli

            100G w raporcie MAK jest wyssane z palca

            P.S.
            igor - schodziłeś kiedyś po schodach z przeciążeniem 8 G ?
            bo gwakacz twierdzi - że schodził
        • igor_uk niegracz "manipulator. 18.07.10, 21:17

          Zauwazcie,ten nieuczciwy gosc,piszacy pod nickiem "niegracz" dopuszcza sie
          zwykla manipulacja informacji. Wkleja tekst w jezyku rosyjskim ,rzekomo jako
          informacja rosyjska,ale o tym,ze to tylko przyklad manipulacji opinii publicznej
          ,czynionej przez "Gazeta Polska",on juz nie wspomina.
          Cytat dokladnie powinien wygladac tak :

          "" По данным Gazeta Polska, ни один самолет, оборудованный этой системой,
          не может потерпеть катастрофу. По данным издания, с конца 1990-х годов ни один
          самолет, оборудованный системой TAWS, не потерпел катастрофу.
          Еще одна странная деталь: 75% жертв авиакатастрофы удалось опознать лишь после
          анализа ДНК, в то же время после падения Ту-154 в Объединенных Арабских Эмиратах
          в 1997 году с высоты 200 метров один из 87 пассажиров даже выжил.""

          Wstydz sie niegracz.ale jednoczesnie mozesz byc i dumnym z siebie-jestes wiernym
          nasladowcem swojego guru Jarka.
          • niegracz Re: igor "manipulator. 22.08.10, 10:14
            igor_uk napisał:

            >
            > Zauwazcie,ten nieuczciwy gosc,piszacy pod nickiem "niegracz" dopuszcza sie
            > zwykla manipulacja informacji. Wkleja tekst w jezyku rosyjskim ,rzekomo
            jakoinformacja rosyjska,ale o tym,ze to tylko przyklad manipulacji opinii publicznej
            > ,czynionej przez "Gazeta Polska",on juz nie wspomina.
            ..
            Zauwazcie jak manipulaje igor-
            sugeruje ze skoro tekst rosyjski został przetłumaczony na polski to
            informacja którą zawierał jest zmanipulowana

            A jest prawdziwa.Zgodna z faktami. W katastrofie tamtego samolotu jedna
            osoba przezyła i o to chodziło w tej informacji a nie w jakim jezyku czy
            gazecie była opublikowana.

            Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie"
            >

            >
            > Wstydz sie niegracz.ale jednoczesnie mozesz byc i dumnym z siebie-jestes
            wiernym nasladowcem swojego guru Jarka.

            .
            ? nie jestem zwolennikiem PIS

            możesz być dumny z siebie
            - oczerniania ludzi w stylu KGB-cji
            • igor_uk Re: igor "manipulator. 22.08.10, 10:34
              niegracz,widze ze podbijasz swoi watki,zeby byli na gorze.Ale mnie to nie
              przeszkadza,pomoge cie w tym.
              Otoz podtrzymuje swoja teze,ze jestes manipulatorem,a to dla tego,ze klamiesz
              i przekrecasz.
              Ja nie sugerowal,ze rosyjski tekst okazal sie przetlumaczony na polski jezyk.A
              tylko pisalem wprost,ze ty nie wskazujesz pierwiczne zrodlo informacji,a tym
              wlasnie byli zrodla polskie i to z jezyka polskiego tekst byl przetlumaczony na
              jezyk rosyjski,a ty podajesz to,jako zrodlo rosyjskie.
              Jak,naprzyklad,w gazecie "Prawda" napisza,ze Jarek Kaczynski jest zoofilem i
              zamiast tego,zeby walic wlasnego konia,gwalci co dziennie swego kota.A "Gazeta
              Polska" to zamiesci na swoich lamach tlumaczac z rosyjskiego,a ,powiedzmy,
              "Komsomolskaja Prawda" ,nie podajac pierwicznego zrodla tej informacji (czyli
              "Prawda") przetlumaczy to na jezyk rosyjski (podajac zrodla "Gazeta Polska") ,a
              ja wkleje link o tym ze to "Gazeta Polska" jest autorem tej sensacji,to czy to
              bedzie uczciwe z mojej strony i "Komsomolskie Prawdy"? I czy ty nie bedziesz
              miec pewne prawo nazwac mnie manipulatorem?
              niegracz,daj juz temu spokoj.W prasie rosyjskiej,jak cos i okazuje sie o tej
              katastrofie,to zazwyczaj sa komunikaty oficjalne,a najczescie przedruki z prasy
              polskiej.W Rosji,tak naprawda,to juz malo kogo obchodzi i jak cos pojawi sie,to
              tylko jako ciekawostka dziennikarska.
              • qwakacz Niegracz odpowie: 24.08.10, 20:40
                Manipulujesz boprzecież kot nie zginął w katastrofie .
        • qwakacz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 24.07.10, 21:43
          Manipulujesz wyczytanymi informacjami! Dobierasz sobie fakty tak jak Ci
          wygodniej. Z wcześniejszego postu przeczytałem ciekawą rzecz - czaszka ludzka
          wytrzymuje 90g.Gdybyś wykazał odrobinę uczciwości w podejściu do informacji to
          sam byś wyśmiał swoja teorię o kłamstwach zawartych w raporcie.
          Raport podaje wielkość przeciążenia nie na podstawie wyliczeń szybkości
          samolotu , kątów , krzaków , drzew i twojego widzimisię.
          "Badania medyczno-śledcze wykazały...." - myślę że badania medyczno śledcze
          nie dotyczyły samolotu tylko stanu zwłok pasażerów . W świetle informacji o
          wytrzymałości czaszki wystarczy aby u kilku pasażerów stwierdzono zmiażdżenie
          czaszki a raport już staje się prawdziwy.
          Oczywiście fakt że raport mówi o przeciążeniu na podstawie badań medycznych
          jest w pewnych kregach skutecznie pomijany jako fakt niewygodny. Ten fakt z
          raportu jest podważany pomimo że nikt nie zna protokołów sekscji zwłok.
          Powoływanie się na wypadki inne jest manipulacją. To że ktoś przezył upadek z
          10 piętra na beton nie oznacza że takie lądowanie jest bezpieczne.
          • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 25.07.10, 12:11
            qwakacz napisał:

            > .Gdybyś wykazał odrobinę uczciwości w podejściu do informacji to
            > sam byś wyśmiał swoja teorię o kłamstwach zawartych w raporcie.

            .
            dokładnie odwrotnie
            za chwilę sam wysmiejesz te twoje dyrdymały
            patrz niżej


            >
            > "Badania medyczno-śledcze wykazały...." - myślę że badania medyczno śledcze
            > nie dotyczyły samolotu tylko stanu zwłok pasażerów . W świetle informacji o
            > wytrzymałości czaszki wystarczy aby u kilku pasażerów stwierdzono zmiażdżenie
            > czaszki a raport już staje się prawdziwy.
            .
            nawet prz 10G pasażer mogł uderzyc czszką o fragment kadłuba czy o
            ziemię i mogła ona ulec zmiażdżeniu

            > Oczywiście fakt że raport mówi o przeciążeniu na podstawie badań medycznych
            > jest w pewnych kregach skutecznie pomijany jako fakt niewygodny.
            .
            znasz wyniki sekcji ?
            to sam MAK opóźnia ich publikacje
            moze jest to dla nich niewygodne ?



            > Powoływanie się na wypadki inne jest manipulacją. To że ktoś przezył upadek z
            > 10 piętra na beton nie oznacza że takie lądowanie jest bezpieczne.
            .
            nie uwzględnianie faktów z p;odobnych wypadków jest manipulacja

            Ten DC-8 upadl na grzbiet
            zapoznaj się ze skutkami i okolicznosciami tej katastrofy:\
            www.tailstrike.com/070689.htm
            • qwakacz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 25.07.10, 12:53
              > nawet prz 10G pasażer mogł uderzyc czszką o fragment kadłuba czy o
              > ziemię i mogła ona ulec zmiażdżeniu

              Pełna zgoda . Jest zapewne jednak wiele innych obrażeń które mogą powstać
              tylko przy przekroczeniu określonych przeciążeń.

              > znasz wyniki sekcji ?


              Nie znam wyników sekcji i w przeciwieństwie do ciebie ten rodzaj literatury
              nie jest moim ulubionym gatunkiem. Nie odczuwam żadnej przyjemności w
              zaczytywaniu sie na temat urwanych nóg , rąk,porwanych wnętrzności itd. Być
              może ciebie takie opisy podniecają i pewnie czułbyś sie jeszcze bardziej
              podniecony gdyby opatrzono to bogato zdjęciami.

              > to sam MAK opóźnia ich publikacje
              > moze jest to dla nich niewygodne ?

              Znasz dokładną treść ostatniej rozmowy braci ?
              Być może jest to klucz do ustalenia odpowiedzialnego za katastrofę. Ujawnienie
              treści tej rozmowy nie zależy od MAKu i twerdzę że nie może ale na 100% może
              ona być niewygodna dla osoby którą można pokazać palcem i która teraz rzuca
              oskarżenia na innych.
              • kzet69 Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 25.07.10, 12:56
                Nie wchodząc w makabryczne szczegóły, doświadczony patomorfolog na podstawie obrażeń wewnętrznych z dużą dokładnością potrafi określić
                przeciążenie jakiemu było poddane ciało. Stawy, ścięgna, więzadła maja
                swoją określoną wytrzymałość, narządy wewnętrzne tez.
                • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 29.08.10, 16:28
                  kzet69 napisał:

                  > Nie wchodząc w makabryczne szczegóły, doświadczony patomorfolog na podstawie
                  obrażeń wewnętrznych z dużą dokładnością potrafi określić
                  > przeciążenie jakiemu było poddane ciało. Stawy, ścięgna, więzadła maja
                  > swoją określoną wytrzymałość, narządy wewnętrzne tez.
                  .
                  Skąd wiesz ?
                  Akurat dotarłem do fachowych danych które przeczą temu co piszesz
                  Samo przeciażenie 100G nie w każdym przypadku zabija.

                  I tak np.
                  Kobieta w wieku 42 lata. Wzrost 157 cm waga 57 kg wyskoczyła z 6 pietra i
                  upadał 17 metrów2 nizej upadając w pozycji na bok do ogrodka na ubita ziemię.
                  Zmierzona droga hamowania( wgłebienie w ziemi) 10cm , prędkość zderzenia 60
                  km /godzina.Przeciażenie 140G.
                  Dozorca budynku , który pieerwszy dotarł do ofiary relacjonował:
                  -kobieta wsparła sie na łokciu i powiedziała;
                  6 pietro i żadnych obrażeń ?
                  - Badania medyczne
                  płuny z rdzenia kręgowego nie wykazały zmian.
                  W moczu nie stwierdzono krwi.

                  To najbardziej zadziwiajacy z przykładów analizowanych przez

                  pioniera badań nad wypadkami lotniczymi : Mr. Hugh de Haven.


                  Przypominam też relację bezpośrednio po katastrofie:
                  Александр КОЦ, Дмитрий СТЕШИН, Марина СОКОЛОВА — 11.04.201
                  Нашли тело ксендза с огромным крестом, почти нетронутое.
                  - Znaleźli ciało księdza z ogromnym krzyżem - prawie nienaruszone.

                  Cud ? czy raczej przeciążenie znacznie poniżej 100G ?


                  • qwakacz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 29.08.10, 17:45
                    Najbardziej niezwykły przypadek to widziałem kiedyś w filmie. Ktoś spadł z
                    nieba tak głeboko że przebił się na drugą półkulę i co dziwniejsze miał drobne
                    do budki telefonicznej.
            • qwakacz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 19.08.10, 22:04
              niegracz napisał:

              > nawet prz 10G pasażer mogł uderzyc czszką o fragment kadłuba czy o
              > ziemię i mogła ona ulec zmiażdżeniu

              Odwołuję zgodę z tym zdaniem zawartą w swojej pierwotnej odpowiedzi i proszę o
              podanie przykładu takiego zdarzenia : czyli zmiażdżenia czaszki dorosłej osoby
              przy 10G . Najprościej sprawdzisz to co piszesz waląc głową w betonowy słup i
              obliczająć przeciążenie . Zakładam że słup jest dobrze wkopany i nie drgnie
              omilimetr . Wal zdrowo - gwarantuję Ci że po 10G bedziesz miał tylko guza.
    • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 30.07.10, 23:09
      i kolejne przesłanka

      rosyjscy świadkowie opisuja miejsce wypadku:
      www.kp.ru/daily/24471/630456/
      Нашли тело ксендза с огромным крестом, почти нетронутое
      znaleziono ciało księdza z ogromnym krzyżem - prawie nienaruszone

      Czyżby ksiadz - cudem - był wyłaczony z działania przeciażenia 100G ?
      Które miażdży ciała i odrywa konczyny ?
      • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 01.08.10, 22:23
        niegracz napisał:
        >
        > rosyjscy świadkowie opisuja miejsce wypadku:
        > www.kp.ru/daily/24471/630456/
        >
        > znaleziono ciało księdza z ogromnym krzyżem - prawie nienaruszone
        >
        > Czyżby ksiadz - cudem - był wyłaczony z działania przeciażenia 100G ?
        > Które miażdży ciała i odrywa konczyny ?

        umie to ktoś wyjasnic ?

        na temat słynnej ściemy 100G kraża wśród ludu legendy:
        np takie:
        zaś przy 100G, które eksperci podają za wiarygodne przy takiej katastrofie,
        300 kg. Czy można wyobrazić sobie, że kręgosłup szyjny wytrzyma takie obciążenia?

        Dodatkowym elementem, jaki wskazywałby na śmierć wszystkich ofiar takiej
        katastrofy, są pęknięcia i uszkodzenia organów wewnętrznych, powstające przy
        takich przeciążeniach. Nie trzeba więc naprawdę dużej wyobraźni, aby uzmysłowić
        sobie, jak wyglądają ciała pochowanych osób,

        dodajmy ,że autor owego komentarza nie zna wyników sekcji zwłok ( ani
        innych konkluzji ze śledztwa- bo ich jeszcze nie ma)
        ale jest świecie przekonany ze tow co wierzy jest faktem
        • igor_uk Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 01.08.10, 23:27
          niegracz,znow manipullijesz.to nie byli zadne swiadkowie,a tylko ratowniki.Malo tego ,troche wyzej jest taki ciekawy kawalek,o ktorym ty nie chciales wspomniec (ciekawe czemu?):
          ""Месиво! Люди, как грибы раздавленные в корзинке"".
          Przetlumaczyc cie to?A moze sam potrafisz? Lepiej przetlumacze:
          ""Przecier (masakra)!Ludzi jak grzyby zgniecione w koszyku"
          Jest jeszcze jeden kawalek:
          ""Привезли три рулона садового полиэтилена, такие, знаете, рукава для теплицы. Вот на них и собирали то, что осталось от людей"".

          "Przywiezli trzy rolki folii ogrodowej,takie znacie rekawy (chodzi o to,ze ta folija jest podwojna).Na to i zbierali to,co pozostalo sie po ludziach".


          A to zrozumiales?
          • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 17.08.10, 23:12
            igor_uk napisał:

            > niegracz,znow manipullijesz.to nie byli zadne swiadkowie,a tylko ratowniki

            nie manipuluj
            ratowniki to nie świadkowie ?

            skoro swiadkowie widzieli jedno ciało które nie było w w ogole
            zmasakrowane to znaczy że na tego pasazera zadziałało najwyżej kilkanascie G
            a więc i na siedzących obok niego tez

            świadkowie rosyjscy zdemaskowali w ten sposób kłamstwo MAK
            • kzet69 Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 18.08.10, 02:46
              niegracz nie podbijaj bezsensownie własnych zastarzałych wątków trollu
              • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 18.08.10, 19:53
                kzet69 napisał:

                > niegracz nie podbijaj bezsensownie własnych zastarzałych wątków trollu
                .
                sam jestes trollem
                ja wypowiadam się merytorycznie

                trolla łatwo poznac:
                - czepia sie osoby - nie wypowiada się na temat wątku

                to swieży watek i rozwojowy
                zauważ że na forum Smolensk na temat katastrofy jest już kilka tysięcy postów


                nie masz nic po powiedzenia ? nie pisz
                nie podbijaj bezsensownie wąktu
                • qwakacz Niegracz- a gdzie Twoja teoria o nadzwyczajnośći! 19.08.10, 21:54
                  Niegracz - jesteś kretynem czy tylko strugasz kretyna ? Rekordowe
                  przyspieszenie które przeżył kierowca formuły 1-szej wynosiło około 170 G.
                  Może to szokujące ale kierowcę wyjęto w jednym kawałku . Co wynika z twojej
                  teorii ? Ano chyba tylko to że gdybyś wziął łom stalowy o grubości 5 cali i
                  robnął się nim w łeb, to łom sie wygnie a ty dalej będziesz bredził o
                  kłamstwach raportu . Potraktuj księdza z wielkim krzyżem jako nadzwyczajną
                  sytuację dla której można nagiąć prawo - tym razem prawo fizyki.
                  To tak w połaczeniu z wątkiem :
                  forum.gazeta.pl/forum/w,1157,115001235,115001235,Szokujaca_teoria_Niegra
                  cza.html którego chyba nie zauważyłeś .
                • qwakacz Niegracz - lubisz takie teksty, coś dla ciebie 23.08.10, 19:08
                  wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/299553,cialo-prezydenta-bylo-zmiazdzone.html

                  a przecięż miał takie łagodne lądowanie ...
                  • ae911truthorg Co głupiemu po głowie... 24.08.10, 21:01

                    niezalezna.pl/article/show/id/38142 ,co do zmiażdżonego ciała - ogromna siła. W takim luksusowym fotelu to ciśnienie wywołane wybuchem jest przyczyną zmiażdżenia i selektywnego oderwania kończyn.
                    • you-know-who Re: Co głupiemu po głowie... 24.08.10, 21:59
                      nie rozpatrywales jeszcze hipotezy, ze ruscy wzieli antymaterie i pac!
                      w tupolewa.. taki miniaturowy anty-lech w polaczeniu z lechem daje
                      spora eksplozje.
                      • ae911truthorg Re: Co głupiemu po głowie... 25.08.10, 06:20
                        W najnowszej instrukcji wyczytałeś o tej antymaterii ? Czekaj na dalsze odkrycia MAK, dzisiaj mają przekazać dokumenty znalezione na miejscu katastrofy, nadal broń kolegów. Tak późne przekazanie jest zrozumiałe
                        jak 100 g i jak twoje agenturalne posty.
                        • you-know-who Re: Co głupiemu po głowie... 25.09.10, 23:09
                          agenturalne powiadasz.. ale to, z jakiej agencji towarzyskiej pisze posty, zachowasz dla siebie, czy ujawnisz tutaj? prosze o poszanowanie prywatnosci.
      • qwakacz Dlaczego nikt nie ocalał ? 27.08.10, 21:57
        Po 26 sekundach praktycznie całkowicie bezwładnego opadania, samolot ściął
        prawym skrzydłem drzewo i uderzył w powierzchnię pokrytej lodem fosy,
        okalającej XIX-wieczny wojskowy fort. Pilotowi, zmieniającemu kierunek
        spadania samolotu jedynie wychyleniem lotek na skrzydłach, udało się ominąć
        budynki zakładu poprawczego dla nieletnich. Samolot w zderzeniu z ziemią
        rozpadł się na wiele części. Do wydobycia ich niezbędne okazało się częściowe
        wypompowanie wody z fosy. Ciało kapitana Lipowczana znaleziono na ulicy wśród
        budynków mieszkalnych. Ciała pozostałych ofiar leżały rozrzucone wśród
        szczątków samolotu. Według lekarzy, którzy przybyli na miejsce wypadku, wiele
        ofiar najprawdopodobniej spało w momencie zderzenia z ziemią. Niektórzy jednak
        byli świadomi, że samolot się rozbije, i przytrzymywali się foteli tak mocno,
        że w momencie zderzenia uległy zerwaniu mięśnie i ścięgna w ich ramionach.
    • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 14.09.10, 19:53
      jaskrawo widac to na zdjeciach z miejsca katastrofy
      zdjęcia nr 1i2 w porównaniu do zdjęcia nr 3
      ( chodzi o zdjecia ponizej tego z milicjantem)
      naviny.by/rubrics/disaster/2010/04/10/ic_articles_124_167405/
      prZedstawiaja jakby czesci z dwóch różncyh katastrof
      zdjęcie 3 zmasakrowany fragment kadłuba

      zdjecie 1 i2 ogon z silnikami
      czyściutka blacha osłony silnika
      jakim cudem pod działaniem przeciażenia 100G blacha sie
      anie nie zdeformowała
      ani nie wybrudziła w błocie ?
      • qwakacz Proste ! 14.09.10, 21:57
        Skoro przeczytałeś temat forum.gazeta.pl/forum/w,1157,116454355,116454355,Niegracz_blaznem_.html
        to zadałbyś sobie pytanie jak to się dzieje że choć "chwilowe opóżnienie działające na głowę motocyklisty wyniosło około 300 g" to tylne kołow jego motocyklu jest dalej idealnie okrągłe .
        A jeżeli chcesz na poważnie dojść co się dzieje i jakie procesy zachodzą w czasie kraksy , zderzenia , gdzie i jakich przeciążeń można sie spodziewać topolecam artykuł :
        www.mmt.com.pl/st/ekspertyzyioceny_powiazanie_pred_motoc.php
      • you-know-who Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 25.09.10, 23:15
        niegracz, a jakim cudem ocalaly i zostaly odczytane fragmenty danych zapisanych na harddysku shuttle columbia ktory spadajac z wysokosci stu kilometrow z predkoscia 25 x predkosc dzwieku, rozsypal sie na terenie dwoch stanow? rozne czesci shuttle'a poddane byly zupelne roznym przyspieszeniom. rowniez rece i glowy pasazerow byly czesto poddane przyspieszeniom < 100g. dlatego sie zachowaly. niestety nie dotyczylo to szyi i ciala wlascicieli, dlatego oddzielily sie od ich cial.
        • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 26.09.10, 11:01
          you-know-who napisał:

          > niegracz, a jakim cudem ocalaly i zostaly odczytane fragmenty danych zapisanych
          > na harddysku shuttle columbia ktory spadajac z wysokosci stu kilometrow z pred
          > koscia 25 x predkosc dzwieku, rozsypal sie na terenie dwoch stanow? rozne czesc
          > i shuttle'a poddane byly zupelne roznym przyspieszeniom.
          .
          alez dokładnie to samo napisałem !\
          w przypadku rozpadu duzej konstrukcji przeciażenia beda różne w róznych miejscach
          podałem tez link do badan ,w których zmierzono konkretnie jak zmienia się przeciażenie w róznych punktach samolotu w zalezności od odłeglości od punktu zderzenia

          z parametrów zderzenia Tu-154( predkosc, kąt,podłoze) i porówania tych parametrów z innymi katastrofami o pdobnych katastrofach (a nie Shuttle :)) ) wynika ,że pasażerowie w
          niektórych czesciach kadłuba poddani byli znacznie mniejszemu przeciązeniu
          - ( cały czas musimy rozważac wersje katastrofy jaką przedstawił MAK)



          rowniez rece i glowy pasazerow byly czesto poddane przyspieszeniom < 100g. dlatego sie zachowaly.
          > niestety nie dotyczylo to szyi i ciala wlascicieli, dlatego oddzielily sie od
          > ich cial.
          ..
          no tu juz palnałes bzdurę
          w przypadku katastrofy lotniczej to głowa pasażera jest poddana z reguły najwiekszemu przeciażeniu gdyz może - obracajac sie wokoł osi ciała nabrać predkości wiekszej niż tułow , ktory np. byl spowolniony pasem bezpieczeństwa

          a juz twierdzenie że szyja mogła byc poddana zancznie większemu przyspieszeniu niż głowa
          świadczy o kompletnym braku zrozumienia dla tego zjawiska fizycznego jakim jest przeciażenie obiektu ( ciała) przy zderzeniu z przeszkodą

          to o czym piszesz to można by odnieśc do czegoś zupelnie innego:
          chodzi po prostu o sekwencję zderzeń ciała pasażera z obiektami na drodze hamowania
          - jeżeli np., ciało pasażera uderza we fragment wraku- np roztrzaskana juz cześc dziobowa a cześc srodkowa nadal ulega destrukcji i szyja psazera natrafi np na wystajacy fragment konstrukcji - to wtedy lokalnie wystapi w mijescu zderzenia znacznie wieksze przeciażenie
          ale przy uderzeniu w szyje wystarczy kilka g by zabic.
          • qwakacz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 26.09.10, 20:53
            Niegracz napisał:
            > alez dokładnie to samo napisałem !\
            > w przypadku rozpadu duzej konstrukcji przeciażenia beda różne w róznych
            > miejscach

            Człowiek i samolot nie stanowi jednej konstrukcji . Gdy samolot się zatrzymuje człowiekleci dalej ! Samolot to nie bolid formuły 1-szej gdzie kierowca jest sztywno przymocowany do fotela a szyję ma unieruchomioną przez specjalny wspornik .

            > podałem tez link do badan ,w których zmierzono konkretnie jak zmienia si
            > ę przeciażenie w róznych punktach samolotu w zalezności od odłeglości od
            > punktu zderzenia

            Podałeś link i link jest cenny ale twoje pod nim wypociny są już czystą manipulacją . Zresztą może ty i jesteś na tyle tępy żeby tego nie zrozumieć . Podajesz link do informacji o twardym lądowaniu samolotu który opada z prędkością 7 m/sek i szybkością 300 km/h. Potem podajesz że przeciżążenie wyniosło około 2,8 g . Przemilczasz jednak fakt że te 2,8 g to przeciązenie pionowe czyli szybkość 300 km/h została przez ciebie tylko dodana dla podniesienia grozy bo jako taka ma się nijak do podanego przeciążenia . Przeciążenie 2,8 g jest zresztą zbliżone do twojego drugiego przykładu gdzie takie przeciążenie rejestruje się przy zderzeniu pod kątem 5 stopni przy szybkości 130 km/h . Podobnie jakw pierwszym przypadku szybkość tu nie ma wielkiego znaczenia - to jest zwyczajny ślizg . W przypadku drugiego uderzenia pod katem 156 stopni zarejestrowano przeciązenie w odległosci 6,8 metra od nosa samolotu . Proste pytanie - dlaczego 6.8 metra a nie 7 czy 10metrów ? Odpowiedź jest prosta - te 6,8 metra zostało zgniecione i stanowiło drogę hamowania- potwierdza to zresztą szybkie przeliczenie danych . Oznacza to tez tyle że im bliżej nosa tym przeciążenie było wielokrotnie większe . Pas nie jest w stanie utrzymać pasażera przy takich przeciążeniach - w momencie gwałtownego hamowania pasażer leci przed siebie z predkością początkową zderzenia i będzie miał szcęscie jeżeli trafi na jakąś strefę zgniotu a nie w drzewo czy element samolotu.
          • igor_uk Na poparcie racji niegracza. 26.09.10, 20:56
            W Niemczach,jak wiadomo zderzyl sie wypadek,z 46 osob podruzujacych tym autokarem,13 zginelo,resta przezylo wypadek,chociaz wiele sa ranne,w tym sporo ciezko. Dla niegracza to kolejny dowod na to,ze w wypadku TU-154M powinny byli przezyc spora ilosc podruzujacych.Poniewaz przebieg wypadku(?) byl podobny.Najpierw autokar zderzyls ie z niewielkim samochodem osbowym i skosil go z szosy( TU-154M zderzyl sie z broza i rowniez skosil ta przegrade,prawda sam stracil skrzydlo,ale i autokar nie wyszedl z tego zderzenia bez szwanku),a pozniej autokar zderzylsie z foilarem mosu,tak samo jak TU-154M z gleba.
            W jednym wypadku przezylo wiekszosc podruzujacych,a w drugim wszysci zgineli.To jest jak najbardziej za tym ,ze MAK klamie.
        • niegracz na ogon działało tak z 5g najwyżej 26.02.11, 12:38
          you-know-who napisał:

          > niegracz, a jakim cudem ocalaly i zostaly odczytane fragmenty danych zapisanych
          > na harddysku shuttle columbia ktory spadajac z wysokosci stu kilometrow
          .
          demagogia nie na temat
          .
          wracając do faktów dot katastrofy:

          zdjęcie ogona demaskuje klamstwo MAK
          na wysokości ogona sa miejsca miejsca pasażerskie które sięgaja bliżej końca niż początek silników

          przekrój ogona jest niezdeformowany - kołowy
          kadłub konstruowany i obliczony jest na przeciażenia do ok. 4g
          pooddzieleniu od kadluba przekrój ogona jest jeszcze mniej odporny na deformację

          na te cześc kadłuba zadziałało wiec przeciazenie rzędu kilku g
        • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 16.10.11, 12:15
          you-know-who napisał:

          > niegracz, a jakim cudem ocalaly i zostaly odczytane fragmenty danych zapisanych
          > na harddysku shuttle columbia ktory spadajac z wysokosci stu kilometrow z pred
          > koscia 25 x predkosc dzwieku, rozsypal sie na terenie dwoch stanow? rozne czesc
          > i shuttle'a poddane byly zupelne roznym przyspieszeniom. rowniez rece i glowy p
          > asazerow byly czesto poddane przyspieszeniom < 100g. dlatego sie zachowaly.
          > niestety nie dotyczylo to szyi i ciala wlascicieli, dlatego oddzielily sie od
          > ich cial.
          .
          i to pisze fizyk ? osoba mysląca rzeczowo i logicznie ?

          co do rzekomo odddzielonych głów to powtarzasz plotki za tabloidami\

          wiele ciał nie tylko ze nie miało oddzielonych konczyn czy głów

          to ich uszkodzenia były ledwo zauważalne
          np. ciało ksiedza- pocti nietronutyje

          ciało stewardessy ( opowiadała matka w wywiadzie dla czasopisma i tylko dlatego pozwalam sobie o tych szczególach pisac) - widoczne skrzepy krwi na skroni - poza tym brak widocznych uszkodzen ciała

          idę o zakład z fizykiem , dr-em,, stypendystą i jakie tam jescze masz tytuły

          że w katastrofie Tu-154 w Smoleńsku w pewnych odcinkach kadłuba a na pewno na odcinku miedzy centropłatem a ogonem przeciażenia( które można zasymulować na podstawie rzeczywistych parametrów zderzenia z ziemią) były mniejsze niż
          w katastrofie tego Tu-134

          Tu-134
          5/4zgineło - jedna osoba przeżyła
          Przy ladowaniu , zaczepił o drzewa na wysokości 12 m
          uderzenie w nasyp przy przechyle 45 stopni
          www.airdisaster.ru/database.php?id=160
          www.airdisaster.ru/images2/1160496348.jpg

          to jest wyzwanie dla fizyka
          a nie plotkowanie i historyjki z tabloidów


          kokpit wali o zmarznięta ziemię , wali o nasyp kolejowy wysokości i jest prawie cały
    • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 07.10.10, 20:31
      kolejny przykład
      Iluż to forumowych znawców objasniało, tłumaczyło, artykułowało, wykładało

      iz jeżeli samolot upada na ziemie z predkości 300km h
      to nie ma co zbierać - wszyscy gina



      Tutaj chyba rekord predkości
      tu-154 na pokłądzie 111/ zgineło 110
      przeżyła jedna osoba
      www.airdisaster.ru/database.php?id=3
      prędkość 473 km/h
      pożar utrata sterowności na wysokości 173 m
      upadek w przechyle 50 stopni
      \
      a tu inny Tu
      ekstremalny upadek
      i kapitan przezywa a kokpit wcale nie zniknał
      Tu-134
      16 osób na pokładzie /15zginełó
      www.airdisaster.ru/database.php?id=153
      na wysokosci 206 m zaczepia o maszt i zwala się na ziemie
      kapitan przeżył
      • qwakacz a ja mam to w d.... ! 07.10.10, 23:08
        Kumasz Niegracz ?
    • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 18.10.10, 20:34
      niegracz napisał:

      > rzekomo w chwili katastrofy było 100g!
      > i to przeciażenie rzekomo zabiło pasazerów momentalnie
      >
      > to niemożliwe przy takim kącie uderzenia i takim podłożu
      ..
      no i prosze
      tak jak pisałem

      ta sciema MAK nie miała szans
      prof.Dakowski
      profesor zwyczajny fizyki, zajmujący się zawodowo oraz jako dydaktyk dynamiką ruchu i prawami zachowania (pędu, momentu pędu itp.), a także wytrzymałością materiałów,

      obala ścieme MAK

      lubczasopismo.salon24.pl/Aksjologia/post/239280,fizyk-prof-m-dakowski-w-sprawie-katastrofy-smolenskiej
      • qwakacz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 02.11.10, 21:14
        niegracz napisał:

        > prof.Dakowski
        > profesor zwyczajny fizyki, zajmujący się zawodowo oraz jako dydaktyk dynamiką r
        > uchu i prawami zachowania (pędu, momentu pędu itp.), a także wytrzymałością mat
        > eriałów,

        Mirosław Dakowski (ur. 1937) - polski fizyk, prof. dr hab.
        Profesurę "belwederską" uzyskał w 1997 za pracę z fizyki jądrowej (rozszczepienie i zderzenia ciężkich jonów).
        Kierownik Zakładu Energii Odnawialnych w Akademii Podlaskiej w Siedlcach.
        Osiem lat pracował jako fizyk za granicą (Dubna w ZSRR, Saclay i Orsay - Francja, Darmstadt - Niemcy)
        W latach 90. pracował na Uniwersytecie Warszawskim, w Państwowej Agencji Atomistyki, w Centralnym Urzędzie Planowania, Agencji Techniki i Technologii oraz w Wyższej Szkole Rolniczo-Pedagogicznej w Siedlcach. Twierdzi, że doszło do fałszowania wyników pomiarów promieniowania i zagrożenia po awarii w Czarnobylu[1].

        Od 1995 wykłada na Akademii Podlaskiej w Siedlcach oraz ma tam Zakład Energii Odnawialnych. Od ok. 1985 buduje w Polsce Ruch Poszanowania Energii i Energetyki Użytkownika. Od 1990 jest animatorem Grupy Poszanowania Energii.
        W latach 80. pracował dla Wydawnictwa Krąg, potem (prawdopodobnie od 1983) z Andrzejem Urbańskim prowadził własne wydawnictwo podziemne "Wydawnictwo". Wydali kilkadziesiąt pozycji z ekonomii i najnowszej historii, głównie dla młodych robotników oraz studentów.

        To tyle o specjaliście od zachowania pędu i zderzeń ale chyba dotyczących elektronów .

        Może dla ciebie to autorytet . Skoro tak to od jutra gdy będziesz szedł z bólem zębów do lekarza to idź do ginekologa - też lekarz.
        Czytając zawiadomienie do prokuratury widać że myślało nad nim kilku specjalistów od prania mózgu . Zawiadomienie nie obala teorii przeciążenia do 100 g stwierdzonej na podstawie badań fizykomedycznych czyli działającym na pasażerów , tylko mówi o przeciązeniu dziąłającym na konstrukcję samolotu . Poza tym co to za profesor który nie znajać drogi hamowania poszczególnych elementów dokonał takich obliczeń . To trochę podobnie jak Kaszpirowski - tamte popatrzył z ekranu telewizora i potrafił leczyć . A może potrafi obliczyć szybkość samochodu znając tylko pokonaną drogę a nie znająć czasu przejazdu ?
        Uważaj Niegracz bo tacy ludzie jak ów profesor na podstawie oględzin mogą cię oskarżyć o gwałt wszak narzedzie gwałtu nosisz z sobą .
    • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 02.11.10, 17:47
      i kolejna istotna przesłanka
      jak i poprzednie demaskuje kłamstwo MAK
      który bajeczke o przeciażeniu 100g wymyslił dla mediow i pod publiczkę
      dla nakrecenia machiny propgandowej która wmawia ludziom,ze
      nie ma co rozstrząsać tej sprawy - jest winny
      są znane okolicnzosci
      bo co to jeszcze rozgrzebywac ...


      a tymczasem fakty przecza kłamstwu MAK

      I tak:
      w popularnym tygodniku ukazał sie wywiad z rodziną jednej z ofiar

      jest tam tez opis rozpoznania zwłok:
      " ciało było całe, niemal nienaruszone - tylko w okolicach skroni niezbyt wielki ślad po wypływie krwi. ( cytat nie dosłowny ale oddający sens wypowiedzi) "


      gdyby przeciażenie było 100g ciało byłoby zmasakrowane

      tak więc 10- 20 g to max przeciażenie działające na tę osobę

      a skoro tak ta i na pasażerów siedzących obok działało podobne przeciażenie

      nie jest fizycznie możliwe by na osoby siedzące w sąsiednich fotelach działały zupełnie inne przeciażenia
      w tych okolicznosciach katastrofy
      • qwakacz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 02.11.10, 22:15
        niegracz napisał:

        > " ciało było całe, niemal nienaruszone - tylko w okolicach skroni niez
        > byt wielki ślad po wypływie krwi. ( cytat nie dosłowny ale oddający se
        > ns wypowiedzi) "


        > gdyby przeciażenie było 100g ciało byłoby zmasakrowane
        Gdyby to co piszesz było prawdą to Kubica byłby podobny do Frankensteina. Przezył 140g i nic go nie zmasakrowało . Nawet wątroba mu się nie oberwała .


        > tak więc 10- 20 g to max przeciażenie działające na tę osobę

        Pewnie tak skoro tak piszesz

        > nie jest fizycznie możliwe by na osoby siedzące w sąsiednich fotelach dz
        > iałały zupełnie inne przeciażenia
        > w tych okolicznosciach katastrofy
        Chmmm, a to jest ciekawe. Piszesz że nie jest możliwe a jeżeli te trzy osoby leciały tak obok siebie a na wprost nich rosło drzewo tak ze 40 cm grubości . Uderzył w nie tylko ten środkowy , to na nich działało to samo przeciążenie ? Piszesz że fizycznie niemożliwe...
        Piszesz bzdury znowu czy wierzysz w cuda?
        • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 03.11.10, 19:55
          qwakacz napisał:



          > Gdyby to co piszesz było prawdą to Kubica byłby podobny do Frankensteina. Przez
          > ył 140g i nic go nie zmasakrowało . Nawet wątroba mu się nie oberwała .
          .
          qwakacz -zdecyduj się na coś

          albo bezgranicznie ufasz MAK
          a wtedy 100g masakruje ciała , odrywa konczyny i miażdzy
          i nie ma mozliwości przezycia katastrofy lotniczej

          albo zmień stanowisko i napisz że przy przeciażeniu 100g ( którego tam nie było- ale nawet gdyby)
          pasazerowie winni w wieskzosci wyjśc o własnych siłąch i załą watroba

          ( którzy pasażerowie wg ciebie mieli zabezpieczenia jak Kubica w Bolidzie
          wokół których siedzeń były klatki bezpieczeństwa ? )
          >

          > > nie jest fizycznie możliwe by na osoby siedzące w sąsiednich fotela
          > ch działały zupełnie inne przeciażenia
          > > w tych okolicznosciach katastrofy
          > Chmmm, a to jest ciekawe. Piszesz że nie jest możliwe a jeżeli te trzy osoby le
          > ciały tak obok siebie a na wprost nich rosło drzewo tak ze 40 cm grubości . Ude
          > rzył w nie tylko ten środkowy , to na nich działało to samo przeciążenie ? Pisz
          > esz że fizycznie niemożliwe...
          > Piszesz bzdury znowu czy wierzysz w cuda?
          .
          sam piszesz bzdury
          weź pod uwagę że przedział pasażerski ma ponad 30m długosci
          -ile drzew o grubości 40 cm lub podobnie grubych było w miejscu katastrofy- uderzenia samolotu o ziemię ? - zero albo pół
          tam były tylko małe drzewka i krzaczki
          nie pisz o wyjątkach ale o regula

          a reguła jest taka:
          przy tych parametrach uderzenia o ziemię
          niemozliwe jest by generalnie na pasażerów dziłałało przeciazenie wieksze niz ok. 20g

          ( jest mozliwe że na jednego, dwóch, kilku zadziałało 100g gdyby zderzyli się z potręzną przeszkoda np. grubym drzewem- którego tam nie było)
          • qwakacz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 03.11.10, 23:01
            Niegracz - nie da się dyskutować z człowiekiem posiadającym dwie komórki pamięci i na dodatek zaprogramowane na NIE. W sytuacji gdy dla ciebie ciałoczłowieka to jedna czarna masa to o czym my mówimy ? Ty dopuszczasz sytuację że jak kamień uderzy w człowieka to może tego dokonać z siła 100 g ale jak człowiek uderz w kamień to będzie to ledwie więcej niż 1 g bo liczy się masa człowieka . A gdzie ci do zrozumienia zjawiska że jedna ręka leci w przód a druga w tył ? Przecież ty nawet dokładnie nie zrozumiałeś komunikatu MAKu o przeciążeniu a robisz zadymę .
            • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 04.11.10, 17:10
              qwakacz napisał:

              - nie da się dyskutować z człowiekiem posiadającym dwie komórki pamięc
              > i i na dodatek zaprogramowane na NIE. W sytuacji gdy dla ciebie ciało człowieka
              > to jedna czarna masa to o czym my mówimy ? Ty dopuszczasz sytuację że jak kamie
              > ń uderzy w człowieka to może tego dokonać z siła 100 g ale jak człowiek uderz w
              > kamień to będzie to ledwie więcej niż 1 g bo liczy się masa człowieka . A gdzi
              > e ci do zrozumienia zjawiska że jedna ręka leci w przód a druga w tył ?
              .
              to twoja wypoweidź i twój bełkot
              ośle z fizyki

              powinienes być mi wdzieczny

              uratowałem ci zycie - gdybys nadal schodził po schodach tak jak poprzednio gdy działało na ciebie przeciażenie 8g to bys się w końcu zabił

              Ale i teraz grozi ci niebzepieczenstwo bo gdy spokojnie kroczysz i cieżar ciała spoczywa na
              jednej nodze to jak twierdzisz noga to przenosi 4 krotny cięzar ciała :)))

              Tu masz prosty test z fizyki ( statyka/ rozkład sił):

              Człowiek o wadze 100kG idzie kaczym chodem( na bardzo ugiętych nogach);
              gdy przenosi ciężar z jednej na druga i spoczywa tylko na jednej nodze
              to przy kącie rozwarcia miedzy udem a podudziem 60 stopni siła napięcia mięśni uda ( która utrzymuje ten kat zgięcia nogi) wynosi ok. 200kG
              ( uproszczenia- ciężar człowieka skupiony w środku ciężkości)
              ( noga zgięta symetrycznie do osi poziomej przechodzącej przez kolano)

              Jaki nacisk na podłoże wywiera nogą na podłoże ten człowiek:
              a) ok.100kG
              b) ok. 200kG
              c) ok. 400kG


              ten sam człowiek idzie tak samo kaczym chodem ale tym razem kąt rozwarcia miedzy udem a podudziem jest 90 stopni a więc siła równoważąca wynosi 141,4 kG

              Jaką siłę przenosi przez nogę na podłoże ten człowiek:
              a) ok.100kG
              b) ok. 141,4 kG
              c) ok. 400kG



              • ws21 Raport MAK kłamie ..... 04.11.10, 17:18
                Cała wielostonicowa dyskusja o raporcie którego dla nas zwykłych śmiertelników jeszcze nie ma. Nie sądzę oby dyskutowali to prokuratorzy, więc szanowni forumowicze - o czym dyskutujecie?
                Chyba jesteście z Radia Erewań.
                • niegracz Re: Raport MAK kłamie ..... 08.11.10, 21:07
                  ws21 napisał:

                  > Cała wielostonicowa dyskusja o raporcie którego dla nas zwykłych śmiertelników
                  > jeszcze nie ma. Nie sądzę oby dyskutowali to prokuratorzy, więc szanowni forumo
                  > wicze - o czym dyskutujecie?
                  .
                  jesteś nie zorientowany
                  chodzi o wstępny raport MAK


                  zobacz ten film
                  to zmienisz zdanie 174 osob przeżylo, wiele z nich bez powazniejszych obrazeń
                  z 258- 174 przeżyly-samolot koziolkowal 3 razy..
                  prędkość lądowania 444 km/h
                  prędkość opadania 9,5 m/sek

                  www.youtube.com/watch?v=vTXr1QR3rbQ
                  • qwakacz Re: Raport MAK kłamie ..... 08.11.10, 21:37
                    Ja osioł z fizyki muszę ci rozjaśnić horyzonty myśłowe .
                    Istnieje coś takiego jak "Parqour" . Wyobraż sobie Niegracz że amatorzy tego sportu potrafią w biegu skoczyć z pierwszego pietra na betonową płyte i nawet sobie nogi nie łamią . Ty oczywiście programów dla przedszkolaków nie oglądasz ale w jednym z takich programów pomierzono przeciążenie z pomocą manekina a potem czynnego zawodnika o tej samej masie . Wytłumaczono też tajemnicę przeżycia . Cały pic polegał na tym że tuż po zeskoku zawodnik wykonywał popularnego fikołka . Dzieki takiemu zabiegowi skraca się impuls przeciążenia . Przez analogię trzy fikołki wykonane przez samolot miały to samo działanie . Przy półobrocie ludzie walą głową w twardy metalowy sufit . Przy całym obrocie nim dolecą do sufitu to juz wracają do podłogi . Zresztą co tu dużo tłumaczyć spróbój wylać wodę z wiadra zataczając nim kręgi .W tym naprawdę nie ma czarów a przecież gdy wiadro jest u góry woda powinna wylać ci się na łęb i ostudzić mózg .
                    • ae911truthorg Kakacz nie kompromituj się 10.11.10, 10:58
                      Zrób sobie doświadczenie. Stań na wadze i ugnij nogi w kolanach, stań na jednej nodze.
                      Nawet jako osioł z fizyki powinieneś zauważyć, że wskazania wagi nie zmienią się.
                      Chyba że g ci spadnie za wagę, z wysiłku.
                      Jeżeli chodzi o parqour to "impuls" się wydłuża ! Wytracanie energii jest rozłożone w czasie.
                      Tak samo było z TU-154,który ślizgał się po błocie przez ponad 200 m.
                      • qwakacz Re: Kakacz nie kompromituj się 10.11.10, 18:50
                        ae911truthorg napisał:

                        > Zrób sobie doświadczenie. Stań na wadze i ugnij nogi w kolanach, stań na jednej
                        > nodze.
                        > Nawet jako osioł z fizyki powinieneś zauważyć, że wskazania wagi nie zmienią si
                        > ę.
                        Osioł jest uparty i szybko się nie podda . Może i ja jestem osioł ale nie na tyle głupi żeby sądzić że masa ciała zależy od jego ułożenia . W pozycji na ugietych nogach mówimy o obciążeniu . I ja proponuję inne doświadczenie . Postaw pień drewniany o długości 2 m i grubości 20cm pionowo na ziemi i trzymaj tak aby się nie obalił . Potem pochyl go pod kątem 45 stopni i także trzymaj aby nie opadł . Potem porównaj siłe jakiej użyjesz do wykonania tego zadania . Potem weź jeszcze pod uwagę że ty ten pień będziesz podpierał a mięsień zaczepiony o kolano musi cały korpus ciągnąć .

                        Jeżeli zaś jest mowa o "g" to raczej polecał bym ci wskoczyć na wagę ale szalkową .Jeżeli nie działa żadna siła oprócz tej powodowanej przez masę i przeciążenie to szalak powinna wychylić się płynnym ruchem od zera do wskazania równego twojej masie . Nie ma prawa pojawić się żadne większe wskazanie nawet na ułamek sekundy.


                        > Chyba że g ci spadnie za wagę, z wysiłku.
                        > Jeżeli chodzi o parqour to "impuls" się wydłuża ! Wytracanie energii jest rozło
                        > żone w czasie.
                        > Tak samo było z TU-154,który ślizgał się po błocie przez ponad 200 m.

                        ponad 200 m ślizgały się niektóre elementy TU . Ale to nie zparzecza temu że pasażerowie ślizgali się względem elementów TU na znacznie krótszej odległości . Nie oznacza to także że pierwszy pasażer mógł wyrżnąć głową w drzewo lub element samolotu bez ślizgu , a jego drogę hamowania wyznaczała głebokość dołka wgniecionego w blasze. Nie jest wykluczone także że juz w leżących ludzi nie uderzały inne latające przedmioty . Ostanich pasażerów wydobywano spod wraku przy użyciu dźwigu . Jakiemu przeciążeniu zostali poddani pasażerowie pod spodem gdy walnęła w nich taka masa ?
                        • ae911truthorg Re: Kakacz nie kompromituj się 10.11.10, 19:24
                          Widzę, że starasz się na spokojnie, apolitycznie zrozumieć fizykę i to jest OK.
                          Jest jednak duży problem, to nie jest miejsce na korepetycje z fizyki.
                          Masz bardzo słabą wiedzę z fizyki (delikatnie mówiąc).
                          Waga szalkowa ma podać wskazania ??????????????????
                          Waga szalkowa podaje tylko stan równowagi !!!

                          qwakacz napisał:
                          "szalka powinna wychylić się płynnym ruchem od zera do wskazania równego
                          twojej masie"

                          Waga nie wskazuje masy, a ciężar. Masa jest stała, a ciężar ciała jest zmienny i zależy
                          od siły przyciągania. Na Księżycu ważysz mniej niż na Ziemi.


                          Ja nie jestem specem od literatury i nie wypowiadam się na takie tematy.
                          Daj sobie spokój z zabieraniem głosu na tematy z fizyki, pogódź się z tym, że się
                          nie znasz na tym. Można z tym żyć.
                          Uwierz mi na słowo, nie było przeciążenia 100 g na TU-154.
                          Niezależnie od tego, czy samolot upadł na plecy czy nie.
                          Pomijając, że nie upadł na plecy.
                          • igor_uk Re: Kakacz nie kompromituj się 10.11.10, 19:59
                            qwakacz,ale zlapal cie ae911costam z ta waga szalkowa. I ma racje,poniewaz podales zly przyklad i dla tego on po tobie przejechal sie,jak walec.
                            powinienes za przyklad podac wage sprezynowa,chociaz by taka . Z masa tez palneles glupote.
                            • qwakacz Re: Kakacz nie kompromituj się 11.11.10, 01:25
                              Igor - on dokładnie wie o co chodzi i nie potrafił tego problemu wyjaśnic dlatego ograniczył się tylko do wykładu o wyższości ciężaru nad masą .
                              Co do wagi szalkowej AE uważa że ona nie wskazuje ... no może?
                              Mnie już jako dziecko ksiądz na religii uczył że na sądzie ostatecznym Bóg położy na jednej szalce dobre uczynki , na drugiej złe i waga wskaże w którym kierunku uda się moja dusza .
                              Stan równowagi jest WSKAZANIEM że ciężar obu porównywalnych rzeczy jest taki sam . Powiemm wiecej masa porównywanych przedmiotów jest taka sama bo przecież waga nie jest tak wielka że jedna szalka jest na ziemi a druga na księżycu .
                          • qwakacz Re: Kakacz nie kompromituj się 11.11.10, 01:14
                            ae911truthorg napisał:

                            > Waga szalkowa ma podać wskazania ??????????????????

                            No nie przypuszczałem że trzeba Ci wykładać łopatollogicznie .
                            Przepraszam za niedopatrzenie !
                            Prostuję . Kładziesz na jednej szalce ciężąrki równe Ciężarowi siebie . Wskakujesz na wagę a waga jeżeli ma wskazówkę powinna pokazać zero lub najpierw się wychyli na twoją stronę a potem ustabilizuje w równowadze - tak lepiej ?

                            > Waga szalkowa podaje tylko stan równowagi !!!
                            > qwakacz napisał:
                            > "szalka powinna wychylić się płynnym ruchem od zera do wskazania równego
                            > twojej masie"

                            Tak - masz rację . Możesz ważyć swój ciężar i obojętne gdzie na księzycu , Marsie czy na ziemi .

                            > Waga nie wskazuje masy, a ciężar. Masa jest stała, a ciężar ciała jest zmienny
                            > i zależy
                            > od siły przyciągania. Na Księżycu ważysz mniej niż na Ziemi.
                            >
                            >
                            > Ja nie jestem specem od literatury i nie wypowiadam się na takie tematy.
                            > Daj sobie spokój z zabieraniem głosu na tematy z fizyki, pogódź się z tym, że s
                            > ię
                            > nie znasz na tym. Można z tym żyć.

                            Nie znasz się na literaturze a jednak zabierasz głos . Przeczytałeś utwór pt Wersja wstępna MAK i mówisz że na samolot nie działało 100g . A możesz wskaząć miejsce gdzie pisze że owe 100 g działało na samolot ? Ja czytałem tylko że badania fizyko-medyczne wykaząły że na pasażerów działały przeciązenia 100g .A pasażer to nie jest chyba samolot . Różni ich znacznie więcej jak masę i ciężar .

                            > Uwierz mi na słowo, nie było przeciążenia 100 g na TU-154.
                            > Niezależnie od tego, czy samolot upadł na plecy czy nie.
                            > Pomijając, że nie upadł na plecy.
                            • niegracz Re: Kakacz nie kompromituj się 11.11.10, 09:00
                              Przeczytałeś utwór pt We
                              > rsja wstępna MAK i mówisz że na samolot nie działało 100g .
                              A możesz wskaząć mi
                              > ejsce gdzie pisze że owe 100 g działało na samolot ? Ja czytałem tylko że badan
                              > ia fizyko-medyczne wykaząły że na pasażerów działały przeciązenia 100g .A pasaż
                              > er to nie jest chyba samolot . Różni ich znacznie więcej jak masę i ciężar
                              .
                              qwakacz osle jaka bzdurę jeszcze wymyslisz ?

                              Ćwiczenie poprawkowe:
                              Stan na podlodze na jednej nodze- mozliwie wyprostowanej
                              Niech fan_xciecialuki, state.of.independence,. joet-es i kz nalożą ci na plecy ciężar 100kG

                              Sprawdź czy możesz ustać

                              jeżeli tak - niech ci dokładaja kolejne ciężary aż padniesz na pysk.
                              Zanotuj w zeszycie przy jakim cieżarze , który przenosiła twoja noga
                              w tym kolano
                              - padłeś na pysk( to przenosnia) możesz tez paść na d.

                              co do katastrof lotniczych o ostrzejszych parametrach to popatrz na to:

                              zobacz ten film
                              to zmienisz zdanie 174 osob przeżylo, wiele z nich bez poważniejszych obrazeń
                              z 258- 174 przeżyly-samolot koziolkowal 3 razy..
                              prędkość lądowania 444 km/h
                              prędkość opadania 9,5 m/sek
                              www.youtube.com/watch?v=vTXr1QR3rbQ
                              • qwakacz Re: Kakacz nie kompromituj się 11.11.10, 16:56
                                niegracz napisał:

                                > Przeczytałeś utwór pt We
                                > > rsja wstępna MAK i mówisz że na samolot nie działało 100g .
                                > A możesz wskaząć mi
                                > > ejsce gdzie pisze że owe 100 g działało na samolot ? Ja czytałem tylko że
                                > badan
                                > > ia fizyko-medyczne wykaząły że na pasażerów działały przeciązenia 100g .A
                                > pasaż
                                > > er to nie jest chyba samolot . Różni ich znacznie więcej jak masę i cięża
                                > r
                                > .
                                > qwakacz osle jaka bzdurę jeszcze wymyslisz ?

                                Grupa 8. Wyjście na prostą lądowania i ścieżkę schodzenia
                                f. Badania medyczno-traseologiczne wykazały, że w momencie zniszczenia konstrukcji samolotu, w położeniu odwróconym, na pasażerów oddziaływało przeciążenie wielkości około 100 g. Przeżycie było w takich okolicznościach niemożliwe.

                                Bzdury i manipulacje pojawiają się dopiero w twojej ulubionej prasie :
                                gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/54/3490
                                "„Na pasażerów oddziaływało przeciążenie wielkości ok. 100 g. Przeżycie było w takich okolicznościach niemożliwe” – głosi rosyjski raport na temat katastrofy Tu-154.(...)
                                Według tych wyliczeń, potwierdzonych m.in. przez Marka Strassenburga Kleciaka, specjalistę odpowiedzialnego za rozwój systemów trójwymiarowej nawigacji w koncernie Harman Becker w Niemczech, nawet gdyby Tu-154 leciał ku ziemi z prędkością 300 km/h, a jego droga hamowania wyniosłaby tylko 10 m (a była, jak wiemy, znacznie większa, bo według stenogramów samolot uderzył w drzewa i zaczął tracić prędkość kilka sekund przed upadkiem), to wartość przeciążenia nie przekroczyłaby 40 g (wartości wyrażanej w jednostce „g” nie należy mylić z gramami – chodzi o wielokrotność przyspieszenia ziemskiego równego 1 g; (w stanie nieważkości przeciążenie wynosi 0).
                                Aby przeciążenie było tak duże, jak podali Rosjanie, samolot przy prędkości 300 km/h musiałby się zatrzymać na dystansie długości mniej więcej 3,5 do 4 m, a więc uderzyć niemalże prostopadle w betonową ścianę."


                                Nie widzisz że raport i ekspert mówia o dwóch róznych rzeczach ?
                                • ae911truthorg Kakacz został "spiskowcem" 11.11.10, 20:45
                                  Brawo !
                                  qwakacz napisał:
                                  Nie widzisz że raport i ekspert mówia o dwóch róznych rzeczach ?

                                  No właśnie. Powstał efekt jak przy przeciążeniu 100 g, ale nie z powodu rozbicia się samolotu. Czyli MAK przyznaje, że był wybuch ?
                                  W tym się z nimi zgadzam.
                                  PS
                                  Nie posłuchałeś i piszesz o fizyce - rzepka jak bloczek ma działać ?
                                  Chłopie ! Widziałeś kiedyś schemat obl. bloczka ?
                                  To gdzie jest "zawiesie" w rzepce ?
                                  Jeżeli nawet, to max siła na bloczku to 200 kg, przy wadze 100 kg, to już zrozumiałeś.
                                  • qwakacz Re: Kakacz został "spiskowcem" 11.11.10, 20:59
                                    www.zdrowemiasto.pl/_zm/?art=100
                                    "Rzepka jest rodzajem bloczka, który wzmacnia efektywność działania mięśni uda. Ma za zadanie redukować opory tarcia przy prostowaniu kolana, ale jednocześnie jest kością nośną, przy energicznym chodzeniu po podłożu płaskim naciska na udo z siłą 30% wagi ciała. Jeszcze większym obciążeniom podlega przy ruchu po nierównej powierzchni: przy schodzeniu z 35 cm stopnia spoczywa na niej ciężar 3,5x waga ciała, a przy zeskoku z 1 metra spoczywa dwudziestokrotna waga ciała. "

                                    Po więcej wiedzy odsyłam do anatomi . Narysuj sobie szkielet człowieka w półprzysiadzie , zaznacz punkty zaczepienia mięśni i zastanów się ile siły trzeba włożyć aby utrzymać twoją d.... w powietrzu.
                                    • ae911truthorg Re: Kakacz został "spiskowcem" 13.11.10, 13:25
                                      qwakacz napisał:

                                      > www.zdrowemiasto.pl/_zm/?art=100
                                      > "Rzepka ... jest kością nośną..... Jeszcze większym obciążeniom podlega przy ruchu po nie
                                      > równej powierzchni: przy schodzeniu z 35 cm stopnia spoczywa na niej ciężar 3,5
                                      > x waga ciała, a przy zeskoku z 1 metra spoczywa dwudziestokrotna waga ciała. "

                                      Osioły dwa jesteście ty i ortopeda geniusz z fizyki ;)))))))))))))))

                                      Mam dwie rzepki, czyli jak zeskoczę z 1 m to rzepki przenoszą ciężar 4 000 kG ?
                                      Strach pomyśleć ile rzepki przenoszą jak spadochroniarz skacze, pewnie ze 20 ton.
                                      A jak z tym 100 g ? Co wywołało takie zniszczenia ? Gratuluję, że zauważyłeś
                                      grę słówek w raporcie MAK. Oni nie twierdzą, że upadek wywołał zniszczenia jak przy 100 g.
                                      • qwakacz Re: Kakacz został "spiskowcem" 13.11.10, 23:56
                                        ae911truthorg napisał:

                                        > qwakacz napisał:
                                        >
                                        > > www.zdrowemiasto.pl/_zm/?art=100
                                        > > "Rzepka ... jest kością nośną..... Jeszcze większym obciążeniom podlega p
                                        > rzy ruchu po nie
                                        > > równej powierzchni: przy schodzeniu z 35 cm stopnia spoczywa na niej cięż
                                        > ar 3,5
                                        > > x waga ciała, a przy zeskoku z 1 metra spoczywa dwudziestokrotna waga cia
                                        > ła. "
                                        >
                                        > Osioły dwa jesteście ty i ortopeda geniusz z fizyki ;)))))))))))))))

                                        Ortopeda nie musi byc fizykiem !!! ja tez nie muszę być fizykiem żeby zrozumieć o co chodzi ortopedze!
                                        Nie jestem też zapewne manipulantem jak ty.
                                        Dla mnie jest jasnym że jeżeli obciążenie jednego punktu wynosi X to ciało o takiej samej masie ale podparte w dwóch punktach spowoduje obciążenie na jeden punkt X/2 a nie jak sugerujesz x*2 . Ale moze w twojej fizyce jest inaczej ?

                                        > Mam dwie rzepki, czyli jak zeskoczę z 1 m to rzepki przenoszą ciężar 4 000 kG ?
                                        > Strach pomyśleć ile rzepki przenoszą jak spadochroniarz skacze, pewnie ze 20 to
                                        > n.

                                        Ja nie wiem jak jest ze spadochroniarzem ale wiem że jak szkolą spadochroniarzy to uczą ich aby nie skakać w pozycji na baczność tylko każą wysuwać nogi do przodu . Ciekawe po co ?

                                        > A jak z tym 100 g ? Co wywołało takie zniszczenia ? Gratuluję, że zauważyłeś
                                        > grę słówek w raporcie MAK
                                        . Oni nie twierdzą, że upadek wywołał zniszczenia jak
                                        > przy 100 g.


                                        Ja nie zauważyłem gry słówek w raporcie MAK tylko manipulację słowami w postach zarzucających kłamstwo MAKowi . We wszystkich artykułach prasowych podważających raport MAK w części dotyczącej przeciążeń dzaiłających na pasażerów przytacza się opinie "ekspertów" dotyczących przeciążenia działającego na kadłub (jako całość) samolotu .
                                        To jest obrzydiwa manipulacja .

                                        Wrając do człowieka skaczącego z metra. Przecież zapewne znajdziesz jeszcze gdzieś wagę szalkową . Ustaw na jednej szalce odważniki odpowiadające twojej wadze a na drugą wskocz z wysokości metra . Uważaj aby nie wygiąć szalki . Potem dostawiaj odważniki do momentu aż przy zeskoku szalki uda sie doprowadzić do równowagi . Ile to będzie 100 ? 200 ? a może dwie tony ? Jedno jest pewne - cudów nie ma mniejszy ciężar nie zrównoważy większego.
                      • qwakacz Re: Kakacz nie kompromituj się 10.11.10, 19:05
                        ae911truthorg napisał:
                        > Jeżeli chodzi o parqour to "impuls" się wydłuża ! Wytracanie energii jest rozłożone .

                        Można tak uznać . Proces jest podobny do chodzenia po schodach .
                        Przy zeskoku powstaje jeden impuls o czasie narastania "X" . Na "X" składa się czas zeskoku na palce i opadania na stopy. Gdyby po upadku na stopy pzycja pozostała wyprostowana to wtedy cała masa człowieka w krótkim czasie jest przenoszona dalej na stopy . Wykonująć przewrót przeciążenie spowodowane masą tułowia (działające w dół) przenosi się poza punkt podparcia stóp , na ręce które mają większe ugiecie jak stopa . Dzięki temu wysokość impulsu znacznie opada ale wydłuża się o czas wykonania obrotu.

                        Teraz to niegracz powinien mój nick wziąć w nawias i zapisać "dokwadratu"albo lepiej "do sześcianu".
              • qwakacz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 04.11.10, 22:22
                niegracz napisał:

                > gdy działało na ciebie przeciażenie 8g to bys się w końcu zabił

                Spokojnie , nic się nie zmieniło . Jak narazie kolana działają idealnie i pomimo tak zawrotnego przeciążenia bieganie po schodach znoszę dobrze . Kłopot jest gdy wywinę orła bo wtedy nos stanowi strefę zgniotu i nie wygląda ciekawie.

                > Człowiek o wadze 100kG idzie kaczym chodem( na bardzo ugiętych nogach);
                > gdy przenosi ciężar z jednej na druga i spoczywa tylko na jednej nodze
                > to przy kącie rozwarcia miedzy udem a podudziem 60 stopni siła napięcia mięśni
                > uda ( która utrzymuje ten kat zgięcia nogi) wynosi ok. 200kG
                > ( uproszczenia- ciężar człowieka skupiony w środku ciężkości)
                > ( noga zgięta symetrycznie do osi poziomej przechodzącej przez kolano)
                >
                > Jaki nacisk na podłoże wywiera nogą na podłoże ten człowiek:
                > a) ok.100kG
                > b) ok. 200kG
                > c) ok. 400kG


                To proste - masa człowieka jest stała .
                Mięśnie są z jednej strony zczepione z kolanem . Skoro do utrzymania pzycji miesień jest napręzony z siłą 140 kg to można przyjąć że aby człowiek utrzymał taką pozycję kolano musi utrzymać ciężar 140 kg. Proste - jeżeli na haku zaczepionym do sufitu powiesisz linę a na niej 140 kg to i lina będzie napręzona z taką siłą i sufit musi przenieść taki ciężar (a właściwie masę).


                Poczekaj aż rozwinie ci sie trzecia szara komórka która spełn rplę bitu parzystości . Wtedy łatwiej wszystko zrozumiesz .
    • qwakacz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 11.11.10, 17:19
      Bzdurzysz ! Przeciążenie jeszcze nikogo nie zabiło .
      Śmierć następuje na skutek obrażeń spowodowanych przeciążeniem
      Może to być wylew krwi , oberwanie narządów wenętrznych , urwana noga, głowa itd .
      Gdyby przeciążenie zabijało to Kubica by nie żył . A poniewać przeciążenie nie spowodowało u niego żadnych obrażeń to jeździ do dziś .
    • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 27.12.10, 21:38
      100g jest wartościa niemożliwą dla parametrów katastrofy :
      predkosc, kąt uderzenia, podloże, wielkośc samolotu

      oto przykład obliczen specjalistów dla zderzenia czołowego samolotu z pionowa ściana( skała)
      przy prędkosci 200mil na godzinę:

      an extreme example of how the different G loading is experienced by different people decelerating over different distances is found in this illustration. To understand the concept, consider a long uniform airplane fuselage that crashes head-on into a cliff at 200 mph with Persons A, B, and C who decelerate in the crash distances of 5 ft, 20 ft, and 45 ft, respectively. A calculation of the average G-loading experience by Persons A, B, and C would be 266G, 66G, and 29G, respectively. (The average G calculation is included in the full publication)

      forensicaccident.com/Crash%20Analysis_.htm
      O ile na pasażerów w przedniej częcsi kabiny działałoby przeciażenie 266g
      to bisko ogona tylko 26 g

      I tak kłamstwo MAK zostało ostatecznie obalone.
      • fan_xiecialuki Re: No i wychodzi na moje! 28.12.10, 09:08
        Bo to wszystko znaczy, że nikt nie zginął. Czyli - tak jak mówiłem - cały pogrzeb na nic!
        • niegracz Re: No i wychodzi na moje! 30.12.10, 17:21
          fan_xiecialuki napisał:

          > Bo to wszystko znaczy, że nikt nie zginął.
          \.
          ?
          niby dlaczego
          twoje posty dowodza że nie posiadasz zdolnosci do logicznego rozumowania
          ale energia mózgu skierowana jest na wymyslanie glupotek

          a tymczasem
          zwolennik hipotezy nacisku i plilotów idiotów na forum Kraj przyznał mi rację
          ( nie o to chodzi abym potrzebował jakiego s potwierdzenia słuszności mojego poglądu -
          bo przecież jest to temat na poziomie elementarnej fizyki szkolnej)

          ale jednak wychodzi na moje:\

          forum.gazeta.pl/forum/w,28,120200948,120242756,Re_Tojabogdan_nadaje_z_Tworek.html
          • fan_xiecialuki Re: No i wychodzi na moje! 31.12.10, 01:56
            niegracz napisał:

            >Niegracz napisał:

            > twoje posty dowodza że nie posiadasz zdolnosci do logicznego rozumowania
            > ale energia mózgu skierowana jest na wymyslanie glupotek

            A co, tylko Panu jednemu ma być wolno wymyślać głupotki, Mistrzu? Skoro Pan to bez przerwy robi, to mnie też wolno! Wszyscy są równi na Forum tym!
      • qwakacz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 01.07.11, 21:20
        niegracz napisał:

        > O ile na pasażerów w przedniej częcsi kabiny działałoby przeciażenie 266g
        > to bisko ogona tylko 26 g

        Prawda pod jednym warunkiem:
        Punkt uderzenia znajduje sie tylko przed przednią częścia kabiny , strefa przedogonowa reaguje tylko na zderzenie przedniej częsci , w kabinie nie ma żadnych swobodnie latajacych przedmiotów , pasażerowie sa przyklejeni do foteli klejem wytrzymujacym przeciążenie 266 g .

        Ale i tak Niegracz nie mogę wyjść z podziwu jakie postepy w nauce . Doszedłeś juz do 266 g a pomyśleć że na poczatku wpierałeś to ledwie do kilkunastu g .
    • qwakacz Nad nieśmiertelnością wątku czuwa Niegracz 15.05.11, 10:59
      Nigdzie nie było napisane że 100g zabiło wszystkich pasażerów ! Ale tak kazali Niegraczowi napisać ! Napisał kłamstwo i teraz dba o to aby kłamstwo żyło dlatego od czasu do czasu gdzieś między wierszami od czasu do czasu wpisuje jakieś brednie bo kłamstwo powtarzane sto razy ma stać się prawdą.
    • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 19.07.11, 18:16
      a jot es na forum Kraj bredzi w tej sp[rawie jak najety:

      Choćby sprawa onych "100 g"! Jeśli byś zapoznał się z opiniami patomorfologów, lekarzy traumatologów i specjalistów w zakresie badań wypadków (nie tylko lotniczych) - nie wypisywał byś bzdur - nigdzie bowiem nie spotkałem się z określeniem, że na wszystkich pasażerów działało takie przeciążenie a jedynie, że niektóre obrażenia doznane przez niektóre ofiary skłaniają do takich wniosków (że przeciążenia takie mogły wystąpić). Między mogły a wystąpiły jest zasadnicza różnica - a specjaliści w tej dziedzinie mają prawo do swojej oceny...

      a to cytat z raportu:
      1.14 Dane o zyciu pasażerów, członków załogi i innych osób przy zdarzeniu lotniczym.
      Na pokładzie znajdowało się 96 osób, wśród nich 4 członków załogi i 3 osoby personelu pokładowego. Badania medyczno trasseologiczne wykazały, że w chwili rozpadu konstrukcji samolotu, w locie odwróconym, na znajdujących się na pokładzie ludzi, dziłały przeciążenia o wartości przekraczającej 100g. Według rezultatów ekspertyz sądowo-medycznych , śmierć tych osób , znajdujących się na pokładzie , nastapiła błyskawicznie, w chwili zderzenia samolotu z powierzchnią ziemi, wielokrotnych wyniku licznych , mechanicznych uszkodzeń ciała, niemożliwych do przeżycia, odniesionych w wyniku działania pozagranicznych udarowych przeciążeń hamowania i ulegających niszczeniu elementów statku powietrznego. ( patrz także rozdziały 1.31.1 i 1.16.8)




      P,S. w wersji tłumaczenia jaka sciagnąłem ze strony PKBWL
      jest rażący błąd
      • qwakacz Tak , wiemy że wszyscy bredzą 19.07.11, 22:40
        a ty najbardziej bo chyba uderzył cię w głowę latający talerz i w związku z tym doznałeś przeciążenia d...upy o wielkości 1,2 GRF.
    • niegracz MAK kłamie i sam to potwierdza w raporcie 23.07.11, 08:28
      w raporcie zawarł informacje o wielkosci przeciążen , ktore powodują określone uszkodzenia ciała
      np. zlamanie nosa - 30g

      jak wiadomo co najmniej dwa ciala nie mialy zewnętrznych oznak uszkodzeń twarzy

      dotyczy to ciała ksiedza\ oraz stewardessy
      przeciażenie było wiec niższe niż 30g
    • niegracz Raport MAK-Millera kłamie na temat przeciążenia 29.07.11, 21:14
      komisja Millera nie zadał sobie trudu by zweryfikowac bajeczke MAk o przeciażeniu 100g
      jednoczesnie
      w raporcie Millera mozna znaleźć dane które przeczą tej bajeczce

      Załącznik nr 4
      Tab.1
      komisja podaje że samolot zderzyl sie z ziemia przy kącie przechylenia
      zaledwie 10 stopni
      tak więc wektor prędkosci pionowej był około 12/13m/sek

      Impet uderzenia nie był wiec duży
      biorąc pod uwagę srednice kadluba Tu-154, miekka glebę, która dodatkowo amortyzowała uderzenie
      przeciażenia na drodze hamowania( zganiatania konstrukcji kadluba na głowami pasażerów( powiedzmy 1 m, + gleba 20 cm)
      były raczej rzędu 10g a nie 100g

      siła hamująca w osi wzdłużnej przy tak malym kącie przechylenia była mala
      zresztą komisja w innym miejscu podaje dla kilku fragmentów kadluba podaje na jakiej drodze hamowały
      np. jeden z fragmentów na drodze 40m
      wyhamowanie z 75 m/sek to średnie przeciążenie ok. 7g


      • ae911truthorg Zgniatanie rozrywane. 29.07.11, 21:29
        Jeszcze raz widziałem dzisiaj fragmenty kadłuba w tv.
        Ja bardzo poproszę o przykład, że zgniatana rura wygina się na zewnątrz.
        Kiedykolwiek w przyrodzie, bez wzorów absiego.
    • niegracz upadek na grzbiet a 5 osób przezyło 03.10.11, 21:52
      Tu-134 г.ПетрoзaвoдcкДaтa и время
      20.06.2011г.

      Первoе cтoлкнoвение caмoлетa c деревьями прoизoшлo в 19:40:12, нa cкoрocти 290 км/чac

      Прoдoлжaя cтoлкнoвение c деревьями, caмoлет c рaзвивaющимcя прaвым кренoм прoлетел еще 510м и cтoлкнyлcя c брycтверoм дoрoги прaктичеcки в перевернyтoм пoлoжении (крен бoлее 90°), рaзрyшилcя и ocтaнoвилcя нa yдaлении 830м oт тoрцa ВПП в тoчке c кooрдинaтaми: 61° 52,057´ СШ и 34° 08,847´ ВД. Превышение меcтa АП нaд yрoвнем мoря 53м. Нa меcте пaдения вoзник пoжaр.
      В резyльтaте cтoлкнoвения caмoлетa c землей и пocледyющегo пoжaрa пoгиблo 47 челoвек, 5 челoвек пoлyчили cерьезные телеcные пoвреждения.

      .
      podobne okreslenie jak w raporcie MAK z katastrofy Tu-154

      w prakticieski pieriewiernutom położeniji

      praktycznie upadł na grzbiet

      predkośc blisko 290 km/h

      a 5 osób przeżyło

      poczytajcie:
      mak.ru/russian/investigations/2011/report_ra-65691.pdf
      • absurdello A możesz wykazać jakąś zależność czy czynnik fizy- 03.10.11, 22:46
        kalny powodujący, że jeżeli w jednym wypadku ktokolwiek przeżył, to i w innym przeżyje ?

        Co musi być spełnione, by taka zależność (dwóch zjawisk niezależnych) zaistniała i spowodowała przeżycie kogokolwiek w drugim wypadku gdy w pierwszym wypadku ktoś przeżył ?

        Ewentualnie jak powiązać stopień uszkodzeń w drugim wypadku ze stopniem uszkodzeń w pierwszym ??
        • qwakacz Żadnej zależności 04.10.11, 00:21
          Jest taka zależność jak między urodzonymi :
          W każdym przypadku występuje ojciec i matka ale tylko w wiekszości przypadków rodzą się zdrowe psychycznie dzieci ale raz na jakiś czas urodzi sie także Niegracz!
    • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 18.04.12, 21:39
      komisja Millera
      bez weryfikowania przepisała z raportu MAK klamstwo o rzekomych 100g które jakoby działało na wszsytkich pasażerów
      -
      nawet gdyby Tu-154 uderzyl z predkoscia nawet 400 km /godzine w betonową scianę
      to na pasazerów w tylnej czesci kadluba nie działałoby przeciązenie wieksze niz rzedu 20g
      ( na podstawie opini:
      Robert C. McElroy, Ph.D.
      forensicaccident.com/Crash%20Analysis_.htm


      oraz
      badania NASA
      m.in pomiar rzeczywistych przeciażeń przy probach zniszczeniowych samolotów
      oraz udokumentowanych katastrof

      docs.google.com/viewer?a=v&q=cache:m3R_L72Tu0UJ:ntrs.nasa.gov/archive/nasa/casi.ntrs.nasa.gov/19840013833_1984013833.pdf+maximum+longitudinal+deceleration+of+chest+rear+dummy&hl=pl&pid=bl&srcid=ADGEESh-nCDEtaO2aQltb1CrnnzJY3HSEgxuIbNfcZuxBUujDgXm6Lr6vp073pJNfsF1ON1gSBdPN27an673XgQwpY5W7TxHEEWy1CG9MKAJrWA76pUfbNIZeeZ-gev1u3vYx6mOaohy&sig=AHIEtbRH2o-PiUk74XyzfyKBWQ0vMb4vJw
    • niegracz Re: Raport MAK kłamie na temat przeciążenia 19.10.12, 13:36
      zmierzone wartości przeciążeń działajaćych na pasażerów
      w katastrofie Boeinga 727 program Discovery


      Samolot uderzył w twardą powierzchnie pustyni z prędkością ponad 225km/h. Z samolotu odłamał się kokpit, większa część kadłubu została nienaruszona. Zostały obalone kłamstwa MAK i komisji Millera o siłach rzędu 100g, naukowcy przeprowadzili dokładne badania, w końcu w samolocie była masa czujników - i tak, największe przeciążenie było w kokpicie i pierwszych rzędach - ok 12G, w środkowej części samolotu 8G, a w ogonie ok. 6G.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja