Samolot Tuska też nie miał zgody na lądowanie

08.06.10, 11:02
Z dobrze poinformowanych źródeł zaczynają wyciekać informacje.
Są one bardzo niewygodne dla Putina i jego rządu.
Odchodzący na emeryturę kontroler miał fobię lądujących samolotów.
Chciał dotrwać do emerytury te kilka dni, ale bał się że zgodnie z prawem
Murphy'ego, coś się stanie na jego zmianie.
Dlatego w momencie kiedy samolot Tuska podchodził do wysokości decyzji,też
kazał mu odejść na drugi krąg. Tylko dzięki uszkodzonemu mikrofonowi
kontrolera Tusk wylądował, pilot nie usłyszał komendy.
    • zdenek.blacha Ooo... 08.06.10, 11:07
      Zepsuty mikrofonik się nam pojawia. No nieźle, nieźle...
      Ciekawe co dranie jeszcze wymyślą.
      • joanna_on-line Re: Ooo... 08.06.10, 11:09
        zdenek.blacha napisał:

        > Zepsuty mikrofonik się nam pojawia. No nieźle, nieźle...
        > Ciekawe co dranie jeszcze wymyślą.


        jak na razie to wymyslił to ae911...


        a propos - skąd te rewelacje ae? może jakiś link? ;-)))
        • madameblanka Re: Ooo... 08.06.10, 11:11

          > a propos - skąd te rewelacje ae? może jakiś link?

          Joanna to jest "z dobrze poinformowanych źródeł..." To ci powinno wystarczyć:D
          • joanna_on-line Re: Ooo... 08.06.10, 11:16
            madameblanka napisała:

            >
            > > a propos - skąd te rewelacje ae? może jakiś link?
            >
            > Joanna to jest "z dobrze poinformowanych źródeł..." To ci powinno wystarczyć:D
            >
            no wiem, wiem... toż to najbardziej wiarygodne źródło pod słońcem :D
          • ae911truthorg Re: Ooo... 08.06.10, 11:17
            madameblanka napisała:

            >
            > > a propos - skąd te rewelacje ae? może jakiś link?
            >
            > Joanna to jest "z dobrze poinformowanych źródeł..." To ci powinno wystarczyć:D
            >
            Niestety to musi wystarczyć. Ludzie związani ze służbami specjalnymi nie są
            skłonni do ujawniania powiązań i podawania swojego nazwiska. Wyjątkiem jest
            Amielin, ale on ujawnia ogólnie znane informacje.
            • absurdello Ja wiem (z dobrze poinformowanych źródeł), że 08.06.10, 11:30
              nieudane lądowanie w Smoleńsku było dwa razy ćwiczone na wieżowcach
              WTC (anonimowy specjalista powiedział mi, że fakt ten miał miejsce z
              50% prawdopodobieństwem)
    • madameblanka Re: Samolot Tuska też nie miał zgody na lądowanie 08.06.10, 11:27

      >kontroler miał fobię lądujących samolotów.

      czy jest lekarz na sali, może ktoś mi objaśnić ten termin:)


      > Chciał dotrwać do emerytury te kilka dni, ale bał się że zgodnie z prawem
      > Murphy'ego, coś się stanie na jego zmianie.

      no i stało się! mikrofon był zepsuty!!
      • absurdello Od małego bał się lądujących samolotów i dlatego 08.06.10, 11:42
        wybrał zawód kontrolera lotów, by z tym walczyć ... z wyjątkiem
        ostatniego wypadku, miał praktycznie 100% uratowanych samolotów, bo
        wszystkie wysłał na lotniska zapasowe ;)))
        • vobo7 Re: Od małego bał się lądujących samolotów i dlat 08.06.10, 11:51
          I ten też zostałby uratowany, ale...

          Na trawniku obok wieży robił kupę pies wyprowadzony na spacer przez emerytowanego, Znanego Pilota. Pilot, zaglądając w tym czasie do wieży przez miejsce, w którym niegdyś była szyba, zauważył dziwne zachowanie autopilota. Nie sam kontroler miał bowiem problemy na poddaszu. Autopilot wyraźnie wykazywał objawy anankastyczne!

          Znany Pilot opuścił psa, wpadł (przez okno) do wieży i krzyknął:
          "Na ręczną, do lądowania!. Na ręczną!"

          Z działającego z 50% prawdopodobieństwem mikrofonu słyszałem zupełnie pewną wiadomość, iż znany emerytowany pilot nazywa się Pirx.
          • absurdello Jest duże prawdopodobieństwo (50%), że 08.06.10, 14:55
            "wieża" sprowadzała samolot na autokontrolerze, bo kontroler
            stosował autoterapię środkiem o zawartości wody zbliżonym do 50% w
            100% płynu ...
            • ae911truthorg Re: Jest duże prawdopodobieństwo (50%), że 08.06.10, 15:10
              absurdello napisał:

              > "wieża" sprowadzała samolot na autokontrolerze, bo kontroler
              > stosował autoterapię środkiem o zawartości wody zbliżonym do 50% w
              > 100% płynu ...

              To wszystko wyjaśnia, płyn przepisywał wcześniej lekarz u którego byli obaj
              kontrolerzy rano. Lekarza nie było, więc kupili w najbliższym sklepie i użyli
              autokontrolera. Czyli mamy dwóch winnych : autopilot i autokontroler.
        • iminie Re: Od małego bał się lądujących samolotów i dlat 08.06.10, 11:54
          "miał praktycznie 100% uratowanych samolotów"

          Aż miał pecha trafiajac na najoważniejszego z odważnych bohaterów
          narodowych, który co gorsza, miał jeszcze odważniejszego i
          bohaterskiego brata :/
          I kontroler się przejechał i emerytura spaprana i wyrzuty sumienia
          każą raz w roku odbywać pielgrzymkę na Wawel :/
        • madameblanka Re: Od małego bał się lądujących samolotów i dlat 08.06.10, 11:55


          tak, ostatni samolot zaniżył mu średnią, hehe....ale walczył z fobia do końca,
          proponował zapasowe - niechcieli, wiec wystraszony że o zgrozo! zobaczy lądujący
          samolot, tak go naprowadził żeby runął gdzieś dalej od lotniska.
        • ae911truthorg Re: Od małego bał się lądujących samolotów i dlat 08.06.10, 15:12
          absurdello napisał:

          > wybrał zawód kontrolera lotów, by z tym walczyć ... z wyjątkiem
          > ostatniego wypadku, miał praktycznie 100% uratowanych samolotów, bo
          > wszystkie wysłał na lotniska zapasowe ;)))

          Też o tym słyszałem,szkoda że u nas nie ma takich fachowców, uratowali by Casę.
      • ae911truthorg Mikrofon 08.06.10, 14:51
        madameblanka napisała:

        > no i stało się! mikrofon był zepsuty!!

        To akurat jest pewne, bo Ryżkow zeznał,że podawał odległość : 6,5,4,3,2. Na
        stenogramach nie ma "5 i na ścieżce" - to niechybnie mikrofon ;), pewnie ta sama
        firma co wyposażyła TU w mikrofony selektywne, które nie słyszały pilota.
        • absurdello one były bardzo selektywne te mikrofony, bo 08.06.10, 15:00
          w różnych miejscach tekstu zapisanego ma się wrażenie, że tylko
          jeden rozmówca się zapisał a drugi nie ... możliwe jeszcze, że część
          rozmowy odbywała się gestami, a tego niestety rejestrator nie
          zapisuje ...
          • you-know-who Re: one były bardzo selektywne te mikrofony, bo 08.06.10, 15:51
            zarejestrowalo sie kilka gestow pilota pytanego o kwitancje, nie widac tego zbyt
            wyraznie ale wyglada na gest kozakiewicza, no i kontrolera, tez niewyraznie,
            jakby sprawdzal w ostatniej chwili kierunek wiatru uniesionym do gory srodkowym
            palcem.
    • kon_napoleona ae, to wszystko przez to slońce:DDD 08.06.10, 13:18
      • madameblanka Re: ae, to wszystko przez to slońce:DDD 08.06.10, 13:29


        ale komu zaszkodziło to słońce Ae911, czy temu kontrolerowi fobią lądujących
        samolotów...??
        • kon_napoleona Oczywiście, że ae, 08.06.10, 13:38
          bo nad Smoleńskiem jedyne slońce jakie bylo to miłościwie nam wtedy panujacy
          Lech Ka:)
        • ziemski_mlynarz Re: ae, to wszystko przez to slońce:DDD 08.06.10, 13:40
          > ale komu zaszkodziło to słońce

          Moim zdaniem, najbardziej tobie :)
          • madameblanka Re: ae, to wszystko przez to slońce:DDD 08.06.10, 13:46

            no hej cepesz:)

            to jasne, mi może zaszkodzić, tylko bezmózgom nie szkodzi:P
            • ae911truthorg Taki żart ? 08.06.10, 14:47
              To oczywiście był żart- mało śmieszny, bo niewiele różni się od "doniesień"
              przykaziorów.
              Żałuję , że igora nie ma na warcie.On wszystko tak zręcznie tłumaczy. Nurkowanie
              samolotu,celowanie w pobliski lasek,latanie na autopilocie,przerażonego
              nawigatora i wiele innych "oczywiście pewnych" rewelacji. O fobiach też coś pisał.
    • ludwik_7125 Re: Samolot Tuska też nie miał zgody na lądowanie 08.06.10, 14:42
      Jeśli dobrze wszystko zrozumiałem, gość po wypadku Kaczyńskiego
      powinien być wyleczony, ponieważ przełamał swoją fobię lądujących
      samolotów. Tupolew to niedolot.
      • absurdello I niewybuch ... 08.06.10, 15:03
        .....
      • ae911truthorg Re: Samolot Tuska też nie miał zgody na lądowanie 08.06.10, 15:05
        ludwik_7125 napisał:

        > Jeśli dobrze wszystko zrozumiałem, gość po wypadku Kaczyńskiego
        > powinien być wyleczony, ponieważ przełamał swoją fobię lądujących
        > samolotów. Tupolew to niedolot.

        To nie jest pewne,końtroler jest na emeryturze, prawdopodobnie w gułagu, tzn w
        sanatorium na leczeniu.Nie wolno mu przeszkadzać
        i zadawać głupich pytań - czemu dał komendę "Horyzont" na wysokości 50 m. Chciał
        dobrze, a że piloci niewyszkoleni (rosyjscy eksperci powiedzieli, że z 50 m też
        da się wyjść w górę) to już nie jego wina, że nie wyszli. On dał im zgodę na
        przelot nad pasem, nie na lądowanie, to przecież jest normalna procedura.
        Przelatujemy nad pasem, machamy do kontrolera i odlatujemy.
        • ludwik_7125 Re: Samolot Tuska też nie miał zgody na lądowanie 08.06.10, 15:39
          Całkowicie się pogubiłem! Kontroler chciał ale był przerażony,
          dał komendę i załatwił sobie sanatorium...
          Idę na dobrą "lufę", rozluźnię się.
        • absurdello Moze dlatego, że zobaczył, że pilot przekroczył 08.06.10, 16:13
          nawet minimalną wysokość decyzyjną dla TU154 wynoszącą 60m. Jeżeli
          dyspozytor nie miał odczytu wysokości samolotu a tylko oceniał z
          obrazu radaru podającego mu kierunek i odległość nadlatującego
          samolotu, to i tak miał małe opóźnienie jeżeli idzie o wysokość,
          którą musiał, nie wiem, przeliczać czy wnioskować z obrazu
          radarowego. Jestem ciekaw jak mgła wpływała na to co widział
          dyspozytor, czy ona wprowadza zakłócenia i jak silne na obraz
          całości na ekranie.

          Poza tym to było ich 50m mierzone od dna jaru, a on krzyknął, bo
          pewnie samolot zlał mu się na ekranie z krawędzią tej górki, o którą
          się rozbili albo zaczynał mu znikać za nią.

          Oni się szykowali do lądowania (wypuszczone i zablokowane podwozie,
          włączone sterowanie przednim kołem na +/-10 stopni i włączone
          wentylatory kół) a nie tylko rekonesansu widocznościowego.

          Lądowali na siłę tyle, że mgła zamaskowała podejście i ten podstępny
          jar, który przy normalnej widoczności i kierowaniu się głównie
          wzrokiem, pewnie nawet nie został by im w pamięci, a tak to w
          ogólnym pośpiechu i jeszcze z szefem na karku, dostali pomroczności
          jasnej w tym temacie :||
          • ae911truthorg Zaraz,zaraz.. 08.06.10, 16:25
            Co kontrolera obchodzi jaką wysokość mierzy pilot ?
            Nad jarem powinien podać komendę jeszcze wcześniej.
            W stenogramie jest wysokość (komenda ?) 120-3.
            Mówi się, że było 100 podane jako wysokość decyzji, w takim razie co by nie
            "wnioskował" kontroler, powinien na 90m najpóźniej podać komendę "Horyzont".
            Nawet gdyby patrzył na kartę podejścia to tam jest 70 m. 50 to jeszcze mniej, w
            takim razie kontroler musiał by mieć fobię nie "lądujących samolotów", ale
            "ocierających się o drzewa samolotów".
            • absurdello Te 120-3,to jest dodatkowa informacja do lądowania 08.06.10, 17:06
              kierunek i prędkość wiatru w m/s, to już gdzieś było wyjaśniane.

              Po podanej przez samolot wysokości dyspozytor ocenia czy samolot
              schodzi poprawnie na dane lotnisko. Pilot podaje, a dyspozytor widzi
              obraz (polożenie echa samolotu na ekranie radaru), jak mu się to
              zgadza z jego doświadczeniem, to wszystko jest OK. A tu pewnie
              samolot podawał wysokości a obraz echa samolotu na ekranie był dużo
              niżej niz powinien być w danym miejscu ścieżki i dyspozytor się
              pewnie zorientował, że oni włażą w ten jar, stąd polecenie
              wyrównania (zatrzymania zniżania).

              Możliwe, że tu problem był taki, że samolot miał zejść do decyzyjnej
              i nie schodzić dalej, a zaczął i to w niefortunnym miejscu.
              Opóźnienie mogło wyniknąć z braku odczytu wysokości na lotnisku
              (przybliżone oszacowanie z obrazu radaru) i być może zaskoczeniem
              postępowaniem pilotów. Nie wiem jak duża jest różnica w obrazie
              radarowym na tamtym lotnisku przy małych wysokościach samolotu
              nad "horyzontem" tej skarpy kończącej jar.

              Jest jeszcze jedno czego nie wiem, czy kontroler na ziemi słyszał te
              podawane przez nawigatora wysokości czy też tylko oceniał wysokość
              samolotu z obrazu radarowego ? Stenogram tego nie podaje. Byc może
              sugerujemy się tym, że dyspozytor słyszał te liczby, a one mogły być
              tylko w kabinie słyszalne a one się na dole męczył oceniając
              położenie pionowe samolotu z kranu, co powodowało błąd i jeszcze
              opóźnienie, a samolot cały czas się przecież poruszał.

              Jeżeli oni nie dawali "kwitancji"-potwierdzenia wysokości
              dyspozytorowi to on nie miał informacji zwrotnej i tylko zgrubną
              ocenę wysokości samolotu z ekranu radaru ...
              • bezpocztyonline 120 m/s??? To huragan! 08.06.10, 17:28
                absurdello napisał:

                > kierunek i prędkość wiatru w m/s, to już gdzieś było wyjaśniane.

                To wychodzi prędkość 432 km/h.

                Jak na prędkość wiatru to 12 w skali Beauforta nie wystarcza.

                pl.wikipedia.org/wiki/Skala_Beauforta
                • joanna_on-line Re: 120 m/s??? To huragan! 08.06.10, 18:54
                  bezpocztyonline napisała:

                  > absurdello napisał:
                  >
                  > > kierunek i prędkość wiatru w m/s, to już gdzieś było wyjaśniane.
                  >
                  > To wychodzi prędkość 432 km/h.
                  >
                  > Jak na prędkość wiatru to 12 w skali Beauforta nie wystarcza.
                  >
                  > pl.wikipedia.org/wiki/Skala_Beauforta


                  pierwsza liczba (120) to kierunek, druga (3) to prędkość - przynajmniej tak to było wyjasniane ;)

                  forum.gazeta.pl/forum/w,1157,112577130,112594390,dodatkowo.html
              • ludwik_7125 Re: Te 120-3,to jest dodatkowa informacja do lądo 08.06.10, 20:46
                Kontroler oczywiście nie słyszał podawanych przez nawigatora wysokości.
                To jest informacja do wiadomości pilotów. A raczej jego psi obowiązek
                dyktować do bólu nie zważając na okoliczności. I to robił, inna sprawa
                co czytał i czy piloci sprawdzali prawidłowość.
                No a kontroler to w zasadzie nie może nic rozkazać kapitanowi. To on
                podejmuje wszelkie decyzje, kontroler jest tylko od informacji.

                • igor_uk Re: Te 120-3,to jest dodatkowa informacja do lądo 08.06.10, 20:55
                  ludwik_7125 ,psim obowjazkiem ( przy podejsciu do ladowania na takim lotnisku)
                  zalogi jest ,podawanie swojej wysokosci operatoru radara ,poniewaz na ekranie
                  radaru,w ktory jest wyposazone lotnisko "Siewierny",wysokosc nadlatujacego
                  samolotu nie jest precyzyjna.Operator wie ,mniej wiecej ,na jakiej wysokosci
                  jest samolot,dla tego tak wazne te "kwitancje" o ktorych bylo wspominano.Na
                  podstawie wysokosci,podawanoj przez zalogr,jak rowniez i odleglosc,ktora
                  kontroler widzi na swoim ekranie,on wstanie stwierdzic,czy kat schodzenia,jest
                  prawidlowy.
                  • state.of.independence Re: Te 120-3,to jest dodatkowa informacja do lądo 08.06.10, 21:05
                    A to "mniej więcej" to ile jest w praktyce? Pytam z ciekawości, bo to może mieć
                    znaczenie czy to jest +/- 10 metrów czy +/- 50.
                    • igor_uk Re: Te 120-3,to jest dodatkowa informacja do lądo 08.06.10, 21:23
                      state,to lotnisko jest wyposazone w radar RSP-6,to jest bardzo przestarzaly
                      sprzet,zeby kontroler mogl odczytac wysikosc nadlatujacego samolotu,to powinien
                      wziac linijke z podzialkami,zmoerzyc odleglosc od dolnej linii,cos w rodzaju
                      sztucznego horyzonta (dla tego kontroler rzuca haslo -HORYZONT,poniewaz on widzi
                      tylko tyle,ze do tej linii samolo zbliza sie niebespiecznie) i
                      przeliczyc,uwzgledznijac odleglosc.W taki spoosob,za jakis kilka,kilkanasci
                      sekund,operator moze wiedziec,mnie wiecej dokladnie,na jakiej wysokosci samolt
                      znajduje sie.A tak na pierwszy rzut oka,to tylko sprawa doswiadczenia
                      operatora,z tego co gzytalem na rosyjskim forum "Avia",to jeden z operatorow
                      tego radaru pisal,ze dla niego to mniej wiecej 50 metrow ,pod warunkiem ze
                      samolot jest na wysokosci w okolice 200 metrow.
                      • state.of.independence Re: Te 120-3,to jest dodatkowa informacja do lądo 08.06.10, 21:31
                        Ba, jak to jest +/- 50 metrów to się nawet nie ma co dziwić, że kontroler
                        komendę "horyzont" wydał rzekomo za późno. Przy takiej dokładności to on
                        równie dobrze mógł widzieć ten samolot na wysokości 100 metrów (do której
                        pozwolił zejść) jak i nie widzieć go wcale.
                      • joanna_on-line Re: Te 120-3,to jest dodatkowa informacja do lądo 08.06.10, 21:49
                        igor_uk napisał:

                        > state,to lotnisko jest wyposazone w radar RSP-6,to jest bardzo przestarzaly
                        sprzet (...)
                        A tak na pierwszy rzut oka,to tylko sprawa doswiadczenia operatora,z tego co
                        czytalem na rosyjskim forum "Avia",to jeden z operatorow tego radaru pisal,ze
                        dla niego to mniej wiecej 50 metrow ,pod warunkiem ze samolot jest na wysokosci
                        w okolice 200 metrow.

                        Igor jesteś tego pewien? bo w takim razie nie ma co się dziwić kontrolerowi, że
                        ten horyzont mu się pojawił kiedy tutka była na 50 m :(, niby mówione było od
                        początku, że wieża nie jest w stanie dokładnie określic wysokości, ale nie
                        sądziłam, że to aż taka niedokładność...
                        • igor_uk Re: Te 120-3,to jest dodatkowa informacja do lądo 08.06.10, 22:09
                          joanna_on-line,tak jestem pewien.wlasnie dla tego zaloga nadlatujacegi samolota
                          musi podawac swoja wysokosc,nie dla tego,jak pisza niektore,zeby
                          sprawdzic,czy odczyte takie same,a tylko dla tego,ze to dla kontrolera jest
                          konieczne.
                  • ludwik_7125 Re: Te 120-3,to jest dodatkowa informacja do lądo 08.06.10, 21:36
                    No dokładnie. O psim obowiązku pisałem tylko w stosunku do załogi.
                    Ale widzę tu nieścisłości. Czy można mieć jakieś wielkie zastrzeżenia
                    do kontrolera skoro właśnie nie miał potwierdzeń? Pytał "na wojskowym
                    lądowanie wykonywaliście?"( w domyśle w takich warunkach), informował-
                    od 100m być gotowym do odejścia na drugi... Wprost dawał do myślenia,
                    że lądowanie jest praktycznie nie możliwe. Traktował Tupolewa jako
                    zagraniczny samolot cywilny, któremu może co najwyżej udzielić
                    informacji.
                    • igor_uk Re: Te 120-3,to jest dodatkowa informacja do lądo 08.06.10, 21:50
                      ludwik_7125 napisał: Traktował Tupolewa jako zagraniczny samolot cywilny"

                      Rowniez nie jest to precezyjne okreslenie.Na pokladzie tego samolota byl
                      Prezydent (znany ze swoich stosunkow do gospodarze lotniska)innego Panstwa.Dla
                      konsultowala sie obsluga z lotniska w tej sprawie z odpowiednimi sluznbami w
                      Moskwie-co robic,zakazac kategorycznie,czy dac im sie zabic.Wyglada na to,ze
                      wybrali Salomonowe rozwiazanie- niech oni sami to zrobia,jak uwazaja. Poniewaz
                      zakaz kategoryczny spowodowal by taki skandal,ze o zadnym pojednaniu
                      polsko-rosyjskim na dluzszy czas mozno bylo by zapomniec
Inne wątki na temat:
Pełna wersja