Politycy PiS niezamierzenie powodowali ich śmierci

15.06.10, 05:37
...ten wniosek mozna wyciągać przy czytaniu wywiadu ktore dał pilot Stefan Gruszczyk 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego w Wyborczej.

Co pana najbardziej dziwi w katastrofie smoleńskiej?

Płk. Stefan Gruszczyk: "Że nie mówi się o tym, jak źle lot prezydenckiej maszyny był zorganizowany...
I jeszcze jedna sprawa: symulatory. W liniach cywilnych trzeba na nich trenować raz na sześć miesięcy. Za moich czasów w 36. Pułku lataliśmy do Moskwy, Sankt Petersburga czy Kijowa raz w roku, trenując sytuacje awaryjne całą załogą. To niesamowicie dużo nam dawało. Wiadomo, kto z treningów na symulatorze Tu-154 zrezygnował (szef MON z ramienia PiS Aleksander Szczygło, który też zginął w katastrofie w Smoleńsku).
Gen. Anatol Czaban, szef wyszkolenia sił powietrznych, mówił niedawno, że załogi trenowały "na sucho" na samolocie. Czyli co, wchodzą do kabiny, wykonują jakieś czynności, ale niech im pan zrobi wtedy start kontynuowany czy przerwany na stojącym na pasie samolocie? Albo symulowane odcięcie silnika w jakiejś fazie lotu?"

Rosyjski Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) stwierdził we wstępnym raporcie, że załoga była skompletowana ad hoc i mogło to mieć wpływ na katastrofę.

Gruszczyk: "Trudno się dziwić, skoro w specpułku zostało 1,5 załogi, bo reszta pouciekała do zdecydowanie lepiej płatnej służby w liniach cywilnych. Tam nie było z czego wybrać.
I lotnicy zaczęli odchodzić masowo - z przyczyn finansowych. To nienormalna sytuacja, bo w podobnych jednostkach jak 36. Pułk piloci na całym świecie mają jak u pana Boga za piecem, a nie martwią się, jak utrzymać rodziny."
    • jot-es49 Re: Politycy PiS niezamierzenie powodowali ich śm 15.06.10, 07:27
      Na ten sam temat pisałem w wątku:

      Genczab, mak i inne...
      Autor: jot-es49☺ 20.05.10, 07:53

      Tzw. generał tzw Czaban ubolewał nad tym, iż MAK niesłusznie obciąża pilotów winą za katastrofę. Zgadzam się z nim całkowicie i w całej rozciągłości jest tylko jedno ale...
      W całym raporcie nie znalazłem słowa obciążenia winą pilotów. Znalazłem natomiast stwierdzenia obciążające właśnie jego jako szefa wyszkolenia i wszystkich pozostałych odpowiadających za szkolenia - w tym wypadku konkretnie - załóg Tu-154M.
      MAK podaje nieprawdziwe informacje na temat 36 pułku, doświadczenia załogi i procedury przygotowania do wykonania zadania. No dobra! Ja się tylko zapytowywuje skąd do jasnej cholery Ruski wzięli te informacje o pułku, o szkoleniu, o brakach dokumentacyjnych - wyssali je sobie ze swoich brudnych paluchów??? A może GRU ma wtyki w najważniejszych organach Wojska Polskiego??? A gdzie w takim razie kontrwywiad???
      Stwierdzenie, że szkolenia były wysokiej jakości, w przełożeniu na czabanowy - jakoś(ć) to będzie...
      - certyfikaty z jęz. rosyjskiego - nie potrzebne znają doskonale(???)
      - trenowanie załóg na trenażerze w Rosji - nie ma potrzeby bo nie zainstalowano na nim podstawowych urządzeń (w znaczeniu TAWS i inne amerykańskie badziewie)
      - opracowanie podstawowej instrukcji obsługi Tu-154M dla czteroosobowej - nie potrzebne skoro jest dla trzyosobowej
      - nalot pierwszego-530 godzin, drugiego-160 godzin, mechanika-235 godzin to wspaniałe doświadczenie (o nawigatorze nie wspominam, jego 30 godzin nie żadnego znaczenia - bo w instrukcji obsługi nie ma go w ogóle - znaczy po prostu leciał jako balast)
      - brak aktualnych danych nawigacyjnych w tym NOTAM dla Siewiernego jest zupełnie nie istotny - wszak piloci doskonale znali to lotnisko a pierwszy 3 dni wcześniej tam lądował jako drugi
      - brak aktualnej prognozy pogody dla lotniska końcowego jest całkowicie nieistotny - polecą to zobaczą
      - przekładanie godziny startu na coraz to bardziej odległą to przecież zwyczaj powszechnie panujący w naszych Siłach Zbrojnych.
      Noż qrva nać - dobrze, że mnie już nie powołają do rezerwy...
      Przypomina mi się jako żywo mój politruk-frontowik zaciągający pięknie wschodnim językiem. Otóż ten całkiem mądry pułkownikikoniec miał swoje ulubione powiedzenie: "nu wojsko u nas, prawda, jest totalny burdel ale pamiętajcie wojsko, że największy porządek jest zawsze w burdelu".
      No cóż burdel pozostał a porządki zrobił Macierewicz.

      A teraz płacz i lament, że te cholerne Ruskie czepiają się drobiazgów - zamiast jak przystało na byłych sojuszników - zamknąć w cholerę lotnisko i niech sobie lecą gdzie chcą...
      Bo nas przecież nikt przekonać nie zdoła, że czarne jest czarne a białe jest białe (JK). Nam na drodze nie stanie, żaden Putin, bo możemy mu najwyżej dać w szczękę (LK).
      Tak nam dopomóż św. PiS!

      później pisałem:
      Re: Wg mnie to piloci powinni umieć
      Autor: jot-es49☺ 26.05.10, 21:18

      absurdello napisał:
      > latać w każdych warunkach na podstawowych instrumentach (a te raczej
      > nie zmieniły położenia na desce przyrządów). Wszystkie dodatkowe
      > przyrządy to są uprzyjemniacze pracy pilota.

      Masz rację w 100%. Ćwiczenia mają przede wszystkim za zadanie zgrać załogę tak aby w każdych warunkach, bez zbędnych słów, bez elektronicznych bajerów była w stanie prawidłowo reagować. Te stare prymitywne przyrządy wymagają koncentracji i uwagi ale też uczą pokory w stosunku do bardzo wymagającego samolotu. Bzdury które opowiadał gen. Czaban - nazywany szefem szkolenia (???) o tym, że załoga trenuje w samolocie na ziemi świadczy tylko o jednym, braku honoru - gdyby go miał - powinien sobie palnąć w łeb. Propozycja aby ćwiczyć jazdę w formule 1 stojąc na parkingu z wyłączonym silnikiem ma się tak samo jak trening załogi na ziemi w stojącym samolocie.
      Ilu musi jeszcze zginąć młodych ludzi, aby przypadkowi, błyskawicznie mianowani, generałowie zaspokoili swoją chęć rządzenia?
    • zuzka111 Kłamstwo 15.06.10, 07:43
      > [i]Rosyjski Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) stwierdził we
      wstępnym rapor
      > cie, że załoga była skompletowana ad hoc i mogło to mieć wpływ na
      katastrofę.[/
      > i]

      Zwykła manipulacja...
      • jot-es49 Re: Kłamstwo 15.06.10, 08:31
        Zuzka - masz rację z tą manipulacją.
        Po pierwsze nie było do tej pory żadnego wstępnego raportu MAK - odbyła się konferencja prasowa pt. О ходе и предварительных результатах расследования катастрофы самолета Ту-154 бортовой номер 101 Республики Польша (O przebiegu i wstępnych rezultatach prowadzonego śledztwa w sprawie katastrofy samolotu Tu-154 nr 101 Rzeczpospolitej Polski).
        Po drugie nie ma tam stwierdzenia "ad hoc" jest natomiast:"...Экипаж был сформирован за несколько дней до полета..." (Załoga była sformowania na kilka dni przed wylotem).

        Cała reszta to niestety prawda! Smutna i żałosna - jednak prawda!
        • zuzka111 Re: Kłamstwo 15.06.10, 08:36
          Niestety nie masz racji, nie wiem skąd w raporcie MAK informacja o
          utworzeniu załogi na kilka dni przed katastrofą.

          Już pisałam na tym forum, że ta sama załoga była razem na Haiti, a więc w
          styczniu.
          No może zmieniła się jedna stewardessa...
          Ale to nie ma aż tak istotnego wpływu na pilotowanie?

          I to jest manipulacja.

          Załoga była inna, bo zmieniła się stewardessa...
          Niby prawda... ale...

          • jot-es49 Re: Kłamstwo 15.06.10, 08:42
            zuzka111 napisała:
            > Niestety nie masz racji, nie wiem skąd w raporcie MAK informacja o
            > utworzeniu załogi na kilka dni przed katastrofą.

            Czyli wniosek jest jeden! Dowództwo pułku przekazując dokumentację i informacje do MAK dopuściło się kłamstwa lub celowo wprowadziło Komisję w błąd!!!
            Czyli mamy kłamstwo! Polskie kłamstwo! Czy to chciałaś dać do zrozumienia?
            • zuzka111 Re: Kłamstwo 15.06.10, 08:47
              Nie wiem kto tym manipuluje i kłamie. Ale już mi się niedobrze robi od
              tych wszystkich niedomówień i kłamstw.
              • fox1984 Re: Kłamstwo 15.06.10, 09:15
                Owszem skład ten leciał na Haiti, co nie zmienia faktu iż nie był to stały
                skład. Do czego zresztą przyznają się Dowództwo 36 Spec Pułku
                "Nie udało się jednak odeprzeć zarzutu braków kadrowych. Dowództwo przyznaje, że
                obecnie w 36 spltr. jest 3 pilotów Tu-154M uprawnionych do wykonywania lotów, w
                2 posiadających uprawnienia dowódcy załogi.
                Do tego w układzie mjr Protasiuk, ppłk Grzywna i ppor. Michalak odbyli 21
                wylotów, mjr Protasiuk i ppłk Grzywna - 27 wylotów, a mjr Protasiuk i ppor.
                Michalak wykonali ze sobą wspólnie 81 wylotów."
                Wychodzi więc z tego że najwięcej wspólnych wylotów miał kapitan Protasiuk z ...
                mechanikiem pokładowym.
                Cóż fakty są bardzo niewygodne niestety :]
                • zuzka111 Prawdziwy tekst wygląda tak: 15.06.10, 09:49
                  Odpowiednie wyszkolenie i zgranie
                  Siły powietrzne odpierają także zarzut słabego wyszkolenia. Twierdzą, że
                  załoga była doświadczona, posiadała wszystkie uprawnienia do lotów z
                  najważniejszymi osobami na pokładzie samolotu Tu-154M, a dowódca załogi
                  posiadał uprawnienia pilota doświadczalnego III klasy samolotu Tu 154M.

                  Jako dowód podaje fakt, że dokładnie w takim składzie wykonała bardzo
                  skomplikowaną misję na Haiti, podczas której przeprowadziła po 6 startów
                  i lądowań, między innymi w bardzo trudnej sytuacji na lotnisku w stolicy
                  kraju.

                  Do tego w układzie mjr Protasiuk, ppłk Grzywna i ppor. Michalak odbyli 21
                  wylotów, mjr Protasiuk i ppłk Grzywna - 27 wylotów, a mjr Protasiuk i
                  ppor. Michalak wykonali ze sobą wspólnie 81 wylotów. Wielokrotnie
                  odbywali także loty w składzie załogi Jaka-40.


                  Wystarczy, że odbyli wspólnie 21 wylotów.
                  Potwierdza to po raz kolejny, że w raporcie MAK zawarte jest kłamstwo
                  dotyczące czasu kompletowania załogi.

                  A wycięłaś co ci wygodne z:
                  www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/katastrofalny-36--specpulk-dowodztwo-sil-powietrznych-odpowiada,58453,1
                  • fox1984 Re: Prawdziwy tekst wygląda tak: 15.06.10, 10:01
                    Owszem wypowiedź pochodzi z Newsweeka.
                    21 jeden wspólnych wylotów odnosi się do 3 z 4. A co z
                    nawigatorem? Pomijając już to. Jak można mówić że 21 wspólnych wylotów to
                    wystarczająca liczba, na jakiej podstawie?
                    To nie jest i nie był stały skład, który latał ze sobą ciągle.
                    Reasumując w dokumentach MAK (ponieważ żadnego raportu jeszcze nie ma i mówienie
                    o raporcie jest ewidentnym kłamstwem) stwierdzono, że załoga została w tym
                    konkretnym składzie powołana na kilka dni przed podróżą, co jest prawdą gdyż
                    skład TU 154 ulegał zmianom :]
                    Świadczy o tym bardzo niska liczba wspólnie odbytych lotów.
                    • zuzka111 Re: Prawdziwy tekst wygląda tak: 15.06.10, 10:17
                      Pisałam ci już wiele razy, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem.

                      A ja nie mam zamiaru cię tego uczyć.
                      To jest niestety porażka systemu edukacji.
                      Jesteś ofiarą głupich nauczycieli i jak widać nie ma na to rady.
                      • fox1984 Re: Prawdziwy tekst wygląda tak: 15.06.10, 10:50
                        Nie dziecko to ty jesteś przykładem tego co można zrobić z osobami, które nie
                        potrafią czytać ze zrozumieniem.
                        Mnie na całe szczęście reforma oświaty w wykonaniu pani Łybackiej i pana
                        Giertych ominęła :]
                        Przywykłam już natomiast do tego iż nie potrafisz się odnieść w sposób
                        merytoryczny do przedstawionych argumentów.
                      • absurdello Jest jeszcze jedna nieciekawa sprawa 15.06.10, 21:31
                        bagatelizowana przez szefa wyszkolenia pilotów: członkowie załogi
                        nie mieli stałych funkcji w samolocie co powoduje, że wiedza danej
                        osoby nabyta w jednym locie (np. 7 kwietnia) był mało przydatna w
                        locie 10 kwietnia, bo np. pierwszy i drugi pilot mają różne funkcje
                        w załodze i na co innego zwracają uwagę. Poza tym 7 kwietnia było
                        lądowanie z widocznością i w wykonaniu innego pilota, co bardzo
                        zmienia sytuację, bo widoczność powoduje, że pilot bardziej
                        posługuje się wzrokiem w naprowadzaniu niż przyrządami w ostatniej
                        fazie lotu (naprowadzanie na oś pasa). Dnia 10 kwietnia, nie było
                        takiej możliwości, a możliwe też, że gęsta mgła (zawieszone krople
                        wody w powietrzu) mogły przez elektryczność statyczną powstającą na
                        skutek zderzeń samolotu z tymi kroplami zakłócić pracę układu
                        naprowadzania na NDB, o czym jest napisane tu:


                        Opis NDB

                        Ponadto dokładność wskazań radiokompasu jest degradowana przez
                        elektryczność statyczną, powodowaną przez zderzenia z cząsteczkami
                        wody lub wpływ chmur burzowych
                        , oraz tzw. efekt nocny, który
                        objawia się błędami rzędu 30° przy obecności linii terminatora
                        (granicy dnia i nocy) między radiolatarnią a radiokompasem. Czynniki
                        te powodują że dokładność wskazań radiokompasu określa się na +/-5°,
                        i to tylko w dzień.
                  • jot-es49 Re: Prawdziwy tekst wygląda tak: 15.06.10, 10:18
                    zuzka111 napisała:
                    > Wystarczy, że odbyli wspólnie 21 wylotów.

                    Przytoczę ci maleńki fragmencik Raportu Końcowego katastrofy przy lądowaniu samolotu B737-200 sporządzonego przez MAK (24.08.2008 - www.mak.ru)

                    I pilot - Dowódca
                    - nalot og. 18250 godz.- jako Dowódca -11237 godz.
                    - nalot na B737-200 - 2337 godz. - jako Dowódca 2187 godz.
                    Nalot i lądowania za ostatni miesiąc (przed wypadkiem)
                    33 godziny/8 lądowań
                    Nalot i lądowania za ostatnie 3 dni
                    8 godz. 45 min/2 lądowania
                    I rozpieprzył się przy lądowaniu! Samobójca jakiś?
                    A może zamach?

                    Czy można cokolwiek porównywać! Oj, Zuzka! Twoja wiara w jedną jedyną prawdę trzyma mnie na duchu!!!
                    • zuzka111 Re: Prawdziwy tekst wygląda tak: 15.06.10, 10:31
                      > Nalot i lądowania za ostatni miesiąc (przed wypadkiem)
                      > 33 godziny/8 lądowań
                      > Nalot i lądowania za ostatnie 3 dni
                      > 8 godz. 45 min/2 lądowania

                      :) a nie 21 lotów?

                      Cały czas odnosimy się przecież do momentu skompletowania załogi...

                      Co chcesz tym wpisem udowodnić?
                      Ten B737 miał problemy z ciśnieniem w kabinie jak i również jakieś
                      problemy techniczne.
                      • fox1984 Re: Prawdziwy tekst wygląda tak: 15.06.10, 10:54
                        Dziecko drogie liczba 21 odnosi do liczby wspólnie wykonanych lotów od momentu
                        kiedy po raz pierwszy ta trójka wspólnie wsiadła do kabiny
                        do dnia 10.04.2010 :]
                        Czy jest to aż tak skomplikowane? Wydaje się iż nie.
                        Poza tym nalot jest ogólny czyli odnosi się nie tylko do TU 154.
                        Zakładając iż informacje z 36 Spec Pułku są prawdziwe to załoga ta latała
                        również na JAK 40 :]
                        Cóż znowu fakty są niewygodne. Ale tym gorzej dla faktów, prawda? :]
                        • zuzka111 Re: Prawdziwy tekst wygląda tak: 16.06.10, 08:04
                          Babuniu znów bredzisz... Znów ci się pomieszało wszyściutko.

                          1 Faktem jest, że MAK napisała, że załoga została skompletowana na kilka
                          dni przed katastrofą.

                          2 Faktem jest, że to kłamstwo.

                          To są jedyne 2 fakty w tym wątku.
                          • jot-es49 Re: Prawdziwy tekst wygląda tak: 16.06.10, 08:29
                            zuzka111 napisała:
                            > 1 Faktem jest, że MAK napisała, że załoga została skompletowana na kilka dni
                            przed katastrofą.
                            > 2 Faktem jest, że to kłamstwo.
                            > To są jedyne 2 fakty w tym wątku.

                            3 Faktem jest, że informacje te przekazane zostały do MAK przez 36 pułk!

                            Pytanie: kto jest kłamcą???
                            • zuzka111 Re: Prawdziwy tekst wygląda tak: 16.06.10, 08:46
                              A może przez Pana Klicha?
                              • jot-es49 Re: Prawdziwy tekst wygląda tak: 16.06.10, 09:33
                                Sądzisz zatem, że to Klich, za swoim biurkiem, wyssał ze swojego brudnego
                                palucha te wszystkie informacje?
                                A wszystko po to aby obciążyć dodatkowo swój resort?
                                A ja myślę, że MON jest już tak umoczony, że nawet zmiana Ministra, wymiana
                                generalicji i likwidacja 36 pułku - niczego już nie jest w stanie zmienić!!!
                                • zuzka111 Re: Prawdziwy tekst wygląda tak: 16.06.10, 10:07
                                  Nie chodziło mi o ministra, a o przewodniczącego komisji ze strony
                                  polskiej, na którego zresztą powołują się wszystkie rosyjskojęzyczne
                                  media opisujące katastrofę.
                                  Cytują jego wypowiedzi mówiąc o winie pilotów, o błędach, o Błasiku.
                                  Trochę to dziwne.

                                  Minister MON natomiast w cywilizowanym kraju powinien po czymś takim
                                  podać się do dymisji. Trudno jest przyjąć tłumaczenie, że katastrofa
                                  zdarzyła się zgodnie ze wszystkimi procedurami. Zarówno BOR jak i
                                  wojskowymi.
                                  Rozbił się najważniejszy samolot w kraju i NIC się nie dzieje. Życie
                                  toczy się nadal jakby nigdy nic się nie stało.
                                  BOR się przygotowuje do polskiej prezydencji w UE, planuje jakieś zakupy,
                                  szkoli się. A po takiej wpadce powinny polecieć głowy.
                                  A tu cisza i spokój...
                                  • jot-es49 Re: Prawdziwy tekst wygląda tak: 16.06.10, 20:34
                                    Zuzka - nie siedziałem przy kompie, nie mogłem wcześniej napisać swojego "mnienija".
                                    Po pierwsze zgadzam się, że Pan Drugi Klich mielił ozorem na prawo i lewo bez zastanowienia. No cóż miał swoje pięć minut.
                                    A teraz jeśli chodzi o Klicha Pierwszego - on jest totalna dupa - za sam tylko ten fakt powinien pożegnać się z MON. Gdyby np ode mnie to zależało to taki Cymbal... ups... Czaban dawno nie tylko nie piastował swojego stanowiska ale i generałem też już by nie był. Wojsko, widzisz, to taka organizacja, gdzie bez rozkazu pierdnąć za przeproszeniem nie można, a co dopiero wygłaszać durne teksty, które potwierdzają tezy MAK, o braku wyszkolenia załogi.
                                    Jeśli zaś chodzi o procedury, to ich olewanie panuje na każdym szczeblu we wszystkich strukturach państwowych. Pytanie więc jest proste: po jaką cholerę ustanawiać jakiekolwiek procedury jeśli z góry się zakłada, że nikt, nigdy nie będzie ich przestrzegał???
                                    Najmniej winną organizacją w tym bajzlu jest BOR. Oni są powołani do wykonywania ściśle określonych zadań. Z ich strony już poleciały całkiem niewinne głowy - myślę, że wystarczy. To, że nie zdołali ochronić Głowy Państwa przed katastrofą - to na prawdę nie jest ich wina. To są jedyne, w tej katastrofie osoby, poległe w służbie (oprócz naturalnie załogi).
                                    Może to przykre co napisałem, ale to jest moje, suwerenne zdanie. Nie jakieś partykularne, dyktowane przez opcje polityczne, trend czy cokolwiek. Moje!
                                    A czy zgodzisz się z moją opinią - to już jest absolutnie TWOJA sprawa i twojego sumienia!
                                    • zuzka111 Re: Prawdziwy tekst wygląda tak: 17.06.10, 08:59
                                      BOR - nie myślałam o obwinianiu ludzi, którzy zginęli, lub byli na
                                      lotnisku. Całkowitą winę za pracę BOR na miejscu ponosi szef tej
                                      instytucji - pan Janicki.
                                      Jeżeli prawdą jest, że PRZED wylotem BOR nie dogadał się z
                                      rosyjskimi służbami co do obecności polskiego kontrolera w wieży, a także
                                      co do tego, że BOR powinien mieć przy sobie broń, będąc ochroną Głowy
                                      Państwa, to niestety oznacza to, że w ogóle sie ze sobą nie dogadali.
                                      Jeżeli naprawdę otrzymali rozkaz, by nie posiadać broni na lotnisku, to
                                      po prostu zostali przez swoich zwierzchników wystawieni.
                                      A "minister" Klich i za to również odpowiada. Tak jak i za wywiad
                                      wojskowy, który to rzekomo monitorował ten lot.
                                      Gdyby tak faktycznie było, Miller nie ganiałby do Moskwy jak kot z
                                      pęcherzem po kolejne, podrobione stenogramy i nagrania.

                                      Katastrofa w Smoleńsku dokładnie pokazała, że Państwo Polskie nie
                                      istnieje, a wszystkie instytucje powołane do jego ochrony są fikcją.

                                      A to kto był faktycznie na służbie, a kto nie, nie ma tu żadnego
                                      znaczenia.
                                      Zal mi zarówno Borowików, załogi, jak i każdej osoby na tym pokładzie.
                                      Ja osobiście uważam, że zwłaszcza Prezydent z żoną jak i rodziny
                                      katyńskie jechały tam służyć Polsce.
                                      Więc choć te rodziny nie były w żadnej mundurowej służbie, to doprawdy
                                      poległy tam w służbie Polski.
                                      O którą to Polskę, dobijając się o pamięć swoich bliskich, walczyły całe
                                      życie.
                                      Może to trochę patetyczne, ale ja to tak widzę.
                          • fox1984 Re: Prawdziwy tekst wygląda tak: 16.06.10, 11:24
                            Dzieciątko to ty bredzisz
                            1. Faktem jest że załoga została w tym składzie skompletowana na kilka dni przed
                            katastrofą. Wcześniej latali w różnych konfiguracjach.
                            Nie było stałej załogi, która latałaby cały czas w tym samym składzie
                            21 wspólnych lotów 3 z 4 członków załogi nie jest żadnym doświadczeniem :]
                            2.Tym gorzej dla ciebie iż są to niestety fakty oparte na dokumentach a nie na
                            chorych wymysłach jakiś dziennikarzyn z Faktu czy innych równie domorosłych gazetek.
        • zuzka111 Re: Kłamstwo 15.06.10, 08:44
          > Cała reszta to niestety prawda! Smutna i żałosna - jednak
          prawda!


          Pozwolę sobie się nie zgodzić.

          Autor zdaje się zapomniał o istnieniu obecnego ministra MON... Pana
          Klicha.
          W końcu już parę lat jest na tym stanowisku. I jeżeli już komukolwiek
          należy przypisać winę za organizację i szkolenia to właśnie jemu...

          • fox1984 Re: Kłamstwo 15.06.10, 09:06
            Nie koleżanko.
            Czy Ci się to podoba czy też nie to jedyną winą Klicha jest to, że nie zmienił
            decyzji podjętej przez Szczygłę odnośnie lataniu na symulatorach (nawet jeśli
            symulatory te miały charakter tylko i wyłącznie cywilny)
            Za całą resztę, łącznie z tym kto został wybrany na szefa Sił Powietrznych
            odpowiedzialne jest PiS
            Przypominam również, że Szef Sił Powietrznych miał zostać zwolniony po
            katastrofie CASY.
            Tym czasem pan prezydent się na to nie zgodził.
            Bardzo niewygodne fakty, prawda?
            • zuzka111 Re: Kłamstwo 15.06.10, 09:09
              Nie jesteśmy koleżankami.
              • fox1984 Re: Kłamstwo 15.06.10, 09:16
                Zwrot grzecznościowy :]
                Odnieś się do zawartości postu a nie do jego wstępu :]
                • kzet69 Re: Kłamstwo 15.06.10, 23:46
                  > Odnieś się do zawartości postu a nie do jego wstępu :]

                  Nie liczyłbym na to... Zuzka po chwilowym prfzejaśnieniu, znów
                  odjechała... przypadek beznadziejny...
                  • fox1984 Re: Kłamstwo 16.06.10, 01:07
                    Obawiam się że masz rację :)
                    Ale jak widzisz dyskusja skończyła się po mojej myśli :)
      • kon_napoleona ty zuzka jesteś jedną wielką manipulacją:))) 15.06.10, 12:52
    • ludwik_7125 Re: Politycy PiS niezamierzenie powodowali ich śm 15.06.10, 23:44
      Moim zdaniem szkolenie i jeszcze raz to samo. Przecież w lotnictwie
      cywilnym częste są chwile gdy załoga składana jest w ostatniej chwili.
      Każdy na swoim stanowisku zna swoje zadanie, są procedury i istnieje
      coś takiego jak "omówienie" np. podejścia do lądowania. Kapitan upewnia
      się, czy reszta łapie temat, a reszta upewnia się o co chodzi
      upewniającemu się.
      • fox1984 Re: Politycy PiS niezamierzenie powodowali ich śm 16.06.10, 01:06
        Ale to nie jest lotnictwo cywilne i nie ma co porównywać tego do lotnictwa
        cywilnego. W sytuacji w jakiej znalazł się TU 154 samolot cywilny odleciałby na
        lotnisko zapasowe.
        36 Spec Pułk jest na tyle mały że można było stworzyć stałe załogi.
        Co do szkolenia zgadzam się, jest tylko jeden mały mankament od początku prawie
        rządów PO rozpoczęła się batalia o zmianę floty latającej a co za tym idzie
        szkolenie musiałoby również ulec zmianie.
        • ludwik_7125 Re: Politycy PiS niezamierzenie powodowali ich śm 16.06.10, 19:46
          36-ty nie jest cywilem, to prawda. Ale czy unoszenie vip-ów jest
          typowym lotem bojowym z rakietą, napewno nie. O vip-a trzeba dbać,
          a nie ustawiać się na wykonanie zadania. I tu jest błąd w szkoleniu.
          Zachowanie kontrolera też wskazuje, iż traktował Tupolewa jak cywila.
          No, nie jestem taki pewny czy po zmianie samolotów tok myślenia np.
          gen. Czabana uległby drastycznej zmianie. Stare przyzwyczajenia
          by zostały i śmiem sądzić, iż do tak poważnej katastrofy wcześniej
          czy później by doszło. Dopóki się będzie poklepywało po ramieniu
          po złamaniu przepisów, dopóki "góra " dowództwa będzie myślała
          o swojej karierze, dopóki oficerowie będą publicznie nazywani
          tchórzami... Ciekawe co by powiedzieli teraz nieżyjący politycy "Pis"
          na temat "tchórzliwej" załogi w incydencie gruzińskim gdyby dać im
          jeszcze 5 min życia?
          Zdaje się że piszę trochę nie na temat. Za dużo podobnych wątków.
          • fox1984 Re: Politycy PiS niezamierzenie powodowali ich śm 16.06.10, 20:24
            Zgadza się że nie są to samoloty bojowe ale niestety nadal pozostają samolotami
            wojskowymi i stosuje się do nich wojskowe procedury.
            Gdyby lot był traktowany jak cywilny to kontroler zwyczajnie odesłałby ich na
            lotnisko zapasowe.
            I tu jest pies pogrzebany, że do lotów cywilnych stosowane są procedury wojskowe.
          • jot-es49 Re: Politycy PiS niezamierzenie powodowali ich śm 16.06.10, 21:09
            ludwik_7125 - "sowierszenna wierna" - jak powiedzieli by Rosjanie. Bo cała rzecz nie jest w tym na czym się lata (mogą być nawet drzwi od stodoły albo latający dywan) ważne jest jak się lata. A w wojsku (jak pamiętam) ważne jest aby wykonać nawet najbardziej głupi rozkaz - dyskutować można po jego wykonaniu.
            Oni już nawet nie mają możliwości podyskutować!
            I tak długo jak długo taka sytuacja będzie miała miejsce zarówno Mirosławiec jak i Smoleńsk mogą się przydarzyć.
            Dowódca załogi wiedział, że w trakcie lotu jest najważniejszy, pytanie tylko czy pasażerowie o tym wiedzieli?
            Przypomina mi się stary dowcip.
            Wariat, który sądził, że jest myszą, wypisany zostaje po ukończonym leczeniu do domu.
            - I co - pyta lekarz - nie jesteś już myszą?
            - Ależ skąd, panie doktorze - odpowiada pacjent.
            - A więc idź spokojnie do domu!
            Po pięciu minutach zdyszany pacjent staje w progu i pyta:
            - Panie doktorze kochany, ja wiem, że już nie jestem myszą, ale czy koty też to wiedzą!?
            To, myślę, oddaje sytuację panującą w 36 pułku.
            I tak długo jak długo "koty" nie będą wiedziały, lepiej będzie dla budżetu naszego Państwa i dla rodzin Polityków aby 36 pułk zajął się np opryskami pól albo inną dochodową a mniej ryzykowną działalnością.
            • ludwik_7125 Re: Politycy PiS niezamierzenie powodowali ich śm 17.06.10, 18:37
              Dokładnie tak! Odmeldowuję się.
Pełna wersja