Dodaj do ulubionych

Krzyż na niebie po katastrofie

21.06.10, 15:52
Czy ten krzyż nie jest przypadkiem pewną wskazówką?

Jeden ślad zostawił TU-154, ale ten drugi ślad zostawił zapewne inny
samolot.
Może ten który coś tam zrzucał? Może IŁ-76?



www.tvn24.pl/12691,1652190,0,1,tu_154-ostatni-slad-na-niebie,wiadomosc.html
Obserwuj wątek
                  • igor-53 Re: P.S> 21.06.10, 16:50
                    zuzka111,jak uwazasz mnie za takiegop samego "niedorozwoja",co i
                    state.of.independence ,to sama nie wiesz,jaka przyjemnosc mnie ty dala.
                    A co dotyczy tego kaczatka na niebie,to moim zdaniem,to nic innego tylko
                    poczatek pracy generatora mgly. I o co tyle halasu.
                        • state.of.independence Re: P.S> 21.06.10, 17:00
                          igor-53 napisał:

                          > zuzka,jak ty odpopwiedziala na moj post,jako jedyna,to napewno ciebie
                          >
                          interesuje moje zdanie.

                          Nie no, ona Ci zaraz udowodni, że nieprawda, że to tylko zakrzywienie
                          czasoprzestrzeni postulowane przez Einsteina. No wiesz Igor o co chodzi, o te
                          obliczenia co mi przesłałeś i kwestie grawitacji kwantowej, które omawialiśmy
                          prywatnie.
                          • igor-53 Re: P.S> 21.06.10, 17:20
                            state,czy ty podejrze wasz,ze zuzka111 ma dostep do naszej prywatnej poczty? To
                            w takim razie musimy uzywac jakichs kodow.
                            • state.of.independence Re: P.S> 21.06.10, 17:36
                              Nie, do naszej prywatnej poczty dostępu nie ma. Tak tylko zastanawiałam się skąd
                              się bierze pewna pokrętność ludzkiego umysłu i jaki to ma związek z teorią
                              Einsteina.
                    • state.of.independence Re: P.S> 21.06.10, 16:58
                      igor-53 napisał:

                      > A co dotyczy tego kaczatka na niebie,to moim zdaniem,to nic innego tylko
                      > poczatek pracy generatora mgly. I o co tyle halasu.

                      Niech Cię kaczka kopnie, to ja to zdjęcie robiłam w Smoleńsku? Wydawało mi się,
                      że to o mnie, za domem....

                      Ty wiesz, może ty masz rację, ale to by znaczyło, że moja maszyna do
                      teleportacji działa! To ja, nie wiedząc o tym przyłapałam ruskich na robieniu
                      sztucznej mgły?! Weź uszczypnij, bo nie uwierzę.
                      • igor-53 Re: P.S> 21.06.10, 17:23
                        state,nie mam pojecia gdzie ty robila to zdjecie,ale wlasnie taki widok byl na
                        niebie, w trakcie pierwszej proby generatora mgly.
                        • state.of.independence Re: P.S> 21.06.10, 17:38
                          To mnie zmartiłeś. Bo myślałam, że przeniosłam się w przestrzeni do Smoleńka, a
                          tymczasem dla niepoznaki być może generator był testowany w lesie za moim domem.

                          I tyle lat pracy nad tą maszyną do teleportacji poszło na marne.
                          • igor-53 Re: P.S> 21.06.10, 17:54
                            state ,ja tak mysle ze to wszystko jest skutkiem ubocznym Wielkiego
                            wybuchu,owszem powstal Wszechswiat,ale oprocz tego powstali i czarne dziury.I w
                            nich gina rozne rzeczy,ale w przyrodzie nic nie ginie bez sladu. Ja tak
                            podejrzewam,ze to jest skutkiem niesymmetrycznosci jednostek plankowskich.,co
                            jak wiadomo wyklucza tak zwany syngularny (szczegolny) stan materii.Jak wiadomo
                            w przestrzeni nieeuklidesowej nawet ludzkie mysli nie poruszaja sie po liniach
                            prostych.
                            • state.of.independence Re: P.S> 21.06.10, 18:16
                              Igor, to ja właśnie mówię, że zrobiłam maszynę do teleportacji działającą na
                              takiej zasadzie na jakiej czarna dziura zakrzywia czasoprzestrzeń. I teraz nie
                              wiem czy ta maszyna działa czy nie, bo nie mam pewności, gdzie to zdjęcie zrobiłam.

                              No a z tymi myślami to wiesz co, zagiąłeś mnie. To jest bardzo głęboka od strony
                              psychologicznej i ciekawa od strony fizyki koncepcja. Ale mam zastrzeżenia:
                              oprócz Zuzki to ja tu nie widzę żadnych żywych dowodów na to, że masz rację.
                              Jedna osoba której myśli nie poruszają się po liniach prostych mnie nie
                              przekonuje :-)
                              • igor-53 Re: P.S> 21.06.10, 18:42
                                state,jak by zuzka nie wyrzuciela moj nick do "kosza",jak to grozila zrobic,to
                                by napewno cos napisala na ten temat,podejrzewam,ze dla niej rowniez Quantum
                                Gravity and Cosmology nie stanowi tajemnicy. moze ty pod swoim nickiem to jej
                                przekazesz,bo naprawda mnie bardzo interesuje co ona mysli na temat wplywu
                                diagramow Feynmana na powstanie takich znakow na niebie i czy nie mogla by
                                elektrodynamika kwantowa wyjasnic nieporozumienia czasowe w stenogramach z
                                czarnych skrzynek.
                                • state.of.independence Re: P.S> 21.06.10, 18:52
                                  Przekażę jak tylko ją zobaczę. Ale ona może w każdej chwili i mój nick wrzucić
                                  do kosza.

                                  Poza tym jesteś genialny. Diagramy Feynmana! To jest to, czego potrzebowaliśmy
                                  do rozwiązania tej zagadki. Ten znak na niebie kojarzy mi się z rozpraszaniem
                                  elektron-pozyton, ale wiadomo, że może mieć więcej znaczeń.

                                  No i wiadomo, że te nieporozumienia czasowe koniecznie trzeba tłumaczyć przy
                                  pomocy elektrodynamiki kwantowej! Że też Zuzka na to nie wpadła. Taki potencjał
                                  intelektualny się marnuje :-(
            • fox1984 Re: Kaczątko na niebie 21.06.10, 17:50
              No widzisz zuziu są tacy co mają dwie, a niestety istnieją i tacy co mają jedną :]
              Zgadnij kto się do nich zalicza:]
              A wracając do tematy widziałaś kiedyś co dzieje się ze smugą którą zostawia za
              sobą samolot??
              Jak nie to sobie popatrz w niebo i zobacz co się z nią stanie po paru minutach:]
              Wtedy będziesz wiedziała dlaczego są dwie smugi a nie jedna :]
          • igor_uk a ja mam inne pytanie. 21.06.10, 16:29
            Czytajac posty forumowicza pod nickiem zuzka111 ,mialem caly czas metlik w
            glowie,przeciez to jest niemozliwe,zeby kobieta byla tak glupia i nareszcie do
            mnie dotarlo,pod tym nickiem pisze facet.I ja pytam tego meskiegio
            szowinista,dla czego on, piszac takie bzdury pod zenskim nickiem
            zuzka111,swiadomie kompromituje lepsza polowe ludzkosci,czyli kobiet.Co kobiety
            cie zrobili,ze ty tak ich nienawidzisz? czy cie matka w dzicinstwie bila
            mocno,czy miales starsze siostry,co zmuszali cie sprzatac po nich?
          • vargtimmen Re: Kaczątko na niebie 21.06.10, 16:34
            state.of.independence napisała:

            > Moim zdaniem to było kaczątko, feniks powinien być smuklejszy i mieć długie
            > ozdobne pióra...


            Bo to może być młody feniks i skrzyżowany (vide krzyż) z kaczką.


            > Ale wiesz co, trzeba będzie może zapytać jakiegoś ornitologa, w
            > końcu za to im płacą, żeby się na ptakach znali.

            O ile to nie jest np. ryba, bo wtedy ornitolog nic ciekawego nie powie.
            • state.of.independence Re: Kaczątko na niebie 21.06.10, 16:39
              vargtimmen napisał:


              > Bo to może być młody feniks i skrzyżowany (vide krzyż) z kaczką.

              Jak to jest młody feniks (to znaczy pisklę) to ja go od kaczki nie odróżnię.
              Niezależnie od tego czy skrzyżowany czy nie.


              > O ile to nie jest np. ryba, bo wtedy ornitolog nic ciekawego nie powie.

              Nie no, ryba z takim kaczym dziobem? I do tego ze skrzydełkami?
              • vargtimmen Re: Kaczątko na niebie 21.06.10, 16:46
                state.of.independence napisała:

                > vargtimmen napisał:
                >
                >
                > > Bo to może być młody feniks i skrzyżowany (vide krzyż) z kaczką.
                >

                > Jak to jest młody feniks (to znaczy pisklę) to ja go od kaczki nie
                > odróżnię. Niezależnie od tego czy skrzyżowany czy nie.
                >

                Wystarczy poczekać, za dwa tygodnie samo się okaże...


                >
                > > O ile to nie jest np. ryba, bo wtedy ornitolog nic ciekawego nie powie.
                >
                > Nie no, ryba z takim kaczym dziobem? I do tego ze skrzydełkami?
                >

                To mógłby być np. szczupak:

                Budowa zewnętrzna:

                Bardzo silnie wydłużone, bocznie słabo ścieśnione ciało, o przesuniętej daleko
                ku tyłowi płetwie grzbietowej. Brak płetwy tłuszczowej. Płetwy grzbietowa i
                odbytowa ustawiona naprzeciw siebie. Płetwa ogonowa rozwidlona. Długa głowa, o
                pysku uformowanym w kształcie kaczego dzioba. (...)


                www.fishing.pl/ryby/ryby/szczupak

                a te skrzydełka to mogłyby być płetwy.
                  • vargtimmen Re: Kaczątko na niebie 21.06.10, 16:59
                    state.of.independence napisała:

                    > vargtimmen napisał:
                    >
                    > >
                    > > Wystarczy poczekać, za dwa tygodnie samo się okaże...
                    >
                    > I tu Cię zmartwię - w ciągu pół godziny zmutowało pięciokrotnie i rozwiało się
                    > na wietrze. To chyba pozostanie wielką zagadką.
                    >

                    No nie, jeśli to znak, to wystarczy poczekać, aż się sprawdzi - 4 lipca.
                      • vargtimmen Re: Kaczątko na niebie 21.06.10, 17:08
                        state.of.independence napisała:

                        > Ale cały czas nie wiadomo co on znaczy, a rozwiał się na wietrze... i tyle po
                        > nim zostało :-(
                        >

                        Jeśli to było skrzyżowanie feniksa, kaczki i orła, to wiadomo przecież. Znak
                        oznacza wtedy wynik wyborów prezydenckich.
                          • vargtimmen Re: Kaczątko na niebie 21.06.10, 17:24
                            state.of.independence napisała:

                            > Ale to by oznaczało tylko tyle, że w pierwszej turze trzech kandydatów wybije
                            > się przed peleton, co się zresztą stało. A żadnego proroctwa co do drugiej tury
                            > w tym nie widzę :-(
                            >


                            No bo Ty wciąż nie rozumiesz, że na Twoim zdjęciu jest orzeł, feniks i kaczka
                            w jednym.
    • vargtimmen Re: Krzyż na niebie po katastrofie 21.06.10, 16:38

      Szczerze mówiąc, mam też wątpliwość, co do czasu. O tej porze roku, wysokość
      słońca nad horyzontem w okolicach Smoleńska w południe powinna wynosić ponad 35
      stopni, a po 11:00 tamtego czasu, minimum 30 stopni (obydwie liczby lekko
      zaniżyłem). A na zdjęciu to wygląda na maksimum 10 stopni, czyli jest to chyba
      zachód słońca...
      • state.of.independence Re: Krzyż na niebie po katastrofie 21.06.10, 16:43
        To jest zachód Słońca. Fotka w kolorze była gdzieś publikowana już 11 kwietnia
        jako wspomnienie tragicznie zmarłych. Niestety nie mam linka, żeby Zuzce
        pokazać, że nie odkryła Ameryki.

        Trochę się niestety Zuzka uśliniła, żeby mi zrobić na złość. A po mnie to
        wszystko spływa... jak po kaczce :-)
        • vargtimmen Re: Krzyż na niebie po katastrofie 21.06.10, 16:50

          No daj spokój, jeśli się lubicie czubić to OK, ale dla mnie Zuzka jest OK i
          cenię ją. Też uważam ten wypadek za bardzo podejrzany i nie dowierzam w takie
          zbiegi okoliczności; uważam, że każdy szczegół trzeba oglądać po lupą po wielekroć.
          • state.of.independence Re: Krzyż na niebie po katastrofie 21.06.10, 16:53
            Te smugi też pod lupą trzeba oglądać? Ależ nie ma najmniejszego dowodu na to, że
            mają jakikolwiek związek z tym samolotem. Takich obrazków to ja mogę mieć tuzin,
            byle nie dzisiaj, bo jest pochmurnie.

            Więc rozdrapywanie sprawy i dopatrywanie się w smugach dowodu na zamach jest co
            najmniej przesadą. No gdyby we wraku znaleziono fragment jakiegoś pocisku, to
            rozumiem.
            • vargtimmen Re: Krzyż na niebie po katastrofie 21.06.10, 17:05
              state.of.independence napisała:

              > Te smugi też pod lupą trzeba oglądać? Ależ nie ma najmniejszego dowodu na to, że
              > mają jakikolwiek związek z tym samolotem.

              No, akurat twierdzili Rosjanie twierdzili, że jest przeciwnie ;)


              > Takich obrazków to ja mogę mieć tuzin,
              > byle nie dzisiaj, bo jest pochmurnie.


              >
              > Więc rozdrapywanie sprawy i dopatrywanie się w smugach dowodu na
              > zamach jest co najmniej przesadą.

              Po bliższym przyjrzeniu się temu zdjęciu, zgadzam się z tym. Ale wciąż jest
              kilka "drobnych zagadek", związanych z wersją dwu samolotów:

              -oświadczenie fryzjerki, że jakiś samolot od dwu godzin kołował

              -problem z czasem zerwania linii elektrycznej

              -matactwa władz rosyjskich w kwestii czasu katastrofy (Tu miał zniknąć z ekranu
              radarów po 10:50)

              -nie wiemy, do czego odnosi się ta wiadomość o zrzucie i zniżaniu na wschód
              samolotu o wywołaniu Bort



              > No gdyby we wraku znaleziono fragment jakiegoś pocisku, to
              > rozumiem.
              >

              No, ale masz wymagania... Rosjanie mieliby tam znaleźć fragment swojego pocisku? ;)
              • state.of.independence Re: Krzyż na niebie po katastrofie 21.06.10, 17:10
                vargtimmen napisał:

                > Ale wciąż jest
                > kilka "drobnych zagadek", związanych z wersją dwu samolotów:
                >
                > -oświadczenie fryzjerki, że jakiś samolot od dwu godzin kołował

                Ale jaki konkretnie? Rozpylający rzekomą mgłę? Czy ten prezydencki zaczął może
                kołować zanim wystartował?

                A swoją drogą za jakieś 2-3 tygodnie będę się musiała wybrać do swojej
                fryzjerki, zapytam czy ona też może dostarczyć jakieś oświadczenie w tej sprawie.
                • vargtimmen Re: Krzyż na niebie po katastrofie 21.06.10, 17:26
                  state.of.independence napisała:

                  > vargtimmen napisał:
                  >
                  > > Ale wciąż jest
                  > > kilka "drobnych zagadek", związanych z wersją dwu samolotów:
                  > >
                  > > -oświadczenie fryzjerki, że jakiś samolot od dwu godzin kołował
                  >
                  > Ale jaki konkretnie?

                  Dobre pytanie. Ponoć był tylko Ił 76 z ochroną wizyty, afiliowaną przy FSB.

                  > Rozpylający rzekomą mgłę? Czy ten prezydencki zaczął może
                  > kołować zanim wystartował?
                  >

                  To ostatnie jest z pewnością wykluczone :)


                  > A swoją drogą za jakieś 2-3 tygodnie będę się musiała wybrać do swojej
                  > fryzjerki, zapytam czy ona też może dostarczyć jakieś oświadczenie w tej sprawie.
                  >

                  Ona też pracowała 10.04.2010 przy samym lotnisku w Smoleńsku?
      • zuzka111 Re: Krzyż na niebie po katastrofie 21.06.10, 16:47
        Rosjanie twierdzą, że to nakręcili rano. Czy oni mają "czas letni"?
        Bo jeśli tak, to 11 w czasie letnim to jest 10, więc słońce może byc
        niżej.
        Słońce jest czerwone i wygląda na zachód, ale skoro twierdzą, że
        nakręcili rano...
        Może tak było?
        • vargtimmen Re: Krzyż na niebie po katastrofie 21.06.10, 16:56
          zuzka111 napisała:

          > Rosjanie twierdzą, że to nakręcili rano. Czy oni mają "czas letni"?
          > Bo jeśli tak, to 11 w czasie letnim to jest 10, więc słońce może byc
          > niżej.

          Smoleńsk leży o 16 stopni na zachód od Waraszwywy, jego czas astromiczny jest
          późniejszy niż w Wawie o 64 minuty. 10 kwietnia przesunięcie oficjalnego czasu
          Smoleńska w/m Wawy było o 2 godziny, a astronomicznego o jedną gopdzinę... czyli
          faktycznie, wysokość słońca nad horyzontem w Smoleńsku o 11.00 czasu lokalnego
          powinna być taka, jak w Wawie około 10.00. Ale to wciąż powinno być co najmniej
          20 stopni.


          > Słońce jest czerwone i wygląda na zachód, ale skoro twierdzą, że
          > nakręcili rano...
          > Może tak było?
          >

          Mam podejrzenia, że ta cała historia o krzyżu i smudze to miał być taki
          poetycki, barokowy akcent.
          • vargtimmen poprawka 21.06.10, 16:57
            vargtimmen napisał:

            >
            > Smoleńsk leży o 16 stopni na zachód od Waraszwywy,

            O rety!

            > Smoleńsk leży o 16 stopni na wschód od Warszawy (...)
            • zuzka111 Re: poprawka 21.06.10, 17:04
              :)
              Widziałam ten filmik już dawno.
              Ale gdyby to był zachód słońca - to o której jest ten zachód na ten
              wschód w Smoleńsku?
              I jak długo utrzymują się takie smugi na niebie?
              • vargtimmen Re: poprawka 21.06.10, 17:22
                zuzka111 napisała:

                > :)
                > Widziałam ten filmik już dawno.
                > Ale gdyby to był zachód słońca - to o której jest ten zachód na ten
                > wschód w Smoleńsku?

                no, zachód słońca w Wawie 10 kwietnia był pewnie koło 18-19 czasu lokalnego,
                więc w Smoleńsku koło 19-20 czasu lokalnego.

                > I jak długo utrzymują się takie smugi na niebie?

                Nie wiem dokładnie, ale nie sądzę, by dłużej niż godzinę. Sam wiatr 3-4 m/s
                przesuwa smugę o ponad 10 km w godzinę, nie mówiąc już o rozpływaniu się.
                • zuzka111 Re: poprawka 21.06.10, 17:40
                  > Nie wiem dokładnie, ale nie sądzę, by dłużej niż godzinę. Sam wiatr 3-4
                  m/s przesuwa smugę o ponad 10 km w godzinę, nie mówiąc już o rozpływaniu
                  się.

                  Czytam właśnie o smugach kondensacyjnych, spalinowych i iryzacyjnych.
                  Podobno mogą utrzymywać się na niebie i kilka godzin.
          • zuzka111 Re: Krzyż na niebie po katastrofie 21.06.10, 17:18
            > Mam podejrzenia, że ta cała historia o krzyżu i smudze to miał być taki
            > poetycki, barokowy akcent.

            Owszem, pewnie chcieli być mili i dodać coś od siebie dla podniesienia
            wagi katastrofy.
            Ale mogli przy okazji przedobrzyć.
        • zuzka111 Re: Krzyż na niebie po katastrofie 21.06.10, 17:24
          Jak ci się chce, to poszukaj kiedy tam zachodzi słońce.
          I jak było chłodno, to jak to jest z kondensacją pary wodnej - jak długo
          mogą się takie ślady utrzymać na niebie.
          Te się już dość rozeszły na boki, więc trochę na tym niebie wiszą.
        • vargtimmen Re: Krzyż na niebie po katastrofie 21.06.10, 17:31
          No, przy okazji przesunąłem Smoleńsk o 5 stopni na wschód (20 minut czasu
          astronomicznego później), ale to nie zmienia znacząco wyniku: o 11 czasu
          lokalnego, 10 kwietnia, słońce w Smoleńsku nie mogło być tuż nad horyzontem.
    • igor-53 Re: Krzyż na niebie po katastrofie 21.06.10, 16:45
      zuzka111 napisała:

      > Czy ten krzyż nie jest przypadkiem pewną wskazówką?<.

      oczewiscie ze to jest wskazowka,to nawet wiecej niz wskazowka,to kjest slad
      ozostaly po odpaleniu dwoch rakiet przeciw lotniczych.sadzac po szyrokosci
      smugi,to sa pociski rakietowe z najnowszego ruskiego wynalazku S-400 "Triumf".
      A dwie dla tego,ze jeden odpalil Putin,a drugi Tusk,dla pewnosci.
      • zuzka111 Re: Jeszcze tylko czekam na informację, że 21.06.10, 17:16
        :-))))))

        przecież nie chodzi o znak na niebie i czarodziejski krzyż.

        Ale te smugi skądś sie akurat tego dnia tam wzięły. I to nie Harry
        machnął różdżką, a zostawiły jakieś samoloty.
        Nie tak znowu wiele ich tamtego dnia nad tym lotniskiem latało.
                      • igor-53 Re: krzyz nad niebem Kazachstana. 21.06.10, 18:50
                        state,ten samolot,co "rozpylal" mgle,napewno nie latal nad sciezka.W summie
                        madame moze miec racje,tym bardziej ze po ostatnich przemysleniach zwiazanych z
                        ta katastrofa (a to dzieki zuzce i jej metafizycznych znakow) zaczynam
                        podejrzewac,ze kwantowa teoria pola potrafi wytlumaczyc powstanie i wiekszej
                        ilosci krzyzy,jak na niebie,tak i na glowie szanownej zuzki.
                        • state.of.independence Re: krzyz nad niebem Kazachstana. 21.06.10, 18:57
                          igor-53 napisał:

                          > zaczynam podejrzewac,ze kwantowa teoria pola potrafi wytlumaczyc
                          > powstanie i wiekszej ilosci krzyzy,jak na niebie,tak i na glowie
                          > szanownej zuzki.

                          Tak, wiem... diagramy Feynmana, to wszystko tłumaczy!

                          A wiesz co, z tymi stenogramami to się pomyliliśmy. To zasada nieoznaczoności
                          Heisenberga tłumaczy wszystkie niezgodności czasowe :-)
                          • igor-53 Re: krzyz nad niebem Kazachstana. 21.06.10, 19:12
                            szanowna state,nie moge z Pania zgodzic sie,ze nieoznaczonosc Heisenberga
                            cokolwiek w tej sytuacji moze wyjasnic,a to dla tego,ze w niej bierze sie
                            mala wartosc liczbowa stalej Plancka,a o jakiej malej wartosci moze byc mowa,gdy
                            na pokladzie samolotu byli same Wielki ludzi.
                            • state.of.independence Re: krzyz nad niebem Kazachstana. 21.06.10, 19:58
                              Panie Igorze, doceńcie... doceńcie proszę mój wysiłek. Przecież stała Plancka
                              jest wielkością uniwersalną, jednakową dla ludzi Wielkich i dla małych. Z
                              drugiej strony, nawet gdyby była większa dla ludzi Wielkich, to w końcu nie
                              byłaby nieskończona. A to też poniekąd załatwia sprawę.
                              • igor_uk Re: krzyz nad niebem Kazachstana. 21.06.10, 20:23
                                Szanowna state,juz zwracalem uwage Panie,ze na pokladzie samolotu byli Wielkie
                                ludzi,ale jedne byl niekonczenie Wielki i dla tego mowic o wielkosci stalej
                                Plancka ,jako wielkosci uniwersalnej,w tym konkretnymprzypadku niema
                                najmniejszego sensu i w dwoch zdaniach ja sprobuje pani to udowodnic.
                                iloczyn niepewnosci jednoczesnego poznania pewnych wielkosci (zwanych
                                kanonicznie sprzezonymi w sensie formalizmu hamiltonowskiego: np. chwilowych
                                wartosci pedu p i polozenia x, energii E i czasu jej pomiaru t, wspolrzednej
                                katowej ϕ lezacej w plaszczyznie xy i skladowej Jz kretu, itd.) nie może byc
                                mniejszy od stalej Plancka h podzielonej przez podwojona liczbe π: ΔxΔp≥h,
                                ΔEΔt≥h, ΔϕΔJz≥h, (h=h/2π=1,0545·10-34J·s).
                                Wiem ze dla Pani to jest elementarzem i tylko nieuwaga szanownej pani nie
                                wziela tego pod uwage.
                                P.S.rozumie pani rozkojarzenie,ja rowniez nie moge sie pozbierac po ostatnich
                                wynikach wyborczych.
                                • state.of.independence Re: krzyz nad niebem Kazachstana. 21.06.10, 20:44
                                  igor_uk napisał:

                                  > ΔEΔt≥h, (h=h/2π=1,0545·10-34J·s).
                                  > Wiem ze dla Pani to jest elementarzem i tylko nieuwaga szanownej pani nie
                                  > wziela tego pod uwage.

                                  A właśnie wzięłam to pod uwagę. I tu Panie Kolego mam zaskakującą teorię: jeśli
                                  ten wzór podzielimy obustronnie przez ΔE to uzyskamy wielkość nieokreśloności
                                  czasu w stenogramie jako Δt≥h/ΔE.

                                  Nieokreśloność energii samolotu ΔE (jak ktoś woli - błąd pomiaru jego energii)
                                  da się łatwo obliczyć, ponieważ znamy jego przybliżoną masę (razem z paliwem -
                                  według stenogramu około 11-12 ton tego paliwa). Znamy też przybliżoną prędkość
                                  tego samolotu, więc tutaj skorzystać możemy z klasycznego wzoru na energię
                                  kinetyczną.

                                  Problem mielibyśmy tylko wtedy gdyby ΔE=0 (a tego się obawiać nie musimy w tym
                                  przypadku) lub gdyby stała Plancka była nieskończona.

                                  Choćby nawet w układzie odniesienia związanym z Wielką osobą wartość stałej
                                  Plancka rosła - zaobserwowalibyśmy jedynie większe niedokładności czasowe w
                                  stenogramie. I to dokładnie zostało zaobserwowane, co tylko potwierdza moją teorię.
                                  • igor_uk Re: krzyz nad niebem Kazachstana. 21.06.10, 20:54
                                    Musze przyznac Panie racje,ja jednak jestem bardziej rozkojarzony,a to jeszcze
                                    dla tego,bo poza wynikiem wyborczym,moja glowa byla zajeta wynikiem meczu
                                    Wlosi-N.Zelandia (to byla osobista prosba naszego kzeta).
                                    musze przyznac,ze nie wzialem pod uwage tego,ze zapas paliwa byl dosc znacznej
                                    wielkosci,co rzeczewiscie moglo zrekompensowac nieograniczona Wielkosc jednego z
                                    pasazerow. Coz chile czolo przed nieograniczona wiekoscia Pani i musze przyznac
                                    Pani racje.
                                    P.S. Poniewaz to jest moja pierwsza porazka i to od kobiety,to ide sie powiesic.
                                      • igor_uk Triumfujesz? 21.06.10, 21:09
                                        state.of.independence,malo tego ze Pani mnie upokorzyla,to jeszcze Pani kpi zemnie.
                                        P.S.a jaki kolor ma ten sznurek.Ja osobiscie lubie kolory zalobne,najlepiej
                                        bialy,jak garsonka Marty .
                                            • state.of.independence Re: Triumfujesz? 21.06.10, 21:48
                                              Nie chce mi się go prać, ale upiorę. Do rana wyschnie i możesz go pożyczyć.
                                              Tylko mi odnieś z powrotem jak już się powiesisz.

                                              Ale co do przyjemności - patrz, jaka Zuzka była miła. Taki fajny wątek założyła
                                              dla nas :-)
                                              • igor_uk Re: Triumfujesz? 21.06.10, 22:01
                                                state,sznurek napewno zwruce,odrazu jak tylko powiesze sie,o to mozesz byc
                                                spokojna.
                                                Co dotyczy zuzki,to rzeczewiscie,trzeba jej przyznac,ze dzieki jej watku
                                                rozwinela sie bardzo ciekawa i ja by powiedzial tresciwa ,dyskusja. Ja tak
                                                mysle,ze musimy jej w jakijs sposob odwdzieczyc sie.Moze zalozymy watek,gdzie
                                                wszysci wdzieczny beda skladac oznaki wdziecznosci dla niej.
                                                Przeczytalem swoj post i widze ,ze on jest bardzo WDZIECZNY.
                                                • state.of.independence Re: Triumfujesz? 21.06.10, 22:11
                                                  igor_uk napisał:

                                                  > state,sznurek napewno zwruce,odrazu jak tylko powiesze sie,o to
                                                  > mozesz byc spokojna.

                                                  No to trzymam za słowo :-)


                                                  > Moze zalozymy watek,gdzie wszysci wdzieczny beda skladac oznaki
                                                  > wdziecznosci dla niej.

                                                  Nad tym zastanówmy się na spokojnie do jutra. Może lepiej dopracować teorię
                                                  wpływu zasady nieoznaczoności na niepewności czasowe w stenogramach... ale chyba
                                                  nikogo to nie zainteresuje :-(
                                                  • igor_uk Re: Triumfujesz? 21.06.10, 22:18
                                                    state.of.independence napisała: Może lepiej dopracować teorię wpływu zasady
                                                    nieoznaczoności na niepewności czasowe w stenogramach... ale chyba nikogo to nie
                                                    zainteresuje""

                                                    state,z tym nie moge sie zgodzic,przynajmniej jedna osoba z bardzo duzym
                                                    zainteresowaniem obserwuje nasza dyskusje i to nie zuzka111 (ktora napewno
                                                    obserwuje swoje dziecko,czyli ten watek),a tylko
                                                    gat45
      • igor_uk Re: Krzyż na niebie byl. 21.06.10, 19:20
        you-know-who ,krzyz rzeczewiscie byl,to fakt.to ze to znak dla PiS,nie
        koniecznie.Raczej to znak dla tych Polakow,co nie maja nic z tym ugrupowaniem
        wspolnego ,to informacja prywatna dla nas.
        • igor_uk Re: Krzyż na niebie byl. 21.06.10, 19:33
          boze jaki ja jestem nieasertywny,jak zuzka111 napisala,ze to jest krzyz,to ja
          bylem pewny ze to krzyz,jak Y-K-W napisal,ze to jest znak,ja widze znak,jak
          ty,esther-leah napisala,ze to jest wizerunek Sojki,to ja widze Sojke,tylko z
          tupecikiem na glowie,a nie lysego.
          • esther-leah Re: Krzyż na niebie byl. 21.06.10, 19:39
            Z tupecikiem ?
            Lysy jak ogorek.
            Patrzy w dol, na dach domu, mocno zamyslony.
            Moze cos nuci.
            Na przyklad "Przyjaciol tlum rozproszyl sie... (...) Nieskalanie czyste niebo."
            (Tym samym obala teorie Zuzki 111)
                  • igor_uk Re: A jaka może być symbolika KIJA 21.06.10, 20:26
                    state.of.independence,a moze rzeczewiscie wszystko jest o wiele prostsze niz
                    zmana czasoprzestrzeni pod wplywem Wielkiego wybuchu.ten krzyz,lub kij (juz sam
                    nie wiem co widze) jest rzeczewiscie tylko zwyklym ostrzezeniem od Pana naszego,
                    przed tym, co nas czeka/
                    • state.of.independence Re: A jaka może być symbolika KIJA 21.06.10, 20:47
                      igor_uk napisał:

                      > ten krzyz,lub kij (juz sam nie wiem co widze)

                      Igor, po prostu nie pij tyle ;-)


                      > jest rzeczewiscie tylko zwyklym ostrzezeniem od Pana naszego,
                      > przed tym, co nas czeka

                      I jak ja, osoba o lewicowych poglądach, mam w to uwierzyć? To na nic te nasze
                      obliczenia?
                          • igor_uk Re: A jaka może być symbolika KIJA 21.06.10, 21:13
                            Ja tez juz widze smierc z kosa,ale to dosc latwo wytlumaczyc wplywem petlowej
                            grawitacji,ktora,jak powszechnie wiadomo, jest proba pogodzenia pozornie
                            niekompatybilnych teorii mechaniki kwantowej oraz ogolnej teorii wzglednosci.
                            • state.of.independence Uwaga - kawał 21.06.10, 21:39
                              Igor, na chwilę odpocznij od tej fizyki. Jak tego nie zrobisz to nie tylko
                              Śmierć z kosą ale i białe myszki zaraz zaczniesz widzieć.

                              Przypomniał mi się kawał:

                              Towarzysz Czapajew poleciał do Moskwy zdawać jakieś egzaminy i zostawił
                              żołnierzy pod opieką swojego wiernego adiutanta Pietki.

                              Pierwszy dzień egzaminów, Pietka cały blady, zestresowany, po południu
                              przychodzi depesza "Towarzysz Czapajew zdał". Pietka cały szczęśliwy, rozdał
                              żołnierzom alkohol, wszyscy świętują.

                              Na drugi dzień sytuacja podobna, przychodzi depesza "Towarzysz Czapajew zdał" i
                              znowu wszyscy świętują.

                              Na trzeci dzień znowu podobnie, przychodzi depesza, Pietka otwiera a tam
                              "Towarzysz Czapajew nie zdał"... No, prawdziwy dramat...

                              Za dwa dni wraca z Moskwy Czapajew, Pietka z płaczem rzuca mu się na szyje,
                              szlocha "No i jak to tak, towarzyszu Czapajew, dwa dni pod rząd zdaliście a
                              trzeciego nie". Czapajew najpierw sklnął Pietkę ile wlezie, po chwili kazał
                              podać sobie wódkę i zagrychę, napił się i zaczął mówić: "Oj, Pietka, durny ty
                              jesteś. Pierwszego dnia kazali nam zdawać mocz - i to zdali wszyscy. Drugiego
                              dnia kazali nam zdawać kał - i tu już paru odpadło. Ale trzeciego dnia,
                              trzeciego dnia Pietka, tej cholernej fizyki to i ty byś nie zdał".


                      • you-know-who Re: A jaka może być symbolika KIJA 22.06.10, 04:30
                        o, nie ma problemu, state.of! przeciez wiesz, ze kijem hokejowym nazywano
                        (zafalszowany, ale mniejsza o to) wykres zaleznosci CO2 od
                        czasu w 20 wieku.

                        mozesz wiec przyjac ze to ostrzezenie, ze jak pis i inne partie dalej beda
                        denerwowac pana boga, to sie usmazymy albo nas zaleje woda (oooops, to juz sie
                        stalo, ale ja mysle o tej z roztopionych lodowcow, po ktorych juz te biedne
                        biale misie nie beda.. itd itp)
                  • gat45 Re: A jaka może być symbolika KIJA 21.06.10, 20:27
                    Toć właśnie Waszą dyskusję naukową miałam na myśli ! Aż dech
                    zapierało od wrażeń estetycznych - szczególnie ta mała Plancka
                    śliczniutka była. Wdzięczne to takie, zwinne, ale z charakterem.

                    A co do obrywania kijem hokejowym - przestraszyłaś mnie. Człowiek
                    już się przyzwyczaił do obrywania rodzimym kijem lub pałką (w
                    zależności czy stał tam, gdzie ZOMO, czy wprost przeciwnie), a
                    teraz nam prawisz o jakimś niepolskim instrumencie ?
                    • state.of.independence Re: A jaka może być symbolika KIJA 21.06.10, 20:57
                      gat45 napisała:

                      > szczególnie ta mała Plancka śliczniutka była.

                      Stała Plancka, a nie mała :-))) Co Planck miał małego to ja nie wiem, nie znałam
                      go osobiście.

                      > A co do obrywania kijem hokejowym - przestraszyłaś mnie. Człowiek
                      > już się przyzwyczaił do obrywania rodzimym kijem lub pałką (w
                      > zależności czy stał tam, gdzie ZOMO, czy wprost przeciwnie), a
                      > teraz nam prawisz o jakimś niepolskim instrumencie ?

                      Pewnie oberwie nam się od Amerykanów. Może to coś wspólnego z Afganistanem
                      będzie miało.
      • igor_uk Re: Krzyż na niebie po katastrofie 21.06.10, 20:46
        iminie ,przeczytalem twoj post i tak sie zasmialem,ze zone przestraszylem.Bo od
        razy wyobrazil sobie (a wyobraznie mam dobra) taka mala zuzke z lizakiem w
        jednej rece ,a druga jednym paluszkiem piszaca swoi bardzo madre posty,a za
        chwile wstala przed oczami staruszka ,tak na oko ze 111 lat,co wpadla w
        starczeski marazm i sama nie wie co robi,ale ta dziwczynka n=mnie bardziej
        spodobala sie.Taka sliczniutka,tylko te kliki troche wrazenia psuli.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka