tojabogdan
05.07.10, 21:45
Wybory prezydenckie jeszcze raz pokazały, że dawne podziały społeczeństwa są
nieaktualne. Okazała się i tym razem, że nie ma podziału na lewicę czy
prawicę, na katolików i niekatoloków, na kobiety i mężczyzn, ale jest wyraźny
podział według wieku, wykształcenia i miejsca zamieszkania. Tak było w tych
wyborach. Im niżej wykształceni, im starsi i im z mniejszej miejscowości
(ściślej ze wsi), tym częściej wybierali pana Jarka K. Były też wyjątki, bo w
jednej ze wsi pan Bronek K. uzyskał rekordową ilość głosów.
Ciekawe byłyby studia porównawcze tych, którzy cierpliwie czekają na wynik
badań komisji badającej katastrofę z tymi, którzy znają prawdę i tylko jedną
prawdę, czyli ci, którzy według klasyfikacji Łagowskiego są patriotami
drugiego, trzeciego lub czwartego stopnia.