Dodaj do ulubionych

50 m... kontroler z wieży w Smoleńsku zezwolił

06.07.10, 09:56
Kontroler z wieży w Smoleńsku zezwolił zejść na 50 m! To jest przyczyna katastrofy! Niech Palikot "honorowo" palnie sobie w łeb!


www.tvn24.pl/-1,1663248,0,1,dostalismy-zgode-na-50-metrow-tu_154-i-il-tez,wiadomosc.html

Obserwuj wątek
    • gini Re: 50 m... kontroler z wieży w Smoleńsku zezwoli 06.07.10, 10:01
      2.andrzej.d napisał:

      > Kontroler z wieży w Smoleńsku zezwolił zejść na 50 m! To jest
      przyczyna katastr
      > ofy! Niech Palikot "honorowo" palnie sobie w łeb!
      >
      >
      > www.tvn24.pl/-1,1663248,0,1,dostalismy-zgode-na-50-metrow-tu_154-i-il-tez,wiadomosc.html
      >
      no wiesz co, musialby miec honor ,a tego u niego niestety brak.
              • obraza.uczuc.religijnych Re: 50 m... kontroler z wieży w Smoleńsku zezwoli 06.07.10, 10:49
                Szkoda że masz kłopoty z logicznym oraz samodzielnym mysleniem. To
                niestety immanentna cecha tzw. "niezależnych". Więc usiądź wygodnie
                i przeczytaj, może coś zrozumiesz: Nie byłoby ich wszystkich tam
                gdzie byli w niedzielny wieczór, gdyby nie wybory. Nie byłoby
                wyborów, gdyby nie katastrofa w Smoleńsku. Nie byłoby tego
                wszystkiego, "gdyby nie mój brat". Teraz już rozumiesz? Czy może
                oczadziałość nadal cię męczy?
                • gini Re: 50 m... kontroler z wieży w Smoleńsku zezwoli 06.07.10, 10:56
                  obraza.uczuc.religijnych napisał:

                  > Szkoda że masz kłopoty z logicznym oraz samodzielnym mysleniem.
                  To
                  > niestety immanentna cecha tzw. "niezależnych". Więc usiądź
                  wygodnie
                  > i przeczytaj, może coś zrozumiesz: Nie byłoby ich wszystkich tam
                  > gdzie byli w niedzielny wieczór, gdyby nie wybory. Nie byłoby
                  > wyborów, gdyby nie katastrofa w Smoleńsku. Nie byłoby tego
                  > wszystkiego, "gdyby nie mój brat". Teraz już rozumiesz? Czy może
                  > oczadziałość nadal cię męczy?

                  Teraz ja ci zinterpretuje.
                  widzisz, ta porazka nie byla dla Kaczynskiego porazka,zgromadzil
                  kolo siebie mase ludzi, wiec wspomnial po prostu o Swoim bracie,z
                  ktorym dzialal.O tym takze, ze duza czesc Polakow obudzila sie
                  wlasnie po tej katastrofie .Co chyba nie jest dowodem na to, ze Ci
                  co glosowali na Kaczynskiego, sa odpowiedzialni za katastrofe.
              • gini zapomnieliscie o czyms 06.07.10, 10:50
                www.rp.pl/artykul/504162_Gotowy_wniosek__o_ekshumacje_ofiar.html

                Rodziny ofiar zrobia wszystko by wyjasnic te katastrofe, a jak
                prowadzone jest sledztwo przez polska prokurature widac w
                azalaczonym linku.
                tyle, ze poziom umyslowy zapijaczonych ryjuw, obraz uczuc, nie
                jest w stanie czegokolwiek przyswoic.
                prosciej napisac, ze winny jest jeden kaczynski czy drugi,ot tak
                bez cienia dowodu.
                • obraza.uczuc.religijnych Re: zapomnieliscie o czyms 06.07.10, 10:55
                  Rodziny ofiar? Wszystkich? Nie powtarzaj błędu który popełniają
                  propagandyści z rzepy: nie rodziny ofiar, tylko rodziny niektórych
                  ofiar, głównie zwi,ązanych z PiSem. reszta rodzin reszty ofiar nie
                  bierze w tej hucpie udziału.
                  A co do winy Kaczyńskiego to cytowałem słowa jego brata bliźniaka.
                  nie potrafisz sobie przyswoić tych słów? Masz kłopot z myśleniem? To
                  już nie moj problem.
      • gucio60 Re: Już się nie kłopocz 06.07.10, 10:17
        Zadziwiające jak to Pisdowcy są poruczeni wypowiedzią Palikota
        zapominając, że już na drugi dzień po katastrofie krzyczeli głośno,
        że polski premier ma krew na rękach.
        Palikot ma racje z tym, że pomylił braci. Krew na rękach o czym
        piszę od samego początku ma już tylko bliźniak, który pozostał, krew
        tych ze Smoleńska i Barbary Blidy. Tuskowi też groził pistoletem.
      • gini Re: Już się nie kłopocz 06.07.10, 10:30
        obraza.uczuc.religijnych napisał:

        > już w niedzielny wieczór Jaroslaw Kaczyński przyznał, że winnym
        > katastrofy jest jego brat. Powiedział: "Gdyby nie moj brat nie
        > byłoby nas tutaj". Palikot tylko trafnie zinterpretował słowa
        > Jarosława.

        dobrze, ze zauwazyles, ze to tylko "interpretacja" wg palikota.
        • zapijaczony_ryj Re: W łeb to sobie powinien najnowaszy wizerunek 06.07.10, 11:33
          gini napisała:

          > zapijaczony_ryj napisał:
          >
          > > oszusta palnąć. To jemu meldował brat 20 min prze ktastrofą, ze
          > sa problemy z
          > > lądowaniem.
          > > A tak ludzie czekają w Katyniu-jak myśłicie co doradził bratu?
          >
          > [b]daj moze jakies dowody na poparcie tych bzdur, ktore
          > wystukales.

          Generał i szef protokołu dyplomatycznego w kokpicie-po co tam byli?
          A wy dajcie dowód na to , ze kontroler kazał lądować, albo, ze zamolot
          zestrzelili ruskie!!!

          No i Tu jest klucz do katastrofy:
          orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/4D0917D9
          Gdyby nie to pilotował by ten pilot, a ten by się nie uiugiął namowom do
          ladowania w takiej mgle-więc nie PiS_dolcie głupot
          • gini Re: W łeb to sobie powinien najnowaszy wizerunek 06.07.10, 11:55
            zapijaczony_ryj napisał:

            > gini napisała:
            >
            > > zapijaczony_ryj napisał:
            > >
            > > > oszusta palnąć. To jemu meldował brat 20 min prze ktastrofą,
            ze
            > > sa problemy z
            > > > lądowaniem.
            > > > A tak ludzie czekają w Katyniu-jak myśłicie co doradził
            bratu?
            > >
            > > [b]daj moze jakies dowody na poparcie tych bzdur, ktore
            > > wystukales.
            >
            > Generał i szef protokołu dyplomatycznego w kokpicie-po co tam
            byli?
            > A wy dajcie dowód na to , ze kontroler kazał lądować, albo, ze
            zamolot
            > zestrzelili ruskie!!!


            a co w tym dziwnego?Normalne,ze ktos wszedl i zapoytal czy
            wszystko w porzadku, a general byl ich przelozonym to byl samolot
            woskowy.

            > No i Tu jest klucz do katastrofy:
            > orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/4D0917D9
            > Gdyby nie to pilotował by ten pilot, a ten by się nie uiugiął
            namowom do
            > ladowania w takiej mgle-więc nie PiS_dolcie głupot

            ty masz jakies dowody na to co piszesz?Bo to co sobie umysliles
            w twojej glowce malutkiej to mnie nie interesuje.
    • radson10s.e Re: 50 m... kontroler z wieży w Smoleńsku zezwoli 06.07.10, 10:14
      2.andrzej.d napisał:

      > Kontroler z wieży w Smoleńsku zezwolił zejść na 50 m! To jest przyczyna katastr
      > ofy! Niech Palikot "honorowo" palnie sobie w łeb!
      >
      >
      > www.tvn24.pl/-1,1663248,0,1,dostalismy-zgode-na-50-metrow-tu_154-i-il-tez,wiadomosc.html
      >

      Jak by Ci ktoś zezwolił usiąść gołą d... na gorącym piecu to co byś zrobił???
    • marudna.menda Re: Bzdura 06.07.10, 10:23
      Porucznika Artura Wosztyla (pierwszego pilota, który rozmawiał wcześniej z
      dowódcą Tu-154 – red,) nie było już wtedy w samolocie?

      Nie. Ja też wyszedłem na około dwie minuty, na tę ostatnią fazę lądowania, żeby
      nasłuchiwać jak lądują.


      Zezwolono Jak-owi i wyladowal,bo takie jeszcze warunki byly. Il, jak wiadomo
      zszedl i odlecial,bo juz nie bylo warunkow do ladowania,a o tupolewie moze sobie
      autor snuc swoje pisiorskie domysly, bo "swiadkowie" byli poza samolotem i nic
      poza wlasnymi domyslami nie przekazuja.
      • gini Re: Bzdura 06.07.10, 10:38
        marudna.menda napisał:

        > Porucznika Artura Wosztyla (pierwszego pilota, który
        rozmawiał wcześniej z
        > dowódcą Tu-154 – red,) nie było już wtedy w samolocie?
        >
        > Nie. Ja też wyszedłem na około dwie minuty, na tę ostatnią fazę
        lądowania, żeby
        > nasłuchiwać jak lądują.

        >
        > Zezwolono Jak-owi i wyladowal,bo takie jeszcze warunki byly. Il,
        jak wiadomo
        > zszedl i odlecial,bo juz nie bylo warunkow do ladowania,

        bo wieza mu pozwolila, a jak sam zauwazyles nie bylowarunkow.

        a o tupolewie moze sobi
        > e
        > autor snuc swoje pisiorskie domysly, bo "swiadkowie" byli poza
        samolotem i nic
        > poza wlasnymi domyslami nie przekazuja.

        jak to nic, dostali zezwolenie zeby zejsc na 50, no i co z tymi
        czarnymi skrzynkami, czemu wciaz w moskwie.
        >
        >
        • pit_44a Re: Bzdura 06.07.10, 10:51
          gini napisała:
          > jak to nic, dostali zezwolenie zeby zejsc na 50, no i co z tymi
          > czarnymi skrzynkami, czemu wciaz w moskwie.

          Mogli dostać nawet na 50 cm. Samolot ma swoje minima, a decyduje
          kapitan.
          • gini Re: Bzdura 06.07.10, 10:58
            pit_44a napisał:

            > gini napisała:
            > > jak to nic, dostali zezwolenie zeby zejsc na 50, no i co z
            tymi
            > > czarnymi skrzynkami, czemu wciaz w moskwie.
            >
            > Mogli dostać nawet na 50 cm. Samolot ma swoje minima, a decyduje
            > kapitan.

            Sluchaj jak dostaje pozwolenie, tak jak dostal jak i il to
            podjal decyzje by podejsc do ladowania a w razie nieudanej proby
            odleciec tak jak il.
        • marudna.menda Re: Bzdura 06.07.10, 10:59
          gini jak zwykle:

          Gdzie dowod na to,ze wieza im zezwala na zejscie na 50m? I przeczytaj to:
          wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ujawniono-stenogramy-z-czarnych-skrzynek-Tu-154,wid,12327642,wiadomosc.html?ticaid=1a792
          "Temperatura plus 2, ciśnienie 7-45, warunków do lądowania nie ma" - mówi
          w tym samym czasie do załogi Tupolewa kontroler z wieży.
            • gini Re: Bzdura 06.07.10, 11:18
              radson10s.e napisał:

              > Minimalna widoczność do lądowania wynosi 1000m, w Smoleńsku było
              wtedy 400m wię
              > c pisiory nie szukajcie kwadratowych jaj!

              no dobra jak bylo tak zle to czemu te kontrolery pozwolaly
              ladowac,w sprawie tupolewa to nawet do Moskwy dzwonily,wy naprawde
              pelowiaki enteligentne inaczej.
          • gini Re: Bzdura 06.07.10, 11:06
            marudna.menda napisał:

            > gini jak zwykle:
            >
            > Gdzie dowod na to,ze wieza im zezwala na zejscie na 50m? I
            przeczytaj to:
            > wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ujawniono-stenogramy-z-czarnych-skrzynek-Tu-154,wid,12327642,wiadomosc.html?ticaid=1a792
            > "Temperatura plus 2, ciśnienie 7-45, warunków do lądowania
            nie ma"
            - mów
            > i
            > w tym samym czasie do załogi Tupolewa kontroler z wieży.

            mendo marudna, ja czytam duzo na temat katastrofy, tyle, ze ja
            czytam ze zrozumieniem,bo ja jestem inteligentna, nie tak jak ty i
            twoi forumowi koledzy.
            podrzucasz mi stenogramy, gdzie iles tam procent to
            niezrozumiale))))
            a ja pytalam o to gdzie sa orginaly czarnych skrzynek, gdzie sa
            zapisy parametrow lotu.
              • gini Re: Bzdura 06.07.10, 11:22
                marudna.menda napisał:

                > Czytasz nie to,co trzeba,ale nie ma sie co dziwic,bo to akurat
                to na co starcza
                > ci twojej intylygenci.;)

                taa ty czytasz to co trzeba stenogramy niezrozuiale w 70% i na
                tej podstawie wyciagasz "logiczne" wnioski.
                • marudna.menda Re: Bzdura 06.07.10, 11:33
                  To,ze ty czegos nie rozumiesz nie znaczy,ze to cos jest niezrozumiale. Zajrzyj
                  przy okazji do linku,ktory kiedys zalinkowala basia.basia:
                  lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/15-wypadki_i_incydenty_lotnicze/24626-2010_04_10_tu_154_samolot_prezydenta_rp_rozbil_sie_pod_smolenskiem.html
                  Znajdziesz tam mase odpowiedzi na mase pytan,ktorych nawet sama sobie nie
                  zadajesz (bos glupia).
                  • gini Re: Bzdura 06.07.10, 11:49
                    marudna.menda napisał:

                    > To,ze ty czegos nie rozumiesz nie znaczy,ze to cos jest
                    niezrozumiale. Zajrzyj
                    > przy okazji do linku,ktory kiedys zalinkowala basia.basia:
                    > lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/15-wypadki_i_incydenty_lotnicze/24626-2010_04_10_tu_154_samolot_prezydenta_rp_rozbil_sie_pod_smolenskiem.html
                    > Znajdziesz tam mase odpowiedzi na mase pytan,ktorych nawet sama
                    sobie nie
                    > zadajesz (bos glupia).

                    a ja konsekwentnie pytam gdzie sac zarne skrzyneczki i zapisy
                    parametrow lotu, zaraz pstawie jeszcze pare pytan, mam nadzieje,
                    ze takie orly forumowe, jak basia, zapijaczony ryj, obraza uczuc i
                    marudna menda odpwiedza od razu.
                    • marudna.menda Re: Bzdura 06.07.10, 11:50
                      gini napisała:
                      >
                      > a ja konsekwentnie pytam gdzie sac zarne skrzyneczki i zapisy
                      > parametrow lotu,
                      zaraz pstawie jeszcze pare pytan, mam nadzieje,
                      > ze takie orly forumowe, jak basia, zapijaczony ryj, obraza uczuc i
                      > marudna menda odpwiedza od razu.

                      Bos glupia konsekwentnie.
                    • wariant_b Re: Bzdura 06.07.10, 11:57
                      gini napisała:
                      > a ja konsekwentnie pytam gdzie sac zarne skrzyneczki i zapisy
                      > parametrow lotu...

                      Czarne skrzyneczki są w szafie pancernej jako dowód rzeczowy,
                      skopiowane odczyty są w Polsce. W tym odczyty z tzw. trzeciej
                      skrzynki z parametrami dodatkowych odczytów sprzętu, które
                      odbezpieczane były i kopiowane u nas. Zapisy dźwiękowe są badane
                      w Krakowie, ale tempo dochodzeń u nas strasznie odbiega od tego,
                      co dzieje się w Rosji. Nawet nie przesłuchano ostatniej osoby,
                      która miała kontakt z Prezydentem.
                      • gini Re: Bzdura 06.07.10, 12:03
                        wariant_b napisał:

                        > gini napisała:
                        > > a ja konsekwentnie pytam gdzie sac zarne skrzyneczki i zapisy
                        > > parametrow lotu...
                        >
                        > Czarne skrzyneczki są w szafie pancernej jako dowód rzeczowy,
                        > skopiowane odczyty są w Polsce. W tym odczyty z tzw. trzeciej
                        > skrzynki z parametrami dodatkowych odczytów sprzętu, które
                        > odbezpieczane były i kopiowane u nas. Zapisy dźwiękowe są badane
                        > w Krakowie, ale tempo dochodzeń u nas strasznie odbiega od tego,
                        > co dzieje się w Rosji. Nawet nie przesłuchano ostatniej osoby,
                        > która miała kontakt z Prezydentem.

                        no widzisz, to skad pelowce wszystko dokladnie wiedza?
                        • wariant_b Re: Bzdura 06.07.10, 12:22
                          gini napisała:
                          > no widzisz, to skad pelowce wszystko dokladnie wiedza?

                          Bo od 10 kwietnia nie pojawiły się żadne informacje, które generalnie
                          zmieniałyby kierunek śledztwa. Dowiadujemy się tylko nowych szczegółów,
                          które ciągle pasują do tego, co wiadomo było od początku, a wiadomo
                          było, że samolot nie miał prawa próbować podchodzić do lądowania
                          w tych warunkach
                          . Jedynym faktem, który jeszcze musimy poznać,
                          to to, czy błędna decyzja pochodziła od pilota, czy została na
                          nim wymuszona, a jeśli to drugie - przez kogo. No i oczywiście,
                          kto był odpowiedzialny za organizację tej nieodpowiedzialnej wyprawy.

                          Z czterech kierunków dochodzenia prokuratury ostał się już tylko
                          jeden. Ludzie.
    • haen1950 Pisiorki zidiocieli do reszty. 06.07.10, 11:14
      To i dziennikarzy z Jaka-40 chciał Tusk z Putinem wykończyć?

      To nic nie zmienia w oglądzie sprawy? Świadczy jedynie dobrze o
      Rosjanach, którzy rozumieli Polaków i chęć ich lądowania w
      Smoleńsku. Mogli naciągnąć procedurę, ale do bezpiecznych jeszcze
      parametrów.

      To mogło być coś takiego - jak nie wierzysz, to sam sobie sprawdź
      jak to dzisiaj na lotnisku w Smoleńsku wygląda.
    • wariant_b Re: 50 m... kontroler z wieży w Smoleńsku zezwoli 06.07.10, 11:33
      2.andrzej.d napisał:
      > To jest przyczyna katastrofy!

      W chwili katastrofy widoczność pionowa wynosiła 0 – 30 metrów,
      zaś pozioma, według wieży 400, a zdaniem Musia – 200 metrów.


      Tyle tylko, że JAK-40 dopuszczał przy 2,5 km długości pasa
      smoleńskiego lotniska możliwość, żebyśmy nad jego progiem mieli
      sporą wysokość a i tak wylądowali. Gdyby Tupolew był 80 metrów nad
      początkiem pasa, to prawdopodobnie na tych 2,5 km załoga by nie
      przyziemiła. Musieli być niżej.


      Jaka przyczyna? Czy kontroler wydaje nakazy pilotom?
      Jeśli nawet wyraził zgodę za zejście do 50m (jeśli się potwierdzi,
      będzie odpowiadał za złamanie przepisów) to i tak było to racjonalne
      zakładając, że samolot musi wylądować. Przy wysokości 100 metrów
      takiej szansy nie było. Zresztą przy 50 chyba również, co pokazał
      przykład rosyjskiego IŁ-a. Problem jest w tym, że samolot nie musiał
      wylądować, więcej - nie miał prawa nawet próbować przy takich
      warunkach pogodowych.

      Przy okazji - załoga JAK-a też odpowie dyscyplinarnie - sugestia
      kapitana Wosztyla, żeby spróbować lądowania była skandaliczna.
      Zresztą zachowanie Musia również. Czy oni naprawdę nie mają krzty
      wyobraźni, by widząc perypetie IŁ-a (w dodatku przy nieco lepszych
      warunkach) nie wypowiedzieć kategorycznej sugestii nie podejmowania
      próby lądowania?

      To jest koniec wojskowych pilotów przy transporcie VIP-ów.
      Nie trzeba nam latających ułanów. I to szkolonych na myśliwcach.
        • wariant_b Re: 50 m... kontroler z wieży w Smoleńsku zezwoli 06.07.10, 11:53
          marudna.menda napisał:
          > Wieza w Smolensku mogla tylko doradzac pilotom tupolewa

          Mogli zamknąć lotnisko. Wtedy Tu-154M musiałby zrzucić paliwo
          albo zgłosić awarię, żeby nie móc lecieć na lotnisko zapasowe,
          aby otrzymać zgodę. Jestem ciekaw, co wybrałby gen. Błasik.

          Zamknięcie lotniska wywołałoby międzynarodowy skandal, a świadkowie
          zgodnie twierdziliby, że pogoda była prawie że słoneczna, tylko
          wstrętni Rosjanie nie chcieli PanaPrezydenta w Katyniu. Natomiast
          PanPrezydent byłby szczęśliwy, bo cel wyjazdu został osiągnięty.
          • marudna.menda Re: 50 m... kontroler z wieży w Smoleńsku zezwoli 06.07.10, 11:56
            wariant_b napisał:

            > marudna.menda napisał:
            > > Wieza w Smolensku mogla tylko doradzac pilotom tupolewa
            >
            > Mogli zamknąć lotnisko. Wtedy Tu-154M musiałby zrzucić paliwo
            > albo zgłosić awarię, żeby nie móc lecieć na lotnisko zapasowe,
            > aby otrzymać zgodę. Jestem ciekaw, co wybrałby gen. Błasik.
            >
            > Zamknięcie lotniska wywołałoby międzynarodowy skandal, a świadkowie
            > zgodnie twierdziliby, że pogoda była prawie że słoneczna, tylko
            > wstrętni Rosjanie nie chcieli PanaPrezydenta w Katyniu.
            Natomiast
            > PanPrezydent byłby szczęśliwy, bo cel wyjazdu został osiągnięty.

            Dokladnie. Ale nawet podobno nie mogli zamknac lotniska bo to nie jest
            rosyjska rutyna na wojskowych lotniskach,a to Siewiernoje jest wojskowe, choc ma
            mozliwosc przyjmowania cywilnych maszyn. Jak to w Rosji, bez wodki nie razbieriosz.
          • gini peloki skad wy macie informacje 06.07.10, 12:09
            Nie tylko rodziny ofiar narzekają na brak informacji. Choć
            okoliczności tragedii badają i prokuratura rosyjska, i polska
            Wojskowa Prokuratura Okręgowa, nasi śledczy o „rosyjskie”
            materiały z postępowania muszą występować w ramach pomocy prawnej
            i dotąd otrzymali niewiele: 1300 stron akt, kopię nagrań rozmów z
            czarnych skrzynek i stenogramy rozmów z kokpitu. W dodatku
            stenogramy wzbudziły wątpliwości, bo brak w nich kilkunastu minut
            nagrań.
            Wśród 1300 stron akt są m.in. protokoły z oględzin ciał, z miejsca
            katastrofy i znalezionych tam rzeczy oraz protokoły przesłuchania
            części świadków.
            Polscy śledczy otrzymali do tej pory 1300 stron akt i kopię zapisu
            z kokpitu Tu-154
            Bliscy ofiar katastrofy uważają, że to strzępy informacji. – W
            mojej ocenie są to materiały niewnoszące nic konstruktywnego do
            wyjaśnienia przyczyn katastrofy – uważa mec. Rafał Rogalski,
            pełnomocnik rodzin ofiar, w tym Jarosława Kaczyńskiego. Wylicza,
            co jest istotne, a czego wciąż brakuje: – Nie mamy protokołów
            oględzin wraku ani dokumentacji lotniska Siewiernyj, gdzie są dane
            o jego wyposażeniu. Nie ma kopii nagrania rozmów wieży lotniska z
            iłem, który chciał lądować przed tupolewem i zrezygnował.

            skrzynek nie ma akt prawie nie ma ,nie ma praktycznie nic sa
            strzepy a wy sobie ot tak oskarzacie jak nie Jaroslawa , to, Lecha
            a to pilotow
              • gini Re: peloki skad wy macie informacje 06.07.10, 12:31
                obraza.uczuc.religijnych napisał:

                > Bliscy których ofiar? Dlaczego rodziny pisowskich ofiar i
                medialni
                > funkcjoariusze PiS zawłaszczają tragedię smoleńską?

                wszystkich 96 ofiar ,ktore zginely.to byli ludzie przede
                wszystkim.
                kto jak zawaszcza, gdzie odpowiedz na moje pytanie, na jakiej
                podstawie bezpodstawnie oskarzacie.
                • gini peloki jeszcze cos o wiezy 06.07.10, 12:33
                  ontrolerzy z lotniska w Smoleńsku byli przerażeni możliwością
                  lądowania Tu-154 w fatalnych warunkach, ale decyzję zostawili
                  załodze
                  10 kwietnia obsługa lotniska w Smoleńsku konsultowała się z
                  wojskowymi z centrali koordynacji lotów w Moskwie. Łączyli się
                  poprzez specjalną linię sił powietrznych Rosji. Ani Smoleńsk, ani
                  Moskwa nie wiedziały, co zrobić - kategorycznie zabraniać
                  lądowania
                  czy nie.
                  W końcu kontrolerzy uznali, że odmowa mogłaby wywołać skandal
                  dyplomatyczny, bo Tu-154 musiałby polecieć na lotnisko zapasowe
                  (najbliższe to oddalony o 130 km białoruski Witebsk), a
                  uroczystości
                  70. rocznicy zbrodni katyńskiej opóźniłyby się co najmniej o kilka
                  godzin. Tyle zajęłoby zorganizowanie kolumny dla ponad 80 oficjeli
                  z
                  prezydentem Lechem Kaczyńskim. (...)
                  • wariant_b Re: peloki jeszcze cos o wiezy 06.07.10, 14:01
                    gini napisała:

                    > kontrolerzy z lotniska w Smoleńsku byli przerażeni możliwością
                    > lądowania Tu-154 w fatalnych warunkach...

                    No i co w tym nie pasuje? Czy ktoś kwestionuje fatalne warunki
                    albo brak świadomości takich warunków przez kontrolerów lotu?
                    Oczywiście, że byli przerażeni, bo mieli więcej wyobraźni niż piloci.

                    > ... kategorycznie zabraniać lądowania czy nie.

                    A Ty wiedziałabyś co zdecydować? Oczywiście, że nieproszona wizyta
                    Prezydenta była przez stronę rosyjską odbierana jako antyrosyjska
                    prowokacja i nie można było sobie pozwolić na eskalację.
                    Wybrano głupi, ale z punktu widzenia dyplomacji zagranicznej
                    jedyny możliwy wariant. Tuska czy Komorowskiego (rok wcześniej
                    przewodniczył delegacji sejmu/senatu) w takich warunkach odesłano
                    by na lotnisko zapasowe, bo nie byłoby przeświadczenia, że leci
                    robić awanturę.

                    > Tyle zajęłoby zorganizowanie kolumny dla ponad 80 oficjeli
                    > z prezydentem Lechem Kaczyńskim.

                    Przypuszczalnie w Mińsku zajęłoby to mniej niż pół godziny - stąd
                    obecność Kazany w kabinie, który jako pierwszy musiał się dowiedzieć
                    o zmianach planów, aby rozpocząć odpowiednie działania.
                    Zwykle dyplomacje nawet dość mało przyjaźnie nastawionych państw
                    współpracują bardzo dobrze w takich sytuacjach. W Witebsku pewnie
                    dłużej albo transport byłby bardziej lichy - autobusy zamiast
                    limuzyn dla ważniejszych osób.
                    • gini Re: peloki jeszcze cos o wiezy 06.07.10, 14:07
                      wariant_b napisał:

                      > gini napisała:
                      >
                      > > kontrolerzy z lotniska w Smoleńsku byli przerażeni możliwością
                      > > lądowania Tu-154 w fatalnych warunkach...
                      >
                      > No i co w tym nie pasuje? Czy ktoś kwestionuje fatalne warunki
                      > albo brak świadomości takich warunków przez kontrolerów lotu?
                      > Oczywiście, że byli przerażeni, bo mieli więcej wyobraźni niż
                      piloci.

                      to czemu po prostu nie zabronili?

                      >
                      > > ... kategorycznie zabraniać lądowania czy nie.
                      >
                      > A Ty wiedziałabyś co zdecydować? Oczywiście, że nieproszona
                      wizyta
                      > Prezydenta była przez stronę rosyjską odbierana jako
                      antyrosyjska
                      > prowokacja i nie można było sobie pozwolić na eskalację.
                      > Wybrano głupi, ale z punktu widzenia dyplomacji zagranicznej
                      > jedyny możliwy wariant. Tuska czy Komorowskiego (rok wcześniej
                      > przewodniczył delegacji sejmu/senatu) w takich warunkach
                      odesłano
                      > by na lotnisko zapasowe, bo nie byłoby przeświadczenia, że leci
                      > robić awanturę.
                      >
                      > > Tyle zajęłoby zorganizowanie kolumny dla ponad 80 oficjeli
                      > > z prezydentem Lechem Kaczyńskim.
                      >
                      > Przypuszczalnie w Mińsku zajęłoby to mniej niż pół godziny -
                      stąd
                      > obecność Kazany w kabinie, który jako pierwszy musiał się
                      dowiedzieć
                      > o zmianach planów, aby rozpocząć odpowiednie działania.
                      > Zwykle dyplomacje nawet dość mało przyjaźnie nastawionych państw
                      > współpracują bardzo dobrze w takich sytuacjach. W Witebsku
                      pewnie
                      > dłużej albo transport byłby bardziej lichy - autobusy zamiast
                      > limuzyn dla ważniejszych osób.

                      teraz jes twoje bla, bla, bla, odnies sie do najwazniejszego.
                      • wariant_b Re: peloki jeszcze cos o wiezy 06.07.10, 14:15
                        gini napisała:
                        > to czemu po prostu nie zabronili?

                        Czemu nie czytasz tekstów, które sama wklejasz?

                        > teraz jes twoje bla, bla, bla, odnies sie do najwazniejszego.

                        Najważniejsze jest, że przez nieodpowiedzialność i smarkatą ambicję
                        jednego osobnika zginęło 96 osób. Zupełnie niepotrzebnie, tylko
                        po to, żeby TVP mogło nadać reportaż z rozpoczęcia kampanii
                        wyborczej PanaPrezydenta na tle grobów ofiar Katynia.

                        Jako Wielkiego Patrioty i Prawdziwego Polaka, oczywiście.

                        Gdyby zamiana jednej osoby na pokładzie mogła uratować życie
                        96 osób, to tą osobą byłby Lech Kaczyński.

                        • gini Re: peloki jeszcze cos o wiezy 06.07.10, 15:22
                          wariant_b napisał:

                          > gini napisała:
                          > > to czemu po prostu nie zabronili?
                          >
                          > Czemu nie czytasz tekstów, które sama wklejasz?


                          alez czytam, dalej pytam czemu nie zabronili,moze odpowiesz

                          > > teraz jes twoje bla, bla, bla, odnies sie do najwazniejszego.
                          >
                          > Najważniejsze jest, że przez nieodpowiedzialność i
                          smarkatą ambicję
                          > jednego osobnika zginęło 96 osób. Zupełnie niepotrzebnie, tylko
                          > po to, żeby TVP mogło nadać reportaż z rozpoczęcia kampanii
                          > wyborczej PanaPrezydenta na tle grobów ofiar Katynia.
                          >
                          > Jako Wielkiego Patrioty i Prawdziwego Polaka, oczywiście.
                          >
                          > Gdyby zamiana jednej osoby na pokładzie mogła uratować życie
                          > 96 osób, to tą osobą byłby Lech Kaczyński.



                          No to dawaj dowody, ze to przez Niego.
                          • wariant_b Re: peloki jeszcze cos o wiezy 06.07.10, 15:46
                            gini napisała:
                            > alez czytam, dalej pytam czemu nie zabronili, moze odpowiesz

                            Pisałem wcześniej - dla Rosjan była to antyrosyjska prowokacja
                            i nie chcieli się w nią dać wciągnąć. Decyzja o zamknięciu
                            lotniska byłaby propagandowym sukcesem Kaczyńskiego.

                            > No to dawaj dowody, ze to przez Niego.

                            Pośrednio - nigdzie w zapisach nie ma informacji, że prezydent,
                            jako dysponent lotu podjął decyzję o zmianie planu i lądowaniu
                            na lotnisku zapasowym. Coś takiego byłoby nie do przeoczenia.
                            Jest potwierdzone, że o sytuacji został poinformowany.
                            Można zgadywać, czy obecność generała w kabinie była odpowiedzią
                            czy tylko chęcią potwierdzenia informacji o niemożliwości lądowania.

                            Bezpośrednio - no cóż, pożyjemy zobaczymy co da się jeszcze
                            z tych czarnych skrzynek wyciągnąć. I ewentualnie domagać się
                            ekshumacji zwłok.
                            • gini Re: peloki jeszcze cos o wiezy 06.07.10, 16:02
                              wariant_b napisał:

                              > gini napisała:
                              > > alez czytam, dalej pytam czemu nie zabronili, moze odpowiesz
                              >
                              > Pisałem wcześniej - dla Rosjan była to antyrosyjska prowokacja
                              > i nie chcieli się w nią dać wciągnąć. Decyzja o zamknięciu
                              > lotniska byłaby propagandowym sukcesem Kaczyńskiego.



                              aaa to pozwolii sie rozbic samolotowi z prawie setka ludzi na
                              pokladzie, na zlosc Kaczynskiemu, dobre, bardzo dobre.
                              > > No to dawaj dowody, ze to przez Niego.

                              >
                              > Pośrednio - nigdzie w zapisach nie ma informacji, że prezydent,
                              > jako dysponent lotu podjął decyzję o zmianie planu i lądowaniu
                              > na lotnisku zapasowym. Coś takiego byłoby nie do przeoczenia.
                              > Jest potwierdzone, że o sytuacji został poinformowany.
                              > Można zgadywać, czy obecność generała w kabinie była odpowiedzią
                              > czy tylko chęcią potwierdzenia informacji o niemożliwości
                              lądowania.



                              wiesz co ja juz duza dziewczynka, w zgadywanki sie nie bawie,o
                              dowody prosze.

                              > Bezpośrednio - no cóż, pożyjemy zobaczymy co da się jeszcze
                              > z tych czarnych skrzynek wyciągnąć. I ewentualnie domagać się
                              > ekshumacji zwłok.

                              widzisz jak nie masz dowodow, to nie oskarzaj, gdzie ten link o
                              maciarewiczu?


                              ekshumacja prawdopodobnie bedzie dalam link w tym watku, rodziny
                              ofiar sie o nia staraja,
                              .
                              • wariant_b Re: peloki jeszcze cos o wiezy 06.07.10, 16:52
                                gini napisała:
                                > aaa to pozwolii sie rozbic samolotowi z prawie setka ludzi na
                                > pokladzie, na zlosc Kaczynskiemu, dobre, bardzo dobre.

                                Notę dyplomatyczną wzywającą do nie rozbijania się przy lądowaniu
                                powinni wystosować? Na ręce ministra Sikorskiego?
                                Taaak, stanowczo powinni zabronić a nawet odradzić.

                                > wiesz co ja juz duza dziewczynka, w zgadywanki sie nie bawie,o
                                > dowody prosze.

                                Stenogramów jeszcze nie czytałaś? Wstyd. Służę linkiem:
                                pobieranie.dlastudenta.pl/inne/transkrypcja_rozmow_tu_154m.pdf/
                                > ekshumacja prawdopodobnie bedzie dalam link w tym watku, rodziny
                                > ofiar sie o nia staraja,

                                Dzięki. Tu jesteśmy zgodni, że ekshumacja PanaPrezydenta jest
                                potrzebna. Choć nie słyszałem, by Jarosław się o nią starał.
                                Może to Marta zatem?
          • gini Re: 50 m... kontroler z wieży w Smoleńsku zezwoli 06.07.10, 12:16
            wariant_b napisał:

            > marudna.menda napisał:
            > > Wieza w Smolensku mogla tylko doradzac pilotom tupolewa
            >
            > Mogli zamknąć lotnisko. Wtedy Tu-154M musiałby zrzucić
            paliwo
            > albo zgłosić awarię, żeby nie móc lecieć na lotnisko zapasowe,
            > aby otrzymać zgodę. Jestem ciekaw, co wybrałby gen. Błasik.
            >
            > Zamknięcie lotniska wywołałoby międzynarodowy skandal, a
            świadkowie
            > zgodnie twierdziliby, że pogoda była prawie że słoneczna, tylko
            > wstrętni Rosjanie nie chcieli PanaPrezydenta w Katyniu.
            Natomiast
            > PanPrezydent byłby szczęśliwy, bo cel wyjazdu został osiągnięty.

            Gdyby zamkneli lotnisko, to tupolew odlecialby na lotnisko
            zapasowe, taki z resztamieli zamiar gdyby podejscie sie nie udalo.

            jedyne co umieja pelowiakito snuc idiotyczne domysly, wysuwac
            bezpodstawne oskarzenia bez ciena dowodu.
            cienkie strasznie jestescie, wsolczuc trzeba.
            • wariant_b Re: 50 m... kontroler z wieży w Smoleńsku zezwoli 06.07.10, 12:43
              gini napisała:
              > Gdyby zamkneli lotnisko, to tupolew odlecialby na lotnisko
              > zapasowe, taki z reszta mieli zamiar gdyby podejscie sie nie udalo.

              Zapewne tak. Po drodze mijał dwa lotniska zapasowe mając wystarczająco
              dużo informacji na temat sytuacji meteo w Smoleńsku.
              Przy tych danych, gdyby odlot nastąpił o 6.30 jak sugerowano
              Kancelarii, lądowałby od razu w Mińsku i pewnie nawet zdążono by
              dojechać na czas. Tyle, że dane byłyby inne, bo wtedy jeszcze
              warunki pogodowe nie były aż tak fatalne, więc i lądowanie
              mogłoby mieć sens.

              > jedyne co umieja pelowiakito snuc idiotyczne domysly, wysuwac
              > bezpodstawne oskarzenia bez ciena dowodu.

              Zero marginesu czasowego na lądowanie na lotnisku zastępczym
              nie jest wymysłem. Obecność dowódców wszystkich rodzajów wojsk
              nie jest wymysłem. Późna i wymuszona decyzja Prezydent o udziale
              w uroczystościach Rodzin Katyńskich i ROPWiM nie jest wymysłem.
              Fakt, że organizator planował wyjazd pociągiem nie jest wymysłem.

              Obecność osób trzecich w kabinie w czasie lądowania nie jest
              idiotycznym domysłem ale skandalicznym naruszeniem procedur,
              potwierdzonym zarówno w materiale z nagrań czarnej skrzynki
              jak i położeniem zwłok po katastrofie.

              Zachowanie PanaPrezydenta w Gruzji nie jest domysłem, tylko
              potwierdzonym pisemnymi zeznaniami naciskiem na pilota oraz
              mściwością graniczącą z głupotą potwierdzoną wystąpieniami
              sejmowymi i publikacjami wywiadów w prasie.

              Wywiezienie zwłok brata przed wykonaniem stosownych sekcji lekarskich
              nie jest domysłem, bo nawet było pokazywane w telewizji publicznej
              jako wyraz wielkiej miłości itp. Pochówek na Wawelu takoż.
        • gini Re: tylko ze nawigator zdaje sie zrypal sprawe... 06.07.10, 12:38
          marudna.menda napisał:

          > Wlasnie, niczym niewzruszony odczytywal wysokosc do 20 metrow,
          wiec o 30m mniej
          > niz nawet ta nieprawidlowa juz wysokosc, o ktora tu bojuje
          glupia giniucha -
          > 50m. Ze czlowiek popelnil blad to pewne. Pytanie - dlaczego.

          dalej nie wiem skad ty wszystko wiesz,bo przeciez nie chce sie
          wierzyc, ze na podstawie tych stenogramow,ktore mozna potluc o
          kant stolu, o czym pisalo sie na okraglo, a ktorych rozne mendy
          czepiaja sie ak tonacy brzywy)))))))))))))))))
          • gini nasci mendo marudna z dobrego serca 06.07.10, 12:44

            -ątpliwa wartość stenogramu od Rosjan
            gregUPR, 1 Czerwca 2010, 19:40
            W sprawach sądowych sąd dokonuje swobodnej oceny dowodów, a
            decyzja o
            dopuszczeniu w postępowaniu danego nośnika informacji jako dowód
            zależy od oceny sądu oraz od ewentualnej oceny biegłego, który
            nośnik
            bada pod kątem ewentualnej oryginalności zapisu i jego
            modyfikacji.

            W przypadku np. taśmy magnetofonowej ustala się, czy nie była
            preparowana, tzn. czy nie jest przecinana i łączona, czy stanowi
            ona
            taśmę, na której nastąpiło nagranie czy chodzi o taśmę, na którą
            dźwięki zarejestrowane nagrano pierwotnie (to samo będzie się
            tyczyć
            zapisu w formie cyfrowej).

            Walor dowodowy treści "czarnej skrzynki" samolotu zależy zatem od
            jej
            stanu oraz od treści zapisu. Z kolei, jeśli analizowana treść
            występuje w postaci cyfrowej, to dodatkowo istnieje możliwość, że
            mogła zostać w łatwy sposób poddana modyfikacji. Natomiast jeśli
            treść występuje w postaci kopii przepisywanego ręcznie stenogramu
            wykonanego z nośnika, co do którego nie można potwierdzić
            zgodności z
            oryginałem, to wartość takiej treści jest wątpliwa.

            O ile ręczne przepisywanie wypowiedzi jest oczywiste, to
            niewytłumaczalne jest ręczne przepisywanie znaczników czasowych
            uzyskiwanych automatycznie odpowiednimi narzędziami. Zapis czarnej
            skrzynki występuje w postaci analogowej, którą do postaci cyfrowej
            sprowadza się za pomocą oprzyrządowania z przetwornikiem
            analogowo-
            cyfrowym. Ręczne "ustalanie" przez człowieka czasów pojawienia się
            komunikatów jest niemożliwe (a szczególnie z dokładnością do 0,1
            sekundy).

            Symptomy manipulowania znacznikami czasowymi w stenogramie są
            następujące:

            1) Różne formaty czasu w obrębie stenogramu (raz czas podawany z
            dokładnością do 1 s, innym razem z dokładnością do 0,1 s):
            hh:mm:ss
            (godzina:minuty:sekundy) lub hh:mm:ss,d
            (godziny:minuty:sekundy,dziesiętne) [strona 3 wiersz 5; strona 5
            wiersz 8, 16; strona 6 wiersz 2, 3, 4, 7; strona 7 wiersz 3, 6, 7,
            8,
            12, 16; strona 9 wiersz 3, 5; strona 32 wiersz 5, 9; strona 34
            wiersz
            3, 5, 14, 15; strona 35 wiersz 2, 9; strona 37 wiersz 3; strona 38
            wiersz 11, 12, 13).

            2) Komunikat systemu TAWS ze strony 37, wiersz 14 zaczyna się 9
            minut
            później (!) niż się kończy (start 10:49:49,8 - koniec 10:40:51,3)

            3) Różne formatowanie znaczników czasowych - z reguły
            wycentrowane,
            inne wyrównane do lewej (strona 5, wiersz 11), niektóre do prawej
            (strona 30, wiersze 3-13), co może świadczyć o ingerencjach w tych
            komórkach tabel, co nie zostało zauważone przed publikacją.

            Reasumując, wartość takiego stenogramu budzi wiele wątpliwości.
            Ręczna robota. Rosjanie mogli zatem wpisać tam wszystko, co
            chcieli.



            a ty sie biedaku wciaz na tm badziewiu opierasz
            nie mowiac juz o innych peloskich orlikach
            -
            www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM
            • wariant_b Re: nasci mendo marudna z dobrego serca 06.07.10, 13:39
              gini napisała:
              > zależy od oceny sądu oraz od ewentualnej oceny biegłego, który
              > nośnik bada pod kątem ewentualnej oryginalności zapisu i jego
              > modyfikacji.

              Wszystko słusznie - w ten sposób biegli wykryli, że nagrania
              biznesmena Julkego były spreparowane, a nagrania z dyktafonu
              Ziobry z rozmowy z Lepperem nie dość, że przetworzone komputerowo
              na inny format pliku dźwiękowego, to jeszcze wykonane zewnętrznym
              mikrofonem, a nie mikrofonem z dyktafonu.

              Tyle tylko, że taśma jest nośnikiem mocno nietrwałym i każda jej
              obróbka, w tym przez biegłych, grozi uszkodzeniami. Dlatego
              zarówno strona polska jak rosyjscy biegli od wypadków lotniczych
              pracowali na kopiach cyfrowych. Obie kopie dla Polski wykonano
              w obecności przedstawiciela strony polskiej. Pierwsza zawierała
              błąd i brakowało na niej 16 sekund nagrania, przypuszczalnie
              przy nawrocie taśmy.

              > O ile ręczne przepisywanie wypowiedzi jest oczywiste...

              Owszem, niekiedy oczywiste jest sporządzanie dokumentów ręcznie
              przy pomocy maszyny do pisania. Cechy charakterystyczne każdej
              maszyny pozwalają powiem potwierdzić oryginalność/podróbkę
              dokumentu, czego nie ma w przypadku dokumentów komputerowych.
              Stosuje się niekiedy specjalne oprogramowanie do znacznikowania
              poszczególnych kopii - za to właśnie wyleciał min. Kownacki,
              bo zamieszczono kserokopię egzemplarza należącego do Kancelarii
              Prezydenta, do którego dostęp mógł mieć tylko on i Prezydent.

              > Symptomy manipulowania znacznikami czasowymi w stenogramie są
              > następujące:

              Dokument nie ma klauzuli wersji końcowej, więc czepianie się
              drobnych błędów jest bezsensowne. Stwierdzone usterki zostaną
              przypuszczalnie poprawione lub zastąpione nowymi. Stenogramy
              wydano na wyraźną prośbę strony polskiej, nie były przewidziane
              do upublicznienia.

              > Reasumując, wartość takiego stenogramu budzi wiele wątpliwości.
              > Ręczna robota. Rosjanie mogli zatem wpisać tam wszystko, co
              > chcieli.

              Wartość stenogramu budzi wiele wątpliwości, ponieważ nie jest
              to stadium ostateczne i zawierają zbyt wiele nierozpoznanych
              wypowiedzi i niezidentyfikowanych ostatecznie osób. Nie dziwi to
              w najmniejszym stopniu, bo aparatura przeznaczona jest do nagrań
              głosów załogi, a nie osób znajdujących się dodatkowo w kabinie
              lub za otwartymi drzwiami kabiny pilotów. Zapewne część braków
              zostanie uzupełniona, zapewne niektóre pozostaną wątpliwe.

              Rosjanie nie mogli tam wpisać wszystkiego co chcieli, tylko to,
              co udało im się odczytać z czarnych skrzynek. W stenogramach nie
              stwierdzono żadnych utworów U2 ani wierszy Puszkina (na przykład).

              > a ty sie biedaku wciaz na tm badziewiu opierasz

              A na czym się można opierać? Na rozmowach w maglu?
              Na rewelacjach tygodników z Południowej Afryki na temat pierwszego
              męża drugiej żony Mandeli? Nie bądź śmieszna, gini.
          • wariant_b Re: tylko ze nawigator zdaje sie zrypal sprawe... 06.07.10, 13:11
            gini napisała:
            > dalej nie wiem skad ty wszystko wiesz,bo przeciez nie chce sie
            > wierzyc, ze na podstawie tych stenogramow,ktore mozna potluc o
            > kant stolu,

            Od miesiąca mamy nagrania czarnych skrzynek w Polsce i ciągle
            nie mamy lepszych stenogramów ani informacji o zakwestionowaniu
            któregoś ich fragmentu lub jakości tłumaczenia.

            Czy przez miesiąc nie udało się niczego więcej odsłuchać?
            Wystąpmy więc do Rosjan o przekazanie nagrań ze skrzynek
            jakiemuś innemu, renomowanemu laboratorium i pokryjmy koszty.

            Od samego niemal początku wiemy o rozmowie prezydenta z bratem
            a ciągle Jarosław Kaczyński nie został przesłuchany i nie zostały
            zabezpieczone bilingi jego kolejnych rozmów.

            Ciągle nie przesłuchano Antoniego Macierewicza i nie ustalono
            jak dowiedział się o wypadku jeszcze przed włączeniem syren
            lotniskowych, wcześniej niż premier i minister obrony.
            • gini Re: tylko ze nawigator zdaje sie zrypal sprawe... 06.07.10, 14:02
              wariant_b napisał:

              > gini napisała:
              > > dalej nie wiem skad ty wszystko wiesz,bo przeciez nie chce sie
              > > wierzyc, ze na podstawie tych stenogramow,ktore mozna potluc o
              > > kant stolu,
              >
              > Od miesiąca mamy nagrania czarnych skrzynek w Polsce i ciągle
              > nie mamy lepszych stenogramów ani informacji o zakwestionowaniu
              > któregoś ich fragmentu lub jakości tłumaczenia.
              >
              > Czy przez miesiąc nie udało się niczego więcej odsłuchać?
              > Wystąpmy więc do Rosjan o przekazanie nagrań ze skrzynek
              > jakiemuś innemu, renomowanemu laboratorium i pokryjmy koszty.
              >
              > Od samego niemal początku wiemy o rozmowie prezydenta z bratem
              > a ciągle Jarosław Kaczyński nie został przesłuchany i nie
              zostały
              > zabezpieczone bilingi jego kolejnych rozmów.
              >
              > Ciągle nie przesłuchano Antoniego Macierewicza i nie ustalono
              > jak dowiedział się o wypadku jeszcze przed włączeniem syren
              > lotniskowych, wcześniej niż premier i minister obrony.

              daj jakis link z lasi swojej na temat maciarewicza.
      • zuzka111 orzeszku... 06.07.10, 21:57
        > A oni szli zdaje sie na radiowym i zeszli na nascie metrow, zamiast
        50...

        No według tego ruskiego scenopisu, to rzeczywiście szli...
        3 i 4 zakręt na piechotę, potem trochę szybciej, potem zygzaczkiem scięli
        a to antenkę, a to drzewko, troszkę w górę, troszkę w dół... aby po
        chwili w przedziwny sposób rozsypać się przed pasem.

        Zdaje się, że ty masz szyję, a może kark, a dalej malutka główka
        zmniejszona przez jakiegoś indiańskiego czarownika.
    • vargtimmen Jeśli to prawda 06.07.10, 13:39
      ...a co nieco na to wskazuje (taka była procedura dla JAKA - wg świadków i dla
      IŁa - wg świadków i nagrania), to oznacza, że "naciski" na złamanie przepisów w
      sprawie wysokości decyzyjnej pochodziły od rosyjskiej kontroli lotów.

      W takim wypadku, ci, którzy plują na Kaczyńskiego, a wybielają Rosjan, zachowują
      się, właściwie, jak zdrajcy.
      • marudna.menda Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 13:54
        www.wprost.pl/ar/197910/Pilot-Jaka-40-zlamal-przepisy-ladujac-w-Smolensku/
        Piszesz "jesli to prawda", wiec dopuszczasz,ze moze prawda nie jest. Wg mnie to
        nieprawda,wiec jestem zdrajca.;)
        • vargtimmen Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 14:01
          marudna.menda napisał:

          > Piszesz "jesli to prawda", wiec dopuszczasz,ze moze
          > prawda nie jest.

          Dlaczego? Dlaczego procedura dla TU miałaby by być inna, niż dla JAKa i IŁa?

          > Wg mnie to nieprawda,wiec jestem zdrajca.;)

          No, zachowujesz się dla mnie niezrozumiale: wyraźnie dążysz do obciążenia
          polskiego Prezydenta i poslkich oficerów całą odpowiedzialnością za tragedię,
          wszelkie wątpliwości wykorzystując przeciw nim, a dla usprawiedliwienia Rosjan.
          Owszem, to jest dla mnie podejście całkiem nieprzyzwoite.
          • marudna.menda Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 14:11
            > Dlaczego? Dlaczego procedura dla TU miałaby by być inna, niż dla JAKa i IŁa?
            Jak byl mniejszy i lzejszy od tupolewa,no i warunki atmosferyczne byly lepsze.
            Tym nie mniej, jak pisaly gazety, i pilot Jaka zlamal procedury i bez wyraznej
            zgody na ladowanie,wyladowal. Pilot rosyjskiego Iła zrozumial komende i odlecial.
            Ja to rozumiem jako blad polskich pilotow tupolewa, niezaleznie juz od wszelkich
            innych procedur wewnatrz kabiny i poza nia. Oczywiscie, ze obecnosc dowodcy sil
            powietrznych w kabinie odbieram jako negatywny element calej tej smutnej
            hisorii,a poniewaz musial przejsc przez salonik prezydencki widze w tym tez
            jakas probe nacisku prezydenta na prace pilotow. Czy tak bylo faktycznie? Nie
            mam pojecia.
            • vargtimmen Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 14:18
              marudna.menda napisał:

              > > Dlaczego? Dlaczego procedura dla TU miałaby by być inna, niż dla JAKa i I
              > Ła?
              > Jak byl mniejszy i lzejszy od tupolewa,no i warunki atmosferyczne byly lepsze.


              To tym bardziej powinien trzymać wysokość decyzyjną 100 metrów, jak też zresztą
              jego piloci zrobili, wg wywiadu.


              > Tym nie mniej, jak pisaly gazety, i pilot Jaka
              > zlamal procedury i bez wyraznej zgody na ladowanie,wyladowal.


              Gazety dużo rzeczy piszą, wiele z nich to bzdury. Autoryzowane zeznania świadka
              to inna kategoria.


              > Pilot rosyjskiego Iła zrozumial komende i odlecial.

              Nie, dwa razy prawie wylądował. Za pierwszym razem "dociągał" do osi pasa, tuż
              nad ziemią, w przechyle, ze skrzydłem kilka metrów nad ziemią.


              > Ja to rozumiem jako blad polskich pilotow tupolewa, niezaleznie juz od wszelkich
              > innych procedur wewnatrz kabiny i poza nia.


              Na to wygląda, że oni też popełnili błąd.


              > Oczywiscie, ze obecnosc dowodcy sil
              > powietrznych w kabinie odbieram jako negatywny element calej tej smutnej
              > hisorii,a poniewaz musial przejsc przez salonik prezydencki widze w tym tez
              > jakas probe nacisku prezydenta na prace pilotow.

              Ja nie wiem, to co wiemy na pewno, to że załoga JAKA na przemian zachęcała i
              zniechęcała do lądowania, a wieża najpierw zniechęcała, a potem, być może,
              nakłaniała do złamania zasad. Sama obecność Błasika dobra nie była, ale mogła
              wynikać z tego, że sobie godziny "wylatywał". Też nie za piękne, ale w Polsce
              takie zwyczaje są regułą, niestety... a poza tym, komu podlega Wojsko Polskie?


              > Czy tak bylo faktycznie? Nie mam pojecia.

              Tak jest. Dlatego uważam, że nie wolno z góry dyskredytować zeznań Musia,
              podpartych nagraniami i zeznaniami kolegów.
              • marudna.menda Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 14:37
                Jak-40 lądował w Smoleńsku ok. godz. 7.20 czasu polskiego. W stenogramach z
                zapisów skrzynki głosowej z Tu-154 zarejestrowano wypowiedź załogi Jak-40, która
                mówiła: "nam się udało tak w ostatniej chwili wylądować". Przekazując
                aktualne dane o 8.24 piloci z Jak-40 informowali pilotów Tupolewa: "widać jakieś
                400 metrów około i na nasz gust podstawy są poniżej 50 metrów, grubo"
                .
                www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/wojsko--warunki-pozwalaly-na-ladowanie-jaka-w-smolensku,60134,1
                Porucznika Artura Wosztyla (pierwszego pilota, który rozmawiał wcześniej z
                dowódcą Tu-154 – red,) nie było już wtedy w samolocie?

                Nie. Ja też wyszedłem na około dwie minuty, na tę ostatnią fazę lądowania, żeby
                nasłuchiwać jak lądują.

                ===
                A wiec nie slyszeli ostatnich 2 najwazniejszych minut rozmow wiezy z tupolewem!!!
                www.tvn24.pl/-1,1663248,0,1,dostalismy-zgode-na-50-metrow-tu_154-i-il-tez,wiadomosc.html
                Tak wiec wszystko,poza stenogramami czarnych skrzynek, to domysly. Ci jednak,
                ktorzy domyslaja sie powodu katastrofy, bo maja w pamieci fakty wczesniejszej
                podrozy tego prezydenta sa chyba w bardziej komfortowej sytuacji od tych,ktorzy
                posluguja sie jedynie ideologicznymi motywami. Takie jest moje zdanie.
                • vargtimmen Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 14:42
                  marudna.menda napisał:

                  > A wiec nie slyszeli ostatnich 2 najwazniejszych minut rozmow wiezy z tupolewem!

                  Ale kluczowa komenda o wysokości decyzyjnej pada o 10:35 czasu moskiewskiego,
                  przed ostatnią rozmową Musia z pilotami Tu.
                  • marudna.menda Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 14:51
                    My staliśmy na drodze kołowania oddalonej od niego o ok. 70 metrów. Ił wyszedł
                    niemal dokładnie nad nami. Wiedział, że nie jest nad pasem, więc przed
                    przelotem nad naszym JAK-iem już miał obroty startowe i nie kombinował tylko
                    odlatywał.
                    Ta cała sytuacja z Iłem zaniepokoiła nas bo pomyśleliśmy tak: to
                    jest samolot z tego lotniska, swojacy. A mimo to nie wylądowali. Co będzie z
                    Tupolewem?

                    A słyszał Pan jeszcze komunikat wieży tuż po trzecim zakręcie TU-154: „Polski
                    101, i od 100 metrów być gotowym do odejścia na drugi krąg”?

                    Tak, ale ja słyszałem „50”. Tak mówiłem kolegom tuż po katastrofie i
                    nadal tak twierdzę. Pamiętam też, że Ił również dostał od kontrolera komendę „50
                    metrów i być gotowym do odejścia”. Podczas pierwszego i drugiego podejścia.

                    Ciekawe,nie? Juz Ił prawie nie dotyka skrzydlem pasa startowego, tylko
                    odlatuje, bo wie, ze nie jest nad pasem. I Muś slyszal, ale stenogram
                    zanotowal 100m, nie 50. Ty wierzysz Musiowi,a ja stenogramowi.
                    • vargtimmen Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 15:23
                      marudna.menda napisał:

                      > My staliśmy na drodze kołowania oddalonej od niego o ok. 70 metrów. Ił wyszedł
                      > niemal dokładnie nad nami. Wiedział, że nie jest nad pasem, więc przed
                      > przelotem nad naszym JAK-iem już miał obroty startowe i nie kombinował tylko
                      > odlatywał.
                      Ta cała sytuacja z Iłem zaniepokoiła nas bo pomyśleliśmy tak: to
                      > jest samolot z tego lotniska, swojacy. A mimo to nie wylądowali. Co będzie z
                      > Tupolewem?
                      >
                      > A słyszał Pan jeszcze komunikat wieży tuż po trzecim zakręcie TU-154: „Po
                      > lski
                      > 101, i od 100 metrów być gotowym do odejścia na drugi krąg”?
                      >
                      > Tak, ale ja słyszałem „50”. Tak mówiłem kolegom tuż po katas
                      > trofie i
                      > nadal tak twierdzę. Pamiętam też, że Ił również dostał od kontrolera komendę &#
                      > 8222;50
                      > metrów i być gotowym do odejścia”. Podczas pierwszego i drugiego podejści
                      > a.
                      >
                      > Ciekawe,nie? Juz Ił prawie nie dotyka skrzydlem pasa startowego, tylko
                      > odlatuje, bo wie, ze nie jest nad pasem.

                      Oj, Pożarski, ładnie to tak usuwać niewygodne fragmenty tekstu? ;)

                      Całość opisu obywdu podejść IŁa (sic! były dwa podejścia naciskanego przez
                      Kaczyńskiego IŁa) wygląda tak:



                      A Tu-154?
                      Podobnie jak Ił. Tu-154 ma rozpiętość skrzydeł 37,5 m. (Jeśli nie wyjdzie
                      dokładnie na pas) też musi „dogiąć” żeby być idealnie nad linią centralną.
                      „doginał” – moim zdaniem – dosyć brawurowo. Skrzydła nad trawą były na wysokości
                      około 3 metrów i to z dużymi przechyleniami. W końcu zrezygnował i odszedł. To
                      pierwsze podejścia wyglądało dosyć dramatycznie.


                      Odczekaliśmy 10 minut i usłyszeliśmy, że podchodzi drugi raz. Wyszliśmy
                      wszyscy, razem z naszą stewardessą. Tym razem jednak Rosjanie zupełnie nie
                      trafili w pas.

                      W przypadku tego lotniska, zgodnie z procedurą, można zniżyć się do
                      wysokości 100 metrów. Dalej lot poziomy i ani metra niżej. My zrobiliśmy
                      dokładnie tak – jakiś czas lecieliśmy poziomo na wysokości 100 metrów. Do
                      momentu, kiedy zobaczyliśmy bramkę z APM-ów.
                      Dlaczego JAK-40 nie zszedł poniżej 100 metrów?
                      My staliśmy na drodze kołowania oddalonej od niego o ok. 70 metrów. Ił wyszedł
                      niemal dokładnie nad nami. Wiedział, że nie jest nad pasem, więc przed przelotem
                      nad naszym JAK-iem już miał obroty startowe i nie kombinował tylko odlatywał.



                      Z rzutu oka na zdjęcie satelitarne lotniska, wyszło mi, że JAK parkował co
                      najmniej kilkaset metrów od progu pasa. Skoro IŁ wyszedł kilkadziesiąt metrów na
                      lewo, to nic dziwnego, że nie próbował kombinować, czyli "doginać" i odchodził
                      pełną parą.



                      > I Muś slyszal, ale stenogram
                      > zanotowal 100m, nie 50. Ty wierzysz Musiowi,a ja stenogramowi.

                      Szczerze, to nie daje pełnej wiary ani jednemu, ani drugiemu, chcę by dwie
                      wersje zostały uczciwie skonfrontowane:

                      -trzeba odsłuchać i zbadać autentyczność taśm z JAKA

                      -trzeba skonfrontować kontrolerów z Musiem

                      -trzeba zbadać oryginalny nośnik nagrania z Tu

                      -przydałoby się oryginalne nagranie rozmów z wieży itp.
                        • vargtimmen Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 15:37
                          marudna.menda napisał:

                          > Jednym slowem nie dowierzasz nie tylko Rosjanom,ale i polskiej prokuraturze.

                          Owszem, nie wieżę na słowo w tak poważnych sprawach, zwłaszcza, że nie jestem
                          zadowolony z przyjętej procedury i jej jakości.


                          > Noto nie pozostaje ci nic innego jak ich dzialania zaskarzyc. Zbadaj te mozliwosc
                          > ,
                          > Vargu.

                          Możliwości są :)

                          www.polskieradio.pl/wiadomosci/prasakrajowa/artykul174255.html
                          Amerykański kongresman wzywa parlament Stanów Zjednoczonych do
                          przeprowadzenia niezależnego międzynarodowego śledztwa w sprawie katastrofy
                          smoleńskiej - pisze "Nasz Dziennik".

                          Republikanin Peter T. King, reprezentujący stan Nowy Jork, złożył swój dokument
                          w Komisji Spraw Zagranicznych. Autor rezolucji stawia szereg pytań, które rodzą
                          się w związku z tą katastrofą - czytamy w gazecie.



                          Informacja ND sprawdzona na stronach Kongresu USA.
                    • marudna.menda Re: Jeśli to prawda/ps 06.07.10, 15:25
                      Odwiedzilem stenogramy, ale tam nie ma o 10.35 mowy o 50 metrach,natomiast jest
                      o 500 metrach,kiedy tutka podchodzi do ladowania. Zniza sie do 200 i wtedy wieza
                      melduje,ze jesli do 100 nie zobacza pasa maja odejsc na drugi krag (czyli leciec
                      na zapasowe lotnisko).
                      • gini Re: Jeśli to prawda/ps 06.07.10, 15:30
                        marudna.menda napisał:

                        > Odwiedzilem stenogramy, ale tam nie ma o 10.35 mowy o 50
                        metrach,natomiast jest
                        > o 500 metrach,kiedy tutka podchodzi do ladowania. Zniza sie do
                        200 i wtedy wiez
                        > a
                        > melduje,ze jesli do 100 nie zobacza pasa maja odejsc na drugi
                        krag (czyli lecie
                        > c
                        > na zapasowe lotnisko).

                        ale juz tlumaczylam jak istocie ludzkiej, na co sie nadaja te
                        twoje stenogramy,a i w cytowaych artykulach omijasz co niewygdne.
                      • vargtimmen Re: Jeśli to prawda/ps 06.07.10, 15:33
                        marudna.menda napisał:

                        > Odwiedzilem stenogramy, ale tam nie ma o 10.35 mowy o 50 metrach,natomiast jest
                        > o 500 metrach,kiedy tutka podchodzi do ladowania.


                        10:35:22 - polecenie gotowości odejścia na drugi krąg od 100 metrów - wg Musia,
                        tam było 50.




                        Zniza sie do 200 i wtedy wieza
                        > melduje,ze jesli do 100 nie zobacza pasa maja odejsc na drugi krag (czyli lecie
                        > c
                        > na zapasowe lotnisko).

                        Gdzie to masz? W okolicach odczytu 200 metrów widzę tylko komendę wieży
                        "Reflektory włączcie", a potem "2, na kursie i w ścieżce".
                            • vargtimmen Re: Jeśli to prawda/ps 06.07.10, 16:06
                              marudna.menda napisał:

                              > wariant_b napisał:
                              >
                              > No wlasnie! To jest najwazniejszy przekaz wiezy i
                              > ten przekaz piloci zignorowali.

                              Pożarski, Muś twierdzi właśnie, że dokładnie tam zostało powiedziane "50", a
                              stenogram w tym miejscu kłamie.
                                • vargtimmen Re: Jeśli to prawda/ps 06.07.10, 16:16
                                  marudna.menda napisał:

                                  > No nie klamie,bo to by znaczylo,ze klamia nie tylko Rosjanie,ale i Polacy.

                                  Albo Rosjanie i nośnik. Nie sądzę, by to było problemem nagrać inne słowa
                                  kontrolera na prawdziwych.

                                  > Uwazasz,ze to zmowa?

                                  Uważam, że wiarygodność stenogramów jest ograniczona, bez niezależnych,
                                  odpowiednio wnikliwych, badań oryginalnego nośnika.

                                  A co do wiarygodności Rosjan - do dziś nie wiem, dlaczego na oficjalnej
                                  konferencji w sprawie katastrofy, 10 kwietnia, rosyjskie władze kłamały w
                                  sprawie jej czasu... rzekomo, samolot zniknął z ekranu radarów o 10:50.
                                  • marudna.menda Re: Jeśli to prawda/ps 06.07.10, 16:22
                                    Mogli miec jakies sprzeczne informacje. W Rosji (i nie tylko) takie rzeczy sa
                                    mozliwe. Potem sie poprawili,a juz w oficjalnych dokumentach jest jak ma
                                    byc,nie? Z nosnikami (czarne skrzynki) jest klopot taki,ze kazde uzycie moze
                                    spowodowac ich uszkodzenie (tak pisza znawcy),wiec dlatego przegrywa sie na
                                    zapis cyfrowy. Temu nie dowierzasz?
                                    • vargtimmen Re: Jeśli to prawda/ps 06.07.10, 16:33
                                      marudna.menda napisał:

                                      > Mogli miec jakies sprzeczne informacje. W Rosji (i
                                      > nie tylko) takie rzeczy sa mozliwe.

                                      Tja, pomylili się, niechluje.



                                      > Potem sie poprawili,

                                      A mieli wyjście? Zwykli internauci potrafili wskazać niespójności tej wersji...

                                      > a juz w oficjalnych dokumentach jest jak ma
                                      > byc,nie?

                                      Teraz już tak, chyba ;)

                                      > Z nosnikami (czarne skrzynki) jest klopot taki,ze kazde uzycie moze
                                      > spowodowac ich uszkodzenie (tak pisza znawcy),wiec dlatego przegrywa sie na
                                      > zapis cyfrowy. Temu nie dowierzasz?

                                      Piszę tylko jedną prostą rzecz: procedura sprawdzania autentyczności nagrania
                                      musi obejmować fizyczne badanie nośnika. Bez tego można ukryć fałszerstwo.
                                • gini Re: Jeśli to prawda/ps 06.07.10, 16:32
                                  marudna.menda napisał:

                                  > No nie klamie,bo to by znaczylo,ze klamia nie tylko Rosjanie,ale
                                  i Polacy.
                                  > Uwazasz,ze to zmowa?

                                  alez juz tlumacze ktory raz z kolei, ze stenogramy o kant stolu
                                  potloc mozna, a czepnales sie ich jak pijany plotu)))))
                    • wariant_b Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 15:29
                      marudna.menda napisał:
                      > Tak, ale ja słyszałem „50”. Tak mówiłem kolegom...

                      To i tak więcej, niż wydaje się na chłopski rozum.

                      Decyzję o nie lądowaniu można było podjąć na wysokości 100 metrów,
                      a nawet kilometra, bo właściwie nie było co sprawdzać.
                      Warunki meteo były w najlepszym razie 400/50, a wedle pilotów
                      Jaka raczej bliższe 200/30. Decyzję o lądowaniu można było podjąć
                      nie wyżej niż na 30/50 metrach, bo dla Tupolewa to lotnisko
                      było zwyczajnie krótkie. Pilot obawiał się, że nie zmieści się
                      na pasie, jeśli nie uzyska kontaktu wzrokowego wcześniej.
                      Pasuje to do opisu Kwaśniewskiej, która także wspominała, że
                      Tupolew omal nie zleciał poza koniec pasa. Przy lepszej pogodzie.

                      Niemal identycznie zachowywała się załoga rosyjskiego IŁ-a,
                      maszyny większej od TU-154M. Mały (masa sześć razy mniejsza,
                      sporo mniejsza prędkość i krótka droga lądowania) Jak-40
                      mógł sobie pozwolić na manewry nad lotniskiem.
                      IŁ-76 lub TU-154M chcąc wylądować musiały zejść sporo niżej.
                      • marudna.menda Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 15:37
                        Na tej stronie wypowiadaja sie lotnicy,wiec warto ja sobie poczytac.
                        lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/15-wypadki_i_incydenty_lotnicze/
                        Pisze sie tam m.in o lądowaniu "na szczura", tzn o probie zejscia tak nisko jak
                        sie da pod niska chmure i wtedy probowac ladowac. Rozmowcy uwazaja,ze lotnicy
                        tutki wlasnie zaryzykowali taki manewr pod naciskiem sytuacji.
                        • vargtimmen Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 15:40
                          marudna.menda napisał:

                          > Pisze sie tam m.in o lądowaniu "na szczura", tzn o probie zejscia tak nisko jak
                          > sie da pod niska chmure i wtedy probowac ladowac. Rozmowcy uwazaja,ze lotnicy
                          > tutki wlasnie zaryzykowali taki manewr pod naciskiem sytuacji.

                          To tylko jedna z wersji, stawiająca pilotów w najgorszym możliwy świetle.
                          Uważam, z wielu przyczyn, że fałszywa.
                          • marudna.menda Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 15:59
                            O pulapie chmur i widocznosci wiedzieli takze od pilota Jak-a,wiec co innego
                            mogloby nimi powodowac? Wieza im zapodala,ze 100 m to pulap odchodzenia na drugi
                            krag. Dlaczego wiec schodzili dalej? Niestety,wiem,ze nie ma na to
                            odpowiedzi,poza radzieckimi ufoidami,ktorzy uzywajac specjalnej technologii
                            spowodowali smierc najwybitniejszego prezydenta Polski wszechczasow. Byla to
                            zreszta zemsta za jego angazowanie sie w Gruzji. Tak?
                            • vargtimmen Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 16:07
                              marudna.menda napisał:

                              > O pulapie chmur i widocznosci wiedzieli takze od pilota Jak-a,wiec co innego
                              > mogloby nimi powodowac? Wieza im zapodala,ze 100 m to pulap odchodzenia na
                              drugi krag.

                              Muś właśnie twierdzi, że dla wszystkich 3 samolotów to było 50 metrów.
                              • marudna.menda Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 16:18
                                A zwrociles uwage na to kiedy sie Muś pojawil? Dlaczego teraz,a nie kiedy
                                publikowano stenogram czarnych skrzynek? Na wszelki wypadek podaje tez wypowiedz
                                E.Klicha:
                                fakty.interia.pl/fakty-dnia/news/news/e-klich-w-aktach-nie-ma-mowy-o-zejsciu-na-50-metrow,1502923,2943
                                Jemu nie wierzysz?
                                • vargtimmen Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 16:28
                                  marudna.menda napisał:

                                  > A zwrociles uwage na to kiedy sie Muś pojawil?

                                  Wywiad? Dzisiaj, zaraz po wyborach.


                                  > Dlaczego teraz,a nie kiedy publikowano stenogram czarnych skrzynek?

                                  Bo były kilka dni temu przecieki. Zauważyłem, że jak coś wycieknie, to władze
                                  decydują się na upublicznienie tego, co wiedzą. Uważam, że Muś nie może
                                  opowiadać o swoich zeznaniach bez zgody prokuratury i przełożonych.


                                  > Jemu nie wierzysz?

                                  Klichowi? Umiarkowanie mu dowierzam. I nie chodzi mi o jakąś zasadniczą
                                  nieufność do ludzi, tylko o to, że stawka jest bardzo wysoka i trzeba dowodów, a
                                  nie oświadczeń.

                                  A sam Klich mówi tylko o braku śladu informacji o 50 metrach w dokumentach. I to
                                  chyba prawda: dwa źródła, o których wiemy, to taśma (w rosyjskich rękach) i Muś
                                  - jeden świadek.
                                  • marudna.menda Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 16:38
                                    Nie,bo zapisy rozmow sa w posiadaniu prokuratury wojskowej:

                                    Płk Jerzy Artymiak z Naczelnej Prokuratury Wojskowej powiedział, iż już w
                                    pierwszej fazie postępowania przygotowawczego polscy prokuratorzy wojskowi
                                    przesłuchali całą załogę samolotu Jak-40. - Mamy bardzo szerokie zeznania załogi
                                    - powiedział Artymiak i dodał, że kwestie poruszone w wywiadzie "to nie jest
                                    sprawa nieznana prokuraturze".


                                    Artymiak poinformował także, iż nagrania z Jaka-40 zabezpieczono niezwłocznie po
                                    wszczęciu śledztwa. - Prokuratura dysponuje całością tego nagranego materiału do
                                    chwili wyłączenia magnetofonu na pokładzie samolotu z uwagi na brak awaryjnego
                                    zasilania, brak akumulatorów - dodał. Muś mówił m.in.: "na naszym (JAK-a)
                                    magnetofonie, który miałem okazję raz później przesłuchać w obecności żandarmów,
                                    nagrana jest cała korespondencja Iła z wieżą. Po tym, jak Rosjanie odeszli na
                                    inne lotnisko, magnetofon, tak jak wiele innych odbiorników, wyłączyliśmy.
                                    Byliśmy tam bez akumulatorów a nie wiedzieliśmy, czy dojedzie zasilanie lotniskowe".
                                    =============
                                    Gdyby wiec bylo prawda,ze wieza informowala o 50 metrach nie tylko Jak-a,ale i
                                    Iła i tupolewa to przeciez strona polska juz dawno by oprotestowala stenogram
                                    zapisu czarnych skrzynek,nie uwazasz?
                                    • gini Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 16:41
                                      marudna.menda napisał:

                                      > Nie,bo zapisy rozmow sa w posiadaniu prokuratury wojskowej:
                                      >
                                      > Płk Jerzy Artymiak z Naczelnej Prokuratury Wojskowej powiedział,
                                      iż już w
                                      > pierwszej fazie postępowania przygotowawczego polscy
                                      prokuratorzy wojskowi
                                      > przesłuchali całą załogę samolotu Jak-40. - Mamy bardzo szerokie
                                      zeznania załog
                                      > i
                                      > - powiedział Artymiak i dodał, że kwestie poruszone w wywiadzie
                                      "to nie jest
                                      > sprawa nieznana prokuraturze".

                                      >
                                      > Artymiak poinformował także, iż nagrania z Jaka-40 zabezpieczono
                                      niezwłocznie p
                                      > o
                                      > wszczęciu śledztwa. - Prokuratura dysponuje całością tego
                                      nagranego materiału d
                                      > o
                                      > chwili wyłączenia magnetofonu na pokładzie samolotu z uwagi na
                                      brak awaryjnego
                                      > zasilania, brak akumulatorów - dodał. Muś mówił m.in.: "na
                                      naszym (JAK-a)
                                      > magnetofonie, który miałem okazję raz później przesłuchać w
                                      obecności żandarmów
                                      > ,
                                      > nagrana jest cała korespondencja Iła z wieżą. Po tym, jak
                                      Rosjanie odeszli na
                                      > inne lotnisko, magnetofon, tak jak wiele innych odbiorników,
                                      wyłączyliśmy.
                                      > Byliśmy tam bez akumulatorów a nie wiedzieliśmy, czy dojedzie
                                      zasilanie lotnisk
                                      > owe".
                                      > =============
                                      > Gdyby wiec bylo prawda,ze wieza informowala o 50 metrach nie
                                      tylko Jak-a,ale i
                                      > Iła i tupolewa to przeciez strona polska juz dawno by
                                      oprotestowala stenogram
                                      > zapisu czarnych skrzynek,nie uwazasz?

                                      To dlaczego teraz zadna prokuratura nie dementuje zeznan Musia,
                                      slonko ty moje?
                                    • woda_woda Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 16:43
                                      marudna.menda napisał:

                                      > Gdyby wiec bylo prawda,ze wieza informowala o 50 metrach nie tylko
                                      Jak-a,ale i
                                      > Iła i tupolewa to przeciez strona polska juz dawno by
                                      oprotestowala stenogram
                                      > zapisu czarnych skrzynek,nie uwazasz?

                                      Coś ty. Strona polska jest w zmowie z Tuskiem i z Putinem, wiadomo.
                                      • vargtimmen Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 16:46
                                        woda_woda napisała:

                                        > marudna.menda napisał:
                                        >
                                        > > Gdyby wiec bylo prawda,ze wieza informowala o 50 metrach nie tylko
                                        > Jak-a,ale i
                                        > > Iła i tupolewa to przeciez strona polska juz dawno by
                                        > oprotestowala stenogram
                                        > > zapisu czarnych skrzynek,nie uwazasz?
                                        >
                                        > Coś ty. Strona polska jest w zmowie z Tuskiem i z Putinem, wiadomo.

                                        No i wyszłaś z tym niemądrym wtrętem w fajną rozmowę jak... zwykle.
                                        • woda_woda Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 16:50
                                          vargtimmen napisał:

                                          > No i wyszłaś z tym niemądrym wtrętem w fajną rozmowę jak... zwykle.

                                          Napisz "wstęp wzbroniony" do twoich "mądrych" rozmów :)
                                          Forum jest publiczne i każdy może to, co piszesz, komentować.
                                    • vargtimmen Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 16:45
                                      marudna.menda napisał:

                                      > Gdyby wiec bylo prawda,ze wieza informowala o 50 metrach nie tylko Jak-a,ale i
                                      > Iła i tupolewa to przeciez strona polska juz dawno by oprotestowala stenogram
                                      > zapisu czarnych skrzynek,nie uwazasz?

                                      Nagrań z rozmów z Tupolewem nie ma, a nie tak dawno min. Miller był w Moskwie w
                                      sprawie tych nagrań. Myślisz, że to było bez związku z tą sprawą?
                                      • marudna.menda Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 16:50
                                        Nie wiem,co sobie myslec (poza tym, co sobie mysle),bo opieram sie wylacznie na
                                        oficjalnych publikacjach,a czasami interpretacjach zdarzen przez osoby o
                                        wyraznych profesjonalnych kwalifikacjach. Dlatego wciaz odsylam zainteresownych
                                        do tej strony,ktora przekazala kiedys basia.basia. No wiec nie wiem po jakie
                                        dokumenty pojechal Miller. Ty wiesz?
                                        • vargtimmen Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 17:40
                                          marudna.menda napisał:

                                          > Nie wiem,co sobie myslec (poza tym, co sobie
                                          > mysle),bo opieram sie wylacznie na oficjalnych
                                          > publikacjach,a czasami interpretacjach zdarzen
                                          > przez osoby o wyraznych profesjonalnych kwalifikacjach.

                                          To znakomicie, ale nawet wtedy winna obowiązywać zasada ograniczonego zaufania.

                                          Np. przypadek E. Klicha. W pierwszych tygodniach śledztwa pomstował, krytykował,
                                          rozpowszechniał zastrzeżone informacje - potem chyba poszedł na dywanik i teraz
                                          jest bardziej papieski od papieża - w końcu ma świetną posadę do stracenia,
                                          nieprawdaż?

                                          I któremu E. Klichowi należy bardziej wierzyć? ;)


                                          > Dlatego wciaz odsylam zainteresownych
                                          > do tej strony,ktora przekazala kiedys basia.basia.


                                          > No wiec nie wiem po jakie dokumenty pojechal Miller. Ty wiesz?


                                          Był na przełomie maja i czerwca, z prośbą o te czarne skrzynki. W drugiej
                                          połowie czerwca, zaś, był w Moskwie w sprawie weryfikacji nagrań - oficjalnie z
                                          powodu brakujących 16 sekund nagrania.
                                          • marudna.menda Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 17:53
                                            No wiec sam widzisz,ze jestesmy zdani na a) domysly i b) oficjalne enuncjacje. W
                                            dzisiejszej prasie przeczytalem,ze dochodzenie w sprawie katastrofy CASy dalej
                                            trwa i brakuje bieglych, wiec, co tu duzo gadac, sprawa prezydenckiego wypadku
                                            jeszcze troche potrwa. Szczerze mowiac, tak jak tobie zalezy na udowodnieniu,ze
                                            cos jest niekoszernego w tym sledztwie tak i mnie zalezy na tym,zeby sie w koncu
                                            dowiedziec prawdy o telefonie miedzy bracmi na 20 minut przed katastrofa. Uwazam
                                            (bez jakichkolwiek dowodow),ze bracia rozmawiali o ladowaniu samolotu i
                                            pogodzie. Nie slyszalem,zeby w sprawie byl przesluchwany Jaroslaw. Wiesz cos wiecej?
                                            • vargtimmen Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 18:04
                                              marudna.menda napisał:

                                              > No wiec sam widzisz,ze jestesmy zdani na a) domysly i b) oficjalne enuncjacje.

                                              c) własny rozsądek i sceptycyzm oraz testy spójności oficjalnych enuncjacji.

                                              W każdym razie widać, że polska strona kwestionuje pewne aspekty zawartości
                                              stenogramów i domaga się dostępu do nośników.

                                              > W
                                              > dzisiejszej prasie przeczytalem,ze dochodzenie w sprawie katastrofy CASy dalej
                                              > trwa i brakuje bieglych, wiec, co tu duzo gadac,
                                              > sprawa prezydenckiego wypadku jeszcze troche potrwa.

                                              Wiem, ten wypadek CASY też jest bardzo niepokojący, podobnież, jak katastrofa
                                              śmigłowca Leszka Millera.


                                              > Szczerze mowiac, tak jak tobie zalezy na udowodnieniu,ze
                                              > cos jest niekoszernego w tym sledztwie


                                              Hm, śledztwo zostało tak ustawione, że trzeba mu się przyglądać z najwyższym
                                              sceptycyzmem, to nieco co innego, niż chęć wykazania, nawet wbrew faktom, że
                                              jest niekoszerne.

                                              > tak i mnie zalezy na tym,zeby sie w koncu
                                              > dowiedziec prawdy o telefonie miedzy bracmi na 20 minut przed katastrofa. Uwazam
                                              > (bez jakichkolwiek dowodow),ze bracia rozmawiali o ladowaniu samolotu i pogodzie.

                                              Możliwe. Tak samo możliwe, że rozmawiali o tym, gdzie lecieć, jeśli się nie uda
                                              wylądować. Uważam, że na konkretne działania pilotów większy wpływ miała rozmowa
                                              z wieżą, kolegami pilotami, ich ambicje i zwyczaje.


                                              > Nie slyszalem,zeby w sprawie byl przesluchwany Jaroslaw. Wiesz cos wiecej?

                                              Nie, nie wiem.
                                            • gini Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 18:12
                                              marudna.menda napisał:

                                              > No wiec sam widzisz,ze jestesmy zdani na a) domysly i b)
                                              oficjalne enuncjacje.
                                              > W
                                              > dzisiejszej prasie przeczytalem,ze dochodzenie w sprawie
                                              katastrofy CASy dalej
                                              > trwa i brakuje bieglych, wiec, co tu duzo gadac, sprawa
                                              prezydenckiego wypadku
                                              > jeszcze troche potrwa. Szczerze mowiac, tak jak tobie zalezy na
                                              udowodnieniu,ze
                                              > cos jest niekoszernego w tym sledztwie tak i mnie zalezy na
                                              tym,zeby sie w konc
                                              > u
                                              > dowiedziec prawdy o telefonie miedzy bracmi na 20 minut przed
                                              katastrofa. Uwaza
                                              > m
                                              > (bez jakichkolwiek dowodow),ze bracia rozmawiali o ladowaniu
                                              samolotu i
                                              > pogodzie. Nie slyszalem,zeby w sprawie byl przesluchwany
                                              Jaroslaw. Wiesz cos wi
                                              > ecej?

                                              Pozarski, ja juz napisze grzecznie, przeczysz sam sobie,u gory
                                              piszesz, ze jestesmy zdani na domysly,enuncjacje....
                                              w sumie rozsadny post napisales, ale juz na dole podajesz swoj
                                              domysl niczym niepoparty.
                                              Jak sobie zamowisz samolot, by sie przeleciec z Plski do Szwecji
                                              ,nie bedziesz kazal pilotowi ladowac, wtedy gdysie nie daje.
                                              A nawet gdybys chcial, to piloci nie sa samobojcy
                                              Kaczynski nie pojechal do Katynia po to by sie zabic,
        • gini Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 14:04
          marudna.menda napisał:

          > www.wprost.pl/ar/197910/Pilot-Jaka-40-zlamal-przepisy-ladujac-w-Smolensku/
          > Piszesz "jesli to prawda", wiec dopuszczasz,ze moze prawda nie
          jest. Wg mnie to
          > nieprawda,wiec jestem zdrajca.;)

          menda jestes marudna iprzyglup
        • wariant_b Re: Jeśli to prawda 06.07.10, 14:08
          marudna.menda potwierdził linkiem, że znajomość rosyjskiego
          wśród pilotów wojskowych była oględnie mówiąc nie najlepsza.
          Podobnie jak doświadczenia i naloty na pilotowanych maszynach.

          Trudno - takie czasy. Jak ktoś zna biegle rosyjski jest podejrzany.
          Jeśli zna biegle angielski, również - patrz przypadek min. Sikorskiego.
          Może się okazać, że rozmawiał z Ronem Asmusem.
          Prawdziwy patriota nie powinien znać języków, ani własnych, ani obcych.