Legenda Katyńska - część druga.

12.07.10, 18:07
Gdy 30 czerwca pisałem wątek o legendzie Katyńskiej, zamiarem moim było zmusić niektórych forumowiczów do przemyślenia - czy mamy prawo tworzyć kolejną legendę katyńską.

forum.gazeta.pl/forum/w,1157,113590285,113590285,Legenda_Katynska_czesc_pierwsza_.html
Teraz chciałbym w bardzo skróconej wersji przybliżyć fakty i legendę 10 kwietnia.

A o to garść faktów.
Faktem jest, że Rosja zorganizowała Rządowe obchody 70 Rocznicy Zbrodni Katyńskiej w dniu 7 kwietnia br. Był to swoisty ukłon Putina za zaproszenie go na Westerplatte w dniu wybuchu II Wojny Światowej. Wizyta ta była mocno kontestowane przez środowiska PiS z Prezydentem na czele.
Rosja realizując politykę zbliżenia z Europą Zachodnią a ostatnio z Unią Europejską podjęła starania aby niektóre niechlubne karty ze swojej historii definitywnie zamknąć. Nie był to jakiś gwałtowny zryw a długa i mozolna droga poczynając od Gorbaczowa i Jaruzelskiego, poprzez wszystkie kolejne lata i kolejne rządy (z różnym natężeniem, aż do zastoju włącznie) zmierzała Rosja do przyznania się do Zbrodni Katyńskiej.
Kulminacją tego miało być właśnie spotkanie dwóch Premierów w dniu 7 kwietnia w 70 rocznicę Mordu Katyńskiego i wspólne oddanie hołdu pomordowanym. Po okresie zastoju miał to być kolejny krok na drodze do pełnego wyjaśnienia Zbrodni Katyńskiej.
Działania te bardzo zaniepokoiły obóz prezydencki.
Wymykała się okazja do rozpoczęcia kampanii wyborczej zmierzającej do reelekcji Prezydenta.
Wykazując całkowite lekceważenie zasad rządzących protokółem dyplomatycznym, próbowano wymóc na stronie Polskiej i Rosyjskiej udział w tych uroczystościach Prezydenta Polski jako głowy polskiej delegacji.
Gdy jednak strona rosyjska zakomunikowała, że udział Prezydenta w uroczystościach rządowych w sposób poważny komplikuje zasady dyplomatyczne, Kancelaria Prezydenta zdecydowała o zorganizowaniu pod patronatem Prezydenta osobnej uroczystości w dniu 10 kwietnia br.
Uroczystość ta choć nie mająca rangi międzypaństwowej, w swoich założeniach miała być wyłącznie polską i przebić uroczystość z 7 kwietnia pod względem doniosłości. I tak się też stało...

Tworzenie legendy.
Przez pełne trzy dni Polska była pogrążona w prawdziwej, niewymuszonej żałobie. Wieść o planach pochówku Pary Prezydenckiej na Wawelu podzieliła społeczeństwo, zerwała nastrój powagi i żałoby powodując liczne niesnaski. Pogrzeby działaczy PiS stały się okazją do manifestowania wrogości do Rządu i budowania "męczeńskiej" legendy PiS. Żadna opcja polityczna, której działacze zginęli w tej tragicznej katastrofie nie czyniła i do tej pory nie czyni z tego "teatrum". Spolegliwe wobec PiS media, dziennikarze i działacze czynią co tylko w ich mocy aby podtrzymywać nastrój "zagrożenia". Pojawiają się, niekoniecznie prawdziwe, zmanipulowane albo całkowicie nieprawdziwe doniesienia mające budować atmosferę nieufności do legalnych działań Prokuratury Polskiej (Wojskowej i Cywilnej), Prokuratury Rosyjskiej, do Komisji MAK i Komisji polskiej badających przyczyny wypadku. Przez organizacje propisowskie stawiane są żądania bez żadnych szans na ich realizację w chwili obecnej. Zwrot szczątków samolotu, czarnych skrzynek, pistoletów, konieczność ekshumacji zwłok (lub szczątków) "pochowanych bez odzieży", żądanie nieuprawnione żadnym prawem międzynarodowym powołania "niezależnej komisji międzynarodowej", sejmowy zespół nadzorujący prace (na terenie Rosji???). Ostatnio sprawa krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego czy urna z ziemią z miejsca wypadku, która ma być złożona na Mogile Mogił - Kopcu Piłsudskiego, gdzie nie upamiętnino nawet katastrofy gibraltarskiej.
Mozolnie budowana jest legenda wielkiego wodza narodu zamordowanego podstępnie przez... No właśnie przez kogo?
Jak długo społeczeństwo, karmione będzie tą szowinistyczno-nacjonalistyczną papką?
Kiedy legenda Katynia-2, Smoleńska 2010, męczeńskiej śmierci Prezydenta i jego otoczenia - runie jak zamek z piasku, pod naciskiem dowodów śledztwa?
Czy twarde dowody będą w stanie zburzyć legendę wyrosłą na mentalnym podłożu?
    • tojabogdan interesujące résumé, ale 12.07.10, 21:13
      toczącej się jak lawina głupoty nie sposób już zatrzymać. I nie pomogą nawet
      najbardziej jasne, dobitne, przekonywujące (kogo?) argumenty czy dowody, bo gdy
      prawda jest nie po naszej myśli, tym gorzej dla prawdy. Zbyt wielu graczy i to
      cynicznych manipulatorów gra na emocjach, tych niższych, ale i wyższych (miłość
      ojczyzny np.). Sam pan niedoszły prezio, Jarek K., podkreślał i nadal to czyni,
      że jego nagła popularność w narodzie, cy jego moherowej części, bazuje wyłącznie
      na tragicznej śmierci brata.
      Jedyna nadzieja, że "wierzący" czyli zwolennicy spiskowej terorii dziejów,
      wykruszą się, a pozostaną "myślący".
      • jot-es49 Re: interesujące résumé, ale 12.07.10, 22:14
        tojabogdan napisał:
        > Jedyna nadzieja, że "wierzący" czyli zwolennicy spiskowej terorii dziejów,
        > wykruszą się, a pozostaną "myślący".

        Ta nadzieja jest bardzo płonna. Jesteś już na tym forum wystarczająco długo aby zauważyć pewna prawidłowość. Jeśli jakaś teoria zaczyna wygasać i nie może w żaden sposób obronić się przed faktami, zastępowana jest kolejną - nie ważne jak absurdalną, ale dającą pożywkę dla przetrwania legendy. Nie będę tu przytaczał po kolei wszystkich teorii, bo i miejsca mało i czasu szkoda. Ale jest coś co powraca co jakiś czas jako prawda objawiona. Trzy okrążenia lotniska i podejście za czwartym razem - nawet nie tak dawno chyba w gazecie była przedstawiona animacja z lądowania - tak właśnie przedstawiona. Nie pamiętam jak dawno temu wyjaśniałem w jakimś wątku, że słowo "razwarot" oznacza nawrót czyli zakręt po prostu. Dla każdego człowieka który kiedykolwiek latał samolotem w charakterze pasażera jest jasne, że przy podchodzeniu do lądowania i wchodzeniu na ścieżkę samolot (prawie zawsze) skręca cztery razy. Nieznajomość języka nie zwalnia od myślenia, a jednak...
        Ostatnio "trendy" jest zmuszanie pilotów przez dyspozytora do zejścia na wysokość 50 m. I nie ma tu znaczenia fakt, że VPR dla Smoleńska było 100 m i ani ciut niżej. Ważne, że bardzo doświadczona załoga tak sobie to polecenie wzięła do serca, starała się wypełnić polecenie, że zakończyła tak jak zakończyła. Winę ponosi dyspozytor. Koniec i kropka!
        Dalej! Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla dyspozytora, że podawał na kursie i na ścieżce! Nie ważne, że stacja radiolokacyjna nie dawała mu możliwości określenia wysokości (stąd oczekiwał od załogi na "kwitancję"). Winę ponosi dyspozytor! Koniec i kropka!
        Dalej?
        Bez sensu... Nawet gdyby się okazało, że w rozmowie z bratem padła sugestia, że należy mimo wszystko lądować, winny temu będzie, dyspozytor, Tusk i Putin!
        Zresztą Tuska już oskarżyli, że nie zabrał Prezydenta ze sobą...
        • igor_uk Re: interesujące résumé, ale 12.07.10, 22:31
          jot-es49,a mi tak sie wydaje,ze dramatyzujesz sytuacje. W summie,w tej chwile
          ten temat interesuje nie tak wielka grupa ludzi,jak moze sie wydawac. To ze
          Kaczynskiego poparlo 47% wyborcow,to wcale nie znaczy,ze tych ludzi interesuje
          ten temat.Pamietasz,jak to bylo 5 lat temu? Wtedy bylo jeszcze gorzej-Kaczynski
          wygrali wybory (a zadnej katastrofy nie bylo),tym razem tak nie stalo sie.
          To ze probuja stworzyc nowy mit,w tym niema nic strasznego.kazde Panstwo,kazdy
          ruch,kazda sekta ma swoi mity.USA ma mit walki o niepodleglosc,ZSRR miala mit o
          rownosci i braterstwie,KK mit o niepokalanym poczeciu,mozno wymieniac tego
          jeszcze duzo.Dla czego sekta PiS ( partia tego juz nazwac nie mozno) nie moze
          miec wlasnych mitow?
          a niech im bedzie,niech sie osmieszaja.
          • jot-es49 Re: interesujące résumé, ale 12.07.10, 22:58
            Igor! Cały pic polega na tym, moim zdaniem, że to już powoli zaczyna żyć swoim życiem, niezależnie od PiS. Coraz częściej ośmieszana jest Polska. Nie chcąc walczyć z mitami, czy legendami - nie przeciwstawiając się im, Prokuratura, Rząd i pozostałe opcje polityczne, chcąc nie chcąc wpisują się w ten chocholi taniec.
            Tu potrzebna byłaby ofensywa informacyjna, rozmowy z prawnikami prawa międzynarodowego, z fachowcami w dziedzinie badań wypadków lotniczych z różnych krajów, z przedstawicielami różnych zachodnich Komisji, może nawet ze specjalistami ICAO. Jeśli nie chcemy aby za kilka miesięcy okazało się, że mity i legendy narosłe wokół katastrofy są tak utrwalone, że nie ma szans na logiczną rozmowę, to najwyższa pora położyć kres insynuacjom i domysłom.
            Inaczej zostaniemy śmiesznym krajem średniej wielkości w sercu Europy, zaściankiem XIX wieku z przedsiębiorstwami produkującymi krzyże, znicze i wieńce. Nie mam tu zamiaru obrażać niczyich uczuć religijnych - chodzi tylko o przykład.
            • igor_uk Re: interesujące résumé, ale 12.07.10, 23:06
              jot-es49,zgadzam sie z tym ,ze trzeba wiecej informowac ludzi.I tym wlasnie
              zajmuja sie "ND","RM","Fakt", I program TVP,oczewiscie tam pokazuje sie tylko
              jeden punkt widzenia-mord Prezydenta,ale nic na to nie poradzisz,o ile inne
              media siedza i czekaja na oficjalne dokumenty z prac komisji. Okazal sie
              ,prawda,jeden czlowiek,co glosno mowi o tym,o czym wiele mysli,ale juz zaczal
              sie atak na niego,w imie poprawnosci politycznej.
          • zaplutykarzelupa Re: interesujące résumé, ale 13.07.10, 06:18
            igorek, pomyliles w jednym przypadku (niepokalane poczecie) mit z dogmatem. O
            ile mi sie dobrze wydaje, to dogmaty wystepuja nie tylko w religiach, ale takze
            np w naukach scislych, bez dogmatu o istnieniu atomow (przeciez pod koniec 19
            wieku nikt ich nie byl w stanie zobaczyc) nie byloby pewnie fizyki jadrowej.
            Swoja droga to pewnie zupelnie nie masz zielonego pojecia o co chodzi w dogmacie
            niepokalanego poczecia (ja tez nie za bardzo :)
            • jot-es49 Re: interesujące résumé, ale 13.07.10, 10:09
              zaplutykarzelupa - w sensie historycznym da się to wyjaśnić bardzo logicznie i
              co najważniejsze w zgodzie z tradycjami wówczas panującymi. Niestety nie będę
              się w to zagłębiał gdyż bardzo poważnie mógłby naruszyć czyjeś uczucia religijne.
              Co zaś tyczy się dogmatów, masz rację - z tym się nie dyskutuje dla dobra nauki,
              religii i innych sfer gdzie one występują, natomiast z mitami czasem jest dobrze
              dyskutować aby nie stały się one dogmatami (jak to miało miejsce z "niepokalanym
              poczęciem" na ten przykład).
              Ot i tyle...
    • iminie Re: Legenda Katyńska - część druga. 12.07.10, 21:32
      "Jak długo społeczeństwo, karmione będzie tą szowinistyczno-
      nacjonalistyczną papką?"

      Tak długo, jak długo będą dzioby ochoczo otwierać aby tę papkę
      przyjąć. Z sekty się samemu nie wychodzi :/
      • jot-es49 Re: Legenda Katyńska - część druga. 12.07.10, 23:57
        iminie - a mnie się wydaje, że tak długo jak sami na to pozwolimy. Teraz zaczyna się walka o prawdę przeciw rozmywaniu jej w tej właśnie papce. Informacje niesprawdzone, nie mające swojego źródła lub źródło to mające w zamkniętym kręgu pseudo informacji. Np. Fakt podaje niesprawdzoną medialną bzdurę, to jest podawana dalej z powołaniem się na źródło jakim jest Fakt, trafia na rosyjskie portale, które cytują ją jako informację z polskiego dziennika - wędruje dalej ale już jako cytat z rosyjskiego portalu - trafia do ND a po drodze obrasta tak, że w końcu "dziennikarze śledczy" z Faktu podają ją rozdętą do niesłychanych rozmiarów cytując ND który tą informację uzyskał ze źródeł rosyjskich. Nazwy podałem bez związku, chodzi o obieg informacji. W dobie przed internetowej i przed komputerowej - na prywatkach - nosiło to nazwę "głuchy telefon". Obecnie przeżywa swój renesans!
        • zaplutykarzelupa Re: Legenda Katyńska - część druga. 13.07.10, 06:25
          Tak jotesie!
          Tylko wyborcza jako zrodlo wiedzy wszelakiej i prawdy objawionej!
          Przeciez potomkowie tworcow Biblii nie moga do jasnej cholery klamac i manipulowac!
          • jot-es49 Re: Legenda Katyńska - część druga. 13.07.10, 07:02
            zaplutykarzelupa napisał:
            > Tak jotesie!
            > Tylko wyborcza jako zrodlo wiedzy wszelakiej i prawdy objawionej!
            > Przeciez potomkowie tworcow Biblii nie moga do jasnej cholery klamac i manipulo
            > wac!

            Nie wiem dlaczego z procesu manipulowania ma zostać wyłączona Wyborcza? Rozumiem, że chciałeś mi dopiec - nie analizując wszelkich moich argumentów. Przykro mi bardzo ale wcale nie uważam GW za nadmiernie opiniotwórczą. Owszem - skierowana ona jest do środowisk centrowych.
            Mnie bardziej chodzi o to aby rzetelna, poparta konkretami informacja była przekazywana społeczeństwu. Brak tej informacji powoduje bowiem zapychanie tej luki informacyjnej wszelkiego rodzaju chłamem.
            A w takiej sprawie jaką jest katastrofa smoleńska - żądza informacji jest bardzo duża. Nie mając informacji rzeczowej, dowodowej miernych lotów redaktorzy i dziennikarze (i nie ma tu absolutnie znaczenia z jakich publikatorów - jedni bardziej inni mniej) schylają się po każde g... aby tylko sprostać postawionym im zadaniom.
            I mnie osobiście przypomina to bardzo stary dowcip o Radiu WE:
            "Tu Radio Wolna Europa - podajemy prawdziwe numery totolotka"

            Większość publikatorów internetowych, telewizje wszelkiej maści, papierowe wydania gazet - wszyscy oni "podają nam prawdziwe numery totolotka".
            • iminie Re: Legenda Katyńska - część druga. 13.07.10, 08:51
              To najprawdziwsza prawda to co napisałeś o tym przepływie
              informacji, choć jakoś się nad tym nie zastanawiałam. Z tym, że tak
              chyba jest w wielu krajach, ale problem tkwi w tym, że w Polsce
              ludzie nie potrafią, czy też nie chcą myśleć.

              Ale my niestety nie możemy z tym nic zrobić. Są ludzie bardziej
              elastyczni z otwarym umysłem na świat i są betony, którzy chcą mieć
              podaną gotową jedyną prawdę.

              I Ci pierwsi czytają oglądają korzystają z różnych mediów tzn,. mają
              swoje bardziej oceniane jako obietktywne ale i z czystej ciekawości
              czasem zajrzą gdzieś indziej, coś porównają i co ważne czasem się
              zastanowią "czy aby na pewno tak jest?". I potrafią rozmawiać bez
              oczerniania i plucia.
              Natomiast beton ma swoje w postaci Trwam, ND tudzież Fakt czy SE i
              choćbyś wyszedł z siebie i stanął obok, nie przeczytają niczego
              innego. Mało tego, oni szukają zawsze czegoś/kogoś, co można
              znienawidzieć, obarczać to/go za wszelkie niepowodzenia życiowe i
              jedyne co potrafią po okazaniu im czegoś w innych mediach, to pluć i
              rzucać obelgi!

              Niestety pomimo, że jestem wierząca, uważam, że duże zło tutaj u nas
              wyrządza Kościół i księża :/ I to nas różni od innych krajów. U nas
              co niedzielę ksiądz z ambony wkłada do głów to co ma być prawdą i
              jak to określił ładnie jeden polityk: ciemny lud wszystko łyka.
              Ksiądz poda prawdę, PiS podsycie nienawiścią i jakoś się kręci.

              Recepta? No niestety, będzie to proces długotrwały, który już się
              rozpoczął. Jest to odejście wielu ludzi od Kościoła! Jeśli chodzi o
              księży to sami sobie są winni tego. A jeśli chodzi o rozbicie betonu
              z jedyną prawdą to będzie właśnie ten zysk. Młodsze pokolenie musi
              odejść od Kościoła a starsze musi tak zwyczajnie odejść.
              • jot-es49 Re: Legenda Katyńska - część druga. 13.07.10, 09:05
                iminie - Wiesz co - jak się pisze samemu, to wszystko nie wygląda tak strasznie - ot, po prostu kolejna analiza... Gorzej jest jak się czyta to co o tym sądzą inni. Tak i w tym przypadku - ogarnęło mnie przerażenie jak wiele słuszności jest w tym co napisałaś. Choć sam, na tym forum, napisałem kiedyś, że największym wrogiem Kościoła Katolickiego w Polsce jest Kościół Katolicki w Polsce.
                Uważam, jako niewierzący, a więc obserwujący to wszystko niejako z boku i zafascynowany naukami światopoglądowymi oraz religiami świata, że polski KK wkracza obecnie na ścieżkę talibów. Bardzo niebezpieczną ścieżkę!
    • zuzka111 Jest mord katyński, nie legenda 13.07.10, 09:02
      I dobrze o tym wiesz.
      Próbujesz mącić, wypisujesz bzdury, przeinaczasz fakty.
      Kolejna nędzna prowokacja w twoim wydaniu.

      • jot-es49 Re: Jest mord katyński, nie legenda 13.07.10, 09:19
        zuzka - proszę o konkrety! Jakie fakty przeinaczam? Jakie bzdury wypisuję?
        Co do prowokacji zgadzam się - chciałby sprowokować ludzi do samodzielnego myślenia. Masz rację, że nędzna ta moja prowokacja!
        Jak do tej pory ty jedna dałaś się sprowokować!
        • zuzka111 Re: Jest mord katyński, nie legenda 13.07.10, 09:34
          Sam dobrze wiesz czym manipulujesz i jakie fakty przekręcasz.
          Trochę szkoda mi czasu na jałową dyskusję z kimś, kogo celem jest jedynie
          sianie zamętu.

          Pisałam ci już - napisz o rosyjskich bohaterach...
          • jot-es49 Re: Jest mord katyński, nie legenda 13.07.10, 09:36
            zuzka - sądziłem, że stać cię na więcej. Myliłem się, przepraszam!
            • zuzka111 Re: Jest mord katyński, nie legenda 13.07.10, 09:39
              Ja o tobie myślę ciągle to samo. Jak na razie sprawdza się w 100%...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja