o wyższości świąt bożego narodzenia nad świętami

17.07.10, 16:21
o wyższości świąt bożego narodzenia nad świętami wielkiej nocy, albo duskusja
o gustach i kolorach, albo o światopoglądach, itp.
Forum to od dawna jest silnie spolaryzowane, a więc dyskusji nie ma, a jak
jest, to na zasadzie wyjątku.
Jest natomiast pole do działania dla socjologów, psychologów, polityków,
którzy mogliby np. zbadać, czy poglądy na katastrofę smoleńską pokrywają się z
wyborami politycznymi, ze światopoglądem, z poglądami na rolę kobiet w
społeczeństwie, dopuszczaniu ich do kapłaństwa, na stosunek do stosunku po
stosunku i przed, na pogląd, czy lać maluchy i bić malucha, na stosunek do
historii dawnej i najnowszej, czy uważający katastrofę smoleńską za zamach
(wiadomo przez kogo zorganizowany, zainicjowany i wykonany) łamią częśsiej
przepisy ruchu drogowego, np. przejeżdżają przy czerwonym świetle albo
przechodzą przez jezdnię nie po pasach, na sosunek do kąpieli w miejscach
niestrzeżonych, na stosunek do seksu w ogóle, do seksu oralnego, analnego, na
stosunek do tzw. kochających inaczej, itp.
Czy uważający katastrofę za zwykłą katastrofę lotniczą (czyli wynik splotu
rozmaitych subiektywnych i obiektywnych czynników) mają częściej grzyybice
stóp, albo ich żony bywają częściej niewierne, od tych, którzy wierzą w zamach....
    • igor_uk Re: o wyższości świąt bożego narodzenia nad święt 17.07.10, 18:42
      Bogdan,podjales niesamowicie duzy temat.
      • joanna_on-line Re: o wyższości świąt bożego narodzenia nad święt 17.07.10, 18:54
        Bogdan po prostu wierzy, że to forum to będzie taka NeverEnding Story :D
        • kzet69 Re: o wyższości świąt bożego narodzenia nad święt 17.07.10, 20:54
          no bo będzie... hihhiii stawiam na jakieś 60-70 lat...
    • ingeborga.dapkunaite Re: o wyższości świąt bożego narodzenia nad święt 17.07.10, 21:13
      Rozbij to na kilka wątków. Cierkawe rzeczy zbiłeś w jeden kłębek.
      Aaaa... i wtedy poznasz zdanie osób innej orientacji politycznej,
      które mają ograniczoną wchłanialność myśli. A to może być ciekawe,
      choć, nie ukrywam, irytujące. :-)
Pełna wersja