jot-es49
18.07.10, 17:47
Pan Jarosław wraca do formy. Pisałem już o przewidywanych przeze mnie zamierzonych efektach prowadzonej przez PiS akcji, więc do tego odnosił się nie będę.
Jako, że zgodnie z definicją wygłoszoną przez Pan Jarosława, jestem osobą pozbawioną zdolności myślenia, więc chciałby nieskromnie zapytać: co Pan Jarosław ma na myśli mówiąc, że do tragedii smoleńskiej doszło, ponieważ Panpresynent był wyśmiewany a wręcz sekowany przez wrogie siły? Czyżby więc męczeńska, samobójcza śmierć była z góry zamierzona? Dziennikarze polecieli wcześniej aby ją móc uwiecznić a Nasz Wódz Narodu Umiłowany celowo spóźnił się prawie pół godziny?
Rzeczywiście coś w tym jest!
Podobna akcja miała miejsce na terenie działań zbrojnych przy granicy Gruzji i Osetii. Tam też dziennikarze przodem, BORowcy w ogonie a nasi Bohaterowie Gruzji z uśmiechem na ustach spacerują pod kulami wrogów cywilizowanego świata! Nasz Panisko nawet "czuł" świst rosyjskich kul (pewnie śmierdziały "ruskiem")! Efekt samobójstwa się nie udał! Zapewne te pijane rosyjskie sałdaty nawet "ubić tuda" nie potrafiły.
I nic to, że swoim postępowaniem nieomal nie naraził majestatu RP na skandal międzynarodowy, wszak już wcześniej wypowiedział "ruskom" wojnę mówiąc na wiecu w Tbilisi w obecności telewizji państw NATO (a szczególnie tego najważniejszego):"...Jesteśmy po to aby podjąć walkę...".
Przy tych zachowaniach mizernie wygląda brak respektu dla zasad postępowania w stosunkach międzynarodowych, objawione naciskaniem na pilota aby leciał na terytorium obcego państwa bez uzgodnień dyplomatycznych i uzyskania zgody dyplomatycznej.
Wszak Głowy Polskiego Mocarstwa nic nie może powstrzymać od postawionego sobie celu!
Zastanawiam się tylko jak to się ma do konstytucyjnej roty przysięgi prezydenckiej:
"Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem. Tak mi dopomóż Bóg".
No, ale Pawlakowy (z Samych Swoich) sposób pojmowania sprawiedliwości był i jest bardzo bliski mentalności Panów Kaczyńskich (np. lekceważenie wyroków sądowych).
No i na koniec! Pan Jarosław sądzi, że jeśli miecz swoim kształtem podobny jest do krzyża - to i krzyżem wojować można (bo przecież nie wierzę, że ustawienie niewielkiej tablicy pamiątkowej - załatwi w jakikolwiek sposób roszczenia PiS - ma być i Pomnik i Krzyż - ławeczki dla dyżurnych, tojtojki, budki z hamburgerami, pawilon z pamiątkami i muzeum czynu Wielkiego Lecha). W jego brudnych rękach, z przyzwoleniem kleru, krzyż ma ostatecznie zwalczyć wrogie mu opcje polityczne (PO i SLD) i pokazać całemu światu jedyną prawdziwą prawdę o zbrodni smoleńskiej! Opublikuje "Białą Księgę"! Od pierwszej do ostatniej strony całkowicie białą! Ci co nie zauważą prawdy tam zawartej będą rusko-żydo-komuną peowską stojącą po wiadomej stronie!