jot-es49
25.07.10, 17:23
Te słowa w swoim czasie spowodowały skandal. Jarosław zapamiętał je sobie doskonale. Ostatnio powiedział, tłumacząc co to jest zbrodnia smoleńska, że stanowiły one obrazę jego brata i to jest również zbrodnia.
Przypominam, że padły one po eskapadzie L.K. na granicę z Osetią w rejon konfliktu zbrojnego, gdy "usiłowano zaatakować zbrojnie" kolumnę z Saakaszwilim i Kaczyńskim. Padły strzały. Raport sporządzony przez ABW z tego incydentu stwierdzał jednoznacznie, że zostało to sprowokowane przez Saakaszwilego.
A teraz obejrzyjcie sobie pierwszy wywiad po ostrzale (przypominam, że dziennikarze jechali na czole kolumny a dopiero za nimi znajdował się samochód z oboma bohaterami). Proponuję zwrócić uwagę na zadowolenie na twarzy Saakaszwilego.
www.youtube.com/watch?v=JR8HSmgoZno&feature=related
Czy na jego twarzy maluje się przerażenie?
Albo w Tbilisi tuż po odjeździe delegacji francuskiej, gdzie, jak oświadczono później, nastąpił atak rosyjskiego samolotu
www.youtube.com/watch?v=EOTjtO7bMyY&feature=related
tak wystraszony, że ucieka swoim ochroniarzom?
A teraz przyjrzyjcie się uważnie, jak wygląda naprawdę przerażony Saakaszwili
www.youtube.com/watch?v=uyNocJFUloA&feature=related
A teraz pytanie, kto kogo robi w konia?