"Koczownicy spod krzyża", "okupują wejście". Młod

27.08.10, 18:22

"Koczownicy spod krzyża", "okupują wejście". Młodzieżówka SLD donosi na "obrońców"
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8304918,_Koczownicy_spod_krzyza____okupuja_wejscie___Mlodziezowka.html
Donos cz zawiadomienie?

Donos brzmi bardziej smakowicie?
Szpion czy pracownik polskiego wywiadu? Niby to samo a nie to samo.
Polonistów tam nie zatrudniają?
    • gs-ms Re: "Koczownicy spod krzyża", "okupują wejście". 28.08.10, 00:02
      Drodzy parafianie, umiłowani w bogu mieszkańcy wsi i miasteczek…
      Pamiętajcie o tym, że udając się dziś na tak zwaną mszę świętą,
      możecie przeżyć nie lada zaskoczenie. Okazać się bowiem może, że
      zamiast do tradycyjnego wizerunku Chrystusika, będziecie musieli się
      modlić do obrazka pana prezydenta z dyskretnym towarzystwem żony. To
      nie są jaja, ani żadna prowokacja, to są raczej fakty. Do
      zawieszonego na krzyżu podpałacowym wizerunku Lesia i Lesiowej,
      modlili się będący na szpitalnej przepustce obrońcy drzewca.
      Wydawało się, że to śmieszny i niewiele znaczący incydent. Ale gdzie
      tam. Okazało się, że wirus zaczyna się mutować i przenosić. Nie
      dalej jak wczoraj u stóp pomnika którejś z matek bożych (nie chwytam
      różnic przy ich, czyli tych matek, mnogości), tuż obok niesławnego
      klasztoru w Częstochowie, ktoś przyczepił rzeczoną fotografię
      rzeczonych nieboszczyków. I tłumnie modlą się teraz do niej
      pielgrzymi zdążający do sanktuarium.

      Zakładam więc, że zaraza dotarła już do waszej parafii. A jeśli nie
      dotarła, to niechybnie wkrótce dotrze. Ponawiam więc swój apel,
      zamieszczony swego czasu w notatce 1863, by czym prędzej odgórnie i
      szybko postanowić, iż polscy katolicy nie będą się już modlili do
      kudłatego Żyda, jeno do gładko ogolonego i czysto polskiego Lecha
      Katyńskiego vel Kaczyński. Uniknie się tym samym wielu
      niezręczności, oraz złośliwych tudzież głupich komentarzy takich jak
      mój. Niechaj Lech będzie naszym nowym Chrystusem. Co gorliwsi
      zamiast jechać na ceremonie „drogi krzyżowej” do Jerozolimy, teraz
      dużo szybciej i taniej dojadą do Krakowa na ceremonię ”drogi
      samolotowej”. Jedyne co trzeba jeszcze ustalić to ilość stacji na
      tej drodze. No, to do roboty i niechaj was panbuk błogosławi.
Pełna wersja