gs-ms
27.08.10, 23:54
Otóż, jak to się dzieje, że w mieście w którym na Wawelu, w tej
świątyni polskości, gdzie wśród najbardziej zasłużonych Polaków leży
dopiero co wystygły Prezydent Tysiąclecia, ktoś śmie zorganizować
hedonistyczną i wątpliwą moralnie imprezę muzyczną, pozbawioną
zresztą jakichkolwiek wątków patriotycznych? Kto do tego dopuścił i
dlaczego nikt nie protestował? Powaga Wawelu i jego lokatorów wymaga
(zwłaszcza zaś tego jednego), by w mieście Krakowie żałoba trwała
nieprzerwanie przez najbliższe 10 lat i nie można nierozważnie
organizowaną potańcówką bezcześcić pamięci po tragicznym i co by nie
mówić widowiskowym samobójstwie Pana Prezydenta. I to po pierwsze.
Po drugie zaś… Jeśli już doszło do gorszącego faktu zwołania tego
festiwalu, to prowokacyjnym i obraźliwym zachowaniem organizatorów z
urzędu winien zainteresować się prokurator. Bo czyż nie jest obrazą
uczuć pomysł zaproszenia na festiwal zespołu The Chemical Brothers?
To gorsze od koncertu Madonny i plakatu z Zimnym Lechem razem
wziętych. A zespół o nazwie 30 Seconds? Też tu na odległość śmierdzi
prowokacją i naigrywaniem się z katastrofy i narodowej tragedii.
Panie prokuratorze, my patrioci i katolicy żądamy natychmiastowej
decyzji o zamknięciu festiwalu, żądamy też śledztwa i przykładnego
ukarania winnych tej hucpy. Kraków nie może być narażony na
śmieszność. Kraków to poważna sprawa. Karków chce być pogrążony w
żałobie i zadumie. Kraków to Małopolska, a Małopolska swój honor ma.