Co za "obrońcy krzyża"?

07.09.10, 20:59
Czy bandziora, który ze spluwą wejdzie do banku nazwiecie obrońcą spluwy?
Czy jak w ciemnym zaułku osobnik z nożem w ręku zażąda od was portfela, powiecie, że to obrońca noża?
To czemu tych ludzi z Krakowskiego Przedmieścia, którzy chcą wymusić postawienie pomnika LK. i używają do tego krzyża jako narzędzia, czyli posługują sie krzyżem dokładnie tak, jak bandzior spluwą lub nożem nazywacie obrońcami krzyża?
    • qwakacz To nie obrońcy to handlarze ! 07.09.10, 23:32
      Przecież wyraźnie mówią że za posąg (bożka z kamienia) oddadzą krzyż . Prawdziwy obrońca krzyża nie handluje krzyżem! Powinni towarzystwo wypałować i tyle!
      • damakier1 Re: To nie obrońcy to handlarze ! 07.09.10, 23:47
        No właśnie - dlatego mnie denerwuje, że uporczywie wszędzie ich "obrońcami krzyża" nazywają.
        Załozyłam ten wątek na FK, ale nie wiedzieć czemu tu go przenieśli. Rozumiesz to może? Przecież nijak on katastrofy smoleńskiej nie dotyczy...
Pełna wersja