Generalicja NATO zaniepokojona śledztwem

09.09.10, 08:35
Tusku przeproś wszystkich...

""Amerykanie mówią, że wielkim błędem strony polskiej jest to, że śledztwo smoleńskie jest prowadzone w taki sposób, że to nie Polska, tylko Rosja decydują o wszystkim""

beta.wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/generalicja-nato-zaniepokojona-sledztwem-smolenski,1,3638046,wiadomosc.html
    • golden-women01 Re: Generalicja NATO zaniepokojona śledztwem 09.09.10, 09:18
      Po co rząd oddał śledztwo Rosjanom? Być może po to, aby Rosyjscy śledczy zatarli śladu i odpowiednio, hmm, 'zaopiekowali się' świadkami i dowodami. W tej konstelacji nasz rząd ma zagwarantowany spokój, gdyż oficjalnie żadnego zamachu nie było. Co ma z tego rząd rosyjski? Rząd rosyjski zna prawdziwą przyczynę katastrofy (zamach, sabotaż elektroniczny, wybuch bomby) i trzyma haki na sitwę rządzącą Polską. Te haki trzyma gdzieś w niedostępnych hangarach i archiwach, pilnując ich jak reliwkwi. To gwarantuje Rosjanom wzorową współpracę z Polską i uległość rządu w Warszawie, a ten z kolei będzie miał zagwarantowany święty spokój w sprawie drugiego Katynia, o ile nie fiknie Moskwie.



      astral-projection.blog.onet.pl/Katyn-2010-FAKTY-nie-wolno-ci-,2,ID405228010,n
      • obraza.uczuc.religijnych Chamsko obrażasz w ten sposob ofiary katastrofy 09.09.10, 09:46
        Nie bądź Blaszczak.
        • golden-women01 ofiary katastrofy to obraża Graś z Tuskofilem 09.09.10, 10:23

    • remez2 Re: Generalicja NATO zaniepokojona śledztwem 09.09.10, 09:19
      ""Amerykanie mówią, że wielkim błędem strony polskiej jest to, że śledztwo smoleńskie jest prowadzone w taki sposób, że to nie Polska, tylko Rosja decydują o wszystkim""
      A ja mówię, że okupacja Iraku zaprzecza istocie demokracji.
    • etta2 Re: Generalicja NATO zaniepokojona śledztwem 09.09.10, 09:36
      Donosi Nasz Dziennik....i wszystko jasne. Strach o doopę jarka zagląda w oczy.
      • polazrski Re: Generalicja NATO zaniepokojona śledztwem 09.09.10, 10:30
        Donosi ND via wdowa po gen. Blasiku.
    • maccard Re: Generalicja NATO zaniepokojona śledztwem 09.09.10, 18:18
      To news agencji prasowej JPP, czyli Jedna Pani Powiedziała.
    • poddanywujasama Re: Generalicja NATO zaniepokojona śledztwem 13.09.10, 16:21
      Masz poczucie humoru. Po pierwsze - zrodlo informacji. Po drugie, Amerykanie w tej sprawie glosu nie zabieraja i nie zabiora. A kto ma prowadzic sledztwo? Wyobrazam sobie sledztwo, ktorego szefem jest Macierowicz w sklad komisji wchodza Kurski, Brudzinski, Karski, Kempa, Jarus oraz Rydzyk.
    • berta-live Re: Generalicja NATO zaniepokojona śledztwem 13.09.10, 16:25
      Domyślam się zatem, że jakby katastrofa miała miejsce na terytorium USA, to Polacy jeszcze tego samego dnia dostaliby do wyłącznej dyspozycji wszystkie czarne skrzynki, szczątki samolotu i zwłoki pasażerów. Plus nagrania rozmów telefonicznych i zdjęcia satelitarne z dnia wypadku.
      • ploniekocica Re: Generalicja NATO zaniepokojona śledztwem 13.09.10, 16:30
        berta-live napisała:

        > Domyślam się zatem, że jakby katastrofa miała miejsce na terytorium USA, to Pol
        > acy jeszcze tego samego dnia dostaliby do wyłącznej dyspozycji wszystkie czarne
        > skrzynki, szczątki samolotu i zwłoki pasażerów. Plus nagrania rozmów telefonic
        > znych i zdjęcia satelitarne z dnia wypadku.

        powiem więcej nawet wizy dostaliby
        • jot-es49 Re: Generalicja NATO zaniepokojona śledztwem 13.09.10, 16:36
          ploniekocica napisała:
          >powiem więcej nawet wizy dostaliby

          Pójdę dalej - kwatery w Pentagonie i CIA do własnej dyspozycji. A Kaczyński zostałby wiceprezydentem USA na osobistą prośbę Baraka!
          • state.of.independence Re: Generalicja NATO zaniepokojona śledztwem 13.09.10, 19:52
            No to nie ma innej rady jak wysłać drugiego Tu do Stanów, rozbić gdzieś koło Pentagonu i przekonać się co nam Amerykanie dadzą, a czego nie dadzą.
            • zaplutykarzelupa Psychologiczne przyczyny trudnosci w sledztwie ros 13.09.10, 20:58
              (Hipotetyczne rozwazania na oddziale zamknietym)
              Zalozmy ze amerykanie i rosjanie (ich rzady) nie zorganizowali zamachu na polski samolot.
              W przypadku gdy polska tutka rozbija sie w Rosji - sledztwo jakie jest kazdy widzi.
              Sledczy olewaja, bo wiedza ze jakby doszli do prawdy to moga miec klopoty, np ze strony jakichs tam terrorystow, albo w przypadku awarii np ze strony rosyjskich oligarchow wlascicieli fabryki tutkow, albo panstwa, jesli jest wlascicielem fabryki tutkow (a w ogole rosyjskie samoloty nie maja prawa miec awarii!!! - kolejna mozliwa przyczyna olewania - czesto spotykany w naszej czesci Europy zle pojety patriotyzm)
              W przypadku, gdy polski samolot (zalozmy tym razem, ze jest to boenig) rozbija sie w USA - sledczy nie olewaja, bo wiedza ze cala opinia pubiczna USA patrzy im na lapy i wiedza, ze wykrycie prawdziwych przyczyn katastrofy to poczatek wielkiej kariery. Nie boja sie terrorystow, bo solidaryzuja sie ze swoim panstwem ponowny raz zaatakowanym na wlasnym terytorium.
              Nie boja sie tez Boeniga, bo wiedza ze jedno slowo grozby z jego strony zakonczyloby sie wielkim skandalem.
              Podstawowa sprawa - slowianie juz chyba genetycznie maja sklonnosci do kretactwa, inne rasy moze tez, ale na zachodzie walczy sie z tym juz od szkoly.
              • jot-es49 Re: Psychologiczne przyczyny trudnosci w sledztwi 13.09.10, 21:15
                zaplutykarzelupa napisał:
                > W przypadku, gdy polski samolot (zalozmy tym razem, ze jest to boenig) rozbija
                > sie w USA - sledczy nie olewaja,

                Noooo! Masz rację! Pracują z pełnym poświęceniem. Szybko, bo gdzieś tak po około 2 latach oświadczają światu (publikując raport), że:
                "Komisja ustaliła czynniki mające wpływ na przyczynę katastrofy. Były to czynniki następujące:
                * niewłaściwy dobór załogi,
                * niewłaściwa współpraca załogi w kabinie,
                * niekorzystne warunki atmosferyczne,
                * dezorientacja przestrzenna załogi w wyniku niewłaściwego podziału uwagi w czasie lotu bez widoczności ziemi,
                * brak obserwacji przyrządów pilotażowo-nawigacyjnych w końcowym etapie drugiego podejścia do lądowania,
                * błędna interpretacja wskazań wysokościomierzy przez załogę,
                * próba nawiązania kontaktu wzrokowego załogi z obiektami naziemnymi podczas lotu bez widoczności ziemi niezgodnie z obowiązującymi procedurami,
                * niewłaściwa analiza warunków atmosferycznych przez załogę przed lotem,
                * nieustawienie wysokości decyzji (minimalnej wysokości zniżania).

                Komisja ustaliła także okoliczności sprzyjające zaistnieniu katastrofy:
                * brak wyszkolenia ... na samolocie ... w warunkach, w jakich odbywało się wykonywanie zadania,..."
                • zaplutykarzelupa Re: Psychologiczne przyczyny trudnosci w sledztwi 13.09.10, 21:29
                  Tudziez w raporcie znalazlyby sie:
                  -dokladny opis i raport ze szczegolowych badan szczatkow samolotu
                  -dokladne i rzetelne a nie robione post factum raporty z dokladnych sekcji zwlok
                  -przesluchania wszystkich amerykanskich swiadkow samej katastrofy i jej miejsca do powiedzmy jakis dwoch godzin po godzinie zero
                  -dokladny opis wszystkich usterk technicznych, napraw i remontow samolotu powiedzmy
                  w ciagu roku przed katastrofa

                  Nie znalazlyby sie:
                  - przesluchania grupy uczniow z Polski bedacych, zalozmy, pod Newark, dwa tygodnie po katastrofie.
                • zuzkazuzka111 baaa... i cytowana komisja, czyli MAK 13.09.10, 21:55

                  ustaliła to już ... uwaga .... pierwszego dnia pracy, w pół godziny po katastrofie.

                  Wszystkie komisje lotnicze powinny brać przykład z MAK. Tak szybko winnych nie wskazuje nikt.
                  • zaplutykarzelupa Re: baaa... i cytowana komisja, czyli MAK 13.09.10, 22:01
                    No i oczywiscie zaraz dali cynk do zaprzyjaznionych mediow w Polsce.
                    A moze bylo na odwrot? (mowie to jak najzupelniej powaznie)
                    • zuzkazuzka111 Re: baaa... i cytowana komisja, czyli MAK 13.09.10, 22:18
                      Dla mnie niezwykle śmierdzącą sprawą jest godzina wylotu tego TU-154. To, że przez wiele dni była dopasowywana do godziny katastrofy. Do tego stopnia, że już nawet "zrobiła" się 7:50...
                      Sprawa z czasem trochę się "rypła" przez materiał nagrany przez Batera.

                      A co do mediów. Z tego co pamiętam, to raczej polskie media cytowały Rosjan. Przynajmniej w początkowej fazie. Potem było odwrotnie. Rosyjskie media zaczęły cytować pana E. Klicha.
                      I wtedy zrobiło się już zupełnie groteskowo.
                      • zaplutykarzelupa Re: baaa... i cytowana komisja, czyli MAK 13.09.10, 22:36
                        No wlasnie.
                        Dzieki kolegom z forum juz wiadomo na 100 procent co bedzie w raporcie mak. Na 90 procent nie bedzie czarnych skrzynek i innych dowodow materialnych.
                        Dlatego dobrze by bylo, zeby Maciarewicz w "Bialej Ksiedze" zawarl tez manipulacje roznego typu (politykow i mediow) Polakow i Rosjan wokol katastrofy i wobec wczesniejszych zagranicznych wylotow Kaczynskiego.
                        Bo duzo wiecej to Maciarewicz raczej nie bedzie mial niestety.
                        • zuzkazuzka111 Re: baaa... i cytowana komisja, czyli MAK 13.09.10, 22:43
                          Polecam poniższy filmik:

                          vision.rambler.ru/users/rutv.ru/1/1821/
                          Niestety po rosyjsku. Ale warto posłuchać co myśleli Rosjanie, gdy w jednym samolocie stracili cały sztab armii...

                          Mamy podobną sytuację, dodatkowo ginie Para Prezydencka i jedyne co sie bierze pod uwagę to błąd pilota...

                          farsa.
                          • maccard Re: baaa... i cytowana komisja, czyli MAK 13.09.10, 23:09
                            zuzkazuzka111 napisała:

                            > Mamy podobną sytuację, dodatkowo ginie Para Prezydencka i jedyne co sie bierze
                            > pod uwagę to błąd pilota...
                            >
                            > farsa.

                            Farsą są twoje posty na tym forum. Wersje śledcze nie były tajemnicą i każdy wie, że brano pod uwagę różne przyczyny, łącznie z zamachem.
                            • zuzkazuzka111 Re: baaa... i cytowana komisja, czyli MAK 13.09.10, 23:17
                              Moje posty nie są farsą.

                              Ale możesz mieć "własne" zdanie :-)
                              • maccard Re: baaa... i cytowana komisja, czyli MAK 13.09.10, 23:23
                                zuzkazuzka111 napisała:

                                > Moje posty nie są farsą.
                                >
                                > Ale możesz mieć "własne" zdanie :-)

                                Założyłem wersję łagodną, że piszesz głupstwa dla dowcipu. Jeśli twierdzisz, że to na poważnie, to znaczy, że piszesz kłamstwa.
                                • zuzkazuzka111 Re: baaa... i cytowana komisja, czyli MAK 13.09.10, 23:27
                                  Udowodnij.
                                  • maccard Re: baaa... i cytowana komisja, czyli MAK 13.09.10, 23:36
                                    zuzkazuzka111 napisała:

                                    > Udowodnij.
                                    >

                                    Napisałaś, że bierze się pod uwagę tylko winę pilotów, podczas gdy wersji śledczych założono więcej, co nie było tajemnicą dla nikogo.
                                    Czegoś jeszcze nie zrozumiałaś?
                                    • zuzkazuzka111 Re: baaa... i cytowana komisja, czyli MAK 13.09.10, 23:42
                                      w MAK???

                                      :-))))))))
                                      • kzet69 Re: baaa... i cytowana komisja, czyli MAK 14.09.10, 07:16
                                        No to zalinkuj manipulantko to o czym piszesz: wydane przez MAK w pierwszym dniu po katastrofie oświadczenie o winie pilotów... Czekam Zuzia...
                                        • zaplutykarzelupa GPS czyli Galopujaca Pokemonkow Skleroza 14.09.10, 10:57
                                          Przypomnijcie sobie pokemonki od pierwszych godzin wzmianki w roznych tuskowych przekaziorach o naciskach na pilotow, przypomnijcie sobie wasz jazgot o winie Kaczynskiego jeszcze bez raportow (przeciekow) z maku.
                                          I niewazne jest, czy to wy inspirowaliscie ruskie sluzby i mak czy ruskie sluzby inspirowaly was. Jestescie wszyscy w tym samym posowieckim bagienku
                                          • kzet69 Re: GPS czyli Galopujaca Pokemonkow Skleroza 15.09.10, 07:10
                                            zawsze piszesz nie na temat? mówimy o oficjalnym stanowisku MAK-u w dzień po katastrofie, bardzo poproszę o link do niego
                                        • zuzkazuzka111 Re: baaa... i cytowana komisja, czyli MAK 15.09.10, 08:18
                                          :-) ustaliła nie jest równoznaczne z opublikowała.
                                          Ty żdał, żdał no i masz... :-)

                                          Prasa sama nie wymyślała tych newsów, one były im podsuwane jak na tacy.
                                          A idioci - podchwytywali to jak prawdę objawioną. (niektórych ta wiara do dzisiaj trzyma)

                                          Komunikat dla ciebie - nie czekaj w przyszłości na moje odpowiedzi - może się tak zdarzyć, że nie odpowiem :-))) - piszę o tym, żeby nie było potem frustracji, płaczu, depresji, itp ...
                  • maccard Re: baaa... i cytowana komisja, czyli MAK 13.09.10, 23:24
                    zuzkazuzka111 napisała:

                    >
                    > ustaliła to już ... uwaga .... pierwszego dnia pracy, w pół godziny po katastro
                    > fie.
                    >
                    > Wszystkie komisje lotnicze powinny brać przykład z MAK. Tak szybko winnych nie
                    > wskazuje nikt.

                    Szybszy jest Macierewicz.
                  • jot-es49 Re: baaa... i cytowana komisja, czyli MAK 14.09.10, 08:33
                    Tym razem bardzo mi przykro Zuzka za moją prowokację!
                    Te ustalenia, zacytowane w moim poście - nie pochodzą od MAK-u.
                    To nasze własne jak najbardziej polskie, autentyczne ustalenia po katastrofie Casy!

                    Za prowokację nie zamierzam przepraszać - jako stary, przebrzydły komuch wyssałem to z mlekiem matki enkawudzistki a przykład brałem z ojca ubeka!
                    • zuzkazuzka111 Re: baaa... i cytowana komisja, czyli MAK 14.09.10, 09:09
                      Ależ oczywiście, że to były wyłącznie twoje wymysły, jak wszystko co produkujesz masowo na tym forum.
                      Piszesz kłamstwa, manipulujesz, a głupolki internetowe słuchają i czują się mądrzejsze.

                      Obejrzyj sobie film o katastrofie z 7 lutego 1981, w której zginęło kilkunastu ruskich admirałów..., poczytaj o tym...

                      Czy nie myśleli, że ktoś im w ten sposób wypowiada wojnę?
                      A czy w rezultacie nie wypowiedział???
                      :-)

                      Możesz przepraszać, albo nie, to nie ma żadnego znaczenia.
                    • polazrski Re: baaa... i cytowana komisja, czyli MAK 14.09.10, 09:25
                      jot-es49 napisał:

                      > Tym razem bardzo mi przykro Zuzka za moją prowokację!
                      > Te ustalenia, zacytowane w moim poście - nie pochodzą od MAK-u.
                      > To nasze własne jak najbardziej polskie, autentyczne ustalenia po katastrofi
                      > e Casy!

                      >
                      > Za prowokację nie zamierzam przepraszać - jako stary, przebrzydły komuch wyssał
                      > em to z mlekiem matki enkawudzistki a przykład brałem z ojca ubeka!

                      A to dobre! Bardzo dobre! Zuzka sie nie pouczy,ale ja mam dobra zabawe.;)
              • igor_uk Re: Psychologiczne przyczyny trudnosci w sledztwi 13.09.10, 21:36
                karzelek,jak by nie wstep:"Hipotetyczne rozwazania na oddziale zamknietym", to by pomyslalem,ze znow udzielasz sie na forum nachlany.
                Co dotyczy twoich hipotetycznych rozwazan z podkladem szyzofrynicznym,to byle psychiatra na podstawie twojego postu dal by cie ,bez wachan,zolte papiery.Ale,przez to ze ty zaznaczzyles,ze to tylko hypoteza,da jeszcze z oddzialu zamknietego,to mozemy potraktowac twoj post ,jako dobry dowcip.
                P.S. (dosc dlugi). A teraz na serio.Jakie to sledstwo jest w Rosji,ze kazdy to widzi? W jakim sensie?Wyczuwam jakby troche niezadowolenia z twojej strony w zwiazku z tym,jak to sledstwo Rosjanie prowadza. Oczewiscie taki argument,ze minelo dopiero 5 miesiecy i jeszcze nigdy w historii katastrof lotniczych za ten czas sledstwo nie bylo skonczono,do ciebie nie dotrze. Ale moze costakiego do ciebie przemowi.
                Otoz,ja by bardziej mial zastzezenia do tego,jak sledstwo prowadzi sie w Polsce.Nie wiem,czy zauwazyles,jak wiele dokumentow Rosjanie juz przekazali Polakam i nie wiem ,czy zauwazyles jak mala czesc z tych przekazanych dokumentow jest przetlumaczona i zhajduje sie w polskich dokumentach sledczych .Czy ty wiesz,ze podstawowe dokumenty,na podstawie ktorych juz mozno wyciagnac daleko idace wnioski Polace posiadaja i gadka o tym,ze najwazniejsze dla wyjasnienia przyczyn katastrofy sa akta z sekcji zwlok,to tylko jedna wielka sciema.Czy wiesz o co chodzi? Ja moge tylko domyslac sie,ze z tych dokumentow,ktore Polace juz posiadaja,wiadomo co spowodowalo ta katastrofe i ze dla Polakow (przynajmniej duzej czesci0 to moze okazac sie szokiem i nie tylko mowa o tym,ze sa dowody na to,ze Lech na polecenie Jarka rozkazal pilotam ladowac,a i to ze ogolny balagan w Wojsku Polskim ,rowniez by jedna z przyczyn tej katastrofy. Dla tego tak wymijajacy wywiad ktory dal Seremet w TVN24. Dla tego czekaja,dla tego bardzo ostroznie "krytykuja" Rosjan za zwloke,zeby ich nie zdenerwowac i zeby te nie powiedzieli glosno wiecej ,od tego co powiedzial Lawrow. A Minister Spraw Zagranicznych Rosja powiedzial,ze te dokumenty ,ktore Rosja przekazala Polsce ,wyjasniaja co spowodowalo wypadek. Nie watpie,ze miedzy Polska i Rosja (Tak samo bylo w przypadku katastrofy bialoruskiego SU-27 miedzy Bialorusia i Polska) istnieje umowa,ze to Polace oglosza ostateczne wyniki sledstwa i to Polace wskaza winnych.
                • zaplutykarzelupa Re: Psychologiczne przyczyny trudnosci w sledztwi 13.09.10, 21:56
                  Igorek
                  Z ciebie wiekszy schizmatyk z podkladem schizoidalnym ode mnie:
                  "Oczewiscie taki argument,ze min
                  > elo dopiero 5 miesiecy i jeszcze nigdy w historii katastrof lotniczych za ten c
                  > zas sledstwo nie bylo skonczono,do ciebie nie dotrze. Ale moze costakiego do ci
                  > ebie przemowi."
                  a potem:
                  " A Minister Spraw Zagranicznych Rosja powiedzial,ze te dokumenty ,ktore Rosja
                  > przekazala Polsce ,wyjasniaja co spowodowalo wypadek."

                  Placzecie sie w zeznaniach, tow. Stirlitz.
                  Nieladnie, chyba nie chcecie zebysmy wezwali tow. Czapajewa i jego wiernego Pietke?
                  • igor_uk Re: Psychologiczne przyczyny trudnosci w sledztwi 13.09.10, 22:09
                    karzelku,biedaczku,jak zwykle niezrozumiales sensu moiej wypowiedzi (znow chyba najpierw odpowiedziales ,a to zeby przemyslec, odlozyles na pozniej). W tym co ja napisalem,chodzilo o to,ze zarzuty na opieszlosc prac Rosjan,lub ich swiadoma zwloke w sledstwie,nie maja nic do tego, co jest w rzeczewistosci. Rosjanie rzucili do tego sledstwa ogromna ilosc fachowcow,zaangazowali wszystkie mozliwe srodki,wlasnie dla tego efekty tej pracy okazali sie tak szybko. To jest po pierwsze.A po drugie,przeciez MAK rowniez juz oglosil,ze etap sledczy ma za soba (sledzisz najnowsze wiadomosci,czy tylko z audycji RM dowiadujesz sie o przebiegu sledstwa?) i przystepuje do pisania raportu.
                    P.S. (BARDZO KROTKI)karzelek,chyba jednak ja pomylil sie,jestes znow po jednym glebszym.
                    • zaplutykarzelupa Re: Psychologiczne przyczyny trudnosci w sledztwi 13.09.10, 22:21
                      Najpierw towarzysze (madameblanki, jotesy, igorki itd) twierdzicie ze sledztwo musi trwac baaaardzo dlugo, niedwuznacznie mrugajac oboma oczyma ze winien i tak na 150 procent Kaczynski (jeden i drugi, a jakze!)
                      Teraz okazuje sie ze mak i minusina wykonuja 300 procent normy i bedzie to najszybciej zakonczone sledztwo na swiecie.
                      Czy chcecie o tym porozmawiac? (to tylko standardowe pytanie retoryczne amerykanskich psychoanalitykow)
                      • igor_uk Re: Psychologiczne przyczyny trudnosci w sledztwi 13.09.10, 22:44
                        karzelek,pytasz mnie,czy ja chce z toba o tym porazmawiac? czemu nie,ale widze ze masz bardziej odpowiedniego rozmowce(a raczej rozmowczynie).
                        A co dotyczy tego twojego wypadu:
                        "Najpierw towarzysze (madameblanki, jotesy, igorki itd)", to z tego moge wyciagnac wniosek,ze cos cie zaswitalo (poniewaz przeszedles do dosc glupiego ataku),ale nie mozesz przyznac sie do tego,ze cos w twoim rozumowaniu jest nie tak.ale to ze dostrzegasz swoj bald,chociaz niechcesz do niego przyznac sie,daje nadzieje ze nie jest z toba najgorzej.
                        P.S. karzelek,rozumiem ze aktywna wymiana zdan z zuzka kazdego pozbawi logicznego myslenia,ale postaraj sie w rozmowie z innymi angazowac wiecej komorek mozgowych do myslenia.
                        • zaplutykarzelupa Re: Psychologiczne przyczyny trudnosci w sledztwi 13.09.10, 23:03
                          Ni cholery nie moge pojac twojego wielkoruskiego toku rozumowania. O co ci chodzi? O szybkosc sledztwa?
                          Czy ja teraz powiedzialem ze Rosjanie prowadza je wolno?
                          Zdaje sie ze napisylem tylko ze je olewaja, a to nie to samo.
                          Olewac to znaczy tez pozorowac robote, brnac w slepe zaulki, pomijac wazne watki.
                          A moze to jednak wymaga wiekszej uwagi i zaangazowania niz normalne sledztwo?
                          W takim razie odpowiedniejszym bylby termin MATACZENIE.
                          • igor_uk Re: Psychologiczne przyczyny trudnosci w sledztwi 13.09.10, 23:32
                            zaplutykarzelupa napisał:

                            > Ni cholery nie moge pojac twojego wielkoruskiego toku rozumowania<.

                            przesadziles z ty wielkoruskim tokiem rozumowaniem,ale i tak trzeba bylo od tego zaczac-zapytac co ja chcialem powiedziec. A w tym niema zadnej tajemnicy,wystarcze bylo przeczytac moj post uwaznie,w ktorym zaznaczylem,ze Rosjanie zaangazowali wielka ilosc fachowcow,wszystkie mozliwe srodki i przez to zarzucac Rosji to co zarzucasz ty,jest nieuczciwe,poniewaz nie masz pojecia,jak to sledstwo prowadzi sie w Rosji,nie masz pojecie,co Polska juz dostala,mozesz tylko domyslac sie,jaka gra toczy sie w Polsce miedzy roznymi silami i powinien docenic to,ze Rosjanie (wyjatkowo) nie mieszaja sie w wewnatrzpolskie intrygi (chociaz mogli by) i nie dopuszczaja przeciekow ze sledstwa (czego nie mozno powiedziec o Polakach).
                            • zaplutykarzelupa Re: Psychologiczne przyczyny trudnosci w sledztwi 13.09.10, 23:45
                              Udowodnij :)
                              To na razie
                              Bo poszukanie czegos naprawde wiarygodnego na internecie zajmie ci naprawde duzo czasu.
                              PS.
                              Nie wiem czy wiesz, ale w Polsce (i pewnie w Rosji tez) sa magicy, ktorzy na zamowienie pisza w kilka dni duze prace magisterskie i na ich podstawie ludzie potem sie normalnie bronia na uniwersytetach.
                              Rzeczywiscie majac jak mowisz sztab ludzi tow minusina bez problemu moze wyprodukowac tony bezuzytecznej makulatury.
                              • igor_uk Re: Psychologiczne przyczyny trudnosci w sledztwi 13.09.10, 23:56
                                karzelek,jestes naprawda bolszewikiem,to tylko oni zadali,zeby czlowiek udowodnil swoja niewinnosc (he,he).
                                A co dotyczy medrcow,ktore potrafia pisac prace magisterskie,to widac nie sa glupcami,jak dzieki ich talentu,ludzi potrafia obronic tytul naukowy.Ale co to ma do tematu?Chyba ze tylko to,ze podziwiasz Rosjan ,jako naukowcow.
                                Karzelek,dajmy juz spokoj z tym tematem.Nie masz zadnych dowodow na to,ze Rosjanie kreca,tylko relacji macierewicza,podparte artykulami z "ND".
                      • maccard Re: Psychologiczne przyczyny trudnosci w sledztwi 13.09.10, 23:04
                        Odpowiedź w punktach:
                        1. Towarzysze są w PiS. Coraz bardziej wychodzi podobieństwo do jedynie słusznych kompartii. A wytyk wobec p. Kluzik-Rostkowskiej, że ważniejsza jest lojalność wobec partii niż wobec kolegów, to już zasada żywcem ściągnięta z WKP(b).
                        2. Nikt nie twierdził, że śledztwo musi trwać długo. Twierdzono natomiast, że nie może trwać krótko - a to wyraźna różnica. Za to towarzysze najpierw wrzeszczeli, że wyniki powinny być natychmiast, a teraz gdy już są zapowiadane to dla parteigenosse zaplutego okazuje się za szybko.
                        • zaplutykarzelupa Re: Psychologiczne przyczyny trudnosci w sledztwi 13.09.10, 23:17
                          Trzeba byc idiota, zeby do stwierdzenia faktu duzej ilosci idiotow na swiecie konieczne bylo skorzystanie z internetu.
                          PS
                          Pokemony zgodnie z naukami leninomarksastalina wszystkie swoje brudy zalatwaija po cichu. tvny tez na to nie maja czasu bo maja rozkaz obszczekiwania opozycji.
                          • maccard Re: Psychologiczne przyczyny trudnosci w sledztwi 13.09.10, 23:21
                            zaplutykarzelupa napisał:

                            > Trzeba byc idiota, zeby do stwierdzenia faktu duzej ilosci idiotow na swiecie k
                            > onieczne bylo skorzystanie z internetu.
                            > PS
                            > Pokemony zgodnie z naukami leninomarksastalina wszystkie swoje brudy zalatwaija
                            > po cichu. tvny tez na to nie maja czasu bo maja rozkaz obszczekiwania opozycji
                            > .

                            Tak towarzyszu. Tak trzymać! Wierność linii partii będzie wynagrodzona przez Prezesa.
                            • zaplutykarzelupa Wytlumaczcie Towarzysze Pokemony 13.09.10, 23:36
                              Wytlumaczcie mi Towarzysze Pokemony.
                              Jak to jest, oskarzacie PiS o bolszewizm itp, a jednoczesnie popieraja was rozne byle ubeki, czylelnicy NIE, beton PZPR.
                              No to ja od dzisiaj zakladam Bolszewicki Front Antypokemonowski.
                              Mozecie mnie nazwac bolszewikiem, nazista, faszysta.
                              Ale nigdy nie bede bylym ubekiem, partyjnym betonem, czytelnikiem NIE, bo nigdy nim nie bylem.
                              • igor_uk Re: Wytlumaczcie Towarzysze Pokemony 13.09.10, 23:50
                                karzelek,czuje sie jednym z adresatow tego apelu (jezyk polski uczylem czytajac "NIE" Urbana,chociaz nie jestem zwolenikiem PO,uwazam za mniejsze zlo).
                                A teraz moja odpowiedz. najpierw- co to znaczy bolszewik? Jak ty myslisz,ze to rownoznacznie z komunistem,socjalistem czy innym cyklistem,to bardzo sie mylisz,bolszewik,to czlowiek ktory ma przekonanie,ze z racji tego,ze uwaza ze jego popiera wiekszosc (a to w cale nie musi byc prawda,bo wystarcze,ze taki otoczy sie mala grupa poklonikow,ktory wielbia go) ma zawsze racje i jest nieomylny.A z racji swojej nieomylnosci ,nie przyjmuje zadnej krytyki i nielojalnosci (nic to tobie nie przypomina?).

                                • zaplutykarzelupa Re: Wytlumaczcie Towarzysze Pokemony 14.09.10, 00:05
                                  Igorek, ty jestes poeta.
                                  Na pewno nie historyk, bo historykowi by taka definicja bolszewika przez gardlo nie przelazla.
                                  Moze ty sowieckij gippis?
                                  Z racji tego, ze Jarkacza popiera mniejszosc spoleczenstwa (mcdonalda zreszta chyba tez) nazwalbym go mienszewikiem.
                                  Bolszewikiem to pewnie byl tylko papiez JP II.
                                  • zaplutykarzelupa Re: Wytlumaczcie Towarzysze Pokemony 14.09.10, 00:14
                                    Napisales "uwaza ze popiera go wiekszosc". Jarek az takim szalencem chyba nie jest. Dlatego za punkt odniesienia definicji bolszewika przyjalem obiektywna wiekszosc, przekrecajac twoje zalozenia
                                    • igor_uk Re: Wytlumaczcie Towarzysze Pokemony 14.09.10, 00:25
                                      zaplutykarzelupa napisał:

                                      > Napisales "uwaza ze popiera go wiekszosc". Jarek az takim szalencem chyba nie jest. Dlatego za punkt odniesienia definicji bolszewika przyjalem obiektywna wiekszosc, przekrecajac twoje zalozenia<.

                                      Karzelek,znow najpierw odpowiedzial,a dopiero pozniej przeczyatles moj post?
                                      Co dotyczy.czy Jarek jest szalencem,ja juz pisalem,ze nie jest i wie co robi.
                                  • igor_uk Re: Wytlumaczcie Towarzysze Pokemony 14.09.10, 00:19
                                    karzelek,mowimy o mentalitecie twojego guru,a nie stanie rzeczewistym.Przeciez zaznaczylem,ze wcale nie musi popierac go wiekszosc-wystarcze ze otoczy sie nie wielka grupa wielbicieli.Jarkacz jest mentalnie bolszewikiem i to nie ma nic do jego poparcia w spoleczenstwie polskim.
                                    A co dotyczy mojej wiedzy o bolszewizmie,to zpewniam cie,mam ta wiedze nie z ksiazek (nie tylko),definicje rozumiem nie tylko rozumem,a i serdcem.Dla tego dla mnie bolszewikiem byl nie tylko Lenin,ale i Kaczynski im jest,bo malo czym rozni sie od Lenina .
                                    • zaplutykarzelupa Re: Wytlumaczcie Towarzysze Pokemony 14.09.10, 00:34
                                      Jako czlowiek z duza wyobraznia pewnie masz juz pomysl na mauzoleum Kaczynskiego J. jako drugiego lenina na powiedzmy Placu Zamkowym w powiedzmy Warszawie. Ja mu oczywiscie zle nie zycze, ale juz faraonowie mysleli o takich rzeczach zawczasu.
                                      Apropo
                                      Czy widzisz jakies roznice miedzy Jarkiem a dajmy na to Ramzesem II, Cheopsem, Aleksandrem Wielkim, Cezarem?
                                      A Czyngis-chan?
                                      Po jego smierci pochowano go w licznym towarzystwie na stepie, a potem tysiac koni tysiac dni tratowalo miejsce pochowku, aby nie wykopano dyktatora jak w filmie "Pokuta"
                                      • igor_uk Re: Wytlumaczcie Towarzysze Pokemony 14.09.10, 00:54
                                        karzelek,mam naprawda duza wyobraznie( chyba to udowodnilem nie raz) ale mauzeleum Jarka nie moge sobie wyobrazic,poniewaz on jest na tyle malym czlowiekiem i to nie tylko wzrostem,ze przy mojej duzej wyobrazni,takie drobiazgi pozostaja sie niezauwazalne(he,he). A na serio,to Kaczynski nie tylko na drugiego lenina nie pasuje,on nawet nie pasuje do roli zadnego dyktatora.A wiesz czemu? Jest zbyt malo,miec wiekie ambicji,potrzebno jeszcze miec wielkosc osobowosci (czy zla,czy dobra),a ztym u Kaczynskiego jest slabiutko.Owszem potrafi porwac za soba dosc liczna gromadke nieudacznikow (ale to nie oni tworza historie),ale nie potrafi ich utrzymac przy sobie,poniewaz jest na tyle maly,ze boi sie konkurencji od kazdego,nawet najmarniejszego,on poprostu jest paranoikiem.Jedyne co go moznousprawiedliwic,to malutki wzrost,ta wada fizyczna na wiele podzialala rujnujaco.
                                        • zaplutykarzelupa Re: Wytlumaczcie Towarzysze Pokemony 14.09.10, 01:03
                                          igorek.
                                          Juz wiem. Jestes bylym psychiatra wyslanym z kijowskiego szpitala na bezterminowy urlop.
                                          Ale dlaczego pozbyli sie tak zdolnego lekarza??? ;) ;)
                                          • igor_uk Re: Wytlumaczcie Towarzysze Pokemony 14.09.10, 12:25
                                            karzelek,jako stary agent KGB, jestem specjalistem we wszystkim,miedzy innym i w psychiatryi.
                                  • maccard Re: Wytlumaczcie Towarzysze Pokemony 14.09.10, 08:20
                                    zaplutykarzelupa napisał:

                                    > Z racji tego, ze Jarkacza popiera mniejszosc spoleczenstwa

                                    Oj nieładnie. Prezes nie będzie z tego zadowolony. Może cię nawet zawiesić na członku.

                                    Przecież Prezes stale mówi, że PiS ma poparcie Narodu. Jak można kłamać, że Naród to mniejszość.

                                    Zatem, baczność! Partia bolszewicka przywołuje cię do porządku parteigenosse.
                              • maccard Re: Wytlumaczcie Towarzysze Pokemony 14.09.10, 08:17
                                zaplutykarzelupa napisał:

                                > Wytlumaczcie mi Towarzysze Pokemony.
                                > Jak to jest, oskarzacie PiS o bolszewizm itp, a jednoczesnie popieraja was rozn
                                > e byle ubeki, czylelnicy NIE, beton PZPR.
                                > No to ja od dzisiaj zakladam Bolszewicki Front Antypokemonowski.
                                > Mozecie mnie nazwac bolszewikiem, nazista, faszysta.
                                > Ale nigdy nie bede bylym ubekiem, partyjnym betonem, czytelnikiem NIE, bo nigdy
                                > nim nie bylem.

                                W czystym ideologicznie PiS oczywiście nie ma miejsca dla sędziów stanu wojennego (Kryże), PRL-wskich prokuratorów (Wasserman), ani tych co w młodości donosili na kolegów (Ziobro). A Prezes nigdy nie podałby ręki komuchowi Oleksemu (polski lewicowy polityk średnio-starszego pokolenia).
                                Sugerowanie tego to ruski spisek.
                                • zaplutykarzelupa Re: Wytlumaczcie Towarzysze Pokemony 14.09.10, 10:23
                                  Pieprzycie bez sensu. Jak nosorozec zyrafe, a co najmniej jak bardzo przecietny szeregowy szary czlonek plajtformy.
                                  • maccard Re: Wytlumaczcie Towarzysze Pokemony 14.09.10, 10:32
                                    zaplutykarzelupa napisał:

                                    > Pieprzycie bez sensu. Jak nosorozec zyrafe, a co najmniej jak bardzo przecietny
                                    > szeregowy szary czlonek plajtformy.

                                    Jak wzorcowy wyborca PiS, wszystko czego nie rozumiesz uważasz za nonsens, albo dowód wrogiego spisku.
                                    Tak trzymać parteigenosse! I pilnuj krzyża, bo wrogie siły chcą go uprowadzić do kościoła.
                • wujaszek_joe Re: Psychologiczne przyczyny trudnosci w sledztwi 14.09.10, 07:27
                  Teraz to ty zaczynasz pierniczyć
                  Przecież Seremet nie może na razie powiedzieć niczego. Bo śledztwo trwa. a ty spekulujesz jak baba w maglu

                  > lka-tygodni-sledczy-poznaja-wyniki-sekcji,wiadomosc.html]TVN24[/url]. Dla tego
                  > czekaja,dla tego bardzo ostroznie "krytykuja" Rosjan za zwloke,zeby ich nie zde
                  > nerwowac i zeby te nie powiedzieli glosno wiecej ,od tego co powiedzial Lawrow
                  • igor_uk Re: Psychologiczne przyczyny trudnosci w sledztwi 14.09.10, 12:22
                    wujaszek_joe,chyba nie zrozumiales co mialem na mysli (moze to bariera jezykowa?). Ja nie twierdzilem,ze na etapie obecnym sledstwa,Seremet ma cos mowic o wynikach sledstwa,a tylko (co ty byl laskaw zacytowac):- "Dla tego czekaja,dla tego bardzo ostroznie "krytykuja" Rosjan za zwloke,zeby ich nie zdenerwowac i zeby te nie powiedzieli glosno wiecej ,od tego co powiedzial Lawrow". Jak widzisz mnie chodzilo tylko o to,ze ta krytyka (celowo w nawiasie) jest nieszczera,jest na uzytek wewnetrzny,poniewaz Seremet zdaje sobie sprawe z tego ,ze sledstwo w Rosji toczy sie wyjatkowo sprawnie i szybko.I tylko o to mnie chodzilo. A do tego mam osobiste zastrzezenia do tych slow Seremeta ( z wywiadu w TVN24):
                    "Jego zdaniem, przełomowe znaczenie w śledztwie będą miały dowody, które polscy śledczy otrzymają z Rosji. - Przede wszystkim informacje z czarnych skrzynek i dokumenty sekcyjne - podkreślił."

                    Przeciez dobrze wie,ze polskie specjalisci maja identyczne kopii zapisow skrzynek do badan,co i rosyjskie ,czyli w cale polskie sledstwo nie jest w tym uzalezniono od wynikow prac rosyjskich,chyba ze wie,ze polskie specjalisci nie sa wstanie sami porzadnie zbadac te materialy (moze nie maja doswiadczen lub odpowiedniego sprzetu,ale o tym rowniez trzeba powiedziec,w przeciwnym razie rodza sie sluchi,ze Rosjanie cos ukrywaja). I jeszcze ten moment o przelomie w sledstwie dzieki dokumentam sekcyjnym.W tym momencie akurat mowi za duzo,wprost sugeruje spiskowcom,ze sprawa smierci ofiar katastrofy jest tajemnicza i tylko wyjasnienie tego,od czego zmarli rozerwani na kawalki ludzi (przeciez nie od samego wypadku),pozwoli temu,zeby nastapil przelom w sledstwie.
                    jak widzisz wujaszek,chyba nie ja to piernicze,a tylko Seremet.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja