niegracz
10.09.10, 20:43
Wystarczy troszkę dokładniej przyjrzeć się wstepnemu raportowi MAK
by zauważyć kolejne kłamstwa i manipulacje.
Grupa 7. Przebieg lotu od momentu wejścia w strefę odpowiedzialności lotniska Smoleńsk Siewiernyj do początku ścieżki schodzenia
a. Na prośbę załogi wykonano "próbne" podejście do lądowania do wysokości podjęcia decyzji (100 metrów).
b. Zezwalając załodze na trzecie zawrócenie, kontroler poinformował, że od wysokości 100 metrów koniecznie trzeba być gotowym do odejścia na drugi krąg.
I tyle MAK
-a tymczasem na podstawie stenogramu winien MAK zarzucić kontrolerowi wprowadzanie w błąd załogi () celowe ? awaria sprzętu ?)
08:39:08 KRL 101-y, odległość 10, wejście na ścieżkę.
08:39:49 KRL Podchodzicie do dalszej, na kursie i ścieżce, odległość 6.
08:39:57 A 400 metrów.
wejście na ścieżkę jest na 500m
każde 2 km to powinno być zejście o 100m aby trzymać się ścieżki 2,6 stopnia
a tymczasem w odległości 6km są jeszcze powyżej 400m
a powinni być na 300m
to dokładnie widać na ekranie radiolokatora RSP-6
kontroler winien ostrzec załogę: jesteście powyzej scieżki
A tu widać nagłe opadanie samolotu
w piec sekund obniżąja lot o 50m t.j opadanie 10m/sek
08:40:19 N 300.
08:40:22 A (250 metrów).
08:40:24 N (250).
MAK ? przemilcza , nie komentuje
szermuje za to głośno rzekomymI brakami w wyszkoleniu pilotów i naciskami osób trzecich