Tajny list Prezesa!

13.09.10, 15:43
Jako stary KGB-ista stosując sobie tylko znane, komunistyczne metody - dorwałem tajny list Prezesa i niniejszym go publikuję:

"Koleżanki i Koledzy!
Szanowni Sympatycy PiS!

Znajdujemy się w trudnym położeniu. Komorowski i Tusk nie chcą ustąpić ze swoich stanowisk. Prokuratorzy nie chcą zająć się przysłuchiwaniem i skazaniem tych zbrodniarzy! Doszły mnie słuchy, że wspólnie z MAK-iem planują podstępnie sporządzić protokół całkowicie niezgodny z ustaleniami naszego śledztwa. Nadeszła dla nas pora próby. Musicie wszyscy pokazać, że jesteście ze mną na dobre i na złe.
Zamach na naszą świętość jakim jest Krzyż Lecha Kaczyńskiego przed Jego Pałacem godzi niczym rozpalone żelazo w nasze serca!
Ale my się nie poddamy. Tu jest Polska!
Koniec z zakłamaniem i obłudą!
W wielkiej narodowej pielgrzymce - którą wyznaczam na 31 września, przeniesiemy sarkofag Lecha do Jego Pałacu na Kaczyńskim Przedmieściu w Warszawie.
Pomogą nam w tym nasi przyjaciele z Solidarności.
Nasi przyjaciele "obrońcy krzyża" wniosą uroczyście krzyż na dach Pałacu i będą go pilnować tam dopóki pielgrzymka nasza z sarkofagiem do Pałacu nie dotrze.
Nie przeszkodzi nam w tym przypadkowy Prezydent.
Wykorzystując płotki zabarykadujemy się w Pałacu wszyscy i będziemy tam tak długo póki nie zostanie on - ten Pałac - uznany za Narodową Świętość.
Precz z koniem, który z jakimś fircykiem stoi bezprawnie przed Naszym Pałacem.
Precz z Rządem!
Precz z Rosją!
Precz z Unią Europejską!
Precz ze zdrowym rozsądkiem!
Niech żyje IV Rzeczpospolita i jej Przywódca!

Pamiętajcie - 31 września - My albo oni!

Jarosław I Kaczyński - Pan i Władca namaszczony, król Polski, Rusi, Germanii et cet."
    • polazrski Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 15:53
      Ja-ro-slaw! Ja-ro-slaw! A w ogole swietny tekst. Zdowo sie usmialem.;)
      • state.of.independence Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 17:00
        Ja się już nawet śmiać nie mogę, bo obżarta jestem smażonymi grzybami.
        Mam tylko nadzieję, że grzyby nie były trujące - podejrzanie strasznie mi się spać po tym obżarstwie chce.
        • polazrski Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 17:21
          Przespij sie, a jak sie obudzisz (jesli sie obudzisz) to zerknij bo tekst faktycznie dobry.;)
          • state.of.independence Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 17:24
            Tekst czytałam, bo mi grzyby przecież na oczy nie zaszkodziły, tylko wybitnie upośledziły u mnie zdolność zarówno do śmiechu jak i do swobodnego poruszania się.
            • polazrski Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 17:30
              No to chocby dla usmiechu warto. Po ewentualnym przebudzeniu.;)
              • state.of.independence Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 17:37
                Żeby się ewentualnie przebudzić to bym najpierw usnąć musiała. A tu brzuszysko pełne grzybów jakiś dyskomfort powoduje, mimo że się z laptopem przeniosłam na łóżko. Ani sobie laptopa na brzuchu położyć, ani się na brzuchu położyć, no ale 4 kapelusze kani to nie każdy potrafi na raz wpierniczyć.
                • polazrski Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 17:51
                  Robisz je jak schaboszczaki? I oczywiscie zazdoszcze, dawno nie jadlem, ale pamietam do dzis.
                  • state.of.independence Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 18:47
                    polazrski napisał:

                    > Robisz je jak schaboszczaki?

                    No jasne :-) Inaczej jakbym się mogła obeżreć do nieprzytomności? Padłam na chwilę bez zmyslów leżąc na boku, ale obudził mnie jakiś gwar dochodzący z laptopa. Muszę sprawdzić co to za hałasy i poruszenie na forum.
                • jot-es49 Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 17:55
                  State! Polska gore - wróg w granicach... a ty o grzybach na głodniaka (mojego głodniaka).
                  A tak w ogóle to "krowie mordy" lepsze od kani.
                  Ale to tylko moja esbecko-kagebowska opinia....
                  • polazrski Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 17:59
                    Krowie mordy? Nie znam. Za to rydze na patelni! Mniam mniam.
                    • jot-es49 Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 18:17
                      Żałuj! Najlepiej smakują oczyszczone, lekko posolone i pieczone na patyku nad ogniskiem - do tego schłodzona dobra (najlepiej ruska) wódeczka....
                      • polazrski Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 18:28
                        Zaluje! Oto co znalazlem w sieci:
                        :)
                        pare tygodni temu rozmwialismy chyba o nim
                        to chyba ten ktory u nas nazywaja krowia morda
                        smakuje jak kalafior
                        i jednym moze najesc sie kilka osob
                        :)
                        sa one niestety pod ochrona
                        :(((((((
                        z pozdrowieniami i usmiechami
                        _hehehe
                        www.grupy.otopr.pl/grzyb-kalafiorowy,usn,6732596.html
                        Wiec ostroznie z proklamacjami!;)
                        • jot-es49 Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 18:46
                          Znalazłem zdjątka:
                          karmazyn07.wrzuta.pl/obraz/a8J4AIifD9z/2008-10-11_krowie_mordy..._1
                          A co do ochrony... U nas wszystko pod ochroną. Krzyż, Prezydent, Rząd... A pod szczególną ochroną jeden taki kurdupel... I co z tego wynika? Ano nic!

                          A jak znajdziesz jedno miejsce to masz kilka kilogramów - nie do przejedzenia. Wcale nie smakują jak kalafior - schabowy przy nich to pikuś - Pan Pikuś!
                          • polazrski Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 18:54
                            No po prostu piekne. Zazdroszcze.
                          • state.of.independence Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 18:56
                            Kolczak! Kolczak dachówkowaty, a nie "krowia morda"! "Sarenka" na to moja babcia mówiła! Ja w zeszlym roku znalazłam tylko kilka sztuk i wrzuciłam do marynaty. To na pewno nie jest pod ochroną, ale jak się ktoś zna na grzybach to nie przejdzie wokół nich obojętnie :-)
                            • jot-es49 Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 19:04
                              Charakterystyczne dla nich - nie blaszki, nie sitko a włoski (szczecinka), które bardzo prosto się dają usunąć.
                              A nazwa jak nazwa! Ja na ten przykład byłem już psem z budy, komuchem, agentem i diabli jeszcze wiedzą kim, a jestem kim jestem!
                              O kurcze - zabrzmiało prawie jak Jahwe! Nie, nie tylko nie to!
                              • state.of.independence Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 19:10
                                Nie bądź taki wybredny jak moja matka z tym usuwaniem szczecinki. Ja nawet ze szczecinką wpierniczam, bo mnie ona w niczym nie przeszkadza. Ma jeszcze jedną zaletę - jak goście widzą na talerzu takiego szczeciniastego grzyba to go nie ruszają i więcej jest dla mnie. Chyba od tej szczecinki się go tu i ówdzie "sarenką" nazywa, ale jako osoba porządna i poprawna wolę nazywać go jego nazwą rodzajową czyli "kolczak".

                                Ogólnie to wszystkie gatunki kolczaków są jadalne i czasem można się natknąć na innego kolczaka, przypominającego kurkę, tylko też ze szczecinką pod spodem. Dobry, w smaku podobny do kurki, tylko może mniej intensywny ma ten smak.
                                • ploniekocica Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 19:56
                                  wg mojej wiedzy te krowie mordy to są właśnie sarniaki aka kolczaki dachówkowate tylko w młodym i jeszcze białym wieku
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Sarniak_dach%C3%B3wkowaty
                  • state.of.independence Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 18:51
                    jot-es49 napisał:

                    > A tak w ogóle to "krowie mordy" lepsze od kani.

                    Tylko ciągle nie wiem co to są te "krowie mordy", nawet po przeczytaniu dalszej części dyskusji. Czy te "krowie mordy" wydzialały jakieś mleczko, jak się je posypało solą? Dawno, dawno temu (30 lat wstecz????) jadłam jakiegoś grzyba pieczonego na blasze, ale nawet nie pamiętam co to za grzyb.
                    • igor_uk Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 19:20
                      Niema nic lepszego od kurek smazonych na patelni,razem z ziemniakami pokrojonymi w plasterki.
                      • state.of.independence Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 19:41
                        Jest coś lepszego: ziemniaki pokrojone w plasterki i smażone z boczkiem i cebulą :-)

                        A co do kurek to mnie smakują takie smażone na maśle, właśnie z cebulą. Albo marynowane i nawet mam już słoiczek marynowanych kurek :-D
                        • jot-es49 Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 19:46
                          Z kurkami jest jedna mała problema - nie są wcale trawione. Choć może to być zaletą!
                          Taka kurka wielokrotnego użytku!
                          • state.of.independence Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 19:56
                            Ja obawiam się, że ogólnie grzyby są słabo trawione. Cały czas się czuję pękata jak Smok Wawelski, a przez kilka godzin nawet pół świni by się cokolwiek w moim brzuchu strawiło.

                            Natomiast żeby mieć kurkę wielokrotnego użytku to chyba w całości trzeba połykać? Opłucze się potem, ewentualnie przyprawi trochę i będzie jak nowa ;-)
                            • jot-es49 Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 20:03
                              Noooo! A na Kaszubach jest jeszcze zupka "cofka". Częstujesz gościa, a na koniec pytasz czy mu smakowało, bo przed nim już dziesięciu próbowało zjeść ale bezskutecznie...
                              I możesz następnego częstować!
                              W dobie kryzysu ekonomicznego - jak znalazł! Można nawet w knajpach to opatentować!
                              • state.of.independence Re: Tajny list Prezesa! 13.09.10, 20:11
                                Eeee, "cofka" to jest też w górach, nawet kiedyś kawał słyszałam o tym jak baca taką "cofką" turystę częstował. Myślę, że w Zakopanem już dawno to opatentowali, w końcu przy tylu turystach nie nadążyliby gotować dla każdego zupy ;-)
    • jot-es49 Ad rem...? 13.09.10, 19:17
      Jadąc autobusem usłyszałem niby dowcip, niby zagadkę:
      "Dlaczego Jarek koniecznie chciał pochować Lecha w Krakowie?
      Bo myślał, że Kraków jest na końcu Krakowskiego Przedmieścia!"
      • state.of.independence Re: Ad rem...? 13.09.10, 19:23
        No cóż, w końcu nie każdy musi znać się na geografii... A poza tym przyuważyłam, że w samolocie (lecąc do Polski z Włoch) każą zapiąć pasy i zapowiadają, że lądujemy w Warszawie ledwie tylko Tatry miniemy, czyli de facto gdzieś nad Krakowem. Najwyraźniej Kraków leży na przedmieściach Warszawy ;-)
        • vobo7 Re: Ad rem...? 13.09.10, 19:48
          state.of.independence wylatała:

          > Najwyraźniej Kraków leży na przedmieściach Warszawy ;-)

          Już ja Ci - poleżę!

          State, a może Ty leciałaś tym samolotem przed 25 maja 1609 roku?

          Którą to datę dokładnie tu w Krakowie pamiętamy oraz celebrujemy. Wtedy bowiem właśnie cały dwór spłynął był w dół z prądem rzeki, albowiem była to inauguracja działania - oczyszczalni ścieków w Nowej Hucie :P
          • jot-es49 Re: Ad rem...? 13.09.10, 19:53
            No vobo - to żeś sobie nagrabił - krakusie jeden!
            forum.gazeta.pl/forum/w,1159,113212356,113212356,Krakusy_Oddajcie_Prezydenta_.html
            No i jak teraz wyglądasz - co?
            Cała trauma najdroższego Jarka - przez was!
            • state.of.independence Re: Ad rem...? 13.09.10, 20:00
              O, to Vobo z Krakowa? Ja tam zaledwie tydzień temu (przejazdem) byłam, ale poza tym to w czasach mej młodości studiowałam tam. I do dzisiaj mam jeszcze paru znajomych u których "wychodzenie na pole", "wieszanie baniek na choince" i tym podobne lokalne kwiatki uparcie i nieskutecznie tępię :-)
              • vobo7 Re: Ad rem...? 13.09.10, 20:14
                state.of.independence napisała:

                > "wychodzenie na pole"

                Kochanie,

                Bo widzisz, u nas się mieszkało we dworze, więc się wychodziło na pole. U was zaś się wychodzi na dwór. Ciekawe dlaczego ... :P

                > "wieszanie baniek na choince"

                Ehe. A kiedy ostatnio chodziłaś za butami? I tak w ogóle, to lepiej słuchaj się mamy!
                • state.of.independence Re: Ad rem...? 13.09.10, 20:23
                  vobo7 napisał:

                  > Bo widzisz, u nas się mieszkało we dworze, więc się wychodziło na pole. U was z
                  > aś się wychodzi na dwór. Ciekawe dlaczego ... :P

                  Ja słyszałam inną teorię: w tej biednej Galicji jak się wychodziło z chałupy to się ino pole i pole po horyzont ciągnęło. Stąd "szło się na pole". A w innych okolicach jak się wychodziło z chałupy to od razu stał dwór, więc się "szło na dwór".

                  Zresztą, pokaż mi gdzieś na wsi pod Krakowem jakiś dwór. Pola nie musisz, bo je i bez niczyjej pomocy widziałam.

                  Poza tym w Krakowie ludzie się "spaźniają" zamiast "spóźniać". I tak przypomniał mi się kawał:
                  "Dlaczego w Krakowie tramwaje zakrętywują? A bo im się szyny wygły".
                  • vobo7 Re: Ad rem...? 13.09.10, 20:52
                    state.of.independence napisała:

                    > A w innych okolicach jak się wychodziło z chałupy to od razu stał dwór

                    Ależ dokładnie tak właśnie. "Inne okolice" nazywano wtedy czworakami ;l)

                    > Zresztą, pokaż mi gdzieś na wsi pod Krakowem jakiś dwór.

                    No teraz przesadziłaś. Ja rozumiem, że z tych wysokich lotów, dwory są raczej mało widoczne. Jedyne, co widać, to pałace prezydenckie. Na... przedmieściach :P

                    > Poza tym w Krakowie ludzie się "spaźniają" zamiast "spóźniać".

                    A to racja. Zauważyłem, że w Wawie ludzie, zamiast chodzić, biegną. Pewnie po to, żeby się nie spaźnić :P

                    A jakby Ci sie weki skończyły, to Ci przywiozę bułke paryską.

                    ------
                    Najnowszi śczit techniki: komu tiki, komu tiki?
                    Oooostanie śtuki!!!
                    • state.of.independence Re: Ad rem...? 13.09.10, 21:03
                      vobo7 napisał:

                      > state.of.independence napisała:
                      >
                      > > Zresztą, pokaż mi gdzieś na wsi pod Krakowem jakiś dwór.
                      >
                      > No teraz przesadziłaś. Ja rozumiem, że z tych wysokich lotów, dwory są raczej m
                      > ało widoczne. Jedyne, co widać, to pałace prezydenckie. Na... przedmieściach :P

                      A nie mówiłam! A tu u mnie co wiocha to jakiś dwór: jak nie takiej rodziny to siakiej, łącznie z pałacem hrabiny Cosel.

                      >
                      > [i]> Poza tym w Krakowie ludzie się "spaźniają" zamiast "spóźniać".[
                      > /i]
                      >
                      > A to racja. Zauważyłem, że w Wawie ludzie, zamiast chodzić, biegną. Pewnie po t
                      > o, żeby się nie spaźnić :P

                      A gdzie ja mówiłam, że ja w Warszawie mieszkam? Teraz bliżej mi do Berlina niż do Warszawy czy Krakowa, a urodziłam się jakieś 30-40 km od Kielc.


                      > A jakby Ci sie weki skończyły, to Ci przywiozę bułke paryską.

                      Suchą bułkę możesz mi przywieźć - albo pomyliłam sromotnika z kanią, albo się przejadłam. Objawy wskazują na to drugie, ale nigdy nic nie wiadomo - przeczytałam gdzieś, że grzybiarz i saper mylą się tylko raz ;-)
            • vobo7 Re: Ad rem...? 13.09.10, 20:26
              jot-es49 napisał:

              > Cała trauma najdroższego Jarka - przez was!

              I Ty się Dziwisz, że my byśmy tę stolycę nawet to Raby Wyżnej kardynalnie przenieśli, skoro się już Warszawa uchyliła?

              W związku z pogrzebem tysiąclecia, kazali mi mieć dyżur w pracy.
              Problem polegał na tym, że nie mogłem dojechać do pracy, bo komuś innemu kazali zamknąć centrum na wypadek zamachu na pogrzeb. Wobec czego, w celu dojazdu do pracy (aby odbyć pogrzebowy dyżur) musiałem pojechać do jeszcze kogoś innego, kto miał dyżur służący temu, aby mi można było wydać przepustkę upoważniającą do dyżurno-pogrzebowego dojazdu do pracy.

              Nie przenoście nam stolycy do Krakowa:(
              • state.of.independence Re: Ad rem...? 13.09.10, 20:35
                vobo7 napisał:

                > Nie przenoście nam stolycy do Krakowa:(

                Za późno. Pogrzeb tysiąclecia to był pierwszy krok ku temu, ewentualnie pierwszy krok ku zunifikowaniu tych dwóch miast ;-)
              • jot-es49 Re: Ad rem...? 13.09.10, 20:38
                Ja tam bym wam podpowiedział co zrobić!
                Słyszałem, że nie ma nawet chętnych do pokrycia kosztów. Krakusom się nie dziwię bo to centusie o czym cała Polska od Bałtyku do Tatr wie już dawno!
                Nie ma chętnych do uregulowania należności?
                Zapakować ten cały majdan i odesłać za zaliczeniem pocztowym na adres Jarosława!

                Tym samym zrobicie przyjemność i Jarkowi bo nie będzie musiał jeździć codziennie (???) do Krakowa, sobie - bo Wawel stanie się ponownie perłą polskiej turystyki i mnie - bo już nie będę musiał Krakowa łukiem szerokim omijać jak mnie chcica na oscypki czy na obiadek "U Babci Maliny" napadnie!

                Do dzieła Vobo!
      • igor_uk Re: Ad rem...? 13.09.10, 19:24
        jotes ,po tym jak Jarek stwierdzil,bardzo stanowczo,ze TU-154M to przerobiony ruski bombowiec,to nie byl by tak pewien,ze to co ty slyszal w autobusie bylo dowcipem lub zagadka,prawdopodobnie ktos mowil o fakcie "historycznym".
        • tojabogdan list prezesa oddaje wyjątkowo trafnie jego naturę 13.09.10, 19:51
          list prezesa oddaje wyjątkowo trafnie jego naturę ziejącego chrześcijańską miłością bliźniego,
          skopiowałem sobie na tzw. wszelki wypadek (oczywiście nie łamiąc praw autorskich)
      • zaplutykarzelupa Re: Ad rem...? 13.09.10, 21:15
        Krakowskie Przedmiescie, jak sama nazwa wskazuje, jest Przedmiesciem Krakowa. Kuzden by pomyslal, ze do Krakowa niedaleko.
        Grosse Krakau uber alles!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja