Biedny absurdello nadal wmawia ludziom

22.09.10, 07:21
że piloci TU-154 M lądowali. Jakie trzeba mieć IQ aby sądzić ,ze piloci lądowali jeszscze przed sygnałem blizszej radiolatarni , skoro zeszli poniżej pasa do lądowania jeszcze grubo przed sygnałem bliższej . Tak głupim jak absurdello może byc tylko ktoś z poziomem IQ równym 34 punktów , czyli dzieckiem z niedorozwojem mózgowym.
    • you-know-who Re: Biedny - nadal wmawia ludziom 22.09.10, 08:01
      Jakie trzeba mieć IQ aby sądzić ,ze piloci schodzili spokojnie, sluchajac odliczania
      wysokosci do 20m nad terenem, w zerowej widocznosci? 20m to jest mniej niz rozpietosc skrzydel, to jest praktycznie to samo co teren!

      to oczywiste, ze ciagneli w gore, walczac z awaria samolotu wydawali polecenia odejscia, alarmowali kontrolera i kolegow na ziemi i modlili sie dlugo, glosno i cenzuralnie.

      potem to wszystko zostalo wyciete z raportu i zjedzone na miejscu przez przewodniczaca mak-u.
    • jot-es49 Re: Biedny absurdello nadal wmawia ludziom 22.09.10, 08:23
      Sprawdziłem! Nawet cztery koty razem do kupy nie mają IQ 34 punkty!
      34 punkty można uzbierać jedynie w tzw. zespole Macierewicz (jeśli wszyscy są na sali).
    • absurdello Mam na tyle wysokie by nie próbować 22.09.10, 10:35
      podchodzenia do lądowania na rosyjskich "drzwiach od stodoły", we mgle i z powodu czyichś fanaberii lub chęci wykazania się ...
      • 4cat Re: Mam na tyle wysokie by nie próbować 22.09.10, 11:58
        podchodzenie mi sprzedajesz za lądowanie , ale ja tam czosnek wyczuje na odlegość.
        • absurdello Podchodzenie do 20m (a nawet poniżej) 22.09.10, 14:02
          uznaję za próbę lądowania (do tego mieli pełną konfigurację do lądowania).

          A co do czosnku, to sprawdź czy nie jesteś wampirem ;)))
          • 4cat Re: Podchodzenie do 20m (a nawet poniżej) 23.09.10, 07:01
            mało mnie wzrusza co ty uznajesz , bredzisz jak Piekarski na mękach.
          • 4cat Re: Podchodzenie do 20m (a nawet poniżej) 23.09.10, 07:06
            nie dziwię się ,ze przy twoim IQ nie wiesz ,ze odczytywanie wysokości do 20 m pochodzi z lądowania w Pradze.
            • you-know-who <100 to faza ladowania nie zadne podejscie 23.09.10, 08:33
              musisz w koncu w to uwierzyc: naprawde swiadomie (lub jesli wolisz - polswiadomie) schodzili do ladowania. podejscie konczy sie na MDA, drogi 4cat i nie probuj zmieniac
              procedur lotniczych. a jak slyszales wielokrotnie MDA jest w smolensku na 100m dla tupolewa, moze bylo nawet wyzej dla kpt. protasiuka.

              jesli zamierzasz przedefiniowac pojecie podejscia i ladowania, zglos sie do odpowiedniego wydzialu ICAO z prosba. tu jednak postaraj sie zastosowac do normalnej nomenklatury.
              • 4cat Re: <100 to faza ladowania nie zadne podejsci 24.09.10, 09:07
                widzisz durniu , było pozwoilenie na lądowanie : " pas wolny " a nie było komendy lądujemy ! Dotarło ? czy czóleczko za niskie ?
                • you-know-who Re: <100 to faza ladowania nie zadne podejsci 24.09.10, 09:16
                  kotku, zrob co trzeba do kuwety, bo stajesz sie nieznosny. potem wytrzyj dobrze
                  lapki i buzke zanim tu wrocisz.
    • qwakacz Re: Biedny absurdello nadal wmawia ludziom 22.09.10, 18:31
      Skoro człowiek z niedorpzwojem mózgowym ma IQ30 to jakie IQ ma człowiekz wypalonym mózgiem czyli kot- cztero-jareczny?
      • 4cat Re: Biedny absurdello nadal wmawia ludziom 23.09.10, 11:53
        Czytam te wszystkie rozważania i zachodzę w głowę jak mozna dać sobie tak wyprać ?
        Wszystkie te rozważania opierają się o transkrypcję dźwięków z kokpitu czyli z "stenogramu wersja 1"!!! .
        Przecież jest to zabieg piorący ludziom mózgi. Oto, zamiast dźwięki z kokpitu zapisywać na prawdziwej rzeczywistej trajektorii lotu ( zapisanego na polskiej skrzynce ) tworzy się trajektorię lotu samolotu w oparciu o dźwięki z kokpitu ! To jest klasyczne obracnie kota ogonem. ! W oparciu o klasycznego kota obróconego ogonem rozważa się przyczyny rozbicia. Rzeczywiste przyczyny rozbicia się samolotu wynikają z trajektorii lotu. Tylko w oparciu o rzeczywistą trajektorię lotu da się ustalić rzeczywistą przyczynę rozbicia samolotu.
        Ten zabieg obracania kota ogonem jest bardzo przejrzysty, bo w stenogram z dźwięków nagranych w kokpicie wpleciono między innymi "wyłączenie kanałow bocznych w autopilocie " i "wyłączenie autopilota " wraz z czasami kiedy to miało podobno miejsce. Otóż te działania na autopilocie nie dają żadnych dźwięków do nagrania w kokpicie. !!!! Zatem , gdyby do wersji dźwieków nagranych w kokpicie dołączono rzeczywistą odczytaną z QAR trajektorię lotu mozna by było spokojnie odnieśc się do dźięków nagranych w kokpicie. Oczywiście rzeczywistej trajektorii lotu opinii nie przedstawiono licząc, na to ,ze dorobią sobie trajektorię do transkrypcji wersja 1. Można powiedzieć ,ze wielu dało się na ten zabieg narać i tworzy rzeczywistą trajektorie z dźwieków kabiny nie domagając się prawdziwej trajektorii zapisnaej na polskiej skryzne. Od siebie dodam ,że zapis trajektorii sygnalizował zejście poniżej ściezki !!
        A Edmund Klich w pierwszej swojej wypowiedźi podał :

        "DOSZŁO DO ZAKŁOCENIA LOTU SAMOLOTU CO BĘDZIE BADANE "

        Wszystkie inne wypowiedźi Klicha miały na celu zasypanie tego co my się przez przypadek wymksnęło na samym początku.
        • qwakacz Re: Biedny absurdello nadal wmawia ludziom 23.09.10, 12:06
          co do każdej katastrofy istnieją wątpliwości – i powstają teorie spiskowe. W przypadku gibraltarskiej teorie te uzyskały rozgłos za sprawą Rolfa Hochhutha - niemieckiego dramatopisarza – a tak naprawdę,
          jednego z wielu sowieckich „agentów wpływu”, prowadzonego – jak ujawnił p.gen.Jan Michał Pacepa z „Securitate” - „przez wieloletniego pracownika radzieckich służb specjalnych, gen.Jana Iwanowicza Agajanca, specjalizującego się m.in. w dezinformacji”.

          A ciebie kto prowadzi ?
        • absurdello Bo jak wszyscy wiemy 4cat zaczepienie 23.09.10, 23:55
          skrzydłem o drzewo (z następczym urwaniem jego części) nie jest żadnym zakłóceniem lotu: Boeingi, Airbusy i Embraery w takiej sytuacji lecą dalej i nawet im skrzydło odrasta w locie.

          Przypuszczam, że prawda o katastrofie jest już dawno znana, tylko nikt nie chce w nią uwierzyć (i szuka jakichkolwiek innych rozwiązań pozwalających wyjść z twarzą jakiejś grupie ludzi i to ze wszystkich opcji politycznych) lub się obawia, że podanie smutnej prawdy o łamaniu przepisów w imię "wyższych" racji, może wywołać niepokoje społeczne (widać było to przy sprawie z krzyżem, że rozemocjonowani ludzie przestają się kontrolować) i czekają aż emocje opadną.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja