Tuskowi abolutnie nie zalezy na wyjasnieniu..

01.10.10, 14:30
przyczyn katastrofy.

wywiad E.Klicha dla wp.pl


Nie pamiętam podobnych przypadków i nie wiem jak były rozpatrywane. Po drugie nie wiem, czy strona polska będzie chciała się odwoływać.

Dlaczego?

Trzeba ocenić korzyści i straty, to bardzo poważna decyzja. Jesteśmy sąsiadem wielkiego kraju, to oni badają ten wypadek.

Jakie konsekwencje mogą nas spotkać?

Jeśli sprzeciwimy się konkluzjom rosyjskim zawartym w raporcie, pojawią się opinie, że nie ufamy MAK, a to może się przełożyć na inne problemy o randze państwowej.

A konkretnie?

Przecież premier Tusk mówił, że nie pozwoli na wojnę polityczną z Rosją z powodu innej interpretacji lotu. Z tych słów wiele można odczytać."

CZYLI:
- czytac nalezy - premier Tusk nie ma cojones.
Absolutnie.Mydlkowi zalezy tylko na tym, zeby dowiezc premierostwo do konca.Nachapac sie i s...lic gdzies do Brukseli.
Co tam prawda...
    • odnowiony_moralnie Przecieżjest wyjaśniona. - Kaczyńskie nie wydał 01.10.10, 14:34
      kkuubba1 napisał:

      polecenia by odlecieć na inne, niezamglone lotnisko,
      i tym samym jest winien śmierci 95 osób i swojej.

      Powinno sie stswiac pomniki zabitych i na każdym
      napisać ze zginęli z winy Kaczyńskiego.
      • niegracz Re: Przecieżjest wyjaśniona. - Kaczyńskie nie wy 01.10.10, 21:19
        odnowiony_moralnie napisał:

        >
        > polecenia by odlecieć na inne, niezamglone lotnisko,
        > i tym samym jest winien śmierci 95 osób i swojej.
        >.
        no tak typowy oszolomski pogląd
        - nie wydanie polecenia i od razu samolot się rozwala

        a przeciez był po modernizacji
        miał zainstalowane nowoczesne przyrządy nawigacyjne
        radar na lotnisku w smole\nsku był na pewno lepszy niż amerykański radar
        w 1948 roku e Berlinie( podczas blokady) który umozliwiał nakierowanie samolotów transportowych na pas we mgle przy padajacycm deszczy, sniegu, w nocy itp.

        samo podejscie do lądowania - choc bylo błedem decydentów
        nie jest w zasadzie ryzykowne

        przy predkości schodzenia 3 m/sek odejście z wysokosci decyzji- gdy nie ma warunków
        nie stanowi problemu

        coś poszło nie tak
        cos było nie tak
        dlatego potrzebne jest rzeczywiste śledztwo
        a nie nagonka na pilotów czy decydentów

        • absurdello Re: Przecieżjest wyjaśniona. - Kaczyńskie nie wy 03.10.10, 17:10
          niegracz napisał:

          odnowiony_moralnie napisał:
          >
          > >
          > > polecenia by odlecieć na inne, niezamglone lotnisko,
          > > i tym samym jest winien śmierci 95 osób i swojej.
          > >.
          > no tak typowy oszolomski pogląd
          > - nie wydanie polecenia i od razu samolot się rozwala

          We mgle, przy braku elektronicznego wspomagania lądowania, na lotniskach śmietniskach jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że samolot się rozbije lub będzie miał chociaż bardzo twarde lądowanie o ile trafi w pas.

          > a przeciez był po modernizacji
          > miał zainstalowane nowoczesne przyrządy nawigacyjne

          Tyle, że większość z tych przyrządów służy do nawigacji jak samolot jest w bezpiecznej odległości od ziemi gdzie błąd pomiaru położenia nie prowadzi do katastrofy, inna zaś część wymaga obecności na lotnisku aparaturu (ILS), której w Smoleńsku nie było. Poza tym aparatura nie zastępuje myślenia, a bezkrytyczne jej zawierzenie, szczególnie przy braku możliwości obiektywnej kontroli (wzrok) przebiegu lądowania może prowadzić do nieszczęścia.

          > radar na lotnisku w smole\nsku był na pewno lepszy niż amerykański radar
          > w 1948 roku e Berlinie( podczas blokady) który umozliwiał nakierowanie samolo
          > tów transportowych na pas we mgle przy padającym deszczu, śniegu, w nocy
          > itp.

          A co ma radar do tego ? Oni nie pomylili kierunku, tylko za szybko przyziemiali, a na to radar bez dokładnego odczytu wysokości nie pomoże, a oni nie byli łaskawi podawać wysokości, bo pewnie by się dyspozytor zorientował, że nie tego wysokościomierza używają albo, że lecą niestandardową ścieżką, która tylko zbliża się do tej co jest w karcie podejścia.
          Do tego używali radiowysokościomierza, który przez dołki pod nimi pokazywał im zawyżoną informację o wysokości.

          >
          > samo podejscie do lądowania - choc bylo błedem decydentów
          > nie jest w zasadzie ryzykowne

          Podejście może i tak (choć było bez sensu ze względu na brak możliwości BEZPIECZNEGO lądowania) ale nie schodzenie poniżej 100 czy 70m nad terenem, którego dokładnie nie znają, i z TAWS-em, który nie ma map, więc może oceniać tylko teren POD samolotem, a nie przed nim, z jakimś wyprzedzeniem.

          > przy prędkości schodzenia 3 m/sek odejście z wysokosci decyzji- gdy nie
          > ma warunków nie stanowi problemu
          >

          Przy prędkości schodzenia 3 m/s, to oni by nie mieli szans wylądować, bo by byli na progu pasa 100m nad nim (podchodząc z odległości 10.4 km i wysokości 500m) i tym bardziej nie osiągnęli by wysokości decyzyjnej nad bliższą stacją.
          Problem jest w tym, że schodzili za szybko i na małej wysokości znaleźli się dużo wcześniej niż powinni.

          > coś poszło nie tak
          > cos było nie tak
          > dlatego potrzebne jest rzeczywiste śledztwo a nie nagonka na pilotów czy decydentów
          >
          No poszło nie tak, podjęto niefortunną decyzję o próbie podchodzenia do lądowania, na ostatnią chwilę, co spowodowało popełnienie przez załogę brzemiennego w skutki błędu.
          Przecież ze stenogramu wynika, że oni musieli wszystko robić na ostatnią chwilę, nie zniżali się od początku ścieżki pod małym kątem i musieli potem nadganiać schodząc pod dużo ostrzejszym kątem, by trafić w lotnisko ... i przeostrzyli ścieżkę przez co przyziemili za wcześnie co spowodowało władowanie się w jar. Do tego jeszcze radiowysokościomierz stwarzający im złudzenie, że są wyżej niż są.

          Pośpiech -> błąd + mgła, która zamaskowała działanie tego błędu, do momentu gdy już nie było praktycznie ratunku. Może gdyby tego drzewa nie było na drodze, może gdyby lecieli poziomo, a nie z przechyłem na lewe skrzydło, to by się prześlizgnęli nawet nad tą brzozą ...
          • niegracz Re: Tusko olewa śledztwo 03.10.10, 17:22
            absurdello napisał:

            >
            > > radar na lotnisku w smole\nsku był na pewno lepszy niż amerykański radar
            > > w 1948 roku e Berlinie( podczas blokady) który umozliwiał nakierowanie sa
            > molo
            > > tów transportowych na pas we mgle przy padającym deszczu, śniegu, w nocy
            > > itp.
            >
            > A co ma radar do tego ? Oni nie pomylili kierunku, tylko za szybko przyziemiali
            > , a na to radar bez dokładnego odczytu wysokości nie pomoże,
            .
            Ile razy ci powtarzać ze rqadar w Smoleńsku pozwalał na okreslenie wysokośći samolotu z dokładnościa do kilku metrów z odłegłosci 1 km .
            nie masz pojęcia o radarach a podawałem juz parę linków i móglbyś się podedukowac

            kolejny link

            ten sam radar amerykanski SCR-84- konstrukcja 1943 rok który byl stosowany jako PAR
            precision approach radar

            słuzyl tez np. w nieco innej wersji do nakirowywani ognia dziła plot na rakiety V-1
            cały system działał autoamtycznie
            wystarcy aby radar namierzył pedząca rakietę V-1 a działa były automatycznie nakierowywane
            gdyż radar tego typu potrafi z duża dokładnością okreslic i odłegłosc i wysokośc i azymut celu


            wynika to wprost z praw fizyki
            których zadane politykierstwo zmieni
            pwencycl.kgbudge.com/S/c/SCR-584_fire_control_radar.htm
            oto ten radar
            www.hamhud.net/darts/scr584.html
            w Smoelńsku był radar działajacy na tej samej zasadzie
            ale siłą rzeczy
            nowoczesniejszy
          • alla.dyn Re: Przecieżjest wyjaśniona. - Kaczyńskie nie wy 04.10.10, 00:04
            absurdello;
            Chcę cię zapytać czy wciśnięcie przycisku "odchodzimy", jest sygnalizowane dźwiękiem czy tylko optycznie, bo mi jakoś dziwnie wychodzi parabola przepadania w automacie, przy tej prędkości zniżania od momentu "odchodzimy" drugiego.
            • alla.dyn Re: Przecieżjest wyjaśniona. - Kaczyńskie nie wy 04.10.10, 00:19
              I jeszcze jedno. Po uderzeniu w brzozę tylko on krzyczy, czy to nie był okrzyk ukierunkowany?
              w poczuciu wypełnienia swoich obowiązków.
    • tojabogdan ergo? 03.10.10, 20:26
      znamy sprawcę zamachu na naszego prezydenta, a przynajmniej jednego ze spiskowców.
      Bo nie ma alternatywy, o ile ta ww teza jest słuszna.
      W każdym innym wypadku starałby się wyjaśnić?

Pełna wersja