polazrski
03.10.10, 14:30
Delegacja laduje jak trzeba i tego samego dnia, jak bylo zaplanowane, udaje sie z powrotem do Polski. Nad Okeciem gesta mgla i gdyby nie przylot prezydenta, lotnisko byloby zamkniete. Ale leci on, wiec sie otwiera dla niego i dalej juz jak w Smolensku. Co sie dzieje dalej?