jot-es49
04.10.10, 14:05
Już dawno nie miałem na tapecie Faktu z jego rewelacjami.
Pogoda zniszczyła ślady na tupolewie (04.10.2010, 05:14)
Fakt po poradę zwrócił się do 80 letniego specjalisty w zakresie kryminalistyki.
– Jakiekolwiek ważne ślady, które znajdowały się na wraku rozbitego samolotu uległy zniszczeniu wskutek oddziaływania pogody – mówi Faktowi prof. Hołyst. – Po pół roku na słońcu i deszczu nie ma tam śladów, które będą wartościowe dla prowadzonego śledztwa w sprawie katastrofy.
Jakiego śledztwa? Polskiej Prokuratury? Czy zespołu Macierewicza?
Jakie to ważne i wartościowe ślady spłukał smoleński deszcz, wypaliło smoleńskie słońce i wywiał smoleński wiatr?
– Chodzi np. o ewentualne dowody użycia broni, substancji wybuchowych – tłumaczy profesor. – Zniszczone zostały też ślady, które powstały na samolocie po zetknięciu z drzewami, w konkretnych miejscach skrzydeł czy kadłuba oraz ślady termiczne po wybuchu ognia czy też odkształcenia części wraku z powodu działania wysokiej temperatury.
Zaiste, albo te smoleńskie pogody są zabójcze same w sobie (np. deszcz z kwasu siarkowego, wiatr o temperaturze 1000 st.C, już o słońcu nie wspomnę). Ba, ta pogoda jest w stanie załatać dziury po kulach, ślady po eksplozji i nawet wyprostować blachy.
Zaprawdę rewelacyjne odkrycie Faktu. Nawet przebijające "ważne urządzenie nawigacyjne".