Piloci nie lądowali !!!

11.10.10, 08:04
wprost przeciwnie na 80 m II pilot potwierdził odejście na drugi krąg.
Potwierdzeniem faktu , iż piloci nie lądowali to brak kwitowania przez pilotów do wiezy wysokości na jakich leciał samolot.
    • madameblanka Re: Piloci nie lądowali !!! 11.10.10, 09:28

      > wprost przeciwnie na 80 m II pilot potwierdził odejście na drugi krąg.

      jak to potwierdził odejscie??
      A może "odchodzimy" to było pytanie? A może komenda, a może potwierdzenie faktu odejscia?
      Jak widzisz jest wiele możliwości, nie znamy intonacji tej wypowiedzi. Na słowo "odchodzimy" nie było reakcji werbalnej ale nie znaczy to że reakcji nie było w ogóle /dowódca nie ma obowiązku potwierdzania poleceń załogi/.

      Ale ja osobiście uważam że to było odejście, bo paradoksalnie brak reakcji kapitana oznacza że wszystko idzie zgodnie z planem, załoga widzi że jest ustawiany ciąg, zmiana położenia samolotu....czyli brak reakcji jest raczej sugestią że wszystko idzie tak jak powinno.
      • 4cat Re: Piloci nie lądowali !!! 11.10.10, 09:45
        II pilot zgodnie z instrukcją wykonał przejście na bieg startowy i o tym zamldeował.
        Mamy do czynienia z odejsciem a nie lądowaniem co nam się usilnie wmawia.
        • absurdello Tia, wykonał ... 11.10.10, 11:16
          tylko nie zauważył tego samolot, mechanik, który powinien potwierdzić, że silniki są na ciągu startowym ALBO uruchomić procedury awaryjne dla wyjaśnienia dlaczego tak się nie stało,

          poza tym pilot chyba zapomniał wziąć ster na siebie, bo to jego działanie jest głównie odpowiedzialne za wyrównanie lotu i przejście do wznoszenia (silniki odpowiadają głównie za rozpędzanie samolotu na etapie wznoszenia na drugi krąg ...

          Jakby stery nie zadziałały, to też by nastąpiło zgłoszenie awarii i różne procedury z kart awaryjnych, a po za tym samolot by się rozbił w jarze a nie na szczycie zbocza (400m od pasa, gdzie jest najwyższy punkt w tej okolicy).

          Nie konfabuluj, oni rozpoczęli wyrównywanie (wyrównywanie a nie najpierw odejście, bo to się zaczyna od ustawienia silników na startowy, a nie od wzięcia sterów na siebie) poniżej 20m (wychodzi, że na 10m nad gruntem z powodu opóźnień), prawdopodobnie po chwili się pilot zorientował, że coś jest nie tak, bo powinien APM-y widzieć i dał silniki na start, tyle, że już nie dał rady wystarczająco maszyny podnieść (bo zbocze się wciąż podnosiło) i się trajektoria lotu przecięła z linią koron drzew. Możliwe, że od tego zaczepiania samolot dostał przechyłu na lewo i zagarnął głębiej skrzydłem zaczepiając o brzozę.

          Nie ma się co oszukiwać, to był BŁĄD !. Schodzili po prostej do 20m co się daje wykazać matematycznie, nie zgłaszali żadnych problemów z maszyną (nawet kolegom na dole), CZYLI TO ZEJŚCIE BYŁO CAŁKOWICIE ŚWIADOME I ZAMIERZONE, TYLE, ŻE BEZSENSOWNE I PRAWDOPODOBNIE WYMUSZONE NA PILOTACH.

          Jakoś nie wierzę, że pilot mający rodzinę i dwoje małych dzieci sam wymyślił samobójczą operację pt. "Podchodzenie we mgle na ch... lotnisku, przy totalnej p... na dole". Ktoś zdecydował za niego i to w taki sposób, że nikt z 4 osobowej załogi nawet się nie zająknął o jakimkolwiek ryzyku ...
          • madameblanka Re: Tia, wykonał ... 11.10.10, 12:06

            Ja to widze tak:

            Będąc na 100m byli już na początku jaru, zbocze zaczęło opadać. Blisko dna wąwozu nawigator mówi 100m, II pilot potwierdza "w normie". Następuje skupienie na szukaniu ziemi, oczekując jednocześnie na sygnał z bliższej NDB. Kiedy II pilot mówi "odchodzimy" są na wysokości ok 30m RW, czyli ok 70m od płyty lotniska. Załoga wyczuwa "przeciążenie" czyli wszystko ok, bo odbijamy w górę /tzn autopilot/. Lecz wysokość spada aż do 20m...Autopilot zostaje odłączony, Protasiuk ciągnie stery do siebie nadając pełną moc /świadkowie mówili coś o ryku silników/. Tu słyszą sygnał bliższej NDB, zahaczają o drzewa...i tu orientują sie w jakim są położeniu.

            I zabijecie mnie, bo już mi sie wszystko popiep...., czy to było tylko podejście, odejście, wyrównywanie, czy lądowanie? Ale skoro lądowanie to dlaczego kilometr od pasa...



            >CZYLI TO ZEJŚCIE BYŁO CAŁKOWICIE ŚWIADOME I ZAMIERZONE

            no było, było, bo odczyt podawali RW a nie baro -prawdopodobnie szukając ziemi, będąc przekonanym o tym że wysokość jest w baro...
            • jot-es49 Re: Tia, wykonał ... 11.10.10, 12:32
              madame - kotu chodzi zapewne o to, iż przez ostatnie parę sekund, tak jak to opisałaś, próbowali odejść na drugi krąg. Świadczy o tym wyłączenie autopilota oraz automatu ciągu a także schowanie klap do 28 st.
              Niestety zabrakło kilku metrów i kilku sekund. No ale można powiedzieć, że w końcowej fazie już nie lądowali - próbowali odejść na drugi krąg.
              • 4cat Re: Tia, wykonał ... 11.10.10, 13:03
                kolejny funkcjonalny :
                zapis ostatniego meldunku pilota do wieży :
                1."schodzę na wysokość decyzji " . zgoda wieży na to zejście!!
                2. Komenda II pilota na wysokości 80 m ODCHODZIMY !!

                Kazdy funkcjonalny już tak ma ,ze nie rozumie tego co czyta.
                • jot-es49 Re: Tia, wykonał ... 11.10.10, 13:14
                  Kotek! Zabrakło ci dalszego ciągu stenogramu? A może nie udało ci się doczytać do końca?
                  Pomogę ci.
                  10.40.51 - odchodzimy - II pilot
                  10.40.53 - horyzont (wyrównaj) - dyspozytor
                  10.40.56 - sygnał wyłączenie autopilota (początek wyprowadzania samolotu).
                  • 4cat Re: Tia, wykonał ... 11.10.10, 15:18
                    funkcjonalny kolego, kogo zacytowałeś ? autopilota z dźwięków w kokpicie ? czy z nagrań pracy urządzeń samolotu.

                    Kolego funkcjonalny , gdyby wyłączenie autopilota nastąpiło na wysokości 20 m !!!!!jak to wynika z transkrypacji !!!!! to samolot wglebi by własnie tam, a nie po przelocie dalszych 650 m . Nie wiedziałeś o tym matole ? Dyć nawet MAK nie potrafił przelecieć jeszcze 650 m tylko się rozbijał.

                    Kolego funkcjonalny, nalezy czytać i rozumieć co się czyta ,a nie bredzić jak ktoś z niskim czółeczkiem .
                    Pozdrawiam niskie czółeczko.
                    • jot-es49 Re: Tia, wykonał ... 11.10.10, 16:14
                      Wiesz co kocie? Zastanawiam się czasem jak to jest dorabiać fakty do własnej teorii?
                      Ale niech ci się wiedzie! Staraj się szybko! A w czasie wolnym postaraj się co nieco poczytać (oprócz swoich własnych wywodów). Dyskutować na temat dyspozycyjności czy wysokości czoła jakoś mi się nie chce!
                      No ale cóż, baw się dobrze!
                      • 4cat Re: Tia, wykonał ... 12.10.10, 07:08
                        kolego funkcjonalny , aleś mnie poraził swoimi dowodami , przy nich wuwody absurdello z IQ = 34 punkty wydają się nieosiągalnym pułapem dla kolegi funkcjonalnego. Pozdrawiam niskie czółeczko.
                        • kzet69 Re: Tia, wykonał ... 12.10.10, 21:16
                          koteczek , przecież ty jesteś debil, zwykły normalny, pospolity debil.... współczuję rodzinei (jeśli jakąś masz) życia z takim psycholem pod jednym dachem...
                          • 4cat Re: Tia, wykonał ... 13.10.10, 12:19
                            widzę, że jesteś w temacie , a z którego to oddziału ?
          • 4cat Re: Tia, wykonał ... 11.10.10, 13:00
            bredzisz i bajdurzysz, daj jakikolwiek dowód materialny na to ,że piloci lądowali !
            I nie siej tu propagandy.
            Dowody to :
            "schodzimy na wysokość decyzji "
            komenda odchodzimy
            Dotarło czy czółeczko za niskie ?
            • absurdello O której było to: 18.10.10, 12:24
              schodzimy na wysokość decyzji " ?
          • 4cat Re: Tia, wykonał ... 11.10.10, 13:07
            skąd wiesz ,ze samolot nie usłuchał ?
            • absurdello Bo gdyby usłuchał, to najdalej 30m niżej 11.10.10, 15:03
              już by rozpoczynali wznoszenie ! i nie było by odczytów 20 i 30m, a może i 40m.
              A jeżeli z jakichś powodów samolot nie zaczął wykonywać odejścia, to co w tym czasie robiła załoga ?

              Upajała się kunsztem wymawiania przez nawigatora kolejnych malejących wysokości ?

              I zero reakcji, że coś się dzieje nie tak, że wariometr nie zmienia wskazania z ujemnego (opadanie) na dodatni (wznoszenie) ? Żadnych prób wyjaśnienia tego fenomenu ?
              Może nawigator nie miał zbyt wielkiego doświadczenia na TU154M ale dowódca i drugi pilot powinni coś zauważyć, nie ? W końcu kpt. Protasiuk miał sporo wylatanie (podobno) na tym modelu więc powinien znać mniej więcej reakcje samolotu i czasy tych reakcji ?
              Jeżeli coś było nie tak z przestawieniem silników na ciąg startowy, to powinien to zauważyć mechanik, który ma w obowiązku, potwierdzić tryb startowy silników i nadzorować go dalej:

              Patrz fragment z instrukcji:

              Odejście na 2 krąg - procedura i czynności załogi

              Na prawdę myślisz, że jakby było coś nie tak z zachowaniem samolotu w stosunku do poleceń mu wydawanych, to załoga siedziała by w ciszy i kontemplowała ten stan ?


              Fragment z podręcznika:

              Началом ухода на 2-й круг является перевод РУД на взлетный режим с одновременным
              кратковременным выводом самолета на перегрузку ηy = 1,2—1,3 (Δηy =0,2—0,3), которая обеспечивается при центровках не менее 21 % САХ и является оптимальной с точки зрения просадки самолета (ΔH = 8—10 м) и запаса располагаемой перегрузки до
              сваливания. Так, при заходе по стандартной глиссаде ( — Vy = 4 м/с) в случае ухода на 2-й круг с повышенной вертикальной скоростью — Vy = 5—6 м/с просадка самолета
              ΔH возрастает в 1,5—2,0 раза и вместо ΔH = 10 м составляет
              ΔH=15—20 м. При возрастании — Vy до 7 — 8 м/с (на крутой глиссаде или при
              ошибках в выдерживании скорости снижения) просадка составляет ΔH = 25
              — 35 м

              Powyższe mogą być zmniejszone przez szybkość odchylenia steru wysokości (o 20-25%) i przez efekt poduszki powietrznej na wysokościach mniejszych niż 25m.
              • 4cat Re: Bo gdyby usłuchał, to najdalej 30m niżej 11.10.10, 15:21
                a nawigator zamiast odczytywać wysokośc winien wrzeszczeć rozbijamy się , nie wątpię ,ze absurdello własnie by tak zrobił.
                • absurdello Wrzeszczał by, gdyby to zachowanie samolotu było 11.10.10, 16:50
                  nieplanowane i nie wrzeszczał by gdyby było, a on wierzył (jak i reszta załogi), że pilot ma wszystko pod kontrolą i dokładnie wie co robi, bo jedynie to wyjaśnia ten spokój do końca i czytanie wysokości, bez żadnych uwag typu "Jedziesz po bandzie", "Ostrożnie" itp.
                  • 4cat Re: Wrzeszczał by, gdyby to zachowanie samolotu b 12.10.10, 07:11
                    z obowiązku czytania przez nawigatora wysokości wysnuwasz kapitalne wnioski , jak zwykle IQ w normie.
                    • absurdello Możemy oczywiście wyciągnąć inne wnioski 12.10.10, 10:49
                      np. że nawigator nie umiał grać w karty i nie wziął książki z domu, a miał straszną chcicę na czytanie czegoś więc z nudów czytał liczby z wysokościomierza, a reszta załogi grała w pokera z generałem czy kim tam, kto wpadł do kabiny I ZUPEŁNIE NIE ZAUWAŻAŁA, ŻE SAMOLOT LECI NA PYSK, TAWS JUŻ PRAWIE ZACHRYPŁ, OD PULL UP-ÓW, WYSIADŁY SILNIKI, HYDRAULIKA ITD i, że wypadało by przedsięwziąć jakieś kroki z procedur awaryjnych.

                      A do tego jeszcze załoga, jak jeden mąż, zupełnie nie miała woli życia i mimo, że jakoby samolot miał niesprawność, nie robiła nic, by chociaż siebie uratować, nie mówiąc już o pasażerach ...

                      Ja dalej obstaję przy swoim, oni całkowicie świadomie lecieli do tych 20m, by na nich wyrównać, TYLKO NIE BYLI ŚWIADOMI, ŻE ŹLE PRZYCELOWALI I ROBIĄ WYKONALNY MANEWR NA MIEJSCU GDZIE NIE JEST ANI RÓWNO ANI BEZDRZEWNIE.
                      • 4cat Re: Możemy oczywiście wyciągnąć inne wnioski 12.10.10, 13:16
                        kretynku absurdello , dyć już ci udowodniłem ,ze taśmy są zmataczone , a ty w kółko !! tam nic nie słychać !!
                        A co byś chciał usłyszeć ze zmataczonej tasmy ?
                        • absurdello Jak na razie, to nie zauważyłem, żebyś 12.10.10, 13:29
                          coś wykazał oprócz znajomości zasad niekulturalnego zachowania się w miejscu publicznym.

                          Proszę o jakieś konkretne dowody zmataczenia a nie czepianie się literówek w pierwszej wersji brudnopisu jaką nam pokazano. Mnie z liczb wychodzi, że oni jednak tak lecieli i mogli mieć takie a nie inne wskazania przyrządów nad tym terenem (wprowadzające ich w błąd) - co wykazałem wychodząc tylko z zasady działania radiowysokościomierza i ukształtowania terenu (zakładam, że agenci MAK-u nie sfałszowali zasady pracy RW i ukształtowania terenu w Google Earth).

                          Manewr jaki chcieli wykonać, też jest wykonalny technicznie na TU154M ale nie w takich warunkach gdzie pilot nie jest w stanie uwzględnić wszelkich zagrożeń dla powodzenia tego manewru. Inna sprawa to złamanie przepisów lotniczych dotyczących schodzenia poniżej wysokości decyzyjnej przy braku widoczności, nie wykonanie odejścia na drugi krąg przez 2 pilota, mimo, że miał taki obowiązek, olewanie poleceń dyspozytora (po pierwszym, a nawet 2 horyzont 101, mogli się jeszcze uratować) - jeżeli by mieli jakieś problemy, to powinni je zgłosić przez radio (nawigator, chociaż nie, bo on zdaje się nie znał rosyjskiego, sądząc z tego, że się ani razu nie odezwał w tym języku w komunikacji radiowej, zwalając swoje obowiązki na kapitana).
                          • 4cat Re: Jak na razie, to nie zauważyłem, żebyś 13.10.10, 07:24
                            absurdello dyć ci już pisalem żeś funkcjonalny analfabeta ,z luboscią rozpisywała się o twbie wybiórcza- " Polacy to funkcjonalni analfabeci , co to nie rozumieją nic z tego co czytają."

                            Co oznacza sygnał wyłączenia autopilota , który na zmataczonej tasmie zapisany jest na 5 sekund przed rozbiciem ? Oznacza on , co udowodnił MAK , że samolot musiałby się rozbić własnie w tamtym miejscu!!!!, a fizyczny dówód : czyli ścinane przez samolot drzewka na coraz wyższej wysokości -na drodze 650 m -jak wół wskazuje!!!!! , że nie ma fizycznej mozliwości aby sygnał wyłączenia autopilota odezwał się właśnie w tym czasie i miejscu.
                            Dotarło , czy czółeczko nadal za niskie ?


                            Na przyszłośc przestań pisać co Ty jako kretynek z IQ=34 punktów sądzisz i co wyliczyłeś!! , bowiem bajki kretynków są nudne, na dodatek przypominają mgłę słabej jakości . Daruj sobie zatem swoje manewry , bowiem ś.p. mjr Protasiuk nie może uwierzyć ,ze w Polsce mogą być tacy ignoranci jak twoja skromna osoba.
                            • absurdello A do ciebie dotarło,że pilot wziął stery na siebie 13.10.10, 13:26
                              (wyłączając kanał podłużny autopilota) na 9.4 sekundy przed końcem zapisu i 8.6 sekundy przed zniszczeniem kabiny pilotów A NIE ŻADNE 5 sekund ?

                              Przeczytaj najpierw stenogram ze zrozumieniem a potem dopiero pisz !!!

                              ś.p. Protasiuk właśnie dowiódł jak był mądry, nie dał we mgle zapasu bezpieczeństwa i zaczął kosić drzewa, a te się wkur..zyły i mu oddały :(
                              • 4cat Re: A do ciebie dotarło,że pilot wziął stery na s 14.10.10, 07:09
                                czyli przewyższenie lotu winno wynieść lekko licząc 30 m.
      • pokemon4 Oczywiście, że nie "lądowali"- próbowali "odejść"! 02.11.10, 15:41
        Oczywiście, że nie "lądowali"- próbowali "odejść" !
        To jest podstawowe kłamstwo już rozpowszechnione przez pro-rosyjską propagandę.
        Jest cały szereg faktów i wypowiedzi, które nie pozostawiają co do tego wątpliwości - niestety prawie wszystkie wypowiedzi Protasiuka o tym świadczące zostały usunięte ze stenogramu rozmó w kokpicie...; inny dowód, że była to próba "odejścia" a nie "lądowania" to szybkość
        samolotu w ostatnich 22 sekundach lotu: wynosiła ona 324 km/h a ten samolot ląduje przy 240-270 max ... jest oczywiste, że próbował poderwać samolot w górę, też rosyjscy świadkowie to potwierdzają [ryk silników na maksymalnych obrotach].
        Pilot zgodnie ze stanem faktycznym [mgła] i zasadami prawidłowo ocenił, że bezpieczne lądowanie w tamtych warunkach nie było możliwe i zdecydował wrócić na bezpieczną wysokość.
        Reasumując: Nie było próby lądowania - była próba 'poderwania' samolotu aby wrócić na
        'drugi krąg'. Próba nieudana - prawdopodobnie - wg oceny polskich pilotów-ekspertów
        wskutek awarii w decydującym momencie steru pionowego czy 'bloku sterowania'. Ten mechanizm jest podobno dość prymitywny i tu ciągle nie można definitywnie wykluczyć sabotażu.


        smolensk-2010.pl/

        Re: Piloci nie lądowali !!!
    • fan_xiecialuki Re: Piloci nie lądowali -- może i nie lądowali,... 11.10.10, 12:54
      ...ale bieda na tym polega, że WYlądowali.
      • 4cat Re: Piloci nie lądowali -- może i nie lądowali,.. 11.10.10, 13:06
        nie mogli wylądować nie lądując , jakbyś nie wiedział to się wznosili , a jeszcze się taki pilot nie nardodził coby lądował wznosząć się.
        • madameblanka Re: Piloci nie lądowali -- może i nie lądowali,.. 11.10.10, 14:00

          to się wznosili , a jeszc
          > ze się taki pilot nie nardodził coby lądował wznosząć się.

          hmmm, chyba rozumiem...chcesz powiedzieć tymi słowami że celem było wznoszenie się samolotu, ale nastąpiła nieoczekiwana awaria, przez którą samolot runął??
          • maccard Re: Piloci nie lądowali -- może i nie lądowali,.. 11.10.10, 14:12
            madameblanka napisała:

            >
            > to się wznosili , a jeszc
            > > ze się taki pilot nie nardodził coby lądował wznosząć się.
            >
            > hmmm, chyba rozumiem...chcesz powiedzieć tymi słowami że celem było wznoszenie
            > się samolotu, ale nastąpiła nieoczekiwana awaria, przez którą samolot runął??

            Ruscy podnieśli kulę ziemską i rzucili ją na samolot.
            • madameblanka Re: Piloci nie lądowali -- może i nie lądowali,.. 11.10.10, 14:22

              aha, dlatego ciała były na metr w ziemi....
          • 4cat Re: Piloci nie lądowali -- może i nie lądowali,.. 11.10.10, 15:25
            to chyba oczywiste ,ze jeśli odchodzili na 80 m , a po przeleceniu jeszcze 650 m zdołali uzyskać jednynie kilka metrów przewyższenia, to chyba jest oczywista odpowiedź na to co działo się z samolotem , co zresztą E.Klich w swoim pierwszym wystąpieniu nieopatrznie zapodał :
            "doszło do zakłocenia lotu samolotu co będzie badane ".
            • you-know-who zuziu, 4kotku 11.10.10, 16:18
              daj zyc...
              • igor_53_uk Re: zuziu, 4kotku 11.10.10, 17:48
                you-know-who napisał:

                > daj zyc...<

                you-know-who ,a ja nie widze problemu w 4cat,a tylko w jego adwersarzach.Przeciez wyraznie widac,ze 4cat swietnie bawi sie,nabijajac sie z tych,ktore probuja prowadzic z nim rzeczowa dyskusje. On ich prowokuje,denerwuje i to go podnieca(to rodzaj zboczenia),a jego oponenty powinny czuc sie gwalconymi.Tyle razy juz uprzedzalem wszystkich normalnych forumowiczy przed "robieniem laski" temu zboczencu.
                • madameblanka Re: zuziu, 4kotku 11.10.10, 18:04

                  Tyle razy juz uprzedzalem wszystkich normalnych forumowiczy przed "robieniem laski" temu zboczencu.

                  oooooooo, wypraszam sobie, proszę mnie wpisać na liste tych nienormalnych...chyba że czegoś nie pamiętam:P
                  • igor_53_uk Re: zuziu, 4kotku 11.10.10, 18:19
                    madame,nie obrazaj sie,ale dyskusja z 4cat nie jest w niczym nie podobna do dyskusji z niegraczem,zuzkai im podobnym.On nie przyjmuje zadnych argumentow(ale to pol biedy),najgorsze jest to,ze on nie uzywa sam zadnych argumentow,a tylko rzuca hasla, i czeka kto na nich odezwie sie,zeby odrazu nawyzywac od funkcionalnych i niskich czoleczek. Musze cie przypomnic jeden z jego watkow,gdzie ja napisalem do absurdello :

                    "Pawel (absurdello),daj spokoj.przeciez kicius bawi sie z toba, jak z myszka. On to wszystko wie.Przeciez nawet w tytule watka mozno to wyczytac. On najzwyklej w swiecie szuka kogos,z kogo zrobi glupka,a ty dal sie nabrac. Jak by on to na powaznie pytal,to napewno by przytoczyl cytat ze stenogramu,z ktorego wynikalo by to,co on twierdzi."
                    moze z "robieniem laski" przysadzilem,(za co przepraszam),ale generalnie wiem,ze mam racje.


                    Pozdrawiam.
                    • joanna_on-line Re: zuziu, 4kotku 11.10.10, 20:48
                      igor_53_uk napisał:

                      > moze z "robieniem laski" przysadzilem,(za co przepraszam),ale generalnie wiem,
                      > ze mam racje.


                      genaralnie to Ty Igorku może zejdź nieco niżej ze szczytu tej Czomolungmy... :P
                      • igor_53_uk Re: zuziu, 4kotku 11.10.10, 21:07
                        joanna,o co cie hodzi z ta Czomolungma ? Czy uwazasz,ze to co ja pisze odnosnie 4cat nie jest prawda?
                        • joanna_on-line Re: zuziu, 4kotku 11.10.10, 21:22
                          igor_53_uk napisał:

                          > joanna,o co cie hodzi z ta Czomolungma ? Czy uwazasz,ze to co ja pisze odnosnie
                          > 4cat nie jest prawda?


                          no i znowu nie rozumiesz... ehhhhh... Igorku nie chodzi o 4 koty... ale nie każ mi dzisiaj tłumaczyć, bo lojalnie ostrzegam, że jestem wściekła na cały świat, wiec moge pogryźć i dostanie Ci sie nawet za niewinność...

                          no i może lepiej zrobie jak sie stąd ewakuuję ...
                          • igor_53_uk Re: zuziu, 4kotku 11.10.10, 21:26
                            Joanna,do jutra.Dobra noc.
                            • joanna_on-line Re: zuziu, 4kotku 11.10.10, 21:29
                              narka :-)))
                              • kzet69 Re: zuziu, 4kotku 12.10.10, 21:25
                                Jak moja żona gryzie wszystko dookoła to jej kupuję serduszko z piernika w lukrze, pomaga!
                                • joanna_on-line Re: zuziu, 4kotku 12.10.10, 21:36
                                  kzet69 napisał:

                                  > Jak moja żona gryzie wszystko dookoła to jej kupuję serduszko z piernika w lukrze, pomaga!

                                  kzet dzięki za sugestię, ale ja ze słodyczy to najlepiej koreczki śledziowe, a w tym konkretnym przypadku bardziej by mi pomogło powieszenie pewnych osób z zarządu pewnego banku za pewną część ciała na niekoniecznie pewnej gałęzi ;-)
                                  wiem... wiem... awykonalne... raczej :(
                                  • igor_53_uk Re: zuziu, 4kotku 12.10.10, 21:39
                                    joanna,ale juz wszystko OK?
                                    • joanna_on-line Re: zuziu, 4kotku 12.10.10, 21:45
                                      no jasne!!! OK w kwestii tego, że już mi krwiożercze myśli nie tupią po głowie, bo ja przecież niezwykle łagodny człek jestem, no a cała reszta... bz :(

                                      w każdym razie dzisiaj nie gryzę :D
                                      • igor_53_uk Re: zuziu, 4kotku 12.10.10, 21:49
                                        Wiem wiem,jakim lagodnym czlowiekiem jestes,wczoraj ledwie uszedleem z zycie.Ale musze cie przyznac,ze to tylko dzieki tobie-uprzedzila mnie przed zagrozeniem(he,he)
                                        • joanna_on-line Re: zuziu, 4kotku 12.10.10, 21:55
                                          zadziałały resztki sumienia - jednak to nie Ty nacisnąłeś mi na odcisk :D
                                          • 4cat Re: zuziu, 4kotku 29.10.10, 08:24
                                            absurdello skorzystał.
                                  • kzet69 Re: zuziu, 4kotku 12.10.10, 21:55
                                    Joasiu ja za te krwiożercze ząbki kocham moja żonę nad życie, to i ciebie już lubię, kobieta musi mieć charakter, zresztą cóż jest warte życie bez odrobiny papryczki i to ostrej...
                                    • joanna_on-line Re: zuziu, 4kotku 12.10.10, 22:07
                                      kzet69 napisał:

                                      > Joasiu ja za te krwiożercze ząbki kocham moja żonę nad życie, to i ciebie już lubię, kobieta musi mieć charakter, zresztą cóż jest warte życie bez odrobiny papryczki i to ostrej...

                                      :-)
                                      pozwolę sobie częściowo się z Tobą zgodzić - częściowo, bo nie tylko kobieta musi itd... mężczyzna - ciepłe kluchy toż to tragedia, pomijając inne aspekty - to z kim ja bym się gryzła??? umarłabym z nudów, albo... zamieszkała na stałe na forach i kłóciła ze wszystkimi niezaleznie od opcji politycznych, światopogladowych itd. itp. :D
                                      • igor_53_uk Re: zuziu, 4kotku 12.10.10, 22:11
                                        joanna_on-line napisała: z kim ja bym się gryzła??? umarłabym z nudów, albo... zamieszkała na stałe na forach i kłóciła ze wszystkimi niezaleznie od opcji politycznych, światopogladowych itd. itp. :D

                                        Joanna,a czy twoj maz nie wyjezdza czasem w delegacji,bo wiele by mnie to wytlumaczylo,czego nieraz nie potrafie zrozumiec(he,he)
                                        • kzet69 Re: zuziu, 4kotku 12.10.10, 22:14
                                          Moja największe ma doły gdy ja siedzę w szpitalu na 48h dyżurze w weekend...

                                          ps. nasi jak zwykle kaleczą tym razem z Ekwadorem
                                          • kzet69 Re: zuziu, 4kotku 12.10.10, 22:22
                                            No i sędzia dupa bramka dla Ekwadoru była jak najbardziej prawidłowa, była pozycja spalona a nie spalony bo piłkę odbił nasz bramkarz, powinno być 0:1
                                            • kzet69 Re: zuziu, 4kotku 12.10.10, 22:37
                                              No i co się odwlecze to nie uciecze... Ekwador-Polska 1:0 buuu
                                          • madameblanka Re: zuziu, 4kotku 12.10.10, 22:49

                                            > Moja największe ma doły gdy ja siedzę w szpitalu na 48h dyżurze w weekend...

                                            no nie dziwne....ja bym nie wytrzymała, pielęgniarki, wdzięczne pacjentki.....nieeee, to nie dla mnie:)

                                            Co do meczu, coś mało kibiców....mały doping, to towarzyski??

                                            Aha, a propos "wychowałam sie" z Michałem i Marcinem Żewłakowem, jak teraz sobie pomyśle jak my sie okładaliśmy....
                                        • joanna_on-line Re: zuziu, 4kotku 12.10.10, 22:15
                                          hehe nie za duzo chciałbys wiedziec Igorku???

                                          noooo... powiedzmy sobie tak: ma nienormowany czas pracy - taki wolny zawód hehe ;-)
                                          • kzet69 Re: zuziu, 4kotku 12.10.10, 22:20
                                            buuuu chyba nie jest borowikiem?????
                                            • joanna_on-line Re: zuziu, 4kotku 12.10.10, 22:34
                                              no wiesz!!! jak możesz mnie podejrzewać o takie gusta pfffff... (nie ujmując nic owym panom, ale to stanowczo nie to, co lubią tygrysy)

                                              zresztą przeca rzekłam: wolny zawód - a borowik - toż to nie ma z wolnością nic wspólnego :P
                                              • kzet69 Re: zuziu, 4kotku 12.10.10, 22:36
                                                to mi ulżyło... więc pewnie muzyk samograjek....
                                                • joanna_on-line Re: zuziu, 4kotku 12.10.10, 22:45
                                                  noż kurcze - jakieś przesłuchanie czy cóś... no nie muzykiem nie został, chociaż faktycznie chodził do szkoły muzycznej (skąd wiedziałeś???), ale teraz to on raczej chodzi po ziemi, a czasem nawet nieco poniżej poziomu gruntu hehe - zgaduj dalej :-)


                                                  no jak mój małż kiedyś tu zajrzy, to da mi popalić - hehe na szczęście jest zbyt leniwy, żeby czytać te wszystkie bzdety (jak obrazowo nazywa twórczość forumową), więc chyba ten dzień nie nastąpi, ale jak ja nadal bede sie tak udzielać, to może zrealizowac swoja groźbe i odetnie mnie od netu buuuuuuu
                                                  • kzet69 Re: zuziu, 4kotku 12.10.10, 22:47
                                                    pod ziemią? i odcinać coś chce? TWÓJ MĄŻ jest partyzantem aaaaaaaa!!!!! W podziemiu działa i pewnie mason jakowyś...
                                                  • joanna_on-line Re: zuziu, 4kotku 12.10.10, 23:01
                                                    a coś Ty się tak uwziął, żeby mojemu małżowi dać jakowąś broń do ręki - mowy nie ma!!! to już nie byłoby żadne równouprawnienie!
                                                  • 4cat Re: zuziu, 4kotku 04.11.10, 08:53
                                                    "odchodzimy ".
                                                  • you-know-who Re: zuziu = 4kotku = wronski 04.11.10, 17:14
                                                    odchodzicie? uff..
                                                  • igor_uk Re: zuziu = 4kotku = wronski 04.11.10, 17:20
                                                    you-know-who,ja tak mysle ,ze oni sgubili na poczatku slowa jdna literke,mialo byc

                                                    "DOCHODZIMY"!!!!

                                                    Typowy trójkącik.
                                                  • 4cat1 Re: zuziu = 4kotku = wronski 05.11.10, 07:18
                                                    zbaleźli się na wysokości ca. 2,5 m nad ziemią w odległości przeszło 2 km od pasa startowego i tamto miejsce można by od biedy potraktować jako lądowanie, hdy nie to ,ze źnaleźli się na tej wysokości po gwałtownym opadniu ( być może wywołanym przez turbulencję ) z szybkością ca 19 m/ sek.
    • tojabogdan Piloci nie molestowali 11.10.10, 21:05
      chociaż całowali, albo byli to księża?
      • igor_53_uk Re: Piloci nie molestowali 11.10.10, 21:11
        Bogdan,cos nie polapal,o co cie chodzi.
    • gintrowa Re: Piloci nie lądowali !!! 11.10.10, 22:33
      Jak nie lądowali to po co schodzili na 80 m? Im nie wolno było zejść poniżej 120 m!!!!
      Na 120 m mieli obowiązek sprawdzić - widzą pas, lądują, nie widzą - uciekają na drugi krąg,albo lotnisko zapasowe.
      To takie proste!!!
      • 4cat Re: Piloci nie lądowali !!! 12.10.10, 07:15
        z karty podejścia ( od stront wschodniej wysokość decyzji wynosi 70 m,, nie wiedziałeś o tym komiotku ?

        Odchodzili na 80 m !
        • madameblanka Re: Piloci nie lądowali !!! 12.10.10, 10:34


          zaczeli odchodzenie na 100m, 2 sekundy później padło "odchodzimy" - akurat nałożyło sie na 80m, No wiadomo że jak pada 100m, to człowiek w tej samej sekundzie nie powie komendy. Zawsze jest opóźnienie...
        • gintrowa Re: Piloci nie lądowali !!! 12.10.10, 10:46
          z karty podejścia ( od stront wschodniej wysokość decyzji wynosi 70 m,, nie wiedziałeś o tym komiotku ?

          Zamiast wymyślać epitety, radzę zajrzeć na mądrzejsze strony i poczytać sobie najpierw co te 70 metrów znaczy - ot, taka praca domowa na dzisiaj.
          Ze swej strony podtrzymuję twierdzenie, że piloci nie powinni schodzić poniżej 120m
          Są 3 minima, lotniska, samolotu i pilotów. Dla pilotów i samolotu wynosiło ono 120m, dla lotniska 100m, zawsze obowiązuje to wyższe czyli 120m.

          • 4cat Re: Piloci nie lądowali !!! 12.10.10, 13:23
            niestety zajrzałem na kartę podejścia od strony wschodniej i muszę powiedzieć ,ześ dureń.
            • gintrowa Re: Piloci nie lądowali !!! 12.10.10, 19:27
              4cat napisał:

              > niestety zajrzałem na kartę podejścia od strony wschodniej i muszę powiedzieć ,
              > ześ dureń.

              OK, ja jestem dureń, ale Ty człowieczku o małym rozumku? To tylko porównanie do Kubusia Puchatka, nie chciałem Cię obrazić.
              Pracy domowej nie odrobiłeś, wrodzone lenistwo?
              To Ci pomogę...
              Karta podejścia... czyli karta podejścia do lądowania...
              To właśnie przy prawidłowym podejściu do lądowania przy bliższej radiolatarni bezkierunkowej [1,1 km od lądowiska, bo trudno to nazwać lotniskiem] samolot powinien znajdować się na wysokości 70 m. Przy podchodzeniu do lądowania!!!
              Nasi ponoć nie lądowali, zniżyli się tylko na wysokość decyzyjną. Kontrolerzy [chociaż mam wątpliwości co do tej nazwy, jest na wyrost] pozwolili im zejść do wysokości 100 m [takie jest minimum lotniska]. Nawet tego nie wolno im było zrobić!!! 120 i koniec!!!
              Dlaczego zeszli na wysokość 80 m???
              • 4cat Re: Piloci nie lądowali !!! 13.10.10, 07:40
                na wysokości 80 m pilot potwierdził!!!!! odchodzenie, czyli przełączenie silników w tryb startowy ( poniewaź to II pilot odpowiada za ciąg silników i zgodnie z obowiązującą procedurą , wykonuje on tą czynność w sytuacji , gdy nie pada komenda I pilota lądujemy ). To trwa zwykle od od 2 do 5 sekund , a zatem przejście w tryb startowy musiało nastąpić właśnie gdzieś na wysokości 100 m.

                Czyż nie tak ?
                • gintrowa Re: Piloci nie lądowali !!! 13.10.10, 17:52
                  Czyż nie tak ?

                  Nie, nie tak...
                  Komendę ODCHODZIMY wygłosił 2 pilot ... I gdyby odeszli na 100 m [to i tak zeszli za nisko] nic by się nie stało. Oni spokojnie odliczali do 20...
                  • absurdello Tyle, że poza "Odchodzimy" 2 pilot 18.10.10, 12:41
                    nie zrobił nic więcej, bo mechanik nie potwierdził przejścia silników w tryb startowy (a ma taki obowiązek wg instrukcji, a dodatkowo ma przed nosem obrotomierze silników, więc trudno by przeoczył ten fakt), nie pojawił się dźwięk wyłączania automatu ciągu (wynikły z przestawienia dźwigni silników), nie pojawił się dźwięk wyłączania kanału podłużnego autopilota (a wzięcie sterów na siebie jest konieczne dla przeprowadzenia samolotu z opadania na wznoszenie, dla minimalizacji opadania w dół), tor lotu poniżej 100m nie wykazuje zagięcia charakterystycznego dla odchodzenia na drugi krąg.
                    • 4cat Re: Tyle, że poza "Odchodzimy" 2 pilot 25.10.10, 13:41
                      absurdello nic zrobił i dowodzi ,ze II pilot też nic nie zrobił.
                      • absurdello Jakby zrobił, to byśmy tu nie strzępili 25.10.10, 16:20
                        klawiatur po próżnicy, a ja bym nie musiał pisać z zaświatów (bo podobnie jak 2 pilot nic nie zrobiłem) ;)))
                        • ws21 A może nie? 25.10.10, 17:17
                          Bo pytanie zasadnicze brzmi: Czy TU-154M, z 11 tonami paliwa, schodzący z prędkością 7,5 m/s może wykonać przy smoleńskim ukształowaniu terenu "go ahead" gdy komenda pada na 80 metrach?
                          Nie jestem fachowcem, ale z tego co czytałem raczej nie. Inercja przy 3m/s sprawia że opada taki samolot jeszcze 40 metrow + 10 metrów drzewa + x metrów ukształowanie terenu + x metrów na większą prędkośc opadania + opadanie w czasie pomiędzy komendą II pilota i wykonaniem manewru przez kapitana. Ten manewr należało wykonać na wysokości decyzji, czyli nieco wyżej i przy prędkości schodzenia zgodnej z podręcznikiem.
                          Ale co tam, nasze kozaki wiedzą lepiej. Bedą czytać jakieś ruskie ksiązki.
                          • jot-es49 Re: A może nie? 25.10.10, 17:41
                            ws21 napisał:
                            > Bo pytanie zasadnicze brzmi: Czy TU-154M, z 11 tonami paliwa, schodzący z prędk
                            > ością 7,5 m/s może wykonać przy smoleńskim ukształowaniu terenu "go ahead" gdy
                            > komenda pada na 80 metrach?

                            Niestety, nie było to na 80 m a dużo niżej:

                            08:40:50 Szt 80.

                            08:40:50 2P Odchodzimy.
                            Minęło 6 sekund

                            08:40:56 Sygnał dźwiękowy, F=400 Hz. ABSU.
                            Poruszenie przepustnicą silnika. Zadanie ciągu maksymalnego.

                            08:40:57 Sygnał dźwiękowy, F=400 Hz. ABSU.
                            Wyłączenie ostatniego kanału autopilota. Zmiana kierunku lotu.

                            08:41:05 KONIEC ZAPISU

                            ...Ten manewr nale
                            > żało wykonać na wysokości decyzji, czyli nieco wyżej i przy prędkości schodzeni
                            > a zgodnej z podręcznikiem.
                            > Ale co tam, nasze kozaki wiedzą lepiej. Bedą czytać jakieś ruskie ksiązki.

                            100/100
    • kzet69 Re: Piloci nie lądowali !!! 12.10.10, 21:28
      Do wszystkich: 4cat to:
      1.Jarosław
      2.Antoni
      3.ktoś inny

      Ja osobiście punkt 3 wykluczam, nie wierzę by polska ziemia mogła nosić tylu idiotów...
      • 4cat Re: Piloci nie lądowali !!! 13.10.10, 07:09
        a nie mówiłem ? kązdy głupi sądzi po sobie , czego kzet59 niezbitym dowodem.
    • wombaciak Re: Piloci nie lądowali !!! 12.10.10, 23:18
      a skąd ty to możesz wiedzieć... dookolamnie.pl/index.php/2010/10/12/moda-na-zalobe/
    • arceli Re: Piloci nie lądowali !!! 13.10.10, 09:49
      No dobra, to załóżmy że jakiś debil (np. 4cat) prowadzi samochód w gęstej mgle. Zaczyna manewr wyprzedzania i widzi zbliżającego się TIR-a. Gwałtownie hamuje, ale za późno i zderza się czołowo (swoim nadzwyczaj niskim czółeczkiem) z ciężarówką. Cudem przeżywa, do czego niewątpliwie przyczynia się gęsta sierść na głowie i niemal zupełny brak mózgu. Po prostu nie ma czego uszkodzić.
      Na miejsce zdarzenia przyjeżdża policja i wszyscy świadkowie dookoła twierdzą, że 4cat podjął próbę wyprzedzania w trudnych warunkach i źle ocenił ryzyko.
      Na co 4cat odpowiada: "Ależ Panie sierżancie, ja wcale nie wyprzedzałem, wypadek miał miejsce gdy spokojnie sobie hamowałem i wtedy ten TIR na mnie wjechał"
      Policja zawiązuje 4catowi kaftan, ale ten wciąż krzyczy "To nie było wyprzedzanie, to było hamowanie, nikogo nie wyprzedzałem!!!"
      W szpitalu psychiatrycznym przydzielają 4cata do pokoju z dostępem do internetu. Mimo takich udogodnień nocami mieszkańcy sąsiednich budynków wciąż słyszą głośne krzyki: "to nie było wyprzedzanie, to było hamowanie!!! Miałem prawo wjechać na drugi pas i tam podjąć decyzję wyprzedzać czy hamować!!!"
      • kocham_putina Zasadniczy błąd 13.10.10, 10:06
        To TIR wyprzedzał i wjechał na samochód w gęstej mgle.
        Samochód nikogo nie wyprzedzał.

        Pisania opowiadań też się trzeba uczyć. Ty nie umiesz.
        • madameblanka Re: Zasadniczy błąd 13.10.10, 10:34

          > To TIR wyprzedzał i wjechał na samochód w gęstej mgle.
          > Samochód nikogo nie wyprzedzał.

          kwalifikujesz sie do dzielenia pokoju z 4cat'em....aha, masz moze coś na poparcie twojej tezy??
          • jot-es49 Re: Zasadniczy błąd 13.10.10, 10:55
            Madame jak widzisz tok myślenia kochanki jest prawidłowy. Zatem wracając do kwestii zasadniczej - nasi piloci się wznosili a ta wstrętna ruska ziemia mimo wszystko ich dogoniła!
          • kocham_putina Re: Zasadniczy błąd 13.10.10, 11:32
            jakiej tezy?
            opowiadanie za opowiadanie.
        • joanna_on-line czytanie ze zrozumieniem 13.10.10, 10:50
          kocham_putina napisała:

          > To TIR wyprzedzał i wjechał na samochód w gęstej mgle.
          > Samochód nikogo nie wyprzedzał.
          >
          > Pisania opowiadań też się trzeba uczyć. Ty nie umiesz.


          "Do wypadku busa, w którym zginęło 18 osób, doszło prawdopodobnie podczas wyprzedzania przy bardzo trudnych warunkach na drodze - mówił dziennikarzom na miejscu zdarzenia komendant główny policji Andrzej Matejuk. Wszystkie ofiary to Polacy.

          Z pierwszych ustaleń wynika, że był to manewr wyprzedzania przy bardzo trudnych warunkach atmosferycznych - powiedział komendant. Dodał, że dotychczas nie zgłosił się żaden świadek wypadku, m.in. z wyprzedzanego przez bus samochodu. Jedynym jest kierowca ciężarowego volvo, z którym zderzył się bus."


          www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,8498663,_To_byl_manewr_wyprzedzania_przy_bardzo_trudnych_warunkach.html
          a jak słowo pisane jest za trudne, to polecam to video - najlepiej 4 z 9 zamieszczonych na stronie ;-)

          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/12,93131,8498988,18_osob_zginelo_w_zderzeniu_busa_z_ciezarowka_.html
          • kocham_putina no właśnie - naucz się czytać i rozumieć 13.10.10, 11:36
            i jak mawiacie ... (he he)..
        • arceli Re: Zasadniczy błąd 13.10.10, 19:13
          Rzeczywiście, zapomniałem o paru ważnych szczegółach.

          4cat miał CB-radio i zadał pytanie "Jak tam dróżka koledzy?". Na co kierowca TIR-a informował 4cata: "Warunków do jazdy to na tej drodze nie ma. Ja już w tej mgle jestem, ale jak macie szansę to lepiej w ogóle tą drogę omijać."
          Jednak koledzy 4cata, którzy wyjechali wcześniej, powiedzieli: "Myśmy jechali, wyprzedzali i wszystko było ok. Możesz chłopie próbować".
          Faktem jest, że TIR-em kierował Ruski. Ja wiem, że jak się kocha Putina to można nienawidzieć Ruskich, za to że oni też mocno kochają Putina. Ale czy zwykła zazdrość musi być powodem do siania dezinformacji i wrabiania niewinnego kierowcę TIR-a w ten nieszczęśliwy wypadek?
    • kon_napoleona2 Re: Piloci nie lądowali !!! 13.10.10, 12:29
      Matko boska, bierzecie to co wasz prezio?!?!?!
      Skończcie z tym obłędem, bo miejsc w psychiatrykach braknie.
      • madameblanka Re: Piloci nie lądowali !!! 13.10.10, 12:33

        >bo miejsc w psychiatrykach braknie.

        spoko, wstawi sie piętrowe prycze...
        • kon_napoleona2 Re: Piloci nie lądowali !!! 14.10.10, 09:20
          Albo pacjenci piętrowo - Szczypińska na Kaczorku:)
          • 4cat Re: Piloci nie lądowali !!! 18.10.10, 07:38
            Zgadzam się, piloci lądowali !!! w odległości ca 3 km od pasa startowego jeszcze przed usłyszeniem przez pilotów sygnału blizszej radiolatarni , o ile oczywiście za sterami tego samolotu siedział absurdello!!!! a nie polscy piloci.
            • absurdello No właśnie !!! 25.10.10, 22:39
              I dlatego piszę z zaświatów :((((((


              Uuuuuuuuuu ....
              • 4cat Re: No właśnie !!! 02.11.10, 10:28
                głoś niezidentyfikowany był przyczyną.
    • you-know-who ale najprostszego wyjasnienia nie zaproponowano 18.10.10, 15:38
      na tym forum, ani jedni ani drudzy nie wpadliscie na to!!
      cos, co byloby jasne dla kazdego europejczyka sto, dwiescie, wiecej lat temu.
      i naprawde to przerazajace. jakze daleko odeszlismy od zrodel, siegajacych dalej niz wiekow srednich.

      a wystarszylo spytac tych, co byli na miejscu katastrofy: czy nie czul pan/pani
      zapachu spalenizny... zapachu SIARKI? czy nie slyszaliscie chichotu ZLEGO?
      • gintrowa Re: ale najprostszego wyjasnienia nie zaproponowa 18.10.10, 17:06
        owszem, Chichot Złego również się pojawia.
        Warto przeczytać 3567.salon24.pl/174653,refleksje-po-smolensku
        Ja mogę się pod tym tylko podpisać.
        • 4cat Re: ale najprostszego wyjasnienia nie zaproponowa 04.11.10, 13:36
          nie da się ukryć ,ze nie lądowali.
          • you-know-who Re: ale najprostszego wyjasnienia nie zaproponowa 04.11.10, 17:16
            to nie ukrywaj, nie ukrywaj, wronski zuziokotku.
Pełna wersja