igor_53_uk
12.10.10, 19:44
W trakcie czytania tego ARTYKULA,poczulem sie nieswoje - wiedzialem odrazu,ze to juz bylo,nie tak dawno i rowniez nie do wyjasnienia . Artykul jest w jezyku rosyjskim,zdaje soie sprawy,ze nie wszysci znaja ten jezyk,dla tego przetlumacze najwazniejszy fragment,ten co mnie uderzyl:
"При этом очевидцы рассказали о странном поведении водителя автобуса. Он остановился у переезда, вышел на улицу, постоял некоторое время, а затем уселся за руль и, несмотря на красный свет, начал выезжать на пути.
На крики пассажиров, понимавших, чем все это обернется, водитель не реагировал. При этом, по данным железнодорожников, автобус начал выезжать на переезд тогда, когда до маневрового локомотива было уже 15-20 метров: не заметить приближающуюся опасность было невозможно. "
A tu tlumaczenie:
"Przy tym swiadkowie opowiadali o dziwnym zachowaniu sie kierowcy autobusu.On zatrymal sie przy przejezdzie,stal przez pewien czas,a potem usiadl za kierownice i nie zwracajac uwge na czerwone swiatlo ,wyjechal na tory.
Na krzyki pasazerow,rozumiewszych,czym to moze skonczyc sie,kierowca nie reagowal.Przy tym,zgodnie z danymi posiadanymi przez kolejarze,autobus zaczal wjezdzac na przejazd wtedy,kiedy do lokomotywy bylo zaledwie 15-20 metrow: nie zauwazyc zblizajacego sie niebezpiczenstwa bylo niemozliwe."
Nie wiem,czy to ma cos wspolnego z wypadkiem polskiego TU-154M.Ale dziwne zachowanie Protasiuka w ostatniej fazie lota,rowniez sa trudne do wytlumaczenia.
Co zmusilo tego kierowce,wbrew oczywistemu niebezpieczenstwu ,ruszyc do przodu?
Co zmusilo Protasiuka,wbrew "oczewistemu niebezpieczenstwu", schodzic co raz nizej?