mariner.4
14.10.10, 08:22
Przed chwila wdowa po oficerze BOR zaprzeczyła "sensacjom" tych 2 gadzinówek jakoby mąż do niej dzwonił już po kraksie samolotu. Te bydlaki za nic mają przyzwoitość.
Niczym hieny żerują na cudzym nieszczęściu.
Słów brakuje.
M.