jim_marrs 14.10.10, 13:05 bardzo proszę: www.tvn24.pl/0,1677750,0,1,wdowa-nie-bylo-zadnego-telefonu-po-katastrofie,wiadomosc.html. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
you-know-who Re: I jeszcze o telefonach po katastrofie 14.10.10, 19:33 no coz, do przewidzenia.... ale link nie dziala :-// Odpowiedz Link Zgłoś
maccard Re: I jeszcze o telefonach po katastrofie 14.10.10, 20:16 you-know-who napisał: > link nie dziala :-// Bo jest o jedną kropkę za dużo Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: I jeszcze o telefonach po katastrofie 14.10.10, 20:33 Yhy. Wystarczy usunąć kropkę z samego końca i wszystko gra jak starej babie w piersiach. Swoją drogą mnie to nie dziwi - to znaczy fantazja niektórych "dziennikarzy". Ano, jak ktoś chce żyć z pisania, a niewiele ma od siebie do powiedzenia to potem tak bzdurzy na temat o którym wiadomo, że się sprzeda. Odpowiedz Link Zgłoś
qwakacz Re: I jeszcze o telefonach po katastrofie 14.10.10, 23:31 Nie - to nie fantazja ! Telefon był, ale to nie oficer dzwonił do żony tylko żona do oficera i nie rozmawiała tylko chciała rozmawiać ale mąż nie odebrał. Ta wiadomość powstała w gazecie której dziennikarze praktykowali w Radiu Erewań. Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: I jeszcze o telefonach po katastrofie 14.10.10, 23:52 Nie chcę być przekorna, ale z mojego punktu widzenia to fantazja. Bo żeby tak fakty poprzerabiać to trzeba mieć zdolności bajkopisarskie. No i oczywiście sporo tupetu, pozwalającego na nierzetelność zawodową. Odpowiedz Link Zgłoś