Jak się zwykle bada katastrofy lotnicze:

16.10.10, 15:07
1. Po pierwsze zabezpiecznie wraku
zebranie mozliwie wszystkich kawałków.
2, Po drugie zebranie wszystkich danych z miejsca wypadku
- dokładna dokumentacja mijesca
jak lezały częsci, ofiary
jakie były slady na ziemi etc

Polski rzad zaniedbał juz te 2 pierwsze punkty'

Potem dopiero potem zaczyna się analiza wariantów
1. czy nie było awarii mecahnicznej
2., czy nie było uszkodzenia oprogramowania, nawigacji itp software
3, czy nie było zamachu terroystycznego( bomnba etc)
4. czy nie było błedu załogi
5. czy nie było błedu kontrolera
6. czy nie było innych zdarzeń zewnętrznych wpływajacych na lot
(dziura powietrzna; inny samolot, itd


Dopiero po uzyskaniu wskazówek jaki moze byc powód katastrofy mozna go próbować powiązac z jakimis okolicznosciami , które przyczyniły się do katastrfoy
np. jeżeli udowodniono by bład załogi
to czy nie wpłynelły na to osoby trzecie czy jakies okolicznosci
    • donald_mam_plan_ale_go_nie_mam Re: Jak się zwykle bada katastrofy lotnicze: 16.10.10, 15:10
      W Rosji bada się katastrofy w ten sposób, że najpierw z grubsza zgarnia się to, co zostało po samolocie, potem wpuszcza się bezdomnych pijaczków, żeby posprzątali resztę, a na końcu MAK orzeka o winie pilotów.
    • polazrski Re: Jak się zwykle bada katastrofy lotnicze: 16.10.10, 16:00
      niegracz napisał:

      Dopiero po uzyskaniu wskazówek jaki moze byc powód katastrofy mozna g
      > o próbować powiązac z jakimis okolicznosciami , które przyczyniły się do
      > katastrfoy

      Teraz juz rozumiem ktos ty zacz, niegracz. Znaczy najpierw znalezc winnego (przyczyne), a potem dopasowac dowody jego winy (paragraf sie zawsze znajdzie).
      • qwakacz Nie doceniasz Niegracza ! 16.10.10, 18:35
        Zgadzam się z tobą że Niegracz może rzeczywiście wierzyć że najpierw trzeba ustalić winnego a potem dopasować paragrafy . Ja powiem nawet więcej - on wyznaje także zasadę że jeżeli tych paragrafów się nie da dopasować to można je nieco zmienić aby jednak pasowały. Aby tak sądzić mam podstawy bo to jego słowa :
        forum.gazeta.pl/forum/w,1157,114993363,114998831,Re_Dlaczego_nie_pozwolono_na_otwarcie_trumien_.html
        ""Ludzie tworzą czasami rzeczywiście horrendalnie bzdurne przepisy
        ale napisane jest_
        co człowiek w paragrafy ujął to i zmodyfikowac jest we władaniu
        , szczególnie w sytuacji nadzwyczajnej
        "
    • qwakacz Re: Jak się zwykle bada katastrofy lotnicze: 17.10.10, 18:14
      niegracz napisał:

      > 1. Po pierwsze zabezpiecznie wraku
      > zebranie mozliwie wszystkich kawałków.
      > 2, Po drugie zebranie wszystkich danych z miejsca wypadku
      > - dokładna dokumentacja mijesca
      > jak lezały częsci, ofiary
      > jakie były slady na ziemi etc
      >
      > Polski rzad zaniedbał juz te 2 pierwsze punkty'

      Zaniedbał czyli nie wykonał obowiązków wynikających z prawa :
      Konkrety proszę - ustawa, paragraf, umowa miedzynarodowa ? i bez bujania w obłokach!
Pełna wersja