Uszkodzona radiolatarnia?!

21.10.10, 22:37
Czego my się tu cichaczem dowiadujemy od poniżonego wujcia Mundka:

"Mogliśmy słuchać pracowników lotniska, oglądać i fotografować radiolatarnie, (jedna była uszkodzona)"


Która była uszkodzona? Wewnętrzna, bliższa? Jeśli tak, to czy było możliwe lądowanie wg USL+RSL albo wg USL (czyli na dwie NDB), skoro jedna z nich była... uszkodzona. Jaki to był rodzaj uszkodzenia? W stenogramie są dwa sygnały markerów radiolatarni. Co więc było uszkodzone i jaki to miało wpływ?!

Ja rozumiem, że teraz wszystkich zaprząta Łódzki Mord, którego uniknął Jarosław, a także fragmenty torsu odnajdywane w jeziorze (to pewnie też z winy nienawiści szerzonej przez PO), ale czy możemy się aż tak dać zaprzątnąć, żeby nie zauważyć tej doniosłej klichowej informacji?
    • tojabogdan Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 21.10.10, 22:47
      nie jest ważne, czy uszkodzona, czy też nie, ważne, by była katolicka

      vobo7 napisał:

      > Czego my się tu cichaczem dowiadujemy od poniżonego wujcia Mundka:
      >
      > "Mogliśmy słuchać pracowników lotniska, oglądać i fotografować radiolatarnie
      > , (jedna była uszkodzona)"
      >

      >
      > Która była uszkodzona? Wewnętrzna, bliższa? Jeśli tak, to czy było możliwe lądo
      > wanie wg USL+RSL albo wg USL (czyli na dwie NDB), skoro jedna z nich była... us
      > zkodzona. Jaki to był rodzaj uszkodzenia? W stenogramie są dwa sygnały markerów
      > radiolatarni. Co więc było uszkodzone i jaki to miało wpływ?!
      >
      > Ja rozumiem, że teraz wszystkich zaprząta Łódzki Mord, którego uniknął J
      > arosław, a także fragmenty torsu odnajdywane w jeziorze (to pewnie też z winy n
      > ienawiści szerzonej przez PO), ale czy możemy się aż tak dać zaprzątnąć, żeby n
      > ie zauważyć tej doniosłej klichowej informacji?
      • vobo7 Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 21.10.10, 22:56
        tojabogdan napisał:

        > nie jest ważne, czy uszkodzona, czy też nie, ważne, by była katolicka

        Ależ to Ty, Bogdanie,
        - to była radiolatarnia, a nie radio-pochodnia.
    • joanna_on-line Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 21.10.10, 22:57
      wiesz Vobo przed chwilą przeczytałam hehe zeznania Klicha - to dziwne, że nikt go nie zapytał o to uszkodzenie pfffffff... no niech zyja nasi dziennikarze!
      • vobo7 Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 21.10.10, 23:12
        joanna_on-line napisała:

        > no niech zyja nasi dziennikarze!

        Ehe. Morituri vos salutant.

        Nasi dziennikarze mają teraz inne tematy. Łódź. Na jeziorze, w którym wyłowiono fragment korpusu. Korpus nie był dyplomatyczny. Nie zabijajcie mnie! I tak dalej.
    • kzet69 Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 21.10.10, 23:04
      Pewnie bliższa, ta na zdjęciach z mocno skrzywiona anteną, po której Tu praktycznie podwoziem przeszorował, Klich nie mówił że była uszkodzona przed katastrofa, tylko podczas oględzin po.
      • vobo7 Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 21.10.10, 23:06
        kzet69 napisał:

        > Klich nie mówił że była uszkodzona przed katastrofa, tylko podczas oględzin po.

        Hm. Ale co przez to rozumieć?
        No bo albo była uszkodzona w trakcie lądowania PLF101, albo nie była. To, że była uszkodzona po raczej małe ma znaczenie.
        • state.of.independence Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 21.10.10, 23:40
          Może zwyczajnie Tu podczas tego niefortunnego "podchodzenia do lądowania" (żeby nie drażnic co poniektórych słowem "lądowanie") uszkodził mechanicznie tę bliższą i o to Klichowi chodziło?
          • vobo7 Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 21.10.10, 23:49
            state.of.independence napisała:

            > Może zwyczajnie Tu (...) uszkodził mechanicznie tę bliższą

            State,

            Jeśli by Klichowi "o to chodziło", to należałoby mocno klichać na klicha od teraz do plus nieskończoności. To czy uszkodzona uprzednio radiolatarnia spowodowała ew. problemy dla naszego Tu, czy też nasz Tu uszkodził radiolatarnię stanowi na tyle istotną różnicę, że nawet przeklichany akredytowany winien być w stanie ją zauważyć i d/ocenić.

            • absurdello Przecież radiolatarnia nie ma wpływu na prędkość 22.10.10, 00:23
              zniżania (a ta była za duża skoro przyziemili ponad 800m wcześniej niż powinni) tylko na kierunek nalotu na pas, a akurat z tym nie mieli problemu, skoro nawet po utracie kawałka skrzydła i niekontrolowanym locie szczątki leżały 130m od osi pasa, a tam rozdzielczość współrzędnych z karty (0.1 minuty kątowej) daje przesunięcie 185 w prawo lub lewo.

              Prędkość pionową, to oni wyliczają na podstawie informacji papierowej o lotnisku, a tylko w czasie lotu kontrolują te punkty odniesienia.
              • vobo7 Re: Przecież radiolatarnia nie ma wpływu na prędk 22.10.10, 00:47
                Wiesz, dla mnie to jest w ogóle niezrozumiałe. CO było uszkodzone w radiolatarni, oraz w której, w taki sposób, że marker działał bez zarzutu?! W wypadku NDB podejście nie wyznacza wyłącznie kierunku, ale także daje jakąś informację o odległości od pasa, prawda? Przecież po to właśnie jest ten cały czasomierz na desce oraz jego proceduralne włączanie w momencie przejścia nad dalszą radiolatarnią. Gdyby chodziło wyłącznie o kierunek, to wysokości przejścia nad latarniami nie byłyby określane na kartach podejścia.
                • absurdello Mogła być uszkodzona mechanicznie przez samolot. 22.10.10, 12:00
                  E. Klich nie powiedział o jaki rodzaj uszkodzenia chodzi ale z samego oglądania to widac uszkodzenia mechanieczne a nie elektryczne (samej emisji nie widać bez przyrządów).
                  • vobo7 Re: Mogła być uszkodzona mechanicznie przez samol 22.10.10, 13:19
                    No masz rację.

                    Z tego enigmatycznego kawałka zrelacjonowanej wypowiedzi ciężko w ogóle cokolwiek wnosić. A na końcu zapewne okaże się tak, jak przewiduje kolega Bogdan: owszem była uszkodzona latarnia, ale nie radio:). Np. latarnia KNS mogła być uszkodzona. Ktoś nawet kilka miesięcy temu o tym pisał na jednym z rosyjskich forów.

                    Patrząc na wątek już zaczynam żałować, że tę sprawę podniosłem:)
            • tojabogdan Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 22.10.10, 08:38
              ...,że wygrał samochód,
              a w rzeczywistości, nie samochód, tylko rower, i nie wygrał, ale mu ukradli...

              vobo7 napisał:

              >
              > Jeśli by Klichowi "o to chodziło", to należałoby mocno klichać na klicha od ter
              > az do plus nieskończoności. To czy uszkodzona uprzednio radiolatarnia spowodowa
              > ła ew. problemy dla naszego Tu, czy też nasz Tu uszkodził radiolatarnię stanowi
              > na tyle istotną różnicę, że nawet przeklichany akredytowany winien być w stani
              > e ją zauważyć i d/ocenić.
              >
    • madameblanka Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 22.10.10, 08:24

      Mogło byc tak że pierwsza dała sygnal z opóźnieniem albo za wcześnie? Przelecieli nad dalszą NDB o 100m za wysoko. Móglbyć problem z sygnałem do radiokompasu /odbiornik pokładowy/ z NDB i źle określił kierunek na bliższą?

      Ale dla naszych debesciaków to i tak bez znaczenia czy były uszkodzone czy nie.
      Wykonali zamarkowane podejście; bez systemów USL/RSL, podejście poza osią pasa, z za dużą prędkością. I tylko z radiowysokościomierzem. A tu wąwóz, który bylby nie groźny gdyby użyto pozostałych wysokościomierzy czy systemów.
      • 4cat Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 22.10.10, 09:42
        to ,ze ty wpadłeś w wawóz to nie ulega żadnej wąypliwości , ale dlaczego do tego mieszasz pilotów ?
        • madameblanka Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 22.10.10, 10:03

          Spodziewałam się podobnej odpowiedzi jak tylko zobaczyłam 4cat pod moim wpisem,

          Ok, niech bedzie. Wszyscy zostali rozstrzelani w Warszawie jeszcze przed wylotem.
          • zuzkazuzka111 Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 22.10.10, 10:17
            > Ok, niech bedzie. Wszyscy zostali rozstrzelani w Warszawie jeszcze przed wylotem.

            Czyli (używasz metafory...)... wszystko było przed wylotem przygotowane do ich zabicia?
            • madameblanka Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 22.10.10, 10:49

              Tia, nikt nie musiał niczego przygotowywać. Piloci uprawiając partyzantkę zabili sie sami. Rozstawione na wszelki wypadek cekaemy można było z powrotem schować.

              procedury nie są wymyślone na złośc Kaczyńskiemu tylko po to żeby ratować życie. Swoją drogą gdyby tego szczura pod pułap chmur zrobili 500 metrów od płyty /a nie 1100/ to pewnie by wylądowali.
              • zuzkazuzka111 Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 22.10.10, 10:54
                Misiu... czy Ty nie zauważyłaś, że w tym wątku tematem jest uszkodzona radiolatarnia???
                • madameblanka Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 22.10.10, 11:48

                  Cóż za hipokryzja. Przecież moja odpowiedź nie byłaby odbiegająca od tematu, jeżeli sama byś takowego nie poruszyła.
                  • zuzkazuzka111 Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 22.10.10, 12:39
                    cyt:

                    "Ok, niech bedzie. Wszyscy zostali rozstrzelani w Warszawie jeszcze przed wylotem. "

                    któż to napisał??
              • 4cat Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 22.10.10, 11:19
                a nie mówiłem ,ze to byli piloci ?
    • jot-es49 Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 22.10.10, 10:19
      A o uszkodzonej brzozie i "uszkodzonym" samolocie ani słowem?
      A mgła (tuman) to jaka była, cała czy uszkodzona i czy została przesłuchana?
      I jak się to wszystko ma do licznych mgieł na tym forum?
      • zuzkazuzka111 a to się paliaczkom we łbach poprzewracało... 22.10.10, 10:38
        druzja ustalili że tuman i bierieza są winne, a tu jeszcze jakaś radiolatarnia się wcina.
        Nu pagadi zajac...
        • jot-es49 Re: a to się paliaczkom we łbach poprzewracało... 22.10.10, 11:22
          Noooo! I za cholerę nie dopuszczają do swoich zakutych łbów, że dokonali zamachu, jak tego chce zdrowa część polskiego społeczeństwa. Ni jak do zamachu nie mogą tych ruskich MAKów-tępaków przekonać przedstawiciele zespołu parlamentarnego. Żądania niektórych rodzin aby uznać zamach też na nich żadnego wrażenia nie czynią!
          W odwecie załatwimy samolot Miedwiediewa w dniu 6 grudnia! Liczne mgły do tego już przygotowujemy!
    • bezpocztyonline Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 22.10.10, 12:11
      vobo7 napisał:

      > Czego my się tu cichaczem dowiadujemy od poniżonego wujcia Mundka:
      >
      > "Mogliśmy słuchać pracowników lotniska, oglądać i fotografować radiolatarnie
      > , (jedna była uszkodzona)"
      >

      >
      > Która była uszkodzona? Wewnętrzna, bliższa? Jeśli tak, to czy było możliwe lądo
      > wanie wg USL+RSL albo wg USL (czyli na dwie NDB), skoro jedna z nich była... us
      > zkodzona. Jaki to był rodzaj uszkodzenia? W stenogramie są dwa sygnały markerów
      > radiolatarni. Co więc było uszkodzone i jaki to miało wpływ?!

      O ile pamiętam, było już wcześniej o tym wspomniane. Uszkodzenie nie polegało na tym, że radiolatarnia w ogóle nie dawała sygnałów:

      wyborcza.pl/1,75478,7950309,Niech_Polacy_zdecyduja__czy_ladowac.html

      "Wczorajsza "Rzeczpospolita" napisała, że załogę mogła zmylić uszkodzona radiolatarnia położona kilometr od pasa startowego. Mogła pracować z przerwami, o czym miała mówić m.in. załoga Jaka-40. Wcześniej Edmund Klich stwierdził, że czarne skrzynki zarejestrowały, iż radiolatarnia działała prawidłowo."

      • vobo7 Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 22.10.10, 13:22
        bezpocztyonline napisała:

        > Mogła pracować z przerwami,
        > o czym miała mówić m.in. załoga Jaka-40. Wcześniej Edmund Klich stwierdził,
        > że czarne skrzynki zarejestrowały, iż radiolatarnia działała prawidłowo
        ."


        Zapomniałem o tym, a rzeczywiście sprawa zaistniała tak, jak piszesz.
        Bardzo dziękuję za rzeczowy wpis. Humor mi się poprawił:)
        • kzet69 Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 22.10.10, 16:42
          Fakt, mogło o to chodzić, ale na stenogramie sygnał bliższej jest, czyli w momencie podchodzenia Tu działała.
          • madameblanka Re: Uszkodzona radiolatarnia?! 22.10.10, 17:08

            czyli w mome
            > ncie podchodzenia Tu działała.

            No jakby przerywała czy źle pracowała to załoga by raportowała, że na radiokompasie wskazówka sie odchyla (że pracuje przerywając). A w stenogramie raportowania nie ma.
Pełna wersja