Teraz to nawet ta katastrofa mnie zastanawia

28.10.10, 22:36
Ciekawe czy to też był zamach i czy ruskie wywołali na przylądku Canaveral sztuczne przymrozki i sztuczny wiatr? Ewentualnie czy uszkodzenia uszczelek (wymienione w oficjalnym raporcie jako pierwotna przyczyna katastrofy) nie były skutkiem sabotażu?
A jeśli tak to kto za tym stał? I czy opinia publiczna postąpiła słusznie wierząc w ten raport?

upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/53/Challenger_%28STS-51-L%29_Explosion.ogg
    • igor_uk Re: Teraz to nawet ta katastrofa mnie zastanawia 28.10.10, 22:42
      state, przyznam sie nieskromnie.To bylo moje pierwsze zadanie .
      • state.of.independence Re: Teraz to nawet ta katastrofa mnie zastanawia 28.10.10, 22:46
        Ja zaczynam teraz podejrzewać, że wszystkie katastrofy, które się przez ostatnie ćwierć wieku wydarzyły to Twoja robota.

        No ale wyjaśnij mi szczegóły, jak Ty się wtedy na Florydę dostałeś i jak sobie z tymi uszczelkami poradziłeś. A pamiętaj, że ja pamiętam w jakich czasach się to działo, bom już pannicą z rosnącym biustem wówczas była. Więc nie próbuj kłamać.
        • igor_uk Re: Teraz to nawet ta katastrofa mnie zastanawia 28.10.10, 22:59
          state,sprawa nie byla tak skomplikowana.Wystaczylo wiecej wsypac sadzy do maszyny wylkanizacyjnej i uszczelki byli nie tej jakosci co Amerykanie sobie wymyslili,a pozniej to byl przyszcz,wystarczylo obnizyc temperature na połwyspie Canaveral i czekac na efekt.
          Co dotyczy tego,ze wszystko bylo moja robota,to nie zapominaj o jotesie i absurdello.
          • absurdello Ja nachuchałem na uszczelki by miał się z czego 28.10.10, 23:03
            lód zrobić a Jotes chyba schładzał całość gaśnicą na CO2, o ile pamiętam.

            Nawet strażnik nas pytał po co nam te gaśnice ale zbyliśmy go, że się nie zna, bo to są zbiorniki paliwa, tyle, że zminiaturyzowane ;))
            • state.of.independence Re: Ja nachuchałem na uszczelki by miał się z cze 28.10.10, 23:14
              Ale tam lodu na wyrzutni było od licha i trochę. To na pewno nie od nachuchania się wzięło, tam chyba dwunastu chłopa pluło z góry na to wszystko.
              • absurdello Nie znasz moich możliwości !!! 28.10.10, 23:35
                3 razy HU-HA !!! I całe lądowisko było w szronie ;)
                • state.of.independence Re: Nie znasz moich możliwości !!! 28.10.10, 23:37
                  Uuuuuu, to coś Ty wcześniej pił? Bo w wersję z wodą mineralną to ja nie uwierzę.
                  • absurdello Koktail HU-HU 29.10.10, 00:07
                    na kwasie mrówkowym ;))


                    (Trup w każdej szafie ;)
                    • state.of.independence Re: Koktail HU-HU 29.10.10, 19:44
                      No tak, po naoglądaniu się tego filmu x lat temu - razem z młodszą siostrą ochrzciłyśmy koktailem hu-hu koktajl mleczno-owocowy według przepisu z książki kucharskiej, który to koktajl okazał się zabójczy (przez cały dzień na zmianę siedziałyśmy w sraczu).
          • zaplutykarzelupa Re: Teraz to nawet ta katastrofa mnie zastanawia 28.10.10, 23:08
            Wszyscy sie mylicie i konfabulujecie.
            To byla ewidentna wina pilotow, ktorzy ulegli naciskom Reagana, zeby zamiast na orbirte leciec na ksiezyc i w zwiazku z tym przekroczyli dopuszczalna pierwsza kosmiczna. Mak to wykazal w tajnym raporcie dla Gorbaczowa.
            A jak myslicie po co zaraz potem spotkali sie regan z gorbaczowem? Bo nigdy wczesniej nie byli na Islandii!
            • state.of.independence Re: Teraz to nawet ta katastrofa mnie zastanawia 28.10.10, 23:18
              zaplutykarzelupa napisał:

              > To byla ewidentna wina pilotow, ktorzy ulegli naciskom Reagana

              A widzisz, tu jesteś bliski prawdy skrzętnie zamiecionej pod dywan przez ówczesne dowództwo NASA.
              • zaplutykarzelupa Re: Teraz to nawet ta katastrofa mnie zastanawia 28.10.10, 23:31
                Taa, zamiecionej dlatego bo rosyjski wywiad nie udostepnil nagrania rozmowy pilotow z Reganem demokratycznemu senatorowi McDonaldowi.
                Rosjanie juz wtedy grali na kontrolowany upadek Imperium i nie chcieli oslabiac kowboja.
                • state.of.independence Re: Teraz to nawet ta katastrofa mnie zastanawia 28.10.10, 23:36
                  Jest gorzej niż myślisz - mało, że nie udostępniono tej rozmowy to jeszcze publicznie oświadczono, że w kabinie załogi nie było czarnej skrzynki. Toteż nawet nie opublikowano żadnego stenogramu. Przynajmniej odpadła komuś robota z jego fałszowaniem.
                  • zaplutykarzelupa Re: Teraz to nawet ta katastrofa mnie zastanawia 28.10.10, 23:52
                    Tu sie mylisz, oczywiscie jest pelny zapis rozmow, bo w statkach kosmicznych wszystko przekazuje sie na biezaco do centrum kontroli lotow.
                    • state.of.independence Re: Teraz to nawet ta katastrofa mnie zastanawia 29.10.10, 00:04
                      Ależ w tym rzekomym zapisie zapisały się może ze trzy zdania, które obwieszczono gawiedzi. Twardych dowodów (w postaci czarnych skrzynek), że tak było lub nie było - nie ma. Tych kilka zdań mogło zostać nagranych nawet w miesiąc po katastrofie, więc i tak nikt się nie namęczył nad fałszowaniem dowodów.
                      • zaplutykarzelupa Re: Teraz to nawet ta katastrofa mnie zastanawia 29.10.10, 00:26
                        Wydaje mi sie, ze zapisy oryginalne z przebiegu misji (oczywiscie nagrane w centrum kontroli) niezwykle trudno byloby sfalszowac, , poza tym zostaly natychmaist zababezpieczone w sejfach miedzystanowego komitetu lotniczego. Kto mowi inaczej sieje zamet a mowa jego to woda na mlyn pogrobowcow Adenauera, Czapki i H....ja.
                        Natomiast faktycznie amerykanie nie wyladowali na ksiezycu, tylko wszystko nakrecili niedaleko Leby na dawnym poligonie AK (africa Korps). Bo wtedy niezly przelicznik dolara byl.
          • state.of.independence Re: Teraz to nawet ta katastrofa mnie zastanawia 28.10.10, 23:10
            igor_uk napisał:

            > Wystaczylo wiecej wsypac sadzy do maszyny wylkanizacyjnej

            No to opowiadaj, jak to zrobiłeś.


            > wystarczylo obnizyc temperature na połwyspie Canaveral i czekac na efekt.

            I tu ni chu...... nie mogę wyczaić, czy jest jakaś maszyna do obniżania tej temperatury, czyli do robienia sztucznego mrozu. Wiadomo już, że sztuczną mgłę można zrobić. Wiadomo, że można zrobić sztuczny tłum (np. w pociągu czy tramwaju), ale jak tu zrobić szuczne zimno? Wot, ruskaja technika!

            Przypomniał mi się kawał:

            W czasach zimnej wojny jeden z astronautów NASA melduje dowódcy:
            - Rosjanie właśnie malują Księżyc na czerwono! Czy mamy tam lecieć i im przeszkodzić?
            - Poczekajcie aż skończą i niech farba porządnie przeschnie - odpowiada dowódca - a dopiero wtedy lećcie i wymalujcie białą farbą napis Coca-Cola.



            > Co dotyczy tego,ze wszystko bylo moja robota,to nie zapominaj o jotesie i
            > absurdello.

            To oni też mają krew na rękach?!
            • zaplutykarzelupa Re: Teraz to nawet ta katastrofa mnie zastanawia 28.10.10, 23:23
              Sztuczne zimno to drobnostka, wystarczy nagly spadek cisnienia, juz chyba Jules Verne o tym pisal.
              • state.of.independence Re: Teraz to nawet ta katastrofa mnie zastanawia 28.10.10, 23:33
                Z pewnością przez całą noc pod wyrzutnią jakaś zamaskowana postać odpalała małe bomby paliwowo-powietrzne, które wysysały tlen z powietrza.
                • zaplutykarzelupa Re: Teraz to nawet ta katastrofa mnie zastanawia 28.10.10, 23:42
                  Ja w kolko powtarzam ze naciski i blad i wiele przyczyn w ogole jak to w katastrofach lotniczych, a tu zamach i zamach. Oj bo sie pogniewamy towarzyszko wielbicielko jona i vangelisa
                  • state.of.independence Re: Teraz to nawet ta katastrofa mnie zastanawia 29.10.10, 00:01
                    zaplutykarzelupa napisał:

                    > Oj bo sie pogniewamy towarzyszko wielbicielko jona i vangelisa

                    Bardziej chyba Jona niż Vangelisa, bo ten drugi mało, że śpiewać nie umie to jeszcze z wyglądu mi się nigdy nie podobał.

                    Ale wracając do tematu - jak ktoś ma takie sympatie muzyczne jak ja to wiadomo, że jedynie w zamach wchodzi tu w grę: no bo z jednej strony Jon & Vangelis, z drugiej Human League, z trzeciej Ultravox, z czwartej Sisters of Mercy, a z błędów młodości to jednocześnie Pet Shop Boys i The Cure... Zapomniałabym o jednym - jak katastrofa Challengera to wiadomo, że również Jean Michel Jarre. Toż z pewnością jestem totalnym oszołomem z ugruntowaną wiarą w zamachy. Przy czym resztę moich zboczeń zachowam dla siebie ;-p
                    • zaplutykarzelupa Re: Teraz to nawet ta katastrofa mnie zastanawia 29.10.10, 00:12
                      Te lata to byly ciekawe czasy, a potem przestalo sie sluchac radia niestety i czlek stal sie mniej podatny na bity. Tylko papka tv, dobrze ze tu tfuenu ni ma, bobym do reszty zgupl.
                      Nawet teraz nie wiem czy jest dalej mini-max.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja