"gen Blasik bral sprawy w swoje rece"

31.10.10, 14:55
https://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8594499,__Wprost____Gen__Blasik_byl_w_konflikcie_z_pilotami.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f63af1a1e5ccc5&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=21&width=120

dosc niezwykle. W planie lotu kazdego statku powierznego jest wpisane kto jest pilotem (jesli jest dwóch takze ktory jest ktorym) Jak to mozliwe, ze tuz przed startem general zatepowal bez zadnego powodu pilota i zostawial go na ziemi, albo przesadzal do pasazerki? To absurdalne!
    • madameblanka Re: "gen Blasik bral sprawy w swoje rece" 31.10.10, 15:19

      > dosc niezwykle. W planie lotu kazdego statku powierznego jest wpisane kto jest
      > pilotem (jesli jest dwóch takze ktory jest ktorym) Jak to mozliwe, ze tuz przed
      > startem general zatepowal bez zadnego powodu pilota i zostawial go na ziemi, a
      > lbo przesadzal do pasazerki? To absurdalne!


      straszne!
      Chętnie bym się wypowiedziała ale nie znam się na lotnictwie.
      • kora3 Re: "gen Blasik bral sprawy w swoje rece" 31.10.10, 15:21
        nie trzeba się jakos szczególnie znac, zeby wiedziec, że kazdy lot jest PLANOWANY i w plan lotu wpisasne jest kto poleci z obsługi i na jakim stanowisku. Zmiany sa jak sadze mozliwe, ale z waznych przyczyn, a nie z powodu widzimisię kogokolwiek
        • madameblanka Re: "gen Blasik bral sprawy w swoje rece" 31.10.10, 15:26


          >że kazdy lot jest PLANOWANY i w plan lotu wpisane jest kto poleci

          ahaaa...

          Cóż ten Błasik nawyprawiał...
          • kora3 Re: "gen Blasik bral sprawy w swoje rece" 31.10.10, 15:35
            no własnie nie wiemy CO Chyba w sledztwie chodzi o to, ze bada się wszystkie watli, takze te niewygodne dla np PiS?
            pilot Jaka mowi, ze to było nagminne, ze generał "bral stery" np w jaku. Nienormalne też jest to, ze podczas lądowania w kabinie przebywa ktokolwiek poza załogą. a ze przebywaly tam osoby postronne, to juz wiemy Nie zastanawia Cie CO tam robił gen Blasik (zwany za zycia "general zybka kariera") i Mariusz Kazana? Do załogi nie nalezeli..
            • madameblanka Re: "gen Blasik bral sprawy w swoje rece" 31.10.10, 16:01

              co też się wyrabia w tym wojsku, brak poszanowania zasad - zwłaszcza jak sie leci poniżej 100 metrów, kto słyszał wtedy wchodzić do kokpitu, no?! Ktoś musi za to beknąć.
              • kora3 Re: "gen Blasik bral sprawy w swoje rece" 31.10.10, 16:12
                nie pojmuje twego nieudolnego sarkazmu na lotnictwie się nie znam, przyznaję. życie z zawodowym pilotem, a nawet obracanie się w lotniczym towarzystwie, czy tez czeste loty rekraacyjne i ramach dormacji (niewojskowej, ale mundurowej) to nie jakies znawstwo

                ale zasady są jasne. Plan lotu, sklad załogi i absolutna niemozliwosc proceduralna, by ktoś spoza załogi był w kokpicie podczas manewrów.
                • igor_uk Re: "gen Blasik bral sprawy w swoje rece" 31.10.10, 16:32
                  Dziwczyny,Blasik byl generalem i zwierszchnikiem pilotow,z racji tego uwazal ze wszystko mu wolno.
                  Miezkam ,jak wiecie,w Anglii i bylem swiadkiem z 3 lata temu, jak jeden z managerow rozwalil dwie ciezarowki na placu fabryki,poniewaz jedna z ciezarowek stala tak,ze utrudniala wyjazd jego auta,.to on poszedl do transport office wzial kluczy i sprobowal przestawic ciezarowke,nie wiem jak to stalo sie,ale z duzym impetem walnal w druga ciezarowke (samego momentu zderzenia nie widzialem). Co jest istotne ,ze nikt go nie powstrzymal ,a nie w office,a nie zaden z kierowcow ktore byli na placu.Wszysci uwazali (taka samo jak i on) ze jemu wolno. Aha ,prawojazdy posiadal tylko na osobowke.
                  Tak co niema co wpadac w kompleksy i myslec ze Slowianie sa najgorsze. Wszedzie sa rowni i rowniejsze.
                  • kora3 Re: "gen Blasik bral sprawy w swoje rece" 31.10.10, 16:37
                    czesc Igorze :) nigdzie nic słowianach nie napisalam ...

                    co się moze dziac w korporacjach, z grbsza umiem sobie, zwłaszcza po opowieciach ludzi tam pracujących wyobrazam sobie.
                    Natomiast WP to jest instutucja oplacana przez podatnika. I tu jest pewna róznica. Jak zarzad korporacji POZWALA na to, ze gosc rozwala ciezarowke na placu, to jest zarzadu problem.
                    • igor_uk Re: "gen Blasik bral sprawy w swoje rece" 31.10.10, 16:49
                      kora,czesc! Dawno cie nie widac bylo na tym forum.
                      Co dotyczy tematu,to ja wiem,ze ty nic nie pisala o Slowianach,ja to napisalem z wyprzedzeniem i nie koniecznie do ciebie.Poniewaz wiele razy spotykalem sie na forum z taka opinia,ze to tylko w Polsce,czy Rosji moze cos takego wydarzyc sie,chyba z racji tego,ze Slowianie czyms gorsi opd anglosasow.
                      p.s. niema zadnej roznicy,czy to wojsko,czy fabryka - wszedzie sa tylko ludzi,ze wszystkimi swoimi wadami.
                      • kora3 Re: "gen Blasik bral sprawy w swoje rece" 31.10.10, 16:56
                        rozumiem intencję :)

                        co do ps :) wiesz, jesli ja np rozwale słuzbowy samochód to nie ma halo, jak zaplaci za to firma, ale jesli rozwali takowy urzednik, to płacimy za to wszyscy, a nie musimy byc z tego powodu zachwyceni Jesli cos jest prywatne, Twoje, to mzesz to darowac komu chcesz, mzesz nie wymagac, zeby pracownik zapłacił za cos twojego co zniszczył, ale jesli to jest nie prywatne, to sparwa wyglada inaczej
                        Z bezpieczeństwem ludzi jest jeszcze inna sprawa. Jesli ktos cos rozwali narazając sam siebie, to mozna podejsc do tego róznie natomoast jesli ktos łamie procedury obowiazujace i prywatna sfere i publiczną narazajac ludzi, to inna bajka
                        • igor_uk Re: "gen Blasik bral sprawy w swoje rece" 31.10.10, 17:10
                          droga kora,ja absolutnie nie neguje tego co ty mowisz.wrecz przeciwnie jestem jak najbardziej za tym,zeby nikt nigdy nie narazal nikogo na zadne ryzyko,zadne straty,ale (to cholerne ale) ludzi ryzykuja nie tylko wlasnym zyciem,narazaja nie tylko siebie na straty.Tacy juz my sa,jak tylko troche podniesiemy sie nad poziomem morza,odrazu zaczynam ustawiac wszystko po swojemu (he,he).
                          Tak i z Blasikiem,przeciez siadajc za stery,on uwazal ze jemu wolno,przeciez on jest najwazniejszym lotnikiem w panstwie.A do tego trzeba pamjetac,ze jemu napewno nigdy nie przechodzila mysla przez glowe,ze on moze kogos narazic przez swoje zachowanie,na niebezpieczenstwo.
                          • kora3 igorze, zadnych dowodów na to, 01.11.10, 11:27
                            ze gen Błasik zasiadl za sterami Tupolewa nie mamy póki co i ja nie chcialabym, żeby ktokolwiek odebrał mój post jako taka sugestię. Mamy dowód na to, ze był wbrew przepisom w kokpicie i ze brał stery Jaka bezprawnie i niezgodnie z procedurami.

                            Jsli panu generałowi nie przechodziło przez mysl, ze moze kogoś latając narazic na niebepieczeństwo, jak sugerujesz, to taki z niego lotnik, jak ze mnie arcybiskup :)
                            Pilot ZAWSZE musi miec swadomosc tego, ze pomiedzy statkiem powietrznym, a ziemią jest pusta przestrzeń i jego bład, niedyspozycja moze sposodowac, ze statek ten przemierzy szybko i w sposob niekontrolowany te pzestrzen co na ogół nie jest bezpieczne

                            Ponadto zarówno cywilny, jak i tym bardziej wojskowy pilot ma swiadomsc jakie są procedury a takze taką, ze ich bezsensowne łamanie jest głupotą. Dla mnie to przyznam szokujące, zeby lotnik, GENERAŁ w odatku jak mały chłopiec zadal przejecia sterow, bo ma ochote polatac
                            • igor_uk Re: igorze, zadnych dowodów na to, 01.11.10, 16:12
                              kora,a ja wcale i nie twierdze,ze Blasik siedzial za sterami TU-154M,ja tylko odniosl sie do ludzkiej mentalnosci,moze na wet w jakijs sposob usprawiedliwiajac Blasika,poniewaz on,zmuszajac pilotow do przekazania mu sterow,nie robil nic,czego by nie robili inni.
                • madameblanka Re: "gen Blasik bral sprawy w swoje rece" 31.10.10, 16:38

                  Come down, Kora...:)

                  jeszcze mam pytanie, czy mogę sobie wkleić ten tekst w sygnaturkę?

                  "Na lotnictwie się nie znam, przyznaję. Życie z zawodowym pilotem, a nawet obracanie się w lotniczym towarzystwie, czy tez czeste loty rekreacyjne i ramach dormacji to nie jakies znawstwo."

                  Aha, żebym nie wkleiła czegoś czego nie rozumiem - co to jest ta dormacja (niewojskowa ale mundurowa)?
                  • kora3 Re: "gen Blasik bral sprawy w swoje rece" 31.10.10, 16:43
                    wklejaj sobie co chcesz, co mnie to obchodzo?:) nie dormacja, ale formacja idealna osobo, ktora nigdy nie zrobila literówki :)
    • marynica Re: "gen Blasik bral sprawy w swoje rece" 31.10.10, 17:11
      Absurdalne? Samolot pilotowali piloci wojskowi, Błasik był dowódca sił powietrznych. W wojsku jest trochę inaczej niż w cywilnej firmie. Za odmowe wykonania rozkazu można iść pod sąd, w cywilu najwyżej na dywanik do szefa!
      • rzewuski1 Re: "gen Blasik bral sprawy w swoje rece" 31.10.10, 17:25
        tak ale w sadzie nawet wosjkowym taki generał by nie wygrał
        • igor_uk Re: "gen Blasik bral sprawy w swoje rece" 31.10.10, 17:29
          rzewuski1,a ile mozesz przypomnic sobie procesow sadowych,w ktorych strona oskarzona byl general? Tylko prosze nie wspominac o Generale Jaruzelskim i innych generalow z poprzedniej epoki.
          • rzewuski1 Re: "gen Blasik bral sprawy w swoje rece" 31.10.10, 17:46
            nie chodziło mi o to
            tylko odmowe wykonania rozkazu przez załoge samolotu
            tu oskarzeni byli by piloci
            ciekawe jakby generał uzasadniał swoj rozkaz
            przejecia sterów?
      • kora3 no nie do końca tak jest 01.11.10, 10:49
        To, ze się jest dowódcą w wojsku, albo formacji mundurowej nie oznacza bynajmniej, ze ma się prawo do wydawania rozkazów absurdalnych, niczym nieuzasadnionych, czy też tym bardziej w skutkach swych zagrazających zyciu i zdtowiu innych bez takiej potrzeby (na wojnie, czy podczas misji taka potrzeba się czasem moze pojawic, to zwykle ryzyko bycia załonierzem). Podobnie nie uzasadnia to wydawania rozkazów niezgodnych z procedurami.

        Za wydawanie takowych rozkazów TAKZE mozna trafić pod sąd.
    • you-know-who Re: "gen Blasik bral sprawy w swoje rece" 31.10.10, 19:43
      "gen Blasik bral sprawy w swoje rece"? nie z wlasnej nieprzymuszonej woli, bo
      jako pilot wiedzial ze nie zna sie na ladowaniu na tu-154...

      podchodzenie przy gestej niskiej mgle to jedna sprawa, a robienie tego nie umiejac latac na b. wymagajacym sprzecie to druga.

      osobiscie nie wierze w to, ze blasik siedzial za sterami w czasie tego lotu. sadze, ze byl kabinie i przeszkadzal pilotom, ale na zyczenie kogos innego.
      • absurdello Wystarczyło, że zasiadł za sterami samolotu 01.11.10, 16:08
        rękami pilotów (ślepych mieczów) efekt byłby ten sam :|

        A mnie wciąż dręczy pytanie, kto to był anonim z tej wypowiedzi, który wszedł do kabiny za stewardessą:

        10:31:05,9 ____Nieznany___Podchodzi(Ć) do lądowania.

        i czy tam było to "Ć", które dodałem, na końcu pierwszego słowa.Bez tego "Ć" zdanie nie pasuje do okolicy ale z "Ć" wyjaśnia dalsze postępowanie załogi i niektóre wypowiedzi.
    • kochamjaktusk Przeciez te brednie GWnianej nie trzymaja sie kupy 01.11.10, 23:15
      To sa manipulacje i dezinformacje, ktore maja na celu stworzenie jak najwiecej niezgodnosci, zeby skierowac dyskusje na zepelnie inne tory i wygrac na czasie. Technika stara jak swiat.
      • retronick Tobie matomiast wystarczy wiara ... 02.11.10, 09:49
        Tobie matomiast wystarczy wiara a dowody są zbędne, ponieważ zakłócają twoje przekonania w sprawie.
    • retronick Brał sprawy w swoje rece tak po pisowsku .... 02.11.10, 09:46
      ... jak Ziobro w sprawie aresztowania Blidy czy w sprawie doktora G a potem meldował rezydentowi wykonanie zadania.
Pełna wersja