Kiedy ta sprawa ucichnie?

05.11.10, 14:21
Ludzie nie wierzę w to co widzę… czytałem artykuł i pierwsze co rzuciło mi się w oczy – znowu ktoś nawiązuje do Smoleńska. Idąc tym tropem wpisałem w popularną przeglądarkę „forum Smoleńsk” i co znajduję… podforum na gazeta.pl, prawie 61tys wątków. NIE WIERZĘ. Naprawdę nie mogę uwierzyć ze w listopadzie jeszcze ten temat jest taki żywy i tylu ludzi wciąż myśli że wykryje spisek czy co… Matko, dalibyście spokój już sobie i ofiarom bo to jest żenujące.
    • dirloff Re: Kiedy ta sprawa ucichnie? 05.11.10, 14:54
      Naprawdę nie mogę uwierzyć, że istnieje wymiar sprawiedliwości, te wszystkie sądy, prokuratury, policja, że prowadzone są śledztwa mające na celu wykrycie i ukaranie sprawców przestępstw i zbrodni i po dekadad od ich popełnienia. A już draństwem była Norymberga, sądzenie zdziadziałych, stetryczałych przywódców Czerwonych Khmerów, a już kompletną zbrodnią wyłapywnaie po dziesiątkach lat nazistowskich oprawców, przez izraelski Mossad.

      Jak tylu ludzi może ciągać po sądach i więzieniach tych biednych schorowanych staruszków i doszukiwać się wszędzie jakichś absurdalnych spisków o mordach politycznych, zamachach czy ludobójstwie...

      Matko, dalibyście spokój już sobie i ofiarom, bo to jest żenujące.
      • maccard Re: Kiedy ta sprawa ucichnie? 05.11.10, 15:16
        dirloff napisał:

        > Naprawdę nie mogę uwierzyć, że istnieje wymiar sprawiedliwości, te wszystkie są
        > dy, prokuratury, policja, że prowadzone są śledztwa mające na celu wykrycie i u
        > karanie sprawców przestępstw i zbrodni i po dekadad od ich popełnienia. A już d
        > raństwem była Norymberga, sądzenie zdziadziałych, stetryczałych przywódców Czer
        > wonych Khmerów, a już kompletną zbrodnią wyłapywnaie po dziesiątkach lat nazist
        > owskich oprawców, przez izraelski Mossad.
        >
        > Jak tylu ludzi może ciągać po sądach i więzieniach tych biednych schorowanych s
        > taruszków i doszukiwać się wszędzie jakichś absurdalnych spisków o mordach poli
        > tycznych, zamachach czy ludobójstwie...
        >
        > Matko, dalibyście spokój już sobie i ofiarom, bo to jest żenujące.

        Chcesz powiedzieć, że katastrofa smoleńska była zbrodnią ludobójstwa?
      • madameblanka Re: Kiedy ta sprawa ucichnie? 05.11.10, 15:46

        > Jak tylu ludzi może ciągać po sądach i więzieniach tych biednych schorowanych staruszków


        nie jeden z tych staruszków stał na wieżyczce...
    • gat45 Re: Kiedy ta sprawa ucichnie? 05.11.10, 16:02
      grammmatik napisał:

      > Ludzie nie wierzę w to co widzę…

      Wierzę, że nie wierzysz, natomiast WIDZĘ, że się z tym forum i jego bogatą treścią nie zapoznałeś. Od dawna sama katastrofa z 10/4 służy już tylko za pretekst do innych, niektórych wielce "ubogacających", rozważań.

      Nie wiem, czy będziesz w stanie wsiąść w ten pociąg w biegu. Ale jeżeli chcesz spróbować, to najpierw musisz nauczyć się odsiewać wątki zaśmiecające - zrzuty adminów, sprzątających inne fora. I jeszcze nauczyć się rozpoznawać znaczące osoby i ich role - a potem to już tylko sam smak.

      Odwagi !
    • jim_marrs Chłopie drogi 05.11.10, 16:41
      tu na tym forum są tacy, co w malym palcu mają wiedzę o wszystkich mordach dokonywanych przez bezwzglednych tuskoputinowskich siepaczy. A z teorii spiskowych niektórzy tu mogliby robić habilitacje.
      • jim_marrs I zapomniałem powiedzieć 05.11.10, 16:43
        że najlepsze tu chyba jeszcze przed nami. Jak ktos nie wierzy, niech wejdzie na niezalezna.pl albo smolensk-2010.pl.
      • state.of.independence Re: Chłopie drogi 05.11.10, 16:49
        jim_marrs napisał:

        > A z teorii spiskowych niektórzy tu mogliby robić habilitacje.

        Nawet się zabierałam za napisanie takiej rozprawy, gdy z nienacka z półmroku wynurzył się mój szef i wrzasnął mi nad uchem: "Kobieto, badaniami podstawowymi się zajmij, a nie pierdołami!" ;-)
        • gat45 Mam nadzieję, że donosik na szefa 05.11.10, 16:51
          state.of.independence napisała:


          > Nawet się zabierałam za napisanie takiej rozprawy, gdy z nienacka z półmroku wy
          > nurzył się mój szef i wrzasnął mi nad uchem: "Kobieto, badaniami podstawowymi s
          > ię zajmij, a nie pierdołami!" ;-)
          >

          już gotowy ? Coś pobnego nie powinno ujść mu płazem.
          • state.of.independence Re: Mam nadzieję, że donosik na szefa 05.11.10, 19:58
            A cóż ja szefowi mogę zrobić? No i w czyje ręce mam ten donos złożyć, jak tu same post-komuchy wokół mnie? Przegrana jestem w tej wojnie o prawdę...
        • maccard Re: Chłopie drogi 05.11.10, 16:51
          state.of.independence napisała:

          > z nienacka z półmroku wy
          > nurzył się mój szef i wrzasnął mi nad uchem: "Kobieto, badaniami podstawowymi s
          > ię zajmij, a nie pierdołami!" ;-)


          I z tego uścisku już się nie wywiniesz, jak Tusk z Putinowego.
          • state.of.independence Re: Chłopie drogi 05.11.10, 20:00
            Kiedy szef wcale mnie nie obściskiwał, tylko szpiegował z korytarza czym ja się w pracy zajmuję ;-)
            • igor_uk Re: Chłopie drogi 05.11.10, 20:12
              state.of.independence napisała:

              > Kiedy szef wcale mnie nie obściskiwał<

              state,tego i nie mozesz darowac szefu. ja by,napewno,byl by milszym szefem dla ciebia(he,he).
              • state.of.independence Re: Chłopie drogi 05.11.10, 20:22
                Igorku, ja się wcale nie domagam uścisków szefa (facet mi się nie podoba) tylko stwierdzam zaistniałe fakty.
                • igor_uk Re: Chłopie drogi 05.11.10, 20:25
                  state,to sie ciesze,bo przez chwile poczulem wirtualna zazdrosc.
                  • state.of.independence Re: Chłopie drogi 05.11.10, 20:42
                    Ty się jeszcze nie ciesz - znam wielu facetów przystojniejszych niż mój szef i... No co tu kłamać - sama bym ich wyściskała ile wlezie ;-p
            • maccard Re: Chłopie drogi 05.11.10, 20:50
              state.of.independence napisała:

              > Kiedy szef wcale mnie nie obściskiwał, tylko szpiegował z korytarza czym ja się
              > w pracy zajmuję ;-)

              Miałem oczywiście na myśli uścisk władzy, a nie osoby.
              • state.of.independence Re: Chłopie drogi 05.11.10, 20:53
                A to z uścisku władzy jakoś się wywinę. Nie mnie jedną władza szpiegować musi, a przecież oczu dokoła głowy nie ma.
                • maccard Re: Chłopie drogi 05.11.10, 20:54
                  state.of.independence napisała:

                  > A to z uścisku władzy jakoś się wywinę. Nie mnie jedną władza szpiegować musi,
                  > a przecież oczu dokoła głowy nie ma.
                  >

                  No. to chwała bogu, może i Tuskowi jakoś się uda. Tylko co wtedy zrobi Wieszczka Narodowa Anna Fotyga?
                  • state.of.independence Re: Chłopie drogi 05.11.10, 21:09
                    A tu mi ćwieka w głowę zabiłeś. Bo z tymi wieszcz(k)ami narodowymi to ciężka sprawa. W szczególności Fotyga to dla mnie jest osoba nieprzewidywalna i trudna do zrozumienia. Może tak spisałaby jakiegoś nowego "Pana Tadeusza" albo coś w tym stylu, byle ku pokrzepieniu patriotycznych serc...
                    • maccard Re: Chłopie drogi 05.11.10, 21:12
                      Mnie gra ciała Anny Fotygi z dadaizmem się kojarzy. Da się napisać epopeję narodową w tej manierze?

                      To znaczy, napisać się da, ale czy da się czytać?
                      • state.of.independence Re: Chłopie drogi 05.11.10, 21:20
                        Ja myślę, że da się napisać nie tylko epopeję narodową, ale też jakiś dramat... No coś na kształt "Wesela" Wyspiańskiego. Tylko jak ona wierzy w zamach to może napisałaby do kompletu do "Wesela" na przykład "Pogrzeb". A potem nawet "Stypę".
                        I wiesz co jeszcze powiem - z tą grą ciała mogłaby zagrać którąś z głównych postaci... No nie wiem... Chochoła jakiegoś? Byłby zupełnie nieziemski i odlotowy :-)
        • kzet69 Re: Chłopie drogi 06.11.10, 08:22
          state.of.independence napisała:

          z półmroku wy
          > nurzył się mój szef i wrzasnął mi nad uchem: "Kobieto, badaniami podstawowymi s
          > ię zajmij, a nie pierdołami!" ;-)

          Oj nie czuje antosiowego ducha twój szef nie czuje, skontaktuj go z zuzią albo goldie, może go dziewczyny nawrócą...
    • szerszen0 Re: Kiedy ta sprawa ucichnie? 05.11.10, 19:55
      >NIE WIERZĘ. Naprawdę nie mogę uwierzyć ze w listopadzie jeszcze ten temat jest taki żywy i tylu ludzi wciąż myśli że wykryje spisek czy co… Matko, dalibyście spokój już sobie i ofiarom bo to jest żenujące.<

      grammatik - pozwól ludziom spędzać czas tak jak mają na to ochotę (chcą sobie wymyślać teorie spiskowe - to niech wymyślają, chcą dyskutować o katastrofie-to czemu nie mogą tego robić? poważnie, przeszkadza Ci to? dlaczego?
      • igor_uk Re: Kiedy ta sprawa ucichnie? 05.11.10, 20:18
        szerszen0 ,grammatik wszedl na ten forum i wyciagnal pochopne wnioski.on nie zauwazyl,ze temat katastrofy,na tym forum,jest marginalny.jedni tu poznaja tajniki pilotowania,inni odbywaja psychoterapie,jeszcze inni znalezli sobie towarzystwo i tak mi sie wydaje,ze jak ten forum zejdzie ponizej elewacji wirtualnego lotniska,to przeniosa sie na inny forum,gdzie nadal beda niezle bawic sie.
        grammatik nie polapal sie o co chodzi i w cale ja mu nie dziwie sie,nikt by nie polapal sie,nie przeczytaw wszystkich watkow i wszystkich wpisow.
    • gat45 Zauważ, że Bitwę pod Grunwaldem to nawet 05.11.10, 21:26
      600 lat później odgrywają na miejscu. Zapewniam Cię, że my aż tak daleko się nie zagalopujemy.
      • state.of.independence Re: Zauważ, że Bitwę pod Grunwaldem to nawet 05.11.10, 21:36
        Ale przecież mieliśmy wziąć drugiego tupolewa i powtórzyć ten lot ku chwale Ojczyzny :-)
        • gat45 Re: Zauważ, że Bitwę pod Grunwaldem to nawet 05.11.10, 21:41
          Ale przecież my w celach wyłącznie naukowo-doświadczalnych ! Żadnego przebierania się za generała czy coś tam, coś tam, żadnej publiczności. Nie-po-rów-ny-wal-ne !
          • state.of.independence Re: Zauważ, że Bitwę pod Grunwaldem to nawet 05.11.10, 21:46
            Ale w zasadzie mogliśmy się poprzebierać. Próbuję sobie wyobrazić Zuzkę w stroju czarnej skrzynki :-)
            • gat45 Re: Zauważ, że Bitwę pod Grunwaldem to nawet 05.11.10, 21:50
              Nie pamiętasz, czym to ja miałam być ? Jakaś skromna rólka - mikrofonem pilota ? Tacką pod małpki ? Coś w tym stylu.
              • state.of.independence Re: Zauważ, że Bitwę pod Grunwaldem to nawet 05.11.10, 21:55
                Jaką tacką pod małpki? A nie nawigatorem przypadkiem? Jak to Ty miałaś być nawigatorem to się nawet cieszę, że nie polecieliśmy. Wylądowalibyśmy pewnie w przydrożnym barze a nie w Smoleńsku...
                • gat45 Re: Zauważ, że Bitwę pod Grunwaldem to nawet 05.11.10, 22:16
                  A tu się waćpani mylisz. Mam pełno zalet, do usług szanownych państwa, ale od alkoholu mnie niestety odrzuca. Za to na nawigatora mogłabym się nadać - mam po 5,5 dioptrii (minus) w każdym oku, na łączną kwotę 11. Zdejmuję okulary - i już mam całkiem niezłą mgłę, można na sztucznej zaoszczędzić.
                  • state.of.independence Re: Zauważ, że Bitwę pod Grunwaldem to nawet 05.11.10, 22:41
                    Na pewno miałaś być nawigatorem! Pamiętam te dioptrie - to z ich powodu wspólnie z Igorem wybraliśmy Cię na idealnego nawigatora w celu rozbicia się gdzieś w krzakach :-)))
                    • gat45 Re: Zauważ, że Bitwę pod Grunwaldem to nawet 05.11.10, 22:46
                      OK. Zdeponuję okulary przed lotem u Odpowiedzialnej Osoby (czy jest taka na sali i czy leci z nami ?????), która małpek nie naduzyje i po szczęśliwym zakończeniu eksperymentu mi je odda do rąk własnych. Bo to bardzo ucieszny widok, krótkowidz szukający swoich okularów. Dla postronnych ucieszny, oczywiście.
                      • state.of.independence Re: Zauważ, że Bitwę pod Grunwaldem to nawet 05.11.10, 22:51
                        gat45 napisała:

                        > OK. Zdeponuję okulary przed lotem u Odpowiedzialnej Osoby (czy jest taka na sal
                        > i i czy leci z nami ?????), która małpek nie naduzyje

                        No nie wiem, tu raczej odpowiedzialnych osób nie ma. Chyba że kogoś nie doceniłam - mam na myśli osoby z obozu sPISkowego.
                    • igor_uk Re: Zauważ, że Bitwę pod Grunwaldem to nawet 05.11.10, 22:50
                      To co dziwczyny,widze ,ze zapal macie.
                      ja wszystko przygotowalem (state poinformowana byla). samolot juz mamy.Obsada,jak widac, gotowa.Pozostalo tylko uzbierac pasazerow,uwazam ze nie moze byc zadnych niescislosci.Na pokladzie musi byc 96 osob,zadne balasty,w postaci workow z piaskiem,w gre nie wchodza.
                      Co dotyczy ,tego glownego pasazera,to mamy szczescie,Jaroslaw Kaczynski zgodzil sie uczestniczyc w tym locie (jako glowny pasazer).Tylko nie pytajcie mnie,co za bajki ja musial mu opowiedziec,zeby przylaczyl sie do nas.
    • kzet69 Re: Kiedy ta sprawa ucichnie? 06.11.10, 08:45
      grammatik luz, luz don't worry....
      • niegracz Gdy mataczenie wyjdzie na jaw a sledztwo 06.11.10, 09:47
        wreszcie zajmie się faktami a nie wciskaniem przygotowanej kłamliwej wersji
        • madameblanka Re: Gdy mataczenie wyjdzie na jaw a sledztwo 06.11.10, 09:56

          niegracz, zaprenumeruj Nasz Dziennik - prawda cie uwolni.
          • igor_uk Re: Gdy mataczenie wyjdzie na jaw a sledztwo 06.11.10, 10:16
            madame,a przeciez niegracz,wyjakowo,ma racje.mataczenia wokol sledztwa jest duzo.Prym w tym wiedzie parlamentarny zespol "macierewicza" ,a do tego ojciec chrzestny calej wyprawy na Smolensk ,jakie maja w tym cele -nie wiem. Oprocz nich ,bardzo aktywnie w mataczeniu biora udzial niektore czlonkowie ofiar wypadku,tu sprawa jest dosc jasna,gorycz utraty odebrala im rozum ( wspolczuje ,ale nie popieram grzebanie w pojemnikach na resztki cial).
    • gucio60 Re: Kiedy ta sprawa ucichnie? 06.11.10, 08:48
      Wówczas, gdy ze sceny politycznej znikną J.Kaczyński, Macierewiczm i dziennikarze za sianie falszywych oskarżeń, lądując za kratkami
Pełna wersja