zbulwersowany_muchomorek
06.11.10, 17:06
które gospodarz wypuszcza na noc do lasu, żeby same sobie coś upolowały. A potem w dzień wszystko wygląda jak gdyby nigdy nic. Ta sytuacja to na pewno jakieś wieloletnie dziedzictwo z przeszłości. Fikcja której nikt nie chce widzieć, dwa światy - udawany i rzeczywisty. Przynajmniej coś takiego wynika z tych artykułow:
Plamy na 36. Pułku
80 osób z zarzutami, wyroki, wyłudzanie diet. Ciemna strona 36. Pułku