jot-es49
19.11.10, 14:36
Usiłowałem ze spokojem ducha wysłuchać konferencji prasowej prokuratorów w sprawie katastrofy smoleńskiej. Piszę usiłowałem - bo ze spokojem niestety się nie da!
Prokuratorzy jak prokuratorzy - kluczyli pomiędzy swoją wiedzą a tajemnicą śledztwa jak mogli. Naturalnie dużo większą wiedzą wykazali się tzw. dziennikarze! Swoją wiedzą, naturalnie! Czasem daleką od prokuratorskiej!
Tak to już jest jak swoje teorie przyjmuje się za prawdę objawioną i jako fakty wciska się "ciemnemu ludowi".
Jednakże szczytem, nie wiem, głupoty czy bezczelności była prośba o odniesienie się prokuratora do doniesień Rzeczpospolitej (sic!).
Pana prokuratora, ale i mnie również, zamurowało!
Kuźwa. Kto tu prowadzi śledztwo?
Dobrze, że nie prosili o odniesienie się do śledztwa Antoniego, Rydzego czy innych śledczych... np. niegracza czy zuzki albo poczwórnego kota.
Dobrze, mimo wszystko, że nie wszyscy dziennikarze czytają nasze forum. Dopiero byłyby kacze jaja!
Clou wszystkiego było potwierdzenie, że jednak, mimo wszystko, piloci siedzieli w swoich fotelach do samego końca! Chwała wam śledczy bo tak myślelibyśmy, że to byli... ci... no wiecie...