Ruskie winne wszystkiemu!

22.11.10, 16:45
Przychylając się do szantażu y-k-w sugeruję abyśmy dogłębnie zanalizowali zachowanie się szóstego członka załogi. Zachowania czterech plus jeden były analizowane ze wszystkich stron, z przesiadaniem się włącznie - nie da się z tego sklecić żadnej sensownej hipotezy, która umożliwiłaby uznanie zbrodni pt."Katyń-2010" - dla zmyłki zwanej katastrofą smoleńską. Ale pozostał nam jeszcze, nie do końca rozpoznany, szósty członek naszej dzielnej załogi, który w rzeczy samej był tajnym ruskim agentem w stanie uśpienia.
Dokładnie chodzi mi o tego autopilota (całkiem możliwe iż wyraźnie pokazała nam go State - a my durnie przesłanie nie pojęliśmy) co to go ruskie w Samarze, za nasze podatki, nam wtrynili.
Jak ogólnie bowiem wiadomo, nasza tutka to był po prostu cud techniki amerykańskiej. Te wszystkie tam TAWSy i inne wyszukane cacka co nawet bez załogi maszynę na pasie posadzą (no nie może być przecie inaczej - made in USA!).
Proszę mi tu nie pisać, że nie jest to możliwe - wszak "niegracz" już to udowodnił.
Cuda cudami a wredne ruski swoje! Wsadzili nam autopilota, który ni be ni me po amerykańsku nie umiał! On tylko swoje - w metrach, mmHg i takie tam inne zacofane rzeczy...
A tu ludzie do niego po angielsku, a to w stopach, a to hektopaskalach nawijają.
No i doopa.
Nasz autopilot coraz bardziej rozdygotany z nerwowości ogólnej, a tej językowej w szczególności czuł się zagubiony i bezradny.
Nasi wspaniali piloci niczego jednak nie zauważyli, a u niego stres coraz większy i różne głupie myśli po obwodach scalonych mu się pętały.
I nagle biedaczysko usłyszał swój język rodzinny i pojął - jemy pora wracać do swoich, do kraju przodków.
W momencie gdy usłyszał jedno jedyne słowo: "posadka" zrozumiał, że jeśli teraz odejdzie na "wtaroj krug" to jemu "połnaja żopa budiet".
I nie bacząc na gniewne okrzyki głupich amerykańskich, elektroniką amerykańską wypchanych, współpracowników, na pozostałą załogę, generalicję, dysponenta i wszystkich pozostałych głośno zdrowaśkę odmawiających - z jednym zapamiętanym polskim słowem kuuuuu..waaaaaaa! rzucił się ku ziemi rodzinnej.
Ten wątek zbrodni nie został jeszcze przez nas rozpatrzony. Nawet nasza "prokuratura" antkowa milczy na ten temat. A nie słusznie!
    • absurdello To wszystko przez to, że 22.11.10, 17:40
      detektory bliskości ziemi współpracujące z amerykańskimi były ustawione na wykrywania:

      concrete

      a na lotnisku był zwykły

      бетон

      przez co wszystko zwariowało a piloci w pierwszej kolejności poza kolejnością.
      • jot-es49 Re: To wszystko przez to, że 22.11.10, 17:42
        No widzisz! To mnie zwykłego ruskiego agenta do szału doprowadza a co dopiero wyspecjalizowanego ruskiego agenta o ksywie "avtopiłot"!
    • joanna_on-line Re: Ruskie winne wszystkiemu! 22.11.10, 17:40
      jot-es49 napisał:

      > Przychylając się do szantażu y-k-w

      hehe widzę, że co najmniej dwie osoby na forum przejęły się małym szantażykiem y-k-w :D

      ale muszę przyznać jotesie, że to wyszło Ci wybornie:

      > I nie bacząc na gniewne okrzyki głupich amerykańskich, elektroniką amerykańską
      > wypchanych, współpracowników, na pozostałą załogę, generalicję, dysponenta i wszystkich pozostałych głośno zdrowaśkę odmawiających - z jednym zapamiętanym polskim słowem kuuuuu..waaaaaaa! rzucił się ku ziemi rodzinnej.
      • jot-es49 Re: Ruskie winne wszystkiemu! 22.11.10, 17:58
        Joanno! Y-k-w ma rację. Pisaliśmy tysiące postów na takie niewiarygodne i absurdalne tematy jak np. mgła w biały dzień czy wysokość decyzyjna albo też o jakiejś tam głupiej brzózce a poważnymi tematami nikt z nas się nie zajął.
        Jak właśnie tym, biednym, uśpionym sowieckim agentem, któremu przyszło działać w tak skrajnie trudnych warunkach.
        Wiem coś na ten temat z pobytu w Wiedniu bez znajomości niemieckiego! To było straszne! Musiałem gadać po rusku!
        A najstraszniejsze w tym wszystkim, że się dogadałem!
      • you-know-who Re: Ruskie winne wszystkiemu! 23.11.10, 03:45
        > z jednym zapamiętan
        > ym polskim słowem kuuuuu..


        jakie tam ono polskie! staro-slowianskie, a czasem to mam wrazenie ze praindoeuropejskie.
    • gat45 Rozpłakałam się ze wzruszenia 22.11.10, 18:13
      Piękna ta Twoja historia o wygnańcu, co do Ojczyzny-matki tęsknił ... Moja batystowa chusteczka z mereżką od łez mokra i szloch mną jeszcze wstrząsa.
      • jot-es49 Re: Rozpłakałam się ze wzruszenia 22.11.10, 18:20
        Gat daj spokój z tym płaczem! Ja mam tylko chusteczki jednorazowe!
        Nie wczuwaj się tak w los tego szpiona-ubijcy. Ja wiem duszę rozrywa żal, że nie możemy go postawić pod surowy osąd zespołu M.
        Może Jaruś wymierzyłby mu własnoręcznie sprawiedliwość... ze swojego maluśkiego pistolecika?
        • gat45 Re: Rozpłakałam się ze wzruszenia 22.11.10, 18:24
          Ja tam jestem kosmopolitka ze słowiańską czułostkowością w tle, więc jak mi opowiadają o takiej Miłości do Ojczyzny-Matki (obie przez duże Mmmmmmmm), to ja sobie płaczę i już. Dla jednej strony on szpion, dla drugiej może Konrad Wallenrod albo jaki inny Hans Kloss. O, ładne podejrzenie mi się tu ulęgło.
          • jot-es49 Re: Rozpłakałam się ze wzruszenia 22.11.10, 18:37
            Gat! Ooooo! Otóż to! Dzięki za konstruktywny wkład w teorię zbrodni! Teraz już wiem na pewno. To był Max Otto von Stierlitz - obecnie "kliczka" - "avtopiłot".
            No to mamy go już na widelcu.
            I nie płacz już więcej, bo mi wątek zamoknie!
            • gat45 Re: Rozpłakałam się ze wzruszenia 22.11.10, 18:41
              Już. Nawet chusteczkę wyżęłam starannie. Wątek masz suchutki i czyściutki.
              • jot-es49 Re: Rozpłakałam się ze wzruszenia 22.11.10, 18:44
                Dziękuję! No a co ze Sztyrlicem? No, wiesz - co mu wiosny mgniały! I tak siedemnaście razy.
                Co o nim sądzisz? Podejdzie na do spisku?
                • gat45 Re: Rozpłakałam się ze wzruszenia 22.11.10, 18:50
                  Ja bym jeszcze dorzuciła tego doktora, co to z ryżowiska w Japonii (albo w Chinach ???) nadawał. Jak mu było, no ! KIm pan jest, doktorze.... Za diabła nie mogę sobie przypomnieć. A tak by mi pasował do radiolatarni !

                  O, mam ! Sorge !
                  • jot-es49 Re: Rozpłakałam się ze wzruszenia 22.11.10, 19:12
                    Aha! Zatem wniosek nasuwa się oczywisty. W ten spisek jawnie zamieszani byli Chińczycy (albo Japończycy).
                    Jestem za Chińczykami - oni teraz są już wszędzie! No ich sztuczna mgła była trzy razy tańsza!
                    I motyw jakby był jaśniejszy! Wszak tam jeszcze komunizm jest! A z kim walczył dzielny nasz wojownik, no z kim?
                    A cholera, wszystko mi się królikuje - Kim jest gdzie indziej!
                    • gat45 Mam go, szpiona 22.11.10, 19:17
                      pl.wikipedia.org/wiki/Richard_Sorge
                      Czyli jednak z Japonii nadawał. Inna rzecz, że zapobiegliwe kraje powinny się ubezpieczyć przeciwko używaniu ich za przykład przez polskich polityków. Miała być druga Japonia - i Japonia popadła w kryzys głęboki. Tusk mówił o cudzie jak w Irlandii - i patrzcie, gdzie teraz Irlandia. Polscy politycy rzucają uroki ! Tfu !
                      • jot-es49 Re: Mam go, szpiona 22.11.10, 19:29
                        AHA! Dobra - dopisujemy Japonię. To są w ogóle podejrzane typy - wystarczy im spojrzeć prosto w oczy.
                        No a z tymi polskimi życzeniami to może i masz rację!
                        Jeden taki powiedział, że Prezydent gdzieś poleci... I sam został Prezydentem!
                  • jot-es49 Uzupełnienie 22.11.10, 19:18
                    Wypada uzupełnić tego Kima. Zupełnie do Jarka w okularkach podobny. No może nie z fizjonomii - z samouwielbienia na 100%.
    • igor_uk Re: Ruskie winne wszystkiemu! 22.11.10, 18:28
      jotes ,pamjetam jak na poczatyku lat 90-ch ubieglego wieku,z bylego ZSRR do Polski przyjeżdżało sporo kupcow po samochody produkcji radzieckiej.Kup[owali wszytko ,jak leci.Lady,Wolgi,Moskwiczy,Zaporozce,Kamazy,Zily,nawet traktory.,nakjwazniejsze bylo to,zeby byl MADE in USRR (cala sztuka polegala na tym ,ze ten sprzet byl zwolniony z cla). Wtedy wsrod "ruskich" powstal taki zarcik- czlowiek radziecki i wszystko co on wyprodukowal,musi byc pochowano w Ojczyznie. Tak i z tym autopilotem,a jak szerzej brac,to i cala Tutka wybrala sobie moment na powrot do domu,widac poczula-przyszedl jej czas.
      • jot-es49 Re: Ruskie winne wszystkiemu! 22.11.10, 18:42
        Aj Igor - ja miałem to samo. W Polsce kupiłem "Aleko" (jeśli pamiętasz to był Moskwicz tylko z podrasowanym "kuzowem"). Za to na zaprawce w Rosji było zbiegowisko, że ho ho!
        Ale remont kosztował mnie 200 baksów, za same oryginalne części!
        To byli czasy!
    • fan_xiecialuki Re: "Ósmy pasażer Nostromo" sie przypomina 22.11.10, 19:16
      Czy może on był siódmy? Już nie pomnę.
      • jot-es49 Re: "Ósmy pasażer Nostromo" sie przypomina 22.11.10, 19:35
        Fan - czekaj, czekaj! W naszym spisku on może mieć tylko nr 7. Choć w rzeczy samej był nr 8. Ale to nam psuje szyki.
        Natomiast "USS Ulysses Nostromo" - przyjmuję jako naciskacza i roznosiciela chińskiej, taniej mgły.
        Jeszcze parę postów - zrobimy zestawienie - wyślemy naszemu nadzwyczajnemu śledczemu - będzie miał zajęcie na kilka kadencji!
      • igor_uk Re: "Ósmy pasażer Nostromo" sie przypomina 22.11.10, 19:41
        Fan....,a jak sadzisz,czy na przebieg wypadku nie mogla miec wplyw ta zaraza ?
        Смоленская АЭС
        Czy na skutek kontrolowanego wyrzutu skierowanej wiazki protonow lub innego badziewia,nie mogli zaklucic dzialania przyrzadow pokladowych? Albo celna,jak strzal snipiera,wiazka promieniowania,oszolomila na jakijs czas zaloge Tutki,co doprowadzilo do katastrofy,chociaz slowo katastrofa w tym przypadku bylo by nie wlasciwe.
        • jot-es49 Re: "Ósmy pasażer Nostromo" sie przypomina 22.11.10, 20:58
          Igor - ta wiązka obudziła siódmego pilota z Nostromo. I to był amerykański pilot - coś w rodzaju TAWS.
          I to był ten ostateczny cios dla naszego szóstego pilota - tego auto - bo go Japońcy z Chinolami jako Sorge podstawili (a Gat - go obnarużyła) do Samary aby się zaszył wewnątrz ruskiego aby molestować biedaka i mu ubliżać - down, down, down.
          Na co on się wziął i zabił jak już wyżej pisałem.

          O rany jeszcze ciut, ciut i scenariusz dla Quentina Tarantino będzie gotowy!
          • igor_uk Re: "Ósmy pasażer Nostromo" sie przypomina 22.11.10, 21:05
            jotes,mnie jakos ten Sorge nie pasuje,bardziej przyzwyczil sie do - Рихард Зорге.
            • jot-es49 Re: "Ósmy pasażer Nostromo" sie przypomina 22.11.10, 21:17
              Igor! Przystaję na to ale należałoby jeszcze spytać Gat45 - to jej szpion, własnymi łzami wypłakany!
              • gat45 Z prawdziwą radością oddaję mojego Sorge 23.11.10, 18:46
                do dyspozycji Szanownej Forumowej Komisji. Tym bardziej, że zostałam na etapie pytania "Kim pan jest, doktorze Sorge" i mam nadzieję, że dociekliwa Komisja mi na nie odpowie.

                Wasz ci on jest !
                • jot-es49 Re: Z prawdziwą radością oddaję mojego Sorge 23.11.10, 19:16
                  Oj Gat! Zostałaś w tyle - daleko. Wykorzystaliśmy nie tylko Sorge, Japończyków, Chińczyków, USA i zatrzymaliśmy się ostatnio na spisku.
                  To był spisek obecny jak najbardziej na pokładzie tutki cały czas.
                  Spisok abarudowanija!
                  • gat45 Czytałam, czytałam :))) 23.11.10, 19:20
                    Ale kiedy wyczerpiemy radości spisku oprzyrządowania, to i mój Sorge się może do czegoś przyda. Na razie chowamy go do spiżarni na zaś. Kiedy, uchowaj Boże, Y-k-h znowu znajdzie się w stanie braku i niedosytu, to my mu wyciągamy Sorge i będzie jak znalazł.

                    Widzisz, jaka ze mnie przezorna gospodyni ?
                    • gat45 Aha, i jeszcze 23.11.10, 19:22
                      zwracam Twoją uwagę, że Abhwera zupełnie nie ruszona i w ogóle aspekt Odwiecznego Wroga z Zachodu jakby zaniedbany. Niemcy odłogiem leżą, jak się Polsce krzywda dzieje ? Nie do pomyślenia !
                      • jot-es49 Re: Aha, i jeszcze 23.11.10, 19:31
                        A to już Niemców odwołali z tej prezerwatywy czy jak jej tam? Kondoma!
                        • gat45 Re: Aha, i jeszcze 23.11.10, 19:33
                          Nie, kondominium nadal w mocy. I właśnie dlatego nie rozumiem, że nikt się na nie nie powołuje w aspekcie smoleńskim.
                          • jot-es49 Re: Aha, i jeszcze 23.11.10, 21:12
                            Wiesz co Gat! Zajrzałem do wątku Vobo, Igor mnie sprowokował a w wątku Igora Absurdello mnie dobił!
                            Ehh spiski, spiski...

                            A kuźwa honor to gdzie? Odwaga? Godność? Wszystko to zostało w smoleńskiej ziemi?
                            Do własnych błędów i zaniedbań się przyznać, choć to trudne - to honorowe.
                            Nawet godnie karę ponieść - to odwaga!
                            Wskazywanie palcem na innych - to nie my - to oni..... Smród na cały świat. Hańba!

                            Przepraszam cię! Poniosło mnie nieco!
                            • gat45 Re: Aha, i jeszcze 23.11.10, 21:55
                              Rozumiem Twoje "poniesienie" ... Mutatis mutandis kiedy niedługo po katastrofie pojawiły się doniesienia, że sąsiedzi chceli zlinczować rodzicow kpt Protasiuka, to ja sobie myślałam, że gdybym była Martą Dubieniecką to bym do nich poszła i z matką pilota popłakała wspólnie. To też honor, godność i te inne tam takie wstydliwie zapomniane wartości :(((
                              • szerszen0 Re: Aha, i jeszcze 23.11.10, 23:52
                                kiedy niedługo po katastrofie pojawiły się doniesienia, że sąsiedzi chceli zlinczować rodzicow kpt Protasiuka

                                naprawdę coś takiego mogło mieć miejsce? tzn wierzę, że takie pogłoski słyszałaś, ale nie mogę uwerzyć, że tak mogło być. Smutne to.
                                • jot-es49 Re: Aha, i jeszcze 24.11.10, 04:32
                                  Draga szerszen! W Katopolsce, gdzie na każdym kroku każdy katopolak zionie wręcz miłością do bliźniego swego, gdzie Kowalski wiśniewskiemu całkowicie bezinteresownie gwoździem porysuje samochód bo kupił sobie nowszy, lepszy, gdzie mój pies może sr*ć pod oknem sąsiada ale tenże kłótnik i awanturnik nie może słowa powiedzieć, w Naszym Kraju - wszystko jest możliwe. Wszystko jest dopuszczalne pod jednym wszak warunkiem, że nie dotyczy to akurat nas!
                                  Tak więc droga szerszen - twoje zdziwienie wywołuje moje zdziwienie, że w ogóle masz prawo się dziwić!
                                  ;-)
                    • jot-es49 Re: Czytałam, czytałam :))) 23.11.10, 19:25
                      Naturalnie, że widzę!
                      Jak mawiają Rosjanie: "na wsiakij pożarnyj słuczaj"!

                      Zawsze warto mieć coś w zapasie, jakiegoś trupa w szafie!
                      Nomen - omen!
                      • gat45 Re: Czytałam, czytałam :))) 23.11.10, 19:32
                        No to dawaj, za tę moją gospodarność ! Mam flaszkę szampana w odpowiednich warunkach temperatury, ale nie lubię pić w tych takich wąskich i wysokich, bo toto nic tylko się wywraca. Mam musztardówki. Stabilne. Otwieramy ?
                        • jot-es49 Re: Czytałam, czytałam :))) 23.11.10, 19:48
                          Nu dawaj! Co prawda bąbelki drapią mnie w nos ale mam tu resztki smętne Black Label to mogę machnąć za twoją gospodarność i nasz spisek!
                          Cholera, tylko musztardówek nie mam! Ale nic to - z kielonka też wejdzie!
                          Na zdrowie - za wszystkie spiski i za ich właścicieli - obyśmy nie spisieli!
                          • gat45 Re: Czytałam, czytałam :))) 23.11.10, 19:52
                            Żeby nam się dzieci samolotów nie czepiały !
      • you-know-who Re: "Ósmy pasażer Nostromo" sie przypomina 23.11.10, 04:05
        > Czy może on był siódmy? Już nie pomnę.

        o nostromo pisal wczesniej nasz joseph conrad. nieslychany fasio. nie cierpial: socjalizmu, demokracji, idei rownosci ludzi, moralnosci i paru inych rzeczy. do konca zycia jak mowil po angielsku, to ludzie mysleli ze mowi po francusku albo po polsku. mimo to, pewnego dnia postanowil ze plywanie po oceanach robi sie nudne i ze bedzie teraz pisac powiesci; zostal najpoczytniejszym pisarzem angielskim modernizmu. odrzucil oferte parlamentu ang. dot. pasowania na rycerza jej krolewskiej mosci.
        • jot-es49 Re: "Ósmy pasażer Nostromo" sie przypomina 23.11.10, 17:08
          Czyżbyś sugerował, że jak przejdziemy na angielski to da się z tego sklecić poczytną (czyt. opłacalną) powieść takiego powiedzmy, nowego tryndu "political real fiction"?
          • you-know-who Re: "Ósmy pasażer Nostromo" sie przypomina 23.11.10, 18:19
            tak sobie mysle, co pocznie niedlugo jaro, tak politycznie podoby do conrada. moze zacznie pisac... w prasie polonijnej? w chicago jest uwielbiany, a z ang. u niego gorzej znacznie..
            • jot-es49 Re: "Ósmy pasażer Nostromo" sie przypomina 23.11.10, 18:45
              On po angielsku nie może bo jest prawdziwym Polakiem-patriotą. Zresztą po polsku też nie za dobrze mu wychodzi! On będzie przemawiał!
              Jak mu się uda zmienić Konstytucję i wprowadzić obowiązek słuchania!

              Wiesz! Przypomniał mi się taki stary ruski dowcip. Siedzi Sasza przed telewizorem i patrzy a tam przemawia tow. Breżniew. Zdenerwował się nieco i przełączył na drugi kanał. Tam też Breżniew, na trzeci - Breżniew, na czwarty - jakiś mundurowy siedzi i patrzy mu prosto w oczy. Sasza zgłupiał i pyta - co się tak gapisz? A on mu na to: Oj Saszka, Saszka tow. Breżniew ci się nie podoba, że tak przeskakujesz z kanału na kanał?
    • you-know-who jot-es! 23.11.10, 03:55
      szczerze? bardzo dobra hipoteza.
      ale jest jedno prostsze wyjasnienie: nie chec spoczecia na ziemi ojczystej zadecydowala, tylko to drugie o czym wspomniales: nieznajomosc jezykow.

      autopilot przed zasnieciem zapamietal nieopatrznie jako polecenie to, co udalo mu sie zrozumiec z rozmowy pilotow w j. polskim, o cieplej *posadce* (szykowanej dla generala)!

      a byla to maszyna to choc durna, to pamietliwa jak czort.
      • you-know-who Re: jot-es! 23.11.10, 04:29
        ... no tak, ale w jaki sposob byl to spisek? tu chyba nikt nie wierzy w zwyczajne
        nieporozumienie w wykonaniu autopilota.

        aby nadac jego dzialaniu wymiar spiskowy, zasuguruje tu inny scenariusz. musial go kiedys obrazic jeden z blizniakow. to moglo nie byc nic osobistego pod adresem tego konkretnego modelu! cos w stylu "popatrz tu, takimi autopilotami rosja zabija, i to dodam ze nie pojedynczo". ale uraz gdzies w maszynie pozostal, a odnowil sie i doprowadzil do jej przegrzania na widok spoznionego lecha, tego feralnego poranka. (to z kolei nie bylo z powodow politycznych, autopiloci zwyczajnie nie cierpia niepunktualnosci.)
        • jot-es49 Re: jot-es! 23.11.10, 06:38
          Y-k-w! No przecież my nawet zielonego pojęcia nie mamy jakie uczucia kłębią się w tych obwodach scalonych, w tych wszystkich ROMach i RAMach autopilota.
          Natknąłem się kiedyś w prasie na zdjęcie naszego bełkotka za sterami tutki. Kto wie co on mu nagadał? Może np. zadał to swoje pytanie nt. zwierzchnictwa albo kto jest ważniejszy?
          A to wkurzyć to może nawet autopilota, który miejsce swoje zna i obowiązki. A, że ruski go programowali to i nauczyli walić w dach i gadać "tak toczno!" na najbardziej idiotyczne polecenia - to nie wpływa jednak pozytywnie na psychikę!
          A z tą niepunktualnością to rzeczywiście masz rację. Nikt normalny nie zniósł by ciągłych zmian - a to 6.30 a to 7.00 i na koniec 7.23 - no szlag może trafić kondensator!
          No i z tą "posadką" to mogło być "niedorozumnienije". Posadka za wielką wodą - a tu tuman! I to nie jeden!
          Naturalnie mam na myśli rosyjskie określenie mgły a nie to co wszyscy macie na myśli! A, fe! Tak nie można!

          A z drugiej strony to te ruski takie przebiegłe, że swoją winą obarczają autopiloty! Nawet za te zabójstwa na pęczki.

          A co do spisku. Ich było kilka na pokładzie. Np. spisok abarudowanija i drugije!
          • you-know-who Re: jot-es! 23.11.10, 08:18
            > spisok abarudowanija

            no wlasnie, tak bym zakwalifikowal dzialanie autopilota!
            • you-know-who a masz jakis link do dowodu rzeczowego? 23.11.10, 08:24
              wszystkie inne spiski sa prawdopodobne ale nie udowodnione, ten moze byc pierwszym udowodnionym, czarno na bialym, spiskiem oprzyrzadowania.
              • jot-es49 Re: a masz jakis link do dowodu rzeczowego? 23.11.10, 08:33
                Postaram się go jakoś spreparować, a na razie przesyłam ci ÓSMEGO pilota satelitarnego.
                • you-know-who Re: a masz jakis link do dowodu rzeczowego? 23.11.10, 08:54
                  ok.

                  no zobacz, tez to sie zgadza:
                  AP zapamietal posadke bez slowa dopolniiel'no, za to w kontekscie generala. czyli
                  (a) lecial w dol bez wahania (to tylko wysokosciomierze mialy skakac, teraz juz rozumiemy, ze nie tylko z prostego przerazenia ze dochodza do zera, ale tez swietnie wiedzac o spisku oborudowanija na pokladzie tu-154.)
                  (b) gdyby general nie wlazl do kabiny, AP nie skojarzylby go blyskawicznie z domniemana komenda 'posadka'. blasik zapewne nieswiadomie uruchomil spisek oprzyrzadowania.

                  • you-know-who Re: a masz jakis link do dowodu rzeczowego? 23.11.10, 09:19
                    dodakowo, zgadza sie tez i to:

                    spisek przyrzadow na pewno nie ograniczal sie do autopilota i wysokosciomierzy, braly w nim udzial i inne instrumenty, prawdopodobnie do spisku w samarze dodano elementy amerykanskie. (teraz gru i cia scisle wspolpracuja, to wiadomo.) nie wszystko, co prawda, bylo dograne. np., jak slusznie zauwazyla cato-zuzka, samolot nie sluchal/nie rozumial tawsa gadajacego po angielsku, a ten wypaplal ze ziemia sie zbliza, krzyczal ostrzegawczo. na szczescie dla zamachowcow piloci totalnie olali amerykanina.

                    w tym kontekscie latwo tez zrozumiec nastepna rzecz: dlaczego obecnie bolszewicy przytrzymuja i nie udostepniaja polskim sledczym pelnej dokumentacji. bo tam spisek jest dokladnie opisany od A do Я.
                    • jot-es49 Re: a masz jakis link do dowodu rzeczowego? 23.11.10, 16:50
                      Tak więc y-k-w, dzięki wybitnej pomocy wszystkich, którzy w tym naszym panelu wzięli udział - dowiedliśmy, że w rzeczy samej był to spisek. Mało tego międzynarodowy spisek z udziałem USA jak najbardziej.
                      Trzeba więc trio Macierewicz, Fotyga i Kurtyka odprawić do Afganistanu. Talibowie bowiem dokładnie znają i ruskich, i amerykosów. Lata walki zrobiły swoje.
                      Przewodników w Afganistanie Antek swoich ma! Tych harcerzyków, których tam wysłał po rozwiązaniu WSI.
                      Problemów nie będzie! Powinni tylko uważać na sojusznicze siły zbrojne, bo te ubiją zanim zdążą się usprawiedliwić!
    • jot-es49 A jednak moja teza była słuszna! 28.05.13, 07:30
      Dowodów możecie poszukać u A..., N..., ZZ..., AW.... i u innych aktywistów ZwS.
Pełna wersja