Byłem przy każdej trumnie - ks. Błaszczyk

23.11.10, 12:03
Polityka opubliowała na swych stronach wywiad z księdzem Henrykiem Błaszczykiem, który w wydaniu papierowym był dostępny 2 tyg. temu.

Fragmenty:

Część rodzin kwestionuje obecnie identyfikacje, są nawet wnioski o ekshumację. Ksiądz też ma dziś wątpliwości, uważa, że identyfikacje nie były prawidłowe?

Nie mam najmniejszych wątpliwości. Dokonano ogromnego wysiłku dla zachowania najbardziej uczciwej metody identyfikacji ciał. Ten proces mógł trwać bardzo długo, ale Rosjanie, mając doświadczenie wielu katastrof lotniczych, we współpracy z polską grupą, naszymi patologami, ekspertami od kryminalistyki, przeprowadzali z wielką starannością cały proces identyfikacji, który rozpoczynał się od momentu dostarczenia materiału zdjęciowego, genetycznego, od opisów, które powstały w momencie przesłuchiwania rodzin. To wszystko wprowadzane było do programu komputerowego, który zbierał w całość wszystkie informacje.

Po siedmiu miesiącach wzbiera fala pretensji – do Rosjan, do polskich władz, do rządu, premiera, podważa się uczciwość identyfikacji, sekcji zwłok. Co ksiądz sobie myśli, słysząc to wszystko?

Przede wszystkim widzę rodziny, które nie mogą do końca przeżyć w spokoju, godnie swojej żałoby. Dla większości z nich to jest właśnie ciągłe powracanie do tych najtrudniejszych chwil, identyfikacji, sekcji, to przymuszanie ich do ciągłego przywoływania najtragiczniejszych chwil i obrazów ich życia, to jest torturowanie ich pamięci.

Przymuszanie przez kogo?

Przez media, polityków, osoby, które w sposób świadomy, dla różnych – także politycznych lub komercyjnych – celów odwołują się do tego trudnego momentu identyfikacji. Proszę mi wierzyć, gdyż wspólnie z psychologami nadal pracuję z grupą rodzin, że ta niemożność przeżycia żałoby i zamknięcia pewnego jej okresu powoduje ogromny ból i uniemożliwia spojrzenie w przyszłość. Powinni iść naprzód, a przymusza się ich do powrotu w trudną przeszłość

Cierpią? Oburzają się?

Czują coraz większy gniew, niezgodę, ale też bezsilność wobec sytuacji, gdy ta smoleńska gra toczy się nadal. Bardzo często towarzyszy im też lęk przed oceną środowiska. Członkowie rodzin tych, którzy zginęli, boją się, że nieustanne przypominanie, komentowanie, otaczanie katastrofy sensacjami zaczyna sprowadzać ich bliskich do formy produktu na sprzedaż, co odziera śmierć z godności. Pytanie o sekcje mnie po prostu zdumiewa, doprawdy nie wiem, czemu ma ono służyć.

To odpowiem: polityce, podejrzeniom, że nie wszyscy zginęli w wyniku katastrofy, to ksiądz przecież wie. Niektóre rodziny mówią: chcemy protokół sekcji, bo nie wiemy, dlaczego zginął mój mąż, syn. Są wnioski o ekshumację. Ksiądz wszystko widział. Jaki sens miałaby ekshumacja?

Nie znajduję go. Mam w pamięci obraz tych dwóch ciał, o których ekshumacji się mówi, i nie mam tu żadnych wątpliwości.

To ma być ekshumacja w celu ustalenia przyczyny śmierci. Co z tego ksiądz rozumie?

Rozumiem to w ten sposób, że w pytania, które zadają mi niektóre rodziny, wpisana jest jakaś obawa, lęk, zbudowany zresztą na przyzwoleniu, aby osoby niegodne, nieliczące się z ludzkim cierpieniem, budowały obraz innej przyczyny śmierci niż uszkodzenia wielonarządowe powstałe w wyniku katastrofy. Czasem pytano mnie, czy widziałem rany postrzałowe, ślady po duszeniu. Na miłość boską, ktoś, kto stawia taką tezę, upowszechnia ją i zaraża nią bliskich ofiar, opinię publiczną, dokonuje niebywałej agresji, już nie tylko wobec rodzin, ale wobec społeczeństwa.

Jeżeli jedna z matek, dotknięta bólem, mówi o przylocie jakiegoś innego samolotu i jego wylocie poza teren katastrofy, o podkładaniu ciał, to proszę sobie wyobrazić, jakiej agresji musiano dokonać na wyobraźnię tej matki właśnie tworzeniem i utrwalaniem nieprawdziwych obrazów i hipotez, że ona dopuszcza myśl, iż to może być prawda.

Kim musi być człowiek, aby zadawać takie cierpienia matce? Rozmawiałem z bliskim współpracownikiem pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który jako pierwszy z Polaków był na miejscu katastrofy, w kilka minut po uderzeniu samolotu w ziemię. Opisywał mi ten samolot, obrazy ciał, które widział w jednym miejscu. Sugerowanie, że we wraku nie było siedzeń, że nie było ciał, wpływa na reakcję rodzin, na ich lęk, w jaki sposób ich najbliżsi zginęli. Odbiór takich informacji jest bardzo indywidualny. Nie wolno w ten sposób igrać z ludźmi, to jest haniebny proceder.

Ksiądz był przy zamykaniu trumien w Moskwie?

Przy każdej.

reszta:

www.polityka.pl/kraj/rozmowy/1510386,1,wywiad-ksiadz-mowi-o-identyfikacji-ofiar-katastrofy-smolenskiej.read
    • wujaszek_joe no popatrz, koniu 23.11.10, 12:06
      niby ksiądz, a tu jednak zdrajca Narodu Polskiego
      :)
      • nieslusznie.zabanowany.kon Re: no popatrz, koniu 23.11.10, 12:13
        Niestety, zmanipulowany, a może i agent. Tak jak ten, który tablicę pod pałacem prezydenckim święcił, tak jak Pieronek i kilku innych. Cóż, nawet i wśród najlepszych znajda się jakieś czarne owce.
    • lackzadek Re: Byłem przy każdej trumnie - ks. Błaszczyk 23.11.10, 12:08
      To jest KSIĄDZ, a nie jakiś "ojciec" Tadeusz.
      Szacunek.
    • scoutek Re: Byłem przy każdej trumnie - ks. Błaszczyk 23.11.10, 12:39
      rewelacyjny wywiad, świetny człowiek
      • nieslusznie.zabanowany.kon Re: Byłem przy każdej trumnie - ks. Błaszczyk 23.11.10, 12:44
        po prostu - normalny.
    • damakier1 Re: Byłem przy każdej trumnie - ks. Błaszczyk 23.11.10, 17:46
      Czytałam ten wywiad już w wydaniu papierowym, oglądałam i słuchałam też księdza Błaszczyka w Kropce u Moniki Olejnik. Tak sobie pomyślałam, że może szkoda, że taki wywiad nie ukazał sie zaraz po katastrofie, może uprztomniłby niektórym, co się naprawdę wydarzyło, zapobiegłby niektórym reakcjom i złym emocjom. Tak pomyślałam w pierwszej chwili, ale jednak chyba nic by to nie dało, bo na złą wolę sie nie poradzi.
      W każdym razie mam wielki szacunek i uznanie dla księdza Błaszczyka. Szkoda, że głos takich księży jest tak mało słyszalny w polskim kościele.
      • tojabogdan ma świętą rację autor wątku 23.11.10, 21:12
        ma świętą rację autor wątku, że normalność, przyzwoitość, uczciwość nas zadziwia w tym perwersyjnym świecie
      • niegracz a po co tam był ? 23.11.10, 21:23
        przy sekcjach zwłok to powinni byc polscy specjalisci sadowi

        ksiadz byc moze wiele wie o duszy
        niewiele

        niczego co byłoby przydatne dla sledztwa i okreslenia przyczyn katastrofy nie był w stanie zauwazyc

        ten wywiad z ksiedzem
        po tylu miesiącach
        to troche taki krolik z kapelusza
        wyciany w ramach zadymy propagandowej
        • tojabogdan ja to po co tam był ? 23.11.10, 21:33
          to ty tego nie wiesz?
          wałęsasz się, nieumiałku, po tym forum od miesięcy, zabierasz głos na niemal każdy temat, a nie wiesz, po co on, ten ksiądz, tam był?
          Powinieneś pójść do kąta, a nawet i klęczeć na grochu w kącie przez godzinę (była taka kara kiedyś w szkołach), może byś bardziej uważał na lekcji. Poza tym wyjmij wreszcie rączki spod kołdry!
        • igor_uk czy moze ktos ? 23.11.10, 21:48

          czy moze ktos przekazac niegraczu ten fragment wywiadu ksiedza:

          Ten proces mógł trwać bardzo długo, ale Rosjanie, mając doświadczenie wielu katastrof lotniczych, we współpracy z polską grupą, naszymi patologami, ekspertami od kryminalistyki, przeprowadzali z wielką starannością cały proces identyfikacji

          Poniewaz ten debilek nie rozumie jezyka pisanego,albo czyta tylko naglowki,dla tego co jest istotnego ,z jego punktu widzenia,ja wytluscil.Tylko jest eden problem,on nigdy nie odpowiada na moi pytania,podejrzewam ze wpisal mnie naliste wrogow i zrobil "niewidzialnym",nu chyba ze czuje sie tak cieki,ze nie smie ze mna dyskutowac (he,he).

          Aler jak by tam nie bylo,przekazcie mu ten cytat.
    • niegracz Re: Byłem przy każdej trumnie - ks. Błaszczyk 24.11.10, 20:00
      Dujanina Baradowzga
      od początku lansuje (nie wiedzieć czemu) rosyjska wersję
      - o nacisku decydentów i błedach pilotów

      skompromitowała się ( co odnotowałem na forum)
      gdy Polakom zrzuciła hipokryzję -gdyż dmagają się tego i owego od Rosjan w sprawie śledztwa a przeceiz sami też nie regaują w terminie na oczekiwania prokuratury rosyjskiej


      ks.Blaszczyk to tez człowiek
      ten człowiek usiłuje tu wciskać kit( wespoł z Dujanina Baradowzgą)
      dlaczego to robi - nie wiadomo

      I tak:
      Rozmawiałem z bliskim współpracownikiem pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który jako pierwszy z Polaków był na miejscu katastrofy, w kilka minut po uderzeniu samolotu w ziemię. Opisywał mi ten samolot, obrazy ciał, które widział w jednym miejscu

      jedna pani drugiej pani:
      do tej pory nie było żadnej relacji Polaka , który by widział ciała ofiar katastrofy w pierwszej godzinie po ...



      Co do samej misji:

      - Dlaczego min. Kopacz wystapiła o właczenie ksiedza do zespołu lecącego do Smoleńska
      skoro w Polsce mamy rozdział Państwa i Koscioła



      Jezeli osoby wierzące wystapiłyby o taką pomoc to już prędzej w ramach sytuacji nadzwyczjnej Rząd miałby prawo tak postapic//

      Jakie były zadania, kompetencje księdza?

      - Kto dał mu polecenie czy przyzwolenie by oglądał ciała w kostnicy ?

      Czy pytał rodzin czy sobie tego zycza ?

      itd
    • tojabogdan o wyższości księdza rydzyka nad księdzem 25.11.10, 19:12
      o wyższości księdza rydzyka nad księdzem błaszczykiem jest tak oczywista, jak o wyższości wielkiej nocy nad świętami bożego narodzenia
      • niegracz Dujanina Baradowzga się kompromituje 01.12.10, 17:26
        ksiaz Błaszczyk:
        Rozmawiałem z bliskim współpracownikiem pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który jako pierwszy z Polaków był na miejscu katastrofy, w kilka minut po uderzeniu samolotu w ziemię. Opisywał mi ten samolot, obrazy ciał, które widział w jednym miejscu. Sugerowanie, że we wraku nie było siedzeń, że nie było ciał, wpływa na reakcję rodzin, na ich lęk, w jaki sposób ich najbliżsi zginęli. Odbiór takich informacji jest bardzo indywidualny. Nie wolno w ten sposób igrać z ludźmi, to jest haniebny proceder.

        Ksiądz był przy zamykaniu trumien w Moskwie?

        .
        taka sensacja
        [pierwsza osoba z Polski która( rzekomo) byla na miejscu katastrofy
        w kilka minut po nie

        która widziała ciała ofiar w kilka minut po..
        I co?
        Dujanina Baradowzga w ogóle nad tym sie nie zatrzymuje
        nie pyta: A kto to jest ?
        Jak ta osoba się przedostała na miejsce katastrofy , które zostało otoczone kordoenm funkcjonariuszy.
        Czy ta osoba była przed słuzbami rosyjskimi?
        etc

        cisna się dziesiątki pytąń
        ale Dujaniny Baradowzgiej to nie interesuje

        spłodziła wywiad z propagandową tezą

        fakty jej nie interesują

        tworzy fakty ale medialne

        ..
        Fizyka osłów i baranów z forum Gazeta.pl:
        W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała - przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i]
        tak twierdzą: qwakacz , jorl , fan_xciecialuki, tojabogdan, absurdello , maccard, maxikasek ,state.of.independence ,
        cranmer, kzet69,jot-es49
Pełna wersja