niegracz
26.11.10, 09:40
w sprawie katastrofy:
- po informacji o katastrofie
- premier winien zadzwonic do Putina
(i przekaząc że
dla dobra śledztwa
do czasu przyjazdu polskich śledczych
nie nalezy niczego ruszac na miejscu katastrofy
-ze wysyła dwie ekipy jedna samolotem druga samochodami które bea na miejscu w ciagu kilku godzin
- że upoważania będącego na miejscu oficera
do udziału w zabezpieczeniu miejsca wypadku
gdyby
z jakichś wględów Putin próbowal odmówić
Tusk mogł zastosować chwyty znane ze sztuki negocjacji
i z lekka zdziwiony powtarzać ze to
dla dobra sledztwa
dla wspolnego dobra itp.
i infomowac że już wydał dyspozycje i ekipy śedczych i specjalistów z medycyny sądowej
sa w drodze