samolot - metody sabotażu dla początkujących

16.12.10, 23:35
1) bomba
używana gdy:
- nie ma dostępu do samolotu stojącego na lotnisku lub w hangarze i jedynym sposobem jest umieszczenie czegoś w bagażu
- celem jest wywarcie presji politycznej poprzez zastraszenie ludności
2) zmajstrowanie czegoś w mechanizmach samolotu
metoda stosowana gdy:
- sprawcy mają możliwość dostępu do samolotu, oraz ewentualnie gdy chodzi o
- upozorowanie katastrofy
W zasadzie można to zrobić psując jakieś urządzenie lub instalując odbiornik fal radiowych uruchamiający jakiś przerywacz odcinający dopływ prądu do czegoś lub jakieś inne urządzenie zmieniające działanie czegoś w samolocie. Może to nawet być coś mechanicznego, jak chociażby silnik krokowy stosowany w modelarstwie.
Urządzenie może zostać uruchomione przy pomocy nadajnika przez kogoś znajdującego się w pobliżu miejsca lądowania. O telefonach satelitarnych nie wspominając. Chociaż to drugie ziększa niebezpieczeństwo wykrycia.
Właściwie jedynym choć poważnym problemem jest dostanie się do wnętrza samolotu na lotnisku lub w jakimś hangarze. Całą resztę można nawet kupić w sklepie z modelami zdalnie sterowanymi i dla elektroników hobbystów.
    • zbulwersowany_muchomorek Re: samolot - metody sabotażu dla początkujących 16.12.10, 23:39
      W zasadzie można coś takiego zrobić bez udziału wspólnika w miejscu lądowania. Urządzenie może zostać uruchomione przez coś, co włącza się tylko przed lądowaniem. Chociażby mechanizm powodujący wysuwanie się podwozia.
      • absurdello Nic tak nie cieszy badających katastrofę 17.12.10, 23:56
        jak znaleziony w całości lub fragmentach serwomechanizm modelarski (Hitec, Futaba ;) nie opisany w dokumentacji samolotu ... bardzo ułatwia rozwiązanie odpada zastanawianie się na co pilot się patrzył i czego nie widział ...

        Jest tylko problem, jak na razie nie znaleziono w/w serwomechanizmu ;)
        • zuzkazuzka111 Re: Nic tak nie cieszy badających katastrofę 18.12.10, 00:02
          absurdello napisał:

          > Jest tylko problem, jak na razie nie znaleziono w/w serwomechanizmu ;)

          a skąd to wiesz?
          Czytałeś jakieś oryginalne dokumenty dotyczące tej sprawy?
          A może znaleziono?

          A o której polski samolot wystartował z Warszawy?
          Wiesz chociaż to?
    • madameblanka Re: samolot - metody sabotażu dla początkujących 16.12.10, 23:41

      wszystko pięknie ładnie tylko po co zabijać prawie sto osób żeby zabić 'małego'?
      Równie dobrze mógł zjeść coś "ciężkostrawnego", mógł niefortunnie uderzyć główką o klamkę u drzwi, potknąć się o dywan, zginąć po drodze do sejmu itd itd....możliwości 'bezbombowych' jest mnóstwo.

      • zbulwersowany_muchomorek Re: samolot - metody sabotażu dla początkujących 16.12.10, 23:51
        Tam zginęło o wiele wiecej niż "mały". Mogł zginąć też drugi Kaczyński gdyby nie zamienił się z Wassermanem. A po co zabijać przy okazji aż tyle niewinnych osób ? A po co nie ? Bo kogoś takiego być może nie obchodziłyby te niewinne osoby. Poza tym to sugeruje przyczyny obiektywne, a nie czyjeś działanie.
    • zbulwersowany_muchomorek Re: samolot - metody sabotażu dla początkujących 16.12.10, 23:54
      Opcja pasażera zamachowca - samobójcy tutaj raczej odpada.
      No i można też sobie wyobrazić działanie jakichś sił zagranicznych, niekoniecznie przeciwników politycznych w kraju. Żeby przy okazji skłócić wszystkich i zasiać wzajemne podejrzenia. Chociaż wydaje się to mniej prawdopodobne.
      • tojabogdan to wszystko było już tu przerabiane 18.12.10, 00:04
        to wszystko było już tu przerabiane, sto tysięcy różnych wariantów teorii spiskowych,
        na to nie ma najmniejszych dowodów
        ale właśnie ten brak dowodów inspiruje wyobraźnię
        • zaplutykarzelupa Re: to wszystko było już tu przerabiane 18.12.10, 00:25
          to wszystko było już tu przerabiane, sto tysięcy różnych wariantów teorii naciskow i bledu pilota,
          na to nie ma najmniejszych dowodów
          ale właśnie ten brak dowodów inspiruje wyobraźnię
          • zbulwersowany_muchomorek Re: to wszystko było już tu przerabiane 18.12.10, 01:45
            Nie ma żądnych dowodów. Ale samolot jest gigantyczny w porównaniu do jakiegoś małego przerywacza z mikroodbiornikiem. Ponadto na początku jakieś fragmenty były zabierane nawet jako relikwie przez pielgrzymów. Bylki też archeolodzy którzy czegoś szukali.
            A przecież wystarczyłoby taki <b>mechanizm wyznakować chociażby jakimś radioaktywnym izotopem</b>, stosowanym w laboratoriach, który każdy może wynieść.
            Potem nawet najmniejszy odbiornik, przerywacz, serwomechanizm można by znaleźć nawet po ciemku przy pomocy jakiejś sondy do mierzenia promieniowania.
            To tylko przykładowe rozwiązanie problemu usunięcia dowodów sabotażu.
            • zbulwersowany_muchomorek Re: to wszystko było już tu przerabiane 18.12.10, 01:47
              Oczywiście radioaktywnego izotopu należałoby tam umieścić sporo, tak żeby dało się to wykryć z paru metrów.
              • zbulwersowany_muchomorek Re: to wszystko było już tu przerabiane 18.12.10, 02:07
                Do wyznakowania najlepszy byłby izotop emitujacy promieniowanie gamma, tak żeby była wieksza szansa na znalezienie takiego urządzenia nawet za jakąś cienką przeszkodą.
                Wykorzystanie fluorescencji raczej odpada, bo takie coś musiałoby być na wierzchu żeby dało się zauważyć po oświetleniu.
                • zbulwersowany_muchomorek Re: to wszystko było już tu przerabiane 18.12.10, 03:10
                  Jeszcze jedno. Przerywacz i serwomechanizm zostałyby użyte przez amatorów. Profesjonaliści na pewno znają też inne sposoby ingerencji w działanie mechanizmów samolotu przy pomocy czegoś zainstalowanego na pokładzie.
                  W każdym razie każdy debil może łatwo zauważyć, że można coś takiego zrobić na tysiąc sposobów.
                  • zbulwersowany_muchomorek Re: to wszystko było już tu przerabiane 18.12.10, 03:46
                    W przypadku rosjan byłoby to wyjątkowo trudne do przeprowadzenia, bo musieliby przewidzieć którym samolotem polecą kaczory. I coś zmajstrować właśnie w tym. A nie drugim TU-154. Albo mieć możliwość usunięcia tego mechanizmu lub zmodyfikowanego jakiegoś podzespołu również z drugiego samolotu, który nie rozbił się.
                    No i polityczne konsekwencje w przypadku wykrycia czegoś takiego ... Poza tym to nie II wojna światowa, kiedy decydowały się losy i kształt Polski, sytuacja międzynarodowa jak i w Rosji jest też zupełnie inna. Chociaż dalej mają imperialistyczną mentalność, co ostatnio daje się zauważyć po próbach wchłonięcia Ukrainy i Białorusi. Jednak mimo wszystko przyjmując hipotezę zamachu, o wiele bardziej podejrzani wydają się krajowi wrogowie polityczni, liczący na schowanie się za antyrosyjskimi stereotypami.
          • zbulwersowany_muchomorek Re: to wszystko było już tu przerabiane 18.12.10, 03:07
            Jedyne co zmniejsza prawdopodobienstwo takiego przebiegu wydarzeń jest wymóg wystąpienia mgły. Przynajmniej na pierwszy rzut oka tak to wygląda. Chociaż nie wiadomo, co byłoby przy dobrej widoczności.
            • tojabogdan przy odpowiednim nastawieniu 18.12.10, 22:12
              przy odpowiednim nastawieniu wszystko mogło być celowe, nawet mgła, trzeba tylko mocno w to wierzyć.
              Swego czasu pewien szwajcarski hotelarz poświęcił niemal całą swoją aktywność życiową na pisanie historyjek o naszych zamierzchłych kontaktach z cywilizacjami pozaziemskimi. Chociaż wielokrotnie udowodniono mu plagiat, siedział nawet w więzieniu, chociaż żadna z jego historii nie znalazła żadnego potwierdzenia w faktach, facet sprzedał ponad 60 milionów książek na całym świecie, nie licząc wpływów z filmów, telewizji.
              A więc? Wniosek jest jasny. Wcale nie chodzi o to, że prezentowane historyjki muszą opierać się na prawdzie. Ważne jedynie, że jakoś się tam trzymają (wewnętrznie) kupy i że się je sprzeda, tak czy inaczej.
              Niedawno zakończył się we Francji proces, w którym chodziło o wyjaśnienie przyczyn katastrofy samolotu "concorde". Nie było wtedy mgły, wydaje się, że wszystko było niemal od początku jasne, ale sprawa ciągnęła się dziesięć lat!
              • madameblanka Re: przy odpowiednim nastawieniu 19.12.10, 21:12

                > Niedawno zakończył się we Francji proces, w którym chodziło o wyjaśnienie przyc
                > zyn katastrofy samolotu "concorde".

                no toczył się tak długo bo francuzi chcieli zwalić wszystko na Continental. A moim zdaniem to wina bezwzględna kontrolerów.
                • tojabogdan należy rozszerzyć krąg winnych tamtej katastrofy 19.12.10, 21:16
                  przynajmniej na tuska i putina, a od dzisiaj jeszcze łukaszenkę (jak się odmienia jego nazwisko?
                  • madameblanka Re: należy rozszerzyć krąg winnych tamtej katastr 19.12.10, 21:28

                    hehe " kto wygra wybory na Białorusi i dlaczego właśnie Łukaszenka?"

                    oni tam muszą lać opozycję żeby utrudnić głosowanie, u nas sama się zamota.

                  • igor_uk Re: należy rozszerzyć krąg winnych tamtej katastr 19.12.10, 21:41
                    bogdan,nie wiem jak w polskim,ale w rosyjskim nazwiska konczace sie na "O" nie odmieniaja sie.
                    Lukaszenko zawsze,w kazdej odmianie bedzie Lukaszenko.Moze dla tego wygrywa ciagle wybory?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja