niegracz
31.12.10, 15:11
Tak przypuszczałem , ale teraz po wypowiedziach Millera jest to jasne:
\Polska strona w ogóle nie bada katastrofy-
przyjmie to co Rosjanie podadza na tacy.
Polskie śledztwo dotyczy wyłacznie okolicznosci dotyczących przygotowania organizacyjnego,
konwersacji w trakcie lotu interpretacji prawa etc.
Dlatego polskiej komisji nie jest potrzebny wrak
ani zadna dolumentacja z miejsca katastrofy.
Cy tam wystapiła jakś usterka techniczna,
czy moze pekł jakis element wskutek zmeczenia materiału
- komisja a prori zakłada ze wszsytko było sprawne.
Komisja w ogóle nie zastanawia sie jakim cudem samolot o tyc rozmiarach
robi półbeczke na wysokosci 6-8 m nad ziemia - choc fizycznie nie jest to mozliwe.
Zgodnie z ustaleniami ze stroną rosyjska komisja zajmuje się jedynie przygotowaniem takiego komunikatu koncowego aby wiekszośc gawiedzi była usatysfakcjonowana.