No to mamy trop: wyraźne ślady manipulacji FDR...

12.01.11, 18:05
Zastrzegam się: nie pretenduję do miana eksperta - owszem, mam trochę wiedzy technicznej i trochę doświadczenia, od strony informatycznej nawet nie tak mało. Są to więc tylko moje pierwsze wrażenia z lektury tego dość żałosnego śmiem twierdzić "raportu". Spójrzcie na stronę 64 [wersji angielskiej] ...

No to mamy trop:
wyraźne ślady prawdopodobnej manipulacji FDR - konkretnie zniszczenia części danych na taśmach, które choć były 'w dobrym stanie', to okazuje się nagle, że (wg raportu) zawierają dużą liczbę brakujących danych [the quality of the recorded data is unsatisfactory with a large number of missing data (failures)]. Kto te dziwy wytłumaczy?


****
Prawdziwe logo PO
    • etta2 Re: No to mamy trop: wyraźne ślady manipulacji FD 12.01.11, 18:10
      Nie wiesz? Tusk z Putinem wdarli się do siedziby MAK i co niewygodne, świadczące o spisku, wykasowali, podarli i zniszczyli. Te maszyny do sztucznej mgły poszły na złomowisko, a świadków dobijania ofiar...wywieziono do łagrów, nie odezwą się do końca życia.
      • anwad Re: No to mamy trop: wyraźne ślady manipulacji FD 12.01.11, 18:35
        O właśnie, to też ważna sprawa - co z filmem Koli, który ukazał się kilka godzin po katastrofie, na którym słychać było strzały.
        • mietowe_loczki Re: No to mamy trop: wyraźne ślady manipulacji FD 12.01.11, 18:45
          To ten Kola, który według dwudziestoczterogodzinnych salonowców nie żyje?
        • venus99 Re: No to mamy trop: wyraźne ślady manipulacji FD 12.01.11, 18:45
          zespół chrobowy Macierewicza ustalił,że strzelano z osobistej broni Putina więc na polecenie Tuska wykasowano tę sprawe.
        • mietowe_loczki Re: No to mamy trop: wyraźne ślady manipulacji FD 12.01.11, 18:46
          I kto ustalił, że w filmie słychać strzały?
        • sclavus Re: No to mamy trop: wyraźne ślady manipulacji FD 12.01.11, 19:23
          Szczały?
          Gdzie i po co?
          ... może chciały ugasić???
      • venus99 Re: No to mamy trop: wyraźne ślady manipulacji FD 12.01.11, 18:44
        nie należy zapominać o promieniach kosmicznych.tej kwestii też nie wyjasniono.
    • anwad Re: No to mamy trop: wyraźne ślady manipulacji FD 12.01.11, 18:34
      No to kolejny niszczony dowód. Wcześniej brak nagrania z wieży kontroli lotów, bo ponoć taśma zacięła się i nic się nie nagrało, choć Klich ją przesłuchiwał...
      O brakujących nagraniach w czarnych skrzynkach i zagłuszających szumach, zniszczonym wraku nie wspominam...
      • tw_wielgus Re: No to mamy trop: wyraźne ślady manipulacji FD 12.01.11, 19:08
        Daleki jestem od snucia jakichkolwiek teorii spiskowych, doszukiwania się drugiego dna.
        Podstawowe ustalenie MAK można przyjąć za zgodne ze stanem faktycznym jeżeli przyjmiemy fakt sprawności technicznej samolotu za pewnik.
        Niemniej to co przedstawili i to o czym "zapomnieli" stawia rzetelność ich ustaleń pod znakiem zapytania.
        Z raportu wynika niezbicie, że na rosyjskich lotniskach nie ma kontrolerów lotów a jeżeli są to nie ponoszą oni absolutnie żednej odpowiedzialności za wspomaganie pilotów w procesie przyziemiania maszyny...
        Klich stwiedził ( w wywiadznie dla RMF), że komenda "horyzont" została przez kontrolerów podana zbyt późno. Jego zdaniem gdyby podano ją na wysokości decyzyjnej ( 100m) do katastrofy by nie doszło.
        Trudno mówić o jakimś celowym działaniu, być może kontrolerzy żle odczytali wysokość samolotu. Niemniej unikając wyjaśnienia tych wątpliwości rosjanie sami dają przyczynek do puszczenia wodzy fantazji.
        • anwad Re: No to mamy trop: wyraźne ślady manipulacji FD 12.01.11, 19:28
          Zadziwiasz mnie. Masz wątpliwości.
          • tw_wielgus Re: No to mamy trop: wyraźne ślady manipulacji FD 12.01.11, 19:37
            Nie po raz pierwszy, zadziwiam.
            W tej chwili mamy już dokument a nie poruszamy się w sferze domysłów, przypuszczeń i medialnych insynuacji.
            Z przedstawionej dokumentacji wynika, że brakuje paru rozdziałów, które mogą być istotne w ustalaniu przyczyn.
            • anwad Re: No to mamy trop: wyraźne ślady manipulacji FD 12.01.11, 19:45
              Zauważ jak wiele osób tutaj nie ma żadnych wątpliwości co do raportu MAK. Prawie wszyscy. Dlaczego?
              Cieszę się, że zacząłeś myśleć. Zaczynasz być sobą.
      • headh-unter Re: No to mamy trop: wyraźne ślady manipulacji FDR 12.01.11, 19:11
        anwad napisała:

        > No to kolejny niszczony dowód. Wcześniej brak nagrania z wieży kontroli lotów,
        > bo ponoć taśma zacięła się i nic się nie nagrało, choć Klich ją przesłuchiwał..

        Tak? Klich ją przesłuchiwał? Bo teraz mówią (jak czytałem), że urządzenie naagrywające
        "się zacięło" i... nic się nagle nie nagrało.

        > O brakujących nagraniach w czarnych skrzynkach i zagłuszających szumach, zniszc
        > zonym wraku nie wspominam...

        W tym jednym punkcie, o którym mowa na str.66 jest być może właśnie dowód zamazania wykasowania takich danych o pracy niektórych urządzeń samolotu (np.ciągu silnika, położenia sterów etc etc) które mogłyby dowodzić, że ciąg wydarzeń prowadzących do katastrofy był inny, że coś w nim pominięto lub sfałszowano). Np. można by potwierdzić lub wykluczyć to, co mówi naoczny rosyjski świadek ostatniej fazy lotu, że "słyszał i widział jak samolot nagle zwiększył obroty 'na całą moc', próbując wzbić się na większą wysokość... prawda czy nie?
        Odczytanie zarejestrowanych danych FDR o zmianie ciągu silników powinno to natychmiast rozsztrzygnąć? No, właśnie - chyba, że nagle zamiast danych jest tam tylko puste miejsce po nich.

        ****
        Prawdziwe logo PO
        • anwad Re: No to mamy trop: wyraźne ślady manipulacji FD 12.01.11, 19:27
          headh-unter napisał:

          > anwad napisała:
          >
          > > No to kolejny niszczony dowód. Wcześniej brak nagrania z wieży kontroli l
          > otów,
          > > bo ponoć taśma zacięła się i nic się nie nagrało, choć Klich ją przesłuch
          > iwał..
          >
          > Tak? Klich ją przesłuchiwał? Bo teraz mówią (jak czytałem), że urządzenie naagr
          > ywające
          > "się zacięło" i... nic się nagle nie nagrało.

          "A pana taktyka miękkiego wyciągania informacji przyniosła efekty?

          Owszem, niedługo po katastrofie otrzymaliśmy nagrania rozmów na wieży, nie tylko to, co mówili do mikrofonów, ale także to, co mówili do siebie. W dodatku zapisy rozmów telefonicznych: i to w dwie strony. To znaczy, że słychać to, co oni mówią, np. do Moskwy, i co Moskwa odpowiada. Jeszcze wtedy Rosjanie byli otwarci. Materiały zostały przekazane do komisji, którą kieruje pan minister Jerzy Miller".

          Źródło: www.rp.pl/artykul/576992.html

          > > O brakujących nagraniach w czarnych skrzynkach i zagłuszających szumach,
          > zniszc
          > > zonym wraku nie wspominam...
          >
          > W tym jednym punkcie, o którym mowa na str.66 jest być może właśnie dowód zamaz
          > ania wykasowania takich danych o pracy niektórych urządzeń samolotu (np.ciągu s
          > ilnika, położenia sterów etc etc) które mogłyby dowodzić, że ciąg wydarzeń prow
          > adzących do katastrofy był inny, że coś w nim pominięto lub sfałszowano). Np. m
          > ożna by potwierdzić lub wykluczyć to, co mówi naoczny rosyjski świadek ostatnie
          > j fazy lotu, że "słyszał i widział jak samolot nagle zwiększył obroty 'na całą
          > moc', próbując wzbić się na większą wysokość... prawda czy nie?
          > Odczytanie zarejestrowanych danych FDR o zmianie ciągu silników powinno to naty
          > chmiast rozsztrzygnąć? No, właśnie - chyba, że nagle zamiast danych jest tam ty
          > lko puste miejsce po nich.

          Pozostaje pytanie, czy polska Służba Kontrwywiadu Wojskowego ma te informacje. Nie orientuję się, czy są to informacje z FDR:

          "SKW śledziła parametry lotu Tu-154 do Smoleńska. – Był monitorowany, bo była to maszyna wojskowa – twierdzą rozmówcy „Rz”. Informacje, które wpływały do SKW, były zbliżone do tych przesyłanych przez zwykłe urządzenia GPS. Były to dane m.in. o położeniu maszyny, jej wysokości i prędkości.

          Z ustaleń „Rz” wynika, że SKW najprawdopodobniej już w momencie katastrofy posiadała też nagrania m.in. rozmów pilotów samolotu z wieżą kontroli lotów. Wojskowe służby mają bowiem tajną stację nasłuchową. SKW nie chce jednak oficjalnie komentować sprawy".

          Źródło: www.rp.pl/artykul/463737.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja