(Nie)prawdopodobne Brednie

15.01.11, 00:08
Pobieznie zerknalem na brrrr.....beee (zaraz sie wyrzygam) poroniony plod generalicy (proponuje "raport" nazywac w skrocie PPG) i nadal nie widze wyjasnienia, dlaczego piloci schodzili na 20 metrow nie widzac ziemi. Wszedzie slowko "prawdopodobnie" i dalej jakies poronione tlumaczenia psychologiczne autorstwa chyba voba albo innego absurdella.
    • zaplutykarzelupa Re: (Nie)prawdopodobne Brednie 15.01.11, 00:12
      Powtarzem ten post, zeby byla jakas dyskusja nad zasadniczym problemem, w innym watku przerodzilo sie do w pyskowke.
    • hal9000 Dlaczego? 15.01.11, 00:14
      nadal nie widze wyjasnienia, dlaczego piloci schodzili na 20 metrow nie widzac ziemi

      W więc oświeć nas - dlaczego??
      • zaplutykarzelupa Re: Dlaczego? 15.01.11, 00:33
        Nie wiem, raport tez tego nie mowi na sto procent, ale paskudnie sugeruje, szeroko uzasadniajac, ze byla to wina pilotow, zamiast jak to sie podaje w przypadku wypadkow drogowych napisac tylko jedno zdanie:
        "Samolot z niewiadomych przyczyn (najbardziej prawdopodobny jest blad pilotow) kontynuowal znizanie az do zetkniecia z ziemia".
        Ja na miejscu ruskich bym to tak napisal, oczywiscie zupelnie sie nie zgadzam co do winy pilotow, moim zdaniem nadal powinny obowiazywac wszystkie mozliwe hipotezy przyczyn katastrofy, lacznie z zamachem.
        • leser.1 Re: Dlaczego? 15.01.11, 14:59
          Jedna z możliwych hipotez:
          Gen.Błasik przebywający w kabinie pilotów i nie przypięty do fotela traci równowagę (wcale nie z powodu 0.6) i ląduje gdzieś na przyrządach.
          Zanim się pozbierał i powstał - utrudnił dostęp pilotom do jakiegoś ważnego wskaźnika, bądź przełącznika.
          To i tak b.łagodna hipoteza.
    • you-know-who mysl sam, albo.. 15.01.11, 08:27
      przeczytaj moj watek :-)

      to nie byl swiadomy wybor zejsica na 20m, mialo byc w zamierzeniu 40-50m, tuz pod chmury. juz zaczeli wyrownywac, ale za malo zdecydowanie i teren ich docisnal - super klasyczny cfit.


      ps. rok przed tym jak zdalem egzamin na licencje w watsonville, ca,
      byl lekko podobny wypadek. tam kreci sie, przeskakujac przez czesto zamglone gory santa cruz sporo malo doswiadczonow zoltodziobow. i co N lat ktorys z nich robi szczura (scud running) liczac ze przejdzie przelecz pomiedzy chmura a ziemia.
      • zaplutykarzelupa Re: mysl sam, albo.. 15.01.11, 11:37
        Ja rozumiem, ze takie numery moga se robic piloci zwinnych awionetek, ale duzy samolot pasazerski we mgle? Trzeba byc ciezko chorym na glowe i na dodatek pilotowac samemu.
        Z tymi gorami santa cruz - po co sie tak robi? Oszczednosc benzyny, czasu, czy brak pulapu malych samolotow?
        • absurdello Tyle, że jak się wsłuchać te rozmowy w końcówce, 15.01.11, 14:36
          to można odnieść wrażenie, że oni byli pewni, że mają zapas przestrzeni pod sobą i robią odejście bez pośpiechu (przynajmniej na początku) ... ładodne ruchy sterem w miejscu gdzie już powinni mocno wyhamowywać opadanie ...

          To trochę wygląda jakby oni nie spodziewali się, że tam się teren będzie tak gwałtownie podnosił i po przegięciu toru (i tak już spóźnionym) lecieli za płasko
          • igor_uk Re: Tyle, że jak się wsłuchać te rozmowy w końców 15.01.11, 14:48
            Pawel,ale ty zalozyles ze oni napewno wiedzieli o tym,ze oni wiedza,ze sa w "dziorze".Skad to twoje przekonanie? Jak by wiedzieli,ze wlatuja do wawozu,do dalsze ich dzialania wskazuja na jedno,ze mieli zamiar sie rozbic.
            Pawel,mnie zaczyna wydawc sie,ze zaczynasz wszystko naginac do swojej wersji,ze oni tylko chcieli natsraszyc kaczynskiego i pokazac Blasiku,ze zrobili wszysko co jest mozliwe,zeby dokonac ladowania.
            Mnie ta twoja wersja od samego poczatku wydaje sie absurdalna,o czym wiele razy do ciebie pisalem.
            Protasiuk naprawda probowal wyladowac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja