umciaciarumcia
18.01.11, 20:57
W jak fatalnym stanie musi być polskie wojsko, skoro "najlepsi z najlepszych" nie potrafią zamieniać metrów na stopy i oddają kał na procedury ustawiając standardowe ciśnienie, żeby ich wycie TAWSa nie wkurzało. Taką armię, to by nawet watykańskie siły zbrojne rozwaliły. Wstyd.
Czytałem komentarze z różnych stron. I na GWnie i na salonie. Z dystansem podchodziłem do MAKowskiego raportu. Przez jakiś czas hipoteza zamachu wydawała się być do przyjęcia. Aż do dzisiaj. Dzisiaj na własne uszy usłyszałem jak pilot pyta: "1500 metrów to ile to jest stóp". Na kilkanaście (albo ~dziesiat) sekund przed przywaleniem w glebę słychać jak wszyscy rzucają się do okien i wypatrują pasa. A przyrządy zostawili samym sobie.
Przecież ta elyta lotnictwa odchodziła w automacie na lotnisku bez ILS-a, bo nigdy wcześniej na takim nie lądowali, to skąd mieli wiedzieć, że to nie działa? A kasiory na symulator nie było.
Po prawdzie to zaczynam się zgadzać z Anodiną, że wieża nic tu nie zawiniła. Oczywiście samolot NIE BYŁ na kursie i ścieżce, ale nawet jakby był, to i tak by odchodzili w automacie...
Pan Generał, który rzekomo był w kokpicie, zasłużony pilot, dowódca sił powietrznych też nie wiedział, że bez ILS-a automat nie działa. To jak w tym starym dowcipie: co wie student, magister, docent, doktor, i w końcu co wie profesor.
Odnośnie polskiego "RZĄDU" i polskich "EKSPERTÓW": nieudolność i ciotowatość Polaków jest porażająca. Pracownicy MONu zupełnie serio mówią: 17 kwietnia przegraliśmy sobie nagrania na swoje laptopy.
Aż nie wiem co napisać. Chyba tylko TO się nadaje.
Ludzie. Wy stoicie na samej górze w hierarchii tego państwa. I wy sobie taką katastrofę przegrywacie na laptopa. Pewnie u Saszy w piwnicy. A potem z tego nagrania robicie swój raport. I w gazetach czytam, że wam się sekundy nie zgadzają.
Na miejscu rodzin ofiar wystosowałbym pozew zbiorowy przeciwko państwu polskiemu.
Gdyby psychiatra z MON-u miał chociaż odrobinę honoru, to złożyłby dymisję już w 2008 r. No ale ja rozumiem, dużo się zarabia i fajnie mieć władzę.