Jak się w Rosji naprowadza samoloty.

19.01.11, 15:03

10:28:27: Kierownik Lotu (KL): Nie przespać go, z kursem 40 idzie, żeby go na czas zawrócić. gdzie on, k...a, teraz?

10:29:05: KL: Tak, tak, tak, tak, k...a, gdzieś powinien być.

10:29:20: KL: Job twoju mać, wszystko jedno, k...a 10:29:31: KL: Odpowiedział.

10:29:34: KL: Gdzie ten 25 kilometr, jeszcze nie zobaczyłem.

10:29:38: Nieznana osoba (NO): Ty go nie widzisz, tak?

10:29:39: KL: Tak, przepadł.

10:29:48: KL: O jest, widzę, 20 kilometrów


--------------------------------------------------------------------------------

10:40:55: KL: Kontrola wysokości, horyzont.

10:40:59: KL: Ile można czekać?

10:41:02: KL: Odejście na drugi krąg.

10:41:07: KL: Odejście na drugi krąg.

10:41:09: KL: Gdzie on jest?

10:41:11: Odejście na drugi krąg.

10:41:14: KL: K...a, no gdzie on jest?

10:41:16: Kierownik Strefy Lądowania: Ch.. go wie, gdzie on jest.
10:41:18: KL: 101.

10:41:20: KL: Job twoju mać!

10:41:21: Płk Nikołaj Krasnokucki: Jeb... ty w d..., k...a
10:41:24: Płk Krasnokucki: Moim zdaniem, k...a

10:41:31: KL: K...a

10:41:34: KL: 101.

10:41:38: Kranoskucki: K...a!

10:41:44: KL: 101.

10:41:48: Krasnokucki: K...a, rzucajcie tam straż, dokąd k...a!

10:42:16: Krasnokucki: K...a mać.

10:42:18: Krasnokucki: No, k...a.

10:42:21: KL: 101, PLF.

10:42:22: Krasnokucki: K...a!

10:42:30: KL: PLF, 101.

10:42:38: NO: Dowiedz się przynajmniej, doleciał czy nie do radiolatarni, gdzie on?

10:42:42: NO: Przeszedł radiolatarnię, tak?


10:42:45: NO: Już, przeleciał bliższą radiolatarnię, bardziej po lewej… wzdłuż drogi, gdzieś.

10:42:48: KL: PLF, 101

10:42:49: Judin: Obok bliższej spadł, bardziej na lewo od drogi.

10:42:56: NO: Na drugi krąg zaczął odchodzić, potem spadł.

10:43:03: KL: K...a!!!
    • tw_wielgus Re: Jak się w Rosji naprowadza samoloty. 19.01.11, 15:04
      To tak ku bliższej informacji jak działą rosyjska wersja ILS, bo wielu forumowiczów się o to dopytywało.
      • absurdello Pytanie co nasi mieli na pokładzie, że 19.01.11, 20:11
        "nie wiedzieli", że lecą ścieżką 5 stopni zamiast 2.67 i, że nad dalszą stacją są ponad 400m zamiast 300m ?

        Dziwne te, że 7 kwietnia piloci W TYM SAMYM MIEJSCU, też byli ponad 400m nad stacją (zamiast 300) i też schodzili niestandardową ścieżką 3.5 stopnia.

        Poza tym jak Rosjanie mogli ich odesłać ze 100m, jak to jest decyzja pilota, a poza tym Rosjanie nie mieli odczytu wysokości ani piloci im nie podawali informacji o swojej wysokości ?
    • ae911truthorg Naprowadza się jak zwykle 19.01.11, 15:47
      i mało kto ginie przy tym z winy kontrolerów.

      Judin: Obok bliższej spadł, bardziej na lewo od drogi.
      >
      > 10:42:56: NO: Na drugi krąg zaczął odchodzić, potem spadł.

      Pomijając złe tłumaczenie.
    • leser.1 Re: Jak się w Rosji naprowadza samoloty. 19.01.11, 16:28
      Myślałem, że to wiedzą wszyscy.

      Otóż na progu pasa startowego (to nie jest próg w kontekście ościeżnicy) stoi sowiecki marynarz (replikant takiego samego jak na "Aurorze" i "Potiomkinie").
      W lewej ręce dzierży młot, a w prawej - sierp.
      Gdy samolot dolatuje w pobliże progu, marynarz zaczyna wykonywać tymi narzędziami pewne tajemnicze ruchy.
      W założeniu miały być one tożsame z semaforem, ale kto to wie ile rzetelnych informacji można przekazać, gdy młot zahaczy o ostrze sierpa?
      Do dziś pozostała aktywna jedynie funkcja odstraszająca tej metody.
      Działa wyłącznie na pilotów z silną motywacją na przetrwanie.
      Po prostu, chcąc uniknąć kontaktu z wariatem - odlatują na inne lotnisko.
      W Smoleńsku też taki pacan stał na progu, ale z powodu mgły kapitan Protasiuk go nie dostrzegł.
    • you-know-who xubs - bardzo bezpieczne lotnisko! 19.01.11, 17:50
      w ciagu swego istnienia (teraz to tylko pol-istnieje) nie bylo tam zadnych katastrof
      oprocz chyba jednej, jak an-12 mial oblodzenie spadl na podejsciu, a wiec nic wspolnego z naprowadzaniem, no i w 2010, tez glownie wina pilota.

      to naprawde godne podziwu, porownuje to z lotniskami ktore znam i nie moge sie nadziwic jak swietnie mozna przy pomocy podstatawowego sprzetu naprowadzac, podchodzic, ladowac.

      ale w rzeczy samej, to nie jest paradoks. od dokladnosci przyrzadow i liczby guziczkow wazniejsze jest zeby wiedziec dokladnie jak sprzet obslugiwac, jakie sa reguly. chyba mielismy tego przyklad. nasz tu-154 mial za duzo nowoczesnych guziczkow, stad lecial na automatach wszelkiego rodzaju. nie dosc ze mu to nie pomoglo, to jeszcze mocno zaszkodzilo.

      • absurdello Problem jest pewnie w tym, że inni piloci jak im 19.01.11, 21:13
        się mówi, że "warunków do lądowania nie ma", to nie sprawdzają osobiście czy to zdanie ma jakiś sens, a poza tym:

        - latają po nakazanych ścieżkach, nawet jeżeli są one nie najświeższe,
        - jak kontroler mówi "odejście na drugi krąg", to pilot odchodzi a nie siada (jak np., ten z Jaka, który lądował na siłę a potem jeszcze kolegów zachęcał)
    • ws21 Tak...... 19.01.11, 20:30
      A chcesz w zamian cytat jak ginie polski katolik? Bo u nas wszyscy katolicy. Kapelanów wojsku więcej niż szeregowców.
      Mi tam bardziej odpowiadało pożegnanie życie komunstycznego pilota Ił-62.
      Jakie czasy, taka kultura.
Pełna wersja