Fałszywka - książka o "katastrofie"

22.01.11, 11:33
gdyby to nie był zamach, po co ktoś miałby tworzyć fałszywe fantazje na ten temat?

"Nasz Dziennik": To nie o. Henryk Pietraszewicz jest autorem książki "Katastrofa smoleńska. Dzień po dniu, godzina po godzinie". Taka osoba nie istnieje, informuje gazeta. Paulini z Jasnej Góry podkreślają, że nie mają nic wspólnego z tą publikacją.

Książka uwiarygodnia rosyjskie tezy dotyczące przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem. Wykorzystuje w tym celu autorytet Jasnej Góry. Publikacja wydawnictwa Sfinks sp. z o.o. z Częstochowy ukazała się w grudniu. Rzekomy autor o. Henryk Pietraszewicz nie jest zakonnikiem. Pod tym pseudonimem kryje się osoba świecka, ustalił "Nasz Dziennik".

- Jest to bardzo dziwna publikacja - zaznacza w rozmowie z gazetą Zuzanna Kurtyka, wdowa po prezesie IPN, który zginął w katastrofie rządowego Tu-154M. - Jeżeli miałabym ją podsumować, to powiedziałabym, że została ona spreparowana, napisana pod dyktando rosyjskich służb specjalnych - mówi.

- W książce jako motto wykorzystano fragment tekstu kazania przeora Jasnej Góry o. Romana Majewskiego. Wszystko to jest bardzo mylące i sugeruje, że treści z uwagi na podbudowę religijną są wiarygodne. Tymczasem nic bardziej mylnego, bo treść publikacji jest polityczna, a książka promuje rzede wszystkim stronę rosyjską, premiera Putina i jego rząd, jak również rząd premiera Tuska - dodaje Kurtyka.

Z rozmów z osobami, które zapoznały się z tą książką, wynika, że lektura ma prowadzić do wniosku, jakoby to presja prezydenta Lecha Kaczyńskiego i błędy załogi samolotu, a nie ewidentne zaniedbania rosyjskich kontrolerów doprowadziły do katastrofy z 10 kwietnia, pisze "Nasz Dziennik".

wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/tajemnicza-publikacja-o-katastrofie-smolenskiej,1,4119130,wiadomosc.html
    • jarek.pierr.do.lee Re: Fałszywka - książka o "katastrofie" 22.01.11, 11:44
      dobra,przekonałaś mnie ,to był zamach .Putin z Tuskiem.
      • polazrski Re: Fałszywka - książka o "katastrofie" 22.01.11, 11:50
        Tak twierdzi pani Kurtyka. A co na to, dla rownowagi, pani Hejke?
    • you-know-who czytasz książki?! 22.01.11, 23:51
      zuzcatgraczu, powiedzialas kiedys ze wiesz dokladnie kto jest winien, nie wiesz jak i co tam zostalo zrobione, ale wiesz na pewno, ze byl to zamach rosyjski poniewaz jestes z okreslonej orientacji . hmm.

      czy masz tak nieprzemozona potrzebe ""rozumienia"" wszystkiego co sie dzieje w kategoriach walki ideologicznej? (jesli wstecznictwo, antyrosyjskosc i antygermanizm tych moherow mozna nazwac gornolotnie ideologia, bardziej to wyglada na dolegliwe uposledzenie). jestes doprawdy engelsem mlodziezy wszechpolskiej.
      • state.of.independence Re: czytasz książki?! 23.01.11, 00:30
        Y-k-w, żeby się nie okazało, że ona czyta książki tak samo jak kilka uczennic, których dyskusję podsłuchałam na ulicy. Otóż sprawa poszła o "Krzyżaków" z których dziewczyny na niezapowiedzianej kartkówce dostały po jedynce. Wśród wszelkich przyczyn takiego stanu rzeczy było między innymi to, że (zdaniem tych młodziutkich dziewcząt, bo na pewno nie moim) książka była niezrozumiała, niemoralna, miała podteksty homoseksualne - bez przerwy rycerze dopytywali się nawzajem, któremu stanął, a któremu nie stanął...

        Ponieważ ja tę książkę czytałam za czasów zarówno młodości poprzedniej jak i obecnej, oglądałam również kilka razy film to zdobyłam czym prędzej egzemplarz powieści i zanurzyłam się w lekturze. Przez pół książki nic... W końcu dotarłam do przełomowego momentu, gdy Maćko wrócił z jakiegoś dłuższego wyjazdu, a Zbyszko wypytywał go mniej więcej tak:
        - Stryju, to w Malborgu byliście? A Lichtensteina pozywaliście? I stanął wam w końcu?

        No i od tego momentu się zaczęło... Okazało się, że nie stanął Maćkowi, nie stanął sławnemu Zawiszy Czarnemu ani jego bratu, nie stanął Zyndramowi z Maszkowic, ani innym sławetnym rycerzom... Lichtenstein rzecz jasna... Do pojedynku z nimi nie stanął... A dziewczyny myślały, że co inne - naiwne to i niewinne ;-p

        P.S. Nie zdziwiłoby mnie, gdyby któraś z tych dziewczyn okazała się naszą Zuzką ;-)
        • joanna_on-line Re: czytasz książki?! 23.01.11, 00:39
          state.of.independence napisała:
          . Otóż sprawa poszła o "Krzyżaków" z których dziewczyny na niezapowiedzianej kartkówce dostały po jedynce. Wśród wszelkich przyczyn takiego stanu rzeczy było między innymi to, że (zdaniem tych młodziutkich dziewcząt, bo na pewno nie moim) książka była niezrozumiała, niemoralna, miała podteksty homoseksualne - bez przerwy rycerze dopytywali się nawzajem, któremu stanął, a któremu nie stanął...
          > (...)
          W końcu dotarłam do przełomowego momentu, gdy Maćko wrócił z jakiegoś dłuższego wyjazdu, a Zbyszko wypytywał go mniej więcej tak:
          > - Stryju, to w Malborgu byliście? A Lichtensteina pozywaliście? I stanął wam
          > w końcu?

          >
          > No i od tego momentu się zaczęło... Okazało się, że nie stanął Maćkowi, nie stanął sławnemu Zawiszy Czarnemu ani jego bratu, nie stanął Zyndramowi z Maszkowic, ani innym sławetnym rycerzom...

          ło jeeeezu State - uprzedzaj pls - prawie się udławiłam ze śmiechu :D :D :D
          • state.of.independence Re: czytasz książki?! 23.01.11, 00:57
            No, ja mam bogate doświadczenie z młodzieżą :-)))

            Ty się nie udławiłaś, a teraz wyobraź sobie mnie: najpierw podsłuchałam dyskusję dziewczyn, która była znacznie dłuższa niż moja relacja. Potem książkę godzinami czytałam, a jak doszłam do tych pikantnych momentów to ze śmiechu zaczęłam gryźć okładkę, złapałam pierwszą lepszą kartkę i zaczęłam ścinkami zakładać, w każdym miejscu w którym komuś nie stanął... Lichtenstein do pojedynku.

            Od tego czasu "Krzyżacy" to moja ulubiona powieść erotyczna, jedyne lekarstwo na problemy życiowe i wszelkie smutki ;-ppp
            • zak_szirak genialne sa tez dziewczyny : 04.04.11, 13:56
              Jagienka,
              ktora swoimi posladkami orzechy lupala ... ;-)

              a Zbycha co jakis czas lapaly 'Ciagoty'
        • qwakacz Re: czytasz książki?! 23.01.11, 00:41
          State - w fragmencie który przytoczyłeś nic o pojedynku nie pisze, to juz dodałeś od siebie. Tam wyraźnie pada pytanie : czy ci stanął ? Tak więc w sporze między iczennicami a ciałem pedagogicznym powinieneś się zachować obiektywnie jak MAK . Stwierdzić tylko to co napisał SIenkiewicz .
          • state.of.independence Re: czytasz książki?! 23.01.11, 01:05
            Ja myślę, że chodzi jednak o stawanie do pojedynku. Sprowokowałeś mnie i wyciągnęłam tych "Krzyżaków" z półki. Między innymi mam tam taki fragment wypowiedziany przez Maćka:
            "Jużci nie chciał wyznaczyć zroku ni Zawiszy, ni Powale, ni Paszkowi, ale jeśli go wobec samego mistrza, wszystkich komturów i gości za gębę porwę, a wąsy i brodę mu wyszarpnę - to przecie stanie."

            No o jakimż innym stawaniu mowa tu była jak nie o pojedynku w obecności mistrza i innych rycerzy? Nie słyszałam o żadnym innym stawaniu... po publicznym wyszarpaniu owłosienia(???)
            • absurdello A czy rozpoczynanie dysputy, od 23.01.11, 04:06
              "Wystaw pan sobie", to nie pogranicze pornografii ? ;))
              • state.of.independence Re: A czy rozpoczynanie dysputy, od 23.01.11, 18:35
                I co? Facet do faceta tak powiedział? No kurdeeee... ;-)
                • yoma Re: A czy rozpoczynanie dysputy, od 04.02.11, 13:40
                  Nie po raz pierwszy staje mi, rzekł był marszałek Zych... :D
                  • state.of.independence Re: A czy rozpoczynanie dysputy, od 04.02.11, 14:40
                    A to widzę, że żadna nowość z tym stawaniem. Widać tak się po "polskiemu" mówi :-)
        • gat45 State, nie mogłam się powstrzymać 24.01.11, 19:46
          i wyniosłam ten tekst na inne forum (na które zresztą serdecznie zapraszam) : forum.gazeta.pl/forum/f,89075,Forum_ze_Dworum.html
      • zuzkazuzka111 twoja potrzeba 23.01.11, 07:22
        czytania moich wpisów i odpowiadania na nie jest zaiste warta nagrody.
        :-)))
      • zuzkazuzka111 Re: czytasz książki?! 04.02.11, 06:45
        czapko pilotko, masz za małe buciki?
    • qwakacz Re: Fałszywka - książka o "katastrofie" 23.01.11, 00:07
      zuzkazuzka111 napisała:

      > po co ktoś miałby tworzyć fałszywe fantazje na ten temat?


      Zuzka to jest bardzo dobre pytanie które powiinaś skierować do Naszego Dziennika jako niedoścignionego twórcy wielu fantazji ukazujących się nakładem tego dziennika . Chyba nie muszę ich tutaj punktować - przejrzyj numery archiwalne.
    • ukayalii Re: Fałszywka - książka o "katastrofie" 23.01.11, 02:04
      A nie można tej kreeeetynki po prostu usunąć z forum? Albo potraktować jak niebyt i nie odpowiadać na jej pierdoły? Czy zawsze musi znaleźć się ktoś, kto chce polemizować z przygłupem?
      • you-know-who Re: Fałszywka - książka o "katastrofie" 23.01.11, 05:44
        rozmawiamy z zuzcatem, bo bywa smutno i czasem nam nie staje.. wesolych tematow.
        • vandermerwe Re: Fałszywka - książka o "katastrofie" 23.01.11, 08:53
          "Ksiazka dobra, wartka akcja tylko bohaterow za duzo" powiedzial jeden pacjent do drugiego pacjenta w zakladzie zamknietym, gdyz dyskutowali na temat ksizki telefonicznej.
          W tym przypadku sytuacja jest troche inna. Akcja mrozaca krew z wylach, bohater jeden ( el presidente) ale autorow bez liku.

          Pozdrawiam
          • tojabogdan à propos, "Stachu, spuść się na mnie!" 23.01.11, 19:02
            czyli kolejna zagadka literacka
            kto to powiedział (bo do kogo, wiadomo, do Stacha), dla ułatwienia, nie powiedziała to ani pani I. Łęcka, ani pani H. Stawska
            • yoma Re: à propos, "Stachu, spuść się na mnie!" 04.02.11, 13:41
              Nie pamiętam, ale pamiętam "Spuszczam się na waszmości..." :)
              • absurdello Ale przedtem waszmości musiał powiedzieć ... 04.02.11, 21:27
                "Wystaw Pan sobie .." ;)))
                • state.of.independence Re: Ale przedtem waszmości musiał powiedzieć ... 04.02.11, 21:47
                  Słyszałam anegdotkę o tym, że jakiś waszmość zakładając lokatę w banku zapytał: "A jak włożę dzisiaj to ile wyjmę za pół roku?" :-)
                  • tojabogdan to Rzecki tak proponował Wokulskiemu 04.02.11, 22:14
                    by się Stachu spuścił na niego, a ten jednak wolał gonić (w marzeniach) za Izabellą, pustą acz piękną
                    • state.of.independence ale z drugiej strony... 04.02.11, 22:27
                      ja się wcale Wokulskiemu nie dziwię. Jakbym facetem była - też by mi Stachu nie odpowiadał :-)
                      • maccard Re: ale z drugiej strony... 04.02.11, 22:49
                        state.of.independence napisała:

                        > ja się wcale Wokulskiemu nie dziwię. Jakbym facetem była - też by mi Stachu nie
                        > odpowiadał :-)

                        Dziewięciu facetów na dziesięciu wolałoby Izabelę. Ale ten dziesiąty wybrałby jednak Stacha.
                        • tojabogdan Re: ale z drugiej strony... 04.02.11, 22:56
                          statystycznie masz oczywiście rację, ale w końcu nie płeć ważna, lecz uczucie

                          maccard napisał:

                          > state.of.independence napisała:
                          >
                          > > ja się wcale Wokulskiemu nie dziwię. Jakbym facetem była - też by mi Stac
                          > hu nie
                          > > odpowiadał :-)
                          >
                          > Dziewięciu facetów na dziesięciu wolałoby Izabelę. Ale ten dziesiąty wybrałby j
                          > ednak Stacha.
                          >
                          >
                          • state.of.independence Re: ale z drugiej strony... 04.02.11, 23:00
                            tojabogdan napisał:

                            > statystycznie masz oczywiście rację, ale w końcu nie płeć ważna, lecz uczucie


                            Jak i Ty zaczniesz głosić hasło "żeby życie miało smaczek - raz dziewczynka raz chłopaczek" to zaraz padnę ze śmiechu :-)
                            • tojabogdan niestety, 04.02.11, 23:12
                              jestem zdecydowanie hetero, co nie znaczy, że nie miałem propozycji, ale całe szczęście do odrzucenia
                              • state.of.independence Re: niestety, 05.02.11, 00:04
                                No, ja dumnie stwierdzić mogę, że żadnych propozycji nie odrzucam - po prostu uciekam gdzie pieprz rośnie jeszcze zanim propozycja zostanie złożona, he he :-)
                        • don_eugenio Re: ale z drugiej strony... 04.02.11, 22:57
                          no ,po dzisiejszym głosowaniu w Sejmie nad związkami homo już nie byłbym pewny takich proporcji
                          ----------------
                          zabanowali mi nicka ,a przecież jarek naprawdę pierr.... gadał od rzeczy
                          • state.of.independence Re: ale z drugiej strony... 05.02.11, 00:07
                            Ja tak nieśmiało w sprawie nicka - po pierwsze to pewnie Zuzka nakablowała. Po drugie to Jean-Pierre-de-Lee, ewentualnie Jarek-Pierre-de-Lee jest bez zarzutu. Można się tłumaczyć, że to po częściowo po matce pół Francuzce, pół Chince ;-)
                            • don_eugenio Re: ale z drugiej strony... 05.02.11, 08:55
                              dziękuję za poradę :)
                              ale już nie chcę zakładać następnego konta ,chyba zostanę już przy tym obecnym :)
      • kocia_noga Re: Fałszywka - książka o "katastrofie" 04.04.11, 12:43
        ukayalii napisała:

        > A nie można tej kreeeetynki po prostu usunąć z forum? Albo potraktować jak nieb
        > yt i nie odpowiadać na jej pierdoły? Czy zawsze musi znaleźć się ktoś, kto chce
        > polemizować z przygłupem?

        Czy Zuzka mieszka może w Prandocinie?
    • qwakacz Re: Fałszywka - da się znaleźć autora 04.02.11, 21:04
      Można użyć oprogramowania do wykrywania plagiatu i przeprowadzić analizę powtórzeń słów .
      Tylko żę wtedy może się okazać że autora musisz Zuzko szukać wśród przyjaciół .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja