Dodaj do ulubionych

niebezpieczne polskie lotnictwo woj., cz.II

25.01.11, 04:35
program swiat i polska tvn24, dn. 21go stycznia 2001, godz 21:35.
narrator: ...wojskowe lotnisko babie doly k/gdyni (lotnisko marynarki wojennej). (..)

emerytowany wojskowy kontroler lotu:
"przewidywana byla mgla. wtedy bylo ustalane miedzy soba na telefonie ktory nie byl nagrywany, zeby 'zrobic' takie warunki pogodowe, zeby samolot mogl wyladowac i potem wrocic potem do warszawy. dzien wczesniej wiedzielismy ze ma przyleciec "vpi100" (vip 101, vip 102,...). my dostawalismy tylko telefony do jednostki, na telefo na wiezy, ktory nie byl nagrywany; dostawal dkl (dyzurny kontroli lotow) i chorazy sluzby meteo. mozna bylo zalatwic wiele rzeczy, naciagnac pogode tak, zeby byly warunki minimalne, tak zeby samolot mogl przyleciec.
kazdy wiedzial o tym ze to jes wbrew prawu, tylko sie to przyjmowalo ze zwgledu na to ze ma przyleciec i ma wyladowac. jak przylatywal vip100, to chcial sobie w weekend wypoczac; bylo odczuwalne ze _musi_ wyladowac. to byly naciski
z warszawy, ze specpulku. a kto wykonywal te telefony, to bylo roznie. to nie byl jeden przypadek, to zdarzylo sie kilkanascie razy jak ja tam pracowalem."


narrator: a jak rozmawialiscie z pilotami, to oni wiedzieli ze jest tak duzeniebezpieczenstwo?

kontroler: "tak, tak, oni wtedy podejmowali sami decyzje, wiedzieli ze warunki meteo sa naciagniete tak, zeby minimum samolotu wychodzilo, i oni sami podejmowali decyzje. nawigator sprowadzal ich do momentu dopoki nie zobacza progu pasa; jak zobaczyli prog pasa wtedy bylo ladowanie."

* * *
mysle, ze teraz po tych wszystkich rewelacjach jak zalogi uczyl sie jedni od drugich,
jak szkolenia byly fikcyjne (to tez tvn24 udowodniloo robiac wywiad z jednym z dawnych pilotow tu-154M), jak egzaminy odbywaly sie bez egzaminu, bo egzaminator nie znal sie na tu-154, a teraz jeszcze jak naginali (czy raczej falszowali) pod presja politykow i za wiedza przelozonych, nie raz, nie dwa, tylko nagminnie, minima meteo, nie pozostaje tu wiele do wyobrazania sobie co do przyczyn calej masy nieprofesjonalnych i nielegalnych zachowan w smolensku.
Obserwuj wątek
    • jot-es49 Re: niebezpieczne polskie lotnictwo woj., cz.II 25.01.11, 18:59
      Y-k-w! Ja myślę, i dawałem już temu wyraz wielokrotnie, że te nasze wojskowe lotnictwo nie jest najwyższych (sic!) lotów.

      Przyczyna jednak, moim skromnym zdaniem, leży w tych zmianach, które zachodzą w całym naszym społeczeństwie od wielu lat.

      Po pierwsze - cywilny Minister ON. Lampasy robią go w bambuko jak tylko się da. W gruncie rzeczy bardzo mało od niego zależy. Awanse i nominacje to domena Prezydenta.
      A w wojsku rządzi ten kto może awansować i degradować, nominować i usuwać. Powiem krótko! W wojsku nie rządzi się demokratycznie. To sprzeczne samo w sobie.
      Upolitycznianie wojska to jego śmierć.

      Po drugie - lotnictwo to zlepek starego z nowym. Starsi piloci, którzy doskonale sobie radzili z ruskim sprzętem nie mogą być wzorem dla młodych, których wsadzają na amerykański złom... A poza tym jeśli na wyposażeniu są samoloty od różnych producentów to tym samym możliwości prawidłowej ich eksploatacji nastręczają poważnych problemów. Wszak zupełnie co innego Migi czy Su niż F-16. Różnią się wszystkim. To samo jeśli chodzi o pozostałą flotę.

      A po trzecie i najważniejsze na tym forum. Lotników wojskowych szkoli się do wykonywania niebezpiecznych zadań. Ryzyko wpisane jest w ich działania. Zawsze tak było i chyba tak powinno pozostać dla dobra obronności naszego kraju. Mają ryzykować, poświęcać życie dla wykonania zadania - taka jest rola żołnierza...

      Nie mają prawa zajmować się transportem pasażerskim bo tego nie potrafią robić.
      Tu bowiem ważniejsze jest życie niż wykonanie zadania. Taka delikatna różnica...


      Ale nie przejmuj się, to tylko takie tam moje refleksje...
      • you-know-who Re: niebezpieczne polskie lotnictwo woj., cz.II 25.01.11, 22:20
        co do wozenia pasazerow, to jak najbardziej, mam takie same odczucia.
        jesli dodamy do tych postulatow nie po prostu lepsze szkolenie tylko
        autentyczna weryfikacje pilotow (nowe egzaminy), plus podniesienie
        zarobkow - to moze da sie wychowac bezpieczniejszych pilotow. obecnie to wszystko tak siadlo, ze to co gen majewski uwaza za inicjatywy poprawiajace bezpieczenstwo
        (to ze pilocu vipow beda musieli miec wyzsza range i zarobki niz do tej pory)
        to w ogole moze niewiele dac.
        • igor_uk Re: niebezpieczne polskie lotnictwo woj., cz.II 25.01.11, 22:23
          Moim zdaniem,za wzor mogli by Polace wziac doswiadczenie Rosjan w tej sprawie.
          Tam piloci z rzadowych samolotow,jak nie maja akurat wylotu z VIPami,lataja zwyklymi samolotami rejsowymi.
          • you-know-who Re: niebezpieczne polskie lotnictwo woj., cz.II 25.01.11, 22:28
            nie wiem czy te dwie ciecze sie miszaja dobrze w polsce
            • igor_uk Re: niebezpieczne polskie lotnictwo woj., cz.II 25.01.11, 22:49
              YKW,ale w Rosij przewoza VIPow zajmuja sie cywile.Nie wiedziales? Tym zajmuje sie "Авиaкoмпaния Рoccия (Russia)" ,a za czasy ZSRR "Aeroflot"
              • you-know-who Re: niebezpieczne polskie lotnictwo woj., cz.II 26.01.11, 00:54
                cywile, eh? znasz youtubki o tu-104? przebrali nadmiarowych pilotow strategicznego lotnictwa bombowego w cywilne ciuchy i wyslali na wystawe do europy. :-)

                tak, lot to bylby znacznie lepszy pomysl niz zlecac to wojsku! mowilem tu, ze do takich rzeczy sa potrzebni tacy, ktorzy nie improwizuja (piloci lot-u) albo tacy ktorzy to umieja dobrze robic (piloci lot-u).
          • pszb Re: niebezpieczne polskie lotnictwo woj., cz.II 25.01.11, 22:37
            Ale tak przecież było. Latali w LOT, mieli licencje i zaczęło to uwierać przełożonych, bo byli bardziej niezależni, niechętnie spełniali zachcianki, postanowiono przyciąć im rogi, teraz są bardziej posłuszni.
            • you-know-who Re: niebezpieczne polskie lotnictwo woj., cz.II 26.01.11, 00:55
              troche slyszalem o tarciach na tej linii. lot-owcy nie sa tez zbyt chetni - no bo wiedza ze musza wielu rzeczy nauczyc.. a zle przyzwyczajenia trudno sie usuwa.
              • niegracz Re: niebezpieczne polskie lotnictwo woj., cz.II 23.08.22, 07:08
                ten pilot awionetki- prof. Artymowicz z Uniwersuytetu w Toronto
                poległ w merytorycznej wymianie zdań

                nie tylko udowodniłem że Artymoiwcz klamie w sprawie zamachu w Smolensku

                ale pokazałem, że MAK sfałszował dane z ostatniego odcinka lotu
                ( manewr go -around)
                oraz posunał sie do manipulacji w eksperymencie na trenażerze w Moskwie
                aby przykryć to fałszerstwo

                obszerna notka na Salonie 24
                Fizycy - klakierzy kłamstw MAK ; 12 lat naginania fizyki Newtona - tak kończą...
                autor:"Quwerty
    • pszb Re: niebezpieczne polskie lotnictwo woj., cz.II 25.01.11, 22:04
      To szersza patologia i nie dotyczy tylko lotnictwa czy armii, ale innych dziedzin życia także. Awansują ci, który nie sprawiają kłopotów przełożonym, są wierni, posłuszni. Każde odstępstwo jest karane odstawieniem na boczny tor. Uważam, że piloci, mechanicy, i cała reszta dobrze wie jak pracować bezpiecznie, ale zwyczajnie nie tego się od nich oczekuje, oni mają spełniać zachcianki bez protestu i robią to naginając przepisy.
      Przykładem takiego podejścia są przecież politycy, niech się ktoś postawi np: Jarkowi, to widzimy jak kończy. I takie zachowanie idzie w dół.
    • fabiano_italiano Re: niebezpieczne polskie lotnictwo woj., cz.II 15.07.22, 12:44
      Myślę, że to was zaciekawi cyfrowa.tvp.pl/video/wynalazki-i-konstrukcje,skrzydla-14011977,58753554
      • stasi1 Re: niebezpieczne polskie lotnictwo woj., cz.II 16.07.22, 09:51
        Mnie nie bo nie oglądam publicznej od kiedy w niej rządzi kurski

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka