l.george.l
25.01.11, 12:18
Dawno nie słuchałem Radia Maryja, ale wczoraj z ciekawości włączyłem tę stację podczas nocnych prawdziwych Polaków rozmów i dowiedziałem się, że pod Smoleńskiem nie doszło do katastrofy, lecz do mordu. Ojciec didżej prowadzący audycję nie mówił o ofiarach inaczej jak o zamordowanych. Na jakiej podstawie? Czy w Radio Maryja wiedzą o przyczynach tragedii coś więcej niż MAK oraz polscy prokuratorzy i eksperci?
Czy nie jest to temat dla Rady Etyki Mediów? Oczywiście mamy demokrację i wolność słowa, jednak zadaniem mediów jest zachowanie pewnego poziom rzetelności i właśnie etyki przekazu i do mikrofonu nie powinni być dopuszczani idioci.