Smolensk - Edmund Klich, przewodniczący Komisji

29.01.11, 22:19
Edmund Klich, przewodniczący Komisji Badania Wypadków Lotniczych:

Oto opinia wzięta z portalu dla fachowców lotnictwa: dlapilota.pl.

Wydaje się, że przedstawianie opinii o wyłącznej lub niemal wyłącznej winie rosyjskich kontrolerów lotów na lotnisku Siewiernyj za katastrofę w Smoleńsku szkodzi Polsce na arenie międzynarodowej, bo te opinie nie mają podstaw prawnych. Wielu specjalistów skłania się do konkluzji, że bezpośrednie przyczyny katastrofy leżą wyłącznie po stronie polskiej. Laicy raczej skłaniają się ku innej konkluzji w sprawie przyczyn i win.

Może jednak należy przygotować zwykłych ludzi w Polsce do wniosków dla Polski niekorzystnych, wynikających z ew. rozpraw przed sądami polskimi i/lub międzynarodowymi? Bo tam raczej nie mamy szans na przerzucenie bezpośredniej odpowiedzialności na kogoś innego – nawet w części!

dlapilota.pl/obrazy/edmund-klich-przewodniczacy-komisji-badania-wypadkow-lotniczych
    • igor_uk Re: Smolensk - Edmund Klich, przewodniczący Komis 29.01.11, 22:38
      misterpee,czy ty naprawda wierzysz,ze tacy Polace,jak macierewcz,sa wstanie przyjac cos,co nie jest ich "prawda"?
      Czytales to?
      wyborcza.pl/1,76842,9003039,Kaczynski_rusza_do_boju_ostatecznego.html
      • misterpee Re: sproboj przekonac 29.01.11, 23:13
        lazdego przeciwnika na tym forum. Kto to wie czy Macierowicz wierzy w cokolwiek. Czytajac raport MAKu , i raport ktory przytoczylem, wsyzstko jest jasne jak na dloni. Ocywiscie jarek moze miec inna opinie, zwlaszcza ze zginal tm jego brat, i zapewne on nie bedzie sie starac obwiniac brata o spowodowanie katastrofy. Rowniez jarek ma za soba doradcow z za Ocenu ktorzy tez maja w tym jakis interes - Putin jest winny i koniec !
        • misterpee Re: o Radiu Maryja 29.01.11, 23:31
          "Jest wiele osób, które wciąż dochowują wierności Radiu Maryja, TV Trwam i Naszemu Dziennikowi – i nawet jeśli zdają sobie sprawę, jak daleko media te odbiegły od ortodoksyjnego katolicyzmu, jak dalece szerzy się w nich kult „zdobyczy” II Soboru i jak głupią antyrosyjską politykę prowadzą wspólnie z PiS – są wobec nich lojalne i bronią ich publicznie.

          Na poglądy polityczne Radia Maryja nie ma chyba co zwracać uwagi. Dziwi tylko, że sympatyzowało ono kiedyś z Rosją i miało na terenie Rosji swe krótkofalowe nadajniki, a potem nagle nastąpił zwrot o niemal 180 stopni.

          Natomiast Radio Maryja, jeśli chce się zwać katolickim, powinno co najmniej iść w ślad owych ostrożnych kontrreform, jakie wprowadza Ojciec Święty Benedykt VI – a w szczególności zaakceptować istnienie Tradycyjnej Mszy Świętej.
          "Nie chodzi o odprawienie byle jakiej Mszy (lub „mszy”) po łacinie, bo jest to zwykłym oszustwem – lecz o odprawienie w tym języku Mszy Świętej Trydenckiej, kanonizowanej po wsze czasy przez papieża Piusa V (bulla Quo Primum z 1570 roku)."
          www.tradycja.koc.pl/pytania.htm
          • igor_uk Re: o Radiu Maryja 30.01.11, 00:00
            misterpee,radio" Maryja" nigdy nie sympatyzowala Rosji.Oni tam chcieli tylko poszerzyc swoja sekte.
            • maccard Re: o Radiu Maryja 30.01.11, 08:31
              igor_uk napisał:

              > misterpee,radio" Maryja" nigdy nie sympatyzowala Rosji.Oni tam chcieli tylko po
              > szerzyc swoja sekte.

              Bo ja wiem? Niektóre działania Dyrektora sprawiają wrażenie jakby był "na pasku" FSB...

              ;-)
    • pszb Re: Smolensk - Edmund Klich, przewodniczący Komis 29.01.11, 23:59
      Niestety , ale to właśnie akredytowany uczepił się kontrolerów i chyba teraz przerażony tym jak jarkacze, to podchwycili stara się zmienić ton. Tak czy siak kontrolerów nie da się w to wrobić.
      • madameblanka Re: Smolensk - Edmund Klich, przewodniczący Komis 30.01.11, 00:29

        > Niestety , ale to właśnie akredytowany uczepił się kontrolerów

        no też mam takie wrażenie że Mundek dopiero po druzgocącej krytyce polskiej prezentacji złagodził swoje wypowiedzi na temat winy rosjan....

        " Jestem przekonany, że większość przyczyn katastrofy w Smoleńskiej leży po naszej stronie. Nie można nawet mówić, że są jakieś przewinienia po stronie rosyjskiej - stwierdził w TVN24 szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych."


        • vobo7 Parole, parole, parole 30.01.11, 09:36
          madameblanka napisała:

          >> /pszb/ Niestety , ale to właśnie akredytowany uczepił się kontrolerów
          >
          > no też mam takie wrażenie że Mundek dopiero po druzgocącej krytyce polskiej
          > prezentacji złagodził swoje wypowiedzi na temat winy rosjan....


          Czy któreś z Was mogłoby - poza wygłoszeniem opinii - czymś ją uzasadnić. Jeśli się bowiem mówi o zmianie zdania czy też tonu, należałoby pokazać "zdanie przed" oraz "zdanie po", a czytelnikom pozwolić na własną ocenę. Jeśli się (kompletnie bene nota bezpodstawnie) twierdzi, że się "uczepił" to też by należało czymś to uzasadnić, podając konkretne cytaty oraz linki do rzeczonych.

          Bez tego wszystkiego, to nie jest dyskusja, ale tzw. pieprzenie w bambus.

          Ja nie pamiętam, aby Klich wygłaszał opinie o istnieniu win po stronie rosyjskiej. Jak również nie pamiętam, aby obciążał tymi winami kontrolerów. Zaś rozpowszechnianie tego typu opinii, na dodatek niczym nie popartych, uważam za - co najmniej - nieodpowiedzialne.

          > "Jestem przekonany, że większość przyczyn katastrofy w Smoleńskiej leży po naszej
          > stronie. Nie można nawet mówić, że są jakieś przewinienia po stronie ros
          > rosyjskiej
          - stwierdził w TVN24 szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych."


          Madame, przepraszam za napomnienie, bo Tobie akurat to się nie zdarza normalnie, ale, do jasnej ... - gdzie jest link?! :)

          /bo ja już nie chcę pisać o tym, że brak linku (tam, gdzie jest cytat i podanie linku jest możliwe) uważam za oznakę braku szacunku dla innych forumowiczów. oraz, że zdarza się to najczęściej tym, którzy przedstawiane własne wnioski uznają za z góry objawione prawdy, nie podlegające dyskusjom ... - Madame, nie Ciebie rzecz dotyczy/

          Problem polega na tym, że jeśli to cytat, a nie ma ani linku, ani źródła, to za autora należałoby uznać autora wpisu i jego opierniczać. Z kolei, ktoś, kto się chce przekonać, czy i co zostało faktycznie powiedziane, musi szukać, grzebać, zdawać się na domysły, itd. Czy to jest dyskusja?

          Jeżeli więc, rzeczony cytat miałby pochodzić z "Kropki nad I" z dnia 20.01.2011 (i na dodatek być w ten sposób przytoczonym przez samą TVN, a nie przez Madame), to stwierdzam, iż jest tu przekłamanie. W powyższym programie miał miejsce następujący dialog:

          M.O: Czyli nie można powiedzieć, że to była jednoznaczna wina Rosjan, wypadek samolotowy 10-tego kwietnia?
          E.K: Absolutnie! Absolutnie. Jestem przekonany, że większość przyczyn leży po stronie polskiej. W tej chwili nawet nie można jednoznacznie mówić, że są przyczyny po stronie rosyjskiej dlatego, że nie jest to wyjaśnione. Możemy sobie teraz mówić, może być przekonanie jakieś, ale te wnioski moje i wnioski do projektu raportu dotyczyły tego, żeby ten wątek Rosjanie rozwinęli. Trzeba było na 20-30stu stronach opisać tę sytuację i wyciągnąć wnioski.

          /wytłuszczenia - moje/

          I gdzie tu jest ta zmiana zdania rzekoma?

          Przypisywanie Edmundowi Klichowi pobudek politycznych (że już o ew. próbach mieszania go z własnym ideologicznym bajorem nie powiem, bo to po prostu draństwo) dowodzi braku umiejętności rozumienia ludzi i rozpoznawania pobudek ich działań. Ten facet już wielokrotnie wykazał, choćby i swoją nieporadnością, choćby i tym, że nie patrzy na to, komu podpadnie i podpada wszystkim wokół - że kompletnie nie ma dla niego znaczenia kontekst polityczny. Że stać go właśnie na to, aby istotnym był kontekst własnego zawodu, kontekst prawy rzeczowej, kontekst uczciwości. Mamy przed sobą jedną z bardzo nielicznych na polskiej scenie publicznej osób, do zdania których można mieć jakieś zaufanie. Nie powinniśmy tego zaufania bezzasadnie i lekkomyślnie narażać na szwank. A już z pewnością nie powinniśmy pozwalać na to, aby owo zaufanie było celowo niszczone przez osoby, których własne pobudki, bezstronność czy uczciwość osądów - były już wielokrotnie kwestionowane.
          • madameblanka Re: Parole, parole, parole 30.01.11, 11:27

            >Czy któreś z Was mogłoby - poza wygłoszeniem opinii - czymś ją uzasadnić

            któreś już Ci odpowiada,
            fakt, nie zapodałam linka, zapomniałam;
            fakt, czytałam streszczenie "kropki nad i" a nie oglądałam samą kropkę.
            fakt, yebane TVN kolejny raz zniekształciło wydźwięk rozmowy i to własnego programu (celowo, bo wycięte słowa zmieniają całkowicie sens wcześniejszej wypowiedzi Mundka) - dzięki Vobo za pełne przytoczenie słów Mundka.

            Dalej, nie wiem czy to jest przypisywanie pobudek politycznych ale zauważ jak zachowywał się po raporcie MAK. Chodził od stacji do stacji operując wyrwanymi z kontekstu zwrotami m.in. o tajemniczym generale, że bardzo nerwowa atmosfera na wieży, że naciski (mówił o innych zwrotach których teraz nie pamiętam..cos o telefonie) - poszukam linków, ale to sa wypowiedzi które dawał gdzies po drodze jak go dziennikarze dopadli.
            Zrobiło sie groźnie, wygląda na to że jednak kacapy coś do ukrycia mają. A tu bomba - MAK publikuje całkowity zapis!
            I nici z gierki Mundka, delikatnie mówiąc wyolbrzymił problem.

            Ja naprawdę Mundka lubię, nie wiem dlaczego wzbudza moja sympatię, może dlatego że nie jest dyplomatyczny i wykonuje swój job. Ale po co zatem Mundek szafował tekstami z wieży (tworząc aurę niepewności, nadając wielką rangę słowom które padły na wieży, niemal przypisując udział w katastrofie - podejrzewam że tak większość społeczeństwa zrozumiała przekaz Mundka) - wygląda więc tak, jakby za wszelką cenę chciał strzelić rosjanom choćby honorowego gola.

            Oczywiście po lekturze zapisów z wieży rosjanie nie są kryształowi w swoim działaniu (vide), nerwowość owszem ale spowodowana hybrydą kiepskiej pogody z lecącym ku nim Vipem, ale nadal utrzymuję że to ma się nijak do śmierci tych ludzi - a mam wrażenie że Mundek próbował ukierunkować myślenie publiki że "Rosjanie nie są winni ale...." - właśnie na to "ale" (pod którym jak się okazało, za wiele się nie kryło).












            • vobo7 Re: Parole, parole, parole 30.01.11, 11:59
              madameblanka napisała:

              > fakt, yebane TVN kolejny raz zniekształciło

              Ano niestety, tak to właśnie wygląda. Po raz kolejny.

              Zauważ, że po katastrofie smoleńskiej ani polski rząd, ani prokuratura, ani komisja Millera nie prowadziły żadnej faktycznej polityki informacyjnej. Polska nie jest radziecką republiką, gdzie rzetelna informacja od władz się społeczeństwu nie należy i winno ono cierpliwie czekać, aż jakieś objawione prawdy-wnioski (bo nie informacje) nań od rzeczonych władz spłyną.

              Tę informacyjną dziurę zapełniał wyłącznie Edmund Klich. Moim zdaniem, pomimo wspominanej medialnej nieporadności, robił to całkiem dobrze, za co mu chwała. Nad tym, czemu to robił, można się zastanawiać. Bardzo być może, że pobudki miały charakter z jednej strony osobisty, a z drugiej - profesjonalny. Niemal każdy technokrata, od decyzji czy pracy którego coś faktycznie zależy, fatalnie się czuje w towarzystwie polityków-dyletantów, którym - jak uważa - najprostszą rzecz ciężko wyjaśnić, a w związku z tym, najprostsze wskazane wsparcie uzyskać. Klich był przez całe miesiące w trudnej sytuacji: atakowany politycznie przez każdą ze stron, nie wspierany przez żadnego z ministrów, płacący za pobyt własnymi pieniędzmi (tak wyglądały pierwsze dni), itd. Od pewnego momentu bardzo niewygodny dla Rosjan, bo próbujący możliwie dogłębnie i dokładnie wyjaśniać wszelkie okoliczności, które on za potencjalnie istotne do wyjaśnienia uznawał. Powtórzę: uważam, że w zaistniałych okolicznościach facet poradził sobie wspaniale i z korzyścią dla nas wszystkich.

              Nic złego nie było w ujawnianych przez niego elementach dochodzenia. Słuchając jego wywiadów widać wyraźnie jak bardzo dba o rozdzielenie faktów od ich interpretacji. Jak szybko wychwytuje dziennikarskie czy polityczne nadinterpretacje i sprzeciwia się im niezależenie od tego, kto by się takowych nie dopuścił. Ten człowiek jest po prostu uczciwy i póki co, nikt go nie złapał na kłamstwach, draństwach, zakłamywaniu rzeczywistości na jakieś własne polityczne czy nacjonalistyczne potrzeby.

              A to, co potrafią z faktami robić media obserwujemy już od lat.
          • pszb Re: Parole, parole, parole 30.01.11, 11:55
            Uczepił się w tym znaczeniu, że często i głośno nadawał o "mrocznym", "tajemniczym", "ukrywanym", "niezbadanym" obszarze kontrolerów, a to robiło wrażenie, że kontrolerzy mogą być winni katastrofy i skwapliwie, to podchwycili "przerzucacze" winy, chcąc wykręcić kota ogonem.
            Sam Jarkacz i reszta już tylko tak gadają, aaaaa Tusk i Komor jako wspólnicy oczywiście.
            Nie mam czasu na linki i dowody, bo nie jesteśmy w sądzie, ludzie znający i pamiętający te wypowiedzi ich nie potrzebują, inni niech sobie sami szukają.
            Masz rację, tu jest forum, każdy czyta i sam analizuje, zawsze można
            mnie olać ;)
            Nie mam nic do Klicha, bo nie kłania się politykom, ale nad językiem, to nie bardzo panuje.
            To jest tylko moje zdanie i możesz mieć przecież inne.
            Po co chcesz innych pouczać, daruj sobie wykłady z dziedziny dowodów linkowych, powiedz swoje zdanie i po sprawie.
            pozdr. :)
            • vobo7 Re: Parole, parole, parole 30.01.11, 13:10
              pszb napisał:

              > Uczepił się w tym znaczeniu, że często i głośno nadawał o "mrocznym", "tajemniczym",
              > "ukrywanym", "niezbadanym" obszarze kontrolerów, a to robiło wrażenie, że
              > kontrolerzy mogą być winni katastrofy i skwapliwie, to podchwycili "przerzucac
              > ze" winy, chcąc wykręcić kota ogonem.


              Rzecz w tym, że Klich po prostu mówił prawdę. Rzeczony obszar nie został we właściwy sposób zbadany jeśli brać pod uwagę standardy metodyczne prowadzenia takich dochodzeń oraz charakter samego wypadku, a w tym - znaczenie polityczne ofiar.

              Moim zdaniem, nie można zarzucać "czepania się" gońcowi tylko dlatego, że z przyniesionej przez niego informacji książę robi niewłaściwy użytek. Skądinąd, gdyby rzecz od początku dobrze i bez zbędnych tajemnic badano, to by tym samym ucięto wszelkie zbędne spekulacje. Samo opublikowanie stenogramów (n.b. przez MAK przecież) stworzyło możliwość bardziej realnej oceny pracy kontrolerów i skutecznie ucięło znaczny obszar tych ich "domniemywanych" win.

              Ale nic to. Nie przeszkadzam w dyskusji z Zuzką, gdzie każdy mówi swoje i po sprawie :P
              • pszb Re: Parole, parole, parole 30.01.11, 13:34
                > Moim zdaniem, nie można zarzucać "czepania się" gońcowi tylko dlatego, że z przyniesionej przez niego informacji książę robi niewłaściwy użytek.

                O widzisz i tu się trochę różnimy, bo chyba można oczekiwać, że jak głupi książę wywoła wojnę, to mądry goniec zważy na formę przekazu :). Ale, to moje bardzo prywatne podejście często stosowane w życiu z szefami ;)
                Klich miał rację, ale przekazał, to tak jakby zupełnie nie wiedział jakich furiatów mamy w polityce.
                Co do reszty się zgadzam.
                • igor_uk Re: Parole, parole, parole 30.01.11, 14:27
                  problem z Edmusiem polega na tym,ze on od samego poczatku mial te stenogramy ,ba,nawet nie stenogramy,a zapisy glosow zarejestrowane na wieze.Czyli bronic Edmusia,mowiac,ze on czegos nie wiedzial,to komplektna bzdura. Edmus cely czas czul sie niedowartosciowany,a to przez Rzad polski,a to przez Rosjan,stad jego wypowiedzi.
                  On tylko zwracal uwage na siebie,poczuwszy ,ze ma swoi 5 minut w Historii.
      • zuzkazuzka111 Re: Smolensk - Edmund Klich, przewodniczący Komis 30.01.11, 11:39
        > Tak czy siak kontrolerów nie da się w to wrobić.

        tak czy siak, kontrolerzy są w to umoczeni po uszy.
        Ale nie zostaną poświęceni w imię przyjaźni polsko-radzieckiej ( mimo być może jakiejś ustnej umowy tuskoputinowej), bo Rosja dba o własne interesy w przeciwieństwie do Polski.
        • pszb Re: Smolensk - Edmund Klich, przewodniczący Komis 30.01.11, 12:07
          Co za zaszczyt mnie spotkał :)
          Każda osoba z rodziny ofiar zasilona przez państwo sporym zasobem gotówki z przedziału 250-nieskończoność, może wytoczyć proces kontrolerom i nieźle się dalej wzbogacić. Rosja zapłaci, by nie było światowego obciachu.
          Liczę, że będziesz oskarżycielem posiłkowym.
          Kiedy Marta albo Gosiewska wytoczą proces, jak stawiasz?
          • zuzkazuzka111 Re: Smolensk - Edmund Klich, przewodniczący Komis 30.01.11, 12:22
            Wymienisz matkę na 250 tyś zł? Albo ojca?
            • pszb Re: Smolensk - Edmund Klich, przewodniczący Komis 30.01.11, 12:45
              Oboje odeszli, na nic ich nie wymieniałem, za wszystko sam zapłaciłem, 3mln nie dostałem, winnych na ziemi nie szukałem.
              • zuzkazuzka111 Re: Smolensk - Edmund Klich, przewodniczący Komis 30.01.11, 12:54
                Ale gdyby żyli, to wolałbyś ich życie, czy 250 tyś?

                Małostkowość przez Ciebie przemawia.

                A te 250 tyś zł rzucone dla gawiedzi, by nienawidzili i zazdrościli jak widać spełniło swoją rolę.
                Znów specjalista od PR tuska dał popis.
                Ty 3 mln nie dostałeś, bo Twoi rodzicie nie byli parą prezydencką i nikt ich na taką kwotę nie ubezpieczył.
                • pszb Re: Smolensk - Edmund Klich, przewodniczący Komis 30.01.11, 13:11
                  >Ale gdyby żyli, to wolałbyś ich życie, czy 250 tyś?
                  Przecież gdy żyli, to nie zabiegałem nigdzie o 250tys na wymianę, twoje pytanie jest co najmniej dziwne, możesz sobie sama na nie odpowiedzieć.

                  > A te 250 tyś zł rzucone dla gawiedzi, by nienawidzili i zazdrościli jak widać s
                  > pełniło swoją rolę.
                  Taaaak i w tej szlachetności i miłości krzyczeli: mało, mało, mało, mało. Wstrętny zazdrośnik jestem, dałem się tak wrednie podpuścić, jakoś to odpokutuję :)
                  Wredny PRowiec pokazał chciwość narodowi, ale wredny jak tak mógł. :)
                  • zuzkazuzka111 Re: Smolensk - Edmund Klich, przewodniczący Komis 30.01.11, 13:25
                    Rozumiesz, tylko nie napiszesz tego.

                    > Przecież gdy żyli,

                    no własnie, gdyby żyli. Cały problem polega na tym, że ci z katastrofy nie żyją.

                    > Wredny PRowiec pokazał chciwość narodowi, ale wredny jak tak mógł. :)

                    Nikt nie bronił rządowi ubezpieczyć Casę i Tu-154 101 przed lotem.
                    Płaciłby ubezpieczyciel. Skoro tego zaniedbano - będą się odbywały "negocjacje" czego świadkiem właśnie jesteś. To rząd próbuje "negocjować" wywierając również naciski medialne na rodziny pokrzywdzonych w tej katastrofie.
                    Będą i procesy, będzie dużo szumu w gazetach i usłyszysz jeszcze wiele złego na temat "pazerności" wdów.
                    • pszb Re: Smolensk - Edmund Klich, przewodniczący Komis 30.01.11, 14:16
                      Napisałem "gdy" celowo, bo odnosi się do faktu, "gdyby" w tym temacie, to moim skromnym zdaniem lekki odlot i nie zamierzam analizować, ale nikomu nie bronię.

                      Jak na razie, to kilka kilka wdów pokazało pazerność tymi okrzykami, reszta umiała zachować się przyzwoicie, kwota tu nie jest istotna tylko zachowanie.
                      Co do ubezpieczeń, to to zupełnie inny wątek, załóż taki, można podyskutować.
                      Co do kontrolerów, to obstaję przy tym, że nie da się ich wrobić, źle odczytano te ich odchyłki i ich rola kończyła się na 100m ponad pasem, reszta to sprawa załogi, procesów się nie wygra.
                      To tylko moje marne zdanie, możesz mieć inne ;)
                      pozdr.
                      • maccard Re: Smolensk - Edmund Klich, przewodniczący Komis 30.01.11, 15:16
                        I jak tu zuzki nie kochać? To taka krystalicznie czysta głupota...
                      • zuzkazuzka111 Re: Smolensk - Edmund Klich, przewodniczący Komis 30.01.11, 15:54
                        > Jak na razie, to kilka kilka wdów pokazało pazerność

                        a konkretnie które? jakimi okrzykami? chyba mijasz się z prawdą.


                        a co do kontrolerów :-) oczywiście, że nikt i nic im nie zrobi, chyba, że jakiś frustrat postanowi wymierzyć sprawiedliwość.
                        Ja nie piszę o "wrabianiu" kontrolerów, bo ich nie trzeba "wrabiać" Oni sami dostatecznie się "wrobili". I słychać to z ich rozmów. Taki burdel jaki tam panował, nieprawdziwe informacje, które podawali TU-154 do lądowania sprawiają, że są winni tej katastrofy.

                        A moje zdanie jest stałe i niezmienne. To był zaplanowany starannie zamach.
                        Morderstwo 96 osób przeprowadzone w bezczelny sposób, drwiące z państwa polskiego.
                        • pszb Re: Smolensk - Edmund Klich, przewodniczący Komis 30.01.11, 17:37
                          -Gosiewska, poszukaj sobie jej męczeńskiego oburzenia.

                          -Zdecyduj się, starannie zaplanowany zamach, czy burdel, bo się trochę pogubiłem ;)

                          • zuzkazuzka111 Re: Smolensk - Edmund Klich, przewodniczący Komis 30.01.11, 19:35
                            pszb napisał:

                            > -Gosiewska, poszukaj sobie jej męczeńskiego oburzenia.

                            ty ją wymieniasz, więc zacytuj. bo w przeciwnym razie to zwykłe pomówienie.

                            a "kilka kilka wdów pokazało pazerność tymi okrzykami" to zdecydowanie nie to samo co wymieniona przez ciebie Pani Gosiewska. więc jesteś zwykłym kłamcą.

                            > -Zdecyduj się, starannie zaplanowany zamach, czy burdel, bo się trochę pogubiłem ;)

                            wiem, że się pogubiłeś, ale mało mnie to obchodzi.
    • zuzkazuzka111 Istnieją również polskie uwagi do raportu MAK 30.01.11, 11:35
      w których dość jasno zostało opisane, czego Rosjanie nie dostarczyli, na jakie pytania nie odpowiedzieli i co ukrywają.

      I może warto czasem coś samodzielnie przeczytać i wyciągnąć z tego wnioski, a nie bezmyślnie klepać cokolwiek, byle klepać.

      Pytania dotyczące kontrolerów są istotne, tym bardziej, że Polska nie otrzymała na nie odpowiedzi.
      I jest to przejaw albo arogancji i pogardy Rosji wobec Polski, albo przejaw celowego ukrywania faktów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja