Samolot rozbił się podczas odchodzenia

07.02.11, 13:32

A funkcjonalni stale nadają ,że rozbił się podczas lądowania , na dodatek poważnie traktują trajektorię odchodzenia jako trajektorię lądowania.
    • hal9000 Trajektoria? 07.02.11, 13:41
      na dodatek poważnie traktują trajektorię odchodzenia jako trajektorię lądowania

      Chodzi ci o latanie w lesie? ;)
      • madameblanka Re: Trajektoria? 07.02.11, 13:49

        > Chodzi ci o latanie w lesie? ;)

        nie, o latanie kanionami....

        • jot-es49 Re: Trajektoria? 07.02.11, 14:02
          Nie, nie, nie! Madame - Ae ma nową teorię, która nam durniom daje nowe pojęcie na temat fizyki, logiki i innych nauk ścisłych! Wynalazł mianowicie "wznoszenie przez opadanie".
          Wg niego bowiem zredukowanie szybkości opadania z 8 do 6 m/s jest równoznaczne ze wznoszeniem... Czyli, że nie lądowali a odchodzili...
          Odchodzili, owszem... na zawsze!!!
          • ae911truthorg Osioł jotes 07.02.11, 15:05
            To , że nie umiesz odczytać wartości z wykresu, czy z opisu na wykresie to jeszcze pół biedy.
            Jak wytłumaczyć to, że nie wiesz, że lot w dół to opadanie , a w górę to wznoszenie, tego nie umiem wytłumaczyć.
            Powtarzam, na wykresie zmiany szybkości występuje zmiana z ok. - 7 m/s do + 6 m/s.
            Przy tej wartości (+6 - wznoszenie ) kończy się zapis skrzynki.
            Tak więc samolot przemieścił się o 400 m z zepsutymi cz.s. po niewiadomej trajektorii.
            Taka jest w każdym razie wersja oficjalna.
            • absurdello Sameś ...., zapis skrzynki kończy się później 07.02.11, 16:17
              zerknij na rysunek 49 !

              Na rysunku 46, którym się sugerujesz, po prostu obliczenia są poprowadzone do momentu urwania skrzydła, bo dalej obliczenia były by niedokładne, z kilku powodów:

              - prędkość pionowa nie jest notowana w rejestratorze parametrycznym, jest wyliczana
              przez całkowanie przyspieszenia pionowego i chyba częściowo ze wskazań RW (przez różniczkowanie, bo jakoś przebieg prędkości dziwnie śledzi zarys terenu). TAWS ma
              zanotowane wyliczone wielkości prędkości pionowej tylko w momentach wygenerowania alarmów

              - ponieważ po utracie fragmentu skrzydła samolot zaczął się obracać, to już nie można wprost całkować przyspieszenia pionowego, trzeba uwzględnić kąt pochylenia na skrzydło, pochylenia przód-tył, przyspieszenie poprzeczne i przyspieszenie podłużnego ... a tego parametru nie ma, bo nie jest mierzony.

              - do tego odczyty są co 0.5 sekundy, co jest stanowczo zbyt dużym krokiem czasowym jak na badanie tak szybkich zjawisk jakie tam miały miejsce.

              Trajektoria, to jest wiadoma, parabola jak w rzucie ukośnym z małymi modyfikacjami zależnymi od działania sił napędowych (które zmieniają wartości zależnie od kąta nachylenia samolotu). Problem w tym, że trudno to wszystko uwzględnić, a poza tym trudno potem sprawdzić zgodność symulacji z rzeczywistością, bo ułomność systemu pomiaru i rejestracji parametrów nie daje nam wystarczającej ilości informacji o końcu lotu (w sensie rozdzielczości czasowej i wartości parametrów).
              • ae911truthorg Absurdello osioł nr 2 07.02.11, 17:13
                Masz ten tytuł po jotesie on ma nr 1.
                Popatrz na rys 49 jak ci się 46 nie podoba.
                Masz tam wysokość geometryczną mierzoną dłużej niż na rys 46.
                Wracając do rys 46 - pomiar przeciążenia i wychylenie sterów też nie daje się mierzyć ?
                Sygnalizacja TAWS też urywa się za BNDB, w tym samym momencie..
                • absurdello Czy ty rozróżniasz zbiór danych 08.02.11, 21:16
                  od jego podzbioru przedstawionego na wymienionym wykresie ? Skoro na innych wykresach było więcej danych, to znaczy, że się zarejestrowały, tyle, że na tamtym wykresie umieszczono tylko obraz toru lotu (i danych) do momentu zawadzenia o brzozę (wg. zapisów, tuż przed "K ... mać!")
                  • jot-es49 Re: Czy ty rozróżniasz zbiór danych 09.02.11, 07:24
                    Hahaha! Paweł - witam cię w rodzinie oślej.
                    Co do odczytywania przez Ae wykresów - dyskusja jest z góry skazana na niepowodzenie.
                    On wie swoje i już, argumenty żadne nie są w stanie zmienić jego oglądu sytuacji.
                    Wyrywa coś z kontekstu i buduje swoją alternatywną hipotezę nadając jej istotne znaczenie.
                    Podobnie było ze zdjęciami i innym miejscem wypadku...
                    Eeeeh... szkoda słów...
                  • ae911truthorg A ty coś odróżniasz ? 09.02.11, 10:51
                    absurdello napisał:

                    > od jego podzbioru przedstawionego na wymienionym wykresie ? Skoro na innych wyk
                    > resach było więcej danych, to znaczy, że się zarejestrowały, tyle, że na tamtym
                    > wykresie umieszczono tylko obraz toru lotu (i danych) do momentu zawadzenia o
                    > brzozę (wg. zapisów, tuż przed "K ... mać!")

                    Zakładając że tak jest, należy przyjąć prawdziwość wszystkich wykresów.
                    To tylko jedno pytanie, poprzeczne pochylenie końcowe jest " - 65,5 " (gradów ?) mierzone przez 2 sekundy do "końca katastrofy" (rys.45).
                    To jak z tym lądowaniem na plecach ?
                    • absurdello To ostatnie wynika z zakresu pomiaru 10.02.11, 23:16
                      przechylenia samolotu. W oryginalnym opisie rejestratora MSRP64 jest podane, że maksymalny zakres pomiaru przechyłu wynosi +/-82.5 stopnia, przy większym przechyle rejestrowana jest wartość maksymalna (dodatnia lub ujemna, zależnie w którą stronę miał miejsce przechył).
                      W tym samolocie mogą być założone inne przetworniki wychylenia i jest inna kalibracja.
                      Z tego wykresu pochylenia widać, że ich obracało z prędkością kątową 24.75°/s czyli teoretycznie:

                      __Czas___________Kąt
                      10:40:59,5 ______000,0______Brzoza
                      10:40:59,6 ______002,5______
                      10:40:59,7 ______005,0______
                      10:40:59,8 ______007,4______
                      10:40:59,9 ______009,9______
                      10:41:00,0 ______012,4______
                      10:41:00,1 ______014,9______
                      10:41:00,2 ______017,3______
                      10:41:00,3 ______019,8______Kmać
                      10:41:00,4 ______022,3______
                      10:41:00,5 ______024,8______
                      10:41:00,6 ______027,2______
                      10:41:00,7 ______029,7______
                      10:41:00,8 ______032,2______
                      10:41:00,9 ______034,7______
                      10:41:01,0 ______037,1______
                      10:41:01,1 ______039,6______
                      10:41:01,2 ______042,1______
                      10:41:01,3 ______044,6______
                      10:41:01,4 ______047,0______
                      10:41:01,5 ______049,5______
                      10:41:01,6 ______052,0______
                      10:41:01,7 ______054,5______
                      10:41:01,8 ______056,9______
                      10:41:01,9 ______059,4______
                      10:41:02,0 ______061,9______
                      10:41:02,1 ______064,4______
                      10:41:02,2 ______066,8______
                      10:41:02,3 ______069,3______
                      10:41:02,4 ______071,8______
                      10:41:02,5 ______074,3______Urwanie statecznika
                      10:41:02,6 ______076,7______
                      10:41:02,7 ______079,2______
                      10:41:02,8 ______081,7______
                      10:41:02,9 ______084,2______
                      10:41:03,0 ______086,6______
                      10:41:03,1 ______089,1______
                      10:41:03,2 ______091,6______
                      10:41:03,3 ______094,1______
                      10:41:03,4 ______096,5______
                      10:41:03,5 ______099,0______
                      10:41:03,6 ______101,5______
                      10:41:03,7 ______104,0______
                      10:41:03,8 ______106,4______
                      10:41:03,9 ______108,9______
                      10:41:04,0 ______111,4______
                      10:41:04,1 ______113,9______
                      10:41:04,2 ______116,3______
                      10:41:04,3 ______118,8______
                      10:41:04,4 ______121,3______
                      10:41:04,5 ______123,8______
                      10:41:04,6 ______126,2______Rozbicie kabiny

                      Zakładając stałą prędkość kątową (dla uproszczenia), to gdyby nie zaczepił skrzydłem
                      o ziemię, to dokręcił by się do jakichś 126 stopni. Jeżeli prawdą jest, że wyorał coś tam w ziemi, to prawdopodobnie zrobił przewrotkę przez skrzydło.

                      Oczywiście powyższe, to tylko teoretyczne rozważania.

                      Ale tak myślę, że dokładnie tego nigdy nie będziemy wiedzieć, ze względu na ułomność układów pomiarowych i niską rozdzielczość czasową zapisu. Przy prędkościach rzędu 80m/s, zapis 2 razy na sekundę to stanowczo za mało.
                      Poza tym, pomiar wysokości przez RW jest poprawny dla kątów przechyłów do 30 stopni, a może i mniej, a potem błąd narasta.
                      Zakresy pomiarów różnych parametrów, są dostosowane raczej do normalnych warunków eksploatacji a nie do sytuacji katastroficznych.

            • hal9000 Re: Osioł jotes 09.02.11, 10:13
              Powtarzam, na wykresie zmiany szybkości występuje zmiana z ok. -7 m/s do +6 m/s.

              Dali pełny ciąg silników i jak widzać na wykresie trajektorii (ten fragment przypomina parabolę) zaczynali się wznosić. Zbocze jaru też się wznosiło więc lecieli sobie w lesie kosząc drzewa aż trafili na słynną brzozę. Z uszkodzonym skrzydłem pewnie zrobili beczkę (trajektoria pewnie przypominała spiralę) a raczej pół beczki i walnęli w glebę.
          • maccard Re: Trajektoria? 07.02.11, 15:59
            To taka nowa metoda odchodzenia z podwoziem w dole i klapami na 36. Autorski pomysł specpułku, pobłogosławiony przez Radio Maryja.
            • 4cat1 Re: Trajektoria? 08.02.11, 07:26
              jasne , "odchodzimy" pierwszego pilota i "odchodzimy" II pilota to bajki i dlatego
              "ODCHODZIMY" I pilota w transkrypcji MAKU wogóle nie ma nawet jako wypowiedzi "niezrozumiałej " !!!!!!!a Polacy ją odczytali bo czytają w myślach pilotów !!
              No cóż, kretynów nie sieją sami się rodzą.
    • don_eugenio Re: Samolot rozbił się podczas odchodzenia 07.02.11, 13:50
      no przecież odeszli ,to po co ten post....
      większość do nieba ,ale paru...
    • arceli Re: Samolot rozbił się podczas odchodzenia 07.02.11, 14:17
      To wszystko jest wtórne, nieważne, bo mało istotne jest czy się rozbił o drzewa czy o beton.
      Przyczyna katastrofy w całości jest ujęta w wymianie zdań:
      Wieża: warunków do lądowania nie ma
      Pilot Tu154M: no, jeśli można, to spróbujemy podejścia
      Pilot Jak-40: jak najbardziej możecie spróbować.
      Reszta to już tylko pretensje do losu albo do ruskich, że nasi nie mieli szczęścia.
    • kzet69 Re: Samolot rozbił się podczas odchodzenia 07.02.11, 15:08
      4kiciu-zuziu! idź wreszcie do tego doktora bo przykro patrzec jak cierpisz... Urojenia paranoidalne naprawde można leczyc...
      • fury11 Re: Samolot rozbił się podczas odchodzenia 07.02.11, 17:16
        Żeby od czegoś odejść, trzeba najpierw do tego podejść. Konkretnie - do lądowania ("dzięki, spróbujemy") poniżej wszelkich norm bezpieczeństwa i wbrew przepisom. Włączenia pełnego ciągu silników na wysokości 100 m, kiedy brzoza już wymachuje gałązkami dokonali piloci, którzy JUŻ W TYM MOMENCIE de facto nie żyli.
        Nikt normalny - zwłaszcza pilot, odpowiedzialny za PREZYDENTA na pokładzie i całe dowództwo POLSKICH SIŁ ZBROJNYCH - nie powinien we mgle eksperymentować nawet na poziomie kilometra albo i trzech. Mgła? Gów...ne lotnisko? NAWET NIE PRÓBUJEMY LĄDOWAĆ - JA odpowiadam za najważniejszych ludzi w państwie!
        Nawet jeśli Błasika już nie było w kokpicie (podobno znaleziono go w środkowej części - ciekawe czego, bo TU wyglądał po katastrofie jak kanapka z rozsmarowanym masłem, co spadła z poślizgiem na podłogę i rozpadła się na kawałeczki), to jego wcześniejsza obecność tamże (i Kazany takoż) była jednym wielkim łamaniem przepisów. I tu żadne łamenty nie pomogą.
        1. Nie powinno ich tam być.
        2. Nie wolno było ryzykować.
        3. Trzeba było z 3 km lecieć na zapasowe, a nie robić eksperymenty na 100 m.
        Było, ale się zmyło
        • jot-es49 Re: Samolot rozbił się podczas odchodzenia 07.02.11, 17:23
          fury11 napisał:
          > 3. Trzeba było z 3 km lecieć na zapasowe, a nie robić eksperymenty na 100 m.
          > Było, ale się zmyło

          No bez przesady! Najbliższe lotnisko to Witebsk odległy zaledwie o 120 km!
          Ale w odległości 3 km nie ma żadnego...
          • absurdello On chyba miał na myśli: z trzech kilometrów 08.02.11, 11:29
            w sensie wysokości ...
            • 4cat1 Re: On chyba miał na myśli: z trzech kilometrów 10.02.11, 14:24
              a nie mówiłem ,ze bajarz ?
              • hal9000 Re: On chyba miał na myśli: z trzech kilometrów 10.02.11, 14:33
                a nie mówiłem ,ze bajarz

                o ci chodzi, kotku?
        • ws21 No, nie do końca. 07.02.11, 17:31
          Rewelacje "Nie" składają plotki w logiczną całość. I nie dziwi składanie meldunku przed lotem. I obecność w kabinie usprawiedliwiona.
          Tylko dlaczego to jest od 10 miesięcy ukrywane a wojsko wyraźnie mataczy?
          No i w tej (hipotetycznej) sytuacji 0.6 promille mają już zupełnie inny cięzar gatunkowy.
          Już kiedyś pytałem mundurowych i stwierdzam że odpowidają bezczelnie lub niekompetentnie. A ja całkiem poważnie.
          Jak jest taki inspektor usytuowany w czasie lotu? Kto jest dowódcą SP? Jakie są uprawnienia inspektora? Czy w takiej sytuacji inspektr składa medunek o gotowości do lotu? Jest na taką okoliczność jakiś zapis regulaminowy?
          • wujaszek_joe Re: No, nie do końca. 07.02.11, 22:32
            myślę, że to wszystko będzie w polskim raporcie
            • ws21 Oj, naiwny. 08.02.11, 06:52
              Obserwując te tańce wokół raportu MAK i wypowiedzi ważnych osób, zbyt wiele nie oczekuję. Co się da zamieśc pod dywan, zostanie zamiecione.
              Bo jak zinterpretować wypowiedź bodajże Prokuratora Generalnego, że dowodem na złamanie procedur przez kontrolera było "mołodiec"?
              Ma tak (czyli dramat dla Polski) czy udaje?
              Polki raport powinien zostać opublikowany 10 minut po tym MAK-owskim. Bo tak naprawdę czego jeszcze szukają? W prokuratora się bawią?
              • 4cat1 Re: Oj, naiwny. 08.02.11, 07:22
                jak wiadomo autopilot w tym rosyjskim samolocie był "całkiem sprawny " a piloci dla wprowadzenia w błąd wieży ordynowali odchodzenie na wysokości decyzji.
                • ws21 Mylą się Tobie fakty. 08.02.11, 07:39
                  To nie był rosyjski samolot, ale Polski. Producji też nie rosyjskiej ale ZSRR.
                  Producent nie odpowiada zawszystkie szlaeństwa użytkownika. On był wyposażony w niefabryczną awionikę i inne urządzenia. To nasz problem jak to wszystko ze sobą pracowało.
                  • 4cat1 Re: Mylą się Tobie fakty. 08.02.11, 10:54
                    co się komu myli ?
                    Pierwsze drzewko samolot ściął na wysokości ca,2,5 m nad ziemią !!( patrz zdjęcia )
                    Część skrzydła samolot stracił na wysokości ca 15 m nad ziemią ( przy wznoszącym się terenie)
                    Czyli wznosił się !
                    Co spowodowało ,ze samolt znalazł się 2,5 m nad ziemią ?

                    Niesprawny kanał autopilota, produkcji zresztą rosyjskiej.
                    • ws21 Oszołomstwo. 08.02.11, 10:58
                      Mnie nie interesuje czu drzewo miało korę białą czy bązową, czy salolot stracił 5 metrów skrzydła czy 15. Problemem jest dlaczego znalazł się poniżej 120 metrów bez zgody kontrolera. Reszta to nieistotne szczegóły.
                      • 4cat1 Re: Oszołomstwo. 08.02.11, 11:06
                        jasne , nie interesuje cię dlaczego autopilot nie zadziałał !
                        I ,że się wznosili ale już ręcznie a nie w autopilocie , też oszołomka nie interesuje.
                    • don_eugenio Re: Mylą się Tobie fakty. 08.02.11, 11:10
                      > Co spowodowało ,ze samolt znalazł się 2,5 m nad ziemią ?

                      Zuziu moja droga ,zdecyduj się bo brednie piszesz.W innym wątku udowadniasz wszystkim że piloci odchodzili na 100 metrach , teraz nagle zauważyłaś ich na 2,5.Co się stało ,przejrzałaś na oczy? Czy Antek wymyślił kolejną ,37 wersję zamachu.

                      > Niesprawny kanał autopilota, produkcji zresztą rosyjskiej.
                      Autopilot działał do końca prawidłowo,tak jak ustawili .Obniżanie ,a właściwie spadanie ,najpierw około 8 a później 6m/s .Problem w tym że "wyłączyli" go dopiero 20 metrów nad ziemią ,wtedy już było za późno.Zwróć uwagę że wyłączyli napisałem w cudzysłowie ,a więc trochę pomyśl nad tym dlaczego.

                      Niesprawny kanał?
                      To Ciebie moja droga zuziu wpuszczają w kanał swoimi głupawymi przemyśleniami tacy marni fachowcy jak Macierewicz,Sakiewicz,Wildstein, oraz taka beznadziejna kanalia jak J.Kaczyński? Czy naprawdę wierzysz że bombowiec służy do ścinania drzew?

                      P.S. I jeszcze J.Kaczyński mówił że internet służy do picia piwa i uprawiania seksu ,czy tak jakoś. Czy to drugie Cię interesuje ;)
                      • 4cat1 Re: Mylą się Tobie fakty. 08.02.11, 11:27
                        Panie funkcjonalny wcale się nie dziwię ,że nic z tego co czytasz nie rozumiesz, właśnie o takich z lubością rozpisywała się wybiórcza.
                        Odchodzili na 100 m w automacie, trudno mi powiedzieć na jakiej wysokości zorientowali się ,że automat nie działa, jednakże , skoro opadli do wysokości 2,5 m nad ziemię a potem udało im się wznieść na wysokośc ca 15 m nad ziemię mimo podnoszenia sie terenu pod nimi ( jak ci zapewne wiadomo, samolot przed wznoszeniem się musi przebyć pewną drogę jeszcze obniżając się ) , co dowodzi ,że na ręczne odchodzenie przeszli na wysokości ca 60 m .
                        Autopilot działa w trzech kanałach , dwa okazały się niesprawne, dlatego nie nastąpiło odejście w automacie.
                        Wątpię abyś coś pojął z tego co czytasz.
                        • don_eugenio Re: Mylą się Tobie fakty. 08.02.11, 12:22
                          > właśnie o takich z lubością rozpisywała się wybiórcza.
                          nigdy Wyborcza nie wymieniała mojej osoby z imienia i nazwiska ,aczkolwiek byłby to dla mnie zaszczyt

                          > Odchodzili na 100 m w automacie, trudno mi powiedzieć na jakiej wysokości zorie
                          > ntowali się ,że automat nie działa,

                          jak nie wiadomo? Zuzia,powtarzam jeszcze raz,nie czytaj głupków typu Macierewicz ,Sakiewicz ,Wildstein. Czytaj raport MAK.
                          Zorientowali się na wysokości 20 metrów,bo wtedy zaczęli "odchodzić" ,wiem że jeszcze trochę spadali(niestety)
                          Ale odchodzili nie dlatego że "autopilot był niesprawny"tylko dlatego że "wreszcie" zobaczyli upragnioną ziemię( a mieli zobaczyć pas).Wtedy to panicznie się ratując spowodowali "odcięcie"autopilota wolantem,który to (autopilot) działał prawidłowo do końca tak jak go nastawili.

                          > co dowodzi ,że na ręczne odchodzenie przeszli na wysokości ca 60 m .

                          co dowodzi że przeszli na wysokości 60 m???
                          stwierdzenie tego przez w/w głupków? Czy masz inne dowody ( które dowodzą )

                          > Autopilot działa w trzech kanałach , dwa okazały się niesprawne, dlatego nie na
                          > stąpiło odejście w automacie.

                          na jakiej podstawie stwierdziłaś że dwa były niesprawne - tylko znowu nie powołuj się na w/w głupków
                          jacy "fachowcy" stwierdzili że można "odejść w automacie" na lotnisku bez ILS-a?
                          Bo raport MAK wyraźnie zaznacza że błędem było "odejście w automacie" ,a to i tak łagodnie to nazwali.Ja uważam że zachowali się jak idioci ,albo laicy nie mający pojęcia o lataniu.

                          > Wątpię abyś coś pojął z tego co czytasz.
                          to wszystko na co Cię stać?

                          P.S. Pytałem co sądzisz o romansach przez internet,może tutaj znajdziemy płaszczyznę porozumienia ;)
                          • madameblanka Re: Mylą się Tobie fakty. 08.02.11, 12:45

                            > P.S. Pytałem co sądzisz o romansach przez internet,może tutaj znajdziemy płaszc
                            > zyznę porozumienia ;)
                            >nie czytaj głupków typu Macierewicza, sakiewicz, Wildstein


                            aha, na pewno po tym jak obraziłeś guru zuzi, już widzę że znajdujecie jakieś płaszczyzny....ale może ci wybaczy;

                            • don_eugenio Re: Mylą się Tobie fakty. 08.02.11, 13:13
                              Dzięki Madam :)
                              będę musiał się poprawić
                              zuzia przepraszam (ale tylko Ciebie)
                          • 4cat1 Re: Mylą się Tobie fakty. 08.02.11, 13:46
                            ale panie funkcjonalny przy schodzeniu aż do 20 m , i dopiero wówczas próbie odejścia, to wglebiliby dokładnie tam a nie 650 m dalej.
                            Pozdrawiam funkcjonalnego analfabetę.
                            • don_eugenio Re: Mylą się Tobie fakty. 08.02.11, 14:00
                              > ale panie funkcjonalny przy schodzeniu aż do 20 m , i dopiero wówczas próbie od
                              > ejścia, to wglebiliby dokładnie tam a nie 650 m dalej.
                              dokładnie tam... czyli na 20 metrach? To jest wysokość.Oni nie spadali pionowo .Samolot nie rozwalił się w jednej sekundzie.Ta rozwałka (na życzenie naszego L.K.) odbywała się etapami samolot "szurał " po drzewach a nawet się od nich trochę oderwał(sama piszesz o początku wznoszenia).... gdyby nie ta brzoza z tytanowym rdzeniem ,eh


                              > Pozdrawiam funkcjonalnego - analfabetę.
                              o jak miło :) a może to propozycja ? anal....hm
                    • maxikasek Re: Mylą się Tobie fakty. 08.02.11, 11:50
                      Pierwsze drzewko samolot ściął na wysokości ca,2,5 m nad ziemią !!( patrz zdjęc
                      > ia )
                      Pierwsze na wysokości ok.11m (patrz raport). Drugie na wysokości ok. 4m (to masz pewnie na myśli- była fotka z przyłożonym taśmą mierniczą), w końcu brzoza na wysokości ok. 5m.
                      • 4cat1 Re: Mylą się Tobie fakty. 08.02.11, 13:42
                        Pierwsze drzewko ściął na wysokości ca 2,5 m nad ziemią, zdjęcie tego ściętego drzewka było dostępne w internecie.
                        Jak myślisz dlaczego ruskie wycięli w pień te dowody ?
                        • don_eugenio Re: Mylą się Tobie fakty. 08.02.11, 13:50
                          > Jak myślisz dlaczego ruskie wycięli w pień te dowody ?
                          bo Polacy zapowiedzieli lot drugim Tu-154M jako "wizję lokalną"
                          bali się że znowu polscy durnie zniszczą im przyrodę :)
                        • maxikasek Re: Mylą się Tobie fakty. 08.02.11, 14:06
                          Tobie się mylą- zobacz do raportu masz fotki ściętych drzew. Pierwsze jest na 11m. Ty cały czas piszesz o drugim ściętym na ok. 4 m (wg komisji) lub 3,20m (wg pomiarów forumowicza ze Smoleńska).
                          > Jak myślisz dlaczego ruskie wycięli w pień te dowody ?
                          Jakie kurna dowody- po obfotografowaniu przez wszystkich ciekawskich w okolicy ;-). Wykonali czyszczenie pasa podejścia do lotniska- widać spodziewają się dalszych lotów Polaków ;-)
          • madameblanka Re: No, nie do końca. 08.02.11, 12:50

            Jak jest taki inspektor usytuowany w czasie lotu? Kto jest dowódcą SP? Jakie są
            > uprawnienia inspektora?

            takie rzeczy jak lot instruktorski powinny byc w dokumentach, ale po pechowym locie pewnie wyczyszczone jak trzeba.

            • 4cat1 Re: No, nie do końca. 08.02.11, 13:53
              Co zmyliło polskich pilotów ?
              pięć świecących się lampek od 5 kanałów autopilota.
              • ws21 Ale jesteś tępy ...... 08.02.11, 16:07
                Przyczyną tej katastrofy nie jest to czy inne niedziałąjące urządzenie. Bo śladu po awarii nie stwierdzono. I nie ma to nic wspólnego z "mataczeniem" MAK, bo Polska otrzymała nienaruszony trzeci rejestrator i wg. przecieków jego zapisy są zgodne z "czarnymi skrzynkami". Przyczyny to (wymieniam tylko te ostatnie bezpośrednio skutkujące CIFT):
                -podchodzenie do lądowania z dwokrotnie wyższą od podręcznikowej prędkością
                - zejście poniżej wysokosi decyzji bez widocznosci pasa.
                A zdawać sobie trzeba sprawę, że przy tej prędkości zniżania + ukształtowanie terenu + odczyty z radiowysokosciomierza, przy odczycie 100 metrów byli już trupami.
                A inspektor na pokładzie interesuje mnie wyłącznie żeby ustalić kto dowodził tym SP.
    • jot-es49 Przecież się wcale nie rozbił... 08.02.11, 15:05
      Nie tak dawno "ekspert" donosił, że wylądował bezpiecznie na Jużnym.
      Stamtąd ukradziono wszystkich naszych pielgrzymkowiczów. Zapewne w charakterze części zamiennych ich wykorzystają - a to jest kasa nie do pogardzenia.

      Widać, że jednak ruskie całkowicie otumanili swoim raportem nawet zaciekłych zamachujków!
      • zaplutykarzelupa Re: Przecież się wcale nie rozbił... 08.02.11, 16:39
        zamiast "zamachujek" proponuję bardziej elegancko "zamachista" (jak monarchista), albo z rosyjskiego "zamchowszczyk"
        dla zwolenników teorii nacisku i błędu pilotów - "o-błędnik" "naciskacz" "błędnikowiec" "naciskowiec"
        • jot-es49 Re: Przecież się wcale nie rozbił... 08.02.11, 16:54
          Biorąc pod uwagę wszelkie aspekty tej tak zwanej katastrofy, która w rzeczy samej, była zemstą wiadomych (redakcji) sił (nie będę tu wskazywał jakich ale jak pierdykniemy rakietką to kupa gruzów z tego Kremla zostanie - przychylam się do wersji "zamachowszczyk".
          Choć z drugiej strony dorzucę "PO-kusiciel" - jest trendy w niektórych środowiskach, pochodzi od rosyjskiego "pokuszenie" co oznacza zamach, a także wskazuje bezpośredniego winnego, który kusił biednych polskich lotczyków słowami "na kursie, ścieżce" - czyli wyczerpuje wszelkie wymagania odnośnie rzeczonego określenia...
          • 4cat1 Re: Przecież się wcale nie rozbił... 09.02.11, 07:07
            Niektórzy funkcjonalni traktują dwa nieczynne kanały autopilota jako zamach , to na skutek antyrosyjskich fobi, ktora męczy funkcjonalnych.
            • jot-es49 Re: Przecież się wcale nie rozbił... 09.02.11, 07:27
              Jaki zamach, jacy funkcjonalni, jakie niefunkcjonujące kanały?
              Przecież napisałem, że się nie rozbił...
              Czyżbyś uwierzył w raport MAKu?
              Coś takiego...
              • 4cat1 Re: Przecież się wcale nie rozbił... 09.02.11, 10:56
                Palące się lampki wskazywały ,że czynnych jest pięć kanałow autopilota niezbędnych dla :
                odejścia w automacie
                Stąd przekleństwo oszukanego świecącymi się lampakami pilota !
                • madameblanka Re: Przecież się wcale nie rozbił... 10.02.11, 15:45

                  > Palące się lampki wskazywały ,że czynnych jest pięć kanałow autopilota

                  Myślałam że AP ma trzy kanały....

                  i gdzie w raporcie jest napisane że paliły się jakieś lampki (zachod-->gliss-->uchod)??

          • autorytet.moralny.z.po z każdym twoim postem utwierdzam się 10.02.11, 17:25
            w przekonaniu, że oto objawiła się Istota Wyższa.

            Ty potrafisz żartować nawet ze śmierci i tragedii ludzkiej. Musisz być Wielki.
            • calun_torunski dobry dowcip MPO 10.02.11, 19:07
              usmialem sie

              dzieki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja