Publiczne pomawianie - bezkarne ?

09.03.11, 11:35
Czy dziennikarzom wolno bezkarnie pomawiać publicznie - i to osobę zmarłą, która nie może się bronić ? Gdzie tu etyka dziennikarska ?...

wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/katastrofa-tu-154-kpt-protasiuk-czlonkiem-falszerz,1,4205222,wiadomosc.html
Temat fakturowy wskazał dziennikarzom minister obrony Bogdan Klich.

Według "ND", tekst ma być gotowy przed pierwszą rocznicą katastrofy. Tym razem, po nieudanej akcji implementowania teorii nacisków na pilotów w wykonaniu gen. Andrzeja Błasika, akcenty mają zostać rozłożone inaczej. Dziennikarska wizja zakłada zaprezentowanie osoby Protasiuka jako zdesperowanego pilota, który chciał dowieść swoich umiejętności w pilotażu, ryzykując lądowanie w skrajnie trudnych warunkach.

Manewr pilota miałby zostać doceniony przez dowódcę Sił Powietrznych, co z kolei miałoby zapewnić mu wstawiennictwo generała w sprawie anulowania wyroku. Pełnomocnicy zwracają uwagę na niebezpieczne zjawisko, generowane przez dziennikarzy, jakim jest próba emocjonalnego szantażu i konfrontacji rodzin pilotów z rodziną gen. Błasika
    • jureczek_barbarzynca Re: Publiczne pomawianie - bezkarne ? 09.03.11, 11:49
      > Czy dziennikarzom wolno bezkarnie pomawiać publicznie - i to osobę zmarłą, któr
      > a nie może się bronić ? Gdzie tu etyka dziennikarska ?...

      Pomawiać nie wolno, ale można przedstawić fakty, zdarzenia, nawet gdy nienajlepiej świadczyłoby to o zmarłym.
      Z tego co widzę są to jedynie spekulacje, w/s Protasiuka.
      Pomawianie niedawno miało miejsce przy śmierci Życińskiego, artykuły o TW "Filozof" się pojawiły, to samo było gdy zmarł Kuroń, Geremek, tu widać wyraźnie pomawianie.
      Dodam, że każda strona równo wali po łbie.
    • ikcort Re: Publiczne pomawianie - bezkarne ? 09.03.11, 11:57
      Czy wolno to, czy wolno tamto, czy to jest bezkarne. I tak w kółko. Moim zdaniem karalne powinno być zakładanie tylu wątków zawierających frazę "Nasz dziennik". Zresztą akurat kto jak kto, ale gorliwy fan tego nieocenionego periodyku powinien jednak nieco ostrożniej pouczać innych dziennikarzy, a domaganie się etyki dziennikarskiej jest w ustach kogoś takiego jest po prostu śmieszne.
    • bling.bling Re: Publiczne pomawianie - bezkarne ? 09.03.11, 12:04
      Tłumaczyłem już czym jest wolność słowa ale jak widzę lekcja nie została zrozumiana.
      Protasiuk nie żyje, więc pisać i mówić o nim wolno wszystko. Jako trup nie ponosi już szkody bo nawet jej naprawienie (gdyby było możliwe) nie przyniesie żadnej korzyści trupowi.
      "Pamięć Protasiuka" też nie istnieje bo zmarli nie posiadają pamięci.
    • jot-es49 Re: Publiczne pomawianie - bezkarne ? 09.03.11, 16:42
      No właśnie!
      Nie mogę zrozumieć jak długo jeszcze pozostawało będzie bezkarne postępowanie tych tzw. "dziennikarzy" z ND?
      Czy nadal prokuratura stosowała będzie tylko nakaz sprostowania fałszywych informacji?
      • fury11 Re: Publiczne pomawianie - bezkarne ? 09.03.11, 18:45
        Ach tak... Nasz Dziennik... Już wie, co się szykuje w innych gazetach.... I od razu raban na temat tych innych gazet i tekstu, którego nie ma: jak można łamać etykę dziennikarską?! Widzieli? Czytali? Nie? To co się mądrzą?
        Skoro ND ma wtyki w innych mediach, niech pierwszy opublikuje te sensacje. To jest konkurencja przecież. Uprzedzi atak, obali tezy, zarobi na sprzedaży. Byle nie okrasił tekstu wypowiedziami kolejnego "eksperta, który latał w Dywizjonie 303, ale chce pozostać anonimowy, bo się boi tajemniczego zabójstwa z rąk krakowianki w czarnej wołdze".
        • jot-es49 Re: Publiczne pomawianie - bezkarne ? 09.03.11, 19:42
          Widzisz! I właśnie dlatego nie wiem śmiać się czy płakać czytając takie "rewelacje"!
          Ich tatko zapewne oświecił i widzą rzeczy niedostępne dla zwykłego śmiertelnika!
          Jeszcze trochę i objawią, że wszystkiemu winna Pani Maria - wszak za eutanazją była co to tatko jej kazał na sobie wypróbować - czy coś w tym stylu...
    • qwakacz Jak widać to kłamać moga do woli !sczególnie w ND 09.03.11, 21:45
      Czy ten brukowiec opublikował kiedyś wartościowy artykuł ? Chyba tylko raz o tym jak oficer BOR dzwonił z zaświatów do żony i pułk Borowców tworzył kordon obronny na placu katastrofy !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja