Dawno temu pisałem, ze katastrofa smoleńska jest

30.03.11, 04:06
wynikiem ciągu zdarzeń, które miały początek w Tbilisi.Teraz widać, ze miałem rację:
www.tvn24.pl/12690,1653627,0,1,prezydent-kaczynski-jednak-kazal-ladowac-w-tibilisi,wiadomosc.html
Że o tym już nie wspomnę:
orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/4D0917D9
Bo gdyby nie nazwanie w tym zapytaniu kapitana tchórzem zapewne katastrofy by nie było!
No i ta ostatnia rozmowa, na razie nie opublikowana...
    • mowiono.mi.ze.to.on Re: Dawno temu pisałem, ze katastrofa smoleńska j 30.03.11, 07:13
      www.youtube.com/watch?v=kxXoXPKfCJg
    • psiogon Re: Dawno temu pisałem, ze katastrofa smoleńska j 30.03.11, 10:49
      Prokuratura prowadzi dochodzenie w opisanej przez Ciebie sprawie. Czy stawianie kategorycznych tez "miałem rację" jest objawem wyższości zapijaczonych ryjów nad prokuraturą ? :). Znam wiele innych "początków" Smoleńska wcale nie mniej czy bardziej prawdopodobnych. Są tacy, dla których początkiem jest wizyta Putina na Westerplatte np. . Ja jestem zdania, że prawdy nie poznamy i musimy się z tym pogodzić. Żadne komisje już nie pomogą. Brak dowodów rzeczowych dyskwalifikuje każde śledztwo, Twoje tez niestety :). Pozdrawiam.
      • zapijaczony_ryj Re: Dawno temu pisałem, ze katastrofa smoleńska j 30.03.11, 11:20
        psiogon napisał:
        Brak dowodów rzeczowych dyskwalifikuj
        > e każde śledztwo, Twoje tez niestety :). Pozdrawiam.

        Ja wyciągam tylko logiczne wnioski z pewnego ciągu zdarzeń.Moze Tobie nazwanie tchórzem by nie przeszkadzało, ale ja też bym na miejscu pilotów nie chciał być nazwany publicznie tchórzem!
        • psiogon Re: Dawno temu pisałem, ze katastrofa smoleńska j 30.03.11, 12:12
          zapijaczony_ryj napisał:

          > psiogon napisał:
          > Brak dowodów rzeczowych dyskwalifikuj
          > > e każde śledztwo, Twoje tez niestety :). Pozdrawiam.
          >
          > Ja wyciągam tylko logiczne wnioski z pewnego ciągu zdarzeń.Moze Tobie nazwanie
          > tchórzem by nie przeszkadzało, ale ja też bym na miejscu pilotów nie chciał być
          > nazwany publicznie tchórzem!
          Nie chcę się bawić w prywatne wycieczki ani jałową żonglerkę słowną. Chcę tylko napisać,że logicznych ciągów zdarzeń da się skonstruować wiele. Tylko po co, skoro każde rozsądne dochodzenie musi się opierać na dowodach ?. Śledztwo poszlakowe prowadzi się z braku dowodów. W tym wypadku jednak dowody istnieją i są publicznie pokazywane. Skoro (słusznie czy nie) powierzyliśmy stronie rosyjskiej dowody do czasu zakończenia dochodzenie prokuratorskiego to czy nie powinna strona polska zaczekać do tego momentu z zakończeniem własnych dochodzeń ?. Publikowanie we wcześniejszym terminie jakichś raportów jest ...... (wpisz co chcesz :) ). Jakoś nie zauważyłem, żeby ujawnienie jakichś dowodów w tej sprawie wpływało na treść rzucanych oskarżeń. Jedni plują na drugich i tak zostanie.
          • zapijaczony_ryj Re: Dawno temu pisałem, ze katastrofa smoleńska j 30.03.11, 12:16
            psiogon napisał:

            Jakoś nie zauważyłem, żeby ujawnienie jakichś dowodów w tej sprawie wpływ
            > ało na treść rzucanych oskarżeń. Jedni plują na drugich i tak zostanie.

            Z tym akurat się całkowicie zgadzam, zawsze będą dwie wersje , jedna prawdziwa , no moze nie do końca, a druga spiskowa!
            • psiogon Re: Dawno temu pisałem, ze katastrofa smoleńska j 30.03.11, 12:21
              zapijaczony_ryj napisał:

              > psiogon napisał:
              >
              > Jakoś nie zauważyłem, żeby ujawnienie jakichś dowodów w tej sprawie wpływ
              > > ało na treść rzucanych oskarżeń. Jedni plują na drugich i tak zostanie.
              >
              > Z tym akurat się całkowicie zgadzam, zawsze będą dwie wersje , jedna prawdziwa
              > , no moze nie do końca, a druga spiskowa!
              Tylko która jest która ?? :)).
    • indris Równie dobrze możżna rrozumowa inaczej 30.03.11, 13:57
      Przypomniane zapytanie poselskie ( z zarzuceniem lotnikowi "tchórzostwa" ) było dla zainteresowanych pilotów mniej ważne, niż jego konsekwencje. Kapitanowi nie tylko nic złego się nie stało, ale został odznaczony. Można więc było wnioskować, że w analogicznej sytuacji "postawienie się" prezydentowi nie jest niebezpieczne, a nawet może przynieść odznaczenie.
      • absurdello Faktycznie nic tak dobrze nie ściera plwociny z 30.03.11, 16:19
        z twarzy jak medal od ministra ...

        Nie wiem jak dla innych ale dla mnie publiczne nazwanie oficera Wojska Polskiego tchórzem z powodu zachowania zgodniego z przepisami i zasadami wykonywania lotów (szczególnie z VIP-ami) i to przed całą Polską (bo przecież ta interpelacja jest dostępna dla każdego kto umie szukać w Internecie) jest równoznaczna Z NAPLUCIEM MU W TWARZ I TO NA GĘSTO.

        Ale niektórzy chyba tego nie rozumieją ...
        • state.of.independence Re: Faktycznie nic tak dobrze nie ściera plwociny 30.03.11, 18:24
          Ja akurat ową interpelację przeczytałam (nawet nie musiałam jej specjalnie szukać) i całkowicie się z Tobą zgadzam - to było naplucie w twarz pilotowi. I żaden późniejszy medal nigdy nie zmieni faktu, że zjechali jak burą sukę i zeszmacili osobę odpowiedzialną i rzetelną.
          • maccard Re: Faktycznie nic tak dobrze nie ściera plwociny 30.03.11, 20:00
            state.of.independence napisała:

            > Ja akurat ową interpelację przeczytałam (nawet nie musiałam jej specjalnie szuk
            > ać) i całkowicie się z Tobą zgadzam - to było naplucie w twarz pilotowi. I żade
            > n późniejszy medal nigdy nie zmieni faktu, że zjechali jak burą sukę i zeszmaci
            > li osobę odpowiedzialną i rzetelną.

            Łachudry nigdy nie przyznały się do błędu. Do dzisiaj idą w zaparte.
          • zapijaczony_ryj Re: Faktycznie nic tak dobrze nie ściera plwociny 05.04.11, 13:11
            state.of.independence napisała:

            > Ja akurat ową interpelację przeczytałam (nawet nie musiałam jej specjalnie szuk
            > ać) i całkowicie się z Tobą zgadzam - to było naplucie w twarz pilotowi. I żade
            > n późniejszy medal nigdy nie zmieni faktu, że zjechali jak burą sukę i zeszmaci
            > li osobę odpowiedzialną i rzetelną.
            >
            Też tak to odbieram i dlatego tak uważam jak uważam
      • zapijaczony_ryj Re: Równie dobrze możżna rrozumowa inaczej 31.03.11, 13:24
        indris napisał:

        > Przypomniane zapytanie poselskie ( z zarzuceniem lotnikowi "tchórzostwa" ) było
        > dla zainteresowanych pilotów mniej ważne, niż jego konsekwencje. Kapitanowi n
        > ie tylko nic złego się nie stało, ale został odznaczony. Można więc było wniosk
        > ować, że w analogicznej sytuacji "postawienie się" prezydentowi nie jest niebez
        > pieczne, a nawet może przynieść odznaczenie.

        Omawiając generałowi stojącemu za plecami?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja