Popatrzcie jeszcze raz na mapę

05.04.11, 08:42
google z 11 kwietnia i z czerwca.
Polski tu-154 nie mógł lecieć nad brzozami i wcale go tam nie było.
Widać jak leciał ze śladów na ziemi. Linię prostą wyznaczają rozrzucone szczątki samolotu,włączając skrzydło.
Samolot nigdzie nie skręcał, a skrzydło nie zmieniło kierunku lotu.
On nie leciał w kierunku pasa a w linii prostej tam, gdzie się rozbił.
1. został źle naprowadzony, a 2. zderzył sie z czymś, bądź coś się z nim zderzyło.
    • absurdello Re: Popatrzcie jeszcze raz na mapę 05.04.11, 10:29
      Jeżeli miał jakikolwiek przechył na skrzydło (lewe) to musiał skręcać w lewo, bo tak wynika z fizyki lotu. Przechylenie na skrzydło (normalnie uzyskiwane przez wychylenie lotek) powoduje, że siła aerodynamiczna działająca na skrzydło rozkłada się na dwie składowe: nośną (ta która utrzymuje samolot w powietrzu) i poprzeczną, która wymusza ruch poprzeczny samolotu i jego schodzenie z kursu.
      • ae911truthorg Re: Popatrzcie jeszcze raz na mapę 05.04.11, 10:37
        Aaa...z fizyki wynika ;)
        Ja się nie znam i na tym, ale widziałem w tv jak leciał samolot w poziomie ruchem śrubowym.
        No, chyba że to Żydzi tak oszukali. A nie, jednak nie - w Góraszce też taki jeden nie znał się na fizyce i leciał na wprost, ze skrzydłem opuszczonym pionowo w dół.
        Może fizyki lotu nie znał i się pomylił.
        Nasza załoga na niczym się nie znała, to też mogła się pomylić.
        Koncepcja lotu po prostej była rozważana dawno, nie wiem czemu zuzka z tym wyskakuje nagle. Pewnie coś knuje ;)
        • absurdello Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka skrzyd- 05.04.11, 10:52
          ła ?

          Poza tym zastanów się, że jeżeli samolot leci śrubą, to siła boczna działa naprzemiennie w lewo i prawo więc samolot nie schodzi z kursu tak samo jakby schodził gdy samolot nie kręci całej śruby, tj. wektor siły poprzecznej nie oscyluje symetrycznie +/- a jest asymetryczny.

          Poczytaj na jakiej zasadzie samolot skręca.
          • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 05.04.11, 13:51
            absurdello napisał:

            > ła ?
            >
            > Poza tym zastanów się, że jeżeli samolot leci śrubą, to siła boczna działa napr
            > zemiennie w lewo i prawo więc samolot nie schodzi z kursu tak samo jakby schodz
            > ił gdy samolot nie kręci całej śruby, tj. wektor siły poprzecznej nie oscyluje
            > symetrycznie +/- a jest asymetryczny.
            >

            Jesteś błyskotliwy jak makard. Tupolew też mógł lecieć "śrubą" - przynajmniej w/g MAK.
            To jak to - teraz nie da się tak nad ziemią, bez skrzydła, bo się gubię.
            Asymetrycznie to poglądy zmieniasz zależnie od udowadnianego absurdu.

            > Poczytaj na jakiej zasadzie samolot skręca.

            Muszę ? Mam nie wierzyć oczom.
            Może popatrz :

            www.youtube.com/watch?v=Lenh2CDzwcs
            0:57 niby krótki, ale jednak prosty odcinek.
            W Góraszce leciał tak wzdłuż pasa, chyba to byli Czesi.
            Oczywiście, to były samoloty akrobacyjne, toż o tej różnicy pisało wiele osób.
            Tupolew tuż nad ziemią nie może wykonać półbeczki.

            PS
            Śruba to nie spirala.
            • qwakacz Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 05.04.11, 20:38
              ae911truthorg napisał:

              > Tupolew tuż nad ziemią nie może wykonać półbeczki.

              Podobnie jak i samochód na drodze nie może wykonać fikołka , człowiek nie może zejść z X piętra bez dotkniecia schodów a kobieta zajść w ciążę gdy partner uzywa prezerwatywy!
              • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 07.04.11, 01:01
                qwakacz napisał:

                > ae911truthorg napisał:
                >
                > > Tupolew tuż nad ziemią nie może wykonać półbeczki.
                >
                > Podobnie jak i samochód na drodze nie może wykonać fikołka , człowiek nie może
                > zejść z X piętra bez dotkniecia schodów a kobieta zajść w ciążę gdy partner uzy
                > wa prezerwatywy!

                Podaj przykład, że zdarzyło się w przyrodzie - Tupolew wykonał półbeczkę.
                Wsiądziesz do samolotu do wykonania takiej ewolucji ?
                To tak jak z 911, nigdy wcześniej, nigdy później wieżowiec nie zawalił się z powodu pożaru.
                Kwa, kwa.
                • maxikasek Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 07.04.11, 10:01
                  > To tak jak z 911, nigdy wcześniej, nigdy później wieżowiec nie zawalił się z po
                  > wodu pożaru.
                  A czy kiedykoliwek wcześnie czy później uderzył w takowy ( z podobnej konstrukcji i wielkości) samolot z kilkudziesięcioma tonami paliwa lotniczego?
                  > a kobieta zajść w ciążę gdy partn
                  > er uzy
                  > > wa prezerwatywy!
                  Może, inaczej miałaby skuteczność 100% a nie 92%. Przeciętny por w prezerwatywie ma 5 mikrometrów średnicy, czyli mniej więcej tyle co przeciętny plemnik. Ale co jak trafi się większy por i mniejszy plemnik ;-)
                  > Podobnie jak i samochód na drodze nie może wykonać fikołka ,
                  Oj może wystarczy że wpadnie w dziurę przednimi kołami ;-)
                  człowiek nie
                  > może
                  > > zejść z X piętra bez dotkniecia schodów
                  Alpinista może ;-)
                  • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 07.04.11, 22:58
                    maxikasek napisał:

                    > > To tak jak z 911, nigdy wcześniej, nigdy później wieżowiec nie zawalił si
                    > ę z powodu pożaru.
                    > A czy kiedykoliwek wcześnie czy później uderzył w takowy ( z podobnej konstrukcji i wielkości) samolot z kilkudziesięcioma tonami paliwa lotniczego?

                    Chyba nie masz pojęcia o obliczeniach inżynierskich, konkretnie o wariantach obciążeń konstrukcji.
                    Te budynki były projektowane na uderzenie samolotu w budynek - widziałeś jakieś odkształcenie konstrukcji ?
                    • maxikasek Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 08.04.11, 10:12
                      > Te budynki były projektowane na uderzenie samolotu w budynek - widziałeś jakieś
                      > odkształcenie konstrukcji ?
                      Znaczy miał się zgiąć pod kątem? ;-). A czy projektowano je aby wytrzymały temperaturę topnienia stali czy bliską jej?
                      • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 08.04.11, 11:00
                        maxikasek napisał:

                        > > Te budynki były projektowane na uderzenie samolotu w budynek - widziałeś
                        > jakieś
                        > > odkształcenie konstrukcji ?
                        > Znaczy miał się zgiąć pod kątem? ;-). A czy projektowano je aby wytrzymały temp
                        > eraturę topnienia stali czy bliską jej?

                        A co wytworzył temperaturę topnienia stali. bo paliwo ma za niską temp. spalania.
                        Jeżeli jesteś pewien, że palące się biurka w biurowcu mogą stopić stal, to opatentuj to.
                        Cały świat o tym nie wie i używa specjalnych pieców i paliwa,a ty jeden wiesz lepiej ;))
                        • maxikasek Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 08.04.11, 17:22
                          > A co wytworzył temperaturę topnienia stali. bo paliwo ma za niską temp. spalani
                          > a.
                          > Jeżeli jesteś pewien, że palące się biurka w biurowcu mogą stopić stal, to opat
                          > entuj to.
                          > Cały świat o tym nie wie i używa specjalnych pieców i paliwa,a ty jeden wiesz l
                          > epiej ;))
                          Zapoznaj się z badaniami n/t stali konstrukcyjnej i jej badaniami w Austrii
                          old.muratorplus.pl/17041_28815.htm.
                          Maks. temperatura spalania paliwa lotniczego to ok. 1000 stopni, do tego drewno jakieś plastiki i już mamy z 1200 stopni. Mała powierzchnia i duży ciąg powietrza tylko powoduje gwałtowne spalanie i podniesienie temperatury.
                          Sam widziałem po pożarze tartaku jak żeliwne obudowy silników spłynęły na podłogę (ok. 950 stopni temp. topnienia)- więc nie żartowałbym z biurek. Sam lubię palić starymi meblami w kotłowni- lakiery i farby podnoszą temperaturę ;-)
                          • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 08.04.11, 19:06
                            Upierasz się,a nie masz ochoty pomyśleć, ani porównać.
                            WTC nie miało wybitych szyb, nie było ciągu.
                            Serio mówią, pojedź do pierwszej lepszej huty i powiedz im o swoim odkryciu.
                            Masz kupę kasy do wzięcia, ozłocą cię.
                            • maxikasek Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 09.04.11, 21:58
                              To filmy kłamią? ;-) Bo ja widziałem wbijający sie samolot z jednej strony i płomienie wybuchu z drugiej strony. Czyli mamy pierwszy przypadek, kiedy płomienie przechodzą przez całą szybę a i samolot przeniknął do środka nie uszkadzając szyb;-)
                              • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 15:19
                                maxikasek napisał:

                                > To filmy kłamią? ;-) Bo ja widziałem wbijający sie samolot z jednej strony i pł
                                > omienie wybuchu z drugiej strony. Czyli mamy pierwszy przypadek, kiedy płomieni
                                > e przechodzą przez całą szybę a i samolot przeniknął do środka nie uszkadzając
                                > szyb;-)

                                Samolot był mniejszy od wieżowca i nie wybił wszystkich szyb.
                                Nie wiem czy wiesz, ale jak napalisz w kominku na 120 piętrze, to na parterze nie zrobi się
                                gorąco.
                                • maxikasek Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 17:53
                                  > Samolot był mniejszy od wieżowca i nie wybił wszystkich szyb.
                                  Udajesz....hmmm niemądrego czy naprawdę nie ogarniasz? A po co miał wybic wszystkie, skoro paliło sie circa na poziomie uderzenia? Aby zrobić przeciąg w mieszkaniu otwierasz wysztkie okna czy wystarczy uchylić dwa?
                                  > Nie wiem czy wiesz, ale jak napalisz w kominku na 120 piętrze, to na parterze n
                                  > ie zrobi się
                                  > gorąco.
                                  A co ma parter? Budynek zaczął zawalać się od dołu? Czy od poziomu uderzenia? ;-)
                                  • absurdello W sprawie WTC to akurat aemu911emu przyznam rację 01.05.11, 13:34
                                    tam coś było dziwnego z tymi budynkami, czytałem oficjalne raporty (NIST i FEMA) i oni plączą się w zeznaniach, a i różne informacje są sprzeczne, np. rozgrzanie konstrukcji do stopnia utraty wytrzymałości stali i jednocześnie informacja, że wg analiz paliwo lotnicze wypaliło się w pierwsze 10-15 minut po uderzeniu. Poza tym w raportach jest stwierdzenie, że po kolorze dymu stwierdzono, że pożar był niedotleniony więc nie było optymalnych warunków do uzyskania maksymalnych temperatur spalania. Przeciąg też raczej odprowadzał ciepło niż utrzymywał go w małej objętości przy elementach konstrukcyjnych. Do tego jeszcze szkielet budynku jest konstrukcją ciągłą bez izolacji termicznej na kolumnach nośnych więc ciepło musiało być odprowadzane przez przewodzenie co zmniejszało szanse na uzyskanie wysokich temperatur miejscowych.

                                    Kolejna sprawa, to identyczny sposób walenia się dwóch budynków zupełnie różnie podciętych (rozkład sił w konstrukcji), to był jakiś cud mechaniki. Także czas walenia się budynków jest jakiś dziwny, jakby konstrukcja nie stawiała oporu albo wszystkie piętra zaczęły się walić jednocześnie a nie po kolei od miejsca uszkodzenia (a tam rdzeń budynku był oparty na 47 kolumnach grubiejących w miarę zbliżania się do ziemi).
                                    Także wymieniono w raporcie FEMA (Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego) ślady zasiarczeń na konstrukcji metalowej, co do których nie znaleziono teorii wyjaśniającej ich w miarę naturalne powstanie)

                                    Ogólnie dziwna sprawa ... i jeszcze ta bardzo szybka wywózka złomu do hut (w tym za granicę) i to pod bardzo ścisłą kontrolą ... tak, że nawet przedstawiciele grup badawczych narzekali, że nie zdążyli ich zbadać (a w końcu nie ani przedtem ani potem nie było takiej katastrofy po pięćdziesięciu paru minutach pożaru w konstrukcji stalowej)
                • qwakacz Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 07.04.11, 20:07
                  ae911truthorg napisał:

                  > > ae911truthorg napisał:
                  > > > Tupolew tuż nad ziemią nie może wykonać półbeczki.

                  > Podaj przykład, że zdarzyło się w przyrodzie - Tupolew wykonał półbeczkę.

                  Prawda o tym że Tupolew jeszcze nigdy przedtem nie wykonał półbeczki nie świadczy o tym że Tupolew nad ziemią nie może wykonać półbeczki.

                  Podobnie to że nikomu nie udało się wywinąć fikołka samochodem nie świadczy wcale o tym że w okolicznościach katastrofy i utraty kontroli nad samochodem może on w powietrzu wykonać podwójne salto.
                  • maccard Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 07.04.11, 20:32
                    qwakacz napisał:

                    > Podobnie to że nikomu nie udało się wywinąć fikołka samochodem nie świadczy wca
                    > le o tym że w okolicznościach katastrofy i utraty kontroli nad samochodem może
                    > on w powietrzu wykonać podwójne salto.

                    Osobiście widziałem samochód, który pozornie bez żadnej przyczyny (w nic nie uderzył, droga równa) wykonał w powietrzu półtora obrotu i spadł na dach. Okazało się, że cóś mu się w przednim kole urwało, wskutek czego koło znienacka stanęło w poprzek.
                  • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 07.04.11, 23:16
                    qwakacz napisał:

                    > Prawda o tym że Tupolew jeszcze nigdy przedtem nie wykonał półbeczki nie
                    > świadczy o tym że Tupolew nad ziemią nie może wykonać półbeczki.
                    >
                    > Podobnie to że nikomu nie udało się wywinąć fikołka samochodem nie świadczy wca
                    > le o tym że w okolicznościach katastrofy i utraty kontroli nad samochodem może
                    > on w powietrzu wykonać podwójne salto.

                    Nie widziałeś jak samochód wykonuje podwójne salto ?
                    Włącz jakikolwiek amerykański film - ot choćby Matrix.
                    Albo tu:

                    www.youtube.com/watch?v=gh3JP3SGKBI

                    Jak widać to nic niespotykanego.
                    Znajdź jeden film jak "pasażer" robi półbeczkę , nawet wysoko nad ziemią.
                    • qwakacz Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 07.04.11, 23:33
                      ae911truthorg napisał:

                      >> Nie widziałeś jak samochód wykonuje podwójne salto ?
                      > Włącz jakikolwiek amerykański film - ot choćby Matrix.
                      > www.youtube.com/watch?v=gh3JP3SGKBI

                      A jednak jest to rzecz niesptykana . Ten samochód rajdowy nigdy nie wykonał takich obrotów w czasie normalnej jazdy na drodze . Gdyby nie usterka lub uderzenie w przeszkodę także i tym razem salta by nie zrobił.
                      Podobnie Tupolew sprawny i prawidłowo pilotowany beczki nie zrobi ale gdy pilot tak jak kierowca tej osobówki straci kontrolę nad tym co prowadzi to gotów jest wywijać różne numery . W czasie katastrofy to nawet prom kosmiczny może wywinąć pętlę i nikt mu tego nie zabroni !
                      • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 08.04.11, 00:03
                        qwakacz napisał:


                        > A jednak jest to rzecz niesptykana . Ten samochód rajdowy nigdy nie wykonał tak
                        > ich obrotów w czasie normalnej jazdy na drodze . Gdyby nie usterka lub uderzeni
                        > e w przeszkodę także i tym razem salta by nie zrobił.
                        > Podobnie Tupolew sprawny i prawidłowo pilotowany beczki nie zrobi ale gdy pilot
                        > tak jak kierowca tej osobówki straci kontrolę nad tym co prowadzi to gotów jes
                        > t wywijać różne numery . W czasie katastrofy to nawet prom kosmiczny może wywin
                        > ąć pętlę i nikt mu tego nie zabroni !

                        I z tego wynika, że setki metrów potężnych słupów stalowych mogą rozsypać się w pył.
                        OK, przekonałeś mnie.
                        Wylej benzynę na beton, zapal, wrzuć cienki drucik i jak płomień zgaśnie sprawdź, czy jest tam ten drut, czy się roztopił ? A może beton się roztopi ;)
                        • maxikasek Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 08.04.11, 10:14
                          Wylej benzynę na beton, zapal, wrzuć cienki drucik i jak płomień zgaśnie sprawdź, czy jest tam ten drut, czy się roztopił ? A może beton się roztopi ;)
                          To WTC leżał w częsciach na betonie? ;-)
                          A teraz zrób to samo tylko na druciku powieś 5 kg odważnik i zobacz keidy się urwie.
                          • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 08.04.11, 10:56
                            maxikasek napisał:

                            > Wylej benzynę na beton, zapal, wrzuć cienki drucik i jak płomień zgaśnie spr
                            > awdź, czy jest tam ten drut, czy się roztopił ? A może beton się roztopi ;)

                            > To WTC leżał w częsciach na betonie? ;-)
                            > A teraz zrób to samo tylko na druciku powieś 5 kg odważnik i zobacz keidy się u
                            > rwie.

                            Słupy WTC były rozciągane ? Brawo.
                            Zajrzyj chociaż do wikipedii, jak nie masz czasu odbyć studiów technicznych.
                            Sprawdź hasło - wyboczenie.
                            • maxikasek Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 08.04.11, 16:58
                              Wybacz ale cięzko byłoby mi użyć przykładu na zgniatanie cienkiego drucika ;-) A odnosiłem się do Twojego przykładu.
                              • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 08.04.11, 19:23
                                Nawet gdyby w WTC wykonywano cięcie palnikiem a-t, to nastąpiło by asymetryczne osłabienie konstrukcji,przewrócenie na bok. Wiał wiatr, widać po dymie. Pożar nie jest jednorodny,nie mogła zachować się symetria, w obu przypadkach "coś" umożliwiło idealnie pionowe zapadnięcie się budynków - nie występuje w przyrodzie.

                                Masz cytat ze swojego artykułu:

                                Przy temperaturach pożarowych przekraczających 350-400°C spadają bardzo szybko wartości: www.muratorplus.plr, www.muratorplus.plt, Qr oraz zwiększa się możliwość odkształceń wyrażona odwrotnością współczynnika Younga www.muratorplus.plE = 1/E. Rośnie też wyraźnie wydłużenie właściwe #. W zakresie temperatur 600-700°C wytrzymałość trwała spada praktycznie do zera. Przy dalej postępującym odkształceniu następuje utrata nośności, konstrukcja stalowa ulega deformacji i powyginaniu - aż wreszcie ulega zniszczeniu. Jeżeli podczas pożaru temperatura oddziałująca na stal (na całym jej przekroju) przekracza 400-500°C, to wymagane jest zabezpieczenie stali ochronnymi warstwami izolacyjnymi.


                                Myślisz, że inżynierowie, którzy są stowarzyszeni w AE911truth.org nie wiedzą tego ?
                                • maxikasek Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 09.04.11, 22:00
                                  Myślisz, że inżynierowie, którzy są stowarzyszeni w AE911truth.org nie wiedzą tego ?
                                  Nie wiem co wiedzą a w co chcą wierzyć. U nas też mieliśmy specjalistów twierdzących że Tu-154 to bombowiec co kosi drzewa i ma pokrycie 5cm blachami ;-)
                                  • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 11.04.11, 11:30
                                    W USA jest ponad 1000 inżynierów i architektów, którzy twierdzą, że 911 to było wyburzenie.

                                    Wszyscy się mylą ?
                                    A komentarz do mojego cytatu z linka , który sam dałeś ?
                                    Dla kogoś, kto uczył się wytrzymałości materiałów i mechaniki budowli, to są
                                    sprawy oczywiste. Google to nie wszystko.
                                    Wiedzę inżynierską można zweryfikować.
                                    Zainwestuj w tanie klocki, zbuduj wieżę, nalej benzyny do środka i podpal.
                                    Jak upadnie pionowo w dół, to napisz o tym.
                                    • maccard Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 11.04.11, 11:42
                                      ae911truthorg napisał:

                                      > W USA jest ponad 1000 inżynierów i architektów, którzy twierdzą, że 911 to b
                                      > yło wyburzenie
                                      .
                                      >
                                      > Wszyscy się mylą ?

                                      A 100 tysięcy powie coś przeciwnego.

                                      Teraz o faktach będziemy rozstrzygać w drodze plebiscytu, mój ty inżynierze od babek z piasku?


                                      > A komentarz do mojego cytatu z linka , który sam dałeś ?
                                      > Dla kogoś, kto uczył się wytrzymałości materiałów i mechaniki budowli, to są
                                      > sprawy oczywiste. Google to nie wszystko.
                                      > Wiedzę inżynierską można zweryfikować.
                                      > Zainwestuj w tanie klocki, zbuduj wieżę, nalej benzyny do środka i podpal.
                                      > Jak upadnie pionowo w dół, to napisz o tym.
                                      >
                                      >
                                      >
                                      • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 11.04.11, 11:55
                                        Podaj nazwiska tych "ekspertów" , którzy odrzucają dowody jak np
                                        odnalezienie termitu w ruinach WTC.

                                        Od bab z piasku powiadasz, a jak to ma się do tematu ?
                                        • maxikasek Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 00:47
                                          >którzy odrzucają dowody jak np
                                          > odnalezienie termitu w ruinach WTC.
                                          A kto odnalazł oprócz zwolenników STD? I co to jest termit? Mieszanina rdzy i aluminium- tak trudno o te dwa składniki w ruinach budynku?
                                    • maxikasek Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 00:29
                                      > W USA jest ponad 1000 inżynierów i architektów, którzy twierdzą, że 911 to b
                                      > yło wyburzenie
                                      .
                                      A ilu jest ogólnie inżynierów i architektów w USA? 10-20mln? Co roku uczelnie amerykańskie opuszcza jakies 120 tys. inżynierów. Więc ów 1 tys. to promil, który zawsze się znajdzie. ;-)
                                      > Zainwestuj w tanie klocki, zbuduj wieżę, nalej benzyny do środka i podpal.
                                      > Jak upadnie pionowo w dół, to napisz o tym.
                                      Brawo- zdanie godne inżyniera....choc raczej pola walki niz nauk technicznych;-)
                                      • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 07:47
                                        maxikasek napisał:

                                        > > W USA jest ponad 1000 inżynierów i architektów, którzy twierdzą, że 91
                                        > 1 to b
                                        > > yło wyburzenie
                                        .
                                        > A ilu jest ogólnie inżynierów i architektów w USA? 10-20mln? Co roku uczelnie a
                                        > merykańskie opuszcza jakies 120 tys. inżynierów. Więc ów 1 tys. to promil, któr
                                        > y zawsze się znajdzie. ;-)
                                        > > Zainwestuj w tanie klocki, zbuduj wieżę, nalej benzyny do środka i podpal
                                        > .
                                        > > Jak upadnie pionowo w dół, to napisz o tym.
                                        > Brawo- zdanie godne inżyniera....choc raczej pola walki niz nauk technicznych;-
                                        > )
                                        Jedyne na co cię stać to erystyka.
                                        Inżynier elektronik, czy chemik nie ma pojęcia o mechanice budowli.
                                        Zdanie godne głąba, który nie potrafi powiedzieć choćby głupoty, ale na temat.
                                        Badania modelowe to powszechna metoda inżynierska.
                                        Od badań 1:1 do badań w skali.
                                        W architekturze tworzy się modele miast dla sprawdzenia przepływu powietrza.
                                        Podobnie w inżynierii lądowej w przypadku mostów wiszących.
                                        W inżynierii wodnej modele budowli dla zbadania przepływu wody.
                                        Co do pytania o termit z innego postu - tak, podeszli popatrzyli - o coś rudego, to termit !
                                        No nie, twojej metody nie stosowali, ale zaproponuj w jakiejś placówce badawczej.
                                        • maxikasek Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 11:59
                                          > Jedyne na co cię stać to erystyka.
                                          Brak wiedzy próbujesz zasłonić złosliwościami? Twój wybór ;-)
                                          Dalej nie odpowiedziałeś jaki to promil tych 1 tys inżynierów? W USA jest prawie 84 tys. architektów zrzeszonych w AIA. Ilu jest niezrzeszonych? Skoro POlska ma 15-20 tys. architektów, a jest jakieś 8 razy mniejsza pod względem ludności. ILu jest w USA inżynierów budownictwa? 1 mln? W Polsce czynnych zawodowo jest 100 tys. itd.

                                          > Co do pytania o termit z innego postu - tak, podeszli popatrzyli - o coś rudego
                                          > , to termit !
                                          Czyli nigdy nie widziałeś termitu na oczy ;-)
                                          • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 13:14
                                            maxikasek napisał:

                                            > > Jedyne na co cię stać to erystyka.
                                            > Brak wiedzy próbujesz zasłonić złosliwościami? Twój wybór ;-)
                                            > Dalej nie odpowiedziałeś jaki to promil tych 1 tys inżynierów? W USA jest prawi
                                            > e 84 tys. architektów zrzeszonych w AIA. Ilu jest niezrzeszonych? Skoro POlska
                                            > ma 15-20 tys. architektów, a jest jakieś 8 razy mniejsza pod względem ludności.
                                            > ILu jest w USA inżynierów budownictwa? 1 mln? W Polsce czynnych zawodowo jest
                                            > 100 tys. itd.

                                            Co ma ilość inżynierów w USA do naukowych zasad.
                                            Zamiast projektu chciałbyś, żeby robić plebiscyt ?
                                            Głosujemy - czy się zawali czy nie ?
                                            Liczymy promile - ilu za ilu przeciw i jest OK.
                                            Na tym polega twoja wiedza inżynierska.
                                            Przypomnij mi , jaką uczelnię kończyłeś ?

                                            > > Co do pytania o termit z innego postu - tak, podeszli popatrzyli - o coś
                                            > rudego
                                            > > , to termit !
                                            > Czyli nigdy nie widziałeś termitu na oczy ;-)

                                            Hhahahahahahahahahaahahahahaha...czyli jesteś blondynem.
                                            • maxikasek Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 17:38
                                              > Co ma ilość inżynierów w USA do naukowych zasad.
                                              Próbuję ci wytłumaczyć, że zawsze wśród jakiegoś zawody znajdą się zwolennicy STD. I czemu tylko 1000 poparło owe "modelowanie", a kilkaset tysięcy ma to w d....? Krótko mówiąc promil świrów zawsze się znajdzie.
                                              Ale jak zawsze kiedy dochodzi do konkretnych pytań uciekasz w szczeniackie odzywki ;-)
                                              > Hhahahahahahahahahaahahahahaha...czyli jesteś blondynem.
                                              j/w
                                              • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 19:14
                                                maxikasek napisał:

                                                > > Co ma ilość inżynierów w USA do naukowych zasad.
                                                > Próbuję ci wytłumaczyć, że zawsze wśród jakiegoś zawody znajdą się zwolennicy S
                                                > TD. I czemu tylko 1000 poparło owe "modelowanie", a kilkaset tysięcy ma to w d.
                                                > ...? Krótko mówiąc promil świrów zawsze się znajdzie.
                                                > Ale jak zawsze kiedy dochodzi do konkretnych pytań uciekasz w szczeniackie odzy
                                                > wki ;-)
                                                > > Hhahahahahahahahahaahahahahaha...czyli jesteś blondynem.
                                                > j/w

                                                Ty mnie nie ogłupiaj swoim tłumaczeniem.
                                                Pytanie jest proste, czy inżynier projektujący wieżowiec prawidłowo projektuje, czy trzeba do tego 3 000 inżynierów ?
                                                Jeżeli nawet trzeba 3 000 , to ilu z nich myli się w obliczeniach - promil ?
                                                I co, pomylili się a budynki stoją ?
                                                Osiole - to nie są zwolennicy STD, tylko eksperci znający swój zawód.
                                                I to nie jest medycyna, że "wydaje mi się że ma pan nerwicę albo alergię", tylko nauki
                                                techniczne, gdzie 2+2=4 .
                                                • maxikasek Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 20:40
                                                  > Pytanie jest proste, czy inżynier projektujący wieżowiec prawidłowo projektuje,
                                                  > czy trzeba do tego 3 000 inżynierów ?
                                                  Czasem własnie potrzeba kilku aby poprawić błedy tego projektanta ;-) Ponadto powodzenia jeśli jeden tylko projektuje wieżowiec- zajmie mu to kilka lat ;-) Jeden bierze na siebie błyski fleszy- a zapier... kilkudziesięciu wyrobników w jego biurze...
                                                  > Osiole - to nie są zwolennicy STD, tylko eksperci znający swój zawód.
                                                  Czyli jak rozumiem pozostali architekci to dostali dyplom za czapkę śliwek ;-)
                                                  Zrób ankietę wsród ludzi z wyzszym wykształceniem w USA a spokojnie znajdziesz 1000 co ci powiedzą że Elvis żyje ;-) Taki to naród.
                    • jamnik_belial Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 11:07
                      ae911truthorg napisał:

                      > Znajdź jeden film jak "pasażer" robi półbeczkę , nawet wysoko nad ziemią.

                      Nie widziałeś tego nigdy? Taki specjalista od lotnictwa? Proszę bardzo:
                      www.youtube.com/watch?v=-vHiYA6Dmws
                      Od około 50 sekundy. Bardzo ładnie widać też jak samolot schodzi na boki kiedy skrzydła są zbliżone do pionu.
                      • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 11:46
                        jamnik_belial napisała:

                        > ae911truthorg napisał:
                        >
                        > > Znajdź jeden film jak "pasażer" robi półbeczkę , nawet wysoko nad ziemią.
                        >
                        > Nie widziałeś tego nigdy? Taki specjalista od lotnictwa? Proszę bardzo:
                        > www.youtube.com/watch?v=-vHiYA6Dmws
                        > Od około 50 sekundy. Bardzo ładnie widać też jak samolot schodzi na boki kiedy
                        > skrzydła są zbliżone do pionu.

                        Specjalista ? Bo kto tak twierdzi ?
                        Tobie trzeba w poprzek napisać ?
                        Ile się zniżył w czasie tego manewru, a w zasadzie wzniósł, bo tak było w Smoleńsku - podobno.

                        A tu pilot w szoku, że można zrobić beczkę Concordem.

                        www.youtube.com/watch?v=KYQS3qAIjAo&feature=related
                        • jamnik_belial Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 12:13
                          ae911truthorg napisał:

                          > jamnik_belial napisała:
                          >
                          > > ae911truthorg napisał:
                          > >
                          > > > Znajdź jeden film jak "pasażer" robi półbeczkę , nawet wysoko nad z
                          > iemią.
                          > >
                          > > Nie widziałeś tego nigdy? Taki specjalista od lotnictwa? Proszę bardzo:
                          > > www.youtube.com/watch?v=-vHiYA6Dmws
                          > > Od około 50 sekundy. Bardzo ładnie widać też jak samolot schodzi na boki
                          > kiedy
                          > > skrzydła są zbliżone do pionu.
                          >
                          > Specjalista ? Bo kto tak twierdzi ?

                          Czyżbyś tyle gadał, i to z wielką pewnością, a nie znał się na temacie?

                          > Tobie trzeba w poprzek napisać ?
                          > Ile się zniżył w czasie tego manewru, a w zasadzie wzniósł, bo tak było w Smole
                          > ńsku - podobno.

                          1) ten manewr jest wykonywany jakieś dwa razy wolniej niż ten smoleński. Nie ma zresztą dziwnych, skoro pilot użył tylko lotek, a nie urwał sobie ćwierci skrzydła. Dlatego zmiany wysokości są duże i wyraźnie widoczne.
                          2) Ten manewr jest wykonywany z lotu poziomego, podczas gdy "półbeczka smoleńska" była rozpoczęta na wznoszeniu. Dlatego była możliwa.

                          > A tu pilot w szoku, że można zrobić beczkę Concordem.
                          >
                          > www.youtube.com/watch?v=KYQS3qAIjAo&feature=related

                          Owszem, jest taka relacja o beczce zrobionej Concordem, ale film jest, o ile mi wiadomo, tylko z beczki robionej 707. Chciałeś - to teraz przyjmij to na klatę jak mężczyzna, a nie wykręcaj się jak jakaś zuzka.
            • jamnik_belial Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 11:20
              ae911truthorg napisał:

              > Muszę ? Mam nie wierzyć oczom.
              > Może popatrz :
              >
              > www.youtube.com/watch?v=Lenh2CDzwcs
              > 0:57 niby krótki, ale jednak prosty odcinek.

              Doskonale widać jak samolot "przerzuca się" z lewego skrzydła na prawe w momencie przejścia przez te pylony i potem z powrotem wraca na lewe. Bardzo dobry dowód na to, że nie kumasz kompletnie aerodynamiki. Ten manewr jest właśnie po to, żeby wstrzymać zakręcanie. Gdyby nie zrobił tego wahnięcia to by skręcał dalej, a tak to uzyskał trajektorię w przybliżeniu istotnie prostoliniową - bo siły próbujące go skręcić w prawo zrównoważyły wcześniejsze siły skręcające go w lewo.

              > W Góraszce leciał tak wzdłuż pasa, chyba to byli Czesi.
              > Oczywiście, to były samoloty akrobacyjne, toż o tej różnicy pisało wiele osób.

              Tak jest, to są samoloty akrobacyjne które mają identyczny kąt zaklinowania płata i usterzenia i symetryczne profile na obu. Dlatego rzeczywiście da się wytrymować samolot tak, że poleci prosto "na żyletkę". Tylko że to jest wytrymowanie zupełnie bezużyteczne w normalnym locie, więc Tu-154 nie miał szans lecieć z przechyłem na lewe skrzydło, a bez skręcania w lewo.

              • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 11:58
                jamnik_belial napisała:


                > > W Góraszce leciał tak wzdłuż pasa, chyba to byli Czesi.
                > > Oczywiście, to były samoloty akrobacyjne, toż o tej różnicy pisało wiele
                > osób.
                >
                > Tak jest, to są samoloty akrobacyjne które mają identyczny kąt zaklinowania pła
                > ta i usterzenia i symetryczne profile na obu. Dlatego rzeczywiście da się wytry
                > mować samolot tak, że poleci prosto "na żyletkę". Tylko że to jest wytrymowanie
                > zupełnie bezużyteczne w normalnym locie, więc Tu-154 nie miał szans lecieć z p
                > rzechyłem na lewe skrzydło, a bez skręcania w lewo.
                >

                Jako specjalistka od lotnictwa masz szansę poprosić znajomego pilota, żeby wykonał półbeczkę (pasażerem), czy beczkę - może być na 30 m (darujmy te 20 m ze Smoleńska) i wsiądź z nim do tego samolotu (może być bez drzew, np. nad pustynią al-Naqab).
                Ponieważ nie mam racji czekam na opis wrażeń.
                • jamnik_belial Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 12:19
                  ae911truthorg napisał:

                  > jamnik_belial napisała:
                  >
                  > > Tak jest, to są samoloty akrobacyjne które mają identyczny kąt zaklinowan
                  > ia pła
                  > > ta i usterzenia i symetryczne profile na obu. Dlatego rzeczywiście da się
                  > wytry
                  > > mować samolot tak, że poleci prosto "na żyletkę". Tylko że to jest wytrym
                  > owanie
                  > > zupełnie bezużyteczne w normalnym locie, więc Tu-154 nie miał szans leci
                  > eć z p
                  > > rzechyłem na lewe skrzydło, a bez skręcania w lewo.
                  > >
                  >
                  > Jako specjalistka od lotnictwa masz szansę poprosić znajomego pilota, żeby wyko
                  > nał półbeczkę (pasażerem), czy beczkę - może być na 30 m (darujmy te 20 m ze Sm
                  > oleńska) i wsiądź z nim do tego samolotu (może być bez drzew, np. nad pustynią
                  > al-Naqab).
                  > Ponieważ nie mam racji czekam na opis wrażeń.

                  No, w kategorii zjazdów z tematu pod wpływem niewygodnych argumentów to napisałeś jeden z nejlepszych postów jakie w życiu widziałem.

                  A właściwie czego oczekujesz po takim bardzo ryzykownym manewrze? Rok temu kolesie próbowali coś takiego zrobić i się rozbili, więc po co mam wsiadać do takiego samolotu, skoro spodziewam się podobnego wyniku?

                  Aha, a na bezpiecznej wysokości to nie ma problemu, wsiądę do pasażerskiego samolotu i dam sobą zrobić beczkę. To jest manewr 1g, po prostu siedzisz cały czas w fotelu. DOkładnie każdy samolot jest go w stanie wykonać.
                  • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 13:58
                    jamnik_belial napisała:

                    > ae911truthorg napisał:
                    >
                    > > jamnik_belial napisała:
                    > >
                    > > > Tak jest, to są samoloty akrobacyjne które mają identyczny kąt zakl
                    > inowan
                    > > ia pła
                    > > > ta i usterzenia i symetryczne profile na obu. Dlatego rzeczywiście
                    > da się
                    > > wytry
                    > > > mować samolot tak, że poleci prosto "na żyletkę". Tylko że to jest
                    > wytrym
                    > > owanie
                    > > > zupełnie bezużyteczne w normalnym locie, więc Tu-154 nie miał szan
                    > s leci
                    > > eć z p
                    > > > rzechyłem na lewe skrzydło, a bez skręcania w lewo.
                    > > >
                    > >
                    > > Jako specjalistka od lotnictwa masz szansę poprosić znajomego pilota, żeb
                    > y wyko
                    > > nał półbeczkę (pasażerem), czy beczkę - może być na 30 m (darujmy te 20 m
                    > ze Sm
                    > > oleńska) i wsiądź z nim do tego samolotu (może być bez drzew, np. nad pus
                    > tynią
                    > > al-Naqab).
                    > > Ponieważ nie mam racji czekam na opis wrażeń.
                    >
                    > No, w kategorii zjazdów z tematu pod wpływem niewygodnych argumentów to napisał
                    > eś jeden z nejlepszych postów jakie w życiu widziałem.

                    Istoto , a raczej kolejny funkcjonalny co nie wie czy jest chłopem czy kobitą.
                    Może zajrzyj w majty i sprawdź, chyba znasz różnice, czy tak jak z myśleniem logicznym - nie masz pewności ?


                    > A właściwie czego oczekujesz po takim bardzo ryzykownym manewrze? Rok temu kole
                    > sie próbowali coś takiego zrobić i się rozbili, więc po co mam wsiadać do takie
                    > go samolotu, skoro spodziewam się podobnego wyniku?


                    Zapomniałoś ? Tam skrzydła nie było ! Brzoza , te sprawy - wicie, rozumicie.
                    Ty możesz bez odłamanego skrzydła, to chyba nie masz kłopotu ?


                    > Aha, a na bezpiecznej wysokości to nie ma problemu, wsiądę do pasażerskiego sam
                    > olotu i dam sobą zrobić beczkę. To jest manewr 1g, po prostu siedzisz cały czas
                    > w fotelu. DOkładnie każdy samolot jest go w stanie wykonać.

                    1 g powiadasz , serio ?
                    Ale pewne jesteś osobo ?
                    To wsiadaj do tego samolotu i opowiedz jak było.
                    • jamnik_belial Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 14:27
                      ae911truthorg napisał:

                      > > No, w kategorii zjazdów z tematu pod wpływem niewygodnych argumentów to n
                      > apisał
                      > > eś jeden z nejlepszych postów jakie w życiu widziałem.
                      >
                      > Istoto , a raczej kolejny funkcjonalny co nie wie czy jest chłopem czy kobitą.
                      > Może zajrzyj w majty i sprawdź, chyba znasz różnice, czy tak jak z myśleniem lo
                      > gicznym - nie masz pewności ?

                      Mam pewność, za to nie chce mi się wpisywać szczegółówych danych w formularz robienia konta na gazecie. Potrzebne mi konto, a nie ankieta personalna. A "płeć-kobieta" jest tam bardziej pod ręką i zaprawdę czniam czy masz z tego powodu dysonanse poznawcze.

                      > > A właściwie czego oczekujesz po takim bardzo ryzykownym manewrze? Rok tem
                      > u kole
                      > > sie próbowali coś takiego zrobić i się rozbili, więc po co mam wsiadać do
                      > takie
                      > > go samolotu, skoro spodziewam się podobnego wyniku?
                      >
                      > Zapomniałoś ? Tam skrzydła nie było ! Brzoza , te sprawy - wicie, rozumicie.
                      > Ty możesz bez odłamanego skrzydła, to chyba nie masz kłopotu ?

                      Ale może byś tak uzasadnił po co w ogóle mam to robić?

                      > > Aha, a na bezpiecznej wysokości to nie ma problemu, wsiądę do pasażerskie
                      > go sam
                      > > olotu i dam sobą zrobić beczkę. To jest manewr 1g, po prostu siedzisz cał
                      > y czas
                      > > w fotelu. DOkładnie każdy samolot jest go w stanie wykonać.
                      >
                      > 1 g powiadasz , serio ?
                      > Ale pewne jesteś osobo ?

                      Tak, jestem całkowicie pewien. Beczka wykonana tylko przy użyciu lotek to manewr pozostawiający samolot pod stałym obciążeniem 1g, tak jak w locie poziomym. Możesz sobie stać na podłodze i niewiele poczujesz.

                      > To wsiadaj do tego samolotu i opowiedz jak było.

                      Ale wyjaśnij chociaż raz - po co? Co chciałbyś udowodnić takim eksperymentem?
                      • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 15:16
                        Skoro ci wszystko jedno to będę pisał do ciebie per ona.
                        Niech ona wsiądzie do samolotu,niech się tak nie boi i zrobi beczkę stojąc na podłodze, na 40 m nad ziemią.
                        Patrz, a ten durny pilot z Concorda był zdziwiony, że cały czas było 1 g.
                        Nie przejmuj się , to pewnie jakiś głupek, jak każdy pilot - nawet brytyjski.
                        Powiedzieli mu, że siła odśrodkowa nie istnieje i dlatego się dziwił.
                        • jamnik_belial Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 15:32
                          ae911truthorg napisał:

                          > Skoro ci wszystko jedno to będę pisał do ciebie per ona.

                          A pisz sobie jak chcesz. Nie przez formę twoje wypowiedzi są żałosne, tylko przez brak treści.

                          > Niech ona wsiądzie do samolotu,niech się tak nie boi i zrobi beczkę stojąc na p
                          > odłodze, na 40 m nad ziemią.

                          Ale wyjaśnisz wreszcie po co mam robić tak niebezpieczne próby, czy czółko za niskie i nie dasz rady?

                          > Patrz, a ten durny pilot z Concorda był zdziwiony, że cały czas było 1 g.

                          Faktycznie durny. Facet który zrobił beczkę 707 od początku wiedział że będzie 1g. To jest zresztą oczywiste dla każdego kto zna podstawową dynamikę Newtona i zasady lotu samolotu.

                          > Nie przejmuj się , to pewnie jakiś głupek, jak każdy pilot - nawet brytyjski.
                          > Powiedzieli mu, że siła odśrodkowa nie istnieje i dlatego się dziwił.

                          Siła odśrodkowa rzeczywiście nie istnieje, jest tylko fikcyjną siłą wprowadzaną w układach nieinercjalnych żeby umożliwić obliczenia. Już tego nie uczą na fizyce? A może nadal uczą tylko twoje czółko za niskie?

                          Zresztą nawet rozpatrując samolot wykonujący beczkę samymi lotkami z punktu widzenia obserwatora znajdującego się w jego wnętrzu - nadal nie ma tam żadnej znaczącej siły którą można by uznać z odśrodkową.
                          • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 15:52
                            Niech ona zrobi beczkę, niech się nie boi.
                            No, chyba że tak podziwiasz polskich pilotów, że tylko oni mogą wykonać półbeczkę, bez
                            "dużego fragmentu skrzydła" i to między drzewami.
                            To nawet jak weźmiesz jakiegoś gamonia. O ! Weź Anodinę, ona pilot, samolot po przeglądzie (z całymi skrzydłami,spoko) i zróbcie beczkę Tu-154M. Staniesz na podłodze i będziesz miała g. Pokażesz potem zdjęcie, a ja dam ci 10 zł.

                            Masz wysokie czółko jak mniemam to powiedz, to siła dośrodkowa nie zależy już od prędkości kątowej ?
                            Kiedy wyszło zarządzenie ?
                            W samolocie jest jakiś guzik "cruise control", że zadaje prędkość obrotu przy wykonywaniu beczki ?
                            Niesamowite ! Działa chyba tylko przy ILS, to trzeba być w zasięgu .
                            A jak to jest, w pewnej chwili prędkość kątowa jest 0, a potem skokowo rośnie ?
                            • jamnik_belial Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 16:10
                              ae911truthorg napisał:

                              > Niech ona zrobi beczkę, niech się nie boi.

                              Ale jaki ma być cel tego ćwiczenia?

                              > No, chyba że tak podziwiasz polskich pilotów, że tylko oni mogą wykonać półbecz
                              > kę, bez
                              > "dużego fragmentu skrzydła" i to między drzewami.

                              Nie, każdy może coś takeigo wykonać. Z takim samym efektem: szybkie zejście z kursu i upadek na ziemię.

                              > To nawet jak weźmiesz jakiegoś gamonia. O ! Weź Anodinę, ona pilot, samolot po
                              > przeglądzie (z całymi skrzydłami,spoko) i zróbcie beczkę Tu-154M. Staniesz na p
                              > odłodze i będziesz miała g. Pokażesz potem zdjęcie, a ja dam ci 10 zł.

                              Ale po co?

                              > Masz wysokie czółko jak mniemam to powiedz, to siła dośrodkowa nie zależy już o
                              > d prędkości kątowej ?

                              Nie, nie zależy. To prędkość kątowa ruchu po krzywej zależy od siły dośrodkowej.

                              > Kiedy wyszło zarządzenie ?
                              > W samolocie jest jakiś guzik "cruise control", że zadaje prędkość obrotu przy w
                              > ykonywaniu beczki ?

                              Raczej nie, ponieważ wystarczająco dokładnie zadaje tę prędkość różnica sił nośnych na lewym i prawym skrzydle. Normalnie uzyskiwana za pomocą lotek (których wychylenie można sobie dobrać), ale w warunkach polskiej ułańskiej fantazji może być i odłamanie skrzydła.

                              > Niesamowite ! Działa chyba tylko przy ILS, to trzeba być w zasięgu .
                              > A jak to jest, w pewnej chwili prędkość kątowa jest 0, a potem skokowo rośnie ?

                              Nie, malutki. Już choćby dlatego że lotki nie wychylają się skokowo. Ale to jest pomijalne. Co jest istotne, to bezwładność obracanej masy, jej elastyczność (skrzydła się uginają), opory aerodynamiczne. To wszystko "łagodzi" to wejście do zakresu mniej-więcej stałej prędkośći kątowej obrotu po helisie.

                              • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 12.04.11, 16:44
                                Słuchajcie jamnik, ja rozumiem co poeta miał na myśli stwierdzając "jamniki tak mają".
                                Ty osiołku, podaj do jakiej szkoły chodziłeś, no nie wstydź się i nie pytaj jak dzidzi:
                                a po cio ? a ciemu ? Zrób tą beczkę i nie marudź.
                                "Prędkość kątowa zależy od siły dośrodkowej " - czyli jak stoisz na karuzeli, to masz w d..e dynamometr i zależnie wielkości tej siły karuzela "wie" z jaką prędkością ma się kręcić.
                                Jaaaaa, mnie tego w szkole nie uczyli, ale skoro tak mówisz to pewnie tak jest.

                                Co jest istotne, to bezwładność obracanej masy, jej elastyczność (
                                > skrzydła się uginają), opory aerodynamiczne. To wszystko "łagodzi" to wejście d
                                > o zakresu mniej-więcej stałej prędkośći kątowej obrotu po helisie.


                                E e e e e e. Ja ciekawym kiedy to się skończy to "wejście łagodne", jak będziesz stał na podłodze, ciało w poziomie to już wtedy , czy jeszcze nie ? Jak będziesz pod kątem 30 stopni ?
                                A ty stoisz jak stoik, jaaa no super mój malutki.
                                Pietrzak kiedyś mówił o komunistach i o tym jak zbudowali windę :
                                "skosem chodzi, grawitację przewalczyli".
                                I ty jak ci komuniści, na drzewie, zamiast liści.
                                • jamnik_belial Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 13.04.11, 10:04
                                  ae911truthorg napisał:

                                  > Słuchajcie jamnik, ja rozumiem co poeta miał na myśli stwierdzając "jamniki tak
                                  > mają".
                                  > Ty osiołku, podaj do jakiej szkoły chodziłeś, no nie wstydź się i nie pytaj jak
                                  > dzidzi:

                                  A proszę bardzo. Do matfizu jednego z najlepszych liceów w Polsce a następnie na politechnikę, mój drogi filologu.

                                  > a po cio ? a ciemu ? Zrób tą beczkę i nie marudź.

                                  Ale jaki miałby być cel tego ćwiczenia? Co ono miałoby wykazać? Stawiasz od kilku dni to bezsensowne żądanie, a ciągle nie potrafisz wyjaśnić do czego potrzebujesz mnie na pokładzie samolotu robiącego beczkę.

                                  > "Prędkość kątowa zależy od siły dośrodkowej " - czyli jak stoisz na karuzeli, t
                                  > o masz w d..e dynamometr i zależnie wielkości tej siły karuzela "wie" z jaką pr
                                  > ędkością ma się kręcić.

                                  Tak jest, dokładnie o to chodzi. Siła przyciągająca do osi punkt poruszający się po krzywej odpowiada za prędkość kątową tego punktu. Możesz na mnie naskarżyć niegraczowi żeby mnie jeszcze raz dopisał do swojej sygnaturki - fizyki to i tak nie zmieni.

                                  > Jaaaaa, mnie tego w szkole nie uczyli, ale skoro tak mówisz to pewnie tak jest.

                                  Wątpię żeby nawet po ostatnich cięciach programowych nie uczyli cię tego w szkole. Po prostu nie zrozumiałeś o co chodzi.

                                  >
                                  > Co jest istotne, to bezwładność obracanej masy, jej elastyczność (
                                  > > skrzydła się uginają), opory aerodynamiczne. To wszystko "łagodzi" to wej
                                  > ście d
                                  > > o zakresu mniej-więcej stałej prędkośći kątowej obrotu po helisie.

                                  >
                                  > E e e e e e. Ja ciekawym kiedy to się skończy to "wejście łagodne", jak będzies
                                  > z stał na podłodze, ciało w poziomie to już wtedy , czy jeszcze nie ? Jak będzi
                                  > esz pod kątem 30 stopni ?

                                  To zależy od tak wielu czynników (geometria samolotu, prędkość, wychylenie sterów, masa, stan atmosfery...) że nie ma na to jednej odpowiedzi. Może być zarówno tak, że tempo obrotu będzie zmienne aż do samego końca, a może się ustabilizować na tyle szybko że, powiedzmy, 90% obrotu będzie wykonane ze stałą prędkością kątową.

                                  > A ty stoisz jak stoik, jaaa no super mój malutki.

                                  Tak jest. Ponieważ podczas takiej beczki skrzydła cały czas (jak w locie poziomym) nadają samolotowi przyspieszenie 1g w kierunku prostopadłym do ich powierzchni - czyli robią dokładnie to samo co powierzchnia ziemi ze wszystkim co na niej stoi - to odczucie "pionu" pozostaje niezmienne w stosunku do poładu samolotu. Także w momencie lotu odwróconego, nie wspominając nawet o banalnych 30 stopniach, o które pytałeś.

                                  > Pietrzak kiedyś mówił o komunistach i o tym jak zbudowali windę :
                                  > "skosem chodzi, grawitację przewalczyli".
                                  > I ty jak ci komuniści, na drzewie, zamiast liści.

                                  Mój mały, wspominki tego zgranego komedianta który przystał śmieszyć 20 lat temu to nie jest argument robiący na mnie wrażenie :-)
                                  • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 13.04.11, 11:32
                                    jamnik_belial napisała:

                                    Zostawmy to liceum w takim razie, jak się wstydzisz do jakiego i na jaką Politechnikę, niech będzie.

                                    > > a po cio ? a ciemu ? Zrób tą beczkę i nie marudź.
                                    >
                                    > Ale jaki miałby być cel tego ćwiczenia? Co ono miałoby wykazać? Stawiasz od kil
                                    > ku dni to bezsensowne żądanie, a ciągle nie potrafisz wyjaśnić do czego potrzeb
                                    > ujesz mnie na pokładzie samolotu robiącego beczkę.

                                    Dalej swoje, zrób. Jak spadniesz na twarz, albo się zabijesz to zobaczysz czemu to służyło.


                                    > > "Prędkość kątowa zależy od siły dośrodkowej " - czyli jak stoisz na karuz
                                    > eli, t
                                    > > o masz w d..e dynamometr i zależnie wielkości tej siły karuzela "wie" z j
                                    > aką pr
                                    > > ędkością ma się kręcić.
                                    >
                                    > Tak jest, dokładnie o to chodzi. Siła przyciągająca do osi punkt poruszający si
                                    > ę po krzywej odpowiada za prędkość kątową tego punktu. Możesz na mnie naskarżyć
                                    > niegraczowi żeby mnie jeszcze raz dopisał do swojej sygnaturki - fizyki to i t
                                    > ak nie zmieni.

                                    Nie będę cię oszałamiał wzorami jak robi to absi, szkoda że nie czyta tego i nie zajmie stanowiska ;)
                                    Przykład z karuzelą.
                                    Mam nadzieję, że widziałeś kiedyś karuzelę, hę ?
                                    Dzieci które siedzą w fotelikach, w odległości R od osi spadają ( bo oparcia są wyłamane), ale jedno dziecko siedzi na osi karuzeli, w odległości R=0, ma tą samą prędkość kątową i nie spada. Czy to jest cud Tuska i twój, czy to jest fizyka, której nie rozumiesz i mylisz przyczyny
                                    ze skutkami.

                                    Może kiedyś widziałeś, bo wątpię, byś umiał rozwiązać zadanie z człowiekiem opartym o ścianę obracającego się walca.
                                    Pytanie było - jaka musi być prędkość kątowa obrotu, by po usunięciu podłogi, człowiek nie zsunął się. W/g ciebie pytanie powinno brzmieć......z jaką siłą musi ściana naciskać na człowieka, wytwarzając siłę tarcia statycznego równą ciężarowi człowieka,a prędkość będzie kątowa będzie.....jakaś tam ;)))).
                                    To prędkość kątowa i odległość od osi obrotu determinuje wielkość siły dośrodkowej, a nie na odwrót.

                                    > Wątpię żeby nawet po ostatnich cięciach programowych nie uczyli cię tego w szko
                                    > le. Po prostu nie zrozumiałeś o co chodzi.

                                    Maturę pisałem w 1976 roku, nie obawiaj się , ale rozumiem twoje obawy ;), mały.


                                    > Tak jest. Ponieważ podczas takiej beczki skrzydła cały czas (jak w locie poziom
                                    > ym) nadają samolotowi przyspieszenie 1g w kierunku prostopadłym do ich powierzc
                                    > hni
                                    - czyli robią dokładnie to samo co powierzchnia ziemi ze wszystkim co na ni
                                    > ej stoi - to odczucie "pionu" pozostaje niezmienne w stosunku do poładu samolot
                                    > u. Także w momencie lotu odwróconego, nie wspominając nawet o banalnych 30 stop
                                    > niach, o które pytałeś.

                                    Eeeee, cudownie q.wa, po prostu cudowne skrzydła ;))))))))))))))))
                                    Pomału - oba skrzydła są z jednej strony samolotu ?
                                    A, to teraz rozumiem ;)
                                    Może bardziej płasko, jesteśmy w wagonie.
                                    Podobna sytuacja, wagon rusza gwałtownie (będzie robił beczkę).
                                    Przybliżenie dla nieskończonego R obrotu.
                                    A ty co ?
                                    Nie trzymasz się niczego i nie masz zamiaru drgnąć ?
                                    OK to stój tak niewzruszony.
                                    Chociaż, jak to było w czeskim filmie:

                                    Gdyby głupota miała skrzydła , latałaby by pani jak gołębica.


                                    PS

                                    Żeby ci głowy nie rozerwało, wagon porusza się w płaszczyźnie prostopadłej do osi samolotu.
                                    Jest przymocowany do podłogi samolotu. Ruch wagonu jest wywołany obrotem samolotu - wykonuje beczkę.
                                    • jamnik_belial Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 13.04.11, 12:15
                                      ae911truthorg napisał:

                                      > jamnik_belial napisała:
                                      >
                                      > Zostawmy to liceum w takim razie, jak się wstydzisz do jakiego i na jaką Polite
                                      > chnikę, niech będzie.

                                      He, coś ci nagle dociekliwość zmalała, jak się okazało że z twoim bibliotekoznawstwem raczej mi nie podskoczysz :-)

                                      > > Ale jaki miałby być cel tego ćwiczenia? Co ono miałoby wykazać? Stawiasz
                                      > od kil
                                      > > ku dni to bezsensowne żądanie, a ciągle nie potrafisz wyjaśnić do czego p
                                      > otrzeb
                                      > > ujesz mnie na pokładzie samolotu robiącego beczkę.
                                      >
                                      > Dalej swoje, zrób. Jak spadniesz na twarz, albo się zabijesz to zobaczysz czemu
                                      > to służyło.

                                      Ale po cóż? Ja doskonale wiem że ryzyko upadku samolotu robiącego beczkę na takiej wysokości jest całkiem spore.

                                      > > Tak jest, dokładnie o to chodzi. Siła przyciągająca do osi punkt poruszaj
                                      > ący si
                                      > > ę po krzywej odpowiada za prędkość kątową tego punktu. Możesz na mnie nas
                                      > karżyć
                                      > > niegraczowi żeby mnie jeszcze raz dopisał do swojej sygnaturki - fizyki
                                      > to i t
                                      > > ak nie zmieni.
                                      >
                                      > Nie będę cię oszałamiał wzorami jak robi to absi, szkoda że nie czyta tego i ni
                                      > e zajmie stanowiska ;)
                                      > Przykład z karuzelą.
                                      > Mam nadzieję, że widziałeś kiedyś karuzelę, hę ?
                                      > Dzieci które siedzą w fotelikach, w odległości R od osi spadają ( bo oparcia są
                                      > wyłamane),

                                      No, może tak być. Ponieważ z braku oparcia nie ma co na nie działać siłą dośrodkową, która nadałaby im prędkość kątową zgodną z prędkością kątową całej karuzeli. Dlatego w momencie kiedy żaden element karuzeli nie nadaje im przyspieszenia dośrodkowego, zaczynają oddalanie się od niej po linii prostej, stycznej do koła karuzeli w punkcie, w którym zanikło całkowicie to przyspieszenie.

                                      > ale jedno dziecko siedzi na osi karuzeli, w odległości R=0, ma tą s
                                      > amą prędkość kątową i nie spada. Czy to jest cud Tuska i twój, czy to jest fizy
                                      > ka, której nie rozumiesz i mylisz przyczyny
                                      > ze skutkami.

                                      To jest fizyka której nie rozumiesz. Każdy punkt dziecka siedzącego na osi karuzeli poddawany jest sile dośrodkowej pochodzącej od tarcia między tyłkiem dziecka a powierzchnią na której siedzi. Dzięki tej sile dziecko wprawiane jest w ruch obrotowy. Gdyby nie działała ta siła dośrodkowa, dziecko po prostu by się nie obracało.

                                      > Może kiedyś widziałeś, bo wątpię, byś umiał rozwiązać zadanie z człowiekiem opa
                                      > rtym o ścianę obracającego się walca.
                                      > Pytanie było - jaka musi być prędkość kątowa obrotu, by po usunięciu podłogi, c
                                      > złowiek nie zsunął się. W/g ciebie pytanie powinno brzmieć......z jaką siłą mus
                                      > i ściana naciskać na człowieka, wytwarzając siłę tarcia statycznego równą cięża
                                      > rowi człowieka,a prędkość będzie kątowa będzie.....jakaś tam ;)))).

                                      Prędkość kątowa wynika z siły dośrodkowej, więc jako pytanie w zadaniu te wartości mogą być użyte zamiennie. Co nie zmienia faktu że najpierw jest siła dośrodkowa, a potem przyspieszenie dośrodkowe z którego wynika prędkość kątowa.

                                      > To prędkość kątowa i odległość od osi obrotu determinuje wielkość siły dośrodko
                                      > wej, a nie na odwrót.

                                      Nie. To tylko z technicznego punktu widzenia łatwiej jest coś wprawić w ruch obrotowy i dopiero wtedy się zastanawiać jaka tam działa siła. Ale gdyby ta siła nie działała "na wejściu", nie byłoby w ogóle ruchu obrotowego.

                                      > > Wątpię żeby nawet po ostatnich cięciach programowych nie uczyli cię tego
                                      > w szko
                                      > > le. Po prostu nie zrozumiałeś o co chodzi.
                                      >
                                      > Maturę pisałem w 1976 roku, nie obawiaj się , ale rozumiem twoje obawy ;), mały

                                      Jak widzę forma niedokonana czasownika "pisać", której użyłeś, nie jest przypadkowa.

                                      > > Tak jest. Ponieważ podczas takiej beczki skrzydła cały czas (jak w loc
                                      > ie poziom
                                      > > ym) nadają samolotowi przyspieszenie 1g w kierunku prostopadłym do ich po
                                      > wierzc
                                      > > hni
                                      - czyli robią dokładnie to samo co powierzchnia ziemi ze wszystki
                                      > m co na ni
                                      > > ej stoi - to odczucie "pionu" pozostaje niezmienne w stosunku do poładu s
                                      > amolot
                                      > > u. Także w momencie lotu odwróconego, nie wspominając nawet o banalnych 3
                                      > 0 stop
                                      > > niach, o które pytałeś.
                                      >
                                      > Eeeee, cudownie q.wa, po prostu cudowne skrzydła ;))))))))))))))))
                                      > Pomału - oba skrzydła są z jednej strony samolotu ?

                                      Tak, w przypadku Tu-154 - od dołu.

                                      > A, to teraz rozumiem ;)
                                      > Może bardziej płasko, jesteśmy w wagonie.
                                      > Podobna sytuacja, wagon rusza gwałtownie (będzie robił beczkę).
                                      > Przybliżenie dla nieskończonego R obrotu.

                                      W którą stronę rusza ten wagon? I dlaczego ma koniecznie ruszyć gwałtownie?

                                      > A ty co ?
                                      > Nie trzymasz się niczego i nie masz zamiaru drgnąć ?

                                      Jeżeli, co byłoby postulowanym przez ciebie przybliżeniem robienia beczki, ten wagon zacząłby się poruszać w kierunku swojego dachu poddawany sile równej swojemu ciężarowi, przy czym wektor tej siły podążałby za ruchem obrotowym tego wagonu o prędkości około 30 stopni na sekundę, to tak, jak najbardziej, poza niewielką róznicą obciążenia lewej i prawej nogi - nie miałbym fizycznego powodu żeby drgać.

                                      > OK to stój tak niewzruszony.
                                      > Chociaż, jak to było w czeskim filmie:
                                      >
                                      > Gdyby głupota miała skrzydła , latałaby by pani jak gołębica.
                                      >
                                      >
                                      > PS
                                      >
                                      > Żeby ci głowy nie rozerwało, wagon porusza się w płaszczyźnie prostopadłej do o
                                      > si samolotu.
                                      > Jest przymocowany do podłogi samolotu. Ruch wagonu jest wywołany obrotem samolo
                                      > tu - wykonuje beczkę.

                                      To po co w ogóle ten wagon? Sorry, kolego, ale teraz to już zupełnie się zamotałeś.
                                      • ae911truthorg Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 13.04.11, 13:55
                                        jamnik_belial napisała:

                                        > Ale po cóż? Ja doskonale wiem że ryzyko upadku samolotu robiącego beczkę na tak
                                        > iej wysokości jest całkiem spore.

                                        Spore...tzn , bo jak dla mnie 100 %,a w/g ciebie ? ;))
                                        Może policz jakie ;))))


                                        > To jest fizyka której nie rozumiesz. Każdy punkt dziecka siedzącego na osi karu
                                        > zeli poddawany jest sile dośrodkowej pochodzącej od tarcia między tyłkiem dziec
                                        > ka a powierzchnią na której siedzi
                                        . Dzięki tej sile dziecko wprawiane jest w ru
                                        > ch obrotowy. Gdyby nie działała ta siła dośrodkowa, dziecko po prostu by się ni
                                        > e obracało.

                                        Dziecko obraca się, bo siły tarcia działające stycznie do okręgu powodują obrót dokoła osi ciała, tożsamej z osią obrotu karuzeli.
                                        Nie powoduje tego siła dośrodkowa, bo jej wypadkowa jest równa 0 !!
                                        Zakładając, że dziecko jest symetryczne.
                                        Jeszcze inaczej, dziecko jest wielkości punktu materialnego znajdującego się w osi obrotu karuzeli, co z twoją siła wtedy ?
                                        Jeszcze inaczej. Jak chcesz wprawić karuzelą w obrót, to pchasz wzdłuż promienia, wytwarzając siłę dośrodkową ?
                                        Co powoduje przyspieszenie obrotów, zwiększenie siły dośrodkowej działającej na dziecko na krzesełku - siła styczna do toru ruchu , czy prostopadła ?
                                        Wirówki są dla pilotów, osiąga się tam ileś g. W jaki sposób osiąga się przekroczenie g, zwiększa się prędkość kątową, czy naciska się na delikwenta sprężynką ?

                                        > Prędkość kątowa wynika z siły dośrodkowej,

                                        To zwiększ tą siłę dośrodkową, zobaczymy , czy kątowa się zmieni.
                                        Np. wystrzel z karabinu wzdłuż promienia karuzeli.

                                        > Jeżeli, co byłoby postulowanym przez ciebie przybliżeniem robienia beczki, ten
                                        > wagon zacząłby się poruszać w kierunku swojego dachu poddawany sile równej swoj
                                        > emu ciężarowi, przy czym wektor tej siły podążałby za ruchem obrotowym tego wag
                                        > onu o prędkości około 30 stopni na sekundę, to tak, jak najbardziej, poza niewi
                                        > elką róznicą obciążenia lewej i prawej nogi - nie miałbym fizycznego powodu żeb
                                        > y drgać.
                                        > To po co w ogóle ten wagon? Sorry, kolego, ale teraz to już zupełnie się zamota
                                        > łeś.

                                        No po co wagon ? Faktycznie chyba po nic.
                                        Pingwinie, mówię o sile prostopadłej do promienia, ruch wagonu przypomina sytuację w tramwaju, rusza do przodu ty lecisz do tyłu.
                                        Robisz w galoty, żeby nie zrobić beczki Tupolewem, to chociaż wsiądź do tramwaju ;)))
                                        Ewentualnie na furmankę, może masz bliżej.
                                        Zostawmy na chwilę tramwaj i wagon.Przy zaczynaniu beczki(zmianie prędkości obrotu - to chyba rozumiesz, że się zmienia - najpierw 0, potem x,przeważnie samoloty nie kręcą się wokół osi, czyli 0, no tak się uparli) będziesz poddany sile poziomej(prostopadłej), nie tylko osiowej niwelującej siłę grawitacji. Dlatego musisz się czegoś trzymać, albo siedzieć przypięty pasami.
                                        Miałbyś rację, gdyby samolot wykonywał kolejną beczkę z ustaloną i odpowiednią prędkością
                                        kątową.
                                        Dalej nie rozumiesz ?
                                        Może spróbuj z tą karuzelą, bo ja już nie wiem jak ci wytłumaczyć ;))
                                        • jamnik_belial Re: Leciał tą śrubą tuż nad ziemią bez kawałka sk 14.04.11, 10:18
                                          ae911truthorg napisał:

                                          > jamnik_belial napisała:
                                          >
                                          > > Ale po cóż? Ja doskonale wiem że ryzyko upadku samolotu robiącego beczkę
                                          > na tak
                                          > > iej wysokości jest całkiem spore.
                                          >
                                          > Spore...tzn , bo jak dla mnie 100 %,a w/g ciebie ? ;))

                                          Fakty są takie, że zależnie od sytuacji (prędkość lotu, wysokość, wychylenie sterów, pochylenie samolotu) to prawdopodobieństwo mieści się w zakresie (0%, 100%] .

                                          > Może policz jakie ;))))
                                          >
                                          >
                                          > > To jest fizyka której nie rozumiesz. Każdy punkt dziecka siedzącego na
                                          > osi karu
                                          > > zeli poddawany jest sile dośrodkowej pochodzącej od tarcia między tyłkiem
                                          > dziec
                                          > > ka a powierzchnią na której siedzi
                                          . Dzięki tej sile dziecko wprawiane
                                          > jest w ru
                                          > > ch obrotowy. Gdyby nie działała ta siła dośrodkowa, dziecko po prostu by
                                          > się ni
                                          > > e obracało.
                                          >
                                          > Dziecko obraca się, bo siły tarcia działające stycznie do okręgu powodują obrót
                                          > dokoła osi ciała, tożsamej z osią obrotu karuzeli.

                                          Owszem, jeżeli pominąć kilka pośrednich etapów przekazywania oddziaływania to można tak w uproszczeniu powiedzieć.

                                          > Nie powoduje tego siła dośrodkowa, bo jej wypadkowa jest równa 0 !!

                                          Czy mógłbyś się tak straszliwie nie kompromitować? Najywraźniej chcesz liczyć wypadkową sił działających na lewy półdupek tego dziecka i na prawy. Od kiedy to można liczyć wypadkowe sił zaczepionych w różnych punktach?

                                          > Zakładając, że dziecko jest symetryczne.
                                          > Jeszcze inaczej, dziecko jest wielkości punktu materialnego znajdującego się w
                                          > osi obrotu karuzeli, co z twoją siła wtedy ?

                                          Punkt materialny po prostu by się nie zaczął obracać. Z braku bowiem wymiarów nie mógłby w jego przypadku zaistnieć moment obrotowy.

                                          > Jeszcze inaczej. Jak chcesz wprawić karuzelą w obrót, to pchasz wzdłuż promieni
                                          > a, wytwarzając siłę dośrodkową ?
                                          > Co powoduje przyspieszenie obrotów, zwiększenie siły dośrodkowej działającej n
                                          > a dziecko na krzesełku - siła styczna do toru ruchu , czy prostopadła ?

                                          Krawędź koła karuzeli popychasz prostoliniowo. Kiedy popychasz stycznie do obwodu koło próbujesz je rozciągnąć - ponieważ styczna odalając się od punktu styku (a to próbujesz zrobić takim pchnięciem) oddala się również od środka koła. Siły utrzymujące koło w całości przyciągają w takiej sytuacji punkt który popychasz do środka - i to jest właśnie siła dośrodkowa. Spróbuj popchnąć zamiast metalowego koła karuzeli placek piany z mydła zamocowany na osi - z powodu praktycznego braku sił spójności popychany fragment po prostu się oderwie i podąży ruchem prostoliniowym tam, gdzie go popchnąłeś.

                                          > Wirówki są dla pilotów, osiąga się tam ileś g. W jaki sposób osiąga się przekro
                                          > czenie g, zwiększa się prędkość kątową, czy naciska się na delikwenta sprężynką
                                          > ?

                                          Jak już wspomniałem, prędkość kątowa i siła dośrodkowa są na tyle ściśle ze sobą związane że można z technicznego punktu widzenia używać ich do pewnego stopnia zamiennie. Jednakże z fizycznego punktu widzenia chodzi o zwiększenie siły dośrodkowej, a zwiększenie prędkości kątowej jest tylko efektem ubocznym.

                                          > > Prędkość kątowa wynika z siły dośrodkowej,
                                          >
                                          > To zwiększ tą siłę dośrodkową, zobaczymy , czy kątowa się zmieni.
                                          > Np. wystrzel z karabinu wzdłuż promienia karuzeli.

                                          A po co takie wymyślne teoretyczne zadania skoro istnieją jak najbardziej rzeczywiste, a lepsze odpwiedniki? Statek kosmiczny orbitujący wokół ziemi jest utrzymywany dośrodkową siłą grawitacji. Jeżeli do tej siły doda nieco ciągu własnych silników w kierunku środka Ziemi - jego prędkość kątowa jak najbardziej się zwiększy.

                                          > Pingwinie, mówię o sile prostopadłej do promienia, ruch wagonu przypomina sytua
                                          > cję w tramwaju, rusza do przodu ty lecisz do tyłu.

                                          A robienie beczki jest praktycznie tym samym manewrem co wejście samolotu w wiraż. Czy w trakcie rozpoczynania przez samolot zakrętu ludzie są rzucani na boki? Czy pilot przed wykonaniem zakrętu nakazuje usiąść i zapiąc pasy?

                                          > Robisz w galoty, żeby nie zrobić beczki Tupolewem, to chociaż wsiądź do tramwaj
                                          > u ;)))
                                          > Ewentualnie na furmankę, może masz bliżej.
                                          > Zostawmy na chwilę tramwaj i wagon.Przy zaczynaniu beczki(zmianie prędkości obr
                                          > otu - to chyba rozumiesz, że się zmienia - najpierw 0, potem x,przeważnie samol
                                          > oty nie kręcą się wokół osi, czyli 0, no tak się uparli) będziesz poddany sile
                                          > poziomej(prostopadłej), nie tylko osiowej niwelującej siłę grawitacji. Dlatego
                                          > musisz się czegoś trzymać, albo siedzieć przypięty pasami.

                                          Dobrze że tego nie wiedzą stewardesy, bo nie mogłyby chodzić po pokładzie samolotu który robi podejście do lądowania - czyli sporo zakręca. Ale nie wiedzą że to niemożliwe, więc chodzą.

                                          > Miałbyś rację, gdyby samolot wykonywał kolejną beczkę z ustaloną i odpowiednią
                                          > prędkością
                                          > kątową.

                                          Przy prędkościach przechylania osiąganych przez samoloty pasażerskie nie ma większej różnicy między odczuciami pasażera w czasie zmian prędkości kątowej i w czasie, kiedy jest ona stała.

                                          • ae911truthorg Matura to bzdura, dla jamnika. 14.04.11, 11:34
                                            jamnik_belial napisała:


                                            > > Spore...tzn , bo jak dla mnie 100 %,a w/g ciebie ? ;))
                                            >
                                            > Fakty są takie, że zależnie od sytuacji (prędkość lotu, wysokość, wychylenie st
                                            > erów, pochylenie samolotu) to prawdopodobieństwo mieści się w zakresie (0%, 100
                                            > %] .

                                            Brawo ! Geniuszu, jak na to wpadłeś, że nie można zapewnić bezpieczeństwa ?
                                            Ten nawias otwarty ,nono.
                                            To już jest osiągnięcie, gratuluję.

                                            > To jest fizyka której nie rozumiesz. Każdy punkt dziecka siedząc
                                            > ego na osi karuzeli poddawany jest sile dośrodkowej pochodzącej od tarcia między t
                                            > yłkiem dziec ka a powierzchnią na której siedzi
                                            . Dzięki tej sile dziecko wpr
                                            > awiane jest w ru ch obrotowy. Gdyby nie działała ta siła dośrodkowa, dziecko po pros
                                            > tu by się ni e obracało.
                                            > >
                                            > > Dziecko obraca się, bo siły tarcia działające stycznie do okręgu powodują
                                            > obrót dokoła osi ciała, tożsamej z osią obrotu karuzeli.
                                            >
                                            > Owszem, jeżeli pominąć kilka pośrednich etapów przekazywania oddziaływania to m
                                            > ożna tak w uproszczeniu powiedzieć.
                                            >
                                            > > Nie powoduje tego siła dośrodkowa, bo jej wypadkowa jest równa 0 !!
                                            >
                                            > Czy mógłbyś się tak straszliwie nie kompromitować? Najywraźniej chcesz liczyć
                                            > wypadkową sił działających na lewy półdupek tego dziecka i na prawy. Od kiedy to
                                            > można liczyć wypadkowe sił zaczepionych w różnych punktach?


                                            Od dosyć dawna ;)))))))))))))

                                            Matko bosko !!! Ty skończyłeś politechnikę ?
                                            Błagam, powiedz, że nie w Warszawie.
                                            Nie bądź głupszy od bronka,czytaj chociaż Wikipedię.

                                            W wypadku ciał rozciągłych znikanie siły wypadkowej nie oznacza, że nie ma żadnych skutków działania sił. Jeżeli poszczególne siły składowe zaczepione są w różnych punktach ciała, to może istnieć nieznikający wypadkowy moment siły, zmieniający obrót ciała.



                                            Przeczytaj sam siebie, pingwinie:


                                            Każdy punkt dziecka siedzącego na osi karuzeli poddawany jest sile dośrodkowej pochodzącej od tarcia między tyłkiem dziec ka a powierzchnią na której siedzi


                                            To co, jedna siła zaczepiona w kilku punktach? Czy po kolei działa ta siła, raz na nos,raz na ucho ?
                                            Dziecko, można porównać to torby z narządami (flaki,wątroba, żołądek,szkielet).
                                            Gdyby dziecko miało np szerokość 1 m i kręciło się wystarczająco szybko, to jego ciało uległo by rozerwaniu.
                                            Wsadź do torebki z marketu kawałki styropianu i młotek(tak bliskie ci narzędzie).
                                            Kręć tą torbą jak najszybciej, jak z rozerwanej torby wyleci ci kawałek styropianu wcześniej niż młotek, to zgłoś się po nagrodę Nobla. Po co to doświadczenie ? A no tak - po co torba, po co wagon, to wszystko takie skomplikowane.

                                            Reszty nie komentuję, to stek bzdur. Weź kilka lekcji z fizyki, tej podstawowej.
                                            • jamnik_belial Re: Matura to bzdura, dla jamnika. 14.04.11, 12:52
                                              ae911truthorg napisał:

                                              > jamnik_belial napisała:
                                              > > Owszem, jeżeli pominąć kilka pośrednich etapów przekazywania oddziaływani
                                              > a to m
                                              > > ożna tak w uproszczeniu powiedzieć.
                                              > >
                                              > > > Nie powoduje tego siła dośrodkowa, bo jej wypadkowa jest równa 0 !!
                                              > >
                                              > > Czy mógłbyś się tak straszliwie nie kompromitować? Najywraźniej chcesz li
                                              > czyć
                                              > > wypadkową sił działających na lewy półdupek tego dziecka i na prawy. O
                                              > d kiedy to
                                              > > można liczyć wypadkowe sił zaczepionych w różnych punktach?

                                              >
                                              > Od dosyć dawna ;)))))))))))))
                                              >
                                              > Matko bosko !!! Ty skończyłeś politechnikę ?
                                              > Błagam, powiedz, że nie w Warszawie.
                                              > Nie bądź głupszy od bronka,czytaj chociaż Wikipedię.
                                              >
                                              > W wypadku ciał rozciągłych znikanie siły wypadkowej nie oznacza, że nie ma ż
                                              > adnych skutków działania sił. Jeżeli poszczególne siły składowe zaczepion
                                              > e są w różnych punktach ciała
                                              ,
                                              to może istnieć nieznikający wypadkowy m
                                              > oment siły, zmieniający obrót ciała.


                                              Cóż, przez Twój chaotyczny bełkot nawet i mnie się zdarzyło wypowiedzieć nieprecyzyjnie. Oczywiście absurdalne jest twoje rozważanie wypadkowej sił dośrodkowych jako jakiejś jednej siły która miałaby powodować obrót - czy też według twojej dyletanckiej koncepcji oczywiście powodować by go nie mogła, będąc zerem.
                                              Czymś "jednym" powodującym obrót jest moment siły. Natomiast siły dośrodkowe równoważone są zawsze siłą reakcji przyłożoną do osi obrotu, która to siła w rzeczywistych warunkach może spowodować wyboczenie tej osi. Aby tego uniknąć wyważa się na przykład koła samochodów. Przy czym nawet w dobrze wyważonym kole na wszystkie jego punkty działają siły dośrodkowe.

                                              > Przeczytaj sam siebie, pingwinie:
                                              >
                                              >
                                              > Każdy punkt dziecka siedzącego na osi karuzeli poddawany jest sile
                                              >
                                              dośrodkowej pochodzącej od tarcia między tyłkiem dziec ka a powierzchnią
                                              > na której siedzi

                                              >
                                              >
                                              > To co, jedna siła zaczepiona w kilku punktach? Czy po kolei działa ta siła, raz
                                              > na nos,raz na ucho ?

                                              Nie ma, jak mówiłem, czegoś takiego jak jedna siła dośrodkowa działająca na całość ciałą fizycznego. Siły dośrodkowe działają na każdy z punktów tego ciała. W przypadku dziecka na karuzeli możemy jedynie dla uproszczenia, ze względu na małe rozmiary i dużą odległość od osi, traktować takie dziecko jak punkt materialny do którego przyłożona jest jedna siła. Dziecko siedzące na osi karuzeli należy już rozpatrywać jako bryłę złożoną z wielu (nieskończenie wielu) punktów materialnych. I na każdy z tych punktów działa jego "prywatna" siła dośrodkowa.

                                              > Dziecko, można porównać to torby z narządami (flaki,wątroba, żołądek,szkielet).
                                              > Gdyby dziecko miało np szerokość 1 m i kręciło się wystarczająco szybko, to jeg
                                              > o ciało uległo by rozerwaniu.

                                              Zgadza się. A stałoby się tak dlatego, że siły dośrodkowe powodujące ruch obrotowy przekroczyłyby wytrzymałość tkanek, które zostałyby rozerwane. Dokładnie w taki sam sposób jak zrywa się zbyt cienki sznurek którym próbujemy pociagnąć kamień.

                                              > Wsadź do torebki z marketu kawałki styropianu i młotek(tak bliskie ci narzędzie
                                              > ).
                                              > Kręć tą torbą jak najszybciej, jak z rozerwanej torby wyleci ci kawałek styropi
                                              > anu wcześniej niż młotek, to zgłoś się po nagrodę Nobla. Po co to doświadczenie
                                              > ? A no tak - po co torba, po co wagon, to wszystko takie skomplikowane.

                                              No, po co chciałbyś przeprowadzenia tego doświadczenia? Czego chciałbyś nim dowodzić? Że siła dośrodkowa potrzebna do zakręcenia młotkiem jest większa niż ta do zakręcenia styropianem? W związku z czym prędzej przekroczona zostanie wytrzymałość torebki przekazującej tę siłę młotkowi niż styropianowi? To nie jest zbyt odkrywcze. Masz dziwną tendencję do domagania się niepotrzebnych i nic nie wnoszących doświadczeń.

                                              > Reszty nie komentuję, to stek bzdur. Weź kilka lekcji z fizyki, tej podstawowej

                                              Widzę że "argumenty" którymi chciałbyś dowodzić że człowiek w samolocie robiącym beczkę przy użyciu tylko lotek przewróci się już ci się skończyły. To w sumie dobrze, bo ileż można tłumaczyć ci oczywistości.
                                              • ae911truthorg Re: Matura to bzdura, dla jamnika. 14.04.11, 14:21
                                                jamnik_belial napisała:


                                                > Cóż, przez Twój chaotyczny bełkot nawet i mnie się zdarzyło wypowiedzieć niepre
                                                > cyzyjnie.

                                                Aaa, moja wina i PiS ;)))) Oj, ty gamoniu ;)

                                                > > Dziecko, można porównać to torby z narządami (flaki,wątroba, żołądek,szki
                                                > elet).
                                                > > Gdyby dziecko miało np szerokość 1 m i kręciło się wystarczająco szybko,
                                                > to jego ciało uległo by rozerwaniu.
                                                >
                                                > Zgadza się. A stałoby się tak dlatego, że siły dośrodkowe powodujące ruch obrot
                                                > owy przekroczyłyby wytrzymałość tkanek, które zostałyby rozerwane
                                                . Dokładnie w
                                                > taki sam sposób jak zrywa się zbyt cienki sznurek którym próbujemy pociagnąć ka
                                                > mień.

                                                Chyba ci ktoś pomaga pisać posty, przez telefon, skonsultuj jak napiszesz cały.
                                                Odpowiadasz na posty używając wiedzy, którą ci przekazuję - zapamiętaj ją chociaż ;))
                                                Potem dodajesz coś od siebie i znowu bzdura, fizyka trudna być.
                                                Siły dośrodkowe mają zwrot (sprawdź co to jest zwrot) - do środka ciała dziecka.
                                                Mogła by najwyżej ścisnąć , a nie rozerwać. Powodują, że wnętrzności nie wypadają za obrys ciała, nie są odpowiedzialne za ruch obrotowy.
                                                To jest prostsze niż pytanie co było najpierw - jajko czy kura .
                                                Najpierw jest przyłożona siła, dla wywołania ruchu i nie jest to siła dośrodkowa.
                                                Po odjęciu tej siły nadal występuje ruch !!
                                                Jak karuzela stoi to działa siła dośrodkowa ?
                                                Ruch to zjawisko. Musi nastąpić, aby pojawiła się siła dośrodkowa.
                                                Może nie wiesz, ale ruch występuje także, gdy na ciało nie działa żadna siła.
                                                Przejdźmy do satelity.
                                                Działa na niego wypadkowa sił grawitacji (przyjmujemy, że tylko jedna - ziemska).
                                                Jeżeli satelita ma prędkość styczną do orbity równą zero, to zaczyna poruszać się radialnie - spada na Ziemię. Nie następuje krążenie satelity, dlatego że działa grawitacja.
                                                Jeżeli satelita zostanie wprawiony w ruch styczny do orbity, nagle siła grawitacji staje się siłą dośrodkową, ale to ta sama siła - co do wielkości i zwrotu (w warunkach równowagi).
                                                Owszem, dzięki niej dochodzi do zakrzywienia toru ruchu, ale ona sama nie wywołuje ruchu obrotowego.

                                                Czyli jednak nie PW, ufff trochę był by wstyd dla mnie, że kończyłeś tą samą uczelnię ;)

                                                PS
                                                Może pożycz od kogoś podręcznik Resnicka, tam jest to wytłumaczone.
                                                • jamnik_belial Re: Matura to bzdura, dla jamnika. 14.04.11, 15:01
                                                  ae911truthorg napisał:

                                                  > jamnik_belial napisała:
                                                  > > > Dziecko, można porównać to torby z narządami (flaki,wątroba, żołąde
                                                  > k,szki
                                                  > > elet).
                                                  > > > Gdyby dziecko miało np szerokość 1 m i kręciło się wystarczająco sz
                                                  > ybko,
                                                  > > to jego ciało uległo by rozerwaniu.
                                                  > >
                                                  > > Zgadza się. A stałoby się tak dlatego, że siły dośrodkowe powodujące r
                                                  > uch obrot
                                                  > > owy przekroczyłyby wytrzymałość tkanek, które zostałyby rozerwane
                                                  . Do
                                                  > kładnie w
                                                  > > taki sam sposób jak zrywa się zbyt cienki sznurek którym próbujemy pociag
                                                  > nąć ka
                                                  > > mień.
                                                  >
                                                  > Chyba ci ktoś pomaga pisać posty, przez telefon, skonsultuj jak napiszesz cały.
                                                  > Odpowiadasz na posty używając wiedzy, którą ci przekazuję - zapamiętaj ją choci
                                                  > aż ;))
                                                  > Potem dodajesz coś od siebie i znowu bzdura, fizyka trudna być.
                                                  > Siły dośrodkowe mają zwrot (sprawdź co to jest zwrot) - do środka ciała dziecka
                                                  > .
                                                  > Mogła by najwyżej ścisnąć , a nie rozerwać. Powodują, że wnętrzności nie wypada
                                                  > ją za obrys ciała, nie są odpowiedzialne za ruch obrotowy.

                                                  Siły dośrodkowe mogą rozerwać obracający się obiekt powodując powstanie w nim wewnętrznych naprężeń, które przekraczają wytrzymałość materiału z którego zrobiony jest obracający się przedmiot. W podanym przez ciebie przypadku siły dośrodkowe przekazywane sa przez tkanki, których wytrzymałość jest ograniczona. Dokładnie tak samo jak siła dośrodkowa powodująca obracanie się kamienia uwiązanego na sznurku jest przekazywana przez ten sznurek. I kiedy siła ściągająca kamień w kierunku osi przekroczy wytzytmałość tego sznurka - sznurek ulegnie rozerwaniu.


                                                  > To jest prostsze niż pytanie co było najpierw - jajko czy kura .
                                                  > Najpierw jest przyłożona siła, dla wywołania ruchu i nie jest to siła dośrodkow
                                                  > a.
                                                  > Po odjęciu tej siły nadal występuje ruch !!

                                                  Tak, jednostajny. Jeżeli w układzie działa siła dośrodkowa - jednostajny krzywoliniowy.

                                                  > Jak karuzela stoi to działa siła dośrodkowa ?

                                                  Nie, a powinna?

                                                  > Ruch to zjawisko. Musi nastąpić, aby pojawiła się siła dośrodkowa.

                                                  Można tak powiedzieć, pod warunkiem że mamy na myśli ruch prostoliniowy. Ruch krzywoliniowy następuje dopiero po pojawieniu się siły dośrodkowej.

                                                  > Może nie wiesz, ale ruch występuje także, gdy na ciało nie działa żadna siła.

                                                  I jest to ruch prostoliniowy.

                                                  > Przejdźmy do satelity.
                                                  > Działa na niego wypadkowa sił grawitacji (przyjmujemy, że tylko jedna -
                                                  > ziemska).

                                                  Zgadza się, nie ma sensu komplikować sobie roboty jeszcze grawitacją na przykład Syriusza.

                                                  > Jeżeli satelita ma prędkość styczną do orbity równą zero, to zaczyna poruszać
                                                  > się radialnie - spada na Ziemię. Nie następuje krążenie satelity, dlatego że dz
                                                  > iała grawitacja.

                                                  Na razie nie zrobiłeś jeszcze błędu.

                                                  > Jeżeli satelita zostanie wprawiony w ruch styczny do orbity, nagle siła grawita
                                                  > cji staje się siłą dośrodkową, ale to ta sama siła - co do wielkości i zwrotu (
                                                  > w warunkach równowagi).

                                                  Tak, to zadziwiająco jak na twoje możliwości prawidłowa interpretacja.

                                                  > Owszem, dzięki niej dochodzi do zakrzywienia toru ruchu, ale ona sama nie wywoł
                                                  > uje ruchu obrotowego.

                                                  Czy mógłbyś sam sobie nie przeczyć? Skoro do zakrzywienia toru dochodzi dzięki niej, to jakże ona może nie wywoływać ruchu krzywoliniowego, w tym przypadku obrotowego?

                                                  > Czyli jednak nie PW, ufff trochę był by wstyd dla mnie, że kończyłeś tą samą uc
                                                  > zelnię ;)
                                                  >
                                                  > PS
                                                  > Może pożycz od kogoś podręcznik Resnicka, tam jest to wytłumaczone.

                                                  Dobrze że chociaż wiesz gdzie to jest wytłumaczone, może kiedyś z tego wytłumaczenia skorzystasz. No i dobrze że całkiem przestałeś już opowiadać bzdury o robieniu beczki samolotem.


                                                  • ae911truthorg Re: Matura to bzdura, dla jamnika. 14.04.11, 16:53
                                                    jamnik_belial napisała:

                                                    > Siły dośrodkowe mogą rozerwać obracający się obiekt powodując powstanie w nim
                                                    > wewnętrznych naprężeń, które przekraczają wytrzymałość materiału z którego zrobi
                                                    > ony jest obracający się przedmiot. W podanym przez ciebie przypadku siły dośrod
                                                    > kowe przekazywane sa przez tkanki, których wytrzymałość jest ograniczona. Dokła
                                                    > dnie tak samo jak siła dośrodkowa powodująca obracanie się kamienia uwiązanego
                                                    > na sznurku jest przekazywana przez ten sznurek. I kiedy siła ściągająca kamień
                                                    > w kierunku osi przekroczy wytzytmałość tego sznurka - sznurek ulegnie rozerwaniu.


                                                    Dopiero wtedy ? Niesamowite ;)))))))
                                                    Patrz, a ja z tego Resnicka zrozumiałem, że jak osiągnie wytrzymałość.
                                                    Potem już ta siła nie będzie rosła, ale pewnie się nie znam.
                                                    Ale jaka siła zerwie ten sznurek, dośrodkowa ?
                                                    Masz podpowiedź:

                                                    III zasada dynamiki
                                                    Oddziaływania ciał są zawsze wzajemne. Siły wzajemnego oddziaływania dwóch ciał mają takie same wartości, taki sam kierunek, przeciwne zwroty i różne punkty przyłożenia (każda działa na inne ciało).
                                                  • jamnik_belial Re: Matura to bzdura, dla jamnika. 15.04.11, 09:48
                                                    ae911truthorg napisał:

                                                    > jamnik_belial napisała:
                                                    >
                                                    > > Siły dośrodkowe mogą rozerwać obracający się obiekt powodując powstanie w
                                                    > nim
                                                    > > wewnętrznych naprężeń, które przekraczają wytrzymałość materiału z któreg
                                                    > o zrobi
                                                    > > ony jest obracający się przedmiot. W podanym przez ciebie przypadku siły
                                                    > dośrod
                                                    > > kowe przekazywane sa przez tkanki, których wytrzymałość jest ograniczona.
                                                    > Dokła
                                                    > > dnie tak samo jak siła dośrodkowa powodująca obracanie się kamienia uwiąz
                                                    > anego
                                                    > > na sznurku jest przekazywana przez ten sznurek. I kiedy siła ściągając
                                                    > a kamień
                                                    > > w kierunku osi przekroczy wytzytmałość tego sznurka - sznurek uleg
                                                    > nie rozerwaniu.
                                                    >

                                                    >
                                                    > Dopiero wtedy ? Niesamowite ;)))))))
                                                    > Patrz, a ja z tego Resnicka zrozumiałem, że jak osiągnie wytrzymałość.

                                                    A to już jest twój problem, co zrozumiałeś. Może trzeba się było jeszcze w nauczaniu początkowym bardziej przyłożyć do nauki czytania ze zrozumieniem zanim siadłeś do tego Resnicka.

                                                    > Potem już ta siła nie będzie rosła, ale pewnie się nie znam.

                                                    Po zerwaniu sznurka istotnie ta siła nie będzie już rosła, bo nie będzie jej do czego przyłożyć - kamień sobie odleci.,

                                                    > Ale jaka siła zerwie ten sznurek, dośrodkowa ?

                                                    Tak jest, dośrodkowa. Kiedy siła dośrodkowa w jakimś punkcie przewyższy siły wewnętrzne utrzymujące całość ciała w tym punkcie - ciało zostanie rozerwane.

                                                    > Masz podpowiedź:
                                                    >
                                                    > III zasada dynamiki
                                                    > Oddziaływania ciał są zawsze wzajemne. Siły wzajemnego oddziaływania dwóch ciał
                                                    > mają takie same wartości, taki sam kierunek, przeciwne zwroty i różne punkty p
                                                    > rzyłożenia (każda działa na inne ciało).
                                                    >

                                                    No, przepisałeś prawidłowo. I co chciałeś tym pokazać?

                                                    (Dobrze że chociaż o aspektach fizycznych robienia beczki samolotem już się nie wypowiadasz, to trochę zmniejsza poziom obciachu który sobie robisz.)
                                                  • ae911truthorg osiołek_belial 15.04.11, 14:42
                                                    jamnik_belial napisała:

                                                    > > Ale jaka siła zerwie ten sznurek, dośrodkowa ?
                                                    >
                                                    > Tak jest, dośrodkowa. Kiedy siła dośrodkowa w jakimś punkcie przewyższy siły we
                                                    > wnętrzne utrzymujące całość ciała w tym punkcie - ciało zostanie rozerwane.

                                                    Siła dośrodkowa jest przyłożona do kamienia, nie do sznurka !!

                                                    > > Masz podpowiedź:
                                                    > >
                                                    > > III zasada dynamiki
                                                    > > Oddziaływania ciał są zawsze wzajemne. Siły wzajemnego oddziaływania dwóch
                                                    > ciał mają takie same wartości, taki sam kierunek, przeciwne zwroty i różne
                                                    > punkty przyłożenia (każda działa na inne ciało).
                                                    > >
                                                    >
                                                    > No, przepisałeś prawidłowo. I co chciałeś tym pokazać?

                                                    To, że na sznurek działa siła reakcji przyczepiona do końca sznurka,a nie siła dośrodkowa.
                                                    Jesteś przypadkiem beznadziejnym, nie będę już próbował wytłumaczyć ci podstaw
                                                    fizyki, żyj z tą wiedzą jaką posiadasz,na zdrowie.
                                                    Uważasz , że zgniatanie sznurka rozerwie go, OK zgadzam się z tobą ;)
                                                  • jamnik_belial Re: osiołek_belial 18.04.11, 11:56
                                                    ae911truthorg napisał:

                                                    > jamnik_belial napisała:
                                                    >
                                                    > > > Ale jaka siła zerwie ten sznurek, dośrodkowa ?
                                                    > >
                                                    > > Tak jest, dośrodkowa. Kiedy siła dośrodkowa w jakimś punkcie przewyższy s
                                                    > iły we
                                                    > > wnętrzne utrzymujące całość ciała w tym punkcie - ciało zostanie rozerwan
                                                    > e.
                                                    >
                                                    > Siła dośrodkowa jest przyłożona do kamienia, nie do sznurka !!

                                                    A kamieniowi co ją przekazuje? Satelitarne połączenie z Bratem?

                                                    > > > Masz podpowiedź:
                                                    > > >
                                                    > > > III zasada dynamiki
                                                    > > > Oddziaływania ciał są zawsze wzajemne. Siły wzajemnego oddziaływani
                                                    > a dwóch
                                                    > > ciał mają takie same wartości, taki sam kierunek, przeciwne zwroty i r
                                                    > óżne
                                                    > > punkty przyłożenia (każda działa na inne ciało).
                                                    > > >
                                                    > >
                                                    > > No, przepisałeś prawidłowo. I co chciałeś tym pokazać?
                                                    >
                                                    > To, że na sznurek działa siła reakcji przyczepiona do końca sznurka,a nie siła
                                                    > dośrodkowa.

                                                    Żeby działała siła reakcji to musi być też jakaś siła tę reakcję powodująca. Czyli dośrodkowa.

                                                    > Jesteś przypadkiem beznadziejnym, nie będę już próbował wytłumaczyć ci podstaw
                                                    > fizyki, żyj z tą wiedzą jaką posiadasz,na zdrowie.
                                                    > Uważasz , że zgniatanie sznurka rozerwie go, OK zgadzam się z tobą ;)

                                                    O jakim zgniataniu mówisz? Oj, znowu czegoś nie zrozumiałeś. Wygląda na to że na PW rzeczywiście szkolili filologów i bibliotekoznawców.


        • zuzkazuzka111 Re: Popatrzcie jeszcze raz na mapę 05.04.11, 20:17
          > nie wiem czemu zuzka z tym wyskakuje nagle. Pewnie coś knuje ;)

          knuję, bo od początku nie daje mi spokoju miejsce, gdzie leży skrzydło, drzewa wycinane wybiórczo i wreszcie miejsce rozsypania wraku. Już o zdjęciach nie wspomnę.
          Ale muszę zrobić obrazek poglądowy, a ostatnio nie mam zbyt wiele czasu. W każdym razie wyjść należy od Twojego pomysłu fałszywych radiolatarni. :) I to przede wszystkim tej dalszej... ;)
          • ae911truthorg Fotka kadłuba. 05.04.11, 21:59
            zuzkazuzka111 napisała:

            > > nie wiem czemu zuzka z tym wyskakuje nagle. Pewnie coś knuje ;)
            >
            > knuję, bo od początku nie daje mi spokoju miejsce, gdzie leży skrzydło, drzewa
            > wycinane wybiórczo i wreszcie miejsce rozsypania wraku. Już o zdjęciach nie wsp
            > omnę.
            > Ale muszę zrobić obrazek poglądowy, a ostatnio nie mam zbyt wiele czasu. W każd
            > ym razie wyjść należy od Twojego pomysłu fałszywych radiolatarni. :) I to przed
            > e wszystkim tej dalszej... ;)

            Pomysł nie był chyba mój, to najbardziej narzucająca się koncepcja początkowa.
            Jak się poczyta co ludziska wypisują na salonie, to można dostać rozstroju nerwowego.
            Może zanim się napracujesz, to popatrz sobie na album intheclouds.
            Tam "jak wół" są zdjęcia gdzie widać kadłub w miejscu "lewieje darogi" - ten zaorany plac na GE.
            Co do drzew, to chyba nie ma wątpliwości, że nie zrobił tego jeden samolot - nie zdarza się w przyrodzie ;)
            Może koncepcja 3 samolotów z W-wy, czy porwania samolotu jest ekstraordynaryjna, ale póki
            nie zaczną kłamać nasi - w oparciu o "skrzynkę wolnego dostępu" to się wstrzymam z poceniem nad teoriami, czy ich podważaniem.
            Z tą skrzynką to też jest dobry numer. Rosjanie potrafią odczytywać zapis skrzynek ATM.
            Tej "nie potrafili". Albo to podpucha - że niby materiał niepodważalny, albo szyfr jakiś (ten co to Tusk napisał, że państwo go kontroluje ,a jest zajebi..y).
            Mam nadzieję, że prezes ATM nie zginie w wypadku samochodowym,albo jakiś ich "szpec" .
            Nie wiem na czym JK opiera nadzieje na poznaniu prawdy.

            clouds.web-album.org/photo/377639,nowe-fotki
            Co ciekawe na tym zdjęciu, wrak jest jakby w obniżeniu terenu.



            • zuzkazuzka111 Re: Fotka kadłuba. 07.04.11, 00:17
              To nie jest kadłub w całości. Porównaj wielkośc ludzi.
              To sa pod innym kątem te części: picasaweb.google.com/zuzkazuzka111/Miejsce#5570130838475728914, poprzednie i następne zdjęcia. To jest część, którą szarpie koparka na filmie.

              A Tupolew chyba leciał inaczej niż to nam podano na tacy od pierwszych dni. I świadczy o tym zarówno miejsce, gdzie leży skrzydło, części rozsypane przed i za drogą i kawałek wyciętego lasu na początku miejsca ze szczątkami samolotu. Macierewicz porównywał zdjęcia z 5? kwietnia i 11 kwietnia. A można spojrzeć na mapę z 2007 roku. Rosły tam te same drzewa.
              • ae911truthorg Re: Fotka kadłuba. 07.04.11, 00:58
                Ta twoja linia kursu jest na okładce numeru specjalnego wydanego przez magnum-x.
                Numer marny, jedyne sensowne to wypowiedzi mojego znajomego K.Zalewskiego - członka PiS, radnego Białołeki(jak to możliwe, powinien być głupi ;)).
                Podobnie jak na filmie Gargas. Muszę pośmiać się z niego, może w tym tygodniu.
                1,2 miesiące po katastrofie troszkę mnie wyśmiewał za teorie o zamachu ;)
                Brałem pod uwagę, że to nakładanie się części.
                A co z tymi pagórkami ?
                Jeden to skarpa drogi - OK.
                A drugi, na którym stoi policja ?
                Znowu jakieś "perspektywy" ?
                I czemu rejon obok komisu ogrodzono taśma ?????
                Po drugiej stronie drogi, gdzie leżały kawały samolotu nie.
                A tu nawet "sławojkę " zagrodzili ! Dla kawałka skrzydła ?
                Klika tysięcy metrów kwadratowych. Potem zaorali i wycięli drzewa - akurat tam ?
                • zuzkazuzka111 Re: Fotka kadłuba. 07.04.11, 01:09
                  > Ta twoja linia kursu jest na okładce numeru specjalnego wydanego przez magnum-x
                  > .

                  jutro poszukam.
                  uważam, że trzeba wyrzucić to, co zostało nam włożone do głów na początku, czyli brzozę, jar i mgłę jako powód katastrofy.
                  • ae911truthorg Re: Fotka kadłuba. 07.04.11, 22:49
                    zuzkazuzka111 napisała:

                    > > Ta twoja linia kursu jest na okładce numeru specjalnego wydanego przez ma
                    > gnum-x

                    > jutro poszukam.

                    Zniechęcam do kupowania, ta linia jest na ostatniej stronie okładki, to jedyna ciekawa rzecz w tym wydaniu.

                    > uważam, że trzeba wyrzucić to, co zostało nam włożone do głów na początku, czyl
                    > i brzozę, jar i mgłę jako powód katastrofy.

                    Sorry, ja tego nigdy w głowie nie miałem ;)
                    • zuzkazuzka111 Re: Tu ktoś to wyrysował 12.04.11, 07:26
                      el.ohido.siluro.salon24.pl/296243,arcybolesnie-prosta-sprawa-czesc-2
                      tak ten samolot mógł lecieć.
                      • jamnik_belial Re: Tu ktoś to wyrysował 12.04.11, 10:40
                        zuzkazuzka111 napisała:

                        > el.ohido.siluro.salon24.pl/296243,arcybolesnie-prosta-sprawa-czesc-2
                        > tak ten samolot mógł lecieć.

                        Tylko że nie leciał. Ale tamten dyletant tego nie zrozumie, więc pokiwajmy nad nim ze smutkiem głową i przejdźmy do następnego eksponatu.
      • zuzkazuzka111 Re: Popatrzcie jeszcze raz na mapę 12.04.11, 07:55
        > Jeżeli miał jakikolwiek przechył na skrzydło (lewe) to musiał skręcać w lewo

        tak, ale nie o to mi chodziło.
        Skrzydło lewe odpadło z lewej strony samolotu. Nie poleciało zadziwiającym łukiem w prawo, by znaleźć się tam, gdzie się znalazło.
        Tupolewa nie było w ogóle nad tymi drzewkami i czarodziejską brzozą.
        Dostał czymś i spadał rozsypując się. Po zetknięciu z ziemią nastąpił wybuch.
        Tylko wybuchem można wytłumaczyć tak znaczne zniszczenia bez eksplozji paliwa, poskręcane na zewnątrz blachy, pozrywane ubrania i drzewka cięte w różnych kierunkach.
    • zzarda32 Re: Popatrzcie jeszcze raz na mapę 05.04.11, 12:47
      ad 2 - z czołgiem?
    • qwakacz Re: Popatrzcie jeszcze raz na mapę 05.04.11, 20:49
      zuzkazuzka111 napisała:

      > 1. został źle naprowadzony, a 2. zderzył sie z czymś, bądź coś się z nim zderzy
      > ło.
      >

      Wyjątkowo zgadzam się z tobą w tych kwestiach :
      1. został źle naprowadzony przez pilotów
      2.Zderzył się z brzozą lub brzoza zderzyła się z nim .

      Jeżeli knujesz jak obciążyć kontrolerów to rozwiń wątek .
      Przez kilka kilometrów samolot leciał w stronę poczatku pasa zbliżając się do osi pasa . Rozkład wraku jest taki jakby samolot oddalał sie od osi pasa więć gdzieś na podejściu musiał nastąpić skręt . Jeżeli nie brzoza za niego odpowiada to kto ? Gdzie komenda do zmiany kursu ? gdzie jej potwierdzenie ? Amoze to kolejny bład pilota który utwierdzany przez kontrolerów że jest na ścieżce i kursie sam z własnej inicjatywy dokonał korekty kursu ?
      Zaczynacie się gubić w tych swoich teoriach zamachowych pani Zuziu . Chyba mózg ci sie już przegrzał !
    • yoma Re: Popatrzcie jeszcze raz na mapę 08.04.11, 16:06

      > Samolot nigdzie nie skręcał, a skrzydło nie zmieniło kierunku lotu.

      Ale ogon, ogon odleciał samowolnie w drugą stronę wszak!
    • zuzkazuzka111 Wrak MUSI zostać poskładany. 12.04.11, 11:06
      Wtedy będzie widać dokładnie gdzie nastąpił wybuch, a gdzie samolot został trafiony w powietrzu.

      tu zdjęcie osmalonej części:
      picasaweb.google.com/zuzkazuzka111/FragmentyKadUba#5594574039728317282
      • jamnik_belial Re: Wrak MUSI zostać poskładany. 12.04.11, 11:24
        zuzkazuzka111 napisała:

        > Wtedy będzie widać dokładnie gdzie nastąpił wybuch, a gdzie samolot został traf
        > iony w powietrzu.
        >
        > tu zdjęcie osmalonej części:
        > picasaweb.google.com/zuzkazuzka111/FragmentyKadUba#5594574039728317282

        Dało radę osmalić, a nie zrobiło dziur odłamkami? :-)
    • aktyntasza Re: Popatrzcie jeszcze raz na mapę 12.04.11, 19:16
      Najważniejsze osoby w państwie nie są wcale takie ważne bo przy dzisiejszym bezrobociu na ich miejsce jest tysiące chętnych. Polaków jest za dużo a miejsc pracy brakuje więc więcej powinno być takich twardych lądowań z darmozjadami.
    • waldemar_sowinski Popatrzcie jeszcze raz na mapę 12.04.11, 23:22
      www.as.hum.titech.ac.jp/rzeczpospolita.jpg
      Имел ты, хaм, зoлoтoй рoг
      • zuzkazuzka111 Re: Popatrzcie jeszcze raz na mapę 01.05.11, 07:23
        Tu-154 101 nie leciał nad brzozą.
        Nie mógł jej ściąć i po 2 sekundach znaleźć się o 10 m wyżej.
        • ws21 Re: Popatrzcie jeszcze raz na mapę 01.05.11, 08:56
          Mógł. Nawet wyjaśniać nie trzeba. Idź na Okęcie i popatrz sobie........
          • zuzkazuzka111 Re: Popatrzcie jeszcze raz na mapę 09.05.11, 08:02
            > Mógł. Nawet wyjaśniać nie trzeba. Idź na Okęcie i popatrz sobie........

            Nie, nie mógł. Przecież eksperci radzieccy to stwierdzili.
            Samolot TU-154 101 nie mógł odejść z 20 metrów, a co dopiero z 5 metrów po urwaniu skrzydła na zabójczej brzozie. dziadzio Klich sam próbował i mu nie wyjszło.

            A i jak codziennie widzisz samoloty na Okęciu, które urywają skrzydła na brzozach, a potem w 2 sekundy są 10 metrów wyżej, to koniecznie to nagraj.
            I niech to będą Tupolewy.
        • qwakacz Czy prezydent rzetelnie rozliczał PITy ? 01.05.11, 11:35
          forum.gazeta.pl/forum/w,1157,124448050,124523522,Re_Cos_juz_wiadomo_.html
          Dość wyciągania do wierzchu zatęchłych wątków!
    • niegracz czarna skrzynka z ogona 01.05.11, 14:21
      leży w takim miejscu w którym nie powinna się znajdować
      jeżeli samolot miałby uderzyć o ziemie ogonem czy dziobem w pozycji odwróconej

      coś ja odrzuciło w przeciwnym do lotu kierunku
Inne wątki na temat:
Pełna wersja