Dodaj do ulubionych

co za idiota projektował ten uchod

07.04.11, 21:22
Jaki jest sens
by działanie funkcji uchod było blokowane
gdy nie podchodzi sie wg ILS ?

W tym przypadku - wg oficjalnej wersji katastrofy - byl to czynnik decydujacy o katastrofie.
gdyby uchod zadziałał natychmiast -samolot nie uderzył by w brzoze
i odleciał by.
--
Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
Obserwuj wątek
    • pszb Re: co za idiota projektował ten uchod 07.04.11, 22:15
      > gdyby uchod zadziałał natychmiast -samolot nie uderzył by w brzoze
      > i odleciał by.
      Nie ma takiej pewności.
      Byli grubo poniżej 100m od poziomu pasa, czyli tam gdzie nie powinni być.

      > Jaki jest sens
      > by działanie funkcji uchod było blokowane
      > gdy nie podchodzi się wg ILS ?
      Tego nie wiem, pewnie "uchod" pojawił się wtedy gdy pojawił się ILS i zbyt silnie to powiązano.
      --
      Oszuści i manipulatorzy przegrywają - JK
      • qwakacz Dlaczego UCHOD w systemie ILS ? 07.04.11, 22:52
        dlapilota.pl/wiadomosci/dlapilota/aktualizacje-styczniowe-posiedzenia-komisji-pkbwl
        W styczniu 2011 roku, odbyły się posiedzenia Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, na których zajmowano się badaniem poniższych zdarzeń. Pogrubioną czcionką oznaczono zdarzenia dotyczące lotnictwa ogólnego.
        40/09 Przerwanie podejścia do lądowania samolotu Fokker 100 D-AFKA i odejście na drugi krąg

        735/09 Skierowanie na drugi krąg załogi samolotu Boeing 737-500 SP-LKC spowodowane obecnością psa na drodze startowej

        to dwa jeszcze ciepłe przypadki .
      • absurdello Oba byty: ILS i uchod są związane fazą lotu 08.04.11, 18:41
        ILS jest używany przy lądowaniu i odejście jest wykonywane w fazie lądowania, w pozostałych fazach nagłe włączenie uchod, może spowodować problemy, więc go się ogranicza tylko do fazy lądowania gdy ruch samolotu jest niejako przewidywalny ze względu na przywiązanie do ścieżki wyznaczonej sygnałami ILS.

        > Byli grubo poniżej 100m od poziomu pasa, czyli tam gdzie nie powinni być.

        A co TU154m robił w kopalni ? ;)))


        • niegracz ILS i go around nie są związane fazą lotu 09.04.11, 09:58
          absurdello napisał:

          > ILS jest używany przy lądowaniu i odejście jest wykonywane w fazie lądowania,
          w pozostałych fazach nagłe włączenie uchod, może spowodować problemy, więc go si
          > ę ogranicza tylko do fazy lądowania
          gdy ruch samolotu jest niejako przewidywaln
          > y ze względu na przywiązanie do ścieżki wyznaczonej sygnałami ILS.
          ..
          ty absurdello masz tendencje do najbardziej absurdalnych pomysłów

          Nie wiesz jak rozwiazac quasi-problem zabezpieczenia przed właczeniem uchodu-go around w innej fazie lotu ?


          naprawdę ?\


          to rozwiazanie stosowane w samolotach np. wojskowych


          klapka

          po prostu kalpak-zamykajaća dostep do przycisku

          i procedura

          przed podejsciem do lądowania nastepuje sprawdzenie gotowosci

          punkt: go -around
          podnieśc klapke - gotowe
          i wszystko w tym temacie

          ale idiota projektant wymyslił kwadratowe jaja


          --
          Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
          • absurdello Ty to chyba nie znalazłeś zatrudnienia w zakładach 09.04.11, 15:08
            Tupolewa i teraz wylewasz swoje frustracje plując na projektantów.

            Ale nie dziwię się, że cię nie zatrudnili, skoro nie rozróżniasz "drobnych" różnic pomiędzy charakterystykami lotnymi małych samolotów wojskowych i ciężkich samolotów pasażerskich do tego wiozących setki osób, gdzie nie można się zdawać na przypadek, bo może nie być czasu ani możliwości (bezwładność maszyny) na wyprowadzanie maszyny po przypadkowym włączeniu silników na ciąg startowy i przejęciu, nawet chwilowym, sterowania sterem wysokości przez autopilota. W tym locie było widać do czego prowadzi jak autopilot działa w tle w niewłaściwym, dla danej fazy lotu, trybie pracy.

            Pilot wychylił ster, a autopilot go wyprostował źle "zrozumiawszy" intencje pilota, który nie poinformował go wcześniej, WPROST, że robi manewr odejścia, a nie tylko korektę toru lotu.
            EFEKT - w złożeniu z dużą prędkością pionową i lotem nad podnoszącym się terenem - 60 straty odległości do ziemi, co ich kosztowało życie.

            No ale ty wiesz lepiej kto jest idiotą a kto nie ...
            • niegracz Re: Ty to chyba nie znalazłeś zatrudnienia w zakł 09.04.11, 15:49
              absurdello napisał:

              > Pilot wychylił ster, a autopilot go wyprostował źle "zrozumiawszy" intencje pil
              > ota, który nie poinformował go wcześniej, WPROST, że robi manewr odejścia, a ni
              > e tylko korektę toru lotu.
              > EFEKT - w złożeniu z dużą prędkością pionową i lotem nad podnoszącym się terene
              > m - 60 straty odległości do ziemi, co ich kosztowało życie.
              >
              .
              nie to nie była przyczyna katastrofy

              ale wracajac do watku
              wbrew temu co ci sie wydaje
              rozważam w nim przede wszsytkim idiotyzm takiego zaprojektowania funkcji uchod

              i to jest oczywiste

              mozna to zaprojektować logicznie
              tak jak w Boeingach czy Airbusach

              ..
              mylisz sie co do oceny bezposredniej przyczyny katastrofy

              nie jest nią takie czy inne zdzialanie funkcji uchod
              nie jest nia rzekomy nacisk kogos tam
              nie jest nia mgła

              - wystarczy by lecieli po scieżce a żaden z powyższych
              rzeczywistych czy wyimaginowanych czynnikow nie spowodowałby katastrofy

              przypominam: gdy samolot leci po sćieżce schodzenia jego predkośc opadania jest ok 3 3,5 m/sek

              a utrzymanie własciwej predkosci opadania to warunek zasadniczy bezpiecznego podejścia



              --
              Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
              • don_eugenio Re: Ty to chyba nie znalazłeś zatrudnienia w zakł 09.04.11, 16:31
                niegracz napisał:


                > nie to nie była przyczyna katastrofy
                jasne że nie ,wiadomo,ZAMACH

                > mylisz sie co do oceny bezposredniej przyczyny katastrofy
                wiadomo ,ZAMACH

                > nie jest nią takie czy inne zdzialanie funkcji uchod
                > nie jest nia rzekomy nacisk kogos tam
                > nie jest nia mgła
                tylko ZAMACH

                > - wystarczy by lecieli po scieżce a żaden z powyższych
                > rzeczywistych czy wyimaginowanych czynnikow nie spowodowałby katastrofy
                ale nie lecieli !

                > przypominam: gdy samolot leci po sćieżce schodzenia jego predkośc opadania
                > jest ok 3 3,5 m/sek
                sami ustawili większą
                > a utrzymanie własciwej predkosci opadania to warunek zasadniczy bezpieczne
                > go podejścia
                szkoda że nie byłeś w kabinie bo powiedziałbyś to pilotom i pijanemu generałowi

                --
                A.Tupolew -konstruktor samolotu
                Lech Kaczyński-destruktor samolotu
              • qwakacz Re: Ty to chyba nie znalazłeś zatrudnienia w zakł 09.04.11, 19:03
                niegracz napisał:

                > mozna to zaprojektować logicznie
                > tak jak w Boeingach czy Airbusach

                Gdyby było można to by tak zaprojektowali.
                To że w Boeingach przycisk działa zgodnie z twoja logiką nie oznacza wcale że gwarantuje to sukces odejścia .
                Oto drugi przykład :
                2011.01.09 Iran, rozbił się Boeing 727 Adv, EP-IRP
                i dyskusja na forum lotnictwo.net :
                - To jest absolutny klasyk w wypadkach IFR - zle wykonane go-around.
                -Jak to klasyk? GA w 727 nie jest wykonywany "z automatu"? (Mam na myśli, że po naciśnięciu przycisku)
                -Chodzi o faze lotu a nie jak jest wykonywany, z automatu czy nie, "go around' to duzo wiecej niz wcisniecie przycisku.
                -Statystki wypadkow IFR notuja bardzo duzy procent wypadkow w tej fazie lotu. Chodzi o to ze piloci albo podlegaja dezorientacji i nie potrafia utrzymywac odpowiedniego kata wznoszenia albo traca panowanie nad samolotem albo traca orientacje pozycyjna i wlatuja w zbocze gory, lub mieszanka tego wszystkiego.

                I dla mnie najcenniejsza informacja :
                są dwa tryby odejścia na drugi krąg :
                missed aproach wykonuje się według tego co jest na karcie lotniska, najczęściej według przyrządów.
                Go-around wykonuje się proceduralnie
                Zdaje się że Tupolew powinien odejść według tego co miał na karcie bo do odejścia proceduralnego brakowało ILSa .
    • qwakacz Re: co za idiota projektował ten uchod 07.04.11, 22:40
      Jak się samemu jest idiotą to innego idiotę się rozpozna .

      Z górymówię że na 100% nie wiem dlaczego tak to zaprojektowano ale pożna spróbować pomyśleć w oparciu o dostępne dane o ILS .
      Kiedyś czytałem że wymyślono świetny sposób na złodziei samochodów . Fotel kierowcy podłączany do prądu z chwilą uruchomienia alarmu . Potencjalny złodziej samochodu rano byłby znajdowany jako sztywny gość . W tym rozwiązaniu był jednak jeden problem . Co będzie jak własciciel samochodu zapomni rozbroić alarmu ?

      Wracając do rzeczy czyli do ILS :
      Jak już powszechnie wiadomo w TUpolewie przycisk UCHOD przy autopilocie zadziała tylko wtedy gdy nastąpi pełna synchronizacja systemu pkładowego z systemem ILS . Pełan synchronizacja oznacza że autopilot nawiązał sztywne połaczenie z systemem ILS . Jest więć prowadzony wprost na pas startowy . Przeczytałem pytanie na jednej ze stron :
      Po co UCHOD jak jest ILS ? przecież samolot trafi na pas ? Odpowiedź jest prosta:
      - bo na pasie w ostatniej chwili pojawiła się przeszkoda , bo z wieży zauważono że nie wysunęło się podwozie ( Zdaje się że to było przyczyną odejścia Kopernika) itd .
      Zastosowanie przycisku ma więc sens ale dlaczego działą tylko przy ILS a raczej co ważniejsze tylko przy pełnej synchronizacji ? odpowiedź jest chyba tu :
      heading.pata.pl/ils1.htm
      "-- Dostępne jest tylko 40 kanałów ILS, co stanowi poważny problem z instalacją nowych systemów w dużych aglomeracjach miejskich z wieloma lotniskami. Tak np. W Nowym Jorku i Los Angeles ten problem już wystąpił".
      Nasuwa się pytanie - jak zabezpieczyć się przed zakłoceniem sytemów sterowania w czasie Odejścia przed fałszywym sygnałem innego ILS w czasie odejścia ?
      Ten idiota który tak zaprojektował ten system miał zapewne jakiś cel i nie był takim idiota jak się innym idiotom wydaje .
      Fakt że to są jedynie moje przypuszczenia ale chętnie przeczytałbym uzasadnienie takiego algorytmu działania systemu.
      • pszb Re: co za idiota projektował ten uchod 07.04.11, 23:04
        Nic nie ujmując temu co napisałeś, niegraczowi chodzi chyba o to, że ten przycisk nawet bez ILS po wciśnięciu powinien zmuszać autopilota do takiego alarmowego odejścia (silniki max i dziób do góry).

        --
        Oszuści i manipulatorzy przegrywają - JK
        • qwakacz Re: co za idiota projektował ten uchod 07.04.11, 23:24
          Też tak przypuszczam że chodzi o to tylko czy autopilot może sam wykonać taki manewr ?
          Znalazłem informację że nie ma możliwości aby samolot wystartował na autopilocie . Czy to prawda ? Nie weim . Czytałem tez że przezd startem pilot musi zaprogramować autopilota , czyżby i pocedurę odejścia ? Ale przecież odejście to nic innego jak start i koło się zamyka.
            • absurdello Tu jest błąd w myśleniu !!! 08.04.11, 16:22
              Określenie autopilot w przypadku ABSU-154-2 jest trochę mylące. To urządzenie nie ma wbudowanej "inteligencji", nie ma nawet mikroprocesora. Autopilot w TU154M, to jest wąskospecjalizowana maszyna analogowa

              Maszyna analogowa

              (a własciwie zestaw maszyn specjalizowanych włączanych zależnie o ustawionego trybu pracy autopilota) rozwiązująca w sposób ciągły zadanie sterowania samolotem.

              Sposób działania danego bloczka wynika z jego schematu i użytych elementów i jest stały, nie można go zmienić np. przez zmianę oprogramowania, można najwyżej zmienić niektóre elementy w układzie.

              Część obwodów jest potrojona, tj. 3 równoległe tory wyliczają odpowiedź na podstawie tych samych wielkości wejściowych (często z 3 równolegle mierzących, oddzielnych czujników danej wielkości) a wynik ich obliczeń jest oceniany na zasadzie "większość ma rację" co powoduje, że nawet wypadnięcie jednego toru obliczeniowego nie powoduje katastrofalnej awarii.

              Maszyna analogowa mimo prostoty i mniejszej elastyczności ma tę zaletę, że nie zawiesza się tak jak zwykły komputer, nie można jej wpuścić wirusa, nie występują w niej błędy zaokrągleń (problem skończonej długości słowa w jakim zapisuje się liczby), błędy kwantyzacji, błędy przetwarzania sygnałów analogowych na cyfrowe i odwrotnie, nieprzewidziane błędy na skutek przekłamań na pojedyńczych bitach (np. utrata stabilności).
              Zaletą jest prostota konstrukcji i łatwość zrozumienia działania układu na podstawie znajomości jego schematu elektrycznego (w przeciwieństwie do układów zbudowanych na mikroprocesorach, gdzie schemat nic nie mówi o sposobie działania układu).

              Wadami są: mała elastyczność (dany układ na sztywno realizuje jedną funkcję), brak możliwości łatwej modyfikacji działania układu (parametry).
            • qwakacz Re: co za idiota projektował ten uchod 08.04.11, 19:38
              Wcale to nie jest takie pewne a z tego co można przeczytać tu w zależności od modelu działa to róznie i wygląda że autopilot bardziej rozbudowany jest rozłączny automatycznie .
              Te procedury opisane tutaj są zresztą bardzi skomplikowane :
              lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/13-lotnictwo_cywilne/54-forum_prostych_pytan_fpp_lotnictwo_cywilne/23676-go_around_od_strony_napedu.html
    • absurdello To nie jest dokładnie tak ... 08.04.11, 11:22
      Odejście w trybie automatycznym jest częścią podejścia w trybie automatycznym (lub kierowanym). Przy podejściu automatycznym samolot samolot kieruje się sygnałami z nadajnika ILS dla utrzymania się na ściezce, dodatkowo może też wykonać automatycznie czwarty zakręt (do tego musi być wciśnięty przycisk ZACHOD na pulpicie PN-5).

      Jeżeli na lotnisku jest ILS, to pilot włącza przyciski GLISSADA, który powoduje podłączenie sygnału poprawek kursowych εg (sygnał odchylenia od ścieżki w pionie) do kanału sterowania podłużnego autopilota i ten na podstawie tych poprawek steruje zniżaniem (utrzymuje samolot na ścieżce).

      Przycisk "Odejście" nie jest przyciskiem ratunkowym tylko takim upraszczaczem/uprzyjemniaczem pracy pilota

      Powiązanie działania działania przycisku "Odejście" z włączeniem funkcji "Glissada" wynika z kilku względów:

      - jeżeli samolot leci zsynchronizowany z wiązkami ILS, to oznacza, że znajduje się w ściśle określonej pozycji względem ścieżki, co powoduje, że w momencie uruchomienia odejścia, pozycja samolotu jest dokładnie określona,

      - odejścia używa się wyłącznie na podejściu a o tej fazie lotu pilot informuje autopilota przez
      wciśnięcie przycisków Zachod i Glissada, daje to też dodatkowe zabezpieczenie przed
      przypadkowym uruchomieniem odejścia w innej fazie lotu (odejście wiąże się z szybkim
      przestawieniem silników na ciąg startowy)

      - przy braku sygnałów ILS, odbiornik Kurs70MP może łapać jakieś zakłócenia na
      częstotliwościach normalnie zarezerwowanych dla ILS (antena odbiorcza nie jest ściśle
      kierunkowa) i wytwarzać przypadkowe wartości poprawki εg co może spowodować
      dziwne zachowanie się samolotu dlatego nie włącza się przycisków Zachod (sterowanie w
      płaszczyźnie poziomej) i Glissada (sterowanie w płaszczyźnie pionowej) na lotniskach bez
      ILS.

      Wg zapisów FDR, funkcje Zachod i Glissada nie były włączone (ale np. były włączone w locie testowym 6 kwietnia - patrz rysunek 44). Widać tam też, że funkcje stabilizacji pochylenia(tangaż) i przechylenie (krjen) było włączone cały czas procesu podejścia i odejścia. Zostały wyłączone na chwilę przy wyłączaniu procesu odejścia.

      W locie 7 kwietnia pilot (ppłk Bartosz Stroiński) wyłączył funkcje stabilizacji toru lotu PRZEZ rozpoczęciem zniżania.

      Ponieważ w powyższym ćwiczeniu brał udział także kpt. Protasiuk, to trudno zakładać, że przez 3 dni zapomniał jak wygląda procedura odejścia i co ma być włączone przed jej rozpoczęciem.

      Samo odejście w trybie automatycznym można uruchomić na dwa sposoby:

      - przez wciśnięcie przycisku odejście, wtedy realizowana jest automatycznie sekwencja:

      Uchod -> SIlniki na startowy -> Przeginanie toru sterem wysokości sterowanym przez ABSU

      - przestawienie minimum dwóch dźwigni silników (1+2, 1+3, 2+3, 1+2+3), na ciąg startowy

      Instrukcja (z roku 2000 czyli już po wyprodukowaniu naszych samolotów) podaje, że odejście w trybie automatycznym wykonuje się przy klapach ustawionych na 45 stopni (wiąże to się z prędkościami do jakich autopilot rozpędza samolot na poszczególnych fazach odejścia).


      Automat ciągu wyłącza się normalnie na wysokości 6 do 4m nad pasem (potem jest sterowanie ręczne).
      Przy realizacji odejścia gdy dźwignie silników przejdą na położenie ciągu startowego, automat ciągu przełącza się samoczynnie w tryb "Przygotowanie" i już nie steruje silnikami.

      Przy zniżaniu automat ciągu reguluje ciąg silników tak by utrzymywać zadaną prędkość WZGLEDEM POWIETRZA (IAS). Układ sterowania rozwiązuje więc na bieżąco równanie:

      P+m*g*sin(alfa)=X(V²)

      P - ciąg sillników dobierany by uzyskać zadaną prędkość
      m - aktualna masa samolotu (maleje w miarę zużycia paliwa)
      g - przyspieszenie ziemskie
      alfa - nachylenie scieżki
      X(V²) - opór czołowy samolotu proporcjonalny do kwadratu prędkości

      Automat ciągu działa na zasadzie:

      Jeżeli Vsamolotu jest większe niż Vzadane i P jest większe niż Pminialalne to zmniejszaj P

      Jeżeli Vsamolotu jest mniejsze niż Vzadane i P jest mniejsze niż Pmaksymalne to zwiększaj P.

      Jeżeli składowa m*g*sin(alfa) jest składową dominującą sumy: P+m*g*sin(alfa), to może dojść do sytuacji gdy Vsamolotu jest większe niż Vzadane ale aktualny ciąg silników osiągnął Pminimalne i automat nie może już zmniejszać ciągu silników bez ryzyka ich wyłączenia.
      W takim przypadku zanika automatyczna regulacja prędkości.
      • niegracz Re: To nie jest dokładnie tak ... 08.04.11, 16:53
        absurdello napisał:

        > Odejście w trybie automatycznym jest częścią podejścia w trybie automatycznym (
        > lub kierowanym). Przy podejściu automatycznym samolot samolot kieruje się sygna
        > łami z nadajnika ILS dla utrzymania się na ściezce, dodatkowo może też wykonać
        > automatycznie czwarty zakręt (do tego musi być wciśnięty przycisk ZACHOD na pul
        > picie PN-5)...

        itd zagadywanie

        w samolotach Boeing funkcja go- around nie jest przypisana do trybu podejscia\\

        nie ma żadnych technicznych przeciwskazan by uxod nie działał niezależnie

        > Przycisk "Odejście" nie jest przyciskiem ratunkowym tylko takim upraszczaczem/u
        > przyjemniaczem pracy pilota
        >.
        w wiekszości przypadków jest ułatwiaczem - ale to ułatwienie jest ważne w sytuacjach nadzwyczajnych

        Jeżeli trzymac sie wersji oficjalnej katastrofy
        - natychmiastowe zadzialanie funkcji uchod zapobiegłoby katastrofie
        --
        Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
        • absurdello Nie wiedziałem, że Prezydent się w Boeingu rozbił? 10.04.11, 10:10
          Nie mieszaj myślowo różnych samolotów, z różnych okresów rozwoju awiacji.

          To co pisałem dotyczy TU154M i pochodzi z dokumentacji tego samolotu (pilotażowej i technicznej).

          > w wiekszości przypadków jest ułatwiaczem - ale to ułatwienie jest ważne w sy
          > tuacjach nadzwyczajnych
          >

          W sytuacjach nadzwyczajnych nie stosuje się rozwiązań działających automatycznie, bo one są dostosowane do sytuacji typowych, a w sytuacjach nietypowych pilot musi mieć pełną władze nad sterowaniem samolotu by móc elastycznie reagować stosownie do rozwoju sytuacji. Autopilot ma zwykle ograniczenia nałożone na zakresy zmian parametrów i w sytuacjach podbramkowych może być niebezpieczny lub po prostu za wolno realizować manewr.

          > Jeżeli trzymac sie wersji oficjalnej katastrofy
          > - natychmiastowe zadzialanie funkcji uchod zapobiegłoby katastrofie

          Natychmiastowe tak ale wykonanie ręczne procedury odejścia i to ze sporym przeciążeniem by uciec przed podnoszącym się terenem.

          A poza tym odejście powinni rozpocząć przy odczycie 100 metrów (BW) lub poierwszysm odczycie 100 (RW) a nie czekać na koniec zbocza, śledząc go na RW.
          Wg mnie oni zrobili coś takiego:

          1. Dolecieli na 100m ciśnieniowe przed rozpoczęciem jaru, chwilę potem był pierwszy odczyt 100 z RW na szczycie zbocza (okolice 2200-2300m od progu)

          2. Potem lecieli nad zboczem opadającym utrzymując odległość od ziemi 100m czekając aż się zbocze skończy co miało się objawić ponownym ruszeniem wskazówki RW w dół.

          3. Gdy wskazówka drgnęła, drugi pilot powiedział "W normie". Tu już mijali dno jaru i wlatywali nad to zbocze co się podnosi w kierunku lotniska.

          4. Tu nastąpiła krótka ocena sytuacji, że nie ma możliwości lądowania.

          5. Padła komenda "Odchodzimy" i pilot zaczął ciągnąć wolant na siebie ale za słabo by wyłączyć autopilota. Do tego miejsca ze względu na zwiększenie się prędkości zbliżania do ziemi wywołanej podnoszeniem się zbocza, już stracili 20m do ziemi (czas trwania wymawiania słów plus ocena sytuacji razy suma prędkości opadania samolotu i prędkości podnoszenia się zbocza - tyle, że pilot na wariometrze widział tylko prędkość opadania samolotu względem powietrza).

          6. Niewyłączony autopilot powrócił ster do pozycji stabilizacji toru, bo pilot nie poruszał kolumną steru (utrzymywał ją w pozycji odchylonej ale bez ruchu). Samolot opadał więc praktycznie bez hamowania w pionie. Prędkość podnoszenia się zbocza zwiększała prędkość zbliżania się do ziemi o ok. 5-6m/s.

          7. Pilot zorientował się dopiero po ok. 4 sekundach, że coś jest nie tak i samolot nie hamuje w pionie, wtedy nastąpiło gwałtowne szarpnięcie sterami i wyłączenie stabilizacji w autopilocie ... tyle, że już byli zbyt nisko, a do tego jeszcze z boku osi pasa.

          Co do lotu obok osi, to wygląda, że chyba mieli wiatr boczny (z prawa na lewo) na większych wysokościach, bo na rysunku 25 widać, że od 10:38:20 pracują tylko prawa lotka i prawa lotka interceptor (wychyla się w górę gdy prawa lotka wychyla się w górę) tak jakby samolot cały czas usiłował skręcać w prawo dla utrzymania kursu (korekcję przeprowadzał autopilot, bo brak jest ruchów wolantem). Druga możliwość, to że ich przechylało na lewo (asymetria masy ?) i autopilot co chwilę poziomował samolot (stabilizacja przechyłów). Lewa lotka-interceptor wychylała się tylko przy czwartym zakręcie, a ona się wychyla synchronicznie z lewą lotką. Potem jeszcze na chwilę w końcówce wychyla się lewa lotka ale praktycznie cały czas jest praca prawą lotką.

          7. Ni
      • qwakacz Re: To nie jest dokładnie tak ... 08.04.11, 19:35
        absurdello napisał:

        > Odejście w trybie automatycznym jest częścią podejścia w trybie automatycznym (
        > lub kierowanym). Przy podejściu automatycznym samolot samolot kieruje się sygna
        > łami z nadajnika ILS dla utrzymania się na ściezce,>
        > Jeżeli na lotnisku jest ILS, to pilot włącza przyciski GLISSADA, który powoduje
        > podłączenie sygnału poprawek kursowych
        > Przycisk "Odejście" nie jest przyciskiem ratunkowym tylko takim upraszczaczem/u
        > przyjemniaczem pracy pilota

        Nie wiem czy dobrze wiążę to co napisałeś z tym co pisze tu:
        www.aviation.home.pl/old/newbie/goaround.html
        "polecenie przerwania podejścia z podaniem instrukcji dalszego zachowania:-) Jeśli kontroler nie wyda instrukcji zachowania się po Go Around, obowiązują was te opublikowane na mapkach podejścia"

        Rozumię to tak że w przypadku lądowania z ILS przyciski Lądowanie /Odejście są przyciskami zależnymi i tylko jeden z nich może być włączony . W trybie ILS autopilot realizuje lądowanie według ILSu w trybie Odejście kontynuuje lot według komend przekazanych przez ILS ? Czy ILS może przesyłać komendy co do odejścia ? Gdyby tak to już to wszystko jasne bo autopilot analogowy , nieprogramowalny nie będzie miał wczytanej mapy podejścia tak więc w trybie odejścia potrzebne jest działanie pilota .
        • absurdello W skrócie jest tak: 08.04.11, 23:59
          Jeżeli jest ILS, to autopilot może wykonać za pilota także 4 zakręt, co wymaga ustawienia kursu lądowania. Na pulpicie są dwa przyciski:

          Zachod - włącza automatyczne sterowanie kierunkiem
          Glissada - włącza automatyczne sterowanie zniżaniem

          Z lotniska są nadawane 4 wiązki prowadzące: dwie dla płaszczyzny poziomej i 2 dla pionowej.

          Na pokładzie te wiązki odbiera urządzenie Kurs70MP i na ich podstawie wytwarza dwa sygnały poprawek :

          εk - poprawka dotycząca kierunku = 0 jeżeli samolot idzie dokładnie w osi ścieżki

          εg - poprawka dotycząca wysokości =0 gdy samolot jest w pionie dokładnie na ścieżce,

          jeżeli dana poprawka jest różna od zera, to autopilot tak koryguje tor lotu by oba sygnały
          poprawek sprowadzać do zera.

          Odejście w trybie automatycznym należy wykonywać przy podejściu na klapach ustawionych na 45 stopni (instrukcja to wyraźnie zaznacza).

          W momencie wciśnięcia Odejścia, jeżeli był włączony przycisk Glissada (tylko wtedy to zadziała) następuje:

          1. Skasowanie funkcji Zachod i Glissada (gasną przyciski Zachod i Glissada na PN-5)
          2. Zapalenie różnych kontrolek sygnalizujących zmianę sterowania
          3. Włączenie przesuwania, z maksymalną prędkością, dźwigni silników na ciąg startowy
          4. Jak dźwignie dojadą do pozycji końcowej (co najmniej 2), to automat ciągu przełącza się samodzielnie do trybu Gotowość.
          5. Autopilot zaczyna realizować przeginanie toru z opadania na wznoszenie wraz ze stabilizacją prędkości. Wartości stabilizowanej prędkości są zależne od położenia klap.

          Działanie i zależność tych funkcji jest pokazana na wykresach rysunku 44, aczkolwiek tam piloci robią podejście na klapach 36 co teoretycznie jest niezgodne z zaleceniami instrukcji obsługi (ta, którą dorwałem jest z 2000 roku).

          W instrukcji są też sytuacje gdy pilot powinien wykonać odejście na drugi krąg:

          Przy locie na prostej do lądowania dowódca statku powietrznego jest zobowiązany
          przerwać zniżanie i odejść na drugi krąg, jeżeli:

          - jeżeli napotka niebezpieczne zjawiska meteorologiczne lub skupiska ptaków, przedstawiające zagrożenie dla wypełnienia lądowania,

          - w warunkach silnych opadów deszczu gdy widoczność jest mniejsza niż 1000m

          - załoga otrzymała informację o faktycznych warunkach lądowania poniżej
          minimów, także w przypadku gdy nawiązano kontakt wizualny z naziemnymi
          punktami orientacyjnymi,


          - jeżeli przed nawiązaniem kontaktu wzrokowego ze światłami zbliżania zadziałała
          sygnalizacja wysokości decyzyjnej lub/i sygnalizacja niebezpiecznego zbliżenia do ziemi (TAWS)


          - jeżeli po minięciu dalszego markera odchyłki względem kursu lub/i
          prędkość pionowa przekraczają dopuszczalną,

          - jeżeli do momentu osiągnięcia wysokości decyzyjnej, parametry ruchu samolotu
          lub jego położenie nie unieżliwiają bezpiecznego lądowania,

          Odejście na drugi krąg nalezy oceniać jako właściwą decyzję dowódcy samolotu.
          Nikt nie ma prawa kwestionować decyzji dowódcy, tym bardziej podejmować
          ztego powodu, przeciw niemu kroków administracyjnych.


          ale widac instrukcje są po to aby je omijać albo tylko dla ruskich ;))
    • jot-es49 Re: co za idiota projektował ten uchod 08.04.11, 14:44
      niegracz napisał:
      > W tym przypadku - wg oficjalnej wersji katastrofy - byl to czynnik decyduja
      > cy o katastrofie.
      > gdyby uchod zadziałał natychmiast -samolot nie uderzył by w brzoze
      > i odleciał by.

      Jakoś nie zwróciłem uwagi na "decydujący czynnik" jakim był uchod.

      Gdyby przestrzegali RLS i prawidłowo reagowali na komunikaty TAWS a nawet jeśli zareagowali by na "Horyzont 101" - nie mielibyśmy rocznicy!



      --
      GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM
      ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM. (K.I. Gałczyński - 1953)

      Zobacz - fotoforum.gazeta.pl/a/51835.html
      • don_eugenio Re: co za idiota projektował ten uchod 08.04.11, 15:22
        > Jakoś nie zwróciłem uwagi na "decydujący czynnik" jakim był uchod.
        > Gdyby przestrzegali RLS i prawidłowo reagowali na komunikaty TAWS a nawet jeśli
        > zareagowali by na "Horyzont 101" - nie mielibyśmy rocznicy!

        Jedyne wyjście na uniknięcie katastrofy to tylko gdybyśmy nie dopuścili w 2005 roku dwóch pieniaczy i zawistników z przerośniętym EGO do władzy.
        Nieudolność i głupota tych dwóch pseudopolityków musiała w końcu doprowadzić do katastrofy.Nie ma się co łudzić że gdyby nie Smoleńsk to byłoby cacy.Prędzej czy później nieodpowiedzialność i bezmyślność tych dwóch i tak doprowadziłaby do katastrofy.Wiemy co było po Gruzji ,do dziś uważają że to Prezydent Kaczyński miał rację a pilot to tchórz.Nie wyciągnęli żadnych wniosków ,przecież to oni zawsze mają rację.
        A intuicja podpowiada mi że to jeszcze nie koniec nieszczęść jakie zafunduje nam ta opcja politykierstwa.Śmierć w biurze łódzkim to dla nich nie czas na refleksję a tylko wykorzystywanie tego do dalszej zadymy.
        Niestety ,z tej dwójki zginął ten trochę lepszy,a została wyjątkowa kanalia ,dla której satysfakcję byłaby wojna domowa.I dąży do tego nawet po trupach.
        Powiadam jeszcze raz ,istnienie Jarosława Kaczyńskiego w polityce doprowadzi do kolejnej katastrofy ,ta kanalia nie popuści dopóki nie dopnie swego.
        --
        A.Tupolew -konstruktor samolotu
        Lech Kaczyński-destruktor samolotu
    • bling.bling Re: co za idiota projektował ten uchod 08.04.11, 15:40
      to przecież nie ma żadnego znaczenia. Katastrofa w Smoleńsku była wypadkiem systemowym. Spowodowana nie była jednym raptownym i niemożliwym do przeciwdziałania ani do przewidzenia zdarzeniu. Jako awaria systemu jej przyczyną był cały ciąg uchybień, który musiał znaleźć swoją konsekwencję. Przerwanie tego łańcucha uchybień w każdym jego momencie mogło było nie mieć takich konsekwencji ale tak naprawdę jedynie by ją przesunęło w czasie. To że ruskie 'źle' zaprojektowali jeden guzik za nic nie usprawiedliwia systemowego braku wiedzy pilota na temat tego guzika właściwej obsługi.
      --
      Skala blingage skalą błyskotliwości forumowej
      *** -3 gwiazdki, błyszczysz niczym słońce
      ** -2 gwiazdki, dzięki tobie forum lśni
      * -1 gwiazdka, jasny punkt
      • niegracz Re: co za idiota projektował ten uchod 08.04.11, 17:24
        bling.bling napisał:

        > to przecież nie ma żadnego znaczenia. Katastrofa w Smoleńsku była wypadkiem sys
        > temowym. Spowodowana nie była jednym raptownym i niemożliwym do przeciwdziałani
        > a ani do przewidzenia zdarzeniu.
        ..
        ???
        skąd wiesz?
        powtarzasz to co lansują niektóre gazety i niedouczeni pismacy

        bez zbadania wraku nie można wykluczyć ani awarii technicznej ani aktu terrorystycznego

        Jednak gdyby trzymać się oficjalnych relacji z przebiegu katastrofy to widac wyraźnie że co najmniej 2 sprawy -w tym jedna elementarna zab]pobiegłyby katastrofie:
        w tych samych warunkach atmosferycznych i przy zejsćiu nawet na 80 m

        1. gdyby lecieli po scieżce
        2. gdyby funkcja uchod działała po naciśnięciu przycisku
        --
        Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
        • bling.bling Re: co za idiota projektował ten uchod 08.04.11, 17:47
          > skąd wiesz?
          > powtarzasz to co lansują niektóre gazety i niedouczeni pismacy
          >

          A ty skąd wiesz?

          --
          Skala blingage skalą błyskotliwości forumowej
          *** -3 gwiazdki, błyszczysz niczym słońce
          ** -2 gwiazdki, dzięki tobie forum lśni
          * -1 gwiazdka, jasny punkt
              • absurdello Swoją drogą, to słuchając tych ostatnich krzyków 10.04.11, 12:37
                odnoszę wrażenie, że "K...mać" i "aaaaaaa k....a" krzyczała ta sama osoba (drugi pilot?)

                ciągle się zastanawiam co się działo z dowódcą, jego nie słychać, a przecież miał swój oddzielny kanał na rejestratorze CVR ... dlaczego nie słychać jego żadnych poleceń do załogi, nie wiem: kontroli wysokości, prędkości opadania, prędkości lotu, jakichkolwiek uwag co do lotu.
                Nikt z członków załogi nie reaguje też na nietypowe parametry lotu (nadmierną szybkość opadania, duży kąt podejścia).

                A dodatkowo ZERO odczytów prędkości pionowej (co jest obowiązkiem bnawigatora), prędkości podejścia ...
                • qwakacz Re: Swoją drogą, to słuchając tych ostatnich krzy 10.04.11, 13:57
                  Przypuszczam że tego można by się dowiedzieć od znajomych dowódcy ,rodziców ale obawiam się że nikt prawdy już nie powie .
                  Przypuszczam zę psychologia zna takie przypadki i najłatwiej je zaobserwować u własnych dzieci .
                  Wygląda to następująco : Załóżmy że dziecko siedzi przed komputerem i jest na finiszu fascynującej gry a my każemy mu przerwać i posprzątać w pokoju . Dla dziecka to żaden problem -przecież skończy zaraz grę i potem posprząta ale po co sprzątać jak i tak zaraz będzie bałagan . Po chwili dochodzi do kłótni i wyłaczamy dziecku komputer .
                  Od tej chwili z dzieckiem nie ma kontaktu ,działa jak zaprogramowany robot , nie odzywa sę i naburmuszone , obrażone na cały świat sprzata pokój .
                  Takie zachowanie nie jest obce i dorosłym , podobnie zachowują się gdy otrzymają idiotyczne w ich rozumieniu polecenie czy rozkaz . Wykonaja go chociażby po to aby pokazać że efekt jego wykonanania będzie taki jak przewidzieli oni a nie ich przełożony . Często wykonują go z mocnym postanowieniem że gdy polecenie wykonają to zaraz potem napiszą podanie o zwolnienie bo z idiotami nie będą pracować .
                  W konkretnym przypadku Dowódca mógł także wykonywać idiotyczne polecenie lądowania , chciał się skupić i wylądować , pewnie też się wewnętrznie gotował i obiecywał sobie że to już jego ostatni lot z takimi kretynami. Takie wewnętrzna burza mogła mu zakłócić zdolność trzeźwej oceny sytuacji że to co robi może doprowadzić do tragedii.
                  Nie wiem czy pilotom przeprowadza się badania psychologiczne i ocenia ich reakcję w podobnych sytuacjach.
          • niegracz Re: naucz sie wreszcie czym jest sciezka 09.04.11, 08:24
            madameblanka napisała:



            > ścieżka w podejściach nieprecyzyjnych jest drugorzedną sprawą..
            >.
            sciezka to podstawa
            po to ja wymyslono
            i po to jest w dokumentacji lotniska

            i dlatego ma 10 km długosci a nie np. 3 czy 5

            niby interesujesz się katastrofą a po roku nie wiesz dlaczego sciezka jest taka jaka jest( kat , kierunek, dlugośc _

            otóż pokazuje i objasniam

            sciezka jest nie tylko po to aby nakierowac na pas ale także by ustabilizowac parametry lotu takie jak predkosc i predkosc opadania

            dlatego ma stały kąt nachylenia by samolot stopniowo tracił prędkośc\
            dlatego jest odcinkiem prostej by samolot nie wykbnywał juz manewrów które zawsze się wiążą ze zmianą predkosci

            na ścieżce pilot powinien wykonywac tylko drobne korekty kursu i trzymac się jej
            bo to zapewnia bezpieczne lądowanie

            każde zejście zę sciezki to zagrożenie
            nawet na 5 km od pasa

            w przypadku katastrofy w Smoeleńsku kontroler winien zabronić podejscia gdy samolot zanalazł sie na 6-5 km od pasa daleko poza górną odchylka ścieżki


            --
            Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
            • don_eugenio Re: naucz sie wreszcie czym jest sciezka 09.04.11, 09:12
              niegracz napisał:
              ścieżka w podejściach nieprecyzyjnych jest drugorzedną sprawą..

              > sciezka to podstawa
              > po to ja wymyslono
              > i po to jest w dokumentacji lotniska
              w dokumentacji jest że przy widoczności 400 metrów nie wolno lądować samolotom typu Tu154 - czyli to piloci złamali regulamin - WINNI PILOCI

              > niby interesujesz się katastrofą a po roku nie wiesz dlaczego sciezka jes
              > t taka jaka jest( kat , kierunek, dlugośc _
              Ty się interesujesz bardzo ,szkoda tylko że jesteś głupi jak but - po roku nie wiesz że była mgła i widzialność 400 a potem jeszcze 200 - PILOCI WINNI



              > na ścieżce pilot powinien wykonywac tylko drobne korekty kursu i trzymac
              > się jej bo to zapewnia bezpieczne lądowanie
              > każde zejście zę sciezki to zagrożenie
              > nawet na 5 km od pasa
              Właśnie PILOT POWINIEN!!!
              A pilot miał tę ścieżkę w d.... ,czyli tam gdzie Ty rozum
              > w przypadku katastrofy w Smoeleńsku kontroler winien zabronić podejscia gdy...
              nic kontroler nie powinien ,głupi jesteś
              jedynym który mógł coś rozkazać naszym WINNYM PILOTOM był WSPÓŁWINNY P.Lech Kaczyński - niestety,mieliśmy Prezydenta z rozumem dziecka
              --
              A.Tupolew -konstruktor samolotu
              Lech Kaczyński-destruktor samolotu
        • absurdello Ja bym dodał punkt nr. 0 !!! 08.04.11, 18:36
          0. Gdyby po informacji "Arek, teraz widac 200" podanej na 2 minuty przed rozpoczęciem zniżania, a 4 minuty przed katastrofą, zastanowili się i odlecieli "w automacie" na zapasowe albo chociaż dali sobie czas na zastanowienie robiąc oblot lotniska (dla rozpoznania rozwoju pogody).

          A dodatkowo, to powinni pilotom wojskowym wożącym pasażerów, powiesić taką dużą kartkę z napisem widocznym także dla odwiedzających.

          "PO PIERWSZE BEZPIECZEŃSTWO GŁUPCZE !!!"

          Cóż komu po wykonaniu zadania jeżeli ktoś skończy na cmentarzu.
        • qwakacz Re: co za idiota projektował ten uchod 08.04.11, 19:09
          niegracz napisał:

          >co najmniej 2 sprawy -w tym jedna elementarna zab]pobiegły
          > by katastrofie:
          > w tych samych warunkach atmosferycznych i przy zejsćiu nawet na 80 m
          >
          > 1. gdyby lecieli po scieżce
          > 2. gdyby funkcja uchod działała po naciśnięciu przycisku

          3 . gdyby Rosjanie pobudowali pas startowy w tym miescu gdzie celował samolot - zapomniałeś dodać.

          Niegracz gdy czytam te twoje wypociny to pojawia mi się przed oczami klient który przychodzi do serwisu obłamanym obiektywem i żąda naprawy gwarancyjnej bo według niego apart źle zaprojektyowano . Gdyby aparat był dobrze zaprojektowany to obiektyw przy upadku nie miał prawa się oberwać .
          Czy gdy jadąc samochodem w w centrum miasta 100 km/h, nie zdołasz wyhamować i rabniesz pieszego na przejściu to będziesz utrzymywał że xle zaprojektowano pedał gazu w samochodzie bo powinien się blokować już przy 50 km/h ?
        • pszb Re: co za idiota projektował ten uchod 08.04.11, 21:38
          1. gdyby lecieli po scieżce
          2. gdyby funkcja uchod działała po naciśnięciu przycisku

          Lansujesz zwyczajne gdybanie.
          To piloci mieli obowiązek znać samolot i wiedzieć jak działa ten uchod.
          Te odchyłki od ścieżki nic nie znaczą jeśli się nie schodzi tak nisko. No i nic nie wiadomo kiedy i czy nacisnęli ten uchod.


          --
          Oszuści i manipulatorzy przegrywają - JK
    • ws21 Łoj, fachowiec.... 08.04.11, 18:43
      Tym wpisem się pogrązyłeś. Jak można poważnie traktować osobę wypisującą podobne bzdury?
      "Uchod" do działania nie potrzebuje ILS-ów ani żadnej nowej elektroniki.
      Jest dokładnie odwrotnie niż wynika z Twojego wpisu. No nowa technologia wyłącza "Uchod", a dokładniej przeciwdziała sterami.
      Gdybyś zadał sobie trud i poczytał choćby wyniki dochodzenia MAK wiedział byś, ze "Uchod" zadziałał, a elektronika przeciwdziałała.
      • niegracz Re: co za idiota projektował ten uchod 08.04.11, 21:10
        ws21 napisał:

        > Tym wpisem się pogrązyłeś. Jak można poważnie traktować osobę wypisującą podobn
        > e bzdury?
        > "Uchod" do działania nie potrzebuje ILS-ów ani żadnej nowej elektroniki.
        ...
        sam sie kompromitujesz

        chodzi o zadziałanie trybu uchod niezleznie od tego czy owego

        na zasadzie czarnej skrzynki ( cybernetycznej)\

        układ ma wejście i wyjscie

        jeżeli na wejsciu da sie okreslone polecenie
        to na wyjsciu ma się pojawic okreslona ( takze w czasie) reakcja

        blokowanie tego przez owe jest błędem projektanta

        a w tym pzypadku przyczyniło sie do katastrofy
        ( jeżeli wierzyć oficjalnej wersji - co do której sa powazne watpliwośći)

        --
        Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
        • qwakacz Re: co za idiota projektował ten uchod 08.04.11, 22:23
          niegracz napisał:

          > układ ma wejście i wyjscie
          > jeżeli na wejsciu da sie okreslone polecenie
          > to na wyjsciu ma się pojawic okreslona ( takze w czasie) reakcja.

          Twój poziom rozwoju zatrzymał sie chyba na dzwonku przy drzwiach - bo on dokładnie tak działa .
          Gdybyś jednak zapoznał się chociażby z działaniem ABSu to byś się dowiedział że wciśnięcie hamulca nie koniecznie oznacza gwałtowne zatrzymanie kół . Kiedys tak było i okazało się że z tego powodu dochodziło do katastrof - znalazł sie mądry który obmyślił układ który bierze pod uwagę czynniki zewnętrzne a nie tylko wolę kierowcy.
        • absurdello Przycisk "Odejście" nie jest przyciskiem ratunkwym 08.04.11, 22:29
          tylko "wodotryskiem" ułatwiającym życie pilota, a do tego wg instrukcji używa się go tylko przy podejściu automatycznym, które jest używane gdy na lotnisku jest ILS. W pozostałych przypadkach robi się odejście ręczne:

          1. Komenda odchodzimy
          2. Silniki na startowy,
          3. Potwierdzenie przez mechanika "Silniki na startowym"
          4. Klapy na 28
          5. Gięcie toru operowaniem sterem wysokości
          6. Schowanie podwozia jak pojawi się wznoszenie
          7. Nabór wysokości, zwiększanie prędkości z kolejnym chowaniem klap aż do zupełnego schowania i schowanie reflektorów.
          8. Po osiągnieciu wysokości kręgu zdjęcie mocy z silników i podjęcie decyzji co do dalszego działania.

          Na lotnisku nie było ILS-u
          Przycisk Glissada wymagany do zadziałania odejścia z przycisku nie był włączony.
          Klapy nie były na 45 (instrukcja z roku 2000, podaje, że odejście w automacie robu się tylko z klap 45)

          Z czego wynika, że musieli robić odejście ręczne, bo nie przypuszczam, by kapitan po 2200 godzinach nalotu na TU154M nie wiedział co musi być włączone w autopilocie przed odejściem.
          • niegracz go around jest też przyciskiem ratunkowym 09.04.11, 08:17
            absurdello napisał:

            > tylko "wodotryskiem" ułatwiającym życie pilota, a do tego wg instrukcji używa s
            > ię go tylko przy podejściu automatycznym,
            .
            w normalnie projektowanych samolotach jak Boeing czy Airbus

            nie ma żadnych przeciwskazan aby zaprojektowac uchod tak by działał
            niezależnie

            gdy w trakcie podchodzenia zdarzy sie jakas sytuacja nadzwyczajna
            np. pojawi się przeszkoda na pasie
            pilot ma wątpliwosci czy podejscie sie uda( np w złych warunkach pogodowych)
            wciska go around i odchodzi

            i o to chodzi

            --
            Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
        • ws21 Stawiasz karetę przed wołem. 09.04.11, 08:56
          Jestem sopecjalistą od cybernetyki i informatyki, więc nic mi tłumaczyć nie musisz. Tu mamy sytuację, że do starej konstrukcji z przyciskiem "Uchod", działającym pewnie analogowo, pomysłowy Dobromir dołożył elektronikę, ingerującą w jego działanie. Zgrać tego nie potrafił, lub się nie dało, więc po prostu zapisał, że nie wolno obu urządzeń używać w tym samym czasie. Dlatego zakazał uzywania automatyki do lądowania na lotniskach bez ILS....
          Naszym wojskowym czytać się nie chciało albo mieli te zasady głęboko w d.....
          • absurdello Nic nie dołożono, przycisk działa jak działał, 10.04.11, 17:32
            tyle, że mam wrażenie, że jego działanie jest przekazywane z pokolenia na pokolenie drogą tradycji przekazywanej ustnie ... bo instrukcja jest po rosyjsku.

            Jakoś nie znajduję innego wytłumaczenia do tego, że po roku od katastrofy ciągle jest podnoszone to pytanie choć pełny opis jest w dokumentacji TU154M (i to w kilku miejscach: w instrukcji pilotażu, w opisie ABSU (dziełko objętościowe, jeden tom ma 432 strony i trzeba poszukać informacji). Pomijam już to, że tę wiedzę, to powinni mieć piloci latający na TU154M, a wygląda, że jej nie mają. Informacji, w sprawach niejasnych, powinien też udzielić producent sprzętu.

            We wszytkich miejscach odwołujących się do przycisku "odejście" jest napisane, że musi być włączony przycisk Glissada na pulpicie PN-5 (pulpit przy dowódcy) a włączenie tego przycisku jest odnotowywane w rejestratorze parametrycznym (widać to na wykresach lotu z 6 kwietnia, gdzie jest robione odejście w automacie). Po wciśnieciu "Uchod" gasną przyciski Zachod (jeżeli był użyty) i Glissada oraz zapalają się kontrolki "Odejście" przed każdym z pilotów. Dzwignie silników przesuwają się na pozycję startową. Instrukcja zaznacza, że odejście z przyciskiem Uchod należy wykonywać przy klapach ustawionych na 45 stopni aby sekwencja stabilizacji prędkości była prawidłowa (mówią o tym fragmenty instrukcji datowane przed i po wyprodukowaniu naszych tutek, więc to musi być stały element działania autopilota - z resztą dziwne było by gdyby coś zmieniono, bo wtedy jakiś pilot szkolony na innej wersji autopilota mógłby sobie i innym zrobić krzywdę).

            W rozmowach nie ma żadnego komentarza, do niezapalenia się kontrolek "Odejście", niezgaśniecia "Zachod" i "Glissada", a zapis FDR-a pokazuje, że żadna z tych dwóch funkcji nie była włączona. Tak więc albo media coś kręcą albo komisja badająca sprawę nie zna instrukcji obsługi TU154M.
            • qwakacz A który Polak czyta instrukcję ? 10.04.11, 20:50
              Jak myślicie?Ilu nabywców telewizora czy samochodu przeczyta instrukcję od deski do deski ?
              Czytają czasem ale tylko tyle aby się dowiedzieć jak właczyć telewizor albo ruszyć samochodem. Piszę to bo jestemtego pewny ! Bardzo wiele magnetowidów zgłaszano do naprawy z banalnym prpblemem że po wrzuceniu kasety magnetowid czasami od razu włącza Play.Oczywiście naprawa była prosta i polegała na odesłaniu klienta do instrukcji.
    • qwakacz Kiedy mówimy że idiota wyzdrowiał ? 08.04.11, 19:53
      O idiocie można powiedzieć że wyzdrowiał gdy zaczyna dostzregać że ludzie wokół nie są idiotami .
      Dla większości pacjentów w szpitalach psychiatrycznych ludzie z problemami są na zewnątrz .
      A nasz Niegracz ma wokól siebie wyjątkowo dużó osłów , idiotów, krętaczy , dzieci i innych czortów .
    • bling.bling what does this button do? 08.04.11, 20:12
      www.reubenyau.com/wp-content/uploads/2008/08/att10.jpg
      nikkigsblog.files.wordpress.com/2010/03/this-button-do.jpg
      www.todaysbigfail.com/view/20090611
      www.motifake.com/image/demotivational-poster/0809/christa-mcauliffe-demotivational-poster-1221776224.jpg
      Popkultura pełna jest źle zaprojektowanych guzików

      --
      Skala blingage skalą błyskotliwości forumowej Zapraszam do galerii
      *** -3 gwiazdki, błyszczysz niczym słońce
      ** -2 gwiazdki, dzięki tobie forum lśni
      * -1 gwiazdka, jasny punkt
    • don_eugenio Re: co za idiota projektował ten uchod 08.04.11, 22:40
      a co za idiota zaprojektował niegracza? Bo tylko prawdziwy idiota mógł to zrobić?
      Jaki jest sens gdybania co by było?
      Jak wiemy my mieliśmy wszystko sprawne.
      1.sprawnego umysłowo Prezydenta
      2.znakomicie wyszkolonych i odpowiedzialnych pilotów
      3.trzeźwego generała
      to wszystko inne było złe i niesprawne,zwłaszcza jeśli to ruskie.
      a że nie ma dowodów? ruskie kłamią!
      proste(prostackie?) myślenie niegracza
      --
      A.Tupolew -konstruktor samolotu
      Lech Kaczyński-destruktor samolotu
      • qwakacz Ciekawostka dla Fizyka Katastrof - Airblue 202. 08.04.11, 23:38
        Ja podam tylko co ciekawsze fakty. Logika Fizyka Katastrof Lotniczych może jakoś je połączy a wynik zmusi do przemyślenia czy idiota był rzezcywiście idiotą .

        pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_Airblue_202
        "Do wypadku samolotu doszło rano 28 lipca 2010 r. 15 km od portu lotniczego w Islamabadzie podczas odejścia na drugi krąg, po wcześniejszym nieudanym podejściu do lądowania. W trakcie lotu panowały fatalne warunki pogodowe, w tym czasie nad Pakistanem padały deszcze monsunowe. Samolot w czasie odejścia na drugi krąg "Go Around" wleciał w gęstą mgłę za którą kryły się wzgórza Margalla i uderzył w nie".

        travel-fan.pl/news/katastrofa-lotnicza-w-islamabadzie/
        "Niejasne jest jednak, dlaczego maszyna znalazła się w przestrzeni powietrznej zamkniętej dla lotnictwa z powodu nieznacznej odległości od budynków prezydenckich i rządowych".

        Mam nadzieję że Niegracz jako biegły nam wszystko wyłoży , np to czy na pasie do którego podchodził samolot działał ILS bo dla mnie gdyby dla zamknietej przestrzeni działał to byłoby to nielogiczne.Ale moja logika działa inaczej jak Niegracza więc może się mylę . I jak to się stało że przycisk odejścia zadziałał jak dzwonek przy drzwiach a samolot sie rozbił . Niegracz masz okazję się wykazać .
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka